Login lub e-mail Hasło   

Co poczujesz w momencie śmierci?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.niewiarygodne.pl
Jedna z najbardziej intrygujących tajemnic, od niepamiętnych czasów towarzysząca ludzkości, związana jest z "życiem po śmierci". Czy w ogóle istnieje coś takiego?
Wyświetlenia: 11.759 Zamieszczono 23/04/2009

Istnieją setki teorii dotyczących tego, co się dzieje, gdy nasze ciało umiera. Związane są one często z wyznawanym przez nas światopoglądem lub przekonaniami religijnymi. Ateiści są pewni tego, że wszystko ogranicza się do tego, co jest tu i teraz, a wyznawcy różnych religii mówią o rzeczach, które zgodne są z ich doktryną.

Zagadkę tę próbują wyjaśnić także naukowcy, którzy prowadzą badania w różnych miejscach na świecie. W kręgu ich zainteresowań znajdują się osoby, które otarły się o śmierć doświadczając np. śmierci klinicznej. Nauka zna wiele przypadków osób, które znalazły się w takim stanie, a po "powrocie do żywych" umiały z wielką precyzją opowiedzieć o wszystkim, co się z nimi działo. Potrafiły opisać pokój, w którym były reanimowane, choć nigdy w nim nie przebywały w stanie pełnej świadomości oraz czynności, które wykonywali lekarze.

W jednym z ostatnich eksperymentów, lekarze przebadali osoby, które znalazły się w stanie krytycznym z powodu niewydolności nerek. Według danych pochodzących z Uniwersytetu Virginia, wśród osób, u których stwierdzono zatrzymanie się akcji serca, prawie 10 procent badanych opisało doświadczenia związane z opuszczaniem własnego ciała i przechodzeniem przez ciemny tunel. Większość z nich widziała jasne światła, a niektórzy także obrazy z przeszłości.

To co jest najbardziej zaskakujące dla naukowców, to uderzające podobieństwo relacji osób, które otarły się o śmierć. Badania pokazały, że niezależnie od chorób, przynależności, kulturowej, płci czy wieku - doświadczenia ludzi, którzy "pokonali śmierć" nie różnią się od siebie lub odróżniają się w niewielkim stopniu.

Przypadki śmierci klinicznej notowane są nawet wśród dzieci. . Niedawno lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Genewie zanotowali przypadek 12-letniego chłopca, który także jej doświadczył.
Nie ma jednak zgodności co do tego, czym tak naprawdę są przeżycia towarzyszące ludziom, którzy bliscy byli śmierci. Niektórzy naukowcy sugerują, że są one podobnym do snu zjawiskiem, który w istocie związany jest z procesem umierania mózgu. Według jednej z teorii - wizje, które się wówczas pojawiają, są tak naprawdę częścią reakcji organizmu wobec silnego stresu, jaki się wówczas pojawia.

Wiele osób nie ma jednak wątpliwości, że relacje takie tylko potwierdzają, że w chwili śmierci, dusza człowieka "odłącza" się od ciała oraz dowodzą tego, że istnieje "życie po śmierci". Teoretycy nazywają doświadczenia towarzyszące śmierci klinicznej, mianem preludium śmierci.

Serwis "The Independent" opisał przypadek kobiety, która przeżyła śmierć kliniczną w trakcie operacji mózgu. Podczas zabiegu usuwania tętniaków, lekarze doprowadzili do ustania akcji serca oraz zatrzymania procesu oddychania, a fale mózgowe pacjentki uległy "spłaszczeniu". Kiedy kobieta znów mogła mówić, stwierdziła, że podczas operacji obudziła się, kiedy lekarze otwierali jej czaszkę za pomocą niewielkiej piły, którą zresztą dokładnie opisała. Pacjentka stwierdziła, że "wyszła" ze swojego ciała i widziała wszystko, co działo się podczas operacji. Kobieta z niebywałą dokładnością zrelacjonowała lekarzom kolejne etapy operacji. Wspomniała m.in. o problemach, na jakie napotkali specjaliści w trakcie zabiegu, gdy okazało się, że jej naczynia krwionośne w prawej pachwinie są zbyt małe, by przeprowadzić jedną z procedur medycznych. Opowiedziała także o chwili, w której zatrzymało się jej serce. Chora powiedziała, że w chwili, gdy jej serce się zatrzymało, a krew została odprowadzona z jej ciała - przeszła przez czarny wir do sfery światła, gdzie spotkała się ze swoimi zmarłymi krewnymi. To właśnie oni pomogli jej powrócić do fizycznego ciała. Kobieta potrafiła też powiedzieć, jakiej muzyki słuchali lekarze na sali operacyjnej, w chwili, gdy powróciła do powłoki cielesnej.

Tekst ten pochodzi ze strony   www.niewiarygodne.pl  

Serdecznie polecam stronę

Podobne artykuły


16
komentarze: 82 | wyświetlenia: 9589
43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23194
8
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2056
31
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2987
27
komentarze: 7 | wyświetlenia: 2369
25
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6324
23
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2280
22
komentarze: 17 | wyświetlenia: 4206
21
komentarze: 56 | wyświetlenia: 2359
21
komentarze: 30 | wyświetlenia: 7356
20
komentarze: 11 | wyświetlenia: 3036
19
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1899
 
Autor
Dodał do zasobów: Mariusz Kołopko
Artykuł

Powiązane tematy





Polecam książkę "Życie po życiu"

Ehh...nic nowego i nic do wyjaśniania.Mózg w stanie śmierci klinicznej zaczyna być niedotleniony i stąd te halucynacje.Możliwe także, że ostatnie bodźce np. muzyka zostały zarejestrowane i "wplecione" do niej.That's all

  adam4,  24/04/2009


Należy podkreślić, że nie stwierdzono, by w chwili śmierci dokonywała się w człowieku jakaś gwałtowna zmiana. Wręcz przeciwnie – pozostaje on tym, czym był poprzednio z tą tylko różnicą, że nie ma już fizycznego ciała. Nadal ma ten sam umysł, te same skłonności, zalety i wady. Utrata fizycznego ciała, podobnie jak zmiana ubrania, nie czyni go innym człowiekiem. Co więcej, warunki, w jakich ...  wyświetl więcej

szkoda, że tak nie wiele czasu poświęcamy na odkrywanie tych obszarów

w chwili śmierci pozostaje Ci już tylko ciało... co za bzdury wypisujesz? niczym nie różnimy się od roślin i zwierząt... jesteśmy częścią tego świata w takim samym stopniu... rodzimy się - one też, umieramy - one też... pozostajemy w myślach i wspomnieniach innych a wszyscy stajemy się tym czym byliśmy przed narodzinami... czy ktoś pamięta siebie sprzed poczęcia? tak samo jest po śmierci i jestem ...  wyświetl więcej

niezliczona ilość osób która doświadczyła NDE opisuje własnie ten sam stan z tunelem i światłem, oczywiście dla tradycyjnej medycyny, nauki i sceptyków wytłumaczeniem są halucynacje będące wynikiem niedotlenienia mózgu, niemniej dla osób które to przeżyły jest to dowód na to że nie jesteśmy tylko kupą mięśni napędzaną biochemicznymi reakcjami, a duchowymi istotami zmieniającymi powłoki cielesne.

Dopóki nauka nie zacznie badać człowieka również jako istoty duchowej to będzie zawsze zapóżniona w swym własnym rozwoju.

  swistak  (www),  25/04/2009

Ci, co doswiadczyli NDE, filozoficznie zmieniaja swoje nastawienie do życia, religii, priorytetow . Warto to przeżyc by potem żyć z sensem delektując sie kazda chwila życia z bliskimi , patrząc na świat i bliznich łakawszym okiem z altruizmem i bezwarunkowa miłościa .

Mam pomysł.Włóżcie palec do kontaktu i potem pójdźcie w stronę światła.Skoro i tak nic się nie zmienia to czego się boicie?Tylko, że tak nie zrobicie, bo sami nie jesteście tego pewni.

A co ma wspólnego wkładanie palca do kontaktu z przywróceniem do życia po śmieci klinicznej?

Przepraszam, moje niedomówienie.Włóżcie coś metalowego do gniazdka w szpitalu.Przy jakimś tam szczęściu może was odratują...Teraz pasuje?

to może inaczej bo widzę, że nie dociera: co mają wspólnego twoje kwieciste porównania do osobistych przeżyć i doświadczeń [choć bardzo dziwnym trafem prawie identycznych] tysięcy ludzi?

Rzeczywiście, ktoś tu kogoś nie zrozumiał.No jak tak uważacie, że po śmierci nic się nie zmieni, to czemu się nie zabijecie(odp.w moim 2. komie)?Dlaczego podobnych?Bo większość osób ma jednoznaczne skojarzenia ze śmiercią, zwłaszcza, gdy słyszały o tych "świetlistych tunelach" itp...

"Przepraszam, moje niedomówienie.Włóżcie coś metalowego do gniazdka w szpitalu.Przy jakimś tam szczęściu może was odratują...Teraz pasuje? "

To motyw z Dr House-a :))

Możliwe, ale dawno nie oglądałem, więc nie jestem pewien.Jakoś tak mi skojarzyło.

  radysh,  27/04/2009

W ubiegłym roku połamałem się dość mocno i trzy razy "umarłem" lekarzom na rękach. Nie widziałem żadnych światełek, postaci skrzydlatych czy też znajomych którzy umarli. W sumie nic nie widziałem. Efekt jest taki, jak z wyłączoną maszyną, pstryk nie działa, pstryk pracuje.
Może jako ateista zapadnę po śmierci w niebyt, ponieważ tylko wyznawcom wszelakim dane będzie nużać się w boskim zbawie ...  wyświetl więcej

Wiesz pewne rzeczy są wiadome... albo w coś wierzymy,albo nie...
Ja mam nadzieje, że będzie tam Elvis w raz z Hendrixem jeden będzie miał worek trawki drugi butelkę whisky Powiedzą : Witaj brachu czekaliśmy na ciebie.. Wezmą mnie pod ramie.. Elvis: Widzisz brachu bo MY tu mamy taka małą imprezkę.... // Reszty chyba nie muszę opowiadać :D//
Pozdrawiam..

Kłócicie się na temat, o którym pojęcia mieć nie możecie...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska