Login lub e-mail Hasło   

Ciało fizyczne ma drugie ciało

Z aury można wiele wyczytać - stany psychiczne, emocje, choroby. Nie można do drugiej osoby zwracać dłoni z wyprostowanym palcem jak pistolet, bo ją się przebija.
Wyświetlenia: 9.286 Zamieszczono 25/03/2009

Będąc w szpitalu w odwiedzinach byłem świadkiem jak kobieta ukąszona przez żmiję narzekała na silny ból nogi mimo, że praktycznie był już wyleczona. Osoba znająca tajniki bioenergoterapii wykonała gesty nad bolącą nogą. Po upływie dosłownie około 5 minut ta pani z wielkim zdziwieniem stwierdziła, że nie czuje już bólu. Na następny dzień została wypisana ze szpitala. Jak to mogło się stać, że po wykonaniu gestów nie dotykając ciała ból minął. Czary, magia? Nieee! Zastosowane leki spowodowały usunięcie skutków ukąszenia żmij w ciele fizycznym. Natomiast nie usunęły nadmiaru jonów dodatnich zgromadzonych w miejscu ukąszenia w tzw. ciele astralnym.

Lakarze leczą ciało fizyczne, bo  nie wiedzą nic o ciele astralnym i nie umieją usuwać jonów dodatnich z ciała otaczającego ciało fizyczne.

Każdy z nas żyjących posiada ciało astralne widoczne jako aura, które wystaje poza ciało fizyczne do kilkunastu centymetrów – około 30 cm. To ciało astralne jest substancją eteryczną składającą się z siedmiu ciał, jest powieleniem ciała fizycznego. Posiada głowę, nogi, ręce, narządy. Widoczna jest dla ludzi widzących aurę lub dla ludzi będących jasnowidzami, tacy jak franciszkanin Czesław Klimuszko.

Aura przedstawiana jest szczątkowo na obrazach z osobami z świętymi (otok głowy). Ten otok tworzy  idealny model ciała fizycznego tzw. fantom. Osoby widzące aurę widzą tę aurę mieniącą się żywymi kolorami. Kolory zależą od zdrowotności w poszczególnych narządach (częściach tego fantomu) i aktualnych stanów emocjonalnych. Należy pamiętać, że stanom emocjonalnym przypisane są odpowiednie narządy, które tworzą pary np. płuca są związane z jelitem grubym. Jeżeli ktoś jest stale pod presją osoby dominującej ma stale płytki oddech to może mieć kłopoty z jelitem grubym i odwrotnie (patrz akupunktura) wątroba – złość, nerki (np. odstające uszy) – silny krytycyzm.

W sytuacji osłabienia danego narządu, wręcz przyszłej choroby zmienia się kolorystyka ciała astralnego w miejscu powstającej choroby na wiele miesięcy wcześniej nim się uzewnętrzni w ciele fizycznym. Więc można stwierdzić: najpierw choruje ciało astralne, a później ciało fizyczne. Dlatego też Ojciec Cz. Klimuszko był wspaniałym zielarzem, bo widział również aurę roślin, które mogą przeciwdziałać powstającym danym jednostkom chorobowym. Więc trafność tworzenia receptur ziołowych miał wysoką. W ciele astralnym kumulują się, jak w akumulatorze energie pozytywne i negatywne, bo takie występują w przyrodzie. Tymi energiami płynącymi z kosmosu jesteśmy bombardowani przez cały czas w każdej sekundzie naszego życia. Dobrze są opisane bóle fantomowe na stronie: https://pl.wikipedia.org. %C3%B3l_fantomowy  /wiki/  

                                                   Chodząc po ziemi zbieramy te energie, a szczególnie w miejscach długiego pobytu (praca, sen, relaks), w trakcie spożywania owoców rosnących w ziemi i nad ziemią (energia jin i jang), również poprzez oddech. W ten sposób właśnie ciało astralne ładowane jest energiami pozytywnymi i negatywnymi, bo ciało astralne jest akumulatorem energii dla ciała fizycznego. Nadmiar zgromadzonej energii negatywnej (jony dodatnie) powoduje powstawanie miejsc zapalnych i w konsekwencji choroby, ponieważ w miejscach osłabienia energetycznego następuje zmniejszenie ilości pozytywnych jonów ujemnych i zwiększonej emisji jonów dodatnich.

Mogą to być miejsca, nazwane przez radiestetów ciekami, żyłami wodnymi lub ostre uskoki itd. Również jony dodatnie emitują kwiaty jak np. róża chińska i powojowate - powinny być wyeliminowane, ponieważ są pasożytami. Żyją dzięki żywym istotom, a także innym kwiatom, które emitują jony ujemne. W naszym otoczeniu winno być jak najwięcej paproci, zielonobiałej trawki, bo właśnie one wchłaniają jony dodatnie i emitują ujemne. Należy stosować właściwe odpromienniki. Można dostać www.ciszak.pl lub na targach psychotronicznych w Gdańsku „Od wahadełka do gwiazd” na stoisku u pana Grzegorza Ciszaka.

 Aby przekonać państwa do tego, że to ciało astralne istnieje posłużę się opisem tak zwanej choroby fantomowej. Osoby nieposiadające np. nogi (ręce) skarżą się na swędzenia, bóle czy inne wrażenia w miejscu gdzie tej kończyny fizycznie nie ma. Właśnie to jest ta część ciała astralnego, jako noga, nogi. Ta aura otaczająca ciało fizyczne jest fantomem - idealnym modelem w tym przypadku naszego ciała fizycznego. Ciało astralne jest niezniszczalne za życia fizycznego, mimo usunięcia fizycznych części ciała. Rozpada się dopiero po około 90 (?) dniach po naszej śmierci fizycznej.

 Abyśmy się dobrze czuli, powinniśmy często stosować tusz. Jeżeli nie ma możliwości wzięcia tuszu przystępujemy do wykonywania gestów oczyszczania. Wówczas wykonujemy pociągnięcia dłońmi z wyprostowanymi palcami w obrębie tej aury  (do trzydziestu cm. od ciała fizycznego). Prysznic i te passy oczyszczają ciało astralne. Możemy przy silnym stresie otrząsać ciało fizyczne tak, jak pies wychodzi z wody. Właśnie to są sposoby na pozbycie się jonów dodatnich z ciała astralnego. Kąpiele w wannie dla przyjemności powinny być jak najrzadsze – powinny być częściej stosowane jedynie leczniczo.

 Z pewnością zwróciliście państwo uwagę, że w filmach USA często aktor grający jakąś rolę podchodzi do drugiego aktora i masuje mu powięź barkową. Prezydent George W. Bush będąc w Helsinkach w pewnym momencie, znienacka podszedł do pani kanclerz Angeli Merkel i zaczął masować właśnie jej powięź barkową.

 Jest to miejsce, gdzie gromadzi się energia wywołana stresami, gromadzi się jej bardzo duża ilość, ponieważ następuje przykurcz mięśni (blokada meridianów - kanałów energetycznych) i ta energia nie może dalej płynąć. W czasie stresu następuje tzw. chowanie głowy w piasek. Barki mimowolnie podnosimy do góry i w takiej pozycji mięśnie długo są przykurczone i niedokrwione. Jeśli ten stres trwa bardzo długo, wówczas mięsień czworoboczny (trapezoidalny) bardzo twardnieje i robi się jak ze stali, a dotyk wywołuje ból. Najlżejsze okrycie daje wrażenie noszenia dużego ciężaru.

 Stany stresowe maja wpływ na niedotlenienie organizmu, ponieważ w takich sytuacjach oddychamy bardzo płytko, wówczas łatwo nas wyprowadzić z równowagi. Dłuższy oddech w czasie prowadzenia nieprzyjemnej dyskusji daje czas na pomyślenie tego, co chcemy powiedzieć. Tego sposobu oddychania trzeba się nauczyć!!!

 Pasmo barkowe jest powiązane z podbrzuszem tak u pań jak i panów. Jeżeli ten mięsień czworoboczny szczególnie w części barkowej jest miękki to i satysfakcje bycia we dwoje są większe.

Najbliższych w domu, kolegów, koleżanki w pracy wręcz prosimy z odwzajemnieniem o rozmasowywanie pasma barkowego. Obojętnie jak, nawet przyłożenie dłoni i potrzymanie dłuższą chwilę daje ulgę. Nie krępujcie się tych odruchów serdeczności wobec drugiej osoby. To nie molestowanie. Każdy z nas ma bioenergię - inaczej byśmy nie żyli. A najlepiej udać się na zabiegi do masażysty.

 Jeżeli chcecie dodatkowo pomóc osobie bardzo zablokowanej to stojąc z tyłu tej osoby, położyć symetrycznie dłonie na barkach po bokach kręgosłupa. Ruchem powolnym i równoległym do kręgosłupa, muskając delikatnie sylwetkę opuszczać je kończąc poniżej pośladków. Każde pociągnięcie wykonywać równolegle i coraz dalej od kręgosłupa, od środka na zewnątrz ciała. Passy kończymy na bokach ciała. Następnie wykonujemy passy w poprzek pleców. Zaczynamy od okolic karku, a kończymy poniżej pośladków. Te wszystkie passy wykonujemy po około siedem razy na całej powierzchni tyłu sylwetki i powtarzamy - w sumie około trzy razy siedem pociągnięć. Po skończonym zabiegu trzeba obowiązkowo dłonie opłukać zimną wodą, by spłukać zebrane jony dodatnie z ciała astralnego lub zrobić to mentalnie. Osoby, którym wykonuje się taki zabieg mogą mieć odczucie chłodu nawet bardzo intensywnego - będą wdzięczne za okazaną serdeczność.

Ciała astralnego nie leczymy, tylko dbamy o jego czystość przez częste branie tuszu lub wykonywane passy na plecach lub nad chorą częścią ciała (omiatanie, przykładanie).

Środowisko medyczne (lekarze i pielęgniarki) z uwagi na duży kontakt z chorymi (emisja nadmiaru jonów dodatnich) szczególnie powinni dbać o czystość swego ciała astralnego.

 Więc chodzimy wyprostowani – barki opuszczone, wzrok skierowany przed siebie (nie na czubki butów) z nieschodzącym z twarzy uśmiechem. Oddychać w miarę głęboko. Zobaczycie jak ludzie mijani zaczną się do was uśmiechać, zobaczycie wówczas jak wspaniały i pełen kolorów jest otaczający świat.

 Ciało astralne również może sobie podróżować. Ale z tym trzeba być ostrożnym. Te wędrówki też mogą się odbywać w czasie tzw. drzemek. Dlatego nie można nagle, czy krzykiem te osoby przywoływać do codzienności. Te wędrówki są znane osobom, które przeżyły śmierć kliniczną. Później opowiadają „niestworzone cuda” – niby. Na te wędrówki zapraszam do książki np. pt. „Życie po życiu” autor A. Moody.

Ps. Ćwiczcie widzenie aury.

 

 

Podobne artykuły


12
komentarze: 21 | wyświetlenia: 4001
107
komentarze: 23 | wyświetlenia: 113215
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 68084
25
komentarze: 10 | wyświetlenia: 13446
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 10802
30
komentarze: 26 | wyświetlenia: 12310
19
komentarze: 10 | wyświetlenia: 22955
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 8129
157
komentarze: 114 | wyświetlenia: 68570
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 17842
35
komentarze: 13 | wyświetlenia: 12104
25
komentarze: 31 | wyświetlenia: 13922
22
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3383
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  26/03/2009

Dobry i optymistyczny art. Ludzie z amputowanymi kończynami maja kompletne ciało astralne często odczuwając mrowienie i swędzenie jak i bóle w w fantomowych kończynach .

O co chodzi z tymi 90 dniami?? Są jakieś przykłady/eksperymenty?

Szanowny Swistaku! Te fantomowe kończyny (to czego nie widzimy - widzą jasnowidze i ludzie widzący aurę) i nie tylko, można zobaczyć na zdjęciach kirlianowskich, przedmioty martwe jak kamień, metale też mają aurę. Wszytko ma swoje promieniowanie. Dziękuję za hojność. Wspaniałego dnia.

Witaj Yersis-ie! No właśnie, postawiłem tam znak zapytania, ponieważ różnie literatura opisuje czas żywotności ciała astralnego po śmierci. W księgach traktujących o śmierci jest 60 dni, 90 i dłużej, a nawet wspomniane jest, że zaraz po śmierci ginie to ciało - nie wiem, a dusza ulatuje. A jak wytłumaczyć pękające szkła, spadające obrazy - później okazuje się, że w tym czasie zmarła emocjonalnie n ...  wyświetl więcej

Dziękuję za łapanie i za talię! Tylko jak?

  adam4,  27/03/2009

A jak jest z ciałem eterycznym człowieka. [ Artur Powell ]

Szanowny Adam4! Ja tu napisałem tylko o jednym ciele i więcej na temat pozostałych nie będę pisał tym bardziej, że A. Powell zrobił to dobrze i inni też. Mnie chodziło wskazanie tego z czym na co dzień każdy może się spotkać. Opisuję to co ja spostrzegłem i jak należy postępować, aby to ciało było czyste - nie streszczam książek. Z tym ma sobie radzić każdy śmiertelnik i dlatego te techniki. Nic w ...  wyświetl więcej

  adam4,  27/03/2009

Nie chodziło mi o informacje o ciele eterycznym.Myślałem ze aura roslin ,odzywianie,oddech, radiestezja,bioterapia,bóle fantomowe czy rozpad ciała po 90 dniach dotyczą ciała eterycznego a nie astralnego.

Szanowny Adam4! powołujesz się na Arthura Powella. Więc odpowiem cytatem z jego książki pt. "Ciało astralne" - "Centralna część ciała astralnego ma zatem dokładnie kształt ciała fizycznego i stały wygląd, wyraźnie zarysowany. Z reguły jest ona nazwana astralnym odpowiednikiem ciała fizycznego.", dalej "Tak więc każdy fizyczny przedmiot ma swój astralny odpowiednik."; "Z reguły astralna część fizyc ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska