Login lub e-mail Hasło   

Cieniści ludzie

Stoi w kącie, odsunięty od reszty. Obserwuje cię. Gdy dostrzeżesz jego obecność znika. Czyżbyś stał się jego kolejną ofiarą? Cieniem nie jest. Człowiekiem? też nie..więc kim?
Wyświetlenia: 19.675 Zamieszczono 25/03/2009

Po zastanowieniu dochodzisz do wniosku, że to było tylko przywidzenie. Jednak wciąż pozostaje uczucie, że ktoś na ciebie patrzy. Przez kolejne tygodnie to zdarza się coraz częściej. Tracisz chęć do życia. Stajesz się marudny, przygnębiony…smutny, zdenerwowany. Choć nikt nie wiem jakim sposobem, sprawił to on-ciemniejszy niż ciemność….

 

Cieniści ludzie

są zaliczani do zjawisk nadprzyrodzonych. Zwykle, nie wiedzieć czemu, są przywiązani do jednej osoby lub miejsca. Często są widziani jako mające ludzki kształt sylwetki, przeważnie męskie, które niezauważone obserwują kogoś i znikają w chwili, gdy zostaną zauważone. Takie doświadczenie jednak nie zawsze tak wygląda. Podczas gdy jedni widzą ludzki kształt pozbawiony szczegółów, inni opisują obserwowane postaci jako bezkształtne wiązkowate czarne plamy lub wirujące kolumny czarnego dymu. Niektórzy czują towarzyszące tym postaciom zapachy, podczas gdy większość nie czuje nic…Tak długo, jak istnieją poszukiwania i zjawiska związane z duchami, tak długo pojawiają się także relacje o cienistych ludziach. Owi cieniści ludzie są opisywani jako niewyraźni, podobni do cieni, a ich pojawieniu się towarzyszy dziwne uczucie. Prawie zawsze przybierają męskie kształty, są wysocy i posiadają obszerną sylwetkę, zaś być może najdziwniejszą ich cechą jest to, że prawie zawsze są widywani z kapeluszami na głowach. Niekiedy mają czerwone oczy, które wydają się przeszywać cię na wskroś. Czy są to "zwykłe" duchy? Ludzie w większości odpowiadają przecząco. Cieniści ludzie zwykle wydają się nie mieć jakiegoś konkretnego celu swoich wizyt, nie emitują również negatywnych uczuć, wydaje się jednak, iż są oni na swój sposób nieżyczliwi. Ważnym elementem obserwacji cienistych ludzi jest to, że, inaczej niż w przypadku "konwencjonalnych" duchów, wydają się oni być świadomi naszej obecności. Często manifestacje odbywają się z udziałem bytów, które wydają się zajmować się swoimi codziennymi sprawami, rzadko bywają one zauważane, rzadko też próbują porozumiewać się z ludźmi. Cieniści ludzie wydają się być świadomymi naszej obecności i faktycznie wydaje się, że chcą, abyśmy czuli do nich niechęć lub strach.
Czy cieniści ludzie są źli? Skłaniam się ku stwierdzeniu, że tak, szczególnie z powodu negatywnej atmosfery, jaką wokół siebie tworzą. Jednakże dokumentacja negatywnych wydarzeń wywołanych przez cienistych ludzi jest dość skromna. Tak naprawdę w większości przypadków nawiedzeń zjawy pojawiają się stopniowo lub znikają, gdy tylko zostaną zauważone. Cieniści ludzie wydają się nie wypowiadać żadnych słów ani też nie zbliżają się do świadka, za to stoją przy wejściach i w kątach pomieszczeń.

 

 

 

-Jako nocny strażnik pracowałem w budynku w stanie  New Jersey i robiłem ostatnią rundkę tej  nocy. Światła w budynku były włączone ponieważ sprzątaczki właśnie wyszły. Schodziłem po schodach w celu sprawdzania kabiny i usłyszałem szelest za sobą. Zatrzymałem się i nadsłuchiwałem. Nagle powietrze stało się tak ciężkie, że nie mogłem zrobić wdechu. Zrobiło się przeraźliwie zimno. Zmusiłem się do obrócenia się i ujrzałem dwa „cienie” unoszące się ok. 14 stóp nad ziemią. Zamarłem ze strachu. Wtedy oni zniknęli, dosłownie wyparowali. Nie zdążyłem się im nawet dokładnie przyjrzeć. Jednak nikt nie uwierzył w to co widziałem.

 

-W moim domu mieszkam od około 12 lat. Nigdy nie zobaczyłem ich oko w oko ale mam uczucie że ktoś mnie obserwuje. Kiedy oglądając się zobaczę ruch w kącie nigdy nie zdołam przyjrzeć się im dobrze jeszcze raz. Moje psy widzą to coś, zaczynają TO gonić. Biegają zawsze w prawo od ściany. Jakoś mam wrażenie, że moje psy chronią mnie przed tym…

 

 To zdjęcie "cienistego bytu" zostało wykonane kamerą internetową
pod nieobecność lokatorki. Postać widoczna jest tylko na dwóch kadrach

-Gdy byłem młody zdarzyło się coś, czego dziesięciolatek nigdy nie zapomniałby. Pewnej nocy gdy spałem w swoim pokoju obudziłem się nagle bez wyraźnej przyczyny, i zacząłem rozglądać się po pokoju siadając na łóżku. wtedy jeszcze nie miałem zasłony na oknie więc gdy popatrzyłem w nie, zauważałem jak czarny cień wpatrywał się we mnie. To coś nie miało żadnej twarzy, było po prostu czymś w rodzaju ducha. Bałem się tak, że nie mogłem się ruszać a tym bardziej wstać i włączyć światło, więc ukryłem się pod kocem. Byłem także zaintrygowany, bo kto wpatrywałby się we mnie przez okno na drugim piętrze? Następnego dnia powiedziałem o tym swojej mamie (myślę, że mi uwierzyła)Rozwiesiła koc ponad oknem, tak że je zasłaniał, więc to nie martwiłem się już. Ale następnej nocy moja mama powiedziała mi, że ten czarny cień przyszedł i do niej. Zapaliła światło, ale to zniknęło. Zasłoniła zasłony i poszła spać. Co noc przypomniała mi by zasłonić wszystkie zasłony w domu. Po paru latach mojemu ośmioletniemu bratu przydarzyło się to samo. Obudził nas jego płacz i był aby wystraszony spać dalej w pojedynkę. Nie wiem do tej pory co to takiego było.

 

-Moja matka i ojciec się rozwiedli. Ojciec przeniósł się do starego domu w dzielnicy podmiejskiej i zapraszał mnie tam na weekendy. Spałem w pokoju gościnnym. Pewnej nocy coś mnie obudziło. Coś stało za moim łóżkiem. Będąc tylko jedenastolatkiem to wystraszyło mnie nie na żarty. Zamknąłem oczy i czekałem na najgorsze. Nic się nie działo. Otworzyłem oczy. To coś zbliżyło się, przeleciało nad moim łóżkiem i poleciało w dół, po schodach, w stronę pokoju ojca. Wyglądało jak… czarny duch. Po gruntownej kontroli pokoju, nic nie znaleziono, żadnych śladów, i już nikt nigdy nie zobaczył tego jeszcze raz w tym domu. Poza dziwnymi dźwiękami i sporadycznym odczuciem bycia obserwowanym.

 

-To był rok 1977, o ile dobrze pamiętam. Kilka lat po śmierci mamy tata właśnie powtórnie wyszedł za mąż i nagle miałem starszego brata i siostrę. Przeprowadziliśmy się do ich domu. To był szorstki początek dla mnie. Podlizywałem się, ale sprawiałem kłopoty w domu. Więc bardzo często nie byłem brany na poważnie. Jednej nocy moi kuzyni nocowali u mojej młodszej siostry i u mnie. Brian, mój cioteczny brat i ja spaliśmy w jednym pokoju a dziewczyny w drugim. Noc dłużyła mi się i zdecydowałem się zjeść jakąś przekąskę.  Szedłem w kierunku kuchni i zatrzymałem się w strachu ponieważ zauważyłem ponury, ciemny kształt przy wejściu do kuchni. To wydało się mieć kaptur albo spiczastą głowę. Zamiast oczu miało dwie świecące na czerwono plamy. Nie włączyłem światła w i stałem po ciemku. Nie zauważył mnie. Cienisty człowiek wydawał się być jeszcze ciemniejszy niż cień. Przerażony wróciłem do pokoju dziewczyn. Ona i mój kuzyn jeszcze nie spali. Zapytałem czy chcieliby zobaczyć coś naprawdę przerażającego. Wahali się, ale w końcu tam poszliśmy. Ponury kształt był wciąż tam jakby czekając na nas. Moja siostra chciała krzyczeć, ale Brian ją powstrzymał. To było oczywiste że obydwoje zobaczyli to coś ale bali się o tym powiedzieć. Moja siostra pobiegła z płaczem do rodziców. Tata poszedł sprawdzić korytarz pod kątem włamywacza, ale wszystkie drzwi były zamknięte na klucz Rodzice powiedzieli, że nie sądzą, żebyśmy zobaczyli ducha. Do dzisiaj, gdy pytam swoją siostrę czy ona przypomina sobie tamto zdarzenie ona "nie chcę rozmawiać o tym." mówi.

 

-Moja historia nie jest bardzo długa ale ślubowałam sobie jako kilkunastoletnie dziecko, że nigdy nie zapomnę co zobaczyłem. Mieszkaliśmy przez jakiś czas w dużym domu na Grant Street w Danville, Illinois. Na górze były 3 sypialnie i łazienka. Jeden z pokojów został przeznaczony do zabaw dla mnie i dla moich sióstr. To było wczesny wieczór gdy moja matka pomagała mi i mojej młodszej siostrze uprzątać pokój gry. Kazała mi zanieść coś do sypialni. Nie pamiętam co, ale pamiętam, że niosłam oprócz tego swoją ulubioną lalkę. Ta lalka była cała plastikowa, nawet włosy na jej głowie były namalowane. Sypialnia była w poprzek pokoju do gier. Drzwi były otwarte. Właśnie skręcałam w prawo do sypialni, trzymając lalkę, gdy zobaczyłam kątem oka, że z tyłu drzwi są uchylone i stoi w nich jakaś postać, cała czarna. Trochę jak duch, ale bardziej przypominała mężczyznę w kapeluszu albo kapturze. Kiedy zobaczyło że go widzę zbliżyło się od tyłu i spróbowało mnie złapać, ale zadrapało głowę mojej lalki. Nagle zniknął. Nie powiedziałam niczego mamie, pomyślałam że mi nie uwierzy. Mam 27 lat. Moje siostry, ja i mama opowiedziałyśmy sobie wszystkie dziwne rzeczy zobaczone w ciągu tych lat, i moja matka powiedziała nam, że widziała cienie ukrywające się w kątach.

 

 

 

Czym więc są Cieniści ludzie? Żyją pośród nas. Nie wiadomo skąd się biorą i gdzie znikają. Śledzą upatrzoną osobę. W jakim celu? Chyba nigdy się do końca nie dowiemy.

Podobne artykuły


11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 465
11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 468
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1719
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 510
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 734
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 959
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 623
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 483
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 574
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 313
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 446
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 585
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 312
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 371
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 617
 
Autor
Artykuł



  AlChemik,  25/03/2009

coś w tym jestem, pamiętam jak dziś sytuacje z dzieciństwa: stara kamienica, na klatce schodowej nie było światła, w pewnym momencie jakaś czarna postać przygarbionego mężczyzny przeleciała (przeszła?) z jednej ściany do drugiej.

no właśnie-ja dodałam ten artykuł bo kiedyś przeczytałam w internecie krótką notatkę o cienistych ludziach, ale jeszcze wtedy jeszcze w to nie wierzyłam. Mniej więcej miesiąc później zobaczyłam coś...coś takiego, że rozbudziło to moją fascynację parapsychologią. Podejrzewam, że był tylko wytwór mojej wyobraźni, ale cieszę się, że dzięki temu zaczęłam się interesować tym tematem. pozdrawiam.

cienisci ludzie? dziwna nazwa wg mnie. Zajmuje sie juz jakis czas parapsychologia i nie raz te "byty" widzialem. do końca nie wiem co to ale wydaje mi sie ze to na "swoj sposob" opiekunowie. Ostatnio w lesie przygladalem sie mu, a on mi (wlasciwie to nam ale to nie istotne), mial czerwone slepia, nie dostrzeglem czy ma kapelusz bo bylo zbyt ciemno, potem narnolmalniej w swiecie tak jakby sobie poszedl dalej.

Mmm...może powinniśmy wezwać pogromców duchów xD Paranoja...duchy, zjawy, wiedźmy.Jakim cudem ja jeszcze niczego takiego nie doświadczyłem?Odpowiedź jest prosta.Bo to nie istnieje.Nie ma na to żadnych dowodów, tak więc nie istnieje.A wypowiedzi ludzi, którzy są chorzy(psychicznie) raczej nie powinny być brane poważnie.Jak ktoś chce widzieć "ciemne postacie" to w końcu je zauważy.Psychoza to się na ...  wyświetl więcej

  Malaria,  30/03/2009

hm, cóż, to że nie wierzysz w duchy nie znaczy od razu że możesz nazywać to żałosnym. Nie potępiam tych, którzy wierzą w takie rzeczy...Ja po prostu się tym interesuję...!

Widziałam takiego będąc dzieckiem, przeczytałam o nich jakiś rok temu. Rok temu dowiedziałam się, że inni ludzie je widują, a ja widziałam mając rok. Tak, był cieniem mężczyzny w kapeluszu. Wytłumacz :)

A ja się interesuję...hmm...potępianiem ludzi, którzy w takie rzeczy wierzą.Naprawdę fajna zabawa.A żałosne dlatego, że brzmi to żałośnie.Cieniści ludzie?Gdzie te czasy, gdy były tylko krasnoludki i jednorożce xD

  AlChemik,  02/05/2009

na obecną chwile, na obecne czasy nikt nie jest w stanie obalić jak i również potwierdzić tego że istnieje życie pozagrobowe. Skoro nie masz normalnych argumentów, skoro temat Cię nie interesuje to po co komentujesz? ;]

Aż się zarejestrowałam żeby to napisać.
Jako małe dziecko, miałam może rok, może mniej, leżałam w łóżeczku. Wiadomo, jak to dziecko. Leżałam sobie i już. Nagle, ni z tego ni z owego, nad łóżkiem mym nachylił się mężczyzna w kapeluszu. Nie w cylindrze jak tu na zdjęciach, ale w takim zwykłym kapeluszu. Nie miał też czerwonych oczu, po prostu cień faceta, nachylał mi się nad łóżeczkiem i się ...  wyświetl więcej

  kore,  13/02/2010

Nie sądziłam że oni mają jakąś nazwę. Zawsze wydawało mi się że to tylko moja wyobraźnia, a tu okazuje sie że znajomego "pana w płaszczu i kapeluszu" inni również widują.
Pierwszy raz kiedy go widziałam znam tylko z opowieści. Miałam może 3 lata, byłam z mamą na wakacjach. Kiedy wieczorem niosła mnie na rękach do domku, ja patrząc się jej przez ramię powiedziałam - "tam za drzewem stoi pan ...  wyświetl więcej

Widziałam to coś jako dziecko, jak już napisałam, i był jednak zły. Ta złość jego to nie było "rozszarpię cię", bardziej ciekawość... "a co się stanie, jak temu dziecku urwę nóżkę?". Ty byłaś zaciekawiona, oni też ;)

  aino,  31/05/2010

Ja również miałam podobną sytuację jako dziecko, ale "mój" cienisty człowiek mnie nie przerażał, wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że nawet mnie "uratował". Jako małe, może 6-cio letnie dziecko cały czas miałam męczące koszmary - "budziłam" się w środku nocy, leżąc na wznak i nie mogąc wydobyć z siebie dźwięku (klasyczny paraliż senny) - po chwili zaczynałam czuć jakby kilkanaście dziecięcych (małyc ...  wyświetl więcej

  aino,  31/05/2010

Aha, nie miałam wrażenia, że ta postać była nieżyczliwa, czy chciała, żeby się jej bano - odebrałam ją raczej jako obojętnego obserwatora, który w tym jednym momencie na chwilę wydawał się zirytowany. I nie miał kapelusza, tylko kaptur od płaszcza.

  dagaa,  30/08/2012

Miałam tak samo już wiele razy. Zwłaszcza w wieku nastoletnim. To była zawsze ta sama lub tak samo wyglądająca postać. Niewiele większa od przeciętnego człowieka. Dostrzegałam ją gdzieś w przejściach domu kiedy się nagle odwracałam a ta postać szybciutko chowała się a nie rozmazywała od tak w powietrzu. Nigdy w kapeluszu i również nie powiedziałabym, że to "zła" postać. Raczej neutralna, nie chcąc ...  wyświetl więcej

@dagaa: ja mam tak do tej pory. I nie tylko ja bo z 5 osobowej rodziny widze to ja i moja siostra (ja 35 siostra 40 lat). Cien, postac o nie okreslonej plci ok 170cm wzrostu, przechodzaca z jednego rogu w drugi. Bez twarzy, po prostu cienisty owal, bryla. Nie odczuwam przy tym strach ani niecheci do "tego", zadnych zapachow, zimna. Nic. Po prostu jest.

Cześć, to jest strach, kiedy czegoś sie boimy, to dopada nas i paraliżuje. Kto to a co to? Masakra, hehhe
Lęk, przed jakimiś osobami czy coś zrobić. A może kiedy jesteśmy zmeczenie, podpowiada żeby odpocząć. Kurde nie wiem! Pozdawiam :)

W marcu przeprowadziłam sie z rodzicami i młodszym bratem do nowego mieszkania w kamienicy. Jakis czas po przeprowadzce moja mama opowiedziała mi, ze przebudziła sie w nocy i widziała w kacie pokoju stojący cień który niby przypominał ducha ke jednak był czarny. Kiedy go zauważyła po chwili zniknął. Minął jakis czas, zapomniałam o sytuacji. W tym czasie zostałam sama w domu, bo rodzice pojechali z ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska