Login lub e-mail Hasło   

Jestem złą matką...

Ostatnio znajoma wprost mi powiedziała,że jestem złą matką. No cóż, czytając te wszystkie "mądre" artykuły o wychowywaniu dzieci - muszę się z nią zgodzić...
Wyświetlenia: 9.412 Zamieszczono 20/03/2009

-Nie prasuję i nigdy tego nie robiłam, co gorsza nie rozumiem po co miałabym tracić na to czas. Nie mam ciuchów które się gniotą, a eleganckie męskie koszule w razie potrzeby prasuje mąż,bo to jego... Ciuszki dziecka się nie gniotą i tyle, początki są i tak trudne,a że jestem złą matką to wolałam się wyspać i zrobić obiad niż padać nad deską.

-Jak mały ma kaszelek nie lecę do lekarza po antybiotyk. Tak, dopiero ciężka choroba zmusi mnie do wizyty u lekarza poza szczepieniami, może i jestem złą matką,ale jak na razie wychodzi nam to na dobre.

-Nie kupuję małemu zabawek. Poza klockami na gwiazdkę nie kupiłam nic,a i tak mnóstwo tego do sprzątania... Jestem leniwa i tyle, a mały i tak najchętniej bawi się łyżeczką i garnkiem.

-Nie kupiłam mu też specjalnego krzesełka do karmienia, super kojca, chodzika i setek innych niezbędnych rzeczy o których nie mam pojęcia. Zamiast wózka ma chustę, bawi się na dywanie, je u taty na kolanach...

-Nie ubieram małego jak na biegun polarny. Jedna warstwa więcej? Ok, ale jak jest zimno a dziecko naprawdę małe, a jak ja-zła matka wychodzę w bluzie z polaru to małemu też należy się tylko bluza i g. mnie obchodzą głupie miny sąsiadek- to ich dzieci chorują nie mój.

-Nie kupuję jedzonka w słoiczkach, ani też nawet nie gotuję oddzielnie dla dziecka - naprawdę zdrowo się odżywiam,wszystkiego wiadomo,że niemowlak nie może,ale większość i owszem, więc nie mam ochoty karmić małego według książek (zresztą każda przedstawia inne normy:) Tak, pozwalam mu jeść palcami i nie przeszkadza mi że rozgniata piąstką marchewkę i że łyżeczką zamiast jeść puka w kubek- normalny- niekapka też mu nie kupiłam!

-Nie wciskam mu jedzenia "za mamusię"- swój obiad jem sama! Jak nie jest głodny, jego sprawa- to duże i silne dziecko. Każdy ma prawo czegoś nie lubić jak mu nie smakuje to nie, zje coś innego.

-Raz na jakiś czas lubię wypić dobrego drinka, a małego zostawić na noc u babci.

-Mały dużo czasu spędza z opiekunką, a my podczas sesji wysłaliśmy go jeszcze na tydzeń do babci i nie dzwoniliśmy nawet codzennie pytać co z dzeckiem.

-Nie poświęcam się dla dziecka- ja zła matka nie chcę siedzeć z małym w domu, wolę zostawiać go z opiekunką i pracować, a nawet czasami wieczorem iść z mężem zabawić się na miasto. Te kilka godzin codziennych wspólnych spacerów i zabaw mi wystarczają. Weekendy spędzam głównie na uczelni,ale kilka godzin mam zawsze.

-Nie karmię go już piersią - wiem,że tak byłoby najlepiej, ale pierwsze 3miesiące,ok. Niestety karmienia z pracą połączyć się nie dało( niestety urlop macieżyński nie trwa wiecznie, a za wychowawczy nikt nie płaci), a jako zła egoistyczna matka wybrałam karierę.

-Jak go karmiłam olałam wszystkie "mądre" zakazy dotyczące diety matki karmiącej, unikałam, jak zawsze zresztą, produktów mocno przetworzonych: pomarańcze, czekolada, truskawki,kapusta... Mały jedynie miał kolkę po ryżu...

-Nigdy nie kąpałam małego w plastikowej wanience ( nie przepraszam-raz w pierwszy dzień w domu), wolimy dużą wannę i dużo wody do chlapania, a jak czasu mało to szybki prysznic we troje. A najchętniej basen.

-Pozwalam mu brudzić się i upadać, nie biegnę gdy się przewróci, a dopiero gdy naprawdę coś mu się stało. Nie wycieram mu non stop rączek i buźki. Nie chcę zajmować się nim za długo,więc wolę aby był samodzielny na tyle na ile dorósł.

-Nie chcę aby był prawnikem, lekarzem czy biznesmenem - to jego wybór i nie myślę o tym,jak będzie chciał być kucharzem- ok, aktorem-ok,żołnierzem-jakoś to przeżyję, byle był szczęśliwy. Nie będę planowała jego życia.

-Jak jestem zmęczona pozwalam małemu oglądać telewizję- uwielbia kanały muzyczne i informacyjne.

-Nie mamy sztywnego planu dnia, czasem mały nie jest wykąpany wieczorem, na wspólny spacer idziemy późnym wieczorem.

-Mały zasypia około 23-24 i wstaje ok 9-10 rano- to jego rytm i tyle i nie będę go zmieniać na siłę, bo nam to odpowiada.

 

 

W świetle wielu genialnych artykułów na stronach dla matek i wielu obiegowych opini - jestem złą matką...

Ale kocham małego i robię wszystko abyśmy byli szczęśliwi i wolę robić to co uznaję za słuszne ( w razie czego błądzić jest rzeczą ludzką), niż robić coś wbrew sobie.

Po co to napisałam? Nie wiem... Nie po to aby się wyspowiadać- nie żałuję przecież. Nie po to aby wyśmiewać te dzielne matki, które starają się być idealne- podziwiam je i ich wybór, jeśli dokonały go świadomie. Może chcę pokazać swoje stanowisko,że można żyć trochę inaczej... Może chcę aby ktoś pomyślał nad nadużywaniem zwrotu 'zła matka", 'dobra matka"? Może ktoś w komentarzach mnie oświeci i stanę się ciut mądrzejsza?

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1283
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1026
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 966
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 941
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 775
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 559
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 775
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 902
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 483
 
Autor
Artykuł



Nie jestem rodzicem, tym bardziej ekspertem w dziedzinie wychowywania dzieci, ale pewne fakty znam, i osobiscie najbardziej zmartwilo mnie to:

-Nie kupuję małemu zabawek. Poza klockami na gwiazdkę nie kupiłam nic,a i tak mnóstwo tego do sprzątania... Jestem leniwa i tyle, a mały i tak najchętniej bawi się łyżeczką i garnkiem.

Nie wiem czy pani wie, ale dziecko od najmlodszych lat,

...  wyświetl więcej

  lilith123  (www),  21/03/2009

Nie mówię,że ich nie ma tylko,że ich nie kupuję- ma ich naprawdę dużo i to sensownych, każdy znajomy przychodził z zabawkami już zanim mały się urodził, klocki kupiłam,bo ich nie miał... Uważam po prostu że nadmiar zabawek jaki widzę u znajomych to koszmar.

  Ania S.,  24/03/2009

Moim zdaniem jest Pani bardzo dobrą mamą. Wychowa Pani samodzielne, zaradne dziecko. Jestem nianią od kilku lat i zajmowałam się różnymi dziećmi, takimi, na które trzeba chuchać i dmuchać i takimi, które mają trochę więcej swobody. Te chuchane były ciągle chore, w ogóle nie odporne, łapały każdą infekcje. Mamy wszystko robiły za te dzieci, przez co dziecko w wieku 5 lat nie umiało w ogóle samo jeś ...  wyświetl więcej

Ile Pani ma lat?
Wychowywanie dziecka to szalenie ciężka praca. niech Pani pamięta , ze jego dzieciństwo, wynik socjalizacji pierwotnej uformuje jego mentalność.

Pani zadecyduje po części jakim będzie człowiekiem. Dziecko to cud, zywa istotna , którą Pani nosiła 9 mięsięcy w sobie. Czy nie powinno ono być dla Pani wszystkim?

Wiele ludzi marzy o dzieciach ale nie mają takiego szcześcia. Jeśli mówi Pani , że nie jest dobrą matką to bardzo zle.
Proszę zrobić wszystko by tą opinię o sobie zmienić.
Powodzenia:)

  lilith123  (www),  21/03/2009

Dziękuję za Twoje komentarze.

"-Nie poświęcam się dla dziecka- ja zła matka nie chcę siedzeć z małym w domu, wolę zostawiać go z opiekunką i pracować, a nawet czasami wieczorem iść z mężem zabawić się na miasto. Te kilka godzin codziennych wspólnych spacerów i zabaw mi wystarczają. Weekendy spędzam głównie na uczelni,ale kilka godzin mam zawsze.

-Nie karmię go już piersią - wiem,że tak byłoby najlepiej, ale pierwsze 3m

...  wyświetl więcej

  lilith123  (www),  21/03/2009

Dziękuję za komentarz- wydaje mi się że Pan jest człowiekiem myślącym samodzielnie,więc takie upodobnienie raczej złe nie jest. Fakt faktem- żałuję,że nie karmiłam go dłużej i chciałabym spędzać z nim więcej czasu...

Mi się podoba taki sposób pielęgnowania i wychowywania dziecka zaprezentowany w tym artykule.Jest bardziej zgodny z naturą człowieka I stwarza warunki dziecku do rozwijania samodzielności, niezależności i aktywnej twórczości. Jestem przeciwnikiem dostarczania tony zabawek, które nudzą dziecko po kilku minutach. Moja znajoma nie kupowała zabawek synkowi, bo goście ich przynieśli wystarczającą ilość ...  wyświetl więcej

Przedkładanie kariery, czy przyjemności własnych. niekarmienie piersią nad wychowanie to już przegięcie w drugą stronę. Dziecko do trzeciego roku potrzebuje bliskiego kontaktu z matką, to już każdy wie dlaczego.

  lilith123  (www),  21/03/2009

Dziękuję za Twój komentarz.

  zmora,  24/03/2009

Zgadzam się z panią Anią S. ;)
Pozdrawiam:)

Jesteś złą matką typu - a co tam, pier... - czyli typowa matka polka, tylko prawdopodobnie pierwsza która napisała jaka jest naprawde. Jeżeli już wie jaka jest to wie co zrobić. podoba mi się to. Ewolucja xD

Łukasz, ale czy dziecku dzieje się jakaś krzywda, czy jest bite, niekochane? Nie! Więc nie wiem o co chodzi..

uważam że jestyeś bardzo fajną mamą:) ghdybym jeszcze raz miała wybór to mogłabym byc twoim dzieckiem.;) czasem przerażaj amnie rodzice którzy traktuja dzieci jak swoją rzecz formujac je tak jak chcą nie zważajac uwagi na to ze dziecko rodzi sie już z pewnymi predyspozycjami. ty jak widać pozwalasz rozwijać sie swemu dziecku w jego własnym rytmie. w przyszłosci pewnie zaowocuje to tym ze bedzie kreatywne i otwarte i bedzie szanowało siebie tak jak ty sie szanujesz:) pozdrawiam ciepło:)

Ciekawy artykuł na bardzo ważny temat.

cześć
podoba mi się ten artykuł
niech żyje wolność dla matek!
precz z zasadami, a jeżeli to tylko te, które zaakceptujemy! Liczą się tylko ludzie
różnimy się tylko tym, że ja karmiłam każde młode przynajmniej dwa lata, właściwie rok, potem to tylko zabawa.. lubiłam
uważam, że nie jest ważna ilość czasu poświęconemu dziecku, a jakość, ja spędzałam z nimi dużo czas ...  wyświetl więcej

  lilith123  (www),  28/03/2009

Dziękuję Tobie i innym za wartościowe komentarze!

Chociaż jeszcze nie jestem rodzicem, to mogę powiedzieć, że Pani jest dobrą matką. Mi przez całe życie wmawiano, że tego i tamtego nie wolno, a i tak sam wolałem się przekonać dlaczego "NIE" wolno. Jak odczułem na włąsnej skórze to dopiero wiedziałem, co było złe.

Skończyłem studia mgr inż. i nikt mnie do tego nie pchał (jedynie sugerowano mi to), mimo że prymusem nie byłem.

Dzieck

...  wyświetl więcej

Ogólnie widać, że maluch ma dużo swobody. Z jednej strony to dobrze, ale uważam, że z tym nie należy przesadzać. Jedno co mnie zaniepokoiło: "-Mały zasypia około 23-24 i wstaje ok 9-10 rano- to jego rytm i tyle i nie będę go zmieniać na siłę, bo nam to odpowiada"
Dziecko samo nie zdecyduje przecież, o której ma iść spać (nie chodzi mi tutaj o płacz ze zmęczenia bądź w przypadku starszych dz ...  wyświetl więcej

  Darwolf  (www),  03/04/2009

Brawo, Lilith! Gdyby istniała reinkarnacja (?), chciałbym w następnym życiu mieć taką matkę.

Jesteś świetną matką.
Z zapartym niemalże tchem czytałem Twój tekst, a to rzadko mi się zdarza:)

Pocieszające jest, że są na tym świecie jeszcze porządne ludziska, którzy nie traktują dziecka jak świnki morskiej, nie biegają wokół niego na paluszkach, nie zarzucają go tonami zabawek- a za to rozwijają kreatywność, samodzielność, zmysły dziecka. Mały sam odkrywa świat, odkrywa co lub

...  wyświetl więcej

każde dziecko jest inne, ja mam dwoje i wierzcie mi, zmuszanie ich to jakiegoś sztywnego wzorku byłoby idiotyczne, jedno było od urodzenia rannym ptaszkiem a drugie nocnym markiem i tak było bardzo długo, ułożyło sie po swojemu dopiero w dorosłości... teraz oboje są rannymi ptaszkami.... ale jedno jest ułożone i staranne, a drugie jest wiercipiętą i kompletnym indywidualistą... nie które dzieci rodzą się już tak ukształtowane i z tak silną osobowością, że należy to uszanować...

  mangov,  03/04/2009

Myślę, że Twój syn wyrośnie na samodzielnego i zaradnego człowieka, obyś tylko nie zmieniła swojego nastawienia z upływem lat ;). Podobają mi się takie artykuły, uświadamiają ludziom, że proces wychowywania dziecka nie musi kolidować z innymi aktywnościami życiowymi, a jedynym celem człowieka w życiu jednak nie jest tylko rozmnażanie.

  moniks,  03/04/2009

Trochę smutno i niepokojąco brzmią niektóre wersy:

"Nie kupuję małemu zabawek
nie biegnę gdy się przewróci
Mały dużo czasu spędza z opiekunką
Zamiast wózka ma chustę
Jestem leniwa i tyle"

Życzę Ci, byś nigdy niczego nie żałowała.

Świetny artykuł! Jedyną rzeczą, której nie popieram to wczesne przerwanie karmienia piersią. Ale sama pani napisała, że tego żałuje, więc okej.

PS Czytając te słowa "Nie ubieram małego jak na biegun polarny." przypomniało mi się jak zimą widziałem dziecko w wózku, tak "obabuchane", że zastanawiałem się czy może w ogóle oddychać. Niektórzy naprawdę przesadzają z ubiorem - niekiedy dziecko (przepraszam za wyrażenie) ma mniejszą objętość od tych ubrań ;)

tak, bo dzieciak, jak się nie przewróci to się nie nauczy chodzić, alleluja, ona naprawdę kocha dzieci i naprawdę daje im szanse na swoje własne odpowiedzialne życie! Ona jest normalna! Oby więcej takich matek!

Proponuję zmianę tytułu . Im modern mother.

Znalazłam w końcu matkę, która wychowuje dziecko tak, jak ja to sobie wyobrażam w swoim życiu. NIe mam jeszcze dzieci, ale taktykę mam już opracowaną po mojej matce, a byłam wychowana dokładnie w sposób, o którym piszesz. Ja i mój o 10 lat młodszy brat. Nazywano nas brudasami, krytykowano mamę, bogate ciotki przywoziły nam zabawki na święta, współczując, że nie mamy nowej barbie. My mieliśmy mnóst ...  wyświetl więcej

Jesteś wspaniałą matką, pamiętaj. Wychowujesz dziecko tak, jak tego chcesz, nie sugerujesz się pismakami za kilka groszy.
Twoje dziecko będzie samodzielne, zdrowe, inteligentne, mądre. Zobaczysz :)
Ja byłam wychowywana w podobny sposób, jak Jaszczurka i Twój synek - mama i tata w pracy, a zajmowały się mną i moim bratem - ciocie, babcia i sąsiedzi. Nic mi nie ubyło. Jadłam, co mi dal ...  wyświetl więcej

Brawo za artykuł i za bycie wspaniałą matką... moje dziecko chowałam i nadal chowam tak samo jak ty, z małym ale... bo samotnie, ale ani mnie ani małemu to nie przeszkadza... nie prasuję, pozwalam mu się brudzić, z czego syn jest dumny przed kolegami, pozwalam samemu robić kanapki ostrym nożem i konstruować z drewna przy użyciu najprawdziwszych narzędzi z piłą włącznie, pozwalam wspinać się na drz ...  wyświetl więcej

  house777,  03/11/2011

Dzieki za to- nie prasuję, prasowanie uważam za dziwactwo , wiem kiedys była to kwestia dezynfekcji ,ale dziś w dobie pralek i proszków do prania to strata czasu, czasem zartuje ,że mam niepisaną intercyzę przedmałżeńską-nie prasuję.
Ja wychowuję syna tak aby umiał sam wszystko "koło siebie zrobić"- zgodnie z zasadą buddyjską- "zjadłeś,umyj swoją miskę".

  jotbe,  22/02/2012

Jesteś super matką! Przede wszystkim bardzo mądrą. Z obserwacji wiem, że zabawki tylko przeszkadzają. Małe dziecko tak naprawdę to nie potrafi się nimi bawić. Moje wnuki mają mnóstwo zabawek, jednak wolą własne "konstrukcje" z wszystkiego, co jest pod ręką. Tu oczywiście należy wspomnieć, że nie mają w zasięgu rączek niczego, czym mogliby zrobić sobie krzywdę. Zamiast ekstra samochodu wolą swój "s ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  22/02/2012

I o to chodzi...

Czytając ten artykuł pomyślałam: "Ufffff, wreszcie ktoś normalny". Również mam małego, obecnie prawie 2- letniego, synka. Obecnie kończę studia. Bardzo kocham swoje dziecko, ale tych kilka godzin spędzonych na uczelni jest dla mnie jak naładowanie bateryjek. Teraz doceniam jak bardzo potrzebny jest kontakt z innymi ludźmi. Tak samo czasem wyjście do kina z mężem, czy podrzucenie maluszka do dziadk ...  wyświetl więcej

Tuż przed Twoim artykułem przeczytałam inny, i bardzo Ci go polecam: http://eiba.pl/2 No właśnie, dziwne czasy nastały obecnie. Osobiście mogę pogratulować odwagi- ja wiecznie słuchałam że woda do kąpieli za zimna, że nie kładę poduszki i kołderki do wózka, że moje biedne dziecko pije sama wodę itd. Współczuję jedynie, że nie może ...  wyświetl więcej

Chciałabym mieć taką mamę. I chciałabym być taką mamą :) ja też jestem leniwa. Czasem nawet wyślę córkę z mężem samych do Teatru Małego Widza, a sama pójdę spać (tak, nie sprzątać/gotować/prać - niepotrzebne skreślić, tylko SPAĆ) :PP



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska