Login lub e-mail Hasło   

Racjonalne myśli, analizy, wnioski/Racjonalne Zarządzenia dla Świata [cz. 2]

(CZ. 2 ) OGÓLNY SPIS TEMATÓW: 1. ZACHOWANIA 2. RACJONALIZM A RELIGIJNOŚĆ 3. RÓŻNE 4. RACJONALIZM A OBECNE SPOSOBY MYŚLENIA, POSTĘPOWANIA, RZĄDZENIA...
Wyświetlenia: 3.191 Zamieszczono 30/04/2009

[Ostatnia aktualizacja: 04.2009 r.]

 

(CZ. 2)

 

OGÓLNY SPIS TEMATÓW:

1. ZACHOWANIA

2. RACJONALIZM A RELIGIJNOŚĆ

3. RÓŻNE

4. RACJONALIZM A OBECNE SPOSOBY MYŚLENIA, POSTĘPOWANIA, RZĄDZENIA

5. RACJONALNE - KONSTRUKTYWNE -ZARZĄDZENIA DLA ŚWIATA (WSTĘP;OTO LISTA (NA RAZIE TYLKO MOICH) PIERWSZYCH ZARZĄDZEŃ)

 

 

1. ZACHOWANIA

 

  • Podobno ludziom starszym należy okazywać szacunek. Czy, swego czasu, np. Stalinowi, Hitlerowi też?... Na szacunek trzeba sobie zasłużyć (a wiek nie ma tutaj nic do rzeczy).

PS

Tym gorzej, jeżeli jakieś kanalie żyją tak długo!

 

 

  • Opaczne rozumienie, definiowanie, uodpornienia.

Jeśli ktoś przestał wymiotować, mieć zawroty głowy itp. tzn. że się uodpornił na truciznę nikotynową, alkoholową, narkotykową  i już mu nie szkodzi (podobnie ma się rzecz z hałasami i innymi źródłami stresów)!?... 

 

 

  •    KOMU SŁUŻY NIKOTYNIZM, ALKOHOLIZM, NARKOMANIA.../JAK TRAKTOWAĆ SPRZEDAJĄCYCH NARKOTYKOWĄ TRUCIZNĘ SKURWYSYNÓW!!

Trzeba zawsze i natychmiast zawiadamiać o tym fakcie policję (współpracować z nią); usuwać niebezpieczeństwo chroniąc w ten sposób ludzi (posłuchać elementarnego, zdroworozsądkowego instynktu). To obowiązek wobec siebie, innych.

Lojalnym to trzeba być wobec swojego i innych zdrowia, życia; pożytecznej części społeczeństwa; sytuacji ekonomicznej społeczeństwa, gospodarczej państwa! A nie wobec antyludzkich sprzedających truciznę kanalii, zdrajców, ekskrementów ludzkości, przed którymi należy siebie i innych chronić (dając w ten sposób też przestrogę)!

 

 

  • JAKIE SĄ PRZYCZYNY TRUCIA SIĘ, INNYCH NARKOTYKAMI, ALKOHOLEM, NIKOTYNĄ.

Otóż podłożem takiego postępowania są w wielu przypadkach kompleksy, zawiść – jeżeli ktoś jest mniej udanym egzemplarzem (2, 3-kategorii; niski, krępy, z dużą tylną częścią ciała, pokraką, brzydki, niezbyt inteligentny czy wręcz głupi (to tym bardziej popełnia błędy); nieakceptowany, wyśmiewany (celem drwin), ignorowany, lekceważony), to stosuje zastępcze sposoby na akceptację otoczenia, utworzenia kręgu znajomych. Stara się innym, lepszym, zaszkodzić, wciągając w nałóg; wyrównać - w tak nikczemny, destrukcyjny sposób - swoje szanse; znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia... Szuka zastępczych podniet, rekompensaty, namiastki przyjemnych doznań. Może też to być, uświadomiona, bądź nie, autodestrukcja, forma buntu, ukarania rodziców, siebie, natury, za swoje cierpienia związane z niskimi walorami, szansami życiowymi (niemożnością posiadania atrakcyjnego partnera).

PS1

Przy okazji.

Wyśmiewanie itp. grubasów, garbatych, głupich, brzydkich, chorych, uzależnionych itp. jest jak najbardziej na msu, wskazane – by zniechęcać do płodzenia takich ludzi, stawania się takim osobnikiem; degeneracji naszego gatunku

– To kolejne powody do przeprowadzania pozytywnej selekcji kandydatów do prokreacji!

 

PS2

NO JAK TAM DEGENERATY I INNE MUTANTY!!

Zeżarliście już rakotwórczą świninę, pączki, frytki, hod dogi itp.(?), no to przeglądnijcie się w lustrze, i czym się różnicie od spasionych świń?! Tak, tym, że wy stoicie na 2 nogach... A wy nikotynowe, alkoholowe, narkotykowe dno już zatruliście się, zalaliście swoje wypaczone, zniszczone mózgi trującym kwasem, w mse życiodajnej krwi u normalnych ludzi?!...

No to teraz trza iść do lekarza, bo boli, siły się nie ma, a następnie po wypłatę chorobowego/rentę na zakup kolejnych porcji trującego ścierwa...!!

A następnie wziąć za płodzenie głupich, chorych, upośledzonych, zdegenerowanych, cierpiących, nieszczęśliwych dzieci...

PS3

O, jakie wy niewinne bo uzależnione... A kto was uzależnił (ktoś przystawiał wam nuż do gardła)...

 

 

  • Eksponowanie nikotynizmu, narkomani, alkoholizmu np. w śr. przekazu (w tym w filmach) to głupota, nikczemna sprzedajność – skurwysyństwo

powodujące naśladownictwo, a w efekcie choroby, śmierć w męczarniach i ogromne wydatki na, łącznie, miliardów tego ofiar!!!

Ciekawe jak by nikotynowi debile/i skurwysyny - truciciele - zareagowali gdyby tak ktoś np. w nich rzucał używanymi (np. ze szpitala) strzykawkami z igłami i dorzucał do tego odpowiednie, uzasadniające to, teorie...

PS

Nikotynizm okalecza również psychicznie: tacy osobnicy po pokonaniu jednego hamulca łatwiej łamią następne – częściej od innych trują się jeszcze alkoholem, narkotykami, szkodzą innym (również biernie – stanowiąc wzorzec,) w tym zachęcając ich do takiego postępowania (czują do nich zawiść, jest im raźniej gdy takich osób jest więcej). Spada wrażliwość na inne szkodliwe czynniki: lekceważy się prawidłowe odżywianie, hałasy, dorabia ideologie i wytłumaczenia do takiego postępowania, którymi jeszcze piorą mózgi innym osobom. Następuje wypaczone postrzeganie świata, w tym innych ludzi.

Czy człowiek w miarę inteligentny, zdrowy psychicznie będzie się truł, pozwalał innym truć siebie!? NIE!! Bo chroni go przed tym inteligencja, wiedza, zdrowy rozsądek, instynkt ochrony zdrowia, życia. Więc by zaczął, pozwalał innym truć się, musi zostać psychicznie okaleczony i to do tego stopnia by przełamać te wszystkie czynniki. A robi się to werbalnie, wizualnie – zachęcając do tego, eksponując takie postępowania. Wówczas po takim destrukcyjnym, niszczącym oddziaływaniu na psychikę, dominującym zachowaniem jest naśladownictwo wynikłe z instynktu stadnego.

Wniosek.

Absolutnie niewolno pozwalać, w jakiejkolwiek formie, na propagowanie, eksponowanie destrukcyjnych działań – ani indywidualnie, ani zbiorowo! – I jest to najskuteczniejszy sposób pozbycia się takich problemów.

 

 

SKĄD SIĘ BIORĄ M.IN. NIKOTYNOWCY, ALKOHOLICY, NARKOMANI, PSIARZE, WYPŁOCINOREKLAMODAWCY, OSOBY NAPASTLIWE; OSOBY O IRYTUJĄCYM ZACHOWYWANIU SIĘ, UCIĄŻLIWE, SZKODLIWE, NIEBEZPIECZNE (ZARAŻAJĄCY UTOPIJNYMI IDEOLOGIAMI, NAŁOGAMI, CHOROBAMI, PRZYCZYNIAJĄCY SIĘ DO URAZÓW, CHORÓB)

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z posiadania genów lustrzanych odpowiedzialnych za naśladowanie innych, instynkt stadny (skąd wziął się np. ich nałóg, psia mania, uciążliwe, szkodliwe, chorobotwórcze dla innych zachowywanie, postępowanie); dlaczego postępują na swoją szkodę, z wpływu swojego postępowania na następnych (powstaje efekt lawinowy!) i wynikłej z tego współodpowiedzialności!

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, dlaczego działa na innych szkodę – że są świadomymi, bądź nie, psychopatami (a nałóg, uciążliwe zwierzę, udawana głupota, bezmyślność, niedoskonałości prawne są tylko pretekstem do szkodzenia innym).

PS1

Np. psychopata-nikotynowiec nie stanie nigdzie indziej, tylko w widocznym msu; przy wejściu, przy przystanku, od strony wiatru – by przeciąg wciągał śmierdzącą truciznę do środka, by wiatr wiał dym na innych, by dmuchać na przechodzących, stojących; by truć innych; by irytować, nękać, okaleczać psychicznie; pokazywać, wciągać w to następnych.

PS2

Do tworzących prawo:

Jak można zezwalać na destrukcję, bezkarne szkodzenie?!

 

 

  • ZACHOWANIA.

Czy prowokowanie problemów daje komukolwiek korzyści...

Zanim się coś zrobi - na małą osobistą skalę bądź dowolnie większą - najpierw trzeba przeanalizować: czy da to - w szerokim tego słowa znaczeniu - korzyści (np. gadanie w celu gadania żeby gadać (ogłupiając się i innych, marnując własny i czyjś czas), uczynienie osobistej podłości (zyskując nienawiść – wroga-ów), wywołanie wojny (powodując zubożenie własnego i czyjegoś społeczeństwa, nienawiść)) itp.

Nawiązując do tego tematu trzeba niestety wyjaśnić iż są, i to powszechnie, osoby chore, psychopatyczne, anormalne (jawnie – wówczas wykorzystują socjotechnikę, instynkt stadny do poparcia, a przynajmniej osiągnięcia obojętności otoczenia na swoje ataki (wykorzystuje się też różne preteksty do uzasadnienia swoich działań, przypisania winy osobie atakowanej, np. z powodu jej inności, odmienności (gdyż np. nie chce zadawać się z osobami, z którymi przebywanie jej nie odpowiada, nie służy jej, nie wychodzi na zdrowie); bo nie odpowiada na atak – nie podziela zainteresowań psychopaty…/bo odpowiada na atak...), ale częściej w sposób ukrywany) - antyspołeczne (w tym chimery – osoby których mózg, umysł pracuje jakby dokładnie odwrotnie od normalnego) - których chore mózgi, umysły mają chore, anormalne (w najprzeróżniejszych kombinacjach, w tym proporcjach) - antyspołeczne - potrzeby niestety, i trzeba się z tym liczyć. Stąd dopatrywanie się racjonalnych przyczyn poczynań takich osób jest daremne; ich brak świadczy właśnie o tym, iż mamy do czynienia z taką osobą. Należy wówczas absolutnie ograniczyć, uniemożliwić możliwości destrukcyjnego oddziaływania na innych, takich osób, w tym jawnie ostrzegać przed nią (by dać do myślenia takiej osobie, zastraszyć ją – by to ona się bała szkodzić innym; by to taka osoba zaczęła się leczyć, a nie jej ofiary!)! Szczególnienarażone na taką agresję są osoby wrażliwe* – bo są to najłatwiejsze ofiary, które w dodatku b. łatwo i szybko można okaleczyć, uwrażliwić na swoje destrukcyjne działania i nękać. Stąd inni mogą być pozostawiani w spokoju, a nawet nie zdawać sobie sprawy, nie rozumieć sytuacji (no skoro innych się nie czepia, to widocznie osoba atakowana jest czemuś winna), co skutkuje pozostawianiem na pastwę takiej osobyatakującemu, a nawet podejrzeniami choroby psychicznej u osoby wrażliwej, okaleczonej – atakowanej; skutkuje to też bezkarnością, i daje podwójną satysfakcje dręczycielowi!

* Kto to jest wrażliwiec. W skrócie i w uproszczeniu jest to osoba która np. wielokrotnie bardziej, szybciej i silniej ulega stresowi. Taka osoba może też przez wiele lat nie rozumieć agresji (dopatrywać się, a niekiedy i otoczenie, u siebie tego przyczyn), braku wrażliwości u innych (niezdolności do empatii – zdolności do wczuwania się w sytuację innych). Jeśli ktoś taki ma jeszcze, a często tak, umysł analityczny - to już jest katastrofa! - bo będzie to bezwiednie, co przeszła, przechodzi, analizować na wszelkie możliwe sposoby, w tym w brew swym chęciom – a więc jeszcze samą siebie uwrażliwiać, dręczyć (i to niekiedy latami)!

 

Stanowimy psychosomatyczną  jedność – tzn., stan psychiczny wpływa na stan fizyczny i odwrotnie; stresy powodują nieprawidłowe funkcjonowanie organizmu, choroby, co jest źródłem kolejnego stresu (sprzężenie zwrotne).

 

Każdy uraz psychiczny, (psycho-)fizyczny powoduje, pozostawia, skutki na całe życie (z autopsji:).

Np. wybicie zęba upośledza mimikę, proces przeżuwania, rozdrabniania pokarmu – obciąża pozostałe zęby, żołądek; powoduje uraz psychiczny, obniża poczucie własnej wartości, pewności siebie, obniża poziom atrakcyjności, powodzenia życiowego – a to wszystko z powodu „tylko” jednego zęba. Podobnie uderzenia np. w głowę, nerki itp. niosą różne negatywne skutki.

Jakaś potwarz, np. określenie kogoś mianem zboczeńca może przekreślić czyjeś życie. Że np. nie tylko wybrana ale większość, czy nawet żadna dziewczyna nie będzie chciała mieć z delikwentem do czynienia; otoczenia będzie nieufne, podejrzliwe (nie gadaj z zboczeńcem!, on jest zboczony!), przypatrywać się, szukać i niekiedy „znajdywać” potwierdzenie pogłoski. Ktoś po takich przejściach, nabyciu leków, kompleksów, urazów również sam nie będzie miał nie tylko przebojowości, ale nawet odwagi wykazywać się inicjatywą względem płci przeciwnej – tak czy inaczej może zostać, sam się odsunąć od otoczenia. Co w efekcie może doprowadzić, zastępczo, do realizacji zboczeń. Więc na taką potwarz należy kategorycznie zareagować – chodzi o wszystkich! W niczyim interesie jest by przybywało ludzi z urazami, nieszczęśliwych ((„”) zboczeńców)(tak w ogóle uważanie, określanie kogoś mianem zboczeńca np. tylko dlatego iż proponuje seks osobie płci przeciwnej – jest właśnie patologią, chore i wymaga co najmniej edukacji m.in. z dziedziny zboczeń seksualnych!; powoduje to też paraliżujący lęk u innych przed wykazywaniem się inicjatywą względem płci przeciwnej by nie zyskać miana zboczeńca, co w efekcie, może właśnie do jakiejś dewiacji doprowadzić).

                                                                                                              Pozdrowionka od „zboczeńca” z Brzegu, woj. opolskie, z szkoły podstawowej nr 4 (z halą sportową)

(jak ja się PANICZNIE BAŁEM!, przez całe dotychczasowe życie, przyznać skąd pochodzę (a byłem oto pytany ponad tysiąc razy (jakie to były wspaniałe doznania... gdy sobie dzięki tym pytankom o wszystkim przypominałem) – zawsze zmyślałem), oraz dla mamusi... od m.in., najprawdopodobniej, kilkuletniego, nocnego, partnera seksualnego „ idioty”, „kretyna” itp. (kolejny temat STRACH!)(ale m.in. o tym będzie w: „MOJE ŻYCIE…!!!”)(teraz wreszcie nie ja się boję, wstydzę. Piszę o tym też dlatego iż gdyby nie te przejścia, to zająłbym się m.in. polityką  już na początku lat 90.)

PS

Nigdy z żadną dziewczyną nie tylko z klasy ale nawet z szkoły, a przez całe lata z całego trzydziestokilkudziesięciotysięcznego miasta nie miałem do czynienia. Najszybciej jak mogłem (w wieku 17 lat) wyjechałem z tego miasta (ostatni raz - z konieczności - tam byłem około 1992 roku), a jak musiałem się tam pojawiać to dostawałem białej gorączki!

Proszę o wskazanie chociaż jednego przypadku i chociażby w najmniejszym stopniu mojego zboczenia... (nawet nigdy żadnej dziewczynie nie zaproponowałem seksu (wtedy to chyba przyjechałby po mnie oddział zomowców, a gazety opisywałyby mnie przez kilka lat... – byłbym znany w całym kraju, a nie tylko w jednym mieście) – jeśli nawet to traktować jako zboczenie; po prostu ktoś obdarzył mnie taką potwarzą i poszło to w miasto. A ponieważ jestem osobą szczególną - więc i tak wszyscy na mnie zwracali uwagę, czyli non stop gapili się; byłem powszechnie znany z widzenia - to w tempie ekspresowym, na dużą skalę i trwale) a przecież latami byłem oglądany i traktowany jak zboczeniec... (nigdy nie zapomnę tychobserwujących mnie, obracających się w moją stronę ludzi, głów, ironicznych, szyderczych spojrzeń, tekstów („o zboczony/eniec idzie”...; ile razy schodziłem cały czerwony na bok, chowałem się do najbliższej bramy))!! Skutki - urazy - wywarły swoje piętno, pozostały mi na całe życie!! Ilu jeszcze takich „zboczeńców” stworzyli bezmyślni, durni, debilni, nikczemni ludzie (najczęściej, a może niemal wyłącznie katolicy – jest okazja do zrobienia krzywdy bliźniemu, to byłby grzech nie skorzystać)?! Czy ktokolwiek, kiedykolwiek odniósł z tego jakąkolwiek korzyść...?!

 

 

 

 

2. RACJONALIZM A RELIGIJNOŚĆ

 

  • RELIGIJNOŚĆ/ATEIZM

Religijność wynika z tzw. wiary, ateizm – z wiedzy (to odnośnie nonsensu: „religii ateistycznej”, kolejnej, ogłupiającej religijnej bredni do wierzenia).

Czy dyskusja z osobą ogłupioną, zastraszoną, z wypranym mózgiem, z blokadami umysłowymi: nie przyjmującą do wiadomości wyników badać, faktów, wiedzy, logicznych wniosków; umysłem zaprogramowanym na ignorowanie wszystkiego co zaprzecza wpojonym tezom (wypaczone interpretowanie wszystkiego tak, by z górypotwierdzało założenie), a więc osobą alogiczną, okaleczoną, upośledzoną psychicznie, w dodatku nie posiadającą, i bojącą się jej, elementarnej akademickiej wiedzy ma sens, może z niej coś rozsądnego wyniknąć...; przecież z góry wiadomo, iż nie będzie żadnych merytorycznych argumentów – bo ich nie ma i być nie może (stąd miliony torturowanych i mordowanych ofiar katolickiej org. religijnej)(dlatego trzeba słuchać tylko to, co mówią specjaliści od spraw wierzeniowych i WIERZYĆ w to co każą, a nie MYŚLEĆ, zdobywać wszechstronną wiedzę,- wiedzieć).

Oto, do czego prowadzą religijne brednie – miliony ludzi, przez, łącznie, miliardy godzin, zajmują się bzdurami (wszystko dowodzi że istnieją krasnoludki/Budda/Allach/smok wawelski itp., itd... A co nie dowodzi, też dowodzi...)...! Nie dajcie się ogłupiać!

 

Ateiści opierają się na wynikach naukowych badań, wiedzy, dedukcji, logice (rachunku prawdopodobieństwa) – normalnym, pełnym myśleniu, rozwoju. Tzw. wierzący na instynkcie stadnym, tradycji, podporządkowywaniu się, pozwalaniu na pranie swojego mózgu, okaleczaniu umysłu, ograniczaniu zdolności intelektualnych, tzw. autorytetach (jeszcze większych ogłupiaczach, którzy, za zasługi..,. awansowali), ignorancji (w tym nawet wiedzy o swojej religii).

Ateizm jest prospołeczny. Religijność – antyludzka, antyspołeczna, bo przyczynia się do ciemnoty, nietolerancji, nienawiści, agresji, biedy, nieszczęść; podporządkowywania sobie i wykorzystywania ludzi, społeczeństw, państw przez kasty pasożytów, ludzi wypaczonych nikczemnych; ogłupionych.

Więc dlaczego propaguje się, chroni tzw. uczucia religijne, zamiast promować ateizm – czyli rozwój rozumu, myślenie, wiedzę; rozsądek, działania prospołeczne, proludzkie, by sprzyjać rozwojowi? Dlatego, że na ateizmie nie da się tak łatwo, krótkowzrocznie, egoistycznie, bezkarnie i szybko zarobić; dlatego, że ludzkość, generalnie, myśli i postępuje emocjonalnie, a nie racjonalnie (nawet, oprócz, że nie rozumie, to boi się racjonalizmu, zamiast obecnej sytuacji...); dlatego, że ludzkość nie jest odpowiednio edukowana, więc nie ma nawet wyrobionych odpowiednich zdolności, odpowiedniego potencjału, więc jest podatna na działania emocjonalne, stadne, co jest jak najbardziej wykorzystywane przez ludzi, którzy powinni być na marginesie, a nie piedestale.

PS

Jak rozkręcić duży, czyli jedynie słuszną odmianę, religijny interes w skrócie:

Otóż, w tym celu trzeba wyrżnąć i ograbić konkurencję oraz ateistów, ludzi myślących, niezależnych, nieposłusznych, niepodporządkowanych, a następnie nawoływać do miłości, pokoju itd, i wtedy już można pobierać za to legalny charcz od pozostałych przy życiu.

 

 

"FAKTY I MITY" nr 27, 10.07.2008 r.: No i jeszcze jeden kłopot - nigdy nie słyszałem, aby problemy z diabłem mieli ludzie niewierzący. Oni nie bywają opętani ani dręczeni. Diabelskie tortury i pułapki męczą zawsze ludzi w jakimś stopniu religijnych. Ale się narobiło...

Marek Krak

 

„FAKTY I MITY” nr 26, 03.07.2008 r.: Z licznych sondaży przeprowadzonych wśród pensjonariuszy zakładów karnych w RParafialnej wynika, że są to w 99,9 procentach katolicy.

[Dziękujemy Ci nieomylny Ojcze Święty, Nauczycielu ludzkości, moralny Autorytecie, duchowy Przywódco itp., itd.; Kościołowi za umoralnianie społeczeństwa; politykom, państwowym urzędnikom itp. za pasienie naszymi pieniędzmi pasterzy; środkom przekazu za szerzenie katolickiej ideologii; itp. (Unia Europejska, Świat, oprócz podziwu, chyba pękają z zazdrości...) – red.]

 

„FAKTY I MITY” nr 25, 06.2008 r. ŻYCIE PO RELIGII

CO DLA IDIOTÓW?

(...) im bardziej człowiek jest inteligentny, tym mniej wierzący. (...) wśród członków elitarnego Royal Society zaledwie 3,5 proc. uczonych wierzy w Boga, podczas gdy brytyjska średnia to 68,5 proc. wierzących. Podobnie jest w USA, gdzie zaledwie 7 proc. członków Amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk to ludzie wierzący. (...)

Marek Krak

 

 

„FAKTY I MITY” nr 6, 14.02.2008 r.

10 STWIERDZEŃ BEZBOŻNYCH

1. Stanowczo odrzucasz istnienie tysięcy bogów czczonych przez inne religie, ale czujesz się oburzony, gdy ktoś odrzuca istnienie twojego boga.

 

2. Czujesz się obrażony i odczłowieczony, gdy naukowcy stwierdzają, że człowiek pochodzi od zwierząt, ale nie masz problemu z biblijnym twierdzeniem, że człowiek został stworzony z prochu.

 

3. Śmieszą cię politeiści, ale wierzysz w Boga w trzech osobach.

 

4. Pąsowiejesz, słysząc o okrucieństwach przypisywanych Allachowi, ale nawet okiem nie mrugniesz, słysząc o tym jak to Bóg chrześcijan zabił wszystkie dzieci w Egipcie (Księga Wyjścia) i zarządził wycięcie w pień całych grup etnicznych (Księga Jozuego), włącznie z kobietami, dziećmi i drzewami.

 

5. Śmieszy cię hinduizm, w którym ludzie mogą być bogami, i mity greckie, w których bogowie spali z kobietami, ale wierzysz, że Duch Święty zapłodnił Maryję, która potem urodziła człowieka boga, który został zabity, zmartwychwstał i wstąpił w niebiosa.

 

6. Gotów jesteś spędzić całe życie, szukając małych dziur w naukowych twierdzeniach na temat wieku Ziemi (kilka miliardów lat), ale wierzysz na słowo w daty zapisane przez kilku gości z epoki brązu, co sobie siedzieli w namiocie i wymyślili, że Ziemia ma pewnie dopiero kilka tysięcy lat.

 

7. Wierzysz niezbicie, że cała populacja tej planety, z wyjątkiem tych, którzy wierzą w to samo co ty, będzie smażyć się w piekle po wieki. Mimo to uważasz, że twoja religia jest „tolerancyjna” i „miłosierna”.

 

8. Podczas gdy cała współczesna nauka, historia, geologia, biologia i fizyka nie zdołały cię przekonać, że Boga nie ma, paplanina jakiegoś niedouczonego pacana, to wszystko, czego ci potrzeba, żeby uwierzyć w jego istnienie.

 

9. 0,001 proc „wysłuchanych modlitw” to dla ciebie wielka opatrzność boża, a nie przypadek. Uważasz, że modlitwy skutkują.

 

10. Wiesz o Biblii, chrześcijaństwie i historii Kościoła dużo mniej niż agnostycy czy ateiści – a mimo to, to siebie nadal nazywasz się chrześcijaninem.

 

Wyłowił z sieci LK

 

 

W ODPOWIEDZI NA TEZĘ ZAWARTĄ W LIŚCIE CZYTELNIKA („UWAGA, ATEIŚCI!”„FiM” nr 34, 31.08.2006 r.)

ODNOŚNIE OCZYWISTEGO KREACJONIZMU Z UWAGI NA MAŁE PRAWDOPODOBIEŃSTWO... NATURALNEGO PROCESU

NIEKIEDY DOBRYM ORĘŻEM NA TAKIE MYŚLICIELKI... JEST ICH WŁASNA BROŃ

Mam 3 krótkie pytania:

1. Z czego i jak powstał stwórca?

2. Z czego i jak stworzył świat?

3. Jakie jest tego prawdopodobieństwo?

 

Dodam jeszcze, że stwórca sam ustanowiłby prawa fizyki i warunki zaistnienia życia (więc nie byłoby żadnych ograniczeń, a właśnie ich istnienie dowodzi naturalności więc i przypadkowości procesu). Oprócz tego proszę wziąć pod uwagę, iż w wszechświecie jest co najmniej 200 miliardów galaktyk, a w każdej z nich może być 200 miliardów gwiazd, z których znaczna część jest obiegana przez planety(znaleziono już ich setki, mimo iż można wykryć tylko najbliższe), a wszystko to trwa miliardy lat, więc ilość kombinacji jest niemal nieskończona. A pierwsze formy życia, które pojawiły się ok. 4 mld lat temu, niemiały genetycznie obcych wrogów, stąd mogły być b. prymitywne. Więc proszę nie sugerować się ich obecną złożonością  po milionach (miliardach?) lat ewolucji (początkowy proces ewolucji był minimalny i arcyprosty, w tym możliwe było, gdyż nie było jeszcze barier, niemal dowolne mieszanie się i łączenie organizmów, ich składników, ale z biegiem milionów pokoleń, lat nabrał tempa i wyrafinowania; rozpoczęła się konkurencja, eliminacja, wyścig).

 

ALBO SĄ DOWODY ALBO ICH NIE MA!

"Nie da się eksperymentalnie udowodnić istnienie boga" (Trzeba, jak zwykle, uwierzyć - doprowadzić się, dzięki ogłupiaczom-trucicielom, ich zaleceniom, do stanu ogłupienia-obłąkania - a następnie uznać ten stan za dowód łaski - istnienia - bóstwa… W ten sposób można „udowodnić” istnienie wszystkich bóstw, wszystkiego...) – Oto kolejny argument-sposób na kontynuowanie swojej działalności przez pasożytniczych ogłupiaczy. Zaprzeczając jednocześnie podstawowym tezom swojej organizacji, której członkowie twierdzą, że ich bóstwo dało już tysiące dowodów swojego istnienia. A ja domagam się naukowego udokumentowania tylko jednego takiego przypadku...

11. RELIGIA A NAUKA:

http://www.wolnyswiat.pl/11h4.html

 

Z wieloma osobami logiczna dysputa jest stratą czasu, gdyż oni wszystko interpretują tak, by potwierdzało to z góry założoną tezę (np. jeśli ktoś wieży w krasnoludki, to dla niego nadgryziony chleb przez mysz będzie dowodem ich istnienia nawet wtedy gdy tą mysz złapie – bo to tak naprawdę krasnoludek który zamienił się w myszkę (a zdolność do takiej cudownej przemiany dodatkowo zwiększa podziw, uznanie dla krasnoludków i dowodzi ich nadprzyrodzonych możliwości)...

Proszę się też zastanowić np. ilu ludzi tysiąc lat temu uwierzyłoby chociaż w 1% współczesnych wynalazków – że będziemy je mieli i w dodatku sami je wymyślimy i zrobimy bez pomocy bóstwa (jak oszacowano by prawdopodobieństwo [Jeśli prawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia oszacowane jest np.: raz na miliard lat, to może się to zdarzyć za chwilę, albo nigdy, albo np. 10 razy – praktycznie.])...

Tu większym problemem jest ludzka psychika i jej ograniczenia. I właściwie na tym polu powinna odbywać się dyskusja. – red.

PS

PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ.

By kogoś przekonać do oczywistego, logicznego wniosku (że np. 10 + 10 = 20), nie trzeba używać nieznanych, niezrozumiałych, tajemniczo brzmiących wyrażeń, argumentów, teorii, krzyczeć, straszyć, prać mózgu, wywierać stadnych presji, powoływać na tzw. autorytety (jeszcze większych, zasłużonych... ogłupiaczy),  ubierać się w odróżniający, robiący wrażenie, strój, stawiać robiących wrażenie budowli itp. Ale jest to konieczne gdy chcemy kogoś przekonać do innego wyniku...

Lub jeszcze inaczej.

Wykonujący sztuczki iluzjonista to człowiek – jest to nieprawdopodobne (bo nie wiemy jak je robi, a co niewytłumaczalne oznacza nadprzyrodzone).../to czarodziej – wielce prawdopodobne...

Członkowie katolickiej org. religijnej to zwykli ludzie parający się oszukiwaniem innych dla własnych korzyści – jest to nieprawdopodobne (gdyż mają kontakt, bo tak twierdzą, z bóstwem).../to kapłani – wielce prawdopodobne...

– Oto logika... tzw. wierzących...

 

 

„FAKTY I MITY” nr 40, 07.10.2004 r. LISTY

BOGA NIE MA

To, że na świecie nie istnieje żaden

Bóg ani nawet filozoficzny absolut

itp., stale udowadniają coraz

to nowe odkrycia naukowe, począwszy

od oświecenia, kiedy odkryto

epokową zasadę zachowania masy

i energii. Z zasady tej wynika niepodważalny

fakt, że wszelka masa

i energia, czyli materia tworząca

nasz świat (i kosmos) „zachowuje

się” w ten sposób, że nigdy i nigdzie

nie zanika ani nigdy i nigdzie

nie powstaje z niczego. Ulega tylko

ciągłym przekształceniom w tworzeniu,

nowych form istnienia zgodnie

z poznaną później teorią ewolucji

i teorią względności w myśl

znanego wzoru E=mc2. Zgodnie

z tym, wszystko, co wokół nas powstaje

i powstało, tak w świecie organicznym,

jak nieorganicznym, powstało

tylko z przekształcenia czegoś,

co istniało już wcześniej, a to

z kolei powstało również z czegoś

wcześniejszego i tak dalej – w nieskończoność.

Nawet tzw. Wielki

Wybuch, który według religijnych

astronomów miał być „początkiem

wszechświata”, nie powstał z niczego,

tylko z materii istniejącej już

przed tym wybuchem, bo nie może

przecież wybuchnąć coś, co jeszcze

nie istnieje.

Otaczający nas kosmos nie ma

więc początku ani końca w bezwzględnej

przestrzeni i czasie, a w

związku z tym nie było tzw. początku

świata, nigdy nie nastąpi też

tzw. koniec świata, którym straszą

ciągle wszystkie religie i sekty.

A skoro kosmos jest nieskończonością,

to jako taki nie mógł być też

nigdy stworzony. Nikt, kto potrafi

logicznie myśleć, nie jest w stanie

wyobrazić sobie, że może być stworzone

coś bez początku i końca

w niekończącej się czasoprzestrzeni.

A jeśli tak, to nigdy też nie istniał

i nie istnieje żaden „Stwórca”,

czyli żaden „Wszechmogący

Bóg” ani żaden inny demiurg.

Czytelnik

[Poza tym, że wszechświat, jego czas istnienia i rozmiary wydają się być nieskończone. Z drugiej strony, czy bardziej logiczne by było gdyby nic nie istniało? – red.]

 

 

„POLITYKA” nr 1, 07.01.2006 r.

Steven Pinker, słynny amerykański psycholog, w rozmowie z Anetą Brzezicką i Marcinem Rotkiewiczem

ZAPISANE W MÓZGU

(...) A co z religią? Jak mogła wyewoluować, skoro według pana, nie dawała naszym przodkom korzyści adaptacyjnych?

Religia może być produktem ubocznym umysłu, tzn. takich jego funkcji jak przypisywanie myśli i uczuć innym osobom. Człowiek potrafi wyciągać wnioski na temat stanu umysłów innych ludzi, nawet jeśli nie widzi tych osób. A stąd już tylko mały krok do przypisywania zdolności myślenia rzeczom, które nas otaczają. Ponadto istnieje w nas skłonność do dostrzegania projektu – jeśli patrzymy np. na zegarek, to myślimy, że musiał go zaprojektować i wykonać jakiś konstruktor. Podobnie, gdy patrzymy na przyrodę, jesteśmy skłonni twierdzić, że stanowi ona dzieło jeszcze większego konstruktora. (...)

 

 

  • RELIGIJNOŚĆ WYNIKA NIE Z WIEDZY, TYLKO Z EMOCJI.

Czy ktoś kto zna tylko baśnie, legendy, opowieści i mity (i to jeszcze tylko w jednym temacie) jest dobrze poinformowany, wiarygodny, i powinien zajmować się edukacją innych...

Ludzie stają się religijni z niewiedzy (dezinformacji). Czyli ludzie rzetelnie poinformowani nie są religijni i w związku z tym postępują racjonalnie.

Naukowcy nie powołują się na siły z którymi mają do czynienia, iż są z nimi w kontakcie, tylko racjonalnie interpretują zjawiska.

Kiedyś religia była sposobem na wytłumaczenie niezrozumiałych,nieznanych zjawisk, reakcją na wytłumaczenie swojejświadomości, inności w świecie przyrody, swojego bytu (umysł wpadł w własną pułapkę – osiągnął samoświadomość ale bez możliwości tego wytłumaczenia). Obecne osiągnięcia, wiedza m.in. w dziedzinie chemii, fizyki, geologii, archeologii, astronomii,biologii (neurologii, psychologii)pozwala ludziom rozumnym, którzy chcą taką wiedzę posiąść, na wytłumaczenie, poznanie istoty tych praw. Więc poprzednie, zastępcze, wytłumaczenie traci rację bytu.

PS

Wiara (w tym samoograniczenie się, stagnacja – zakładanie że wszystko już jest wiadome, nieomylności) jest przeciwieństwem nauki (w tym badania, poznawania, uczenia się na błędach – rozwoju), więc nie może być dla niej msa m.in. w szkole!

Joanna Senyszyn: „Wszak, gdzie zaczyna się wiara, tam kończy się rozum”.

Steven Pinker: „Wiara i religia nie są alternatywnymi sposobami docierania do wiedzy, obok rozumu i nauki. Wiara różni się od rozumu tak jak astrologia od astronomii czy alchemia od chemii. Astrologia była ważną dziedziną w starożytności. Nie da się zrozumieć dramatów Szekspira, jeśli się nie wie, co to jest astrologia. Ale tylko do tego jest ona potrzebna. Podobnie jest z wiarą. Ostro sprzeciwiam się więc zrównywaniu jej z rozumem. Nie ma ona żadnych zdroworozsądkowych podstaw”.

 

 

  • Wypowiedzi powinny być jasne i przejrzyste jeśliby miały być zrozumiałe przez jak najszersze grono odbiorców. Proszę oceniać ludzi po czynach, efektach, a nie deklaracjach!

Na szacunek zasługują osoby w wyniku konstruktywnych działań do których się przyczynili, a nie z uwagi na zajmowaną pozycję, deklaracje. Podobnie jest z oceną  powstań, stanu wojennego, demokracji, katolicyzmu itp. Proszę ocenić ich efekty, co przeważa: korzyści, czy negatywne skutki i na tej podstawie oceniać (bo coś może być np. teoretycznie złe, ale praktycznie może dać korzyści).

 

 

  • Wierzący nie mają własnych poglądów, one są im wpajane, nie mają więc możliwości samorozwoju, obiektywnego odbioru i oceny rzeczywistości.

„FAKTY I MITY” nr 49, 13.12.2007 r. LISTY

CUDA NA KIJU

W swoim artykule Bolesław Parma pisze między innymi: „Z ewangelii wynika, że Jezus dokonał wielu cudów, które w wystarczającym stopniu uwierzytelniły Jego mesjańską misję, a tylko niewielu tak naprawdę uwierzyło”. Panie Parma, jak tak sobie obserwuję ten Kościół rzymskokatolicki, to wydaje mi się, że ci, którzy nie uwierzyli, mieli rację.

Jeśli chodzi o cuda, to kiedyś oglądałem w telewizji Davida Copperfielda – cuda niesamowite i udowodnione!

Wiesław Szymczak

[To święty człowiek! W dodatku jego święte imię »David«jest oczywistą wskazówką Najwyższego. Czas rozpalić stosy dla głupców którzy tego nie rozumieją i uparcie trwają w niewierze – błędzie!; dla ich dobra oczywiście. A propos. Oczywiście ich wszystkie dobra mają być, jak zwykle, co oczywiste, na chwałę Chrystusa, tradycja, przekazane dla przenajświętszego Kościoła. – red.]

 

 

  • Na czym bazuje kor co jest podstawą ich funkcjonowania: na banialukach (w tym wpajanym strachu przed tym co ma nastąpić po śmierci (tak jakby - patrząc na to, ogólnie, od strony religijnej - mieli o tym jakieś pojęcie, jakikolwiek na to wpływ – gdzie można składać ew. reklamacje...), ale jakoś sami tego się nie boją...) i emocjonalnym (nie racjonalnym, w tym strachu) podejściu do nich, które jest przekazywane z pokolenia na pokolenie; na instynkcie stadnym i wynikłym stąd naśladownictwie; na tzw. autorytetach - również opierających się na instynkcie stadnym -, ofiary tej org. uważają, że skoro tylu dorosłych ludzi tym, i tak poważnie, się zajmuje, w tym media, są słuchani, poważani, w tym przez przedstawicieli władzy, nauki, polityków itp., tzn. że na to zasługują, wszystko jest prawdą... Kolejnym b. ważnym czynnikiem jest bierność, bezmyślność, ludzi o wyższym poziomie świadomości – w znacznym stopniu wolnych, samodzielnie, niezależnie i racjonalnie myślących, a jednak ulegających instynktowi stadnemu – presji innych, większości i w efekcie nie mających odwagi być aktywnymi i pomagać innym m.in. obnażając, krytykując organizacje religijne, oswabadzając jednostki, społeczeństwa od ich destrukcyjnego wpływu, ograniczając go, dając alternatywę dla ogłupiania, wykorzystywania – destrukcji. A trzeba to robić cały czas - uświadamiać - profilaktycznie - gdyż osoby egoistyczne, destrukcyjne tylko czyhają na okazję – niedoskonałość prawa, zaniechania, bezmyślność, bierność, obojętność, konformizm, koniunkturalność, lękliwość jednostek, społeczeństwa - sprzyjające warunki - by się wybić z przeciętności kosztem innych (oczywiście z godnie z zasadą, iż organizacja o najsilniejszym lokalnie wpływie będzie najskuteczniejsza w tym celu – czyli słuszna (...)...).

PS1

Jedynym sposobem na życie wieczne, w pamięci ludzkiej, jest dokonanie rzeczy wielkich, wspaniałych, zasługujących na uznanie, szacunek.

PS2

JAKA POWINNA BYĆ REAKCJA NA AKTYWNOŚĆ LUDZI SZKODLIWYCH...! KTO POWINIEN BYĆ AKTYWNY…

Czyli nie umykanie z analizą i, w tym jawną, oceną tego co czynią np. organizacje, tylko ich RACJONALNA ANALIZA (…), A NASTĘPNIE JAWNA OCENA (na co dzień)! – TO JEST WŁAŚNIE OKAZYWANIE SZACUNKU - UŚWIADAMIANIE - ODTRUWANIE, OSWABADZANIE - DBANIE, POMAGANIE - DLA CZYJEGOŚ ZDROWIA FIZYCZNEGO, PSYCHICZNEGO, INTELIGENCJI! – RATOWANIE, DZIAŁANIE PROSPOŁECZNE, I ZASŁUGUJE NA NAJWYŻSZE UZNANIE!

 

 

  • SENS ŻYCIA.

Jeśli sensem życia jest robienie rzeczy wielkich, wspaniałych, dalekowzrocznie pożytecznych, to otrzymuje się ogromny, napędzający nas motor; uznanie, satysfakcję, odczuwa dumę, że jest się kimś b. potrzebnym, ważnym, pełnimy kluczową rolę. Jest to też inwestycja w życzliwość innych, prestiż, wsparcie dla nas, własne powodzenie, stworzenie lepszych warunków, w tym dla siebie.

 

www.ateista.pl

04.03.2008

Vacarius

Sens życia to walka o przetrwanie genu.

I o to cały sens życia. To zdanie mówi wszystko o sensie życia.

Takie proste rozwiązanie najtrudniejszego filozoficznego problemu.

 

 

  • Sprzeczność.

Jak można negować oszustów z kor, ale ich wymysły, dzięki którym funkcjonują, już nie...

PS

David Hume:„Jeśli Bóg chce ustrzec nas przed złem i nie może, to znaczy, że nie jest Wszechmocny. Jeśli może i nie chce, to znaczy, że nie jest Dobry. A jeśli chce i może, to dlaczego, i skąd, jest zło?”.

 

 

  • Podobno o zmarłych nie należy mówić źle. Podłożem, tej niekonsekwencji, jest zabobon – strach przed zmarłymi. Czy śmierć, myśląc w kategoriach racjonalnych, jest jakąś zasługą (poza, m.in. dalej wymienionymi, kreaturami:)?! A o Hitlerze, Stalinie i innych krwawych dyktatorach itp. zasłużonych..., wcześniej hołubionych, kreaturach!?

 

 

  • Wojtyłomania.

Czy ktoś, kto przewodził, promował najpodlejszą, najpazerniejszą, bazującą na kłamstwach, przeinaczeniach, wymysłach, ogłupianiu, uzależnianiu, utrzymującą się z wyłudzeń, pogrążającą intelektualnie, ekonomicznie narody od wieków, bazującą na ludzkim nieszczęściu, której poprzednicy, założyciele, mają na koncie największe w dziejach ludzkości potworności, może być wzorem, autorytetem (dla członków kor być może, dla społeczeństwa na pewno nie)!?... (do czego może doprowadzić propaganda, instynkt stadny...)

Wojtyła zawsze tylko i wyłącznie dbał o interesy swojej organizacji (mniejsza o efekty)(jeśli komunizm nie był mu na rękę to tylko z tego powodu).

PS

tacy, którzy zostawiają po sobie dorobek intelektualny, inni materialny, ale są i tacy po których zostają, tylko przez jakiś czas..., pomniki.

Niektórych się słucha, a innych tylko cytuje i całuje po pierścieniach...

 

 

  • Utrapienia czynią ludzi religijnymi. Źródłem największych cierpień i nieszczęść (od blisko 2 tys. lat) jest bezpośrednio i pośrednio kor!!

PS

DZIWNY JEST TEN RELIGIJNY ŚWIAT...

Czyż to nie dziwne iż religijni głosiciele, działacze sami nie postępują według głoszonych przez siebie zasad (dbają za to o jak najwyższy poziom WYŁĄCZNIE SWOJEGO doczesnego życia) tylko zalecają  je innym (nie unikają grzechów, dobre uczynki... czynią tylko gębą; nie zależy im na pójściu do nieba; mało tego, wcale im się tam nie spieszy (za to niektórzy wysyłają tam innych...))...

 

 

  • Ciekawostką  jest fakt, iż tzw. wierzących inne bóstwa, ofiary org. religijnych śmieszą, drwią z nich, pogardzają nimi, dziwią się im, że wieżą w takie bzdury-wymysły, a własne bóstwo i współofiary, wierzenia - stan - traktują absolutnie (w tym niekiedy śmiertelnie...!!!) poważnie. Nie zdają sobie sprawy z analogii... – własnej sytuacji; w tym z faktu, iż kieruje nimi instynkt stadny. Ale najważniejsze jest to, iż tak naprawdę tzw. wierzący wcale nie są wierzącymi. Ale o tym w następnym ne.

PS1

Oczywiście obnoszący się z swoją wiarą, jej symbolami np. katolicy, muzułmanie będą się zapierali iż SWOJEJ JEDYNIE PRAWDZIWEJ RELIGII NIGDY SIĘ NIE WYPRĄ! – Naturalnie nie zdają sobie sprawy, że gdyby się urodzili w przeciwnych obozach to twierdziliby to samo...

„FAKTY i MITY” nr 50, 20.12.2007 r.: Nic dziwnego, skoro wyznań chrześcijańskich jest – jak podaje podręcznik – 20 800! A katolicyzm przez większość spośród 20 799 pozostałych nie jest traktowany (z uwagi na jawne sprzeczności z Biblią) nawet jak chrześcijaństwo.

PS2

Gdyby bóg istniał, to każdy by o tym wiedział, a Kościół byłby ostatnią organizacją mającą coś z tym wspólnego. Prawda, wiedza byłaby do niego drogą (a tak się składa, że nie jest, dlatego kor tak zaciekle walczyła i walczy z nią, eliminując, w tym mordując niejednokrotnie najwartościowszych ludzi) i nikt nigdy nikogo nie musiałby o tym przekonywać...(!!!) co było i jest pretekstem i powodem tylu nieszczęść, okrucieństw, zbrodni i potworności – po prostu nie istniałoby takie pojęcie. Tak jak nie ma wierzących czy niewierzących w grawitację, powietrze czy Ziemię.

 

 

  • To w co ty wierzysz (przecież każdy musi w coś wierzyć)?! – To pytanie b. często zadają tzw. wierzący tzw. ateistom. To tak jakby alkoholicy, nikotynowcy, narkomani pytali się abstynentów: A ty od czego jesteś uzależniony – czym się trujesz (przecież każdy musi być od czegoś uzależniony – czymś się truć)?...

 

 

  • Co jakiś czas czytam, iż dyskusja o bóstwie jest niedorzeczna bo nikt nie udowodnił zarówno jego istnienia jak i nieistnienia.

Trzeba do tego dodać tysiące innych WYMYSŁÓW LUDZKICH: bóstw, postaci (m.in. krasnoludki, czarownicy-e) bo przecież z nimi sytuacja ma się tak samo... W związku z tym należałoby je traktować równorzędnie...; uszanować czyjeś uczucia...

Na kolejny absurd, o tym, iż ludzi dzielimy na wierzących w bóstwo i wierzących w jego nieistnienie, dam kolejny przykład takiego rozumowania...: otóż ludzi dzielimy też na wierzących w krasnoludki (np. dzieci) i wierzących w ich nieistnienie...

 

 

  • Tzw. ateiści różnią się od tzw. wierzących tym, iż wszędzie mają te same racjonalne poglądy, w przeciwieństwie do wierzących, którzy mają takie, jakie są zgodne z lokalną, jedynie słuszną - prawdziwą - religią (a jest ich ponad dwieście) w przeciwieństwie do pozostałych, głupich i fałszywych...

 

 

  • TAK, JAK ZAŻYWACZE TN, NARKOTYKÓW, ALKOHOLU DORABIAJĄ SOBIE IDEOLOGIĘ DO SWOJEGO STANU, POSTĘPOWANIA – TAK SAMO ROBIĄ TO UZALEŻNIENI OD RELIGII (KTÓRA JEST UCIECZKĄ OD RYZYKOWNEGO, RACJONALNEGO MYŚLENIA I UŁATWIA POGODZENIE SIĘ Z SYTUACJĄ). I JEDNI I DRUDZY, W TYM TACY I TACY JEDNOCZEŚNIE, WCIĄGAJĄ TEŻ, ŚWIADOMIE I MIMOWOLNIE, W TO BAGNO NASTĘPNYCH.

Trzeba w coś wierzyć.Tak: w racjonalność, w tym rzeczywistość, własną inwencję, siły, zdolności – w siebie, swoje ograniczone, ale na ogół spore - rzadko w znacznej części odkryte i wykorzystane - możliwości; twórcze działanie (w tym w zdobytą, z wiarygodnych źródeł, wiedzę – ale w rozsądnym zakresie), rozsądną współpracę (ufać innym należy w ograniczonym zakresie). Zamiast w zatruwające, wypaczające i zubażające życie brednie, oferowane przez innych, nimi, zatrutych, oraz perfidnych, oszustów – pasożytniczych wyłudzaczy, wykorzystywaczy! A zamiast religijnym trzeba być rozsądnym, racjonalnym – mądrym. I takich należyludzi cenić.

PS

Religijność ofiar org. religijnych nigdy nie była dla nich celem samym w sobie a jedynie środkiem do osiągnięcia własnych korzyści.

Jeżeli jedni dążą takie rzeczy szacunkiem, milczą na ich temat, to inni wezmą  przykład i taka postawa przyczynia się do kontynuacji takiej sytuacji!! Ci, którzy to widzą mają etyczny obowiązek pomóc pozostałym.

Społeczeństwa składają się z przeróżnych jednostek, osób pełniących różne funkcje (np. policja powinna chronić przed bezprawiem, a nie je szanować, czy tolerować, sądy karać tych, którzy działają na szkodę innych, media rzetelnie informować, w tym przestrzegać a nie zamilczać, oszukiwać, być koniunkturalne, politycy m.in. tworzyć prawo sprzyjające współpracy, rozwojowi, bezpieczeństwu itp., a nie np. organizacjom relig.).

 

 

  • Religijność okalecza, wypacza umysł tok myślenia a w efekcie postępowania! Tak powstają chore wnioski i cele życiowe. Dochodzi do patologicznych relacji międzyludzkich postrzeganie, ocena rzeczywistości - życie - jest wypaczane! Religijność to w zasadzie choroba psychiczna (obłęd) destrukcyjnie wpływająca na jej ofiarę i otoczenie i jest zaraźliwa (podobnie jak destrukcyjne programy komputerowe dla komputerów). Następuje otumanienie, oślepienie umysłowe tego ofiar, które nie widzą, czy też widzą tylko to, co chcą widzieć – interpretacja wszystkiego jest tylko jedna: potwierdzająca religijne założenia, w tym w brew oczywistym faktom temu przeczącym (nawet niszczy się takie dowody i morduje stanowiących zagrożenie dla takich teorii ludzi).

 

Skąd się bierze religijny obłęd, fanatyzm. Bo tacy ludzie uważają, iż nim są w gorszym stanie, tym lepiej – więc należy to pogłębiać...; dali się, sami się okaleczyli, tym lepiej bo bóstwo ich za to nagrodzi/obdarzyło łaską... i trzeba być wdzięcznym, posłusznym Jemu/tym, którzy się do tego przyczynili, wybrańcom – bo On tak widocznie chciał. Więc oczywiste jest iż wszelkie myśli i działanie takich ludzi są  jedynie słuszne! A sprzeciwianie się im jest sprzeciwianiem się Najwyższemu – bluźnierstwem, grzechem i zasługuje na karę!... Oczywistym jest też że „nie obdarzeni” są  gorsi, nieszczęśliwi - i nawet o tym niewiedzą... - i potrzebują  pomocy dla ich dobra.../,zasługują na współczucie/,pogardę/,nienawiść (bo widocznie są  przez bóstwo wykluczeni-ukarani) – karę (biorąc przykład z bóstwa)...

Do tego wszystkiego trzeba dodać unikanie przez takich ludzi racjonalnych odtrutek – absolutnie nie chcą niczego innego czytać, słuchać poza religijną trucizną i ew. rzeczami neutralnymi w tym temacie; co też sprzyja niedoinformowaniu, niezdolności do bardziej złożonego myślenia, rozumienia – ciemnocie (a ta z kolei sprzyja naśladowaniu innych, wykonywaniu poleceń bez rozumienia ich powodu, skutków;wykorzystywaniu takich ludzi przez egoistów, cwaniaków – osoby zdegenerowane).

Modlenie się to nic innego jak wmawianie sobie (kodowanie w umyśle) istnienie danego bóstwa - więc i jego wpływu na wszystko, w tym na swoje życie - przypisywanie zdarzeniom ponadnaturalnych przyczyn i wtedy pomyślne – jako nagroda, a niepomyślne – jako kara zdarzenia są dowodem jego istnienia... Jest to pozbywanie się zdolności do racjonalnego, zdroworozsądkowego myślenia. Wówczas, naturalną koleją rzeczy, pojawienie się kogoś (np. tzw. kapłana) czy nawet myśli (np. o zbrodni o podłożu religijnym) oznacza, że to bóstwo tak widocznie chce, a bóstwu sprzeciwiać się nie można... I za posłuszność jego woli nagrodzi, a za nieposłuszeństwo ukaże. Więc za wszystko odpowiedzialne staje się bóstwo – wykonawca „jego woli” ma czyste sumienie i jest dumny z tego co zrobił. Stąd zdolność takich ludzi do wszystkiego każdych, w tym dowolnie absurdalnych, aspołecznych działań, byleby tylko kapłanowi (bóstwu) się przypodobać.

Najlepszą modlitwą dla bóstwa mogłoby być prawe, konstruktywne życie, a nie bełkotanie w kółko (miliardy razy) wymyślonych przez ludzi zdrowasiek itp., bo byłoby to też b. nudne i niezdrowe również dla niego.

PS

Zarażający okazują się „lekarzami”, choroba „stanem wyższym”, zdrowi, „potrzebującymi leczenia chorymi”, źródła choroby „lekiem”, a obrona, leczenie „obrażaniem uczuć”, „bluźnierstwem”, absurdy „tajemnicą najwyższego” itp.! Choroby trzeba leczyć, a zarażających izolować, karać!

Gdyby bóstwo istniało i w dodatku pozytywnie reagowało na modły to nie byłoby m.in. tylu religijnych mordów w średniowieczu, obozów zagłady w czasie II wojny światowej itp. A przede wszystkim doskonałe bóstwo stworzyłoby doskonały świat, w tym ludzi bez wad.

 

 

  • Członkowie kor argumentują, chwalą się, ich religia trwa już 2 tys. lat (skoro tak długo to widocznie słusznie... No cóż, że Ziemia jest płaska uważano jeszcze dłużej i czy jest to powód do dumy, argument przemawiający za słusznością tej tezy...). To straszne, że ta patologia trwa tak długo i powinno dać to do myślenia... (to świadczy o ludzkości w dwójnasób...), być przestrogą; tu nie mse na triumf tylko żal, współczucie, poczucie winy i odpowiednie działania!

 

 

  • CZY JAKIEKOLWIEK BÓSTWO ISTNIEJE – OSTATECZNE ROZSTRZYGNIĘCIE.

Otóż proponuję zrobić następujący eksperyment (za jednym razem będzie wiadomo czy jakiekolwiek bóstwo istnieje, a jeśli, to które): Proszę przygotować solidną, stalową skrzynię i włożyć do niej kartkę i długopis, a następnie niech najwyżsi rangą przedstawiciele wszystkich religii zamkną ją - każdy na swoją kłódkę - po czym niech przystąpią do błagań, modłów i co tylko chcą (wraz z wszystkimi innymi wyznawcami – czyli miliardy ludzi!) by ich bóstwo tam cokolwiek napisało. Z tym że jest jeden warunek: modły muszą się zakończyć zanim skrzynię i kłódki zeżre rdza…

PS

By zmobilizować do tego eksperymentu ogłaszam iż - w razie sukcesu - zwycięska religia natychmiast staje się Jedyną na Ziemi (nie będzie też ateistów), a ich najwyżsi rangą przedstawiciele Panami Świata! Jeśli jednak nie będzie chętnych to napiszę krótko do wszystkich religijnych ogłupiaczy, trucicieli, wykorzystywaczy, wyłudzaczy, pasożytów, nierobów itp.!: WON OD LUDZI ZDEGENEROWANE, BEZWZGLĘDNE GNOJE!!! A może kogoś, coś obraziłem? Tak, to proszę b. przeprowadzić takie same (codziennie zalecane, bo/jakże skuteczne), modły w intencji ukarania mnie prze bóstwo. Jeśli jednak tego nie zrobi to się mu nie sprzeciwiajcie i PRECZ!!! Absolutnie nie mam nic przeciwko temu aby członkowie, wyznawcy jakiejkolwiek religii otrzymywali wszystko to, czego pragną  pod warunkiem iż to wymodlą, otrzymają od bóstwa! Jeśli jednak sami karzą, wywierają presję, szantażują, korzystają z normalnych sądów, domagają szczególnych praw itp. to się demaskują/sprzeciwiają wszechmogącemu a więc wszechwiedzącemu, arcysprawiedliwemu itp. bóstwu!...

PS1

Czy można wierzyć w coś, czego istnienia ABSOLUTNIE NIKT I W ŻADEN SPOSÓB nie jest w stanie udowodnić, mało tego WSZYSTKO: postępowanie członków org. religijnych, ich ofiar, codzienna rzeczywistość... absolutnie przeczą interwencji, istnieniu jakichkolwiek bóstw!!; czy należy bezmyślnie, ślepo naśladować innych, podporządkowywać się ogłupionym, okaleczonym ogłupiaczom, bezwzględnym, pazernym kreaturom, tylko dlatego że ktoś coś i dawno temu wymyślił; że uległo temu wielu innych...

 

"FAKTY I MITY" nr 45, 22.11.2007 r. ŻYCIE PO RELIGII

NIEWIARA PO POLSKU

(...) Wyjaśnijmy to teraz raz na zawsze: ciężar dowodzenia czegokolwiek w sporze o Boga leży wyłącznie po stronie ludzi wierzących, bo to oni twierdzą, że istnieje coś, czego nie widać, nie słychać ani nie czuć. To nie ateiści są w kłopocie, to nie oni muszą się tłumaczyć. Zadaniem wierzących jest dowieść, że to, czego nie można w żaden sposób uchwycić zmysłami i metodami naukowej obserwacji, jest rzeczywiste. (...)

Marek Krak

[Bo inaczej ogłupieni i doprowadzeni do obłęduchorzy psychicznie; cwaniacy, oszuści, ogłupiacze i inne gnoje dalej będą wymyślać i deklarować co tylko chcą (a wymyślono już do tej pory setki bóstw, do tego dodajmy kolejne setki deklaracji o wizjach i innych kontaktach z nimi, itp.), i niech ich oponenci udowodnią że jest inaczej!... A skoro nie są w stanie (co dowodzi jakie te bóstwa są wszechmocne...), to dawać kasiorę!... – red.

PS2

Aaa, bym zapomniał, ukazała mi się Matka Boska i powiedziała żebym zaczął zbierać pieniądze na budowę Schodów Do Nieba bo koniec świata się zbliża. PROSZĘ PAŃSTWA, BEZ PANIKI!, banki są czynne do 17-18-tej, 5-6 dni w tygodniu, WSZYSCY ZDĄŻĄ WPŁACIĆ (zostawcie sobie coś na jedzenie)...]

 

 

  • POLACY I... WIEDZA, ŚWIADOMOŚĆ.

Jedną z dominujących cech Polaków jest naiwność/brak rozsądku, niski poziom świadomości; egoistyczna, bezwzględna zachłanność jako rekompensata nieudacznictwa (bo niekompetencja szybko się ujawni, więc trzeba się nachapać póki się da)(a ogromne trudności podczas (prób) uczciwego dochodzenia do czegoś demoralizują;osiągnięcia czegoś konstruktywnego, mizerne efekty zniechęcają; Bo i tak będzie tylko to, co komu pisane (jak koryto, to widocznie Bóg/Los tak chciał)). Stąd apatia, a przy sprzyjających okolicznościach rzut na kasę...; Brak chęci do prospołecznej działalności, współpracy – bo to konkurencja do i tak za małego koryta...;bo to robienie na innych (inni nie chcą robić na mnie, to dlaczego ja mam robić na innych – błędne koło); po co się nad czymś zastanawiać, zdobywać wiedzę skoro religia już dawno dała odpowiedzi na wszelkie pytania; po co wykazywać się inicjatywą skoro i tak to Opatrzność o wszystkim decyduje; wszelka władza pochodzi od Boga (czyli: dzięki kor – dla kor). Więc ci, którzy się na Niego nie powołują odpadają (co to ma za znaczenie że powołujący się to często, nie mający żadnych innych argumentów, ogłupieni nawiedzeńcy, nieudacznicy, koniunkturaliści, cwaniacy, oszuści, złodzieje, kanalie i inne kreatury – nikt nie jest doskonały, za to są z mojego religijnego stada (skoro to z religijnego stada dochodzą do władzy to warto być religijnym – sam mogę, bądź ktoś bliski awansować, zyskać prestiż w środowisku, dojść do władzy (a przecież kiepeły do tego nie mamy żadnej – więc w innych okolicznościach nie mielibyśmy na to szans – czyli bycie religijnym się opłaca) i będą chronione nasze interesy – więc trzeba pielęgnować religijność, być wdzięcznym tego propagatorom (kolejne błędne koło/układ – wzajemna zależność, wspieranie się tych, którzy powinni być na marginesie, ale dzięki religii dominują – jedni jako mesjasze, a drudzy opatrznościowi mężowie narodu); widocznie tak ma być; inni też by kradli).

Przykładem mogą być interesy... z dobroczynnym... zachodem, zarówno za czasów poprzedniego jak i obecnego ustroju (w tym uważanie że Unii Europejskiej chodzi oto by dawać nam pieniądze... (nam chodzi o kasę, a im nie... (ale to naiwni głupcy)))(czyli naiwne pokładanie nadziei w komercyjnym kapitalizmie, więc, praktycznie, konsumpcjonizmie, współrządzeniu ludzi bogatych, najczęściej pazernych, krótkowzrocznych, egoistycznych, promujących powolnych sobie – w celu osiągania własnych korzyści (do władzy dochodzi się dzięki pieniądzom i dla pieniędzy); demokracji - czyli, praktycznie, wykorzystywaniu manipulowanych, bezmyślnych, o niskim poziomie wiedzy, świadomości, ulegających instynktowi stadnemu mas – by dać im złudę wpływania na swój los, i że sami są sobie winni, bo kto wybrał ustrój, rządzących... - jako leku na większość bolączek).

A generalnie uważanie że wszystkim chodzi o własny interes, tylko wyjątek stanowią ci, którzy zadają się z Polakami... (członkom kor też chodzi o niebo, a nie o forsę – czego dowodzą na co dzień...) A zawdzięczamy to ogłupiającej religii, org. religijnej – prowokującej myślenie emocjonalne (m.in. życzeniowe, na tym przykładzie: chcę żeby był, w dodatku nasz, lokalny Boziek (chociaż WSZYSTKO TEMU ABSOLUTNIE PRZECZY!)(bo skoro jestem osobą religijną, to nie chcę wyjść na głupca (lepiej by nimi okazywali się pozostali)), a członkowie org. relig. Jego pośrednikami, i żeby można było za ich pośrednictwem wszystko załatwić (opłacić)(bo osobiście to nie chce mi się wykonywać żadnych tych religijnych bzdur (NIKOMU SIĘ NIE CHCE, członkom kor też – trzeba im słono zapłacić żeby COŚZROBILI, W DODATKU NA POKAZ)...); by członkowie danej org. byli pożyteczni, dobrzy, uczciwi (a ABSOLUTNIE NIE SĄ!)) zamiast racjonalnego.

PS

Żeby czerpać korzyści trzeba najpierw trafnie zainwestować (np. w osobę która podejmuje ważne decyzje). Żeby trafnie zainwestować trzeba najpierw posiąść odpowiednią wiedzę (np. czytając wartościowe pisma (nie czytającej reszcie może to, poprzez telewizję, umożliwić odpowiednia osoba u władzy. Jednak, praktycznie, trzeba najpierw bazować na tej pierwszej grupie i jej aktywności w propagowaniu inf., wiedzy)).

Mądry Polak po szkodzie.../Polak przed szkodzą i po szkodzie głupi (Jan Kochanowski w XVI w.)...

Co Państwo sądzą o ciągłym mówieniu o życiu duchowym a następnie wyłudzaniu za to pieniędzy, zajmowaniu się biznesem i uciechami... (ciekawe do ilu Polaków to dotrze... – znaczna część zamiast rozumowego czy logicznie z doświadczenia wynikającego wniosku, wyciągnie wniosek tradycyjny...)

 

 

* „FAKTY I MITY” nr 23, 12.06.2008 r.: Co ciekawe, aż 40 procent Amerykanów uważa za moralnie niedopuszczalne noszenie naturalnych futer ze względu na niepotrzebne zadawanie cierpień zwierzętom. Dla Kościoła jest to kwestia moralnie obojętna, bo on nie interesuje się losem istot pozbawionych „duszy nieśmiertelnej” oraz kont bankowych i portfeli.

Marek Krak

 

* „FAKTY I MITY” nr 15, 19.04.2007 r.: Według sondażu przeprowadzonego przez „Newsweek”, zaledwie 18,6 proc. polskich katolików zna dziesięć przykazań Bożych.

I co z tego? Ważne, że większość daje na tacę i kocha papieża.

 

„FAKTY I MITY” nr 30, 02.08.2007 r.: Na 90 procent katolików tylko ok. 2 procent zna katolickie credo i prawdy własnej wiary.

 

"FAKTY I MITY" nr 31, 09.09.2007 r.: Niemal 72 procent respondentów CBOS opowiada się za nauką religii w szkołach publicznych. Żadnej religii w szkole nie życzy sobie 24 procent Polaków (4 proc. nie ma zdania). Komentatorzy mediów nie kryli zdumienia: „Aż tak wysoki odsetek?!”.

Odpowiadamy: Oto przykład klerykalnej manipulacji! Otóż nikt nie dodał, że – według tego samiutkiego sondażu – 57 procent spośród rzeczonych 72 proc. chce, aby w szkole na tzw. religii uczyć o... różnych religiach i wyznaniach. Wyraźnie zaznaczyli, że nie chcą religii katolickiej, tylko religioznawstwa! W kraju, gdzie 92,2 proc. obywateli deklaruje się jako katolicy, zaledwie 20 procent godzi się na własną religię w szkole! To świadczy o totalnej porażce Kościoła, którą usłużne media przekuły w zwycięstwo.

 

Były ksiądz, a obecnie redaktor naczelny tygodnika „Fakty i Mity” szacuje, iż co najmniej 90% członków kor to byli wierzący, bądź od początku biznesmeni.

 

 

"FAKTY I MITY" nr 47, 29.11.2007 r.A TO POLSKA WŁAŚNIE

IDEOLOGIA NIENAWIŚCI

(...) Tylko kto przyniósł do Polski korupcję? Kto handlował odpustami, urzędami kościelnymi, odpuszczał grzechy za pieniądze, kto fałszował dokumenty donacyjne? Korupcję do Polski przyniósł Kościół katolicki.

(...) Aktywny udział w tegorocznej kampanii wziął Kościół. Nie dajmy się oszukać okrągłym słowom listu biskupów, w którym wzywali do udziału w wyborach, niby nie wskazując, na kogo głosować. Odczytywano go w kościołach wiernym, a później pleban z ambony głosił, że nie mówi, na kogo głosować, ale powinni to być ludzie „prawi i sprawiedliwi”. Radyjo, imperium zła bezdzietnego ojca, uprawiało jawną PiS-owską propagandę, za co dostało 15 milionów na ogrzewanie rydzykowego „uniwersytetu”.

(...) Zresztą poparcie Kościoła to tylko towar do kupienia. Kupowanie jest zaś bez sensu, bo Kościół zdradzi każdego, gdy tylko zgłosi się następny, który za poparcie z ambony zaoferuje mu więcej. Tak działa odwieczna i niezawodna kościelna maszynka wyłudzania pieniędzy i majątku narodowego. Niemal perpetuum mobile. Czy to nie jest korupcja?!

Platforma ma tylko dwie możliwości: albo poparcie Kościoła nadal kupować, albo tę potworną kościelną korupcyjną machinę okradania państwa zatrzymać. Zrobił to w katolickiej Hiszpanii, ojczyźnie inkwizycji, premier Zapatero. Ograniczył przywileje Kościoła, opodatkował jego działalność gospodarczą, a teraz zabiera się do wycofania religii ze szkół. Po ponad trzech latach rządów, mimo wysiłków Kościoła, premier cieszy się niesłabnącym poparciem społecznym.

Polacy już teraz w większości odrzucają ideologię PiS-u i popierającego go Kościoła. Notowania PiS-u spadają w oczach. Jedną z przyczyn są wieści o kolejnych milionach z naszych podatków dla imperium zła bezdzietnego ojca i szerokim wpuszczeniu kapelanów do urzędów celnych i policji. Rację miał ksiądz Tischner, mówiąc, że Polacy to naród antyklerykałów, którzy, nie wiedzieć czemu, co niedziela chodzą do kościoła. Badania wykazują, że chodzi coraz mniej. Natomiast nie ma dnia, aby kilkudziesięciu Polaków nie wypisało się z grona katolików; uczniowie z gimnazjów i liceów porzucają naukę religii. Toteż likwidacja przywilejów Kościoła i wprowadzenie podatku wyznaniowego spotkałyby się z powszechnym poparciem społecznym. Sondaże pokazują, że takie są oczekiwania 74 proc. Polaków! Tyle samo nie akceptuje wtrącania się Kościoła do polityki.

(...) Aby obiecany przez Tuska „cud gospodarczy” się ziścił, trzeba przerwać grabież miliardów z kasy państwa przez Kościół i tę rzekę pieniędzy skierować na rozwój Polski. To go przyspieszy najmniej o 2–3 proc. Sondaże i doświadczenia hiszpańskie dowodzą, że takie są oczekiwania społeczne. (...)

Lux Veritatis

 

Wzrost pozycji Kościoła i księdza zawsze dowodzi, że będzie nędza (Mikołaj Rej w XVI w.)...

 

Schizofrenik wierzy w to, co »widzi« – katolik wierzy w to, co zobaczył schizol; schizofrenik się leczy, katolik zaraża” (z sieci)

 

 

  • O UZDRAWIANIU SPOŁECZNEGO RAKA, CZYLI CZŁONKÓW M.IN. KATOLICKIEJ ORG. RELIGIJNEJ...

To ofiary takich org. trzeba leczyć z religijnego zatrucia, i generalnie chronić przed tą trucizną; wypaczającą życie patologią! Wówczas - siłą rzeczy - zniknie i jej źródło (nie brakuje rzeczywiście prospołecznie działających organizacji, osób, a jedynie dla nich środków i warunków do pełnej działalności...; Gdy znikną religijni pseudodobroczyńcy, wreszcie będzie można racjonalnie działać na dużą szerszą skalę (m.in. też dlatego, że ew. wypaczenia będą traktowane normalnie...))

Ci ludzie, ta organizacja, NIGDY NIE MIAŁA NA CELU CZYJEGOKOLWIEK DOBRA, POZA SWOIM OCZYWIŚCIE (aczkolwiek występuje tu pewna sprzeczność – a mianowicie swoim postępowaniem jednocześnie sobie szkodzą...) – CO DOBITNIE WYKAZUJĄ OD WIEKÓW (pseudoreligijny - bo sprzeczny z tym na co ta org. się powołuje (paradoks – bo w obydwu wypadkach byłoby absurdalnie, źle) - kontekst ich działalności ma za zadanie WYŁĄCZNIE IM TO UŁATWIAĆ, I NIC WIĘCEJ!!)

PS

Więc proszę przestać się dziwić tym osobnikom (złodziejom, oszustom, kłamcom, mordercom, dewiantom seksualnym itp.), i oczekiwać rzeczywistych prospołecznych działań – bo to absurd, i to w dwójnasób, gdyż sama istota tej działalności nie służy bo nie może służyć ludzkości!; próby uzdrawiania tej chorej tkanki społecznej to wspieranie, propagowanie zatruwającej, wypaczającej ludziom życie, pogrążającej ludzkość utopi! Tak więc obnażanie tej działalności, organizacji, jej członków jest obroną konieczną!

 

 

Więcej o religii, organizacjach religijnych: 4. M.IN. O KATOLICKIEJ ORGANIZACJI RELIGIJNEJ:

  http://www.wolnyswiat.pl/15p4.html

 

 

 

 

3. RÓŻNE

 

  • Czy moralność jest to coś doskonałego, w tym niezawodnego? Czy to nie za jej sprawą np. rodzą się i są utrzymywane przy życiu chore, nieszczęśliwe dzieci, z których powodu cierpią i ponoszą inne negatywne konsekwencje również inni?! Czyż to nie z jej powodu ludzie staży, zniedołężniali, nieuleczalnie hoży, cierpiący, nieszczęśliwi kontynuują taką wegetację jak długo się da, w tym również z negatywnymi konsekwencjami dla innych?! Czy to nie za jej sprawą zezwala się na rozplenianie wypaczających, zatruwających życie, pogrążających społeczeństwa religii, by ich propagatorzy (i poplecznicy) mogli żyć w nieróbstwie, poważaniu i dobrobycie kosztem pozostałych?! Czyż to nie ona, w konsekwencji, przyczynia się do dewiacji seksualnych?! Czy to nie pod jej przykrywką ważne funkcje pełnią osoby niekompetentne, a kompetentne są z braku spełniania takich norm dyskwalifikowane?! Czyż to nie ona narzuca irracjonalne normy społeczne jak chociażby okazywanie szacunku *starszym (...), rodzicom i ich słuchanie (– więzienia i zakłady psychiatryczne są ich pełne)?! – Czyż to nie „ona” powoduje płytkie, emocjonalne podejście do tych problemów i uważa że racjonalne jest niemoralne?!...

PS

* Wyobraźmy sobie że jest dwóch aspołecznych, nikczemnych osobników, którzy w takim samym stopniu robią ludziom krzywdę, z tym że jeden żyje 45 lat, a drugi 90 (lub pośrednio krzywdę, byli szkodliwi, niepożyteczni, np. produkując, sprzedając trucizny, „śmieci”, ogłupiając). Rozumiem, że temu drugiemu należy się większy szacunek...

 

Każdy ma do spłacenia kredyt za urodzenie nas i opiekę nad nami DO SPŁACENIA SWOIM, BĄDŹ PRZYBRANYM DZIECIOM, SPOŁECZEŃSTWU – TO JEST INWESTYCJA, a nie swoim rodzicom, którzy spłacili własny dług.

Często szermuje się argumentem, iż osoby kalekie też niekiedy osiągają sukces (są szczęśliwe). Otóż to NIEKIEDY, a więc jak rzadko w stosunku do pozostałych?! Jakie też są proporcje korzyści do niekorzyści?! Czy już zaspokoiliśmy chociaż podstawowe potrzeby ludzi młodych, zdrowych, pożytecznych

– zadbaliśmy o przyszłość?!...

 

 

  • Są różni trwacze w tym krytykanci-aktywiści (niektórzy populiści) – tzn. krytykują stan obecny, ale aktywnie go wspierają by się nie zmieniał, bo to byłoby np. niemoralne, niezgodne z religią (interesami członków org. religijnych), podważałoby autorytety (zagrażało tym, którzy są przy takim czy innym żłobie), bo i tak niemożna nic zmienić (a jakaś zmiana mogłaby spowodować koniec świata) itp... – Każdy pretekst jest dobry by dalej trwać i krytykować, czym wzbudzają szacunek i uznanie zarówno ze strony krytykowanych jak i przez nich poszkodowanych...

 

 

  • Jednym z wskaźników normalności, zdrowych relacji międzyludzkich,wolności, jest prawo do indywidualizmu, posiadania, wykazywania, osobowości niezależnej: w rodzinie, szkole, pracy, msu zamieszkania. Czyli możliwość m.in. nie utrzymywania niepożądanych znajomości, kontaktów, nie zawierania niechcianych znajomości (z kim się zadajesz takim się stajesz), nie brania udziału w rytuałach, zwyczajach itp. - czyli możliwość funkcjonowania w społeczeństwie bez przymuszania się do niechcianych działań - bez negatywnych reperkusji. Czyli obowiązuje tutaj prawo wzajemności: ja nie zabraniam tobie (i nie każę ci się z czegokolwiek tłumaczyć, np. dlaczego to robisz) – więc i ty nie przymuszaj mnie.

Każdy ma prawo do wyboru stylu życia, ochrony swych walorów, wolności od napastliwości, do nietykalności (w tym od osądów, jeśli postępuje się neutralnie – nie szkodzi innym), rozwoju, postępowania zgodnie z swoimi ideałami, przekonaniami, interesem.

PS

Wymuszanie znajomości to jest stosowanie półniewolnictwa.

To nie mse pobytu powinno być wyznacznikiem z kim się zadajemy, jak żyjemy, tylko m.in. nasze chęci i np. oczekiwane cechy charakteru. Inaczej jest to pole do destrukcyjnych działań osób chamskich, złośliwych, prymitywnych, napastliwych, psychopatycznych, niedorozwiniętych, chorych umysłowo, debilnych itp., a osoba poszkodowana jest w znacznej mierze bezbronna i jeszcze krytykowana, szykanowana,zamiast być broniona, za nie realizowanie norm obyczajowych...

Trzeba też zakończyć zwyczaj wymuszonego poznawania się, przedstawiania, z znajomymi znajomych podczas przypadkowych spotkań. Niedopuszczalne jest też podawanie jakichkolwiek danych osobowo-adresowych, bez zgody właściciela tych danych.

 

 

 

 

  • TO NIE JEST NORMALNE, ŻE PRZEDSTAWICIELE TEGO SAMEGO GATUNKU ZAMIESZKUJĄCY ZIEMIĘ OD TYSIĘCY LAT NAJCZĘŚCIEJ NIE MOGĄ, BEZ NEGATYWNYCH REPERKUSJI, ZAPROPONOWAĆ SEKSU - NATURALNEJ, OCZYWISTEJ POTRZEBY (JAK GŁÓD, SEN) - CO POWODUJE CAŁY SZEREG NEGATYWNYCH REPERKUSJI (ŻE NP. Z JEDNEJ STRONY ŚCIANY MASTURBUJE SIĘ/KOPULUJE Z PSEM DZIEWCZYNA, A Z DRUGIEJ MASTURBUJE SIĘ/UPRAWIA ZASTĘPCZO HOMOSEKSUALIZM CHŁOPAK).

– I znowu kłania się katolicka organizacja religijna (pomysł by seks zastępować, i to w dodatku w towarzystwie przyzwoitki, gadaniem powstał w średniowieczu). Efektem takiej presji, „zakazu”, jest powstawanie wrażenia iż mężczyznom oto nie chodzi, skoro nie proponują, tylko oto, o co kobietom, czyli o gadanie. Więc są do tego stworzone odpowiednie *msa i ideologie-utopie, w tym o takim samym traktowaniu, nie traktowaniu kobiet przedmiotowo – do zaspokajania potrzeb seksualnych mężczyzn (zawsze - na szczęście - służyły i chodzi tylko o sensowne do tego podejście)(to mężczyźni mają służyć do zaspokajania potrzeb kobiet – gadulstwa...), że postępowanie szczere, uczciwe jest wulgarne, zboczone, złe (dbanie o zdrowie psychiczne i fizyczne jest niemoralne...; moralne jest ogłupianie się bezsensowną gadaniną, tracenie czasu i oszukiwanie...; przyczynianie się do stresów, masturbacji, gwałtów, zastępczego homoseksualizmu, zboczeń, prostytucji...), o wyższości gadania nad seksem itp. A w związku z tym wszystkim tyle skutków ubocznych – które mówią same za siebie (m.in. kobiety szukają, prowokują, mężczyzn by powiedzieli im to, co chcą usłyszeć (w tym okazywali zainteresowanie gadulstwem), więc, praktycznie, uczciwi są eliminowani, a następnie mają pretensje że zostały, na własne życzenie, oszukane)...

 

Ludzie rozsądni w swoich działaniach chcą osiągnąć i to jak najefektywniej (najszybciej) określony cel. Najczęstszym (a często wyłącznie jedynym; nie zawsze w pełni uświadomionym) celem mężczyzn jest wyładowanie napięcia seksualnego, czego domagają sięspuchnięte od spermy jądra (seks jest konieczny dla zachowania zdrowia fizycznego i psychicznego u przedstawicieli obu płci; jest naturalną i niezbędną czynnością). Nie chodzi też oto, by naturalne, partnerskie, zaspokajanie tej potrzeby trzeba było przypłacać poziomem inteligencji, stratą czasu, frustracją (w tym nieuświadomioną; odreagowywaną alkoholem, na innych ludziach, a prędzej czy później na osobie ją wywołującą, zdrowiem psychicznym) – spowodowane wymuszonym gadulstwem (realizacją konwenansów,spełnianiem absurdalnych, w tym względzie, norm społecznych, zwyczajem, tradycją); by nie trzeba było uczyć się, specjalizować w gadulstwie, jak najskuteczniejszym oszukiwaniu, upijaniu itp. potencjalnej partnerki; by nie przyczyniać się do powstawania negatywnych reperkusji takiego postępowania (...).

 

Każdy ma do spełnienia swoją rolę zależnie od potrzeb, możliwości, przydatności, warunków. Chodzi tylko oto, by też był tego świadomy o umożliwienie osiągnięcia mu tego, odnalezienia celu, sensu postępowania, życia, w tym zgodnie z wewnętrznymi potrzebami, możliwościami (w tym stanu zdrowia, atrakcyjności, walorami), predyspozycjami, zamiast realizowaniem np. moralnych utopii (w tym „uszczęśliwiania” nimi i unieszczęśliwiania tych, którzy ich nie realizują – w brew aktualnemu trendowi) – co tak naprawdę nie leży w niczyim interesie; jak również realizacja płytkich, egoistycznych zachcianek, dewiacji itp.

Kobiety o wiele silniej ulegają instynktowi stadnemu bo tak ukształtowała je ewolucja – są słabsze, mniej zaradne, gdy są w ciąży są w znacznej mierze zależne od innych, by zająć się potomstwem potrzebują wsparcia, więc by zwiększyć szanse przetrwania natura wzmocniła u nich ten instynkt. Stąd u nich jest zwiększona podatność do ulegania obowiązującym normom, zasadom, zwyczajom itp. Więc jeśli normą  jest aseksualne zachowanie to tak właśnie będą się zachowywać. Więc proponuję normalne, naturalne, podejście do tej potrzeby z godnie z instynktem, naturą, biologią.

PS

Presja pomiędzy spełnianiem oficjalnych moralnych wymogów,norm obyczajowycha realizacją swoich normalnych - naturalnych - potrzeb seksualnych - wzajemna sprzeczność - powoduje wewnętrzne rozdarcie – irytację, frustrację, kłopoty zdrowotne (psychiczne i fizyczne); konflikty w układach partnerskich – bo tak źle i tak niedobrze, co dotyczy również i mężczyzn i w ogóle wzajemnych oczekiwań względem partnera (najlepiej by był(a) wyuzdaną, mającą bogate doświadczenie nimfomanką a jednocześnie nietykalną cnotą…).

Szanujmy swój czas, inteligencję, zdrowie psychiczne i fizyczne.

Obecnie próby, czasem z sukcesem, partnerskiego zaspokojenia seksu wiążą się z stratą czasu, upokorzeniem, irytacją, frustracją, urazami itp.

Czy dzięki tym gatkom ktoś stał się mądrzejszy (czy porozumiewanie się powinno służyć do przekazywania bełkotu, być formą spędzania czasu, przetrawiania życia; czy życie powinno toczyć się w wokół zabiegów zmierzających do naturalnego zaspokojenia oczywistej, naturalnej potrzeby... – czy warto degenerować się do poziomu gadacza (czy mamy tak mało rozwijających możliwości, pożytecznych zajęć; tak dużo zbędnego czasu)).

 

 

TEST Z PODPOWIEDZIAMI, CZEGO MOŻE CHCIEĆ FACET Z SPUCHNIĘTYMI JĄDRAMI:

1. Potańczyć.

2. Pogadać.

3. Posiedzieć na ławeczce.

4. Pospacerować.

5. Opróżnić je..., a następnie zająć się innymi sprawami.

 

 

„FAKTY I MITY” nr 6, 14.02.2008 r.

DZIEWICTWO ALBO ZDROWIE

Religia, zwłaszcza katolicka, jest cerberem dziewictwa. Podczas szkolnych indoktrynacji wyznaniowych uczniów w Polsce instruuje się o konieczności zachowania „czystości” aż po kościelny ślub.

W USA z budżetu państwa przeznacza się setki milionów dolarów na wychowanie seksualne propagujące abstynencje płciową do chwili zamążpójścia lub ożenku. Wolni od religijnych fiksacji lekarze i seksuolodzy zdają sobie sprawę z bałamutności tych przykazań, ale w krajach takich jak nasz wolą przezornie milczeć, by nie ściągać na siebie gniewu i retorsji Kościoła. W stanach właśnie zakończono rozległy program badawczy, którego wyniki zostaną opublikowane w styczniowym wydaniu „AmericanJournalofPublicHealth”. Są dość jednoznaczne i dobitne: im później nastąpi utrata dziewictwa, tym większe ryzyko problemów seksualnych. To konkluzje naukowców z Columbia University i New York PsychiatricInstitute.

Osoby, które zainicjowały życie seksualne w wieku od 21 do 23 lat, doświadczają częściej zaburzeń seksualnych niż ich rówieśnicy, którzy zgrzeszyli wcześniej. Komplikacje dotyczą zwłaszcza przedwczesnego wytrysku, niemożności osiągnięcia podniecenia i orgazmu. Z klinicznego punktu widzenia stykamy się z wieloma późnymi dziewicami, które mają wielkie trudności z satysfakcjonującym pożyciem seksualnym w ramach stałego związku. Powodem, najogólniej mówiąc, jest powstrzymywana na siłę burza hormonów.

TN

[Niech, łącznie, setki milionów „szczęśliwców (w tym również zastępczych masturbatorów, homoseksualistów, zoofilów itp.)” podziękuje swoim czy/i innych nauczycielom (którzy, w znacznej części, sami w tym czasie zajmowali się orgiami seksualnymi)... – red.]

 

 

„ANGORA” nr 48, 02.12.2001 r.

RZĄDY ABSURDU

(...) W książce wydanej jeszcze za „komuny” sp. Aleksander Bocheński, wybitny (niestety, nieliberalny) konserwatysta, przypomniał tyrana Syrakuz, Dionizosa. By nie mieć w państwie kłopotów, wydał on zarządzenie, by młodzieńcom nieustannie towarzyszyły dziewczęta – tak by nie mogli głębiej przemyśleć, o co tu chodzi. Pomogło: mógł rządzić bez przeszkód. (...)

Janusz Korwin-Mikke

 

Zdaję sobie w pełni sprawę z swoich twórczych, intelektualnych zdolności, a zawdzięczam je w znacznej mierze temu, iż nie tracę czasu - nie mam zaprogramowanego umysłu - na gadulstwo. Ilu talentom nie dano się nie tylko rozwinąć ale nawet ujawnić... Proponuję więc stawiać na jakość a nie ilość przekazu.

* Proszę mi wyjaśnić jaki ma sens i co to za przyjemność siedzieć w lokalu w spalinach nikotynowych, wśród obcych ludzi, ich gwaru i innych dźwięków (np. ciamkania i strzelania gumą do żucia, mlaskania), głuchnąć od jazgotu muzycznego (nie mając nawet wpływu na jego rodzaj), zarażać się mikrobami np. z szklanek (a w czasie okresu grypowego drogą kropelkową – grypą); tracić zdrowie, czas, pieniądze; programować swój umysł na gadulstwo – gadać (wydawać dźwięki w celu wydawania dźwięków)?!

 

25% dorosłych mężczyzn i większość nastolatków się masturbuje.

 

„WPROST” z 04.08.2002 r.: „W Polsce działa 14 tys. agencji towarzyskich - 4 tys. legalnych i prawie 10 tys. nielegalnych. Pracuje w nich około 300 tys. kobiet (okazjonalnie kolejne 200 tys.). Biznes związany z prostytucją  obraca 20 mld rocznie - to prawie tyle, ile z budżetu wydajemy na edukację.

 

„WPROST” nr 28 (1281), 2007 r. MC SEKS POLSKA

(...) 17 proc. jest lub było nosicielkami chorób wenerycznych. Te same badania wykazują, że tylko co czwarta prostytutka choć raz w życiu badała się na obecność wirusa HIV. (...)

Prostytucja nie jest oczywiście "bezbolesna". Z badań prof. Izdebskiego wynika, że leki uspokajające zażywa 37 proc. badanych prostytutek, po amfetaminę sięga 35 proc., po marihuanę - 30 proc., a po kokainę - 20 proc. Ponad połowa pracuje pod wpływem alkoholu. Choć muszą się znieczulać, nie rezygnują. Tygodniowo zarabiają nawet 5 -7 tys. zł. W kasie w supermarkecie zarobiłyby tyle przez 10 miesięcy. Dlatego starania polityków o zmniejszenie liczby domów publicznych są bezskuteczne. Jedyne, co się w ostatnich latach zmieniło, to wymagania klientów. Ale chętnych, by je spełnić, nie brakuje.

Iga Nyc, Kalina Kawalec, współpraca Magdalena Rychter

 

www.onet.pl

28.02.2008, 09:53

„ŻYCIE WARSZAWY”: CO TRZECIA TIRÓWKA MOŻE MIEĆ HIV– Najgorzej, że większość przebadanych dziewczyn zupełnie nie zmartwiła się wynikiem testu – mówi prof. Mariusz Jędrzejko z warszawskiej fundacji Pedagogium, która rozpoczęła pilotażowe badania. – Za chwilę obsługiwały kolejnych mężczyzn – dodaje.

 

"FAKTY I MITY" nr 26, 03.07.2008 r.: 26 proc. nowojorczyków zarażonych jest herpesem genitalnym. To przenoszona drogą płciową nieuleczalna choroba, objawiająca się bolesnymi wrzodami na narządach płciowych. Dwukrotnie zwiększa ryzyko zarażenia się wirusem HIV. Więcej chorych jest wśród kobiet, alarmujący jest odsetek zarażonych murzynów - 49 proc. Ale nie tylko to. Dane statystyczne pokazują, że w Nowym Jorku jest znacznie więcej chorych na choroby weneryczne: kiłę, rzeżączkę i inne.

 

Więcej:

19. CHOROBY ZAKAŹNE, BRAK HIGIENY:

http://www.wolnyswiat.pl/19h1.html 

 

37% mężczyzn i 11% kobiet myśli o seksie co pół godziny wg. badań Instytutu Kinseya.

Dla 40% mężczyzn źródłem poczucia szczęścia jest seks.

Jak wykazały badania genetyczne, kobiety mają o 50% większe predyspozycje do gadulstwa.

Jak się okazuje ok. 50 % mężczyzn nie słucha swoich partnerek.

Badania jednoznacznie potwierdzają, iż atrakcyjność seksualna już od pierwszego momentu nieodwołalnie spada (naturalnie są wyjątkowe sytuacje np. ktoś otyły wyrobił sobie sportową sylwetkę, wykonał korektę plastyczną twarzy, był w strasznym stanie fizycznym, psychicznym i zregenerował się).

A oto test (który wielokrotnie polecałem nudziarom uważającym, iż chłopcom chce się gadać): proszę zaproponować kandydatowi do gadania - co woli - wykwintną kolację i wyłącznie gadanie, czy głodowanie połączone z milczeniem w trakcie seksu (najlepiej się pytać w dni niepłodne)... Alternatywnym testem jest kategoryczne oświadczenie - zgodnie z prawdą - adoratorowi iż seks kiedykolwiek jest ABSOLUTNIEWYKLUCZONY! Ciekawe jak długo będzie zainteresowany kontynuowaniem znajomości (czyli piepszeniem o wszystkim i o niczym w celu piepszenia o wszystkim i o niczym (bo przecież wiadomo że w tym celu różnimy się płcią; że w tym celu chłopak interesuje się dziewczyną))...

Ideał partnerki seksualnej dla mężczyzny: niemowa, bezpłodna nimfomanka.

Ideał partnera dla kobiety: bogaty przekazywacz pieniędzy i wytrwały kłapacz dziobem i słuchacz kłapania.

 

DEFINICJE/OBJAŚNIENIA

MĘŻCZYZN DZIELIMY NA:

DOBRYCH – słuchających kłapania i kłapiących dziobem – wiarygodnie przekonywujących iż głupia, nudna, beznadziejna kłapaczka nie jest głupia i nudna – beznadziejna; przebywanie z nią sprawia takiej osobie przyjemność (kłapanie dziobem i słuchanie kłapania to wspaniała forma spędzania czasu)(oni dopiero później okazują się złymi, gdy od tej „miłości” pojawiają się skutki... i trzeba płacić alimenty)...;

ORAZ ZŁYCH, ZBOCZONYCH – którzy nie chcą słuchać ani kłapać dziobem – tracić czasu, nudzić się, ogłupiać – programować swój umysł na kłapaciarstwo – spełnianie oczekiwań kłapaciar; niechcianej ciąży (płacić alimentów/siedzieć w więzieniu), oszukiwać, negatywnych emocji (czyli, praktycznie, wszyscy są źli)...

 

GADANIE – CEL ŻYCIA

(Przy okazji podaję niezawodny sposób jak zyskać nienawiść kobiety i zagwarantować sobie abstynencję seksualną. Otóż w tym celu wystarczy odzywać się do niej tylko wtedy gdy jest to racjonalnie zasadne (przy okazji zostanie się posądzonym o wszystkie możliwe choroby psychiczne, imbecylstwo itp.).

W razie gdyby wcześniej nie chciała udzielić zgody na rozwód, to sama poleci do sądu za swoją krzywdę!)

 

GWAŁT – ma mse wówczas gdy nie było przed i po gadania.

 

SEKS – czynność służąca do zwabienia jelenia na gadanie (mała przerwa w gadaniu).

 

PŁATNY SEKS – opłata za nie gadanie.

 

TZW. PROPONOWANIE CHODZENIA – potoczne (aczkolwiek często podczas tej wymiany handlowej odbywa się łażenie) określenie propozycji gadania za seks (jeśli któraś ze stron nie wywiązuje się z umowy (nie ma gadania, to nie ma seksu; nie ma seksu – to nie ma gadania) dochodzi do jej zerwania).

 

KŁAPOFILIA

Dla kłapaciar zboczeńcem jest osobnik, który nie chce kłapać z nią dziobem i słuchać kłapania, tracić czasu, ogłupiać się, nudzić, nabierać urazu do gadulstwa itp. Z kolei dla osób racjonalnych takie postępowanie - będące warunkiem uprawiania seksu - jest dewiacją.

Seksuolodzy wymieniając zboczenia pomijają najczęstsze, występujące niemal wyłącznie u osób płci żeńskiej: gadulstwo. Często towarzyszy mu potrzeba bycia okłamaną, oszukaną, by m.in. później delektować się nieszczęściem, rozpamiętywać je i tym bardziej następnym razem oczekiwać jeszcze bardziej przekonywujących kłamstw itd... – i tak w kółko. W dodatku osoba cierpiąca na tę dolegliwość uważa że jest zdrowa, a to ci, którzy nie chcą realizować jej dewiacji są  zboczeńcami... Skutkiem tej dewiacji jest także to (oprócz gwałtów, zboczeń, zastępczego homoseksualizmu), iż większość nastolatków i ok. 25% dorosłych mężczyzn się masturbuje, co negatywnie skutkuje na ewentualny seks z osobami płci przeciwnej. A masturbacja sprzyja homoseksualizmowi, gdyż ten zastępczy sposób rozładowywania napięcia seksualnego odbywa się zupełnie inaczej niż seks z osobą płci przeciwnej (towarzyszy mu też widok własnego narządu płciowego).

Poza tym wielu mężczyzn cierpi na nerwicę, ma urazy od tysięcy (aseksualnych dni) rozczarowań, spowodowanych kłapasiństwem; oraz prostytucji – wychodzącej na przeciw potrzebom (w tedy wiedzą o co chodzi...), przenoszeniu chorób zakaźnych, niechcianym ciążom, oziębłości seksualnej kobiet, agresji, zażywaniu narkotyków, piciu alkoholu; nauka fałszu – oszukiwania, frustracja – obu stron (bo ci chcą swoje, a one swoje).

 

 

USTALMY KILKA PODSTAWOWYCH ZASAD POSTĘPOWANIA NA SPOTKANIACH, RANDKACH

1. Najczęstszym powodem spotkania jest chęć zaspokojenia potrzeby seksu – ze strony mężczyzn, a gadulstwa – ze strony osób płci przeciwnej.

2. Nie ma wymuszania zobowiązań, deklaracji.

3. Nie ma realizacji religijnych, moralnych utopii (naśladowania innych).

4. Nie ma planowania trwałego związku bez długiego, udanego współżycia seksualnego.

5. Nie ma przeszłości (msa urodzenia, szkół, rodziców, poprzednich parterów itp.); przypominania (np. drastycznych przejść związanych np. z debilami, psychopatami), dołowania, wywoływania urazów, prowokowania kłamstw itp.

6. Przyjmujemy do wiadomości, że są ludzie mądrzy i głupi (wyróżniamy też różne rodzaje inteligencji, np. emocjonalną, racjonalną), dobrzy i źli, przebojowi i nie przebojowi, beznadziejni, atrakcyjni fizycznie i brzydcy, zyskujący na bliższym poznaniu i tracący na tym – z różnych powodów (uszanujmy też czyjąś szczerość, uczciwość, inteligencję, wąską specjalizację, zaangażowania umysłu w ważne sprawy, i nie oczekujmy, nie wymuszajmy jego przeprogramowywania z powodu potrzeby zaspokojenia seksu). I MY TEŻ NALEŻYMY DO TYCH GRUP (więc niekoniecznie randki, bliższe poznawanie się, wspólne zamieszkiwanie jest np. dla nas).

PS1

Ja również b. szybko dla osób płci przeciwnej staję się nudny i irytujący (niektóre uważały nawet, że jestem głupi albo nienormalny, bądź łącznie...), i wzajemnie, więc w grę wchodziłby tylko szybki seks, niestety osoby te wykluczały taką opcję, bo dopiero po dłuższej znajomości, bliższym poznaniu się (obłędne koło) – czyli, praktycznie, wcale...

PS2

Osoba naśladująca religijne, moralne utopie zrobi nie dobre, tylko jak najgorsze wrażenia na osobie o umyśle niezależnym, racjonalnym.

 

 

www.o2.pl | Wtorek [24.03.2009, 07:45] 2 źródła |

CO TRZECIA POLKA JEST OFIARĄ PRZEMOCY

Są bite, gwałcone i poniżane przez swoich partnerów.

Każdego roku 800 tysięcy Polek pada ofiarą przemocy we własnym domu. Co najmniej 150 kobiet zginęło w 2008 roku z rąk domowego tyrana. Co trzecia Polka doświadczyła bicia, popychania, gróźb, a nawet gwałtu ze strony partnera - wynika z danych organizacji kobiecej Feminoteka, na które powołuje się "Dziennik".

Specjaliści ostrzegają jednak, że skala zjawiska przemocy domowej może być dużo większa. Dlaczego? Bo katowane latami ofiary nie chcą nikomu mówić o swojej tragedii.

40 procent kobiet poddawanych przemocy stwierdziło, że same poradzą sobie z problemem. Co dziesiąta nie reagowała, bo bała się sprawcy. Co piąta przyznała, że nie wzywa policji, bo nie wierzy w jej skuteczność - czytamy w "Dzienniku". - Aż 82 procent z nich nigdy nie zwróciło się też o pomoc do ośrodka pomocy społecznej czy też pracowników telefonu zaufania - dodaje gazeta. AB

 

 

Co robi dziewczyna po seksie?

– Dziewczyna po seksie przeszkadza.

 

 

Podchodzi chłopak do b. ładnej dziewczyny, na plaży naturystów i zwraca się do niej: Podobasz mi się. A ona na to: Widzę...

 

 

Jasiu - zwraca się nauczyciel na lekcji - czym się różnią ludzie od zwierząt? – Tym, że wtedy, gdy chcą się zaspokoić to gadają...

 

 

W auli wykładowej siedzi dwóch studentów. Niedaleko siada ekstrapanienka. Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce: "Masz ładną nogę" i rzucił do niej. Panienka uśmiechnęła się i

odpisała: "Drugą też mam ładną". koleś zaraz odpisał: "To może się umówimy między pierwszą a drugą?". Rzucił i w trzy

minuty później wyszedł z panienką z auli. Student, który został, też upatrzył sobie niezłą kobiałkę i dawaj te sam numer:

"Ładną masz nogę", "Drugą też mam ładną", "To może się umówimy między trzecią a czwartą". Panienka się oburzyła,

coś napisała, rzuciła i wyszła. Facuś czyta: "Miedzy trzecią a czwartą to ty się umów z krową!".

 

 

Dlaczego Mikołaj chodzi zawsze wesoły? – Bo zna adresy wszystkich niegrzecznych dziewczynek.

 

 

37% mężczyzn i 11% kobiet myśli o seksie co pół godziny wg. badań Instytutu Kinseya 

 

„Nie łudźmy się, że osoba, którą podniecamy erotycznie, ceni nas sobie jako partnera do rozmowy. Nigdy! Osoba, którą podniecamy, chce z nami iść do łóżka, marząc, że jesteśmy niemową zdolną wydawać umiarkowane jęki. Dotyczy to przede wszystkim zdrowych samców. (...) Z kolei nie myślą biedacy, że nic nas nie obchodzą sukcesy w pracy dwumetrowego cudasa w obcisłych bokserkach albo wyperfumowanego bruneta w jedwabnym szlafroku. W nosie mamy wykłady o polityce pięknego blondyna poznanego na nartach. Niech sobie gada w klubie golfowym do dołka. My też chcemy mieć święty spokój i też o jedno nam chodzi. Prosimy bez gadania!” – To fragment artykułu autorstwa P. Hanny Bakuły w piśmie „PLAYBOY”, za „POLITYKĄ” nr 3, 19.01.2002 r. [To jednak są takie dziewczyny!; To mój ideał kochanki! Gorąco... pozdrawiam. – red.]

 

 

Młody mężczyzna przeczytał w gdańskiej gazecie ogłoszenie firmy farmaceutycznej o bardzo dobrze płatnej pracy.

Dzwoni do firmy:

– Co to za praca? – pyta.

– Testowanie viagry. Do pomocy będzie pan miał piękne, młode dziewczyny. Przy ich czynnym udziale sprawdzimy, jak działa viagra na pańską potencję.

– Zgadzam się! Zgadzam się!

– No dobrze, proszę przyjechać jutro do Zakopanego.

– Ale dlaczego do Zakopanego? Myślałem, że praca jest w Gdańsku.

– Rzeczywiście, praca jest tu, ale kolejka oczekujących na nią kończy się w Zakopanem!

 

 

  • Homoseksualizm i inne nietypowe - niekorzystne, z punktu przetrwania (prokreacyjnego) naszego gatunku, preferencje seksualne, zachowania - można co najwyżej tolerować, ale nie eksponować, a tym bardziej propagować (gdyby nawet 100% ludzi truło się tn, narkotykami, alkoholem itp. to i tak nie powoduje to awansu takiego postępowania na pozycję normalnego!; Przecież największą grupę ludzi stanowią naśladujący innych (szczególnie podatne są na to dzieci, młodzież, które nie mają  jeszcze w pełni ukształtowanej psychiki (w tym asertywności), utrwalonej orientacji seksualnej)(stąd m.in. mamy plagę nikotynizmu, narkomanii, alkoholizmu, religijności, niezdrowego odżywiania się, sezonowych, okresowych mód (np. oszpecania i okaleczania sobie skóry tatuażami, żelastwem) itp.)! [Sperma jest też potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu kobiety. Również budowa anatomiczna narządów płciowych jednoznacznie wskazuje na ich zastosowanie. Aczkolwiek fakt, faktem psychicznie przedstawiciele płci żeńskiej i męskiej często bardzo różnią się od siebie i to do tego stopnia, iż niewspółmiernie, od prób tradycyjnego zaspokojenia potrzeby seksualnej, łatwiej jest je zaspokoić w inny, nietypowy, sposób, bądź dopiero za opłatą.] Do tego dodajmy ciekawość, eksperymentowanie – a nim mniej hamulców w tym większym stopniu, częściej. 

Przecież osoby homoseksualne nie mają żadnych problemów z poznawaniem się (poprzez Internet, pisma, w klubach), zaspokajaniem swoich potrzeb seksualnych, podjęciem pracy itp., itd.

Skutkiem całego tego zamieszania są, niemal codziennie, ciągłe wypowiedzi i debaty na temat homoseksualizmu i poprzez ten pryzmat dochodzi do oceniania ludzi. I, m.in. taki, zamierzony, cel to środowisko osiągnęło – by w okuł nich coś się działo, były emocje, bo tak widocznie jakoś mają za małą frajdę! Podobnie jak w innych krajach, gdzie otrzymali prawa/przywileje, i u nas nie poprzestaną na tym, co otrzymają – zawsze będą „dyskryminowani i prześladowani” (wkrótce będą domagać się eksponowania homoseksualizmu w środkach przekazu, na bilboardach, w filmach, literaturze, prawa do adopcji – i tak zawsze będzie im czegoś brakować i będą pokrzywdzeni...).

W żadnym razie nie chcę nikogo leczyć z homoseksualizmu, ale i oglądać (kodować sobie w umyśle) jakiekolwiek marginalne rozwiązania przyrody, skutki uboczne niewłaściwych warunków rozwoju i nie zgodzę się na kodowanie takich rozwiązań w umysłach innych (w tym dzieci i młodzieży)(dotyczy to również nikotynizmu, alkoholizmu, narkomanii, religijności, niezdrowego odżywiania itp.)!

A tak przy okazji, proszę co roku sprawdzać jaki jest wzrost preferencji homoseksualnych (oraz jaka część młodzieży, jako pierwsze, miała kontakty homoseksualne i tego skutki)...

Mam na koniec retoryczne pytanie do „bronionych ofiar” przez gejów aktywistów: czy dzięki ich działalności macie teraz lepiej (czy tylko oni sami zyskali)…

PS

To nie my cierpimy na homofobię, tylko geje-aktywiści, w różnej kombinacji, na: manię prześladowczą; ekshibicjonizm; potrzebę awansu w swojej grupie jako obrońcy...

Dezaprobata - presja społeczna - dotycząca jedynie ujawnionych niekorzystnych preferencji seksualnych, a nie np. pożytecznej twórczości - to naturalny mechanizm zmniejszający skalę niepożądanych zachowań, postępowań (by się z nimi przynajmniej nie obnosić). Ma to zapobiec degenerowaniu się ludzi, naszego gatunku, działaniom aspołecznym, i wymuszać, asekuracyjnie - gdy inne sposoby zawiodą - postępowanie pożądane. Gdy zawiedzie i ten mechanizm - moralny hamulec - dochodzi do patologii – w takiej czy innej formie, propagowania, rozpowszechniania się, w tym w wyniku instynktu stadnego/naśladownictwa, np. zboczeń, dewiacji (np zoofilii).

Może jeszcze inaczej: nie chcę sobie kojarzyć (podniecać się), i by innym się kojarzyło, zabieranie się za siebie np. facetów, kopulacja z zwierzęciem itp. z seksem...!; podobnie nikotynizm z wdechem, religijność z czymś wzniosłym, wspaniałym, wartym naśladowania, niezdrowa żywność z konsumpcją, przyjemnością itp., itd...!

 

NIE KAŻDY RODZAJ ZASPOKAJANIA SEKSU, GŁODU ITP. JEST NATURALNY-NORMALNY

Każda czynność - normalnie - ma coś na celu. Jeśli jest ona zasadna, korzystna i mogą  ją wykonywać wszyscy normalni na ciele i umyśle ludzie to jest toczynność naturalna i może być wzorcem. Jeśli przyjąć iż masturbacja, homoseksualne zaspokajanie potrzeby seksu jest naturalne tzn. iż każdy może tak postępować. Pytanie brzmi: jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków... Jeśli - podobnie - przyjąć iż każdy może jeść co mu się podoba, to jak długo przetrwa nasz gatunek gdy wszyscy zaczną „normalnie” jeść tylko gówno/chipsy/dropsy/Kinder z niespodzianką itp... (czy takie postępowanie powinno być wzorcem)!!

PS 

Homoseksualizm, zoofilia, kaprofilia (zjadanie kału) itp. nie są naturalnym zaspokajaniem potrzeb seksualnych, ani „prywatna sprawą”tego amatorów, gdyż żyjemy, w dodatku w globalnejspołeczności, tylko problemem dla społeczeństwa, gdyż świadomie, nieświadomie tacy ludzie wciągają w to innych; tą drogą szerzą się choroby (HIV najprawdopodobniej pochodzi od małp...); w interesie naszego gatunku nie leży tego propagowanie i utrata bezpośrednio i pośrednio potencjalnie wartościowego potencjału genetycznego (w przypadku okaleczenia psychicznego, naśladownictwa, uwiedzenia). I nie należy nie tylko takim problemom sprzyjać, ale nawet je lekceważyć i trzeba starać się ich skalę ograniczać, co wiąże się z, koniecznym, dyskomfortem dla osób je tworzących.

Czy są jakieś granice, prawidłowe wzorce?!; czy wyznacznikiem naturalności-normalności ma być nie wyższy interes, rozsądek, tylko ilość ofiar marginalnych rozwiązań natury i innych skutków (...), czas trwania danego procederu...  

Narzuca się tutaj też pytanie: jakie zachowaniasą nienaturalne-nienormalne (jeśli przyjąć powyższe za naturalne-normalne) i - jeśli takie są - to czy takieich traktowanie nie jest kolejną dyskryminacją...; do czego doprowadzi takie, bezmyślne, konformistyczne, traktowanie dewiacji, zboczeń, chorób psychicznych, naśladownictwa-bezmyślności...  

Podobnie - lekceważenie, „tolerowanie”, propagowanie, bezmyślność, naśladownictwo - rozpleniła się plaga alkoholizmu, nikotynizmu, narkomanii. A w przyszłości należy się spodziewać gadżetoimplantomanii (w celu polepszenia, z zwiększenia pamięci, posiadania w sobie telefonu, odtwarzacza muzycznego, komputera itp.) (dojdzie z tego powodu do zmian genetycznych, podobnie jak dochodzi teraz pod wpływem tzw. leków – b. silnie oddziałujących z organizmem środków)).

 

CELEM SEKSU - Z ZAŁOŻENIA EWOLUCJI - NIE JEST TYLKO PRZYJEMNOŚĆ SAMA W SOBIE (BO TO BYŁOBY KATASTROFĄ (...))

Napięcie - b. silna potrzeba zaspokojenia seksu - i przyjemność, orgazm z tym związane natura nie wymyśliła bez powodu (tylkodla, w tym dowolnej, związanej z tym zabawy, eksperymentowania) – są zachętą;to mechanizmy mające na celu zachowanie gatunku i taki seks jest naturalny-normalny, pełnowartościowy – zgodny z planem, celem natury czyli naturalny. Istnieje też oczywiście normalny, acz niepełnowartościowy” z biologicznego punktu widzenia, seks nieprokreacyjny – wyładowujący tylko napięcie seksualne, relaksujący, dający satysfakcję, poczucie szczęścia, pogłębiający i utrzymujący więź, spełniający funkcje biostymulujące, lecznicze, motywujący do dbania o siebie.

Są też sytuacje gdy seks partnerski jest niedopuszczalny, a jedynym możliwym, koniecznym, uzasadnionym jest seks zastępczy czyli masturbacja (w tym z użyciem np. gadżetów), np. w przypadku zakażonych chorobami zakaźnymi. Nikt też nie broni seksu homoseksualnego. Z tym iż niedopuszczalne jest traktowanie innych rodzajów seksu poza opisanym na początku jako równorzędnych i nachalne sprzyjanie im. Chodzi też o nazewnictwo np. sugerujące równorzędność form związków (na przywileje trzeba sobie zapracować).

PS

Ja nie tylko nie mam potomków ale nawet ich nie planuję. Mało tego nie uprawiam seksu partnerskiego (tylko raz na klika lat) z uwagi iż jego warunkiem - ze strony płci przeciwnej - jest spełnianie nierealnych dla mnie wymogów: wspólne spędzanie czasu (na co nie mam ani ochoty ani czasu), kłapanie dziobem – ogłupianie się, tracenie czasu, frustrowanie itp. Potencjalne partnerki nie chcą też zrobić badań na ew. obecność choroby zakaźnej. Tak więc mimo usilnych, wielokrotnych i wieloletnich starań (przy okazji: proszę o kontakt potencjalną partnerkę) nie mam wyjścia... Ale nie domagam się np. prawa do adopcji, nazywania mojego „związku”... małżeństwem, traktowania tego sposobu zaspokajania jako równorzędny partnerskiemu, eksponowania, propagowania, mojego postępowania itp. – bo mój, dość powszechny NIESTETY (...), sposób zaspokajania seksu jest nienaturalny-marginalny.

I jeszcze jeden przykład odnośnie natury. Celem odczuwania głodu nie jest tylko jego stłumienie jako takiego, tylko dostarczenie organizmowi pełnowartościowych składników; zapobiegnięcie chorobom, śmierci. I tutaj też wyróżniamy pełnowartościową żywność, pełnowartościowe odżywianie się – czyli dostarczanie wszystkiego co potrzebuje organizm, oraz niepełnowartościowe odżywianie się – wyniszczanie organizmu, w tym z skrajnymi przypadkami (chyba nie muszę pisać co należy, a czego nie należy propagować).  

Na zakończenie. 

Wszystko co robimy wpływa na naszą psychikę, geny – ewolucję. Więc sposób odżywiania się, zaspokajania seksu również. Jeśli pozwolimy na masowe marginalne zachowania to osiągniemy odpowiednie tego efekty...!!

 

„FORUM” nr 38, 25.09.2005 r.: „THE SPECTATOR” 20.08.2005 r.

W IMIĘ POSTĘPU

(...) Podobnie, gdy „dobrowolne stosunki homoseksualne między dorosłymi” stały się legalne, debaty podczas uchwalania stosownego prawa w parlamencie były przetykane solennymi zapewnieniami, że społeczeństwo „będzie nadal potępiało takie ohydne i niesmaczne czyny”. Było to łgarstwo na wielką skalę. Żaden z nas nie dostrzegł wówczas, że dekryminalizacja homoseksualizmu natychmiast doprowadzi do utworzenia chyba najsilniejszego lobby w naszym kraju. I będzie ono naciskać na dalsze głębokie zmiany społeczne korzystne dla aktywnych oraz początkujących homoseksualistów. Tudzież na reformy obejmujące obniżenia granicy wieku dla dobrowolnych legalnych stosunków seksualnych. Wynaleziono pojęcie „homofobii”, a potężne lobby dąży do uczynienia z niej karalnego przestępstwa. Co więcej, zamierza ono uczynić z gejów (w trakcie tamtej debaty w parlamencie starannie unikano tego słowa) beneficjentów „pozytywnej dyskryminacji”. (...)

Paul Johnson

 

 

 

 

4. RACJONALIZM A OBECNE SPOSOBY MYŚLENIA, POSTĘPOWANIA, RZĄDZENIA

 

  • Każdy model życia niesie za sobą określone konsekwencje – plusy i minusy.

W życiu trzeba iść na rozsądne kompromisy – więc prawa/przywileje muszą mieścić się w tych ramach (a nie wynikać np. z napastliwości). Efektem propagandy jest takie zmanipulowanie jej poddanych by zwątpili w własne możliwości oceny i pod wpływem presji, większości, jej ulegli; wykorzystuje się tu efekt kodowania, instynkt stadny – gdzie ten, kto krzyczy najgłośniej ma rację...; nie podatnych na manipulację się zastrasza (wywiera presję), a brak reakcji z ich strony umacnia przekonanie pozostałych iż postępują słusznie. 

 

 

  • Aborcji [kolejnemu wiatrakowi (...)], jak i innym tragediom, należy zapobiegać! [realizując moje postulaty], a nie - nieskutecznymi - karami, kumulować tragedie!

 

  • Ciągle epatuje się emocjonalnym argumentem, że jeżeli większość czegoś chce, to trzeba się tej większości podporządkować. A ja się pytam:po pierwsze: Jaka większość – ludzi mądrych, kompetentnych, myślących racjonalnie, których jest b. mało?...; po drugie: Czy gdy posłuchamy tamtej... większości to wyjdzie to dla niej i innych z korzyścią?...

PS

Proszę sobie wyobrazić taką sytuację, iż na budowie decyzje podejmuje nie główny inżynier z kierownikiem tylko na podstawie głosowania robotnicy...; albo nie lekarze w szpitalu tylko pacjenci...; czy w samolocie, bądź na statku, pasażerowie zamiast kapitana... – itp.! W interesie robotników, pacjentów, pasażerów (i wielu innych grup społeczeństwa)(- wyborców -) jest by tak nie było.

Czy wszystko, pełna wolność..., co się robi dobrowolnie jest dobre (np. zatruwanie środowiska, trucie siebie (powodując ogromne wydatki na lecznictwo, renty), wyczerpywanie surowców, wybieranie (przez osoby o bardzo niskim poziomie wiedzy, świadomości) osób niekompetentnych do pełnienia ważnych funkcji)... Czy wszystko to, czego się zabrania, ograniczanie swobody, jest złe (...)...

Są różne destrukcyjne, utopijne dyktatury, np. głupiej większości, religijne, pazernych, bezwzględnych egoistów, nikczemników itp., ale jeszcze nigdy niebyło dyktatury rozsądnych, konstruktywnych - racjonalnych - ludzi – czyli KONSTRUKTYWNEJ. Może warto chociaż raz spróbować?

Kolejne wyjaśnienia dlaczego DYKTATURA.

Otóż efekty PRÓB wyjaśnienia motywów działań, będą niewspółmierne do przedsięwziętych w tym celu środków (w tym przeznaczony na to czas, a wiele działań powinno być podjętych co najmniej kilka pokoleń wstecz). Dodajmy do tego broniących swe egoistyczne, krótkowzroczne interesy potężne korporacje, organizacje polityczne z karierowiczami, i inne grupy biznesu, interesów, ich indywidualne, oraz osobiste interesy. Więc jakie szanse w takich warunkach ma konstruktywna, dalekowzroczna działalność widzimy na co dzień...

 

 

  • Czy kompromis jest zawsze złotym rozwiązaniem?

Czy gdy buduje się np. wieżowiec można pójść na kompromis i użyć materiałów o średniej jakości, fundamenty i ściany zrobić o połowę cieńsze (bo zawsze to lepiej niż najgorszej jakości i zupełnie cienkie)...; czy pacjenta można wyleczyć w połowie (np. wycinając tylko połowę zaatakowanej tkanki), bo to zawsze lepiej niż w ogóle...; czy politycy mogą być w 50% uczciwi (zawsze to lepiej niż w 100% nieuczciwi)...; czy policjanci, sędziowie dobrze zrobią biorąc łapówkę tylko od co drugiego przestępcy...; czy gdy informacje środków przekazu będą tylko w połowie rzetelne to będą dobrze spełniać swoją misję...; czy gdy w gospodarce będziemy działać w 50% rozsądnie to będzie dobrze...; czy gdy ograniczymytylko w części destrukcyjny wpływ organizacji religijnych na społeczeństwo to będzie ono uchronione...; czy gdy będziemy słuchać raz mądrych a raz głupich ludzi to będzie korzystnie (np. do parlamentu wprowadzimy połowę głupców i połowę mądrych ludzi)... Albo inaczej: To tak jakby ktoś najpierw uderzył a potem pogłaskał, opluł a następnie umył i wytarł, nawyzywał a następnie powiedział miłe rzeczy, dodał np. soli do zupy a następnie np. cukru...Itp., itd. Proszę się zastanowić...

PS

Dyskusje, debaty powinny służyć rozwiązywaniu problemów, a nie ich tworzeniu; nie powinny być bezproduktywną wymianą emocjonalnego bełkotu, a więc stratą czasu, zdrowia, intelektu i inwencji.

 

 

  • ILU KONFLIKTOM I WOJNOM; NĘDZY, GŁODOWI A W EFEKCIE PRZESTĘPCZOŚCI (W TYM PRODUKCJI I SPRZEDAŻY NARKOTYKÓW – NARKOMANII) ZAPOBIEGŁYBY PIENIĄDZE PRZEZNACZANE NA ZBROJENIA, WOJNY, ORGANIZACJE RELIGIJNE!!...

By zakończyć absurd zbrojeń i wojen trzeba usunąć przyczyny ich istnienia, a więc: zatruwanie umysłów religijnymi, ustrojowymi, socjalnymi, narodowościowymi (etnicznymi) utopiami – jest niedopuszczalne by osoby fanatyczne, posiadające zatrute umysły mogły destrukcyjnie oddziaływać na innych!; rabunkową eksploatację i bezmyślne trwonienie surowców – co sprzyja nie tylko konfliktom i wojnom o nie, ale też powoduje skażenia środowiska, a więc choroby i ogromne wydatki; nadmierny przyrost ludzkości, w tym utrzymywanie, wegetację, osób nieproduktywnych, szkodliwych co również generujeniepotrzebne wydatki i inne problemy, w tym zajmowanie coraz większej przestrzeni – niszczenie, zagładę przyrody!! Trzeba więc zacząć postępować racjonalnie. Jeśli umożliwi się to odpowiedniej grupie i przeprowadzi uświadamiającą edukację społeczeństw by zaczęły składać się z pełni świadomych jednostek – ludzkość przestanie myśleć stadnie, być manipulowana, ogłupiana – wykorzystywana i zacznie racjonalnie w tym perspektywicznie.

Jeśli więc to osiągniemy to skończy się również podział ludzkości na tzw. wierzących oraz niewierzących i ich podgrupy, podobnie pod względem narodowościowym. A będzie racjonalny podział na pożytecznych i zbędnych, szkodliwych i analogicznie taka ocena działań. Nie będzie więc np. tak iż ludzie głupi, źli, szkodliwi będą uchodzili, i tak traktowani, jako pożyteczni, dobrzy, bo są, deklaratywnie, czy rzeczywiście, religijni i analogicznie działania absurdalne, szkodliwe, złe nie będą uchodzić za dobre, słuszne bo inspirowane np. religią. Będzie to więc mobilizowało konstruktywnie – do bycia RZECZYWIŚCIE pożytecznym. Zniknie więc nie tylko większość problemów ale i możliwość ich powstawania.

Lub inaczej: Obecnie miliony ludzi cierpi, choruje, umiera z powodu głodu, skażenia środowiska, przepracowania, wojen; dochodzi do zagłady przyrody, życia po to by miliony innych - za miliardy pieniędzy - mogły wegetować, pobierać pokarm, wydalać produkty przemiany materii, być szprycowane tzw. lekami itp. – cierpieć jako nieuleczalnie chorzy, zniedołężniali; narkomanii w nie rokującym nadziei stadium itp...!! Podobnie ma się sytuacja z religijnym zatruwaniem ludzi – na jednej szali są nieszczęścia milionów tego ofiar, a na drugiej dobrobyt i bezkarność do tego się przyczyniających!!     

PS

Najskuteczniejszym sposobem na zmniejszenie przestępczości, o podłożu materialnym, to oczywiście jej zapobieganie m.in. poprzez zapewnienie samowystarczalności (pracy z godziwymi warunkami, w tym zarobkami), środków finansowych i innych elementarnych potrzeb, czyli POWSZECHNY, OGÓLNODOSTĘPNY dobrobyt.

Gdy widzę broń to myślę, iż to straszne, że ludzie muszą używać takich rzeczy do konfrontacji (w tym obrony przed sobą)!

 

„FAKTY I MITY” nr 4, 24.01.2003 r.:

(...) Oblicza się jednak, żew krótkim czasie swego istnienia StanyZjednoczone od 1776 r., jako niepodległepaństwo, przeprowadziłyponad 400 wielkich akcji militarnychi blisko 6000 „zakamuflowanych”interwencji w ponad 100 krajach.Tylko od czasu drugiej wojny światowej,USA zbombardowały aż 19krajów, w tym tak małe i biednejak Gwatemala i Grenada, żeby niewspomnieć o zmasakrowaniu Wietnamu,Iraku czy ostatnio Afganistanu.Nikt też nie wie – i chyba nigdynie będzie dokładnie wiedział – ilemilionów ludzi straciło życie w wynikuzbrojnych interwencji USA.W Kambodży lotnictwo amerykańskiezrzuciło na ten biedny kraj ponadpół miliona ton bomb. Zginęłookoło 600 tys. ludzi. W Laosie,pół miliona. Na Filipinach, ćwierć miliona. W wojnie koreańskiej – milion.W Wietnamie – największymhorrorze made in USA – Amerykanie zabili prawdopodobnie ponad2 miliony Wietnamczyków (z tegopołowa to cywile).

W tych okrutnych akcjach, w szaleństwiedominacji i kontroli nad światemginęli również Amerykanie.W wojnie w Wietnamie, zginęło prawie60 tys. żołnierzy amerykańskich.W wojnie z Irakiem o Kuwejt, którą

zachwycały się amerykańskie media,zginęło ponoć tylko 760 Amerykanów, a straty irackie sięgały prawdopodobnieponad dwieście tysięcy żołnierzyi cywilów. Ale nie mówi sięo tym, że na skutek zetknięcia sięz radioaktywnym pyłem uranowym,dotychczas zmarło około 8000 amerykańskich weteranów wojny „Pustynnaburza” i aż 200 tys. ubiegasię o odszkodowanie z powodu inwalidztwa. (...)

Kazimerz Dziamka

 

 

  • PRAWO TRZEBA PODZIELIĆ NA DWIE KATEGORIE, NA: NADRZĘDNE – SPRZYJAJĄCE, CHRONIĄCE NAJWYŻSZE WARTOŚCI - INTERES NADRZĘDNY SPOŁECZEŃSTWA, LUDZKOŚCI, ISTOT ŻYWYCH – JAK ŻYCIE, ZDROWIE PSYCHICZNE, FIZYCZNE, INTELEKT; I PODRZĘDNE – JAK PRAWO DO REALIZACJI SWOICH MARGINALNYCH, ASPOŁECZNYCH, ANORMALNYCH POTRZEB, DEWIACJI, np. prawo do trucia się nikotyną, narkotykami, alkoholem, niezdrową żywnością (do eksponowania takiego postępowania), oraz do bezpośredniego szkodzenia innym (w tym zachowywania się w sposób irytujący, szkodliwy dla innych, np. przez osoby chore psychicznie, psychopatyczne, debilne, egoistyczne, bezmyślne).

Jeśli zezwoli się na to by ludzie robili to, co im się podoba, to będzie anarchia, dzicz, a nie demokracja – szerokie pole do działania dla psychopatów, debilów, nikczemników, egoistów, zboczeńców, chorych psychicznie, bandytów, innych kreatur itp.! Każdy powinien mieć prawo do robienia tego, czego pragnie, ale tak, BY INNI NIE PONOSILI TEGO NIECHCIANYCH KONSEKWENCJI! Więc wolność polega też na ochronie przed nimi – od nich.

 

TO, CO ROBIĄ INNI, WIĘKSZOŚĆ, JEST NIEZABRONIONE, JEST SŁUSZNE...

Psychopaci, debile; kanalie, skurwysyny (nikotynowcy, ciamkacze i strzelacze gumą do żucia, używający w sposób uciążliwy słuchawek, gwizdacze, nawoływacze do kupna, psiarze, przymuszający do słuchania radia, odbioru reklam itp.) mają proste wytłumaczenie swojego postępowania (trucia ludzi, eksponowania nikotynizmu,zarażania nałogiem, okaleczania psychicznego, przyczyniania się do stresów, chorób, problemów): inni też tak postępują...

Więc na to zezwalanie, czynienie precedensu, równa się tego propagowaniu, rozpowszechnianiu, w tym zakresu, skali takiego postępowania (przenosi się to i na inne działania); demoralizacji, anarchii; degeneracji, destrukcji. Staje się to niepisanym prawem (czymś słusznym, usprawiedliwionym)(nie tylko nie dbanie o swoje, innych zdrowie, ale szkodzenie staje się normą, czymś normalnym). A prawo do nie ponoszenia skutków czyjegoś postępowania, dobrego samopoczucia,zdrowia, wolności od nałogów, działania w czyimś, wspólnym, interesie (nikt się nad tym nie zastanawia, bo nie ma powodu) – czymś niezrozumiałym, głupim, absurdalnym.

 

 

  • CZY MOŻNA NAZYWAĆ NORMALNYM, WOLNYM, KRAJ, W KTÓRYM OGŁUPIA SIĘ, TORTURUJE, W TYM INTELIGENTNYCH, WRAŻLIWYCH WARTOŚCIOWYCH, NAJWARTOŚCIOWSZYCH LUDZI, ZMUSZAJĄC ICH DO ODBIORU/, CZY PODCZAS ODBIORU, RADIA, TELEWIZJI, ROBIENIA ZAKUPÓW- ZATRUWAJĄCYCH UMYSŁY BREDNI - WYPŁOCIN REKLAMOWYCH I RELIGIJNYCH??!!...

W żadnym normalnym państwie nie ma mowy o religijnym, pseudomedycznym, reklamowym i jakimkolwiek innym szkodzeniu!Od kiedy to niedoinformowanie, w tym unikanie wiarygodnych źródeł informacji, nie przyjmowanie ich do wiadomości, słuchanie bzdur, kłamstw, wymysłów i bredni; serwujących je oszustów; podporządkowywanie się ogłupiającym, wyzyskującym, pogrążającym org. religijnym, bezmyślne uleganie instynktowi stadnemu i wynikła stąd religijność zasługuje na szacunek?! Tylko w chorym, wyznaniowym państwie – opanowanym przez org. religijną! Od kiedy wmuszanie odbioru wypłocin reklamowych jest objawem prawidłowego funkcjonowania m.in. śr. przekazu?! Od kiedy zezwalanie na szkodzenie ludziom pseudomedycyną  jest objawem zdrowej swobody działalności gospodarczej i jest korzystne (w tym dla gospodarki)?!

 

„WPROST’ nr 8, 26.02.2006 r.:Przeciętny Amerykanin styka się z około 3 tys. przekazów reklamowych dziennie, a mieszkaniec Unii Europejskiej z około 2 tys.

 

 

  • Najsilniejszym instynktem jest instynkt stadny i wynikłe stąd naśladownictwo (czy nikotynizm, alkoholizm, narkomania; faszyzm, komunizm, katolicyzm były/są atrakcyjne...). Bo przełamuje on nawet instynkt ochrony swojego zdrowia, życia na przykładzie chociażby nikotynizmu, alkoholizmu, narkomanii; jest silniejszy od zdroworozsądkowego myślenia, postępowania – również na przykładzie religijności. Czyli osoby mu ulegające postępują nawet wbrew własnemu interesowi!

 

 

  • Najpierw przygotowują odpowiednią, emocjonalną, argumentację swoich poczynań (obiecywanki), tak by się podobała, a następnie robią co chcą (i to jest m.in. demokracja)...

DEMOKRACJA TO: uleganie presji bezmyślnych mas; bezmyślna, egoistyczna walka grup interesów kosztem siebie nawzajem, a w perspektywie i własnym!; czyli realizacja własnych egoistycznych, krótkowzrocznych interesów; więc podział na rywalizujące, kosztem innych, grupy; To szybkie, doraźne, bezrefleksyjne, prymitywne, nieefektywne, kosztowne, przyczyniające się do całej masy negatywnych skutków, problemów, kosztem wszystkich i wszystkiego, zaspokajanie rozsądnych oraz absurdalnych, wyimaginowanych potrzeb (dzięki realizacji utopii, praniu mózgów tzw. reklamami o tzw. usługach, produktach), co doprowadza do kryzysów, klęsk, katastrof, biedy mas (co w perspektywie b. utrudnia a nawet uniemożliwia zaspakajanie nawet rozsądnych, elementarnych potrzeb).

Dzięki temu do władzy dochodzą najwięksi i najprzemyślniejsi obecywacze, - rozdawacze dla własnych korzyści-, popularności – zajmujący się jawną korupcją – przekupywaniem wyborców; schlebiający gustom silnych, dużych grup, mas – wyborcom. W takim systemie wygrywają prymitywy, egoistyczni, bezmyślni rozdawacze-populiści rujnujący gospodarkę, przyczyniający się wyeksploatowywania surowców, zatruwania, niszczenia środowiska; do problemów (by następcy mieli argumenty w czasie kampanii, i czym się zajmować po wygranych wyborach – powodując następne problemy...)(W dalszej perspektywie, materialnie, najlepiej na tym wychodzą wybrani, przez pogrążanych, zwycięzcy licytacji: kto szybciej spełni („”) bezrefleksyjne zachcianki mas/najwięcej naobiecuje, czyli rozdawacze, - obiecywacze...); to samonapędzający się obłęd.

Lub jeszcze inaczej: Jest to szybkie i skuteczne doprowadzanie do problemów, kryzysów, klęsk, katastrof, dzięki spełnianiu zachcianek mas (schlebianiu ich gustom) przez wybranych do tego celu, przez nie, równie rozsądnych, dalekowzrocznych realizatorów tej utopi, rozdawaczy-populistów...

 

Komercyjny kapitalizm daje te same efekty – korzystają na nim najcwańsze, najbezwzględniejsze jednostki kosztem eksploatowanych, wyzyskiwanych mas, przyrody, przyszłych pokoleń.

 

Te systemy są też demoralizujące, przyczyniają się do dewastacji i degeneracji – wszystko jest krótkowzroczne, sprowadza się do wyzysku, eksploatacji, wykorzystywania mas (jako wyborców, pracowników, konsumentów; mieszkańców Ziemi) dla własnych korzyści przez najbardziej przebiegłe jednostki; zamiast współpracy ma mse walka, wyścig – kto zdobędzie szybciej i więcej.

 

Osoby zajmujące się rozwiązywaniem i zapobieganiem problemom, dogłębnie etyczne, działające w sposób przemyślany, dalekowzroczne, wybitne są na marginesie – czyli odbywa się w tej utopi selekcja negatywna.

 

 

www.faktyimity.pl Forum / Kapitan / czw, 07 sierpień 2008 14:23

PANIE PIOTRZE, PROSZĘ POWIEDZIEĆ NAM WSZYSTKIM CO ROBIĆ?

Przecież zatrzymanie tej ogromnej maszyny do mielenia wszystkich i wszystkiego spowoduje katastrofę, która i tak nas czeka, ale każdy myśli "a po nas choćby potop".

Sam napisałeś, że jednostki wartościowe, powiedzmy mądre, są marginalizowane.

W głowach prawie wszystkich ludzi brzęczą pieniądze, nie słychać cichej pracy uzwojeń szarych komórek, tylko kasa, kasa, kasa.

Ludzie mają spieniężone sumienia, myślą tylko, kto kogo przechytrzy, kto pierwszy dorwie się do konfitur, kto kogo wykiwa, oszuka, okłamie, wycycka, ogłupi, obłupi itp., itd.

Wiem, że kapitalizm tak na prawdę jest systemem gdzie wszyscy starają się wszystkich oszukać, na czym tylko się da. To wszystko pięknie jest poukrywane za postanowieniami prawa, konstytucji, różnych przepisów, kodeksów, regulaminów, i tak jak zwykle najbardziej korzystają z tego najbogatsi oraz wspomagający ich kler.

PYTAM: CZY TEN ŚWIAT STWORZONY JEST TYLKO DLA BOGATYCH? – czy wytwór chorej, ludzkiej psychiki - pieniądz - zawładnął światem, i kto ma go więcej jest panem innych, mniej posiadających? - A gdzie tu miejsce na wolność? (chyba sterowaną – tylko).

To demokracja jest kpiną z ludzkości i człowieczeństwa, skoro sprawdza się powiedzenie W.Churchilla – wiesz jakie.

Dopóki będzie istniał taki system myślenia większości ludzi, NIE ZMIENI SIĘ NIC.

Powtarzam jak mantrę: ludzie od tysięcy lat mają chore mózgi i wszelkie zło z tego się bierze, trzeba ponaprawiać te mózgi – lekarz już jest, ale jak zwykle Posiadacze Wszystkiego mają go gdzieś. Nie podetną gałęzi na której siedzą, to musi zrobić ktoś spoza tej uprzywilejowanej kasty. – Wypełni  się przepowiednia A.de Toquevilla, potwierdzi teoria G.le Bona, nawet JHS.

 

 

www.faktyimity.pl Forum / tititit / czw, 07 sierpień 2008 10:21

Demokracja jest dla ludzi mądrych.

 

 

[Tym razem będzie trochę filozoficznie]

RZĄDZENIEM POWINNA ZAJMOWAĆ SIĘ ROZSĄDNA, DALEKOWZROCZNA, KONSEKWENTNA, NIEZALEŻNA, ŚWIADOMA ELITA, A NIE BEZMYŚLNY, NIEŚWIADOMY, OGŁUPIANY, MANIPULOWANY I WYKORZYSTYWANY MOTŁOCH

Ludzkość, o czym, i jak temu zaradzić, wielokrotnie pisałem jest nieodpowiednio edukowana i stąd nękają ją stresy (strach), problemy, m.in. egzystencjonalne. A gdy jest się nimi przytłoczonym, to trudno w takich warunkach o refleksje, analizy, więc i głębsze wnioski. Więc zamiast m.in. edukacją, uświadamianiem się, ludzkość zajmuje się w wolnym czasie odreagowywaniem stresów (co często przyczynia się do kolejnych problemów). Więc życie, aktywność, sprowadza się do bezpośredniej obrony swojej egzystencji, walki z wszystkim i wszystkimi (m.in. głosowaniu przeciw komuś, a nie za czymś pozytywnym), a nie usuwaniu, zapobieganiu problemom. To jakby stan wojny. A na wojnie z wrogami się walczy, a nie współpracuje. Są też na niej jeńcy, półniewolnicy, czyli tzw. robole.

Zwyciężają w tej walce ci, którzy mają najmniej skrupułów, najbezwzględniejsi – czyli najbardziej obłowieni, gloryfikowani bohaterowie... (Przy okazji. Bardzo podoba mi się... podziw, uznanie dla milionerów za to, że tysiące pracujących na nich ludzi nie otrzymało sowitej zapłaty, są eksploatowani, wyzyskiwani, stracili zdrowie; że ktoś jest bogaty dzięki masowym płatnym zajęciom, praniu mózgów tzw. reklamami, kombinacjom polityczno-gospodarczym, zubożeniu zasobów surowców, zatruciu środowiska itp.)(proszę zauważyć, że wybrańcy, politycy, strasznie cieszą się już samym faktem dostania do sejmu (normalnie, msa znojnej, odpowiedzialnej pracy), a nie dopiero z ew. pozytywnych efektów swoich działań (bo wtedy są akurat smutni))...

 

NIESTETY TACY JAK MY SĄ WCIĄŻ ZAMILCZANI (nierozumiani/stanowimy zagrożenie dla opisanych interesów-, osobników)(nic nie wyszło nawet z wydania mojej książki).

SKORO OBECNIE ŚWIATEM RZĄDZI PIENIĄDZ, TO TRZEBA UŻYĆ TEGO SKUTECZNEGO ŚRODKA, ALE DO KONSTRUKTYWNYCH DZIAŁAŃ

Cały czas apeluję, tłumaczę: NIE DA SIĘ ZROBIĆ CZEGOŚ NA DUŻĄ SKALĘ BEZ PIENIĘDZY! Dają one duże możliwości, m.in.: możliwość wydania książki, zamieszczania ogłoszeń w prasie, proekologicznych działań, które dadzą pozytywny, uświadamiający efekt i rozgłos, byłaby nawet możliwość mojego kandydowania (...); mógłbym poświęcić więcej czasu na ważne działania. A naprawdę duże pieniądze dałyby ogromne możliwości.

Spróbujcie dotrzeć do milionerów, miliarderów (w tym z innych krajów)(potrzebuję też osób do profesjonalnego przetłumaczenia kilku ulotek na j. angielski).

Głoście też dobrą nowinę: Jest źródło uświadamiającej wiedzy; na kogo głosować:

 

9. STOPNIE ŚWIADOMOŚCI I TEGO OBJAWY ORAZ SKUTKI:

http://www.wolnyswiat.pl/9h5.html

 

11. RACJONALNE MYŚLI (kompentium mojego pisma www.wolnyswiat.pl)(cz. 1)

http://www.wolnyswiat.pl/11h5.html

 

11a). RACJONALNE MYŚLI (kompentium mojego pisma www.wolnyswiat.pl )(cz. 2)

http://www.wolnyswiat.pl/11ah5.html

 

16. KANDYDAT NA PREZYDENTA

http://www.wolnyswiat.pl/16h3.html

 

17. ELEKTRONICZNE ZBIERANIE PODPISÓW (pod inicjatywami ustawodawczymi, moją kandydaturą na prezydenta)

http://www.wolnyswiat.pl/17.php

 

21. WPŁATY I WYDATKI

http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=113 

 

 

Zrównoważony rozwój, harmonia, etyka, logika – racjonalizm, czy utopia?

POLSKA UTOPIJNA (KOMUNISTYCZNA, KAPITALISTYCZNA; WYZNANIOWA; SOCJALNA, KONSUMPCYJNA; ZDEGENEROWANA, W TYM POPULACYJNIE) CZY ROZSĄDNA-, RACJONALNA; SPOŁECZEŃSTWO SCHOROWANE, BIEDNE, CIEMNE, INTELEKTUALNIE I EKONOMICZNIE ROZWARSTWIONE, Z ZNISZCZONYM ŚRODOWISKIEM NATURALNYM, CZY ZDROWE, O WYSOKIM POZIOMIE WIEDZY, ŚWIADOMOŚCI, EFEKTYWNIE WYKORZYSTYWANYM KONSTRUKTYWNYM POTENCJALE, ZARADNE, ZAMOŻNE, ŻYJĄCE W ZDROWYM, W STANIE RÓWNOWAGI, ŚRODOWISKU NATURALNYM?

PS1

Do oponentów mojej oceny demokracji w praktyce a jednocześnie zwolenników moich postulatów: ona się Wam podoba, ale tylko w teorii; Wam bardziej zależy na sposobie, mi – na efekcie działań (nawet w najbardziej optymistycznym wariancie demokracja nie da nawet połowy tego co ustrój racjonalny w najgorszym). Dodajmy też fakt, iż w demokracji decyzje, często rozbieżne z wcześniejszymi deklaracjami, i tak podejmują pojedyncze osoby, a nie wybierające ich masy podczas głosowania, więc jest to tak naprawdę (b. często destrukcyjna) dyktatura. Ja proponuję konstruktywną.

METODY DZIAŁANIA, SYSTEMY RZĄDZENIA MOŻNA PODZIELIĆ M.IN. POD WZGLĘDEM SKUTECZNOŚCI (OCZEKIWANIA TO JUŻ ODRĘBNA SPRAWA, I NA TEJ PODSTAWIE JUŻ MOGĄ BYĆ ODRĘBNE OCENY. ALE DO CZEGO PROWADZĄ OBECNE ROZWIĄZANIA (...)...) NA 3 PODSTAWOWE GRUPY: 1. SKUTECZNE, 2. ŚREDNIO SKUTECZNE, 3. NIESKUTECZNE. DO JAKIEJ ZALICZA SIĘ DEMOKRACJA...

Proszę zrealizować moje postulaty w ustroju demokratycznym/kapitalistycznym przed wymarciem większości gatunków fauny i flory, zatruciem resztek względnie czystej wody, powietrza, gleby, przed wystąpieniem zmian klimatycznych, wyczerpaniem surowców itp. (ja się staram od 2000 roku)...

 

PS2

PARTIE POLITYCZNE W PRAKTYCE...

Wiadomo iż jawnie przestępcze organizacje budzą powszechną niechęć, potępienie i są prawnie ścigane – ich członkowie ponoszą  prawnie przewidziane konsekwencje swojej działalności. Pytanie jednak brzmi: czym się one różnią od organizacji politycznych czyli tzw. partii jeśli chodzi o skutki dla nas: dla gospodarki, naszej sytuacji finansowej, zdrowotnej? – Otóż m.in. znaczną bezkarnością i aprobatą części społeczeństwa (oprócz że zalegalizowaną formą pobierania haraczu)(członkowie org. politycznych również kierują się jedynie swoimi pobudkami materialnymi. Również straszą, obiecują, zapewniają tzw. ochronę, przekupują siebie nawzajem (m.in. stanowiskami, ignorowaniem łamania prawa przez tzw. swoich, bądź/i przeciwników politycznych), wyborców dotacjami, a członków katolickiej org. relig. jeszcze m.in. nieruchomościami, gruntami – oczywiście wszystko nie własnymi)(...)...

Ktoś powie: no dobrze, ale niektóre ich działania np. ustawy przynoszą korzyści.

Mafie też dają korzyści, gdyż zajmują się m.in. legalną działalnością, zapewniając pracę, załatwiają różne sprawy np. u urzędników, dostarczają też tanie... fałszywe pieniądze, alkohol, narkotyki, papierosy – zaspokajają potrzeby (podobnie jak np. dotowane (przekupywani) dzięki politykom rolnictwo, górnictwo – przyczyniające się m.in. do degradacji środowiska, chorób, śmierci; ubóstwa społeczeństwa, wydatków)...

Tak więc porównanie jest dość adekwatne i powinno dać do myślenia (a dodam jeszcze, iż wielu polityków współpracowało a nawet działało dzięki mafiom; wiele zaniechań, czy działań prawnych było robionych pod ich dyktando).

Napiszę na wszelki wypadek wprost: skoro politycy są wybierani dla działań prospołecznych, a zamiast tego zajmują się jedynie własnym interesem (w efekcie, praktycznie, ich działania są też aspołeczne, za co jeszcze pobierają wypracowane prze społeczeństwo pieniądze) to jaki ma sens dalsze na to zezwalanie, taka forma rządzenia?! Przecież to jest oszustwo, rabunek – działalność szkodliwa, w tym demoralizująca!

I jeszcze coś. Jaki sens ma utrzymywanie Sejmu, skoro frakcja rządząca nie może konstruktywnie działać, gdyż opozycja takie próby bojkotuje, zwalcza (by sama, po wywołanej przez siebie klęsce gospodarczej, dorwać się do władzy podczas następnej kadencji). Czyli płacimy za polityczną wojnę; marnotrawstwo; destrukcję?!

PS3

Do zwolenników demokratycznej utopii. Co P. mówią m.in. takie nazwiska jak: Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński...; nazwy partii jak: AWS, UW (obecnie PO), SLD, PiS (była AWS), Samoobrona, LPR; jak Państwo interpretują takie inf.: ponad 520 miliardów/pół biliona zł wynosi zadłużenie, prawie 60 proc. społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego, 13 proc w skrajnej nędzy, wszystkie wody powierzchniowe i znaczna część tzw. podskórnych są zanieczyszczone, mamy schorowane społeczeństwo, w tym miliony rencistów (efekty wyborów większości, milionów wyborców), 70 proc odbiorców informacji nie rozumie ich treści, z tego ponad 40 proc. prawie w ogóle itp...; Dodajmy jeszcze, że nasze społeczeństwo wydaje rocznie prawie 12 mld zł na truciznę nikotynową, trując nią siebie i innych, kolejne miliardy na truciznę alkoholową (20 mld) i narkotyki, następne miliardy na szkodliwe produkty spożywcze, kolejne miliardy przeznacza na pogrążającą gospodarczo nasz kraj i intelektualnie nasze społeczeństwo wiadomą org. religijną...; itp., itd...

PS4

Kim trzeba być, w tym jak bardzo zaślepionym, upartym, by nie przyjmować tych faktów do wiadomości...; nie rozumieć sytuacji, nie wyciągać z tego rozsądnych wniosków (nie mieć na to odwagi)...; by propagować system przyczyniający się do takich efektów...; utopijnym, by w jego umacnianiu widzieć szansę polepszenia sytuacji...

PS5

Jako analogię podam jeszcze przykład mitu o dobroczynnych, kochających zwierzęta, psiarzach.

Czy psiarze tak kochający zwierzęta (i ludzi)... zastanowili się też [oprócz że: nad cierpieniami m.in. zamykanych na wiele godzin psów; skutkami powodowanych przez psy hałasów, robionych kup - a więc stresami i innymi problemami - dla otoczenia]: skąd się bierze mięso dla ich pieseczków – wzięli pod uwagę cierpienia zwierząt podczas chowu i uboju przemysłowego, skutki tego chowu, przemysłu dla przyrody i ludzi...?!!

Dodam jeszcze, iż miliony ludzi (w tym część to dzieci) nie mają co jeść, podczas gdy kochający ludzi psiarze... wydają  miliony złotych m.in. na karmy dla psów!

 

 

Demokracja to rządy głupców; jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami (Arystoteles, ur. 384 p.n.e., zm. 324 p.n.e.)...

 

Demokracja to wolność... od rozsądku; nie służy wyborcom, tylko wybrańcom (i ich poplecznikom)

Jest to system wykorzystujący brak rozumowego postrzegania, oceny rzeczywistości, bierność, trwactwo, instynkt stadny, lojalność, usłużność wobec interesu rządzących, a nie społecznego, aktywność polegającą na wspieraniu, wykorzystywaniu zastanej sytuacji...

 

 

  • Zawsze będą użyteczni... idioci propagujący, w odpowiednim czasie..., faszyzm, komunizm, katolicyzm, narkomanię (chcą legalizacji narkotyków), homoseksualizm (homomaniacy tych, którzy nie chcą mieć z tym nic wspólnego nazywają homofobami...Proszę nie mylić natręctwa, nachalności, eksponowania, propagowania z równouprawnieniem, a braku rozsądku z tolerancją).

PS

GDYBY CI LUDZIE POSIADALI CHOCIAŻ PODSTAWĄ WIEDZĘ NA TEMAT TEGO CO PROPAGUJĄ TO ZAJMOWALIBY SIĘ PRZED TYM PRZESTRZEGANIEM, A NIE PROPAGOWANIEM!

Czy ludzie nie posiadający elementarnej wiedzy na temat danej religii, organizacji religijnej; unikający/nie przyjmujący do wiadomości (niektórzy nawet walczą z jej źródłami) RZETELNEJ WIEDZY - czyli niekompetentni w tym temacie - powinni wypowiadać się na te tematy, a co dopiero zajmować tego propagowaniem...

A co sądzić o tych, którzy wiedzą - w tym o opartym na całkowitym fałszu; destrukcyjnym jej działaniu - a mimo to wspierają - z wzajemnością... - daną organizację religijną...

 

 

  • NIE WIDZĘ MSA W POLITYCE DLA POSTKOMUNISTÓW/I KATOLIKÓW.

Byli komuniści mają kompleksy, poczucie winy za współudział, współtworzenie poprzedniego, niepopularnego, systemu. Stąd tak ogromna u nich potrzeba akceptacji społecznej, dlatego też tak ochoczo weszli w kolejny - aktualny... - nurt katolicyzmu; zawsze będą  posłuszni aktualnemu systemowi - tak samo jak rasowi katolicy - a nie interesowi społeczeństwa.

 

 

  • Najlepsze prawicowe i lewicowe/ustrojowe (komercyjny kapitalizm, komunizm) sposoby na pogrążanie społeczeństw, wywoływanie wojen: szerzenie, wprowadzanie, religijnej,ustrojowej, socjalnej - pogrążającej ekonomicznie, intelektualnie (w tym prowokowanie emocjonalnego (stadnego) myślenia, a w efekcie takiego postępowania)- utopii, rozmnażanie się bez dbania o jakość potomstwa i umiaru, utrzymywanie uprzywilejowanych nierobów (a w efekcie m.in. rabunkowa eksploatacja surowców, zatruwanie środowiska, choroby, degeneracja, zagłada życia; długi, bieda) – razem = OSIĄGNIĘCIA CYWILIZACJI...!!! („WŚ” nr 1, 2, 3).

PS

Ci ludziemają niski poziom świadomości, więc postrzegają rzeczywistość w b. ograniczonej perspektywie, terytorialnej, czasowej (a co ich to obchodzi co będzie po ich kadencji; jak umrą), odnośnie form życia, a nawet w obrębie własnego gatunku dzieląc go na naszych oraz pozostałych, konkurentów, przeciwników ich grupy – jej interesów (a nie np.na szkodliwych i pożytecznych – z uwagi na swe zdolności. Więc dobierają ludzi według przynależności, a nie kompetencji). Ich działania, wynikłe z instynktu stadnego, egoizmu (własnego powodzenia, kariery), ograniczają się do walki, niszczenia wrogów (co daje wyznawcom, członkom stada, poczucie bezpieczeństwa – skoro wrogowie są niszczeni, a przynajmniej trzymani na dystans, oraz popularność walczącym – obrońcom) – więc energia jest w ten sposób marnotrawiona; płytkiego, krótkowzrocznego zaspokajania potrzeb, własnej grupy, ku własnej (krótkotrwałej) chwały. Więc potencjał twórczy konkurentów, ich powodzenie jest według nich dla nich szkodliwy (stąd to słynne, odzwierciedlające rzeczywistość, powiedzenie: Tym lepiej, nim gorzej...). Więc jakie warunki takie efekty...!

 

 

  • Najpierw przygotowują odpowiednią, emocjonalną, argumentację swoich poczynań (obiecywanki), tak by się podobała, a następnie robią co chcą (i to m.in. demokracja)...

Demokracja jest z góry, czyli nawet teoretycznie, skazana na niepowodzenie. Bo z góry wiadomo, iż decyzje większości będą błędne! Bo większość ludzi ulega instynktowi stadnemu, więc/bo myśli emocjonalnie, to trwacze, nie posiada elementarnej wiedzy, zdolności – i jest to wykorzystywane przez karierowiczów-egoistów. Więc nic dobrego z tego nie wynika, w tym dla tej większości! – co potwierdza praktyka. Więc demokracja to utopia, patologia (i to podwójna: z efektami bezpośrednimi wprowadzenia utopii i wtórnymi dokonywanymi przez wykorzystujących ją, jej realizatorów/uczestników) bo dająca, praktycznie, tylko ułudę wpływu społeczeństwa, które i tak nie potrafiłoby podejmować trafnych decyzji, na rządzenie – bo jest ono manipulowane. 

PS

Trwactwo, wynikłe z instynktu stadnego, powoduje też świadomą, nieświadomą stygmatyzację osób będących u tzw. władzy – automatyczne przypisywanie im wyjątkowości; nieposiadanych - niestety - atrybutów; uważanie iż WŁADZA WIE LEPIEJ, czego skutkiem jest m.in. godzenie się z sytuacją i ew. walka z problemami, a nie jej przyczynami...; banie się tzw. władzy (oni boją się jeszcze bardziej, utraty władzy-profitów, gniewu mas-wyborców – stąd te bezmyślne - doprowadzające do problemów, kryzysów - łapówki dla górników, rolników, kor); uważanie, iż jeżeli się nie rozumie postępowania władzy, to widocznie jest ono za trudne (za mądre) do zrozumienia (jest się za głupim by to zrozumieć; stąd dlatego nie jest się u władzy); powoduje to też ignorowanie a nawet krytykowanie osób chcących coś zdziałać a nie posiadających stygmatu władzy... Ta masa ludzka nie zdaje sobie sprawy iż są to dokładnie TACY SAMI LUDZIE JAK ONI - równie inteligentni, zdolni, uczciwi... - tylko splotem różnych okoliczności zamiast np. nosić worki na budowie, noszą teczki w msh tzw. urzędowania.

Żeby dopełnić paranoi trzeba dodać iż wielu z tych którzy są u tzw. władzy, sami wierzą w swoje zdolności (no skoro są u władzy to widocznie nie bez powodu); wczuwają się też w swoją  „misyjną” rolę m.in. „chroniąc” społeczeństwo przed wichrzycielami, burzycielami, wywrotowcami itp. (czyli już w ten sposób działają, są pożyteczni a nawet b. potrzebni)...

Potrzebni też są wrogowie przed działaniami których się bohatersko, z poświęceniem, dla dobra ogółu walczy (więc jest się bohaterem; w kolejny sposób b. pożytecznym, niezbędnym)(niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę z ich pożytku...; tajemnicy władzy...), winni problemów - bo przeciecz wiadomo że nie są nimi jedynie słuszni rządzący -: aktualna opozycja; Rosja, Niemcy, Unia Europejska, Żydzi, masoni, komuniści, obcokrajowcy; bo ludziom nie chce się pracować (za marne pieniądze – od zawsze; na afery, łapówki dla kast, marnotrawstwo);bo ludzie są za mało gorliwi religijnie, podczas wyborów oddali za mało głosów na jedynie słusznych mężów stanu (wzbudzanie poczucia winy u poszkodowanych); Dobrze jest też dawać nadzieję że w przyszłości będzie lepiej dzięki pracy, działaniom troskających się oto rządzących (to będzie już ponad pół wieku jak się robi lepiej... – licząc o dostatniej wojny); modłom.

Chyba wystarczy by było tak, w tym tak długo, źle i nie było perspektyw na tego zmianę (poza pomocą co najmniej milionera, bądź z miliona ludzi po co nieco, plus kilka milionów podpisów (które można składać na mojej stronie internetowej), bądź przewrotem – ale kto mi pomorze – przecież nie mam stygmatu...); i przepis na trwanie (w tym u władzy) gotowy...(poza tym jaką dotychczasowi wybrańcy mają motywację do konstruktywnych działań skoro ludzie w kółko ich wybierają (tylko pod różnym szyldem) ...).

 

 

  • Jak długo będzie się realizować utopie, tak długo będzie się propagować, prowokować - szerzyć - myślenie emocjonalne (stadne), by je

wprowadzać – jak długo społeczeństwa będą myśleć emocjonalnie (stadnie) tak długo będą  propagowane - wprowadzane - utopie (stąd tak trudno wprowadzić, w tym racjonalne, zmiany – przerwać ten obłędny krąg!).

Niech utopiści (religijni, ustrojowi, ekonomiczni, socjalni) realizują swoje wizje za swoje pieniądze(jestem również za tym by przydzielać im odpowiednie obszary danego kraju do ich realizacji. W razie sukcesu... będą mogli je poszerzać)!

 

 

  • Kto wymyślił wierzenia religijne, ustrojowe (komercyjny kapitalizm, komunizm)... Kto zawsze rządził, rządzi, i jakie metody stosuje (...)...

Więc by zastąpić perswazję fizyczną, która jest pracochłonna i wymaga ciągłej kontroli podporządkowanych, wykorzystywanych, wmyślono perswazję, presję psychiczną, a mianowicie wierzenia; przemoc fizyczną – przemocą psychiczną dla ułatwienia sobie rządzenia-, prosperowania.

NIEKTÓRE, EGOISTYCZNE, KRÓTKOWZROCZNE GENY POBUDZAJĄ DO DOMINACJI NIEKTÓRYCH OSOBNIKÓW KOSZTEM INNYCH PRZEDSTAWICIELI WŁASNEGO GATUNKU, A W EFEKCIE NAWET CAŁEJ POPULACJI – CZYLI WBREW JEGO INTERESOWI! A SPRZYJA TEMU ZJAWISKU INSTYNKT STADNY.

INSTYNKT STADNY POWODUJE WYTŁUMIENIE ZDOLNOŚCI DO RACJONALNEGO MYŚLENIA NA RZECZ EMOCJONALNEGO; NAŚLADOWNICTWO, A WIĘC POWIELANIE ZACHOWAŃ WIĘKSZOŚCI; SŁUCHANIE NAJSILNIEJSZEGO – MAJĄCEGO NAJWIĘKSZE POWAŻANIE OSOBNIKA I JEGO PRZYBOCZNYCH.

Czym się różni myślenie racjonalne od emocjonalnego (stadnego) na jednym przykładzie:

Racjonalne: nie obchodzi mnie jaką ktoś zajmuje pozycję, co inni o nim sądzą, co deklaruje, na co się powołuje, tylko co robi, do czego się przyczynia.

Emocjonalne (stadne): nie obchodzi mnie (nie zastanawiam się) co ktoś robi, do czego się przyczynia, tylko jaką zajmuje pozycję, co inni o nim sądzą, co deklaruje, na co się powołuje.

Jakie są konsekwencje myślenia, postępowania, emocjonalnego (stadnego). Otóż wykorzystujący to zjawisko, co też właśnie umożliwia wykorzystywanie, najpierw przygotowują odpowiednią, emocjonalną, argumentację swoich poczynań, tak by się podobała, a następnie robią co chcą (i to jest m.in. demokracja)...

PS

NAWIEDZENI KATOLICY ZACZNIJCIE WRESZCIE MYŚLEĆ, A NIE NAŚLADOWAĆ I SŁUCHAĆ!PRZYJMIJCIE WRESZCIE DO WIADOMOŚCI FAKTY!: iż członkowie kor mają gdzieś jakiekolwiek życie (aborcje, życia poczęte (w tym te do których sami się przyczynili...) itp. POZA WŁASNYM! A te tematy służą im tylko do odwrócenia uwagi od swojej RZECZYWISTEJ DZIAŁALNOŚCI i zwrócenia na pożądany kierunek: siebie ale W ROLI WYBITNYCH MORALISTÓW, OBROŃCÓW ITP.) bo m.in. bezpośrednio – pazernością i pośrednio – ogłupiając zabijają, pogrążają społeczeństwa! Czy jesteście już takimi skończonymi ślepcami, głupcami iż tego nie widzicie - ŻE LICZY SIĘ TYLKO ICH NIERÓBSTWO, FORSA, BEZKARNOŚĆ I NIC WIĘCEJ! - i jeszcze ich nie tylko za to szanujecie ale i w tym wspomagacie?!!

Lub jeszcze inaczej. Mam retoryczne pytanie do bezpośrednich ofiar katolickiej organizacji religijnej: Czy dzięki działalności tej organizacji jest Wam, Nam, lepiej czy gorzej...;czy działalność tych ludzi leży w naszym interesie... (czy w ich krótkowzrocznym, egoistycznym interesie leży przyznanie się do tego i zaprzestanie swej destrukcyjnej, pasożytniczej działalności (czy oszuści ujawniają swoje prawdziwe intencje...; czy oszustów należy słuchać, im ufać...)... czy też dalej będą kontynuować swoją działalność m.in. piorąc mózgi swym ofiarom m.in. twierdząc że to dla ich (A NIE WYŁĄCZNIE WŁASNEGO) dobra...) I co w związku z tym należy zrobić, jak postępować...

"FAKTY I MITY" nr 1, 10.01.2008 r. KOMENTARZ NACZELNEGO: (...) Wnioski z tego wszystkiego niech każdy wyciągnie sam. Rzymskim katolikom przypomnę jednak, że należąc do tego Kościoła, biorą na swoje sumienia wszelkie bezeceństwa, które papieski system głosi i uskutecznia, w tym działania jawnie antyludzkie i antyhumanitarne. To nie są żarty. To jest bierny współudział w bezmiarze zła i popieranie ideologii kłamstwa. (...)

Jonasz

 

 

5. RACJONALNE - KONSTRUKTYWNE -ZARZĄDZENIA DLA ŚWIATA WSTĘP

 

Są takie sytuacje, iż wolałbym nie mieć racji – źle przewidzieć bieg wydarzeń!!!...

 

Ludziom to nigdy dogodzić nie można, zamiast się cieszyć, że wszystko rośnie, to oni narzekają...

TRZA MIEĆ ROLNICZE PODEJŚCIE DO ŻYCIA – CIESZYĆ SIĘ JAK WSZYSTKO ROŚNIE

Długi rosną? Rosną!

Ceny rosną? Rosną!

Bieda rośnie? Rośnie!

Majątki bogaczy rosną? Rosną!

Zarobki parlamentarzystów rosną? Rosną!

Zawartość CO2 w atmosferze rośnie? Rośnie!

Globalna temperatura rośnie? Rośnie!

Liczba wyciętych lasów rośnie? Rośnie!

Liczba i siła huraganów rośnie? Rośnie!

Liczba i natężenie susz rośnie? Rośnie!

Pustynnienie gleby rośnie? Rośnie!

Liczba topniejących lodowców rośnie? Rośnie!

Poziom wody w akwenach morskich rośnie? Rośnie!

Koszty zmian klimatycznych rosą? Rosną!

Liczba ludzi rośnie? Rośnie!

Liczba śmieci rośnie? Rośnie!

Zanieczyszczenie, degradacja środowiska rośnie? Rośnie!

Liczba głodujących i umierających ludzi rośnie? Rośnie!

Liczba zarażonych rośnie? Rośnie!

Ilość chorób rośnie? Rośnie!

Liczba chorych rośnie? Rośnie!

Coraz bardziej chora i głupia młodzież rośnie? Rośnie!

Degeneracja naszego gatunku rośnie? Rośnie!

Liczba m.in. samochodowych wypadków i ich śmiertelnych i kalekich ofiar rośnie? Rośnie!

Liczba emerytów i rencistów rośnie? Rośnie!

Wydatki na emerytów i rencistów rosną? Rosną!

Wydatki na urzędników rosną? Rosną!

Wyczerpywanie surowców rośnie? Rośnie!

Ilość reklam rośnie? Rośnie!

Zagłada życia rośnie? Rośnie!

Ilość problemów i problemy rosną? Rosną!!

WSZYSTKO ROŚNIE!!!

 

No to o co się rozchodzi???

 

 

CO ROBIĆ BY DALEJ BYŁO TAK DOBRZE.../ŻEBY BYŁO JESZCZE SZYBCIEJ LEPIEJ...

Tego, no... By dalej było tak dobrze, to trzeba nic nie robić.

Ewentualnie by jeszcze szybciej było coraz lepiej, to trzeba wzmocnić demokrację, zwiększyć komercyjny kapitalizm, czyli, m.in., banki muszą jeszcze więcej inwestować, pożyczając na ten cel pieniądze, w konsumpcjonizm. Trzeba też, w tym celu, zwiększyć liczbę reklam, obniżyć cenę ropy, by ją szybciej wyczerpać i zwiększyć przy okazji m.in. zawartość CO2 w atmosferze, ludzie muszą kupować więcej samochodów (co właśnie sprzyja wyczerpywaniu złóż ropy, oraz zwiększaniu liczby rannych, kalekich z powodu wypadków. Żeby zwiększyć zatrucie powietrza, gleby i wody, by przybywało chorych od spalin, hałasów. By zwiększyć wydatki m.in. na leczenie, renty). Trzeba też wylesić i odrolnić całą kulę ziemską, a następnie ją zabetonować i zaasfaltować, by m.in. zwiększyć zużycie energii potrzebnej do utrzymywania budynków, korzystania z pojazdów, emisję m.in. CO2, i zmniejszyć obszary rolnicze, zazielenienie. Trzeba również dopłacać rolnikom (żeby skupować od nich dotowaną nadprodukcję; żeby wyjaławiali jak najwięcej ziemi; by zanieczyszczenie środowiska utrzymywać na stałym poziomie, by szybciej powstawały obszary stepu, pustyni), dopłacać do górnictwa (by wydobyć resztę węgla; by spalin, na razie..., nie ubywało), jak najdłużej utrzymywać przy tzw. życiu dogorywających ludzi (by wydatki na tzw. lecznictwo rosły, rosły i rosły; by dla pozostałych m.in. na leczenie pieniędzy było coraz mniej, mniej i mniej), jak najwięcej pieniędzy wydawać na zbrojenia, itp., oraz dalej zmilczać osoby rozsądne, mające konstruktywny potencjał; robić to, co do tej pory, czyli nic nie zmieniać (nie wyciągać rozsądnych wniosków) – to wtedy będzie coraz szybciej lepiej...

 

 

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie."Peter Drucker

 

 

DLACZEGO ZWYCIĘŻA BEZMYŚLNOŚĆ, KRÓTKOWZROCZNY EGOIZM, ZŁO

Większość nigdy nie miała predyspozycji do podejmowania trafnych decyzji, i jeszcze długo nie będzie mieć (co najwyżej będą podejmować mniej złe). Bo co i ile rozumie, w jakiej perspektywie, czasowej, terytorialnej, międzyludzkiej, postępuje większość ludzi… Więc czego oczekuje, co popiera, kogo wybiera do władz; jak się w takich warunkach żyje, do czego to prowadzi...!!!

 

Np.:

14. TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII (plik uniwersalny)

http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=120&sid=903f34b0acc8f374c7bb286e57329166

 

1. ZAGŁADA ŻYCIA!!! CZY WYGINIEMY?! http://www.wolnyswiat.pl/1h2.html

 

6. ZMIANY KLIMATYCZNE - ZAGŁADA ŻYCIA!!! http://www.wolnyswiat.pl/6h2.html

 

 

DEMOKRACJA NIE SPEŁNIA ŻADNYCH ROZSĄDNYCH OCZEKIWAŃ: dogłębnie etycznych, intelektualnych, ekonomicznych, ekologicznych, zdrowotnych. W tej UTOPI, jedne złe rozwiązania, decyzje, zastępuje się innymi ZŁYMI (np. spełnia się oczekiwania jednej grupy kosztem innych, a w efekcie końcowym kosztem i tej pierwszej, uprzywilejowanej. Np. zapewnia się płatne zajęcie górnikom kosztem ich i pozostałych zdrowia, środowiska, przyrody, degradacji, wydatków m.in. na lecznictwo, renty, degeneracji, dopłat, biedy pozostałych grup, braku środków na rozsądne działania, strat, ograbiania kolejnych pokoleń z surowców itp. Podobnie ma się sytuacja z rolnikami, przemysłem motoryzacyjnym (...)).

 

7. DOPŁATY. M.IN. DO GÓRNIKÓW, ROLNIKÓW I PARLAMENTARZYSTÓW

http://www.wolnyswiat.pl/7h3.html

 

Elektrownie wykorzystujące odnawialną energię mają 2 wady: nie dają łapówek i nie głosują... Po usunięciu tych wad są do uwzględnienia...

4. ŹRÓDŁA ENERGII

http://www.wolnyswiat.pl/4h2.html

 

Przyczyny kryzysu na jednym przykładzie/utopijny konsumpcjonizm

4. TO TYLKO PROKONSUMPCYJNA (POJAZDOWA) EKONOMIA...

http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=162

 

W KAPITALIZMIE CELEM JEST WŁASNY ZYSK, krótkowzroczny, egoistyczny, destrukcyjny wyścig o bogactwo (inni to wrogowie-konkurencja, robole, klienci do wyzyskania; kto szybciej się nachapie jest lepszy, cieszy większym uznaniem, ma większy wpływ na władzę), a nie dogłębnie, dalekowzrocznie pożyteczna działalność, dbanie o ogólne dobro, w tym o odpowiednie warunki życia dla kolejnych pokoleń. System ten, konsumpcyjna utopia, przyczynia się do demoralizacji (m.in. krótkowzrocznego egoizmu, ogłupiania, w tym tzw. reklamami), degradacji środowiska, przyrody ograbiania (m.in. biedniejszych społeczeństw, przyszłych pokoleń), biedy, wydatków, długów, degeneracji (zdrowotnej, intelektualnej); pogrążania, zagłady!!!

Wyjściem z realizacji utopii (...), jest przejście na dogłębnie etyczny, dalekowzroczny system racjonalny (praktycznie, z uwagi na sprzeciw prosperujących w utopiach grup (...): konstruktywną dyktaturę racjonalistów (nie da się inaczej coś zdziałać, gdyż przeciwnicy mają wszystko (oprócz siebie nawzajem): po swojej stronie trwaczy (nieświadome, wykorzystywane, pogrążane masy); rządy,kapitał, media)).

 

 

KTÓRE SPOŁECZEŃSTWO BĘDZIE ZDROWE, ZAMOŻNE, W LEPSZEJ SYTUACJI, SZCZĘŚLIWE:

konsumpcyjneogłupiane, wypaczane tzw. reklamami, obładowane klamotami, bezużytecznym badziewiem, trute spalinami, pyłami, z zatrutym środowiskiem, ginącą przyrodą, z wyczerpującymi się, drożejącymi surowcami, z hałdami trujących śmieci, schorowane, zdegenerowane,obarczone ogromnymi wydatkami na lecznictwo, renty, przerośnięte demograficznie itp.; wykorzystywane, sterowane, przez osoby bezmyślne, egoistyczne, krótkowzroczne, zdegenerowane, psychopatyczne, fanatyków-utopistów, debili itp.; kierujące się głosem większości; przyczyniające się do zagłady przyrody, dążące do samozagłady; realizujące utopie?

czy racjonalneedukowane, mądre, oszczędne, zdrowe, regulujące swoją populację jakościowo i ilościowo, żyjące z otoczeniem w harmonii itp.; kierowane przez osoby kompetentne, mądre, dalekowzroczne?

 

 

NIE SAMA KOMERCJA, NIE TYLKO FINANSE!

Miarą efektywności stosowanej gospodarki, wskaźnikiem dobrobytu społeczeństwa, sukcesu, nie może być, nie jest, tylko poziom PKB, stan zamożności obywateli, dochód państwa, ale jeszcze warunki życia w całym spektrum, a więc rozłożenia dobrobytu w społeczeństwie, pracy, stan środowiska, zdrowia, samopoczucia, poziom intelektu, użytecznej wiedzy, stan zadłużenia, ilość surowców i innych zasobów (na kolejne dziesiątki tysięcy lat...); trendy co do przyszłości.

Pomijanie tych aspektów, skupianie się na krótkowzrocznej, materialnej stronie, przyczynia się do masy problemów!!; wyznacza nieprawidłowy kierunek „rozwoju”, niewłaściwy cel do osiągnięcia, jest błędne (wprowadza w błąd), utopijne!!

 

 

Klamoty nie zaspakajają użytecznych potrzeb, a jedynie próżność/korzyści z ich posiadania są niewspółmierne do skutków ich wytwarzania, wyrzucania na śmieci; konsekwencji czyjejś pracy by je wytworzyć, kupić (skutków wydania na nie pieniędzy).

Gaszenie pożaru benzyną... – jeśli chodzi o analogię do obecnego postępowania wielu rządów.

NIE TYLKO POPYT-PODAŻ – KONSUMPCJONIZM!

Przekładanie pieniędzy z kupki na kupkę; tracenie czasu, energii, środków, inwencji nie tylko nie polepszy, ale pogorszy sytuację (której przyczyną jest właśnie bezmyślny, marnotrawiący konsumpcjonizm)!

Kupowanie rzeczy przyczyniających się do marnotrawstwa, zużywania energii, surowców, wody, powietrza i innych zasobów;wyczerpywanie, zwiększanie ich ceny; zanieczyszczanie, zatruwanie; produkowanie „szybkich śmieci” zajmujących mse i zatruwających środowisko; ogłupianie, stresowanie, doprowadzanie do chorób psychicznych, degeneracji umysłowej, zdrowotnej tzw. reklamami, pranie mózgów utopijnymi ideologiami; tracenie zdrowia, przyczynianie się do ogromnych bezpośrednich i pośrednich wydatków na lecznictwo, utrzymywanie leczących, chorych z tego powodu; itp. – JEST STRATĄ, NIE ZYSKIEM! A zyskiem jest np.przeznaczanie czasu, energii, środków, inwencji na rzeczy użyteczne, racjonalnie uzasadnione, energooszczędność, materiałooszczędność, ekologiczne, nieszkodliwe postępowanie, działanie, produkowanie, korzystanie, odzysk itp.

PS

Proszę się zastanowić: jaki sens ma, by np. jacyś ludzie codziennie pracowali tylko po to, by sobie wmówić, za pośrednictwem tzw. reklam, iż jakiś, produkowany przez nich nieużyteczny badziew, produkowany wymienionym kosztem, jest im wzajemnie niezbędny, i go między sobą, za pośrednictwem pieniędzy wymieniali... 100 razy korzystniej będzie jeśli zamiast do takiej pracy i po takie zakupy, sobie w tym czasie np. pouprawiają sport, będą zdrowo się odżywiać, zdobywać użyteczną wiedzę, zajmować prospołeczną działalnością, i będą otrzymywać zasiłek, nikomu nie tylko nie szkodząc, niczego nie marnotrawiąc, ale jeszcze sobie (zmniejszając ryzyko choroby, zwiększając swój potencjał, w tym do przekazania potomstwu) i innym pomagając (a nawet bez pomagania innym, aczkolwiek powinna być do tego finansowa zachęta).

Więcej na temat użytecznej pracy, racjonalnej ekonomii: 5. EKONOMIA RACJONALNAhttp://www.wolnyswiat.pl/5h2.html 

 

 

EKONOMIA RACJONALNAnie jest trudna, gdyż jest logiczna. Problem w jej pojęciu tkwi w tym, iż nie uczy, nie wykłada się logiki, myślenia, analizowania całościowego. Stąd umysły przeogromnej większości ludzi nie są przygotowane do przeprowadzania takiego procesu myślowego, logicznego wywodu, analizy, wnioskowania.

WIĘC OBECNIE ŚWIATEM WSPÓŁRZĄDZI SEKTA PROPRODUKCYJNYCH-, PROKONSUMCYJNYCH IDEOLOGICZNYCH TZW. EKONOMISTÓW, wykorzystująca wiarę, w służącą - wyłącznie im i ich - posiadających ogromny kapitał - mocodawcom - ideologię. Wymyślają sobie usprawiedliwiające ich działania, ich skutki, nośne hasła, np. o braku wolności gospodarczej (lasy są za wolno wycinane, powietrze, ziemia, woda za mało skażone...; za dużo roślin i zwierząt przeżyło...; ludzie są za mało chorzy...; surowce za mało wyczerpane...; jest za mało śmieci...; jest za mało wydatków, długów...), wyjaśniające sytuację teorie, o istnieniu jakichś cykli koniunktury/dekoniunktury (przy czym koniunktura ma mse wówczas, gdy się możliwie maksymalnie, totalnie marnuje, zużywa, skaża,truje, zadłuża i wydaje... A katastrofalna dekoniunktura jest wówczas, gdy następuje spadek takich działań...), wykazują fachową wiedzą, inicjatywą i zalecają pobudzanie popytu-podaży (np. by produkować, budować i sprzedawać jak najwięcej samochodów, domów, dupereli itp...)... A efektem działania tej sekty, realizowania jej utopii jest totalna katastrofa ekologiczno-ekonomiczno-zdrowotna!!!

 

KONSUMPCJA MUSI BYĆ ROZSĄDNA, ZASADNA, RACJONALNIE UŻYTECZNA!

Tak zalecana KONSUMPCJA przyczynia się - tak jak poprzedzający ją przemysł wydobywczy, transport, następnie wstępne przetworzenie surowców, transport półproduktów, po czym produkcja produktów finalnych, następnie ich transport, sprzedaż - do zużywania energii, surowców, powstawania śmieci, chorób zawodowych, skażania, degradacji środowiska, zagłady przyrody, zatruwania ludzi, chorób, wydatków! Więc produkcja-konsumpcja powinna być najpierw przemyślana całościowo; sensowna (m.in. ograniczona do rozsądnego minimum)! Bo inaczej tylko za nią płacimy i ponosimy inne jej negatywne konsekwencje!

 

Zadłużenie Skarbu Państwa w kwietniu 2009 r. grubo przekroczyło 600 mld zł! Zadłużenie Polaków w kredytach hipotecznych wyniosło pod koniec 2008 r. 150 mld zł, w kredytach gotówkowych 100 mld zł, na kartach kredytowych ok. 10 - 20 mld zł! Zagraniczne długi przedsiębiorstw działających w Polsce to już kwota 82 mld euro! Od wstąpienia do UE od 2004 r. zadłużenie to podwoiło się! Banki zagraniczne działające w Polsce są też zadłużone na łączną kwotę 35 mld euro, a wartość kredytów w złotych zaciągniętych przez polskie przedsiębiorstwa to 165 mld zł! Również potrzeby finansowania i pozyskiwania kapitału zagranicznego dla rolowania starych długów tylko w 2009 r. znacząco rosną. Wyniosą astronomiczną kwotę 120 mld dolarów. Jesteśmy w tej materii całkowicie uzależnieni od dopływu środków z zagranicy!

 

PRODUKCJA, KONSUMPCJA = ZUŻYWANIU ENERGII,WYCZERPYWANIU SUROWCÓW, EMISJI SZKODLIWYCH SUBSTANCJI, POWSTAWANIU ODPADÓW, ŚMIECI, ZAJMOWANIU MSA = SKAŻANIU, ZATRUWANIU = DEGRADACJI ŚRODOWISKA, DEGENERACJI GATUNKÓW = CHOROBOM (ŚMIERCI) = WYDATKOM:

 

 

Tu trzeba nie realizować utopie, przyczyniać się do zagłady, tylko postępować racjonalnie, świat ratować!!!

DESTRUKCYJNA CZY KONSTRUKTYWNA DYKTATURA (czy ludzkość jakikolwiek problem rozwiązała rozsądnie (problemów ubywa czy przybywa, ich skala się zmniejsza czy zwiększa))...

Predyspozycje do rządzenia - z uwagi na wysokie walory, jak prawość, etyka, rozsądek, racjonalizm, intelektualne, mądrość - ma b. niewielka grupa ludzi (ledwo mierzalna), dodam jeszcze, że nie rozumiana bo dalekowzroczna, ignorowana bo niepopulistyczna, marginalizowana bo stanowi zagrożenie dla pazernych, krótkowzrocznych egoistów. I tą grupę nie wybierze bezmyślna, ogłupiana, zmanipulowana, wykorzystywana (pogrążana) masa. Stąd konieczna jest, w początkowym okresie, konstruktywna dyktatura racjonalistów/ustrój racjonalny (obecnie ma mse destrukcyjna dyktatura (...)). I to jest najlepsze z możliwych rozwiązanie, ustrój wychodzący naprzeciw zdolnościom, możliwościom, ułomnościom, niedoskonałościom ludzkości. Inaczej dalej ludzkość będą nękać plagi, nieszczęście, cierpienia itp.; będzie kontynuowana destrukcja, zniszczenia, samozagłada. (...)

PS1

Komercyjny kapitalizm to ustrój (m.in. piorących mózgi swoich ofiar, jego "zaletami" (tak, dla nich jest to najlepszy ustrój...)) psychopatycznych egoistów (w tym m.in. wmuszających i piorących mózgi swoich ofiar tzw. reklamami) wykorzystujących roboli, przyczyniających się do wyczerpywania surowców, konsumpcjonizmu, zatruwania środowiska, chorób, zagłady życia (po nich choćby potop)!!!

To, określenie od posiadania, obracania kapitałem, postępowanie, płatne zajęcie mające przynieść, w jak najkrótszym czasie, dzięki spekulacjom, wyzyskowi, egoizmowi, przeliczaniu wszystkiego na pieniądze, traktowaniu wszystkiego w sposób materialny, egoistyczny (liczy się tylko on, czas – teraz, mse – tu), jak największy własny zysk, kapitał; sposób osiągania zysku, pozyskiwania kapitału jest sprawą drugorzędną (wlasny zysk, gromadzenie kapitału, staje się celem samym w sobie, nawet nie środkiem do realizacji wyższych celów).

 

PS2

Jedno z zarządzeń w mojej konstruktywnej dyktaturze:

JEŻELI KTOŚ POSIADŁ, WYKORZYSTAŁ KAPITAŁ ZE SZKODĄ DLA LUDZKOŚCI, W TYM PRZYRODY, NASTĘPOWAŁBY JEGO PRZEPADEK, PLUS KARA. A JEŚLI POSIADA BEZ POŻYTKU, BYŁBY PRZYMUSOWO RACJONALNIE WYKORZYSTYWANY, A JEGO BYŁY WŁAŚCICIEL OTRZYMAŁBY UDZIAŁY W TAKIM PRZEDSIĘWZIĘCIU (to mobilizowałby też posiadaczy kapitału do takiego inwestowania). Np. na budowę elektrowni wykorzystujących energię odnawialną, zamiast zatruwających środowisko i przyczyniających się do wyczerpywania surowców elektrowni węglowych, w sprzyjającą ludzkości technikę, a nie inwestować go w przemysł zbrojeniowy (wojny), trucizny, jak nikotyna, alkohol (zachęcanie do trucia się tzw. reklamami), energooszczędny transport publiczny (zbiorowy), a nie przemysł indywidualnych pojazdów, rozsądną rozrywkę, a nie w pogrążający materialnie, psychicznie, intelektualnie(ogłupiający) i uzależniający hazard, wytwarzanie zdrowej, a nie niezdrowej żywności, produkcję rzeczy pożytecznych, a nie dupereli, ozdóbek na groby, większości kosmetyków, wyrobów jubilerskich, szkodliwych tzw. leków, religijnego tałatajstwa, bzdurnych, ogłupiających pism, książek, filmów, programów w telewizji (w tym wypłocin reklamowych), i innego badziewia, śmieci, itp.

 

 

CZY TERAZ JUŻ P. WIECIE, ROZUMIECIE, ZDAJECIE SOBIE SPRAWĘ co to jest demokracja, komercyjny kapitalizm, religia – przez kogo, w jakim celu zostały te systemy stworzone, co, kto w tych utopiach triumfuje, prosperuje, zwycięża, komu one służą, jak się w takich warunkach żyje...?!;

kim jesteście (jako np.wyborcy, politycy – obywatele...; kler, parafianie – jako tzw. osoby religijne...; biznesmeni, robotnicy – jako pracujący...; indywidualnie, zbiorowo – jako mieszkańcy Ziemi...)...?!;

co rozumiecie, jak rozumujecie, jak postrzegacie świat,postępujecie, do czego jesteście zdolni...?!

– DO CZEGO TO WSZYSTKO PROWADZI...?!!

 

PS

BY ŻYĆ W RAJU, TO TRZEBA SOBIE NA TO ZAPRACOWAĆ (GDYBY DO RAJU DOSTAWALI SIĘ WSZYSCY, TO JUŻ NIE BYŁBY RAJ).

W normalnych warunkach - selekcji, specjalizacji, postępowaniu rozsądnym, dalekowzrocznym – racjonalnym - żylibyśmy jak w raju, a obecnie żyjemy jak w piekle...

 

Trzeba natychmiast zakończyć demoralizujące, degenerujące, płacenie za choroby, cierpienie, stanowisko, uprzywilejowywanie za samą przynależność do określonej grupy; Myślenie, a w efekcie postępowanie emocjonalne, irracjonalne – promowanie degeneracji, powodowanie destrukcji, przyczynianie do zagłady.

ZAMIAST DEGENERACJI, MARNOTRAWSTWA – ROZWÓJ, POSTĘPOWANIE RACJONALNE.

O przywilejach ma decydować przydatność, pożytek - racjonalny sens - a nie emocjonalne i krótkowzroczne postrzeganie świata i takie w efekcie - prowadzące do katastrof - postępowanie.

Należy pobudzać, promować i wspieraćrozwój, pozytywną postawę, dbania o siebie i innych, konstruktywną działalność, a nie nieróbstwo, pasożytnictwo, degenerację, szkodzenie.

Wszelkie działania mają wynikać z racjonalnie uzasadnionych potrzeb, być przemyślane całościowo, a nie tylko dla np. krótkowzrocznego, teraźniejszego zysku; realizacji jakiejś utopii.

 

NIE MARNUJMY POTENCJAŁU LUDZI WYBITNYCH, POŻYTECZNYCH, NIE ZNIECHĘCAJMY DO POŻYTECZNYCH DZIAŁAŃ, INDYWIDUALNIE I ZBIOROWO, NIE TRAĆMY TEGO TWÓRCZEGO KAPITAŁU, PROMUJMY, WSPIERAJMY POZYTYWNE POSTĘPOWANIE, DZIAŁANIA.

Trzeba utworzyć fundusz dla osób wybitnych, konstruktywne działających grup (bez emocjonalnych bzdur, utopii).

 

 

PS

Muszę dać Państwu trochę czasu – przestawienie umysłu z postępowania stadnego, myślenia emocjonalnego, krótkowzrocznego na racjonalne trochę trwa.

Nie wiem jak ze zrozumieniem moich tekstów. Mam nadzieję, że chociaż kilka procent czytających zrozumiało i wyciągnęło trafne wnioski przynajmniej z kilku procent treści; z osobistych doświadczeń wynika, iż wiele osób podczas prób wręczenia moich uświadamiających ulotek, mimo mojej wielokrotnej perswazji,  absolutnie nie chce czytać moich tekstów, bo ich nie rozumieją, wyciągają z ich treści absurdalne wnioski, bulwersują  je już na samym początku, uważają że ich obraziłem, w żadnym razie nie chcą ich przemyśleć, przeanalizować/bo oni JUŻ WSZYSTKO WIEDZĄ! - ŻE ICH STAN UMYSŁU; WIARA RELIGIJNA, POGLĄDY (sama próba ich zmiany jest z zasady zła!; stałość poglądów jest z zasady dobra, moralna – TRWANIE w błędzie jest lepsze niż zmiana poglądów na trafne...) SĄ JEDYNIE SŁUSZNE - I ABSOLUTNIE NIC ANI NIKT ICH NIE PRZEKONA ŻE JEST INACZEJ, DO ZMIANY POGLĄDÓW; TEGO NIE ZMIENI!...!; kto pierwszy im coś wpoił – miał rację (kto pierwszy ten lepszy)...

Większość, ale nie wszyscy rezygnują z intelektualnego rozwoju – i tych ostatnich, silniejszych, odważniejszych, na szczęście przybywa (proszę zwrócić uwagę chociażby na liczbę wejść na moje wątki. A na początku było kiepsko, spotykałem się nawet z agresją). Gratuluję! Sadzę, że gdy znów spotkamy się za jakiś czas na moim wątku, niektórzy z Was będą już, godnymi uwagi, moimi partnerami na nich, a nie tylko czytelnikami, czego jak największej liczbie z Was życzę. Bądźcie tylko wytrwali i cierpliwi, aż po pewnym czasie zaczniecie wiele rzeczy rozumieć, a zdobywanie wiedzy, intelektualny rozwój zacznie Was pasjonować (sądzicie, że na początku sam wiedziałem i rozumiałem tyle co obecnie...). Tym bardziej, iż macie wytyczoną drogę i nie musicie błądzić, tracić czasu (może ktoś zajdzie nawet dalej niż ja). Powodzenia!

Pozdrawiam wszystkich Czytelników

 

 

 

 

RACJONALNY RZĄD OGÓLNOŚWIATOWY/KONSTRUKTYWNA DYKTATURA (RACJONALNY DYKTATOR ŚWIATA)/USTRÓJ RACJONALNY

Ogłosiłem publiczne,

na kilku forach internetowych, przekazując o tym inf. Polskiej Agencji Prasowej, stacjom telewizyjnym (TVP, TVN, Polsatowi), kilkunastu redakcjom ogólnokrajowych, wysokonakładowych pism, kilu zagranicznym, kilku największych portali, Rządowi Polski, kancelarii Sejmu, Senatu, kilku ambasadom, kilkunastu organizacjom, i wielu innym,

wyzwanie/umowę (treść na samym początku tej ulotki)

 

Ponieważ nikt nie był w stanie racjonalnie uzasadnić obecnego postępowania ludzkości - realizowania utopii (ustrojowych, ekonomicznych, edukacyjnych, światopoglądowych (religijnych), moralnych (obyczajowych)); udokumentowanego, dobitnie unaocznionego, przyczyniania się do powstawania, tworzenia problemów, katastrof, destrukcji, dążenia do totalnej w tym samobójczej zagłady; skrajnej, totalnej bezmyślności, absurdalności, nie liczenia się niemal z niczym i z nikim, skrajnego, krótkowzrocznego egoizmu - a jednocześnie podważyć moich racjonalnych propozycji - celem których jest rozwiązanie problemów, zapobiegnięcie kolejnym, zapobiegnięcie katastrofie, dalszej, w tym totalnej (samo)zagładzie - niniejszym wnoszę o przejęcie władzy/na prawie, mocy, publicznego rozstrzygnięcia, mam mandat niepodważonej RACJI, zwycięstwa rozsądku, racjonalizmu, takich argumentów, nad obecnym postępowaniem i tego argumentacją... nad, obecnie zmierzającym do zagłady, światem, by go ratować, i utworzenie RACJONALNEGO RZĄDU ŚWIATOWEGO!

 

Obecne rządy, formy,sposoby sprawowania władzy, podejmowane decyzje nie są w stanie sprostać współczesnym wyzwaniom, potrzebom, zagrożeniom, więc jedynym ratunkiem jest taki rząd, taki sposób, takie decyzje, które będą  wstanie.

 

Proszę o kontakt, współpracę wszystkich konstruktywnych, rozsądnych, mądrych ludzi, nieformalnie, indywidualnie, oraz jako, i członkowie, reprezentanci organizacji, instytucji, rządów. W moim rządzie, działaniach jest mse dla wszystkich zdolnych do takiej współpracy w dalekowzrocznym interesie nas wszystkich.

 

Na początek musimy się zorganizować, ustalić sposób kontaktowania, zakres,formę współpracowania, działania itp.

 

 

ODEZWA DO RZĄDÓW, INSTYTUCJI, ORGANIZACJI; LUDZKOŚCI

Proszę o rozsądną współpracę i podporządkowanie się naszym zarządzeniom, i traktować je w sposób priorytetowy – nadrzędny nad innymi unormowaniami prawnymi, których przestrzeganie, w razie sprzeczności z naszymi dyrektywami, widocznie nie leży w wyższym, nadrzędnym interesie istnień na Ziemi! Proszę Nam zaufać, nawet w przypadku niezrozumienia, gdyż kierujemy się w swych poczynaniach wyższym, dalekowzrocznym, stąd dla wielu niezrozumiałym, niepojętym, celem, interesem NAS wszystkich!; chodzi o najwyższą konieczność – zachowania Życia na naszej planecie (w tym umożliwienie nie tylko przetrwanie, ale zapewnienie rozsądnych, na ile to jeszcze możliwe..., warunków życia następnym pokoleniom)!!!

 

 

Zrównoważony rozwój, harmonia, etyka, logika – racjonalizm.

OTO LISTA (NA RAZIE TYLKO MOICH) PIERWSZYCH RACJONALNYCH - KONSTRUKTYWNYCH-ZARZĄDZEŃ DLA ŚWIATA:

 

1. NALEŻY PRZEJŚĆ CAŁKOWITE NA RACJONALNĄ GOSPODARKĘ (W MSE KONSUMPCYJNEJ, CZY TO KAPITALISTYCZNEJ CZY INNEJ ODMIANY), CZEGO OBJAWEM BĘDZIE M.IN.:

 

- użyteczna praca (rezygnacja z płatnych zajęć, realizacji konsumpcyjnej utopii, A więc m.in. też całkowity zakaz przymuszania do odbioru tzw. reklam), zezwolenia/koncesje ekonomiczno-ekologiczno-zdrowotno; etyczne.

 

Trzeba zlikwidować możliwość odpisu od podatku sum przeznaczanych na reklamy.

 

Trzeba m.in. wprowadzić bezpośrednio płatny dostęp do materiałów w internecie. Wpłynie to korzystnie na zdrowie, intelekt, zaoszczędzi czas, zmniejszy przesył bajtów, zaoszczędzi energię, będzie mniej kosztowne niż opłacanie dostępu, dzięki wypłocinoreklamowym pośrednikom, kupując usługę, towar, z której to kwoty część pieniędzy przeznacza się na tzw. reklamy, za których emisję otrzymuje się pieniądze, dzięki czemu dostęp do materiałów jest "bezpłatny".

 

„PC FORMAT” nr 2/2009 r.

PRĄDOŻERNE REKLAMY

Używanie programów blokujących reklamy na stronach internetowych jest ekologiczne, donosi firma Sec-Theory. (...) Ponieważ większość reklam internetowych ma postać kolorowych animacji, do ich obsługi są potrzebne znaczne zasoby obliczeniowe komputera. Ich zaoszczędzenie wskutek blokowania reklam pozwala ograniczyć zużycie energii (...). | www.di.com.pl

 

 

Bieda, niedobór użytecznych produktów, usług, wynika z działań, produkcji rzeczy zbytkowych, szkodliwych, zbędnych; z powodu marnotrawstwa potencjału produkcyjnego, działań irracjonalnych.

To racjonalna użyteczność oferty ma decydować o produkcji, sprzedaży, usłudze, a nie pranie mózgów potencjalnym tzw. klientom za pośrednictwem tzw. reklam.

ZEZWOLENIA/KONCESJE EKONOMICZNO-EKOLOGICZNO-ZDROWOTNO; ETYCZNE

Na rynku muszą funkcjonować najlepsi, a nie, kosztem zdrowia, jakości, dzięki kombinatorstwu, najtańsi (...) producenci i usługodawcy!Bo trzeba dodać fatalne, kosztowne skutki funkcjonowania takich firm.

Ilość koncesji np. na otworzenie sklepu, zakładu usługowego powinna być wydawana na podstawie sytuacji ekonomicznej już istniejących firm/liczby potencjalnych klientów. Na zarzut, iż tak się właśnie dzieje (prawa (dzikiego) rynku) odpowiadam tekstem poniżej.

Trzeba wprowadzić koncesje ekonomiczno-ekologiczno-etyczne, by nie miało mse - masowe - dogorywanie, egzystencja, zapracowywanie się (praca po 6-7 dni w tygodniu, po 10-12 godzin dziennie nie należy do rzadkości) by tylko przetrwać, bo obok konkurencja tylko czyha.... Taka działalność, oprócz zaharowywania się tych ludzi, prowadzi też do prowadzenia jej kosztem jakości, zdrowia klientów, środowiska naturalnego (...)(bo kogo na dbanie o nie stać...), pracowników, współpracujących firm. – „tańszy”, czyli nierzadko najgorszy, wygrywa. – Jak jeden z oferentów wprowadza tańszą... ofertę, wiadomo jakim kosztem (...), to pozostali mają wybór: albo wziąć przykład albo splajtować. To, co się dowiadujemy z prasy, własnych i znajomych doświadczeń (np. o przebijaniu dat ważności, zepsutej, brudnej żywności, kłopotach z wyegzekwowaniem reklamacji) to tylko wierzchołek góry!

Częste są też sytuacje rzeczywistego pracowania (np. w sklepach, punktach gastronomicznych, msh usług), łącznie, np.1-2 godziny dziennie, a reszta czasu to czekanie na klientów, którzy za to zapłacą, w tym zdrowiem w związku z ekologicznymi skutkami małej wydajności, efektywności takich rozmnożonych msc pracy, których wybudowanie, wyposażenie i eksploatacja pochłania materiały i energię, więc odbywa się kosztem zużywania surowców, środowiska.

 

Racjonalna użyteczność, korzyść z działalności.

Trzeba ustalać, czy dana działalność jest korzystna - w całym, ogólnym bilansie, a więc jej wpływ na przyrodę i ludzi, bilans zysków do strat; jej racjonalną i etyczną użyteczność - począwszy od np.: wydobycia, transportu, sprzedaży i przerobu surowców, następnie sprzedaży i transportu półproduktów do hurtowni, ich ponownej sprzedaży indywidualnym odbiorcom i ponownego transportu do msa przerobu, wytworzenia docelowego produktu, a następnie jego transport do kolejnych hurtowni, sprzedaż, a z nich do punktów sprzedaży dla indywidualnych odbiorców, ich sprzedaż, po czym jego wykorzystywanie, a na końcu, po zużyciu, jego pozbycie się (przetworzenie).

 

Jeden z setek przykładów:

 

„PRZEKRÓJ” nr 5, 01.01.2004 r.

DEZODORANT Z RAKIEM

Parabeny, związki stosowane jako konserwanty między innymi w dezodorantach, są obecne w próbkach pobieranych z ludzkich guzów piersi – donoszą naukowcy brytyjscy.

Obawy na temat udziału parabenów w rozwoju raka piersi pojawiły się w związku z obserwacją, że mogą one imitować działania żeńskich hormonów płciowych – estrogenów, które z kolei pobudzają wzrost niektórych guzów piersi. (...) Zespół doktor Philippy Darbre z uniwersytetu w Reading w Wielkiej Brytanii przeanalizował próbki raka piersi pobrane od 20 pacjentek. Parabeny wykryto we wszystkich, w średnim stężeniu 20,6 nanograma (jedna miliardowa grama) na gram tkanki. Związki te były obecne w komórkach raka piersi w niezmienionej formie (tj. w formie estrów), co oznacza, że przedostały się do nich przez skórę z pominięciem układu pokarmowego.

 

„ŻYCIE WARSZAWY: KULISY” nr 44, 05.11.2004 r.

GŁOWA W SPRAYU

Miewasz częste migreny i nie wiadomo z jakiego powodu popadasz w depresję? Twoje małe dziecko ma nagłe biegunki i bóle uszu? Wyrzuć do kosza wszystkie odświeżacze powietrza, dezodoranty, lakiery do włosów i środki czystości w sprayu. Według badaczy z Uniwersytetu w Bristolu, to one, za sprawą tzw. lotnych substancji organicznych, wywołują przykre dolegliwości. Potwierdziły to badania na 10 tysiącach kobiet, które niedawno urodziły dziecko.

Okazało się, że np. liczba niemowląt cierpiących na biegunkę była o 32 procent wyższa w domach, w których stosowano odświeżacze powietrza. Matki miały o 26 procent wyższe ryzyko wystąpienia objawów depresji, niż kobiety rzadziej stosujące kosmetyki w sprayu.

Prowadząca badania doktor Alexandra Farrow uważa, że zamiast stosować sztuczne odświeżacze można wycisnąć cytrynę. Efekt zapachowy będzie taki sam. | WOG

 

„PRZEKRÓJ”

GROŹNY ODŚWIEŻACZ

Masz małe dziecko? Zrezygnuj z dezodorantów. O 32 procent więcej małych dzieci cierpi na biegunki w rodzinach, które codziennie stosują odświeżacze powietrza (w aerozolu lub w postaci spryskiwaczy), niż w domach o niższym zużyciu tych środków. Bolą  je też częściej uszy. Winę za to ponoszą tak zwane lotne związki organiczne wchodzące w skład aerozoli. Źródłem tych cząsteczek w pomieszczeniach są również farby, rozpuszczalniki i środki czystości.

 

http://209.85.129.132/search?q=cache:mG4ggwxmDagJ:www.tkk.pl/~matfiz/zan.doc+akumulatory+toksyczne+truj%C4%85ce+szkodliwe+niebezpieczne+zwi%C4%85zki+ska%C5%BCenia&hl=pl&ct=clnk&cd=23&gl=pl&client=firefox-a

Problem pojawił się, gdy zaczęto używać związku CCl2F2, zwanego freonem 12 oraz innych fluoropochodnych metanu i etanu (nazwanych wspólnie freonami lub CFC) do produkcji aerozoli. Związki te wykorzystywane były w konstrukcji systemów chłodniczych:

* w sprężarkach lodówek

* chłodniach i urządzeniach klimatyzacyjnych

* do produkcji lakierów

* w przemyśle kosmetycznym

* w medycynie

* jako delikatne środki czyszczące w przemyśle komputerowym.

 

Po pewnym czasie stwierdzono, jak katastrofalne skutki przynosi używanie tych związków dla warstwy ozonowej. Cząsteczki freonów nie wchodzą w reakcję z innymi substancjami i nie rozpadają się, mogą więc żyć w atmosferze ponad 100 lat. Owa niezniszczalność freonów oraz lekkość pozwalająca na przenikanie aż do ozonosfery zaniepokoiły dwóch chemików. Z ich założeń wynikało, że w ozonosferze miliony ton lekkich freonów pod wpływem promieniowania ultrafioletowego rozkładają się na pierwiastki: węgiel, fluor i chlor. Wprawdzie węgiel spala się, ale fluor i jeszcze silniej chlor rozpoczynają reakcję łańcuchową z ozonem powodując tworzenie się tlenków i powstanie zwykłego tlenu dwuatomowego.

 

 

http://www.opracowania.info/readarticle.php?article_id=3392

SKUTKI NISZCZENIA OZONU

Dla atmosfery – warstwy ozonowej – zagrożeniem jest przemysłowa działalność człowieka. Głównymi czynnikami powodującymi zmniejszenie warstwy ozonowej są freony, a mniejszym stopniu inne gazy, takie jak metan czy tlenki azotu. Niszczenie ozonu jest groźne dla życia na Ziemi. Warstwa ozonowa jak tarcza chroni życie na Ziemi i zatrzymuje ogromnie niebezpieczne promieniowanie ultrafioletowe zwane UV-C i częściowo pochłania promieniowanie UV-B, którego nadmiar jest również szkodliwy dla żywych organizmów na naszej planecie. Likwidacja tej tarczy zagraża ludzkiemu zdrowiu. Spadek zawartości ozonu w atmosferze o 10% pociąga za sobą wzrost liczby przypadków raka o 26% (wg Raportu ONZ z listopada 1991) Ustalono także, że zmniejszenie warstwy ozonu chroniącej przed promieniowaniem UV-B, które powodują obniżenie odporności organizmu, wywołuje wiele uszkodzeń wzroku – zaćmę, nadwzroczność a nawet ślepotę. Spadek ilości ozonu zaburza także łańcuch pokarmowy i w niektórych przypadkach zmniejsza produkcję rolną. Gdy ryż, pszenica czy kukurydza otrzymają nadmierną dawkę promieniowania ultrafioletowego, to obniża się zarówno jakość i obfitość zbiorów. Nadmiar promieniowania ultrafioletowego oddziałuje też szkodliwie, choć w różnym stopniu, na organizmy żywe we wszystkich ekosystemach, zmieniając zależności pokarmowe, czego konsekwencją mogą być nawet katastrofa ekologiczna. Przerwanie łańcucha pokarmowego może stanowić zagrożenie dla zaopatrzenia świata w żywność – na przykład wyginięcie planktonu roślinnego i zwierzęcego w morskich wodach powierzchniowych przyczyniło się do zagłady ryb, które stanowią ważne źródło żywności dla większości mieszkańców Ziemi.

 

www.o2.pl  |Piątek [20.03.2009, 12:35] ostatnia aktualizacja: Pt [20.03.2009, 12:54] 4 źródła |

TAK SIĘ BĘDZIE ŻYŁO BEZ OZONU

Najnowsza symulacja przypomina prawdziwy koszmar.

W 2065 roku znika 77 procent warstwy ozonu chroniącego Ziemię. Promienie ultrafioletowe nad Waszyngtonem są tak silne, że w 5 minut wywołują poważne poparzenia. Umierają rośliny i zwierzęta. Powszechną plagą ludzkości jest rak skóry.

To nie scenariusz filmu katastroficznego. Tak, zdaniem ekspertów, będzie wyglądał świat, jeżeli wszystkie kraje nie podpiszą się pod zakazem emisji substancji niszczących warstwę ozonową.

Zespół naukowców z trzech dużych instytutów badawczych - NASA's Goddard Space Flight Center, Johns Hopkins University w Baltimore i Holenderskiej Agencji Prognoz Środowiskowych w Bilthoven - stworzył dokładną symulację zmian, jakie zajdą na Ziemi w wyniku nieprzestrzegania Protokołu Montrealskiego (umowę zakładająca ograniczenie produkcji freonów). Symulacja uwzględnia efekty atmosferyczne, chemiczne, zmiany wiatru i zmiany promieniowania.

Możemy już dokładnie monitorować sytuację i wreszcie poczuć pełną odpowiedzialność - powiedział kierujący projektem prof. Paul Newman.

Dziurę w otaczającej Ziemię powłoce ozonowej odkryto w 1985 roku nad Antarktydą. Badania stężenia tego gazu w atmosferze wykazały, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat zmniejszało się ono średnio o 0,2 procent rocznie. | TM

 

"NEWSWEEK" nr 20, 21.05.2006 r.: Badaczy dopingują niewesołe prognozy epidemiologiczne: w ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór.

 

www.o2.pl | Środa [10.12.2008, 08:22]

OTO ŚWIATOWY ZABÓJCA NUMER JEDEN

Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca - szacuje Światowa Organizacja Zdrowia. Do roku 2030 gwałtownie wzrośnie liczba chorych i umierających na nowotwory.

 

„WPROST” nr 13(1061), 2003 r.

ZAPACH MĘŻCZYZNY

Mężczyźni, nie używajcie dezodorantów! Wbrew powszechnej opinii, zapach męskiego potu ma bardziej kojący wpływ na kobiety niż najlepsze kosmetyki. Badania Charlesa Wysockiego z University of Pennsylvania wykazały, że naturalny zapach mężczyzny nie tylko poprawia samopoczucie pań, ale może nawet przyspieszyć wydzielanie hormonów płodności. Tak zachowywały się kobiety w wieku 25-45 lat, które otrzymywały do powąchania ekstrakt męskiego potu. Były przekonane, że uczeni testują nowe perfumy lub zapachowe środki czyszczące. |(ZW)

 

"NEWSWEEK" nr 20, 21.05.2006 r.

PRZEZ WĄCHANIE DO MIŁOŚCI

(...) "Wybierając partnera, powinniśmy go raczej powąchać" - przekonuje Martie G. Haselton z Center for Behavior Evolution and Culture przy University of California Los Angeles na łamach tygodnika "New Scientist".

Z badań Haselton wynika, że zapach dostarcza informacji o tym, czy potencjalny partner ma geny gwarantujące zdrowie naszemu wspólnemu potomstwu. To kolejny naukowy sposób pozwalający znaleźć najlepszą partię.

(...) Zapach jest tu znacznie lepszym doradcą.

Jednak sam test węchowy, choć przydatny, może okazać się złudny. Właściwie każdy teraz stosuje kosmetyki, nietrudno więc o pomyłkę. Co więcej, kobiety przyjmujące hormonalne środki antykoncepcyjne zmieniają swoje preferencje i wolą zapach partnerów o podobnym MHC. Jeśli więc wąchać potencjalnego partnera, to tylko bez kosmetyków i przed łyknięciem pigułki. (...)

Paweł Górecki

 

www.o2.pl | Wtorek [07.04.2009, 19:39] 1 źródło

KOBIETY LEPIEJ WYCZUWAJĄ POT

Wyłapują z niego genetyczny rysopis mężczyzny.

Przed kobietą pot trudniej ukryć. Jej nos działa jak radar dostrojony na odpowiedniego partnera - piszą autorzy badania z Monell Center w Filadelfii, opublikowanym w piśmie "Flavour and Fragrance Journal".

 

W pocie obecne są istotne dla kobiet informacje dotyczące potencjału partnera, m.in. genów odpowiadających za skuteczność układu immunologicznego - tłumaczą antropolodzy. | JS

 

 

Segregowanie niektórych owoców np. jabłek według wielkości musi być zabronione, gdy jest to czynność czasochłonna, mozolna, przyczyniająca do uszkodzeń, mniejszej trwałości jabłek, strat, wydatków, a więc i większej ceny tych owoców.

 

 

SPRZEDAŻPAPIERÓW DŁUŻNICZYCH (NP. OBLIGACJI SKARBU PAŃSTWA), TO NIE TYLKO OPÓŹNIANIE KATASTROFY, ALE JEJ WYWOŁYWANIE I ZWIĘKSZANIE.

Bo skupują  je banki nie zainteresowane już mozolnym, ryzykownym (lepiej ponosić skutki braku możliwości wykazania konstruktywnej inicjatywy, więc m.in. przestępczości?!) udzielaniem kredytów, co jest często warunkiem rozwoju, m.in.: inwestowania, powstawania nowych, użytecznych firm.

Mogłoby to być uzasadnione, ale tylko w niektórych przypadkach, np. nadzwyczajnej inwestycji, a nie, by przedłużać dopłacanie do przynoszących straty gałęzi przemysłu/zakładów. Co nie rokuje optymistycznych (poza lepszym samopoczuciem obdarowanych, tak jak pacjentów, którym zamiast leku dano kolejny raz słodycze...), tylko pesymistyczne skutki – pieniądze wydano i nie ma już ich ani na dalsze dopłacanie w przyszłości, ani na inwestycje – perspektyw, że będą. To droga do katastrofy. Bo jeśli nawet pieniądze skądś się znajdą, to zostaną przeznaczone na spłatę zadłużenia, więc znów nie na inwestycje.

Poza tym kupuje je też bogatsza część społeczeństwa, która staje się w ten sposób bezproduktywnie jeszcze bogatsza, a spłacają, podatkami, wszyscy, a więc i biedni, którzy stają  jeszcze biedniejsi i tym bardziej potrzebują  pomocy, pożyczek, które znów dają zarobić bogatszym...

 

 

Jeżeli banki będą przeznaczać pieniądze na konsumpcjonizm (...) udzielając na ten cel pożyczek, a nie inwestować w racjonalnie uzasadnione inwestycje, to nic dobrego z tego nie wyniknie dla ogółu, a w dalszej perspektywie i dla samych banków!

TZW. POMOC BANKOM-/, KONSUMENTOM...

Inwestorzy... w/, nabywcy np. mieszkań, mebli, samochodów muszą dostać po dupie jak to tylko możliwe! A nie być w wydawaniu, marnowaniu pieniędzy; truciu; wyczerpywaniu; zadłużaniu; wydatkach; zagładzie - konsumpcjonizmie - wspierani!!!

Należy więc zabronić bankom inwestowania w konsumpcjonizm (np. pożyczania pieniędzy na kupno mieszkania, mebli, samochodu osobowego)! A konsumentom radykalnie ograniczyć możliwość kupowania takich rzeczy (ludzi, mieszkań, mebli (niemodne są wyrzucane), samochodów jest wielokrotnie za dużo), poprzez odpowiednie windowanie ich cen!

Cena ropy musi rosnąć o 500 dolarów rocznie, począwszy od 1000 dolarów za baryłkę w 2010 roku.

Trzeba rozwinąć, usprawnić transport publiczny (zbiorowy)(i naturalnie zrezygnować z utopijnych płatnych zajęć, którym towarzyszy przemieszczanie się do, i z takich msc (...). Wprowadzić bezpłatne jadłodajnie (...)).

A SKĄD WZIĄĆ MIESZKANIA DLA POTRZEBUJĄCYCH?

Ludzi ma ubywać do rozsądnej - umożliwiającej zachowanie równowagi z przyrodą, w stosunku do zasobów, możliwości środowiska - wartości dzięki pozytywnej selekcji przyszłych rodziców (...), eutanazji (...) – i na tym należy skupić aktywność w tej materii. Koniec z niekończącą się ekspansją betonu, asfaltu, z wyczerpywaniem surowców, zasobów, skażaniem, zatruwaniem, degradacją - konsumpcjonizmem - chorowaniem, umieraniem dzieci z głodu, degeneracją, zagładą!!!

Trzeba też wprowadzić procedurę odzysku mieszkań nie w pełni wykorzystywanych, od osób niepożytecznych, szkodliwych, przenosząc ich do schronisk.

Obecnie starcy, renciści, w tym samotni, niektórzy w dwupokojowych mieszkaniach, dogorywają, a ludzie zdrowi, młodzi, rodzice i ich dzieci nie mają gdzie mieszkać, bądź tyrają zadłużeni by spłacić lokum!

 

 

Jak uzdrowić funkcjonowanie banków.

BEZODSETKOWY SYSTEM BANKOWY

1. Banki są utrzymywane z środków publicznych.

2. Lokaty oszczędnościowe na 0-wym oprocentowaniu, bez rewaloryzacji (nic się nie robi, to nic się nie zarabia. Za to pieniądze są w bezpiecznym msu).

3. Pożyczki wyłącznie na podstawie ich rzeczywistego pokrycia w kapitale (dzięki połączeniu internetowym z komputerem centralnym, zajmującym się naliczaniem łącznego stanu kapitału), 0 odsetek, bez rewaloryzacji, i wyłącznie na racjonalne inwestycje (dochód dla państwa, społeczeństwa będzie w postaci podatków od zysków z inwestycji, w przypadku komercyjnych przedsięwzięć).

 

JAK ROZWIĄZAĆ PROBLEM TOTALNYCH, GLOBALNYCH ZADŁUŻEŃ

Trzeba wprowadzić bezodsetkowy system bankowy. I wówczas spłacić podstawowe, pierwotne, sumy długów, oraz tylko minimalne, podstawowe, od nich odsetki. Jeżeli spłacone do tej pory odsetki osiągnęły sumę pierwotnego długu, plus jego minimalne, podstawowe odsetki, to oznacza, iż został on spłacony. Gdy przekroczyły tą sumę, plus odsetki, to oznacza, że doszło do nadpłaty.

 

 

Czy chorzy (nowotwory), cierpiący, nieszczęśliwi, zwłoki, klęski, katastrofy spowodowane działalnością człowieka, ginąca przyroda; przyszłość ładnie wyglądają…!!!

No to może wreszcie czas zakończyć ten piękny... malowany, lakierowany, perfumowany, ładnie, z rozmachem... opakowany, podgrzewany/oziębiany, pobudzany itp., itd.; śmierdzący, dymiący, trujący, gnijącyitp., itd. konsumpcjonizm; postępowanie bezmyślne, egoistyczne, krótkowzroczne, zagładę przyrody, samozagładę; realizacje utopii, i zacząć postępować rozsądnie!!

 

Surowce mineralne i inne zasoby NALEŻĄ TAKŻE DO NASTĘPNYCH POKOLEŃ!!!

- obowiązkowe przejście na niskoemisyjną, efektywną, z odzyskiem, obiegiem zamkniętym, oszczędną produkcję.

 

- produkcja trwałych produktów, o wydłużonym obowiązkowym okresie gwarancji dla sprzętów, urządzeń, itp., by później stawały się one śmieciami; trzeba zabronić sprzedaży rzeczy nietrwałych, nienadających się do recyklingu (poza uzasadnionymi wyjątkami).

 

- niemal całkowita rezygnacja z indywidualnych pojazdów spalinowych. Bezpłatny, i jak najszybciej ekologiczny, transport publiczny (zbiorowy)(dla niepracujących, o zwykłym i niższym statusie osób, tylko w określonych godzinach).

Należy stopniowo zastępować samochody spalinowe (takie źródło zasilania jest również przyczyną katastrof ekologicznych, m.in. tankowców) ekologicznymi, np. elektrycznymi. A do tego czasu montaż, sprzedaż, i produkcja (w tym instalacji zasilania gazem pojazdów, oraz rowerów) musi być zwolniona z podatku.

By taki napęd był bardziej efektywny można zastosować szybkowymienne akumulatory, np. umieszczając je na szynach (gdy akumulator się wyczerpie, można go będzie zamienić na naładowany w punkcie usługowym na trasie przejazdu). Można także wykorzystać sprężone powietrze jako źródło energii w pojazdach.

Takie rozwiązania można było zastosować na początku poprzedniego wieku.

 

www.o2.pl |Niedziela, 04.01.2009 11:54

PORSCHE NA BATERIE

Mania przerabiania samochodów na elektryczne trwa w najlepsze.

Podczas gdy kolejne firmy ogłaszają plany budowy nowych pojazdów elektrycznych, firmy i prywatni właściciele instalują napęd elektryczny w istniejących autach. Do najbardziej interesujących przykładów takiej przeróbki należy EvPorsche.

To zmodyfikowane przez firmę z Palm Beach na Florydzie Porsche 911, którego nadwozie podobne jest nieco do modelu 959. Potrafi rozpędzić się do 200 km/h, a baterie pozwalają na przejechanie bez ładowania 80 kilometrów.

Właściciel firmy przerabia także inne modele Porsche, jak również niektóre inne szybkie samochody, jednak uważa, że model 911 najlepiej nadaje się do bycia napędzanym prądem. Jest bowiem lekki, jego konstrukcja nie jest skomplikowana, poza tym silnik auta znajduje się z tyłu, co pozwala na wygodne umiejscowienie silnika i baterii.

Elektryczne Porsche w swojej podstawowej wersji kosztuje 48 tysięcy dolarów. Za dopłatą można poprosić o dodatkowe baterie, które pozwolą na zwiększenie zasięgu samochodu do ponad 300 km.

Karol Karpiński

 

www.o2.pl | Poniedziałek [23.02.2009, 09:29] 1 źródło

ELEKTRYCZNE AUTA Z CHIN ZDOBYWAJĄ RYNEK USA

Liczba zamówień zwiększyła się dziesięciokrotnie.

Chiński koncern motoryzacyjny Shandong Baoya Vehicle Co., Ltd. odebrał zamówienie ze Stanów Zjednoczonych na produkcję i sprzedaż do USA prawie 5. tys. samochodów z napędem elektrycznym. W 2008 roku było ich zaledwie... 500 - czytamy w "People's Daily".

Jak na razie wszystkie modele Baoya są przeznaczone na eksport. Posiadają silnik elektryczny, ważą ok. 400 kg i osiągają maksymalną prędkość 80 km/h. Spełniają także kryteria bezpieczeństwa stosowane przez USA i kraje UE.

Auta potrzebują 5-8 godzin ładowania, żeby być gotowe do jazdy. Po naładowaniu są w stanie przejechać ok. 150 km. I - co najważniejsze - kosztują od 4500 do 5000 dolarów. | K

 

www.o2.pl Środa [11.03.2009, 22:33] 3 źródła

WKRÓTCE NAŁADUJESZ AUTO JAK KOMÓRKĘ

Naukowcy opracowali prototyp ulepszonej baterii litowo-jonowej.

Wynalezione przez naukowców z MIT w Cambridge akumulatory litowo-jonowe dużej mocy, będą mogły być wykorzystane w elektrycznych lub hybrydowych autach - czytamy w magazynie "Nature".

 

Obecnie akumulatory podobnej konstrukcji są stosowane w laptopach i telefonach komórkowych. Ich zaletą jest to, że po wielokrotnym ładowaniu i rozładowaniu nie zmniejsza się ich pojemność. Ich wadą jest natomiast to, że wolno się ładują i równie powoli uwalniają zgromadzoną energię.

 

Odkrycie Gerbranda Cedera z MIT i jego uczniów, pozwoliło wyeliminować te wady. Dzięki pokryciu akumulatora specjalną zeszkloną warstwą, ułatwiającą jonom poruszanie się, bateria całkowicie rozładowuje się i ładuje ledwie w kilkanaście minut.

 

Komercyjnie opracowane akumulatory pojawią się w sprzedaży już za 2 - 3 lata. Licencję sprzedaliśmy już dwóm firmom - prognozuje Gerbrand Ceder.AB

 

„ANGORA: ANGORKA” nr 4, 25.01.2009 r.:EKOLOGICZNE CUDA TECHNIKI

Hinduscy i francuscy inżynierowie skonstruowali pojazd o nazwie Airpod, który jest zasilany sprężonym powietrzem.

Niewielkie auto wazy pół tony, wykonane zostało z włókien szklanych i osiąga prędkość 110 km/godz.

A.P. na podstawie www.dziennik.pl

 

 

Pojazdy muszą wytrzymywać dachowanie (posiadać przynajmniej 4 pionowe wzmocnienia).

 

NAJEKONOMICZNIEJSZY ŚRODEK TRANSPORTU: MAGNETYCZNO-PRÓŻNIOWO-TUNELOWY

Zaletami takiego rozwiązania są: możliwość osiągania b. dużych prędkości, brak hałasu, minimalne wibracje, odzyskiwanie energii hamowania, małe koszty eksploatacji.

W przypadku zastosowania w transporcie miejskim.

Pajęczynowa sieć połączeń, składająca się z 2 niezależnych sieci, ma następujące zalety: brak krzyżujących się, w danej sieci, połączeń – co zapewnia prostotę wykonania, obsługi, duże bezpieczeństwo i oszczędność czasu, oraz ułatwia nawet pierwszy raz korzystającym szybkie zorientowania się w połączeniach, a więc i dotarcie do celu. Można też zastosować pojedyncze tory do ruchu wahadłowego pojazdów – tzn. tam i z powrotem (sieć promienista (zielona)) oraz naprzemiennie kolistego – tzn. co drugi tor w przeciwną stronę (sieć kolista (niebieska)). Zaletą zastosowania torów prostoliniowych jest brak oddziaływania siły odśrodkowej podczas przejazdu, ich prostsza konstrukcja i możliwość osiągnięcia większej prędkości. W razie modernizacji, remontu, awarii dowolnego odcinka przejazdu można dotrzeć na mse inną trasą. Takie rozwiązanie sprawdzi się szczególnie na dłuższych trasach, jako uzupełnienie innego transportu.

 

http://www.eioba.pl/files/user11651/wwweioba.pla90410/wladza_na_ziemi_jak_powstaje_pieniadz_niewolnictwo_duch_epoki

Organizacja zwana ET3 (Technologie Tunelowego Transportu Próżniowego)

...która ma swój wkład w Projekt Venus...

...opracowała MagLev jeżdżący w tunelu cylindrycznym...

...zdolny podróżować bez tarcia z prędkością dochodzącą do 6.400 km/h...

 

 

TRANSPORT PUBLICZNY (ZBIOROWY)(szczególnie elektryczna kolej)(w tym przewóz rowerów itp.)(miejski, podmiejski i międzymiastowy) powinien być bez biletowy („bezpłatny”), ale dla niepracujących tylko poza godzinami szczytu (proponuję między godz. 10.00-14.00 i 20.00-06.00). Niema obawy, iż pracujący będą nadużywać tego przywileju, gdyż właśnie pracują (i takich ludzi dzięki temu - w tym dochodu - przybędzie). Bezrobotni będą mieli z kolei większą możliwość i motywację do podjęcia - w dodatku legalnej - pracy. Nie jest to żaden luksus, tylko uciążliwa konieczność umożliwiająca funkcjonowanie w współczesnymspołeczeństwie.

Proszę nie protestować twierdzeniem, że nie ma na to pieniędzy. To na budowę ogromnych, zatruwających środowisko fabryk produkujących samochody, kupno setek tysięcy aut (po kilkadziesiąt tys. sztuka, by większość czasu stały, zajmując mse, niszczejąc, były okradane, kradzione), koszty ich eksploatacji (miliardy litrów paliwa, koszty napraw, opłaty (w tym parkingowe), policję zajmującą się kontrolą ruchu, wykrywaniem sprawców wypadków (2,7% PKB – czyli równowartość 3 mld dolarów (Instytut Transportu Samochodowego szacuje je na 30 mld zł), to roczne koszty wypadków samochodowych w Polsce, których w 2003 r. było 50 tys.!!! Ginie w nich rocznie około 6 tys. osób, a 50 tys. zostaje rannych, Światowa Org. Zdrowia (WHO) oraz Bank Światowy podają, iż rocznie w wypadkach samochodowych ginie na świecie ponad 1,2 mln osób, a ok. 50 mln odnosi obrażenia!!!), kradzieży pojazdów (więc i wymiar sprawiedliwości, więzienia), budowę i naprawę zwiększonej liczby i bardziej eksploatowanych dróg, autostrad, mostów, pokrywanie ogromnych kosztów leczenia i utrzymywania na rencie ofiar wypadków, skutki skażenia środowiska (w tym w wyniku katastrof ekologicznych (ile miliardów kosztowały, jakie straty przyniosły!!!)), miliardy dolarów na wojsko, konflikty i wojny o ropę itp. – są pieniądze?!!

Takie rozwiązanie zwiększy też szansę pełniejszego wykorzystania możliwości jakie daje zapewnienie środków do życia w postaci zasiłku, a zmniejszy skutki spowodowane obecnym nieefektywnym (m.in. głównym zajęciem kierowców jest stanie na skrzyżowaniach, w korkach oraz szukanie msa na parkingu), drogim, wypadkowo, spalinowo (-chorobowo), hałasowym – rozdrobnionym transportem indywidualnym. Zmniejszy się też zanieczyszczenie środowiska (powietrza, wody; żywności – a więc zmniejszą się i wydatki na lecznictwo), w tym hałasem. Mniej będzie wypadków, a więcej msa dla pieszych i rowerzystów.

A dopóki będą odbywać się debaty na ten temat, trzeba zakończyć pogrążanie osób najuboższych wykazujących jednak inicjatywę i wypisywać im kredytowe bilety (w tym miesięczne, kwartalne wraz z ustawowymi odsetkami), zamiast pogrążać ich m.in. karą za jazdę bez biletu – ludzi bez środków finansowych?! – Na kim państwo chce zarabiać, czy jak zdobytymi pieniędzmi pokrywać straty?!

 

 

  •  

348 kg  emitowanych pyłów przypada rocznie na jednego człowieka. Źródło: dr Joyce E. Penner z Uniwersytetu Michigan

 

71 kg odpadów nuklearnych przypada na mieszkańca USA. Źródło: EEC

 

„PRZEKRÓJ” nr 41, 12.10.2006 r.: Waste Isolation Pilot Project (WIPP) to otwarte w 1999 roku składowisko odpadów radioaktywnych. Stworzono je w nieczynnej kopalni soli w Carlsbad, w stanie Nowy Meksyk. Zanim przechowywane tu odpady przestaną być zagrożeniem, minie około 300 tysięcy lat.

 

1,3 mld ton odpadów rocznie powstaje w Unii Europejskiej. Źródło: EEC

 

1,6 mln ton rocznie niebezpiecznych odpadów powstaje w Polsce

 

- zakaz używania szkodliwych, trujących elektrowni/nakaz stosowania elektrowni wykorzystujących odnawialne źródła energii. Produkowanie, sprzedaż i eksploatacja ekologicznych elektrowni bez podatku, oraz obowiązku przyłączania do publicznej sieci energetycznej (jeśli nie ma to sensu ekonomiczno-ekologicznego, np. z powodu dużej odległości, skutków ubocznych, kosztów z tym związanych).

Wydajność oraz okres sprawnego działania elektrowni ekologicznych muszą być możliwie maksymalne (np. żywotność, na dzień dzisiejszy, powinna wynosić 25-30 lat).

 

Efektywnym sposobem ekologicznego wytwarzania energii elektrycznej jest wykorzystanie pomp napędzanych wiatrem, które przepompowują wodę ze zbiornika niżej do wyżej położonego, z którego spuszcza się wodę przez turbinę wytwarzającą prąd (jak na rysunku poniżej). Dzięki takiemu rozwiązaniu wytwarza się prąd o potrzebnych parametrach (nie trzeba dodatkowych, drogich i skomplikowanych urządzeń), a w razie potrzeby nieprzerwanie (w przypadku braku wiatru wykorzystuje się zapas wody). By woda nie zamarzała zimą: zbiornik można przykrywać czarną folią, która będzie w dni słoneczne przekazywać ciepło wodzie, a w pozostałe chronić przed jego utratą. Można też wodę przykryć folią przeźroczystą, lub oszklić zbiornik, a na jej powierzchni umieścić czarny absorber lub wyłożyć nim dno. Sam zbiornik można wykorzystać dodatkowo jako basen kąpielowy bądź do hodowli ryb.

W przypadku małych elektrowni można stosować sprężanie powietrza.

Te rozwiązania również można było zastosować prawie wiek temu.

 

 

ENERGOOSZCZĘDNOŚĆ.

MIASTA JAK CHOINKI...

W każdej chwili może zabraknąć prądu, a produkowanie prądu = zużywaniu nieodnawialnych surowców = zwiększaniu cen surowców; = zanieczyszczaniu środowiska = chorobom = wydatkom, a budynki, miasta, są oświetlone ja choinki...!!

Trzeba prawnie zabronić takiego bezsensu, rozrzutności, marnotrawstwa, bezmyślności!

Kilkanaście procent energii elektrycznej zużywa oświetlenie.

 

http://ekologiczny.blox.pl/2007/12/Swietlowka-przyjazna-srodowisku-cz2.html| czwartek, 27 grudnia 2007, intestacja |

* świetlówki posiadają efekt stroboskopowy - zasilane prądem przemiennym migoczą. Jest to na tyle niebezpieczne, że w fabrykach stosuje się zasilanie trójfazowe oraz przesuwniki fazy, by zniwelować efekt. Tanie świetlówki kompaktowe migoczą jak diabli, zaś o układzie antystroboskopowym można jedynie pomarzyć. Nigdy nie wolno używać świetlówek przy oświetlaniu warsztatów i urządzeń mechanicznych!

* świetlówki są bardzo wrażliwe na niskie temperatury otoczenia – jest to lampa wyładowcza i skuteczność wyładowania zależy od temperatury otoczenia, im jest ona niższa tym trudniejszy jest zapłon i mniejsza sprawność. Na solidnym mrozie świecą słabo, bywa, że nie mogą wystartować w ogóle.

* świetlówki nie umożliwiają regulacji natężenia oświetlenia w takim stopniu jak żarówki (zwykłe i halogenowe 230V) przy pomocy regulatora zwanego ściemniaczem. Tradycyjna żarówka zasilona niższym napięciem wytwarza słabsze ale ciepłe, nastrojowe światło. Tego nie da się osiągnąć przy pomocy świetlówek.

* wymagają poprawnej utylizacji, zaś w przypadku zbicia bańki na zewnątrz wydostają się trujące pary rtęci.

 

Czy świetlówki są przyjazne planecie? Tak, ale... Zawierają pary rtęci, które są silnie trujące, zaś luminofor zawiera halofosforany wapnia, mangan, w niektórych realizacjach także kadm i wiele innych naprawdę szkodliwych substancji. Skrętki elektrod zawierają tlenki toru. Dla porównania, żarówka tradycyjna albo halogenowa zawiera trochę wolframu, zaś metali ciężkich - prawie wcale, rtęć tu nie występuje w ogóle. Kto liczy globalne koszty jedynie jako koszt energii i samych świetlówek - bardzo się myli. Trzeba dodać jeszcze koszt utylizacji, który jest niemały. Samo wytworzenie poszczególnych chemikaliów potrzebnych do uzyskania gorących katod, gazów i luminoforu też nie jest bez wpływu na środowisko. Pamiętajcie, że większość produkcji przeniesiono do Chin, gdzie ze środowiskiem naturalnym obchodzi się w bardzo chiński sposób.

Czy o tym nikt nie myśli?

autor: miskowy

 

 

www.o2.pl | Sobota [14.03.2009, 08:21] 1 źródło

ENERGOOSZCZĘDNE ŻARÓWKI SĄ SZKODLIWE DLA ZDROWIA

ALARMUJĄ LEKARZE.

Specjaliści z Migraine Action Association wykazali związek między użyciem energooszczędnych świetlówek i występowaniem migreny u ludzi je stosujących. Inni oskarżają żarówki o wywoływanie ataków padaczki.

Dr Robert Sarkany, fotodermatolog z Instytutu Dermatologii St John's w Londynie twierdzi, że światło fluoroscencyjnych żarówek może powodować bolesną wysypkę i obrzęki.

Są ludzie uczuleni na ten rodzaj światła. Nie powinni oni przebywać w pomieszczeniach, gdzie używane są takie żarówki - powiedział gazecie "Daily Mail".

Jego zdaniem lekarze powinni wystawiać takim osobom "zwolnienie lekarskie" od obowiązku używania energooszczędnych żarówek.| WB

 

PRODUKCJA I SPRZEDAŻ ŚWIETLÓWEK MUSI BYĆ ZABRONIONA!

TRZEBA DOPRACOWAĆ I PRZESTAWIĆ SIĘ NA DIODY ŚWIECĄCE (LED).

Ich zalety to: najmniejsze zużycie energii, największa trwałość (do 100 tys. godzin), odporność na warunki zewnętrzne – z wszystkich źródeł energii. Emitują wyłącznie światło widzialne, nie emitują szkodliwego promieniowania ultrafioletowego ani podczerwonego, dzięki czemu nie ma potrzeby stosowania filtrów.

 

 

Trzeba ograniczyć do rozsądnego minimum wszelki transport, przyczyniający się do rozprzestrzeniania organizmów obcych dla danego środowiska, zarazków, wyczerpywania surowców, zatruwania środowiska, chorób, wypadków, w tym morskiego, i rygorystyczne stosować zabezpieczenia – by m.in. nie przenosić organizmów obcych, szkodliwych, dla środowiska.

 

www.o2.pl | Piątek [13.02.2009, 15:54] 1 źródło

ŚWIEŻE OWOCE SZKODLIWE DLA ZDROWIA

Naukowcy widzą w nich źródło epidemii bakteryjnych.

Nasze badania potwierdzają, że surowe owoce i warzywa mogą powodować zatrucia. By na półkach sklepowych były nawet poza sezonem, transportuje się je tysiące kilometrów od miejsc, w których rosły. Epidemie mogą więc wybuchać jednocześnie w kilku państwach naraz. Skala problemu nie jest jeszcze znana - tłumaczy prof. Norman Noah, redaktor naczelny pisma Epidemiology and Infection.

 

Nikt nie neguje jednak pozytywnego znaczenia surowych owoców i warzyw. Badania, o których wspomina prof. Noah prowadzono, by odkryć przyczynę masowych zatruć, do jakich dochodziło w Europie i USA.

 

Nosicielem m.in. bakterii E-Coli był młody szpinak a salmonellę odkryto w papryczkach, melonach i pomidorach. Szkodliwe bakterie w Europie odkrywano też w sałacie, kukurydzy i malinach.| J

 

 

„WPROST” nr 3, 21.01.2007 r.POWIETRZNA ŻEGLUGA

Niedługo po morzach i oceanach mogą pływać ogromne statki napędzane... latawcami.

„Powietrzna żegluga” może znacznie zwiększyć oszczędności i obniżyć emisję spalin. Rosnące ceny ropy i konieczność stosowania ekologicznego paliwa o niskiej zawartości siarki skłania inżynierów do szukania nowych napędów statków.

Latające skrzydło: powierzchnia 160-5000 mkw. Wieloprzegrodowa płaszczyzna i aerodynamiczny kształt zwiększa silę napędową. Siła napędowa największego latawca może wynosić nawet 6800 koni mechanicznych.

Najwyższa moc napędowa: nawet trzykrotnie większa niż w wypadku tradycyjnych silników.

Siła wiatru rośnie wraz z wysokością.

Kierunek żeglugi: latawiec SkySail może być używany nawet przy wychyleniu do 50 stopni pod wiatr.

SkySail pozwala zaoszczędzić od 10 proc. do 35 proc. paliwa.

 

 

"ANGORA" nr 29, 16.07.2006 r.

Francja "THE SUNDAY TIMES" 02.07.2006 r.

Czy to łódź? Czy samolot? To prom przyszłości

PO WODZIE DO BRZEGU

To nie łódź, choć korzysta z portów,

i nie samolot, choć unosi się

w powietrzu. Rewolucyjny francuski

prom może niedługo transportować

pasażerów poprzez kanał

La Manche z szybkością ponad

100 mil na godzinę. Nie dotykając

lustra wody.

Latająca łódź, inaczej Wing-In-Ground-Effect opiera się na tzw.

efekcie przypowierzchniowym, który

pozwala mewom lecieć blisko powierzchni

wody. Rosja używała samolotów

korzystających z tej zasady

podczas zimnej wojny.

Teraz, gdy ceny paliwa wciąż rosną,

nadszedł czas skrzydlatych łodzi.

Rząd francuski nagrodził 300

tys. funtów przedsiębiorstwo Focus

21 z Marsylii, które pracuje nad aeropterem,

jak nazywany jest nowy

środek transportu. Aeropter jest

przedsięwzięciem wysokiej technologii

z szerokim zapleczem przemysłowym.

Korzystając z doświadczenia

Rosjan, Amerykanów i Australijczyków,

Focus 21 zamierza stworzyć

latający prototyp w ciągu najbliższych

trzech lat.

– Taka technologia stanie się

przedmiotem wielkiego zainteresowania.

To nieuchronne przy wzrastających

wciąż kosztach paliwa – zapewnia

Eric Magre, założyciel i szef

Focus 21. Jedną z zalet pojazdu jest

to, że będąc w zasadzie samolotem,

będzie korzystał z portów i podlegał

morskim a nie lotniczym regulacjom,

co czyni go łatwiejszym

w użytkowaniu niż zwykły samolot.

Magre, 40-letni architekt morski

i projektant samolotów, widzi swój

wynalazek jako idealny do pokonywania

kanału. – Chcę przetrzeć szlak

dla nisko latających samolotów statków

z ładunkiem o wadze kilku tysięcy

ton, które będą mogły przemierzać

oceany z kontenerami, pojazdami

i pasażerami – mówi Magre.

Współpracujemy z firmami kurierskimi,

ponieważ transport WIGE zapewni

im redukcję kosztów w porównaniu

z transportem lotniczym.

Podobną karierę wróżono już poduszkowcom

wymyślonym przez

Brytyjczyków w latach 60. Również

wodoloty swego czasu uważane były

za pojazdy przyszłości. W przeciwieństwie

do poduszkowców skrzydlate

łodzie są ciche i nie skaczą

na falach. Poruszają się z dwukrotnie

większą prędkością, zużywając

mniej mocy, unoszą się na wodzie

dzięki krótkim, małym skrzydłom.

(...) (jm)

Charles Bremner

© The Times Newspaper Limited,

2006

 

Latające łodzie wykorzystują tzw. efekt przypowierzchniowy,

który pozwala lecieć blisko powierzchni wody

 

 

„WPROST” nr 25, 25.06.2006 r.TRANSPORT LOTNICZY

PODNIEBNA CIĘŻARÓWKA

SKYFREIGHTER to skrzyżowanie sterowca i samolotu. Startuje i ląduje pionowo. W dodatku jest szybszy niż statki handlowe i może zabrać na pokład nawet 500 ton towarów, znacznie więcej niż największe samoloty transportowe.

Nie potrzebuje lotnisk ani urządzeń do załadunku i rozładunku. Może startować i lądować zarówno na lądzie jak i na wodzie.

System obrotowych silników i komputerowy układ manewrowania pozwalają na pionowy start i lądowanie, latanie na dużych wysokościach z prędkością 160 km/godz. oraz obrót o 360 stopni wokół własnej osi.

Zasięg około 9000 km bez tankowania

Zbiorniki wypełnione helem lub próżniowe

Długość 372 m

Szerokość 77,5 m

Wysokość 46,5 m

Ładowność 500 t

Źródło: Millennium Airship Inc.

 

 

- niemal całkowita rezygnacja z budownictwa mieszkaniowego(stosować efektywną modernizację, termoizolację), i stopniowo, w miarę wyeksploatowania budynków, przejść na budownictwo energooszczędne (pasywne), dużo tańsze, mniej szkodliwe dla otoczenia, po podliczeniu wszystkich, rzeczywistych kosztów, skutków.

 

- zakaz dopłat, np. do eksportu, górnictwa na cele energetyczne, rolnictwa.

- zakaz dotowania organizacji religijnych z publicznych pieniędzy.

 

JEŻELI KTOŚ POSIADŁ, WYKORZYSTAŁ KAPITAŁ ZE SZKODĄ DLA LUDZKOŚCI, W TYM PRZYRODY, NASTĘPOWAŁBY JEGO PRZEPADEK, PLUS KARA. A JEŚLI POSIADA BEZ POŻYTKU, BYŁBY PRZYMUSOWO RACJONALNIE WYKORZYSTYWANY, A JEGO BYŁY WŁAŚCICIEL OTRZYMAŁBY UDZIAŁY W TAKIM PRZEDSIĘWZIĘCIU (to mobilizowałby też posiadaczy kapitału do takiego inwestowania). Np. na budowę elektrowni wykorzystujących energię odnawialną, zamiast zatruwających środowisko i przyczyniających się do wyczerpywania surowców elektrowni węglowych, w sprzyjającą ludzkości technikę, a nie inwestować go w przemysł zbrojeniowy (wojny), trucizny, jak nikotyna, alkohol (zachęcanie do trucia się tzw. reklamami), energooszczędny transport publiczny (zbiorowy), a nie przemysł indywidualnych pojazdów, rozsądną rozrywkę, a nie w pogrążający materialnie, psychicznie, intelektualnie (ogłupiający) i uzależniający hazard, wytwarzanie zdrowej, a nie niezdrowej żywności, produkcję rzeczy pożytecznych, a nie dupereli, ozdóbek na groby, większości kosmetyków, wyrobów jubilerskich, szkodliwych tzw. leków, religijnego tałatajstwa, bzdurnych, ogłupiających pism, książek, filmów, programów w telewizji (w tym wypłocin reklamowych), i innego badziewia, śmieci, itp.

 

1 000 mld dolarów (1 bilion) wydaje się rocznie na zbrojenia na całym świecie (z tego Stany Zjednoczone ponad 400 mld dolarów) czyli ponad 20 razy więcej niż potrzeba - jak szacuje ONZ - by zapewnić podstawowe minimum czyli żywność, higienę i oświatę tej połowie ludzkości, która żyje za 2 dolary dziennie i mniej.

Wojna w Iraku pochłonęła do marca 2007 r. 400 mld dol. (a ile pozostałe wojny; koszty odbudowy krajów?!)!

 

„WPROST’ nr 8, 26.02.2006 r.: Codziennie od min ginie 50 osób, a wielu regionach niewybuchy hamują odbudowę gospodarki i rolnictwa. Eksperci oceniają, że potrzeba jeszcze 500 lat, by unieszkodliwić 110 mln min czekających na rozbrojenie.

 

- redukcja wojska i wydatków na zbrojenia (docelowo światowe rozbrojenie, a mse indywidualnych wojsk powołanie międzynarodowych służb interwencyjno-porządkowych).

 

 

2. EKONOMIA - EKOLOGIA - ZDROWIE, PRZETRWANIE LUDZKOŚCI, RESZTEK POZOSTAŁEJ PRZYRODY.

 

Trzeba przeprowadzić migrację ludności z msc z ekstremalnymi, nieprzyjaznymi warunkami, w tym klimatycznymi, by m.in. zredukować negatywne skutki oddziaływania ludzi na przyrodę, skutki kataklizmów dla ludzi (jak trzęsienia ziemi, susze, powodzie, lawiny, huragany), liczbę zarażeń chorobami, by zredukować potrzebę ogrzewania, chłodzenia pomieszczeń (a więc potrzeby energetyczne), zmniejszyć koszty i skutki produkcji, w tym rolnej i inne.

 

TZW. KRAJE ZACOFANE

Co robić by to zmienić? Każda mądra decyzja pociąga za sobą szereg pozytywnych konsekwencji i analogicznie błędna – negatywne. B. poważnym problemem ekologicznym a w efekcie ekonomicznym - jak wykazałem istnieje tutaj ścisła współzależność - jest degradacja środowiska. A są rejony świata, gdzie, na dzień

dzisiejszy, ludzie nie powinni mieszkać z uwagi na katastrofalne skutki dla środowiska swego pobytu. Kolejnym rozwiązaniem jest zrezygnowanie z obdarowywania ich pieniędzmi (...) na rzecz ekologicznych inwestycji ułatwiających dogonienie nas cywilizacyjnie. Np. w ekologiczne elektrownie, wytwórnie, fabryki (produkujące m.in. kuchenki do gotowania wykorzystujące światło słoneczne, panele słoneczne do ogrzewania wody, fotoogniwa do wytwarzania prądu (przy okazji zarobią własne firmy)).

 

Ok. 70% energii zużywanej przez gospodarstwa domowe w UE przeznaczane jest na ogrzewanie mieszkań, a kilkanaście procent na ogrzewanie wody.

 

Zakazuję wycinania lasów w kluczowych msh. (ograniczenie zużycia i odzysk papieru, wprowadzenie jego alternatywy w postaci np. elektronicznych nośników informacji – bez podatków).

Zachowanie lasów tropikalnych - tzw. płuc Ziemi - jest jednym z warunków zachowania życia na Ziemi. Są one naszą wspólną własnością. Stąd ich wycinanie jest bezmyślną zbrodnią (poprzez uduszenie) i grabieżą!!

 

www.o2.pl | Wtorek [30.12.2008, 10:33] 1 źródło

E-BOOK | ELEKTRONICZNA KSIĄŻKA

KOMÓRKOWE E-BOOKI ZASTĄPIĄ ZWYKŁE KSIĄŻKI?

Coraz więcej osób czyta z ekranów urządzeń przenośnych.

To szansa dla wydawców i autorów, by mogli dotrzeć do szerszej publiczności - uważa Matt Shatz, wiceprezes firmy Random House.

Ostatnio w USA dużą popularnością cieszą się specjalne czytniki do e-booków. Monitor takiego czytnika jest nieco większy i dużo wygodniejszy do czytania, niż telefon.

W sieci książki są dużo tańsze, niż w wydaniu papierowym. Odpadają bowiem koszty druku, przewożenia, składowania, a do tego nie trzeba nawet ruszać się z domu. Najtańsze wydania można już kupić za 99 centów, czyli ok. 3 złote.

Aplikację do pobierania darmowych książek stworzył m.in. sklep Apple iTunes. Fima oferuje listę około 700 elektronicznych książek i 70 tytułów w formie audio.

W sieci działa też już wiele stron z polskimi tytułami. Szczycą się, że mają w zanadrzu nawet kilka tysięcy książek. | AH

 

 

Należy urealnić ceny produktów drewno i ropopochodnych oraz węgla, by obejmowały one rzeczywiste skutki ich używania dla środowiska, a więc zdrowia i życia ludzi. Te rozwiązania (pozornie droższe), które pozwalają na ich zastąpienie muszą być zwolnione z podatku (m.in. elektroniczne nośniki danych, które można wykorzystywać tysiące razy). Trzeba też wziąć pod uwagę potrzeby tysięcy kolejnych pokoleń.

 

„POLITYKA” nr 13, 02.04.2005 r.HEJ, KTO POLAK NA PALETY:Połaniec kupuje „papierówkę”, czyli drewno doskonałej jakości – przyznaje Janusz Dawidziak, dyrektor generalny Lasów Państwowych. Rocznie puszcza z dymem 400 tys. m. sześć. Elektrownia zwróciła się do lasów w 2002 r.

Rocznie wycina się w kraju ok. 26 mln m sześc. drewna, więc jeśli chodzi o ilość, jesteśmy drewnianą potęgą.

Joanna Solska

 

Codziennie znikają lasy przeznaczane m.in. na wytworzenie mebli, których wycinanie, a następnie wykonywanie z nich mebli wiąże się z zużywaniem ogromnych ilości energii, po czym lądują one na hałdach śmieci, bądź są spalane emitując (uwalniając) CO2!!

 

Wszelkie regały, meble muszą być wykonywane z niemalowanej stali nierdzewnej i w standardowych wymiarach (np. od 25cm x 25 cm, poprzez wielokrotność tego wymiaru) umożliwiających ich różne konfiguracje, zapewniających ich uniwersalność, wszechstronność zastosowania, łatwą higienę utrzymania, trwałość użytkowania.

 

 

Najskuteczniejszym sposobem pozbycia się problemów związanych z śmieciami jest stosowanie rozwiązań, w których one nie powstają.

 

"NEWSWEEK" nr 34, 26.08.2007 r.

EKOPRANIE

Zdawałoby się, że żadne gospodarstwo domowe nie obejdzie się bez proszku do prania. Można go jednak nie używac, a chodzić w czystych ubraniach. Najnowsza pralka firmy Haier o nazwie WasH20 rozbija cząsteczki wodyna jony wodorotlenowe o ujemnym ładunku (OH-) oraz jony wodorowe naładowane dodatnio (H+).

Cząsteczki te czyszczą zabrudzenia, a nawet wybawiają plamy. Cena ekologicznej pralki, sprzedawanej na razie tylko we Francji, to w przeliczeniu na złotówki około 3 tys. zł.

 

"NEWSWEEK" nr 38, 23.09.2007 r.

PRANIE BIO

Wcale nie trzeba wymieniać pralki na ekologiczną (jak np. ta, o której pisaliśmy w nr. 34/2007 r.), by prać bez użycia proszku. Wystarczy kupić Ekokule. System rozbija cząsteczki wody na nietrwałe jony wodorotlenowe o ładunku ujemnym (OH-) i jony wodorowe naładowane dodatnio (H+). Cząstki te, dążąc do połączenia się z innymi cząstkami i stworzenia bardziej stabilnych wiązań, usuwają wszelkie zabrudzenia. Jak zapewnia producent, tak uprane ubrania są równie świeże i pozbawione plam, jak poddane działaniu proszku. Zestaw trzech kul (w znaleźności od stopnia zabrudzenia tkanin należy wrzucić jedną, dwie lub trzy kule) kosztuje 139 zł i wystarcza na 400 prań. | (DR) | www.ekoboom.pl

 

www.o2.pl | Wtorek [24.02.2009, 06:33] 2 źródła

CUDOWNY PŁYN DO ZMYWANIA NACZYŃ

Kranówka poddana elektrolizie lepsza niż każdy chemiczny środek czyszczący.

Jest zbawieniem dla wielu hoteli, które na płyny do naczyń i środki do podłóg wydają miliony. Jest nieszkodliwa dla człowieka (mieszanina kranówki i soli kuchennej potraktowana prądem), świetnie zmywa tłuszcz i zabija bakterie. I najważniejsze - jest tania - donosi "Los Angeles Times".

Amerykanie odkrycia tu wielkiego nie dokonali, bo jak zauważa gazeta, owego "eliksiru" jako środka odkażającego od dawna używa się w Japonii czy Rosji.

Zresztą nawet w USA stosuje się ją w więzieniach, gdzie każda chemia to potencjalna trucizna. Teraz jednak odkrywają ją hotele, które szukają każdego sposobu, by zaoszczędzić. | J

 

„WPROST” 05.01.2003 r.

ZDROWA LODÓWKA

Czy można powstrzymać rozwój bakterii, mikroorganizmów, grzybów i pleśni na żywności? Chłodziarki Siemens zostały wyposażone w system antybakteryjny AgION. Ich wnętrze pokryto powłoką zawierającą jony srebra. Dzięki nim przechowywane zapasy pozostają świeże, nie tracąc przy tym cennych witamin i mikroelementów. Bakteriobójcze działanie srebra znane było już w starożytnym Egipcie. Wodę przechowywano tam w pokrytych srebrem zbiornikach, co skutecznie chroniło ją przed zepsuciem. W Chinach i średniowiecznej Europie arystokracja używała srebrnych naczyń (zmniejszało to ryzyko przenoszenia chorób).

 

„NEWSWEEK” nr 8, 26.02.2006 r.

ŁAZIENKA DLA ZAPRACOWANYCH

Zapomnij o męczącym czyszczeniu toalety i łazienki. Powłoka, którą stworzyli australijscy naukowcy z University Of New South Wales, będzie lśnić bez kiwnięcia palcem. W jej skład wchodzą cząsteczki dwutlenku tytanu, które aktywują się pod wpływem światła ultrafioletowego. Zdaniem uczonych pokrycie tym materiałem najbardziej narażonych na bakterie miejsc w łazience uchroni je przed atakiem drobnoustrojów i grzybów. Ponadto nowa powłoka jest hydroforowa, co oznacza, że woda spłynie po niej wraz z całym brudem. Specjaliści mają nadzieję, że opracowana przez nich materia będzie wykorzystywana np. w szpitalach, gdzie dezynfekcja zajmuje dużo czasu, a jest niezbędna.

 

 

„PRZEGLĄD” nr 34, 22.08.2004 r.

INTELIGENTNE OKNA

Szkło, które odbija ciepło, ale przepuszcza światło, to wynalazek badaczy z University College London. Dotychczas stosowane pokrycia okien chroniły przed gorącem, ale jednocześnie ograniczały dopływ światła. Nowy materiał przepuszcza widzialne pasmo promieniowania słonecznego, a odbija tylko fale podczerwone. Co więcej, zaczyna się tak zachowywać dopiero w temperaturze powyżej 29 stopni Celsjusza. Dzięki temu w zimie cenne słoneczne ciepło nagrzewa wnętrze, a w lecie upał nie ma wstępu do środka.

Nowy materiał oparty jest na dwutlenku wanadu, który zależnie od temperatury zmienia właściwości. Gdy jest zimno, wiązanie między atomami wanadu zatrzymują elektrony i zapobiegają przewodzeniu – wówczas materiał pochłania ciepło. Po przekroczeniu temperatury granicznej wiązania zostają zerwane i dwutlenek wanadu zaczyna się zachowywać jak metal odbijający podczerwień. Dotychczas problemem było to, że owa zmiana właściwości następowała przy mniej więcej 70 stopniach. Przełomem okazało się dodanie wolframu, który znacznie obniżył temperaturę zmiany właściwości. Metoda może otworzyć nowe drogi przed architektami projektującymi ogromne budynki kryte szkłem.

 

 

ZAKAZ ZANIECZYSZCZANIA, TRUCIA.

Trzeba ograniczyćdo absolutnego minimum produkcję i stosowanie szkodliwej, trującej chemii.

M.in. trzeba stosować materiały niewymagające zabezpieczania przed korozją, np. farbą, lakierem (a te miliony ton materiałów na powłoki ochronne trzeba najpierw, w postaci surowców, wydobyć, przetransportować, potem przetworzyć, ponownie przetransportować, użyć (po czym po jakimś czasie odpadną)(a do tego dodajmy skutki produkcji i używania rozpuszczalników), itd. – cały czas trując, zużywając energię), m.in. aluminium, stal nierdzewną, szkło, tworzywa sztuczne.

 

Należy zastąpić baterie elektryczneakumulatorami niezawierającymi toksycznych składników– a gdy są zużyte skupować wszędzie tam, gdzie są sprzedawane i w specjalnych skupach. Nie będzie dochodziło do takiego skażenia środowiska ich toksyczną zawartością. Będzie to też tańsze rozwiązanie dla ich użytkowników, gdyż akumulatory można używać setki, tysiące razy, a większe upowszechnienie zmniejszy ich cenę.

 

Stosowane napięcie w akumulatorach trzeba ustandaryzować, by np. telefony komórkowe, przenośne komputery, akumulatory w samochodach, elektronarzędzia miały takie samo napięcie zasilania (dzięki czemu m.in. nie będzie potrzebne stosowanie np. przetwornic napięcia, możliwe będzie wszechstronniejsze korzystanie z tych urządzeń).

 

Używanie ołowiu, zubożonego uranu itp. metali musi być zabronione, np. jako dodatek do benzyny, w pociskach do broni palnej, kulek w broni sportowej, myśliwskiej, wędkarstwie. Obecnie ich miliardy sztuk rocznie ląduje w glebie, zbiornikach wodnych – powodując ich skażenie.

 

Trzeba wprowadzić zakaz sprzedaży i używania szkodliwych art. przemysłowych oraz przyrządów i urządzeń stanowiących zagrożenie dla życia, zdrowia i środowiska, jeśli można je zastąpić nieszkodliwymi (np. termometry rtęciowe, elektronicznymi, tzw. jarzeniówki/świetlówki, których składniki po wyrzuceniu zatruwają środowisko – nietoksycznymi źródłami światła).

 

Należy wprowadzić zakaz używania opakowań jednorazowych (poza uzasadnionymi przypadkami, a wówczas jedynie biodegradalne bądź przetwarzalne), oraz nakaz sprzedaży wyłącznie opakowanych produktów spożywczych do bezpośredniego spożycia (a nie dających się umyć) np. pieczywa (które można pakować do odpowiednich, wielokrotnego użytku pojemników). Pojemniki takie powinny być przeźroczyste bądź białe. W pozostałych przypadkach produkty muszą być podawane chwytakiem (osoby stosujące tylko rękawiczki b. często, w tym odruchowo, biorą nimi np. pieniądze i dotykają i inne rzeczy!).

 

Trzeba wprowadzić jak najszerszą możliwość kupowania produktów płynnych, sypkich, stałych, do własnych pojemników (w tym z opcją ich umycia i osuszenia za dodatkową opłatą) z automatów dystrybuujących za opłatą kartą bankomatową. Zmniejszy to w znaczący sposób skutki, w tym koszty transportu, cenę produktów, ilość produkowanych opakowań, -śmieci (skażenie środowiska).

Mamy 21 wiek i skuteczne mycie pojemników nie powinno nastręczać problemów techniczno-technologiczno-sanitarnych (można zastosować w tym celu np. mikrofale, ultradźwięki).

 

Rozmiar i kolor opakowań, w tym szklanych, trzeba ustandaryzować, by były bardziej uniwersalne (takie same  w sklepie i kupowane na użytek prywatny) oraz łatwiejsze do przeróbki.

 

Skup i zbiórka odpadów, śmieci, surowców.Ich odzysk musi obejmować wszystkie ich rodzaje, być też bardziej selektywny, więc obejmować również m.in.baterie, akumulatory, oraz odpady organiczne, które będą źródłem gazu i staną się nawozem po kompostowaniu.

Przy takich pojemnikach zawsze powinien znajdować się pojemnik i na pozostałe odpady, by nie były one - obecnie nagminnie - wrzucane do przeznaczonych na surowce.

Pojemniki na surowce muszą być - obowiązkowo - wszędzie tam, gdzie są ludzie.

Wpłynie to korzystnie na całą gospodarkę obniżając koszty wszystkiego, zmniejszając jednocześnie niekorzystny wpływ naszej ściekowo, śmieciowo, spalinowo, hałasowo -trująco-chorobowo-samobójczo-zabójczej - cywilizacji na otoczenie, jeszcze w części składające się z resztek przyrody.

 

Trzeba wprowadzić zakaz palenia w piecach, ich używania, (powinny być zastąpione ogrzewaniem elektrycznym), które są źródłem zanieczyszczeń przy paleniu węglem czy koksem, a przecież część ludzi pali w nich toksyczne śmieci![Kolejnym źródłem niszczenia zdrowia i degradacji środowiska jest wydobywanie węgla, który (oprócz śmieci) jest w tych piecach palony.]

 

"PRZEGLĄD" nr 47(361), 26.11.2006 r.EKOLOGIA

TRUJĄCE DOMOWE KOMINY

"Kochasz swoje dzieci? Nie pal śmieci!" - to hasło kampanii informującej o szkodliwości palenia śmieci w domowych piecach, prowadzonej przez ekologiczną Fundację Arka. Szczególnie szkodliwe jest palenie plastikowych opakowań, w wyniku spalania polichlorku winylu (PCV) bowiem powstaje chlorowodór, który w połączeniu z wodą tworzy kwas solny. W czasie procesu spalania powstają też groźne dla płuc tlenki azotu, dwutlenek siarki i dwutlenek węgla. Niebezpieczne jest też palenie starych mebli i papieru bielonego nieorganicznymi związkami chloru z kolorowym nadrukiem, gdyż jego skutkiem jest przenikanie do powietrza rakotwórczych związków, zwanych dioksynami i furanami. Stężenie dioksyn i furanów w dymie wydobywającym się z domowych kominów może wynosić 100 nanogramów/m3, podczas gdy ich dopuszczalne stężenie wynosi 0,1 nanograma/m3. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że na choroby wywołane zanieczyszczeniem powietrza umiera co roku 28 tys. Polaków.

Paulina Nowosielska, Krzysztof Kęciek i Joanna Wielgat

 

www.o2.pl |Piątek [16.01.2009, 07:59] 1 źródło |

POLACY PALĄ ŚMIECI W PIECU

Po co? Bo oszczędzają na wywózce odpadów.

Eksperci biją na alarm, bo trujący dym z kominów zawiera chlorowodory, fluorowodory, tlenki azotu oraz siarki. Substancje te są szkodliwe i mogą być przyczyną powstawania nowotworów.

 

Śmieci w domowych warunkach palone są w niskich temperaturach. To powoduje, że wydziela się mnóstwo zanieczyszczeń - tłumaczy w "Metrze'"Dariusz Paczkowski z Fundacji Ekologicznej "Arka".

 

Jak rozpoznać, że sąsiad pali w piecu czym popadnie? Najprościej po kolorze dymu i jego zapachu. Biały lub czarny oznacza, że pali się drewno lub węgiel. Jeśli z kominów leci pomarańczowy, czerwony lub inny kolor, to właśnie płoną plastiki, puszki, stare ubrania lub inne odpady.

 

Sytuacja najgorzej wygląda na osiedlach domków jednorodzinnych. Tam co komin, to inny kolor dymu.

 

Palenie śmieci jest wykroczeniem, za które można zostać ukaranym grzywną nawet do 5 tys. złotych - informuje "Metro". | AH

 

 

Muszą istnieć dwie sieci wodociągowe: jedna dostarczających wodę do celów sanitarnych, a druga mineralną do bezpośredniego spożycia. Zmniejszy to radykalnie koszt dostarczania tego drugiego rodzaju wody, a więc m.in. liczbę produkowanych, zużywanych opakowań (surowców)(a więc m.in. przyrost hałdy śmieci), i będzie stanowić duże udogodnienie odciążając osoby robiące zakupy.

 

Powinien być powszechny, bezpłatny dostęp do kranów z wodą. Drzwi (w tym ich blokowanie z informacją, iż ktoś za nimi jest), krany, spłuczki, podajniki mydła – muszą być uruchamiane łokciem, stopą, bądź automatycznie (bez marnowania wody w przypadku kranów).

 

 

PRZYKŁAD WYKORZYSTANIA WODY SPOD UMYWALKI DO napełniania zbiornika spłuczki ustępowej, oraz nożnego spłukiwania miski ustępowej

alt

  – Takie wykorzystanie wody powinno być obowiązkowe.

www.wolnyswiat.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Należy też wprowadzić zakaz sprzedaży misek ustępowych bez pułki (dotyczy to też przewoźnych toalet, które muszą mieć automatycznie nawilżaną i nożnie opuszczaną półkę), bo ochlapują podczas korzystania (szczególnie gdy ktoś kuca)! Podobnie ma się sprawa z szczotkami do mycia misek ustępowych z włosiem na około, które rozbryzgują  jej zawartość zgodnie z swoim kształtem...!

 

Toalety muszą być - obowiązkowo - wszędzie tam gdzie są ludzie, proporcjonalnie do ich liczby. Przynajmniej te o obniżonym standardzie muszą być bezpłatne, by higiena - a więc i zapobieganie chorobom -  nie była ograniczona tylko do tych, którzy mają, czy chcą przeznaczyć na nią pieniądze. Stawianie przewoźnych kabin (które muszą mieć ukośny, opuszczany nogą spad, by nie ochlapywały...!) to ostateczność. Przecież nierzadko stoją one w pobliżu kanalizacji do której można by je podłączyć. Tam, gdzie jest więcej kabin, jedna (zaznaczona) musi  być przeznaczona do  naturalnego - kucnego - higienicznego i fizjologicznie uzasadnionego z nich korzystania.

 

Tanie i proste rozwiązanie umożliwiające otwieranie drzwi łokciem lub stopą: nacisnąć klamkę i zablokować język zamka gwoździem, wkładając go w odsłonięty otwór pod językiem zamka. W futrynie zamocować magnes lub wyciszony zatrzask kulkowy, a na drzwiach występy dla stopy, łokcia – umożliwiające ich otwieranie.

 

Trzeba w msh publicznych, m.in. w środkach komunikacji, oddzielić i oznaczyć msa dla zarażonych chorobą zakaźną (np. grypą), by takie osoby nie zarażały współpasażerów. Obowiązkowe musi być noszenie przez takie osoby maseczek ochronnych!

 

Trzeba zastąpić zwyczaj przekazywania różnych wirusów, bakterii, grzybów, przetrwalników pasożytów itp. podczas: uścisku dłoni (zastępując go jej uniesieniem i kiwnięciem), dmuchania na tort (rozpylania mikrobów przed ich konsumpcją przez gości), dzielenia się opłatkiem..., całowaniasię itp.!!

Rozpropagowanie prawidłowego podejścia do tej sprawy leży w rękach osób publicznych (w interesie wszystkich).

 

Blisko co 3 Polak zarażony jest prątkami Koha, które mogą wywołać gruźlicę. Osoby zarażone nie prątkują, natomiast jeden chory zaraża, poprzez kichnięcie, kaszlnięcie itp. ok. 10-12 osób. Aż 30 % przypadków gruźlicy lekarze wykrywają nie w czasie badań, lecz dopiero na podstawie okresowo

wykonywanych zdjęć rentgenowskich, a do szpitali trafiają hoży z b. zaawansowaną chorobą. – Za „GW” nr 61 z dn. 12.03.1992 r.

 

W Polsce ok. 1 os. na 70 jest zakażona wirusem żółtaczki typu C (jest to bardzo zakaźna i nieuleczalna forma, która często prowadzi do zapalenia wątroby, następnie raka, śmierci. 1 gram zakażonej wydzieliny wystarczy do zakażenia 1 mln ludzi! – To nie pomyłka), a ok. 1 os. na 1000 HIV – ze stałą tendencją wzrostową zakażeń w obydwu wypadkach!!

 

"WPROST" nr 29/2006 (1232):ŚMIERTELNY KASZELGroźny krztusiec jest często mylony z przeziębieniem lub grypą

Dziś krztusiec powraca, i to na całym kontynencie europejskim.

W Polsce w ciągu ostatnich ośmiu lat mimo masowych szczepień liczba osób cierpiących na tę chorobę zwiększyła się aż dziesięciokrotnie. Według Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, co roku rejestruje się około 3 tys. zachorowań, ale rzeczywista liczba chorych jest znacznie większa.

W Stanach Zjednoczonych co roku setki tysięcy nastolatków i dorosłych chorują na tzw. słaby koklusz, zwykle rozpoznawany jako zapalenie oskrzeli - wykazały badania Center for Disease Control w Atlancie. - W ten sposób zarażeni krztuścem dorośli stają się rezerwuarem zarazków i przenoszą je na dzieci, u których szczepionka przestała już działać - wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Pałeczki bezdechu

Krztuścem, nazywanym także kokluszem, można się zarazić drogą kropelkową lub przez kontakt z wydzielinami górnych dróg oddechowych osoby zakażonej. Chorobę wywołują bakterie Bordetella pertussis, znane jako pałeczki krztuśca.

 

Niebezpieczne szczepy

W Wielkiej Brytanii aż 40 proc. dzieci, które zgłaszają się do lekarza z powodu uporczywego kaszlu, jest zarażonych krztuścem mimo otrzymanych szczepień.

Nową szansą na ujarzmienie krztuśca może być szczepionka dla dorosłych, która w Polsce ma się pojawić za pięć lat. - Zanim będzie to możliwe, zarażone krztuścem osoby powinny być izolowane co najmniej trzy tygodnie od pierwszego napadu kaszlu. Dzieci mogą się kontaktować z rówieśnikami dopiero po ok. 4 tygodniach, kiedy całkowicie wyzdrowieją - mówi dr Grzesiowski. Dzieci do 6. roku życia chore na krztusiec muszą przebywać w szpitalu, ponieważ podczas napadu kaszlu często dochodzi u nich do zatrzymania oddechu. Tymczasem wiele osób nie tylko nie przestrzega podstawowych zaleceń, ale też próbuje leczyć uporczywy kaszel domowymi sposobami, sprzyjającymi roznoszeniu zarazków.

Monika Florek-Moskal

 

www.o2.pl | Niedziela [29.03.2009, 08:43] 1 źródło

PO 200 LATACH WYSPOM GROŻĄ EPIDEMIE SZKARLATYNY I KOKLUSZU

W ciągu roku liczba zachorowań wzrosła o połowę.

Brytyjscy lekarze chcą wprowadzić obowiązkowe szczepienia dzieci na krztusiec. Obawiają się także epidemii szkarlatyny. Ta choroba 200 lat temu zabiła tysiące Europejczyków. W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii zachorowało na nią 3 tysiące osób, to o 50 procent więcej niż w roku 2007.

Podobnie jest z kokluszem, na który w 2007 roku zachorowało ponad tysiąc Brytyjczyków.

To wynik zaniedbań w systemie szczepień. Sama edukacja nie wystarczy - powiedział Hugh Pennington z Uniwersytetu w Aberdeen. | TM

 

www.o2.pl | Poniedziałek [26.01.2009, 10:59] 1 źródło

OTYŁOŚCIĄ MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ?

W taki sam sposób jak innymi "chorobami brudnych rąk" - sugerują naukowcy.

Wirus powoduje ból gardła i uczucie zapchanego nosa. Rozprzestrzenia się tak, jak większość zakażeń pokarmowych - przez brudne ręce. Adenowirusy atakują tkankę tłuszczową i powodują mnożenie komórek, co prowadzi do zwiększenia masy ciała nawet wtedy, gdy jemy tyle samo, co dotychczas. Badania naukowców wykazują, że prawie jedna trzecia osób dorosłych z nadwagą może przenosić wirusa na innych ludzi.

Ale powody nadwagi mogą być inne, niż zakażenie wirusowe od osób otyłych, dlatego nie ma sensu starać się za wszelką cenę unikać osób pulchnych - zastrzega profesor Nikhil Dhurandhar, z Pennington Biomedical Research Centre.

 

Brytyjscy naukowcy uważają, że dowody na zakaźnie działanie adenowirusów są niewystarczające, by stwierdzić, że to właśnie one są przyczyną plagi otyłości.

Niezdrowa żywność, osiadły tryb życia i kaloryczne potrawy to o wiele bardziej prawdopodobne przyczyny obfitych kształtów i nadmiernego przyrostu wagi.| AH

 

"WPROST" nr 50(1046), 15.12.2002 r.: PASOŻYTBRAWURY

TOKSOPLAZMOZA ZMIENIA NAS W DEMONY SZOS

W Europie rozwija się utajona epidemia. Zarażeni nie uskarżają się na żadne dolegliwości fizyczne, obserwuje się u nich natomiast wyraźne zmiany osobowości. Stają się nieostrożni i nadmiernie pewni siebie, mają kłopoty z koncentracją. Trzy razy częściej niż osoby zdrowe - jak donosi w jednym z ostatnich numerów tygodnik "New Scientist" - powodują wypadki drogowe.

MIĘSO Z WKŁADKĄ

Problem dotyczy od 8 proc. do 70 proc. populacji. Są to osoby, które stały się nosicielami Toxoplasma gondii, pierwotniaka spokrewnionego z zarodźcem wywołującym malarię. Zarazić można się przez kontakt z chorym kotem, w którego odchodach znajdują się formy przetrwalnikowe pasożyta. Jednak aż w 80 proc. wypadków przyczyną toksoplazmozy jest zjedzenie niedogotowanego mięsa zwierząt hodowlanych. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że 27 z 71 produktów mięsnych sprzedawanych w brytyjskich supermarketach zawierało DNA pierwotniaka Toxoplasma gondii.Hanna Pasierska

 

http://www.magazyn.goniec.com/artykul/206_angielski_pacjent.html

Angielski pacjent 06.07.2008

BRYTYJSKIE SZPITALE NIE RADZĄ SOBIE Z GRONKOWCEM.Każdego roku wirus zabija na Wyspach co najmniej 5 tysięcy pacjentów. Ofiarami angielskiej służby zdrowia coraz częściej stają się Polacy.

Brytyjski National Health Service podaje, że każdego roku w angielskich szpitalach zaraża się 321 tysięcy pacjentów. Zainfekowanych może być jeszcze więcej, bo, tak jak w przypadku Krzysztofa Łukomskiego, zdarza się, że rekonwalescent zostaje wypisany ze szpitala, zanim choroba w pełni się ujawni.

 

"WPROST" nr 50/2005 (1202)

POŻERACZE CIAŁA

(...) Uczeni ostrzegają, że agresywne bakterie niewrażliwe na większość stosowanych dziś antybiotyków coraz częściej atakują osoby, które nie miały żadnego kontaktu z placówkami służby zdrowia. Najgroźniejsze szczepy gronkowca złocistego opornego na metycylinę (MRSA) jeszcze kilka lat temu spotykano niemal wyłącznie na oddziałach intensywnej terapii. Dziś nosicielem tej superbakterii jest już w USA co dziesiąte dziecko.

Szczepy niewrażliwe na antybiotyki wywołały epidemię w krajach azjatyckich - są tam przyczyną 70--80 proc. zakażeń wewnątrzszpitalnych. We Włoszech i Portugalii odsetek ten przekracza 50 proc. - Polska jest w europejskiej czołówce pod względem zużycia antybiotyków, więc spodziewamy się szybkiego narastania zjawiska antybiotykooporności. Największe zagrożenie stanowią dziś bakterie Pseudomonas i Acinetobacter - w ich wypadku liczba szczepów opornych podwoiła się w ostatnich dwóch latach - ostrzega dr Paweł Grzesiowski z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Infekcje szpitalne zabijają rocznie 30 tys. Polaków, mimo że wydatki na antybiotyki pochłaniają ponad 10 proc. pieniędzy na refundację leków.

 

Martwica bakteryjna

Superbakterie znajdujące się na naszej skórze czy w jamie nosowej mogą przez wiele lat pozostawać w ukryciu, by zaatakować, gdy spadnie odporność organizmu. "MRSA potrafi się przedostać do wnętrza ciała przez bardzo małe zranienia, wywołując szybko postępującą martwicę tkanek miękkich. Dlatego nazywamy go pożeraczem ciała" - opowiada dr Loren Miller z University of California w Los Angeles. Gronkowce są również przyczyną ciężkich zapaleń płuc, a także wstrząsu toksycznego, który potrafi błyskawicznie zabić pozornie zdrową osobę. Coraz groźniejsze infekcje powodują także inne mikroby: pneumokoki, Haemophilus influenzae (szczególnie niebezpieczny dla dzieci), enterokoki i pałeczki jelitowe.

(...) Pojawiły się też gronkowce i enterokoki niewrażliwe na wankomycynę, uważaną za lek ostatniej szansy w ciężkich infekcjach. (...)

Jan Stradowski

 

www.o2.pl |Sobota [14.02.2009, 12:37] 1 źródło

GRONKOWCEM MOŻESZ ZARAZIĆ SIĘ W MORZU

Ostrzegają amerykańscy naukowcy.

Uczeni z Miami University odkryli, że kąpiele morskie mogą sprzyjać  rozprzestrzenianiu się gronkowca złocistego. Ten lekoodporny szczep bakterii - jak informuje "Daily Mail" - powoduje co roku śmierć około 1500 Brytyjczyków.

 

Jak się okazało, w ciepłych morskich wodach, w okolicach Hiszpanii, Portugalii i na Florydzie znaleziono gronkowca.

 

Naukowcy dowiedli, że na 100 osób, które przez co najmniej piętnaście minut zanurzą się w morzu, 37 zarazi się tą niebezpieczną bakterią. |BW

 

"WPROST" nr 50/2005 (1202)

TŁUSTY PASOŻYT

Bakterie zwane chlamydiami rzeczywiście są przyczyną miażdżycy - taki wniosek płynie z badań przeprowadzonych na Duke University. Mikroby te rozmnażają się wewnątrz naszych komórek, czerpiąc energię z drobnych kropelek tłuszczu. Okazało się, że przy okazji zmuszają nasz organizm do produkcji nadmiernych ilości takich kropelek, co prowadzi do odkładania się substancji tłuszczowych w ścianach tętnic i powstawania płytki miażdżycowej. Chlamydie są przyczyną m.in. infekcji przenoszonych drogą płciową, niepłodności, zapaleń płuc, chorób stawów i oczu. Zakażonych nimi jest prawie 10 proc. osób w krajach rozwiniętych (wśród ludzi młodych odsetek ten sięga 25 proc.). | (JAS)

 

www.o2.pl | Piątek [24.04.2009, 19:50] 2 źródła, 2 wideo

W USA I MEKSYKU ATAKUJE GROŹNY ZMUTOWANY WIRUS

Zabił już 60 osób. Zarażonych jest ponad 800.

O nowym zagrożeniu dla mieszkańców USA i Meksyku donosi Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Zwierzęco-ludzki wirus dopiero zaczął atakować w Kalifornii i Teksasie, ale w Meksyku zbiera już śmiertelne żniwo. Atakuje on drogi oddechowe zarażonych.

W USA zanotowano dopiero 7 przypadków grypy zwierzęcego pochodzenia, w Meksyku, głównie w stolicy, blisko tysiąc. Raz zarażony człowiek przenosi wirusa na innych ludzi, i to bez konieczności kontaktu ze zwierzętami. Wirus ma w sobie elementy pochodzące od świń, ptaków i ludzi - czytamy w "The Los Angeles Times".

Chorych może być znacznie więcej, bo "świńska grypa" objawia się podobnie do regularnej grypy ludzkiej. Wirus atakujący w USA i ten z Meksyku są najpewniej takie same, ale dodatkowe badania mają to potwierdzić. Ryzyko zarazy jest na tyle olbrzymie, że WHO otworzyło w mieście Meksyk centrum operacji specjalnych - informuje BBC.

Mamy do czynienia z nowym rodzajem wirusa przenoszonego drogą powietrzną, którego rozprzestrzenianie jesteśmy na razie w stanie opanować - serwis informacyjny cytuje ministra zdrowia Meksyku, Jose Angel Cordovę.

W dotkniętych zachorowaniami obszarach zamknięto szkoły i uprasza się ludzi o unikanie dużych zgromadzeń, a także całowania i podawania sobie dłoni - informuje BBC.

Amerykańscy naukowcy z Center for Disease Control and Prevention mówią, że nigdy nie mieli do czynienia z wirusem o podobnej budowie.

W jego skład wchodzi jedna część od ptaka, dwie od świni i jedna ludzka - tłumaczy rzecznik CDC, Dave Daigle. Wśród amerykańskich ofiar wirusa, tylko jedna miała kontakt z świniami. | JS

 

 

„NEWSWEEK” nr 48, 03.12.2006 r.: Każdego dnia wirusem HIV zakaża się na świecie 14 tys. osób. Ogólną liczbę chorych na AIDS i zakażonych szacuje się na ok. 40 mln osób.

Ok. 50% zakażeń dotyczy osób między 15. a 24. rokiem życia. Każdego dnia na świecie umiera z przyczyn związanych z HIV/AIDS około 8 tys. osób. W Polsce statystycznie każdego dnia dwie osoby dowiadują się, że są zakażone HIV.

 

"WPROST" nr 994, 16.12.2001 r.

NIE CAŁUJCIE SIĘ! 

WIRUSY I BAKTERIE MOGĄ BYĆ PRZYCZYNĄ ZAWAŁÓW, CUKRZYCY, SCHIZOFRENII, SM, CHOROBY ALZHEIMERA, A NAWET RAKA!

Zarazki mogą wywoływać choroby, których przyczyn upatrywano do tej pory w wadach genetycznych, starzeniu się lub niewłaściwym stylu życia. Za cukrzycę odpowiedzialne mogą być patologiczne białka, za chorobę Alzheimera oraz stwardnienie rozsiane - bakterie i wirusy. Opryszczka narządów płciowych w czasie ciąży powoduje u dziecka schizofrenię, która ujawnia się dopiero po wielu latach. Drogą płciową mogą być przenoszone nawet niektóre rodzaje raka. Jeśli potwierdzą się podejrzenia naukowców, że drobnoustroje odpowiedzialne są za miażdżycę i zawały serca, a nawet choroby psychiczne i otyłość, czeka nas rewolucja w medycynie.

"Może się okazać, że mikroorganizmy przyczyniają się do powstawania większości nowotworów złośliwych oraz niezakaźnych chorób przewlekłych, szczególnie tych, których genezy nie znamy" - uważa amerykański biolog, prof. Paul W. Ewald z Amhers College University of Massachusetts, nazywany Darwinem mikroświata, autor książki "Plaque Time" ("Czas na zarazki"). Wiemy już, że niektóre odmiany tej bakterii powodują raka żołądka, a podejrzewa się też, iż są odpowiedzialne za reumatyzm, zawały serca, a nawet nagłe zgony niemowląt.

 

Zaczajone mikroby

Raka szyjki macicy wywołują wirusy brodawczaka, którymi rok po inicjacji seksualnej zarażona jest co czwarta dziewczyna. Każda zmiana partnera dziesięciokrotnie zwiększa ryzyko zachorowania. - Na raka szyjki macicy zapadają przeważnie mieszkanki dużych miast, szczególnie te, które wcześnie rozpoczynają współżycie i często zmieniają partnerów - mówi Małgorzata Rekosz kierująca samodzielną Pracownią Profilaktyki Nowotworów Narządu Rodnego

 

w Centrum Onkologii w Warszawie. Raka szyjki macicy mogą również wywoływać Chlamydia trachomatis - jedne z najczęściej atakujących kobiety bakterii przenoszonych drogą płciową - uważają specjaliści z Centrum Badania Raka w Heidelbergu. Drobnoustroje te są jedną z głównych przyczyn śluzowo-ropnego zapalenia szyjki macicy oraz nierzeżączkowych zapaleń cewki moczowej (zarówno u kobiet, jak i mężczyzn).

 

Dwie najgroźniejsze odmiany brodawczaka (HPV-16 i HPV-18) prawdopodobnie wywołują raka prącia i jamy ustnej, a także szyi i głowy. Do zakażenia niektórymi wirusami może dojść zarówno podczas kontaktów seksualnych, jak i przez głęboki pocałunek. W ślinie może się znajdować HHV-8, wirus odpowiedzialny za powstawanie mięsaka Kaposiego - nowotworu objawiającego się guzkami na skórze i błonach śluzowych, węzłach chłonnych i narządach wewnętrznych. W niektórych rejonach Afryki na tę chorobę cierpi aż 70 proc. mieszkańców. Amerykańscy specjaliści z Centrum Onkologicznego w Seattle HHV-8 wykryli także u homoseksualistów i biseksualistów zainfekowanych HIV.

 

Seks i reumatyzm

Zarazki wywołują również mutacje genetyczne w komórkach (których następstwem może być rak), a także niekorzystne reakcje układu odpornościowego, prowadzące do chorób autoimmunologicznych. Gdy zaatakowane zostaną chrząstki stawów, dochodzi do ich reumatoidalnego zapalenia, na skutek zniszczenia komórek trzustki rozwija się cukrzyca, a w wyniku destrukcji osłony mielinowej neuronów mózgu i rdzenia kręgowego - stwardnienie rozsiane.

 

Jedne mikroorganizmy mogą mieć związek z różnymi schorzeniami. Chlamydia trachomatis - jak wykazały badania Instytutu Reumatologicznego w Warszawie - odpowiedzialne mogą być zarówno za raka szyjki macicy, jak i jedną trzecią przypadków zapalenia stawów i kręgosłupa. Bardziej zdumiewające jest jednak odkrycie, że kilka rodzajów mikroorganizmów może wywoływać jedno schorzenie. W wypadku zapalenia stawów mogą to być: Helicobacter pylori, salmonella i Escherichia coli, a także powodujące zapalenie jelit Campylobacter i odpowiedzialne za czerwonkę Shigella.

 

Zarazki obłędu

Ludzie, którzy często chorują na infekcje i niedostatecznie dbają o higienę jamy ustnej, są bardziej narażeni na zawały serca, udary mózgu i martwicę kończyn dolnych. Powodem są prawdopodobnie żyjące w układzie pokarmowym i oddechowym Chlamydia pneumoniae, wywołujące zapalenie płuc. Bakterie te ukrywają się też w blaszkach miażdżycowych, osadzających się na ścianach tętnic, choć nie ma jeszcze dowodów na to, że wywołują miażdżycę.

 

Rozważane są najbardziej niewiarygodne hipotezy wpływu zarazków na powstawanie różnych schorzeń niezakaźnych. Garth Cooper z Uniwersytetu Auckland sądzi, że cukrzycę powoduje patologiczne białko odkładające się w trzustce. Nikhila Dhurandhar z Uniwersytetu Wisconsin podejrzewa, że otyłość oprócz złej diety mogą wywoływać tzw. adenowirusy, oznaczone symbolami SMAM-1 i AD-36. Już kilkanaście lat temu spokrewnionym z tymi drobnoustrojami zarazkiem

 

zainfekował kurczaki. Wkrótce ptaki stały się otyłe, mimo że cholesterol i trójglicerydy były u nich w normie. Dhurandhar poszukuje teraz podobnych wirusów atakujących ludzi. Badacze z Instytutu Roberta Kocha w Berlinie uważają, że depresję może wywołać wirus Borna, gdyż wyizolowali go z krwi kilku pacjentów cierpiących na ostrą depresję lub nerwicę natręctw. Naukowcy ci antywirusowym preparatem wyleczyli podobno kobietę od jedenastu lat chorą na depresję maniakalną. Amerykanie wykryli u chorych na schizofrenię wyjątkowo duże ilości retrowirusa HERV-W - zarazka zdolnego wbudować się w DNA zaatakowanej komórki.

Doniesienia tych badaczy przyjmowane są z niedowierzaniem. Wkrótce może się jednak okazać, że w zwalczaniu chorób niezakaźnych niezbędne będą zarówno leki, jak i szczepionki. Testowane są już pierwsze preparaty chroniące przed wrzodami przewodu pokarmowego i rakiem szyjki macicy.

Zbigniew Wojtasiński

 

"WPROST" nr 42, 19.10.2003 r.

FATALNY POCAŁUNEK

Całując się, możemy się nabawić wirusowego zapalenia wątroby typu C! Uczeni z University of Washington w Seattle twierdzą, że znaleźli wirus w ślinie osób chorych na tę odmianę żółtaczki. Dotychczas sądzono, że jedynym źródłem zakażenia jest krew. Amerykańscy naukowcy przez 21 dni badali pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby typu C. W tym czasie pobrali 248 próbek śliny, aż w 52 z nich znaleźli wirus. Na zakażenie najbardziej narażeni są ludzie cierpiący na chorobę dziąseł, gdyż krwawienia w jamie ustnej ułatwiają zarazkowi przeniknięcie ze śliny do krwiobiegu - ostrzegają naukowcy. |(PG)

 

„ANGORA: ANGORKA” nr 7, 13.02.2005 r.

POCAŁUNKI SĄ NIEHIGIENICZNE!

Całowanie się jest niehigieniczne! Tak twierdzą w swoim raporcie naukowcy ze Szwedzkiego Stowarzyszenia Farmaceutycznego. Z przeprowadzonych przez nich eksperymentów wynika, że podczas typowego pocałunku partnerzy wymieniają się około 40 tysiącami pasożytów i 250 typami bakterii oraz białkami, tłuszczami i innymi substancjami organicznymi. Ze względów zdrowotnych lepiej też nie cmokać ulubionych zwierząt.

Badania przeprowadzono w ramach akcji propagującej dbanie o czystość jamy ustnej.

M.K. na podst. „Ekspresu Ilustrowanego”

 

„WPROST”

POCAŁUNEK RAKA

Seks oralny może powodować raka jamy ustnej - twierdzą naukowcy Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem w Lyonie we Francji. Uczeni przebadali 1670 pacjentów z rakiem jamy ustnej i 1732 zdrowych ochotników z Europy, Kanady, Australii, Kuby i Sudanu. U osób cierpiących na ten rodzaj nowotworu trzy razy częściej niż u zdrowych uczestników badań stwierdzono obecność przenoszonego drogą płciową wirusa brodawczaka. Te same osoby trzykrotnie częściej przyznawały się do uprawiania seksu oralnego. „Wiedzieliśmy, że istnieje niewielka grupa chorych na raka jamy ustnej, u których schorzenie to nie jest spowodowane długoletnim piciem alkoholu i paleniem papierosów. Wirus brodawczaka i seks oralny to wiarygodne wytłumaczenie powstania choroby” – mówi Neweli Johnson z King’s  College London, współautor badań. |(PG)

 

"WPROST" nr 2(1205), 15.01.2006 r.

POCAŁUNEK ŚMIERCI

SEKS ORALNY MOŻE WYWOŁAĆ RAKA!

Zarazki nie wywołują raka, a jakiekolwiek twierdzenia na ten temat to herezja" - uważał na początku XX wieku James Ewing, amerykański patolog. Według najnowszego raportu Harvard Center for Cancer Prevention, chorobotwórcze mikroby przyczyniają się do powstania co najmniej 25 proc. nowotworów złośliwych. - U niektórych osób groźne mogą być nawet wirusy wywołujące przeziębienie, grypę i inne infekcje dróg oddechowych - powiedział w rozmowie z "Wprost" dr Alan Cantwell, autor książki "The Cancer Microbe" (Rakotwórczy mikrob).

Wirusy grypy i odry po kilku latach od zakażenia mogą doprowadzić do rozwoju guzów mózgu - gwiaździaka i wyściółczaka. Prof. Jillian Birch z University of Manchester wykazała, że u dzieci urodzonych w czasie epidemii grypy ryzyko wystąpienia tych nowotworów jest ponadtrzykrotnie wyższe niż u innych. Z kolei dzieci urodzone w czasie epidemii odry chorują dwukrotnie częściej niż te, które przyszły na świat w innym czasie.

- Wirus może "porwać" gen i rozregulować funkcje komórek. Jeśli mechanizm naprawczy organizmu nie zadziała, powstaje nowotwór - wyjaśnia prof. Cezary Szczylik z Wojskowego Instytutu Medycznego. Bakterie uwalniają cytotoksyny i enzymy powodujące stany zapalne, początkujące wiele nowotworów. Przykładem są przewlekłe zakażenia pałeczkami Helicobacter pylori, odpowiedzialnymi za większość zachorowań na raka żołądka. Z najnowszych badań wynika, że mogą one powodować nie kontrolowane namnażanie się białych krwinek w śluzówce żołądka, co prowadzi do rozwoju chłoniaka typu MALT. Nowotwór mogą też wywołać substancje wydzielane przez grzyby pleśniowe, znajdujące się w nieświeżej żywności. Toksyny grzybów powodują zaburzenia genetyczne prowadzące najczęściej do rozwoju raka wątroby lub nerek.

Na świecie z powodu raka wywołanego przez wirusy umiera prawdopodobnie co najmniej 15 proc. chorych na nowotwory. Aż 80 proc. pierwotnych guzów wątroby powodują wirusy zapalenia wątroby typu B i C. Szczególnie groźny jest wirus typu C, wywołujący raka u 70 proc. zakażonych nim pacjentów. U chorych na ten typ żółtaczki częściej występują też nieziarnicze chłoniaki złośliwe - informuje "Cancer Medicine". Przenoszony drogą płciową wirus brodawczaka jest przyczyną prawie wszystkich zachorowań na raka szyjki macicy (w Polsce z jego powodu codziennie umiera pięć kobiet). Podejrzewa się nawet, że mikroby mogą się przyczyniać do rozwoju raka sutka, z którym zmaga się ponad 370 tys. mieszkanek Europy. Uczeni z australijskiego The Prince of Wales Hospital u prawie połowy pacjentek z tym nowotworem wykryli wirus HHMMTV, wykazujący podobne działanie jak wirusy wywołujące raka sutka u myszy.

 

Wirus brodawczaka może się przyczyniać do rozwoju raka jamy ustnej (tak jak palenie tytoniu i nadużywanie alkoholu). Na działanie tego zarazka szczególnie wrażliwe są nabłonek i śluzówka pochwy, prącia i odbytu oraz ust, gardła, języka i migdałków. Niektórzy badacze podejrzewają, że wzrost zachorowań na raka jamy ustnej może byćĘ związany z rosnącą popularnością seksu oralnego. Jeszcze bardziej niepokoi to, że rozwój nowotworu może zapoczątkować pocałunek. Podczas głębokiego pocałunku do śliny może się przedostać wirus Epsteina-Barra, którego niektóre odmiany prawdopodobnie zwiększają ryzyko zachorowania na raka gardła, ziarnicę złośliwą, nieziarnicze chłoniaki złośliwe i chłoniaka Burkitta (objawiającego się guzem żuchwy). Wirus aktywuje limfocyty B, komórki układu odpornościowego, które rozrastając się bez ograniczeń, doprowadzają do rozwoju niektórych rodzajów białaczki.

W ślinie może też się znajdować wirus opryszczki HHV-8, odpowiedzialny za powstawanie raka sromu i mięsaka Kaposiego, nowotworu objawiającego się guzkami na skórze, błonach śluzowych, w węzłach chłonnych i narządach wewnętrznych. Przez kontakt ze śliną, moczem, nasieniem i wydzieliną pochwy rozprzestrzenia się wirus cytomegalii, który może się przyczynić do powstania raka jelita grubego. Jeśli te podejrzenia potwierdzą kolejne badania, szczepionki na zarazki będą wkrótce zapobiegać nowotworom, podobnie jak rzucenie palenia i przestrzeganie odpowiedniej diety.

Monika Florek-Moskal

 

„NEWSWEEK” nr 13, 02.04.2006 r., strona 68 LABORATORIUM

BAKTERIOLOGIA

POCAŁUNEK ŚMIERCI

Pierwszy pocałunek to dla nastolatka krok w dorosłość. Okazuje się jednak, że może być bardzo niebezpieczny. Częste całowanie się czterokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia choroby meningokokowej, groźnej infekcji będącej najczęstszą przyczyną zapalenia opon mózgowych i związanych z nim groźnych dla zdrowia powikłań - wykazały badania publikowane w najnowszym numerze "British Medical Journal".

Na zarażenie meningokokami jesteśmy szczególnie narażeni najpierw w pierwszych latach życia, a potem w wieku 15-19 lat.

 

www.o2.pl | 2008-10-31 05:13

MATKA ZABIŁA NIEMOWLAKA SWOIM POCAŁUNKIEM

Pocałunki mogą być niebezpieczne, a nawet prowadzą do śmierci. Przekonała się o tym 32-letnia Charlotte, która pocałunkiem zabiła własne, nowonarodzone dziecko - donosi "Daily Mail". Matka przekazała dziecku wirus opryszczki, który uśmiercił niemowlaka. (...)

("Daily Mail")

 

www.o2.pl | Poniedziałek [06.04.2009, 07:33] 2 źródła

SEKS ORALNY WINIEN EPIDEMII RAKA MIGDAŁKÓW

Tak samo jak francuskie pocałunki - sugerują lekarze.

W latach 70. w życiu społecznym zaczęły zachodzić drastyczne zmiany. Ich rezultat widać szczególnie na przykładzie nawyków seksualnych. Społeczne przyzwolenie dla seksu oralnego, czy wręcz jego nobilitacja, dla francuskich pocałunków oraz przypadkowych stosunków seksualnych to już standard w większości krajów - mówi Tina Dalianis, profesor wirusologii z prestiżowego Instytutu Karolinska.

I ostrzega, że ta liberalizacja niesie ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne. Lekarze w ciągu ostatnich 20 lat zauważyli niepokojący wzrost zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) przyczyniającego się do powstawania różnych nowotworów.

Nasze badania wykazały, że HPV przekazywany drogą ustną, jak to ma miejsce np. podczas seksu oralnego, znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na raka migdałków. Od lat 70. zanotowaliśmy 7-krotny wzrost zapadalności na tę chorobę u osób uprzednio zarażonych wirusem HPV. To jest już stan epidemiczny - tłumaczy prof. Tina Dalianis. | K

 

 

Trzeba nawiązać ogólnoświatową współpracę w celu wyeliminowania chorób zakaźnych i pasożytów – globalnie i ostatecznie. Jej elementem muszą być m.in. bezpłatne, obowiązkowe badania i leczenie (izolowanie)zarażonych ludzi, zwierząt. Osoby mogące zarażać drogą kropelkową (kichnięcie, wycieranie nosa, kaszlnięcie, plucie) nie mogą przebywać w msh publicznych. Osoby, u których wykryje się formę nieuleczalną muszą mieć to wpisane do dokumentów i być oznaczone np. ostrzegawczym tatuażem na przedramieniu.

Nieświadome i świadome zarażanie innych nie jest rzadkością o czym najlepiej...(!!) świadczą statystyki inf. o milionach takich ofiar (są kraje gdzie co 4-3-cia osoba jest zarażona HIV...)!!!

Jeżeli takie osoby stanowiłyby zagrożenie np. prostytuując się (bądź w inny sposób) byłyby izolowane, a za zarażenie kogoś odpowiadałyby jak za uszkodzenie ciała prowadzące do śmierci. Należy chronić zdrowie, a nie chorobę  jak obecnie.

Ponieważ będzie to związane z wieloma problemami (m.in. z wprowadzeniem odpowiednich norm prawnych), program musi być skuteczny, tak by nie trzeba go było na taką skalę powtarzać. A więc jego zasady muszą być bezwzględnie i przez wszystkich przestrzegane. Tym bardziej, że będzie to też związane z sporymi wydatkami, które będą się jednak z każdym rokiem coraz szybciej zwracać, dzięki regularnemu zmniejszaniu się (obecnie ogromnych) wydatków związanych z tymi chorobami. Począwszy od ich wykrywania, poprzez koszty niedyspozycji zdrowotnej i leczenia (ogromna rzesza ludzi, których trzeba wykształcić i utrzymywać infrastrukturę, przemysł z tym związany, a więc również skażanie środowiska, w tym wydalinami z resztkami leków).

Zdrowie i życie ma wartość ponad narodową, a choroba nie może podlegać suwerenności. Dajmy ten prezent przyszłym pokoleniom. Może stwierdzą, że nie byliśmy tak do końca bezmyślną, egoistyczną bandą, która nie potrafiła zrobić nic ponadczasowego.

(Koszt podany jest poniżej)

 

www.o2.pl | Środa [26.11.2008, 20:26]

ŚWIAT BEZ AIDS! NAUKOWCY WIEDZĄ, JAK TO ZROBIĆ

Koszt całej tej operacji jest niemały, ale nie rzuca na kolana. Choćby w porównaniu z budżetem Pentagonu czy planowanymi wydatkami na ratowanie światowej gospodarki przed skutkami kryzysu finansowego. To 1,7 mld dolarów rocznie przez 14 lat.

Bartosz Kowalczyk

 

 

"WPROST" nr 32/2006 (1235)

PO 50 LATACH ZNÓW GROZI NAM PLAGA SYFILISU

 

SYFILIS JAK GRYPA

O zakażeniu kiłą mogą świadczyć pojedyncze nadżerki lub owrzodzenia, pojawiające się na narządach płciowych po trzech lub czterech tygodniach od kontaktu z zarazkiem. Po mniej więcej dwóch tygodniach owrzodzenie się goi, ale nie świadczy to o wyzdrowieniu. Jeśli pacjent nie podjął leczenia, wkrótce może się pojawić na całym ciele wysypka (plamki, grudki) oraz brodawkowate narośla na sromie. Często towarzyszą temu plamki i nadżerki w jamie ustnej, przebiegająca bez gorączki tzw. angina kiłowa i plackowata utrata włosów. Czasem objawy syfilisu przypominają grypę: powiększone węzły chłonne, zapalenie gardła i podwyższona temperatura. W wielu wypadkach zakażenie nie daje natychmiastowych objawów. Bakterie mogą pozostawać w fazie uśpienia nawet 10-20 lat. W tym czasie przedostają się do narządów wewnętrznych, m.in. serca, mózgu i narządów wzroku i słuchu i bezpowrotnie je uszkadzają.

 

W cieniu AIDS na całym świecie niepostrzeżenie rozprzestrzeniają się inne choroby przenoszone drogą płciową. Do niedawna można było mówić o epidemii, teraz to już sytuacja kryzysowa - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Syfilisem jest zakażonych trzykrotnie więcej osób niż HIV, choć jeszcze kilka lat temu wydawało się, że w niektórych krajach tę chorobę będzie można całkowicie wyeliminować. W Wielkiej Brytanii jedynie w ostatnich pięciu latach liczba zakażeń wzrosła o 550 proc.! W Polsce pierwszy raz od 50 lat ponownie zaczęła ona gwałtownie rosnąć. Szacuje się, że kiłą od początku tego stulecia co roku zakaża się ok. 10 tys. osób, ale jedynie w tym roku liczba infekcji może się zwiększyć o 30 proc. - ostrzega prof. Sławomir Majewski z Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Przenoszonych Drogą Płciową Akademii Medycznej w Warszawie.

Ponad 100 mln ludzi na świecie jest zakażonych wirusem opryszczki narządów płciowych (Herpes simplex virus). (...) Blisko połowa dorosłych jest nosicielami wirusa brodawczaka ludzkiego, przyczyniającego się do rozwoju raka szyjki macicy. W USA ten wirus został uznany przez Centrum Kontroli Chorób w Atlancie za najczęstszą infekcję przenoszoną drogą płciową. Wirus jest już tak powszechny, że wiele nastolatek jest nim zarażonych wkrótce po inicjacji seksualnej!

(...) W efekcie codziennie chorobami przenoszonymi drogą płciową zaraża się 1,5 mln osób (nie licząc HIV i wirusowego zapalenia wątroby typu B).

 

(...) na Białorusi większym problemem niż AIDS. Oficjalne dane mówią o 4 tys. zarażonych HIV i 42 tys. cierpiących na syfilis (w tym dzieci poniżej 14. roku życia). Na Ukrainie kiłą zakaża się co najmniej 12 tys. osób rocznie, w Rosji w ciągu minionych 10 lat zanotowano 260-krotny wzrost liczby zachorowań. Są to jedynie oficjalne dane. Faktyczna liczba osób zarażonych syfilisem może być nawet pięciokrotnie większa.

Z badań prof. Gordona Scotta z Edinburgh Royal Infirmary wynika, że w Wielkiej Brytanii co najmniej 9,8 proc. mężczyzn i 10 proc. aktywnych seksualnie kobiet jest zarażonych chlamydiami. To prawie pięciokrotnie więcej, niż sugerowały wcześniejsze analizy. Uczeni z Indiana University School of Medicine ostrzegli kilka dni temu, że nosicielami odmiany wirusa opryszczki HSV 1, powodującego opryszczkę warg, jest aż 59,6 proc. badanych przez nich dziewcząt między 14. a 18. rokiem życia, a 13,5 proc. jest zakażonych HSV 2, powodującym opryszczkę narządów płciowych. Tak jest od początku rozwoju cywilizacji. Zmieniają się tylko choroby przenoszone drogą płciową.

 

Mutanty przetrwalnikowe

(...) Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że choruje na kiłę lub jest nosicielami jej zarazków i może zarażać innych - mówi prof. Majewski. (...) Jednocześnie w ostatnich kilkunastu latach niemal dwudziestokrotnie zmniejszyła się liczba pacjentów zgłaszających się na badania serologiczne krwi, pozwalające wykryć bezobjawową postać kiły (opracowane już 100 lat temu przez Augusta Wassermanna).

Pierwsze objawy zakażenia, takie jak nadżerka czy owrzodzenie, są przez pacjentów lekceważone, bo na ogół po kilkunastu dniach mijają. Do poradni, niemal jak w XIX wieku, zgłasza się coraz więcej pacjentów z powikłaniami kiły. Z reguły te osoby są niewłaściwie leczone, bo nawet lekarze nie przypuszczają, że przyczyną dolegliwości może być infekcja narządów płciowych. Jeszcze bardziej niepokoi to, że zwiększa się oporność na antybiotyki niektórych bakterii wywołujących choroby weneryczne. "The Lancet" ostrzega, że oporność rzeżączki na te leki zwiększyła się z 3 proc. do 10 proc.

 

Ukryta epidemia

(...) W USA nosicielami wirusa opryszczki narządów płciowych jest 22 proc. dorosłych, a co roku rejestruje się pół miliona nowych przypadków! Za 20 lat w Ameryce Północnej zakażonych będzie 40 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet w wieku od 15. do 39. roku życia - prognozują specjaliści z McMaster University w Hamilton w Ontario. Tego rodzaju infekcję wywołuje zwykle wirus HSV-2, ale coraz częściej na narządy płciowe przenosi się drugi typ tego zarazka (HSV-1), wywołujący dotychczas wyłącznie opryszczkę ust. Choroby przenoszone drogą płciową wkrótce mogą się okazać kolejną "seksbombą" z opóźnionym zapłonem, której nikt już nie zdąży rozbroić.

 

NIEBEZPIECZNY SEKS

Kiła (syfilis) - choroba spowodowana zakażeniem krętkiem bladym (Treponema pallidum), w jej zwalczaniu stosuje się najstarszy antybiotyk - penicylinę. Uczeni z Children's Memorial Hospital w Chicago dowiedli, że obrzezani mężczyźni rzadziej zarażają się kiłą.

 

Rzeżączka - wywoływana przez dwoinki rzeżączki (na zdjęciu), kobiety mogą się nią zarazić nie tylko przez kontakt seksualny, ale nawet przez używanie pościeli czy ręczników zakażonej osoby. Najczęściej chorują na nią mieszkańcy miast między 15. a 29. rokiem życia.

 

Opryszczka - choroba wirusowa powodująca powstawanie na ustach i narządach płciowych niewielkich pęcherzyków, które przekształcają się w ranki i zwiększają ryzyko infekcji innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. Opryszczka wargowa może spowodować u partnera opryszczkę narządów płciowych i odwrotnie.

 

Rzęsistek pochwowy (Trichomonas vaginalis) - pierwotniak z grupy wiciowców, powoduje chorobę zapalną dróg moczowo-płciowych - rzęsistkowicę. Występuje aż u 50 proc. osób często zmieniających partnerów seksualnych.

 

Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) - najgroźniejsze jego typy mogą prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy i innych nowotworów narządów moczowo-płciowych. Na świecie jest nim zakażonych około 630 mln ludzi.

 

Chlamydia trachomatis - bakterie niezdolne do życia poza żywymi komórkami zaatakowanego organizmu, w niektórych regionach krajów rozwijających się jest nimi zarażone 90 proc. społeczeństwa. Atakują zarówno mężczyzn, jak i kobiety, ale u kobiet powodują bardziej dramatyczne skutki, takie jak niepłodność czy zapalenie stawów.

Zbigniew Wojtasiński, Monika Florek-Moskal

 

 

"FAKTY I MITY" nr 26, 03.07.2008 r.: 26 proc. nowojorczyków zarażonych jest herpesem genitalnym. To przenoszona drogą płciową nieuleczalna choroba, objawiająca się bolesnymi wrzodami na narządach płciowych. Dwukrotnie zwiększa ryzyko zarażenia się wirusem HIV. Więcej chorych jest wśród kobiet, alarmujący jest odsetek zarażonych murzynów - 49 proc. Ale nie tylko to. Dane statystyczne pokazują, że w Nowym Jorku jest znacznie więcej chorych na choroby weneryczne: kiłę, rzeżączkę i inne.

 

http://www.grabieniec.pl/pokaz_artykul.php?id_artykulu=559

SKUTECZNOŚĆ PREZERWATYWY:

Zazwyczaj pojedynczy por w prezerwatywie ma średnicę wielkości 5 um (mikrometrów), czyli jest ona większa niż wielkość plemnika, bakterii czy wirusa HIV!

W związku z tym zarówno plemnik, niektóre bakterie czy wirus HIV mogą swobodnie przedostawać się przez mikropory prezerwatywy!

Warto wiedzieć także, że prezerwatywa często zsuwa się z członka lub pęka podczas stosunku płciowego. Według badań przeprowadzonych w 1990 roku w Wielkiej Brytanii zdarza się to, co drugiemu mężczyźnie ( 52%), stosującemu ją systematycznie, a według badań amerykańskich - co siódmemu spośród wszystkich „użytkowników”.

Tak jak wszystkie wyroby gumowe również prezerwatywy mogą mieć wady fabryczne, a także defekty wynikające z nieprawidłowego przechowywania lub stosowania, przeterminowania czy rozpuszczenia pod wpływem różnych maści zawierających substancje oleiste.

Około 10 % ludzi wykazuje uczulenie na lateks, czego następstwem mogą być zaburzenia układu krążenia, oddechowego, uszkodzenie nabłonka narządów płciowych i skóry, co osłabia miejscową odporność, zwiększając ryzyko zakażeń bakteryjnych, wirusowych czy grzybiczych.

Jak do tej pory, pomimo usilnych starań koncernów nie udało się wyprodukować takiej prezerwatywy, która nie miałaby mikroporów i żadnych wad.

 

PREZERWATYWA W ZAPOBIEGANIU CHOROBOM WENERYCZNYM

Wiadomo obecnie, że prezerwatywa nie zapobiega wszystkim chorobom przenoszonym drogą płciową, gdyż wiele drobnoustrojów posiada mniejsze rozmiary niż mikropory (5 um). Należą do nich: bakterie kiły (1 um), rzeżączki (0,5 um), wirusy herpes (opryszczki – 0,3 um) i chlamydia (do 1,5 um).Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia osoby stosujące prezerwatywę mogą się czuć tylko o 1/3 bardziej zabezpieczone przed tymi chorobami w porównaniu z osobami jej nie używającymi. W Stanach Zjednoczonych każdego dnia jedną z powyższych chorób wenerycznych zaraża się około 7000 młodych ludzi, co daje liczbę 2,5 mln rocznie, mimo stosowania prezerwatywy.

lek. med. Anna Leśniewska- specjalista chorób dzieci.

Artykuł aktualizowano 26 lipca 2005              

 

Więcej na powyższy temat:

19. CHOROBY ZAKAŹNE, BRAK HIGIENY

http://www.wolnyswiat.pl/19h1.html

 

 

Zakazuję jakiegokolwiek transportu drogą lotniczą, oraz w jakikolwiek inny sposób, np. w czasie ćwiczeń itp., materiałów nuklearnych, wykorzystywania nuklearnego napędu!

 

www.wp.pl | PAP | dodane 2008-11-11 (16:55)

USA ZGUBIŁY NAD GRENLANDIĄ BOMBĘ ATOMOWĄ

Amerykański B52 rozbił się w 1968 r. nad Grenlandią z czterema nieuzbrojonymi bombami atomowymi na pokładzie. Mimo intensywnych poszukiwań, szczątków jednej z nich nigdy nie zdołano odnaleźć - ustalił korespondent BBC Gordon Corera.

Według Gordona Corery żadna z bomb nie wybuchła, choć w zderzeniu z ziemią eksplodowały konwencjonalne ładunki wybuchowe, które były do nich podwieszone. Po katastrofie przeprowadzono akcję oczyszczania terenu na dużą skalę, usuwając tony skażonego lodu mogącego zawierać radioaktywne odłamki.

 

Szczątków jednej z bomb, o seryjnym numerze 78252, nie udało się odnaleźć mimo wysłania do akcji okrętu podwodnego. Niewykluczone, że zagubiona bomba, zawierająca uran i pluton, wypaliła dziurę w powłoce lodowej, spadła na dno morza i do dziś znajduje się pod lodem. Poszukiwań zaprzestano z braku wyników.

 

Miejscowa ludność mówi o deformacji ciał fok i morsów w okolicach katastrofy oraz o negatywnych skutkach dla zdrowia ludności. U czterech osób wykryto chorobę popromienną, dwie z nich zmarły. Przeciwko rządowi Danii wniesiono sprawę do sądu. (zel)

 

„POLITYKA” nr 31, 31.07.2004 r.: 17 stycznia 1966 r. B-52 zderzył się z samolotem cysterną i obie maszyny runęły w płomieniach w pobliżu hiszpańskiej miejscowości Palomares. Dwie uszkodzone bomby jądrowe skaziły wtedy teren, a dwie spadły do morza. Jerzy Liwiński

 

www.wp.pl | 2008-11-09

NAJWAŻNIEJSZE WYPADKI ŁODZI ATOMOWYCH OD 1968 ROKU:

maj/czerwiec 1968 - USA zatonął amerykański okręt podwodny "Skorpion" z 99 marynarzami na pokładzie,

marzec 1970 - francuski okręt podwodny Eurydyka zatonął na Morzu Śródziemnym. Zginęło 57 członków załogi,

kwiecień 1970 - rosyjska łódź podwodna tonie na Atlantyku, w pobliżu Hiszpanii, ginie 88 osób,

kwiecień 1985 - eksplozja na radzieckiej łodzi podwodnej na Oceanie Spokojnym w pobliżu Władywostoku - zginęło 10 osób,

kwiecień 1989 - 42 marynarzy poniosło śmierć na pokładzie radzieckiej łodzi podwodnej, która zatonęła u wybrzeży północnej Norwegii,

sierpień 2000 - rosyjski okręt podwodny Kursk z 118-osobową załogą zatonął na Morzu Barentsa, wszyscy zginęli,

luty 2001 - Amerykańska łódź podwodna The Greenville, stacjonująca w Pearl Harbor, zderzyła się z japońskim kutrem, którego 9-osobowa załoga zginęła.

INTERIA.PL/PAP

 

www.o2.pl | Środa [15.04.2009, 17:12] 2 źródła

ROSJA ZBUDUJE 26 REAKTORÓW ATOMOWYCH

Będzie finansowała także rozwój zbrojeń nuklearnych - zapowiada Putin.

Według zapowiedzi premiera Władimira Putina nowe reaktory powstaną do 2030 roku.

dział elektrowni atomowych w łącznej produkcji energii elektrycznej wzrośnie do około 30 procent - powiedział Putin. - W realizacji tych inwestycji nie przeszkodzi nam kryzys finansowy - dodaje.

W ciągu najbliższych miesięcy, rząd Rosji rozważyć ma także realizację kolejnych projektów, dotyczących rozwoju energetyki nuklearnej. | TM

 

 

3. ZWIĘKSZANIE POTENCJAŁU ZDROWOTNEGO, INTELEKTUALNEGO, TWÓRCZEGO, PROSPOŁECZNYCH CECH.

 

Trzeba wprowadzić pozytywną selekcję przyszłych rodziców pod względem zdrowotnym, psychicznym, intelektualnym, estetycznym (uroda/brzydota ma radykalny wpływ na życie, na: sposób traktowania, relacje z otoczeniem,możliwości, doznania,samopoczucie, zdrowie, przekazywane doświadczenia innym, w tym potomstwu (również pozawerbalnie, mową ciała, mimiką)), pozostałym osobom nie wolno mieć dzieci. Proszę zalecać, bezpłatną, sterylizację, a w razie zajścia w ciążę, urodzenia dziecka usuwać ją, usypiać je – na koszt danej osoby. Również mający opiekować się dziećmi muszą przejść selekcję pod względem zdrowotnym (choroby zakaźne, psychiczne) i predyspozycji psychicznych, osobowościowych, intelektualnych, etycznych.

 

SZTUCZNE ZAPŁADNIANIE (IN VITRO) MUSI BYĆ ZABRONIONE!

Najlepszym, najskuteczniejszym i najtańszym, licząc wszystko całościowo, sposobem zwiększenia szansy urodzenia i to zdrowego dziecka jest: czyste powietrze, woda, niezanieczyszczona, niezatruta gleba, zdrowa żywność, zdrowe odżywianie, zdrowy tryb życia, pozytywna selekcja kandydatów na rodziców, by każde kolejne pokolenie było m.in. mądrzejsze, zdrowsze, urodziwsze, szczęśliwsze.

 

 

"WPROST" nr 1/2/2009 (1357)

KONIEC SAMCÓW

Męska płeć jest zagrożona – alarmuje raport organizacji ekologicznej CHEM Trust. Wszystkiemu są winne chemiczne substancje zakłócające działanie hormonów płciowych. Samce ryb, płazów, gadów, ptaków, a także ssaków i ludzi tracą męskość.

Naukowcy donoszą o deformacjach i niedorozwoju męskich narządów płciowych niemal na całym świecie. Niektóre niedźwiedzie polarne rodzą się jako obojnaki – mają penisy i pochwy, a te, które pozostają stuprocentowymi samcami, mają mniejsze penisy i produkują mniej nasienia niż zwykle. Deformację jąder zaobserwowano u antylop eland w Afryce i większości jeleni wirginijskich w Ameryce Północnej. Dwie trzecie samców mulaka, krewnego jelenia z Alaski, ma nietypowe rogi i wnętrostwo, czyli jądra umieszczone poza moszną.

 

Szczególnie narażone na oddziaływanie zanieczyszczeń są ryby. W brzuchach samców ryb w brytyjskich rzekach jest znajdowana ikra. Dzieje się tak z powodu żeńskich hormonów zawartych w pigułkach i plastrach antykoncepcyjnych, których pozostałości nie są eliminowane przez oczyszczalnie ścieków. Białuchy i orki w wodach skażonych polichlorowanymi bifenolami (PCB) słabo się rozmnażają, te same kłopoty mają delfiny, foki i morskie wydry.

Na rolniczych terenach Florydy 40 proc. samców ropuchy agi zmienia się w hermafrodyty. Aligatory narażone na działanie środków ochrony roślin mają mniej testosteronu, zdeformowane jądra, niewielkie penisy i nie są w stanie się rozmnażać.

Bieliki amerykańskie w ogóle się nie rozmnażają w mocno zanieczyszczonych rejonach. Na południu Anglii szpaki, które żywią się robakami w pobliżu oczyszczalni ścieków, mają zmienione mózgi i śpiewają w nietypowy sposób.

– Niektóre zanieczyszczenia najbardziej wpływają na męską część populacji, gdyż przypominają estrogeny (żeńskie hormony), inne blokują działanie androgenów (męskich hormonów).  Pod wpływem tych substancji zachodzi feminizacja albo demaskulinizacja. Właściwy poziom testosteronu jest warunkiem prawidłowego rozwoju jąder. Jeśli ten warunek nie jest spełniony, spada szansa na potomstwo – mówi „Wprost" Gwynne Lyons, autorka raportu.

Niektóre związki,  zwykle niegroźne, gdy wejdą w reakcję z innymi substancjami, tworzą koktajl będący skuteczną męską antykoncepcją. Prawdopodobnie także samice cierpią z powodu chemikaliów zaburzających równowagę hormonalną, ale do tej pory zauważono ten problem jedynie u fok. − Skala feminizacji samców zależy od rejonu, poziomu skażenia, a także genów. U osobników pochodzących z chowu wsobnego łatwiej dochodzi do zaburzeń − mówi  „Wprost" prof. Charles Tyler z University of Exeter. Zaburzenia hormonalne powodowane przez skażenie środowiska dotykają także ludzi. Na co dzień mamy kontakt z tysiącami syntetycznych substancji, pozostałościami pestycydów, ftalanami wchodzącymi w skład opakowań żywności, kosmetyków i polichlorowanymi bifenolami, których stosowanie jest co prawda zakazane, ale pozostałości PCB wciąż się znajdują w środowisku.

 

Ciężarne kobiety, w których organizmach stwierdzono wysoki poziom zanieczyszczeń, częściej rodzą córki niż synów – wynika z badań  Arctic Monitoring and Assessment Programme. Zwykle na 100 dziewczynek rodzi się 106 chłopców. W niektórych rejonach Rosji, Kanady i Grenlandii rodzi się dziś jednak dwukrotnie więcej dziewczynek niż chłopców. W jednej z grenlandzkich wiosek od pewnego czasu dzieci płci męskiej w ogóle nie przychodzą na świat.

 

Szybko wzrasta liczba bezpłodnych mężczyzn. Zawartość plemników w męskim nasieniu zmniejszyła się prawie dwukrotnie w ciągu ostatnich 50 lat (ze 150 mln/ml do 60 mln/ml). Nadal brakuje badań, które jednoznacznie wskazałyby przyczynę  tego zjawiska.

Ewa Nieckuła

 

 

"ANGORA" nr 25.18.06.2006 r.

PRZYCZYNĄ SPADKU URODZEŃ NIE JEST

BIEDA, lecz skażenieśrodowiskatwierdzą

członkowie zespołu badawczego

przy Ministerstwie Nauki. Świadczy o tym

m.in. rosnąca liczba przypadków bezpłodności

i patologii ciąży. – W okresie

powojennym sytuacja ekonomiczna

społeczeństwa była znacznie trudniejsza n

obecnie, a pomimo tego następował

szybki wzrost demograficzny – argumentują

naukowcy. | B.M. i Z.N.

 

www.o2.pl | Wtorek [28.04.2009, 17:48] 1 źródło

PONAD 2,5 MLN POLAKÓW MA PROBLEM Z EREKCJĄ

To ponad milion więcej niż 10 lat temu.

Erekcja jest czułym barometrem ogólnego stanu zdrowia. Jej zaburzenia są pewną konsekwencją pogarszania się naszego zdrowia. Jeśli cokolwiek złego się dzieje, warto temu przeciwdziałać, zgłaszając się do lekarza - powiedział wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej dr Andrzej Depko.

 

Według seksuologa Polacy jedzą zbyt tłusto jedzą, palą, piją i rzadko uprawiają seks. Do tego za dużo pracują.

 

Jak udowadniają lekarze, zaburzenia erekcji mogą być pierwszym sygnałem choroby wieńcowej, nadciśnienia, cukrzycy, depresji, ale także wynikiem przyjmowania nadmiaru leków, np. na chorobę wrzodową.

 

Ale problem paradoksalnie dotyka nie tylko mężczyzn. Kobiety widząc, że ich partner nie ma ochoty na współżycie, przyjmują często, że nie są już atrakcyjne, bądź są zdradzane. Może

to być jednak wynik złego stanu zdrowia. Szkopuł jednak w tym, że tylko 30 procent polskich par rozmawia o swoich seksualnych problemach. | G

 

 

www.o2.pl | Poniedziałek [19.01.2009, 11:28] 1 źródło

ZANIECZYSZCZONE RZEKI ZMIENIAJĄ PŁEĆ RYB

Trujące chemikalia powodem bezpłodności.

Do takich wniosków doszli naukowcy po trzech latach studiów prowadzonych na uniwersytetach Exeter i Brunel. Przebadano próbki z 30 zbiorników wodnych i ponad 1500 ryb.

W zanieczyszczonych rzekach odkryto chemikalia zwane antyandrogenami, które mogą pochodzić od pestycydów, ścieków przemysłowych lub farmaceutyków.

Ich działanie jest bardzo niebezpieczne. Substancje mogą blokować męskie hormony płciowe, takie jak testosteron.

 

Może być wiele powodów wzrostu problemów z płodnością u ludzi, ale te wyniki mogłyby ujawnić kolejny, wcześniej nieznany czynnik - powiedział zaangażowany w badania profesor Charles Tyler z Uniwersytetu w Exeter.

 

Zaobserwowano też, że ryby płci męskiej, pod wpływem antyandrogenów zmieniają się w ryby płci żeńskiej. | AH

 

 

Produkcja i sprzedaż zdrowej żywności ma być bez podatków. Trzeba wprowadzić zakaz sprzedaży szkodliwych art. spożywczych.

 

Rolnictwo przemysłowe jest jednym z głównych źródeł zanieczyszczeń. Z tego powodu 2,5% obszaru Polski jest narażone na zanieczyszczenia azotanami.

 

W rolnictwie trzeba powrócić do cyklu: 1 rok uprawy, eksploatacji ziemi, a następnie ziemia 5 lat leży odłogiem, regeneruje się.

 

Trzeba zabronić wprowadzania  zmutowanych organizmów!

 

www.o2.pl| Piątek [13.02.2009, 07:47] 1 źródło

JEMY GENETYCZNIE ZMUTOWANĄ ŻYWNOŚĆ

Polska ma dziewięć razy więcej upraw GMO niż rok temu.

Pod tym względem zajmujemy piąte miejsce w Europie po Hiszpanii, Czechach, Rumunii i Portugalii.

Ile zmodyfikowanej żywności trafiło do polskich sklepów? Tego nikt nie wie. Nie ma bowiem przepisów prawnych, które pozwoliły na kontrolę zarówno upraw, jak i produktów GMO -  tłumaczy "Dziennik".

 

A skutki spożywania takiej żywności możemy poznać dopiero za kilka lub kilkanaście lat - ostrzega gazeta.

 

W 2008 roku pojawiło się w Polsce ok. 9 razy więcej upraw GMO niż rok wcześniej. To oznacza, że nawet 3 tys. hektarów może być wykorzystywanych na modyfikowane uprawy - uważa amerykańska organizacja monitorująca rynki rolne (ISAAA).

 

Rząd musi jak najszybciej skontrolować, gdzie znajdują się te uprawy i czy mogą zarazić sąsiednie pola - mówi w "Dzienniku" Krzysztof Jurgiel, były minister rolnictwa.

 

Choć obecny rząd, podobnie jak większość społeczeństwa, jest przeciwny uprawom modyfikowanym, nie może ich zabronić. Najpierw musiałby udowodnić Brukseli, że są one szkodliwe dla zdrowia. Tymczasem Unia Europejska planuje wprowadzić kolejne produkty GMO do konsumpcji. | AH

 

www.o2.pl | Niedziela [22.02.2009, 09:21] 1 źródło

GENETYCZNE MODYFIKACJE SĄ ZARAŹLIWE

Badania potwierdzają mieszanie się gatunków.

W dwóch tysiącach próbek naturalnie rosnącej kukurydzy odkryto ponad 20 z genami laboratoryjnie zmodyfikowanymi. Badania w Meksyku, jakie prowadziła Elena Alvarez-Buylla z National Autonomous University, potwierdziły obawy o rozprzestrzenianiu się transgenicznych upraw poza kontrolowane obszary i łączeniu się ze pierwotnymi gatunkami - donosi pismo "Molecular Ecology".

Naukowcy są zdania, że nie ma reguły, gdzie połączą się uprawy naturalne i modyfikowane. To - zdaniem badaczy - zależy wyłącznie od przypadku. Na jednych polach jest ich więcej, na innych mniej.

W tej chwili to kwestia ślepego trafu, albo je znajdziemy albo nie. Ale nie ma wątpliwości, że mieszanie się upraw występuje - mówi Paul Gepts z Uniwersytetu Kalifornijskiego. | J

 

„OBYWATEL” kwartalnik nr 2(6)/2002 r.

GMO – z czym to się je?

(...) Przyzwolenie na patentowanie odkrytych genów i stworzonych organizmów pozwoli niewielkiej grupie przedsiębiorców przejąć kontrolę nad genetycznym dziedzictwem planety (naukowcy, którzy „odkryją” geny mają możliwość nie tylko patentowania technologii, manipulowania nimi, ale i samych genów). (...)

Michał Sobczyk

 

 

Szacuje się, iż ok. 90% chorób wywołanych jest niezdrowym odżywianiem (w tym spożywaniem skażonej wody).

W krajach uprzemysłowionych różnego rodzaju zatruciom pokarmowym ulega aż 30 proc. mieszkańców. W samych Stanach rocznie notuje się 76 mln zatruć i 5 tys. zgonów.

Posiłków, zdrowej żywności, zdrowego odżywiania nie zapewniamy, ale bezpłatne leczenie, rentę, koszty utrzymania ochroniarzy, kradzieży, rozpraw w sądzie, pobytu w więzieniu ponosimy...

 

TRZEBA ZASTĄPIĆ DROGIE, NIEEFEKTYWNE, NIEZDROWE, ENERGO- I CZASOCHŁONNE ODŻYWIANIE INDYWIDUALNE BEZPŁATNYM ODŻYWIANIEM ZBIOROWYM W JADŁODAJNIACH (za okazaniem dokumentu, z prawem do 5. odpowiednio, indywidualnie, dobranych posiłków dziennie).

W JADŁODAJNIACH MUSZĄ OBOWIĄZYWAĆ M.IN. NASTĘPUJĄCE ZASADY:

1. Obowiązuje w nich całkowity zakaz puszczania muzyki, emitowanie reklam, używania słuchawek, rozmawiania, wydawania, powodowania dźwięków itp., czyli obowiązuje cisza, spokój i kultura; etyka.

2. Jadłodajnie muszą być podzielone na 3 kategorie, dla: 1) osób wrażliwych; b. kulturalnie spożywających posiłki, 2) osób przeciętnych, 3) osób chamskich, złośliwych, psychopatycznych, niekulturalnych, chorych, niedorozwiniętych, odrażających itp.

Dla osób chorych na chorobę zakaźną  posiłek powinny pobierać osoby zdrowe, ostatecznie, chorzy mogą go pobrać w oddzielnym msu, posiłek na wynos/nie mają prawa wstępu na główną salę.

3. W każdej jadłodajni musi być wystarczająca liczba dźwiękoszczelnych kabin – dla osób pragnących spożyć posiłek w odosobnieniu.

4. Korzystający z jadłodajni mogą tam przebywać, łącznie, do 2 godzin dziennie.

5. Pobierający posiłki muszą być odizolowani szklanymi przegrodami od żywności. Wszelkie możliwe, w rozsądnym zakresie, ściany muszą być przeźroczyste, by wymusić m.in. maksimum higieny podczas przyrządzania posiłków ze strony personelu.

6. W każdej jadłodajni muszą być bezdotykowe automaty do mycia dłoni (dłonie wkłada się w wgłębienia automatu, gdzie są myte strumieniami wody, w opcji z/bez środka zmiękczającego).

7. Naczynia, przybory do jedzenia muszą być wykonane z stali nierdzewnej, szkła, i przykrywane np. szklaną przykrywką, i w sposób uniemożliwiający zalęganie na nich resztek jedzenia, namnażanie się bakterii itp. Naczynia muszą być poddane absolutnie skutecznemu procesowi mycia, dezynfekcji.

8. Przyrządzaniem produktów zajmują się wytwórnie, które przekazywałyby je, w zamykanych na zamek, stalowych, standardowych, wielokrotnego użytku pojemnikach, jadłodajniom, a te, ich podgrzewaniem, pakowaniem do standardowych, indywidualnych pojemników, wydawaniem posiłków.

9. Produkty mają być wyłącznie zdrowe,pełnowartościowe, jak najmniej przetworzone, bez konserwantów, począwszy od produkcji rolnej, poprzez ich przetworzenie, przyrządzenie i przekazanie do konsumpcji.

10.Produkty mają być wyłącznie gotowane(produkty mają być ciepłe (nie wolno podawać gorących produktów)), np. knedle, pierogi leniwe, kopytka, pyzy, ryż, kasza gryczana, ziemniaki, fasola, jajka, bigos, zupy, kompoty. (Nie wolno podawać produktów wysokoprzetworzonych, konserwowanych, pieczonych, smażonych, wędzonych (np. chleba, konserw, wędlin)).

11. Mięso ma być podawane wyłącznie z warzywami, i tylko pochodzące z zwierząt swobodnie pasących się. (Nie łączone z chlebem, ziemniakami, ryżem, bo zwiększa to czas przyswajania, zużytą do tego celu energię, zmniejsza przyswajanie składników oraz zatruwa organizm).

12. Po mięsie nie wolno podawać owoców, gdyż szybko zostaną przesunięte w przewodzie pokarmowym (są szybko przyswajane), połączą i zmieszają się z mięsem (będą też z nim zalegać), a następnie powstaną szkodliwe substancje.

13. Trzeba stosować, dzięki elektronicznej identyfikacji, indywidualnie dobrane menu (najlepiej stosować automaty wydające żywność).

14. Z każdej jadłodajni można pobrać posiłek na wynos.

15. Resztki z jadłodajni przeznaczane są dla osób niepożytecznych, szkodliwych.

16. By całość przyniosła jak najbardziej pożądane skutki, należy radykalnie zwiększyć cenę produktów spożywczych w sklepach (by odzwierciedlały też skutki tej produkcji, takiej konsumpcji, zużywania surowców, powstawania śmieci).

 

ZALETY ZBIOROWEGO ODŻYWIANIA/ ZASTOSOWANIA JADŁODAJNI - PO SPEŁNIENIU WSZYSTKICH WYMOGÓW -, to oszczędzony czas (nie trzeba robić zakupów, jechać do msa zamieszkania, przyrządzać posiłków), korzyści zdrowotne (nie trzeba dźwigać zakupów, spożywa się regularnie, zdrowe, indywidualnie dobrane posiłki, można będzie o wiele taniej, a mimo to skuteczniej kontrolować jakość produktów), oszczędzona energia (nie trzeba produkować, dowozić tylu spożywczych produktów, nie trzeba indywidualnie przyrządzać posiłków), oszczędzona woda, mniej, wykorzystywanej chemii (do indywidualnego mycia naczyń), korzyści ekologiczno-ekonomiczno-zdrowotno-ekonomiczne (nie trzeba produkować tyle chemii, tylu miliardów opakowań dziennie dla produktów, dowozić je do hurtowni, sklepów, ponosić skutków, w tym kosztów, utrzymywania tysięcy dostawców, hurtowni, sklepów, ich personelu, zużywać surowców, energii, zanieczyszczać, będzie dużo mniej śmieci; mamy mające więcej czasu i zdrowsze społeczeństwo, więc są mniejsze wydatki związane z lecznictwem; mniejsze skażenie środowiska, zatruwanie ludzi, w tym substancjami powstałymi po zażywaniu leków), i wiele innych. Czyli dojdzie do zaspokojenia biologicznej potrzeby miliardów ludzi znacznie korzystniej, z mniejszym nakładem, taniej, z dużo mniejszymi skutkami ubocznymi.

 

 

Powiększanie piersi, usuwanie żeber itp. musi być zabronione, z uwagi na szkodliwe konsekwencje (już nawet samej operacji).

 

 

TRZEBA WPROWADZIĆ ZAKAZ JAKIEGOKOLWIEK EKSPONOWANIA TRUCIZN (ALKOHOLU, NIKOTYNY, NARKOTYKÓW), NAŁOGÓW, NIEZDROWEJ ŻYWNOŚCI; DEGENERACTWA (w przypadku indywidualnego złamania zakazu, publicznego trucia się, dana osoba będzie przymusowo izolowana, leczona, na swój koszt/bądź jak poniżej).

 

http://forum.wm.pl / Post wysłany: Wto Lis 28, 2006 11:18 am / Autor: Marble

Temat postu: CZY PALACZAMI POWINNI ZAJĄĆ SIĘ PROKURATORZY?

Każdy z nas wie, że bierne palenie jest równie szkodliwe co czynne. Na każdej paczce papierosów widnieje ostrzeżenie, że "Palenie poważnie szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu". Jednak palacze świadomie i z premedytacją narażają na utratą zdrowia (rak krtani, płuc itp.) innych. Te przewlekłe choroby, które są wynikiem "biernego palenia" mogą doprowadzić do śmierci. Kodeks Karny mówi tymczasem wyraźnie, że kto naraża ŚWIADOMIE innych na niebezpieczeństwo, popełnia przestępstwo. Oto cytaty:

 

"Rozdział XIX

Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu

Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:

1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,

2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej lub znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,

podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

(...)

§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

(...)

Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

(…)

Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

 

 

Trzeba zmniejszyć negatywne skutki alkoholizmu, narkomani, nikotynizmu (co m.in. udziela się i innym (są też wciągani)) np. organizując nie absorbujące zbytnio drobne prace (na rzecz ośrodka) dla zdeklarowanych, nie rokujących nadziei alkoholików, narkomanów, m.in. w zamian za nocleg, posiłek, alkohol, narkotyki, substytuty narkotyków. Można na to przeznaczyć jakiś pustostan, ośrodki* w odosobnionych msh, i mieć tam takie osoby pod kontrolą w 1-dnym msu. Obecnie tacy ludzie m.in. generują spore wydatki związane z interwencjami, przestępczością i dewastacją! Można też stosować obroże elektroniczne – by wymusić pozostawanie w wyznaczonym obszarze (za nieupoważnione opuszczenie go byłaby egzekwowana kara).

Trzeba też zalegalizować eutanazję.

Ci ludzie i tak popełniają, z tym że bolesne, powolne i kosztowne samobójstwo; i tak umarliby z powodu chorób, zatrucia się – jako samobójcy.

Do tego dodajmy zatruwanie środowiska, ludzi podczas produkcji dla nich trucizn, a następnie kolejne, podobne, skutki ich zażywania, po czym, analogicznie, ich leczenia.

* Ośrodek dla Uzależnionych, Zdeklarowanych Degeneratów

 

 

użba zdrowia musi być racjonalna: ma zajmować się - w pierwszej kolejności - leczeniem LUDZI POŻYTECZNYCH, i dopiero - po całkowitym wywiązaniu się z tej misji - można rozpatrywać realizację utopii...

 

 

Może zamiast wpierać ludzi bezużytecznych, zdegenerowanych, pasożytniczych, szkodliwych (co też udziela się i innym), warto zająć się, mobilizować, promować, ludźmi pożytecznymi?

Dla jednych życie to wspaniały prezent, a dla pozostałych – koszmar. Postarajmy się, by tych pierwszych było jak najwięcej.

Trzeba wprowadzić prawnie EUTANAZJĘ ZE WZGLĘDÓW MEDYCZNO-SPOŁECZNO-EKONOMICZNO-EKOLOGICZNYCH, i ją stosować.

Każdy człowiek musi regularnie przechodzić przez procedurę ustalania jego przydatności, wartości, sensu (jaka jest tego cena/zysk, cały bilans) jego życia.

JAK USTALIĆ WARTOŚĆ CZYJEGOŚ ŻYCIA.

Otóż trzeba oszacować czy brak danej osoby przyniósłby straty czy korzyści.

PS1

CZY SOCJALNO-EMOCJONALNI UTOPIŚCI ZASTANOWILI SIĘ SKĄD - JAKIM KOSZTEM - BIORĄSIĘ PIENIĄDZE, LEKI, SZPITALE, PRZYCHODNIE, APTEKI, MIESZKANIA, DROGI, FABRYKI; LEKARZE, APTEKARZE I INNI PRACOWNICY ITP., ITD...

Obecnie często działalność dobroczynna, postępowanie moralne, okazywanie wrażliwości polega na przeznaczaniu pieniędzy m.in. na siki i kupy z toksycznym - bo od leków - składem i ich obsługę (dodajmy też skutki eksploatacji surowców, produkowania energii, emitowanych zanieczyszczeń, powstających śmieci, zatruwania powietrza, wody, ziemi – przyrody; przyczyniania się do chorób, kalectwa, śmierci)...

Gdy miliony (zdrowych) młodych ludzi ginie w męczarniach w wojnach, od chorób wywołanych głodem, samego głodu; zapracowuje się, cierpi od stresów, chorób zawodowych, ulega wypadkom, w tym stając się kalekami-rencistami, traci czas, swoją młodość, cierpi z niedostatku, skażenia środowiska, uciążliwych warunków życia, i również z tych powodów chorując, w tym stając się rencistami, by m.in. utrzymać innych (...) – to trudno. Jak temu zapobiegać, m.in. z pomocą eutanazji, to już źle...

 

 

JEŻELI KTOŚ SAM NIE DBA O SIEBIE, TO DLACZEGO INNI MAJĄ TO ROBIĆ ZA NIEGO – PONOSIĆ TEGO SKUTKI!?

DARMOWE LECZENIE DLA WSZYSTKICH PROWOKUJE DO NIE DBANIA O ZDROWIE. Dochodzi też z tego powodu do absurdalnych, skandalicznych sytuacji, w tym pogrążania dbających o zdrowie! 

Jeżeli ktoś ma chore dzieci z własnej winy TO SAM MUSI PONOSIĆ TEGO SKUTKI, W TYM KOSZTY, by było to nauczką dla winnego orazprzestrogą dla pozostałych – motywacją do dbania o siebie i innych.

W Polsce jest zarejestrowanych, jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób! Rocznie, wypłaty dla tych ludzi wynoszą ponad 100 mld zł (z tego część osób stała się  rencistami z powodu ekstremalnych zachowań (np. jazdy na wyścigi), w tym uprawiania ryzykownych sportów, trucia się nikotyną, narkotykami, alkoholem – więc otrzymali nagrodę (i niemała grupa dalej przeznacza na to renty). Kolejną nagradzaną grupą są rodzice chorych dzieci (w tym część z nich z powodu trucia się rodziców) na które otrzymują renty (często taka renta służy do utrzymywania się, oraz trucia się (dzieci)... rodziców i wykorzystywania związanych z opieką przywilei). Z kolei karana grupa to zdrowi ludzie, w tym rodzice – dbasz o swoje zdrowie i swoich dzieci, to kara: tyraj na nie i na chore dzieci oraz ich trucicieli, trujących się!).

Obecne podejście do tej sprawy jest niesprawiedliwe i demoralizujące, gdyż tam gdzie ktoś powinien sam ponosić skutki swojego bezmyślnego, destrukcyjnego

postępowania – ponoszą  je inni (...)(truję się ja, ale płacisz za to ty). Tak postępujący mogą się sami ubezpieczać od skutków swojego postępowania.

 

BY ZMNIEJSZYĆ SKUTKI OBECNEJ SYTUACJI można wprowadzić opłatę pieniężną za popełnienie samobójstwa, wyrażenie zgody na eutanazję (nikt poza zainteresowaną osobą - o ile nie byłaby ona niezdolna do porozumiewania się, hora psychicznie - nie mógłby wypowiadać się w tej sprawie) przez nieuleczalnie chorych, osoby w podeszłym wieku. Pieniądze po śmierci przekazywane by były na wskazany cel (np. dla wnuków), np. w wieku 60 lat – 10 tys. zł, z każdym następnym rokiem o 2 tys. zł mniej. Pozytywne skutki byłyby wszechstronne (niechby zdecydowała się na takie rozwiązanie połowa z tych ludzi), m.in.: nie trzeba  by było leczyć, utrzymywać milionów emerytów i rencistów (byłyby pieniądze na różne potrzeby, nie trzeba  by było się więc nie tylko zadłużać, ale wręcz przeciwnie – można byłoby spłacać zadłużenia)(zaoszczędzone pieniądze wystarczyłyby zarówno na poprawę warunków pracy, w tym wyższe pensje, personelu medycznego jak i poziomu lecznictwa – bez żadnego zadłużania się), byłyby pieniądze dla obecnie pozbawionych śr. do życia młodych, zdrowych ludzi, starczyłoby też na podniesienie najniższych płac, nie trzeba by było budować nowych mieszkań (nie byłoby bezdomności, w tym samotnych matek, oraz tyle bestialstwa i innych problemów ze strony partnerów, rodziców nad współlokatorami, mieszkającymi z oprawcami bo nie mają się gdzie podziać) – to wszystko stymulowałoby również przyrost naturalny (zgodnie z moimi postulatami) – wymianę pokoleniową (można by też przyjmować emigrantów (z godnie z ekologicznymi postulatami z „WŚ” nr 1, co rozwiązałoby następne problemy). Zmniejszyłoby się też natężenie ruchu oraz liczba śr. komunikacji pasażerskiej i transportu (mniej wypadków, mniejsze zużycie ropy i zanieczyszczenie środowiska, byłby lepszy stan dróg), byłoby mniejsze zużycie energii (a więc i z tego powodu zmniejszyłoby się zanieczyszczenie środowiska), mniej ludzi by chorowało (czyli byłyby dodatkowo mniejsze wydatki na służbę zdrowia, byłoby mniej rencistów), zmniejszyłaby się przestępczość (znów byłyby oszczędności finansowe). I długo by wymieniać.

 

www.interia.pl | Poniedziałek, 27.10.2008 r., (06:21)

NAJWIĘKSZA ZAGŁADA OD CZASÓW DINOZAURÓW

Człowiek jest odpowiedzialny za największą zagładę gatunków od czasów wyginięcia dinozaurów. W ciągu ostatnich 35 lat biodywersyfikacja zmniejszyła się o 35 proc., jak wykazują najnowsze badania - czytamy w dzienniku "Polska".

Autorzy ostrzegają, że bezwzględna eksploatacja środowiska naturalnego przez ludzkość tworzy niemożliwy do utrzymania "dług ekologiczny".

- To destrukcja na wielką skalę. Jeżeli nie podejmiemy jakichś naprawdę drastycznych kroków i decyzji politycznych, to tempo strat będzie tylko rosło - mówi profesor Kerry Turner, dyrektor departamentu nauk ekologicznych na Uniwersytecie Wschodniej Anglii.

Dla przykładu niszczenie lasów tropikalnych w celu pozyskania tarcicy może przynieść krótkoterminowe zyski producentom drewna, ale zagładzie ulega źródło, z którego, gdyby je zostawić w spokoju, cała planeta mogłaby czerpać w nieskończoność.

 

W maju konferencja ONZ na temat biodywersyfikacji ostrzegła, że niszczenie żywych zasobów naturalnych - w tempie czterech gatunków w ciągu godziny - będzie do 2010 roku kosztować około 440 mln funtów, a w 2050 roku sięgnie 11 mld funtów.

 

Osobne szacunki pokazują, że ludzkość konsumuje 25 proc. zasobów naturalnych więcej, niż planeta jest w stanie odtworzyć.

Zużywamy zasoby naturalne w takim tempie, że gdyby to odtworzyć w skali globalnej, to światową populację musiałyby wspierać trzy planety. - Wchodzimy w fazę masowej zagłady gatunków, która nie ma precedensu od milionów lat. Nasze konsumpcyjne społeczeństwo po prostu odmawia przyjęcia tego do wiadomości - mówi Tony Juniper, działacz ekologiczny i były dyrektor organizacji Friend of the Earth.

Źródło informacji: INTERIA.PL/Polska

 

www.o2.pl | Wtorek [24.03.2009, 11:32] 1 źródło

BRYTYJCZYKÓW MUSI BYĆ O POŁOWĘ MNIEJ

W trosce o środowisko - twierdzą naukowcy i politycy.

Wielka Brytania powinna zredukować liczbę mieszkańców do 30 mln przy obecnych 60 mln, żeby móc zbudować zdrowe i stabilne społeczeństwo oraz skutecznie zadbać o stan swojego środowska - stwierdził szef brytyjskiej Partii Zielonych oraz rządowej komisji ds. ekologii, Jonathon Porrit na konferencji organizacji Optimum Population Trust.

Według Porrita każdy mieszkaniec Wielkiej Brytanii wywiera znacznie gorszy wpływ na środowisko naturalne niż obywatel z kraju rozwijającego się.

Dlatego jedynym sposobem na ograniczenie tego wpływu jest drastyczna redukcja populacji - dodaje Porrit.

Szefowi Zielonych wtóruje profesor Chris Rapley, dyrektor brytyjskiego muzeum nauki:

Jedynie redukcja ludności może pomóc ograniczyć emisję dwutlenu węgla do atmosfery i uchronić nas przed efektem cieplarnianym. Ludzkość produkuje rocznie 50 miliardów ton dwutlenku węgla. Ta liczba powinna być zredukowana o 80 procent. Przy tak dużym przyroście naturalnym ten cel jest praktycznie niemożliwy do osiągnięcia - twierdzi Ripley.

Ekolodzy nie podpowiedzieli jednak, w jaki sposób można tak drastycznie zmniejszyć populację. | AB

 

www.o2.pl | Środa [08.04.2009, 14:32] 1 źródło

ŚWIATU GROZI KLĘSKA GŁODU

Rolnictwo nie nadąża za rosnącą populacją - ostrzega rada państw grupy G8.

Grupa ośmiu najbardziej wpływowych państw świata (G8) opublikowała swój raport dotyczący globalnej polityki gospodarczej. Czytamy w nim m.in., że:Świat będzie się zmagał z ciągłym kryzysem i niestabilnością gospodarczą dopóty, dopóki bogate państwa nie zwiększą dwukrotnie produkcji żywności. Jest to obecnie najpilniejsze zadanie do wykonania. Chociaż ceny pszenicy i ryżu spadły ostatnimi czasy nawet o 50 proc., ich ceny nadal są zbyt wysokie dla mieszkańców Haiti albo Bangladeszu. To skutecznie uniemożliwia rozwój tych państw.

Z kolei "Financial Times" dodaje, że populacja na Ziemi rośnie w tak dużym tempie, że już w 2050 roku czeka nas fala głodu oraz spotkanie z efektami zmian spowodowanych zanieczyszczeniem środowiska naturalnego. | AB

 

www.o2.pl | Środa [08.04.2009, 06:17] 1 źródło

JEST NAS ZA DUŻO

Populacja Ziemi przekroczyła właściwe rozmiary.

Tak w rozmowie "BBC One Planet" twierdzi doradzająca prezydentom USA w sprawach naukowych Nina Fedoroff.

Ludzie przekroczyli już punkt, w którym Ziemia jest w stanie podołać naszej obecności. Musi nas zacząć ubywać, musi zmniejszyć się stopa przyrostu naturalnego - twierdzi prof. Fedoroff, nosząca oficjalny tytuł "Science and Technology Adviser". |JS

 

 

www.o2.pl | Wt [14.04.2009, 09:39] 3 źródła

SPOSÓB NA KRYZYS? STERYLIZACJA

Amerykanie nie chcą płacić na utrzymanie dzieci.

Coraz więcej amerykańskich rodzin, które odczuły skutki recesji na własnej skórze, nie chce już posiadać większej liczby dzieci. Z tego powodu rośnie liczba zabiegów sterylizacji przez wycięcie nasieniowodów - informuje "New York Times".

 

Koszt odchowania jednego dziecka do ukończenia przez niego 17. roku życia wynosi średnio 260 tysięcy dolarów. Jest to kwota zbyt duża dla wielu Amerykanów, dlatego - żeby mieć pewność, że w rodzinie nie pojawi się kolejny potomek - decydują się na sterylizację. To dla nich wystarczająca gwarancja bezpieczeństwa.

 

Tę zależność oddają statystyki. Towarzystwo Świadomego Macierzyństwa w południowej Kalifornii zanotowało 30-procentowy wzrost liczby zabiegów wycięcia nasieniowodów w I kwartale tego roku. | AB

 

 

Ekologiczne usuwanie zwłok musi być bezpłatne, a przyczyniające się do skażenia środowiska (odrażające ich zakopywanie, by gniły m.in. zatruwając wody gruntowe) zabronione!

 

Toalety muszą być wszędzie tam, gdzie są ludzie (jeśli jest to możliwe, to podłączone do kanalizacji, bo jest to bardziej higieniczne i mniej energochłonne).

 

(TZW.) NAUKA

Ile procent wpojonej wiedzy, a co dopiero przekazywanej informacji, wykorzystują w swoim życiu absolwenci szkół? Będzie tego chociaż 1%...? Ile procent absolwentów szkół wykorzystuje swoje wykształcenie w życiu, wykonuje zgodną z nim pracę...?

Efektywna edukacja (jaki sens ma dzieciństwo niosące negatywny balast na całe życie?!) ma podlegać prawom rozsądku, ekonomi, czyli należy edukować tylko tych i w tym zakresie, którzy się do tego nadają z godnie z ich możliwościami, predyspozycjami.

 

Okres obowiązkowej nauki (mordęgi (...)) trzeba ograniczyć do rozsądnego minimum (np. do 6 klas. Są tacy, którzy gdyby nawet spędzili w szkole 50 lat to i tak się niczego nie nauczą, a tylko poniosą, jak i inni, tego negatywne konsekwencje), i zadbać o nieobowiązkowe zajęcia dla młodzieży. Dla osób do 21 roku życia powinny być bezpłatne: baseny, sale do ćwiczeń, kursy (np. na prawo jazdy, obsługi maszyn, komputerowe. Jeśli ktoś nie zda egzaminu to powinien zapłacić za kurs. Jeżeli zda powinien otrzymać nagrodę pieniężną. A za każdy kolejny zdany egzamin z rosnącą  premią (np. 1 egzamin – nagroda wynosi 500 zł, 2 egzaminy – 1050 zł, 3 egzaminy – 1650 itd.)), dojazdy koleją, pobyt w ośrodkach wczasowych, pożyczki na wakacje do oddania po ukończeniu 21. roku życia (niech się zdrowo wyszaleją, użyją życia. Młodość powinna być wspaniałym, pozytywnym okresem życia, dającym, m.in. również b. potrzebny, emocjonalny kapitał.).

 

Powtarzanie klasy musi być zabronione.

 

Uczniowie muszą mieć prawo do nieprzychodzenia do szkoły, opuszczenia klasy w trakcie zajęć, gdyż wymuszone i bezowocne przesiadywanie w szkole przyniesie więcej szkody niż pożytku (...).

 

NAUKA POWINNA OBEJMOWAĆ M.IN.:

zdrowy tryb życia - jego zalety - jak ważne jest - ZAWSZE - dostarczanie organizmowi tego co potrzebuje (trzeba go słuchać oraz rozsądku)(że m.in. można mieć w wieku 30 lat wygląd i zdrowie obecnie przeciętnego 20 latka, a w wieku 50 lat 35 latka i to bez jakichś nadzwyczajnych wyrzeczeń): np. energii i budulca w postaci zdrowej żywności; spać wtedy i tyle ile wymaga (budzić się samemu) – każdy indywidualnie, zależnie od indywidualnych predyspozycji, potrzeb, wieku, stanu zdrowia, trybu życia (w dzień i w nocy zachodzą w organizmie, w tym w mózgu, psychice, różne procesy ich zakłócanie, przerywanie, niedostatek, powoduje kumulujące się negatywne konsekwencje); dogłębne skutki trucia się wysoko przetworzoną, w tym poddaną wysokim temperaturom, żywnością, nikotyną, alkoholem, narkotykami i innymi chemikaliami (np. na porost mięśni, witaminami); że m.in. zwiększanie dawek, nałóg zaczyna się od przełamania bariery, strachu, rozsądku i wzięcia pierwszy raz – co często prowadzi do drugiego razu itd.; że są rzeczy, których NIGDY nie należy próbować (już po pierwszym razie występuje odruch kojarzenia np. danego widoku, zapachu z wcześniejszą konsumpcją, zażywaniem, postępowaniem)!; Że nigdy nie należy innych namawiać i w jakikolwiek sposób zachęcać do szkodzenia sobie i takie postępowanie jest podłe, nikczemne, oraz powinno spotykać się z obroną, odrazą i karaniem tak postępujących osobników!; Kumulowanie się negatywnych czynników i wzajemne potęgowanie ich negatywnego działania (np. 1 negatywny czynnik zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania o 5%, inny tyle samo, ale razem zwiększają  je np. o 15%. A gdy wystąpią 3 łącznie to ryzyko zachorowania (śmierci) zwiększa się do 30%. Że nie ma możliwości by trucie się, niezdrowy tryb życia, nie miało negatywnego wpływu na organizm i potomstwo. Iż należy ilość negatywnych czynników zmniejszać (jeśli środowisko, żywność są niezdrowe to tym bardziej!)); wszechstronne skutki nieruchliwego trybu życia/zalety dbania o siebie, ćwiczenia, uprawiania sportu: wpływ na wygląd, samopoczucie, kondycję psychofizyczną, zdrowie, sposób myślenia, postępowania, powodzenie; wykłady z psychologii (m.in. motywację ludzkich działań); skutki hazardu: że m.in. NIE WARTO próbować go nawet raz – programować umysł na liczenie na fortunny zbieg okoliczności, zamiast na twórcze, aktywne działanie; wiedzę o religiach (ich korzenie);

logikę, racjonalne myślenie (większość ludzi myśli i postępuje alogicznie, emocjonalnie. Np. trują się dodatkowo tn, alkoholem, narkotykami bo środowisko i tak jest skażone...; A babcia paliła... ...dziadek pił... ...kolega bierze od 8 lat i...!). Że umysł analizuje, przetwarza - i na tej podstawie wyciąga wnioski, podejmuje decyzje - to co mu się dostarczy. Jeśli dostarcza mu się śmieci (np. bełkot z RTV, prymitywnych osób) to tym się zajmie. Że umysł, podobnie jak komputer, programuje się (stąd to znane powiedzenie: „Z kim się zadajesz takim się stajesz”.). Dlatego warto dostarczać mu najwyższej jakości materiał do analizy, przebywać w otoczeniu ludzi wartościowych (a nie np. ludzi uzależnionych od narkotyków, religii, alkoholu; ułomnych, zakompleksionych, zawistnych, złośliwych, okaleczonych psychicznie – destrukcyjnie oddziałowywujących na otoczenie; wśród złodziei, osób agresywnych, aspołecznych (programowanie się na agresję skutkuje m.in. zwichrowanym postrzeganiem świata, tzn. interpretowaniem bodźców (a niekiedy nawet specjalnie szukaniem takich pretekstów) właśnie jako pretekst do agresji. Powoduje to też ciągłe pobudzenie organizmu, co w efekcie wywołuje samonapędzającą się spiralę agresji), ograniczonych umysłowo, chorych psychicznie itp.); kulturę, zachowywanie się (polecam pierwszy nr „WŚ” oraz ulotki).

 

 

MISYJNE, RZETELNE MEDIA służące społeczeństwu = dobrze poinformowane, bardziej świadome, mądrzejsze społeczeństwo = społeczeństwo wyciągające trafniejsze wnioski, dokonujące lepszych wyborów = większa współpraca, uczciwość, rozwój, dobrobyt, powodzenie, zadowolenie;

należy zakończyć haniebny, debilny proceder zatruwania życia, pustoszenia umysłów tzw. reklamami,

media mają przestrzegać zasad etyki, a nie np. zajmować się propagowaniem religii, interesami jakiejś organizacji religijnej,

programy edukacyjne mają być bezpłatne.

- zakazuję indoktrynacji religijnej - ogłupiania, okaleczania, zatruwania psychicznego, oszukiwania, wykorzystywania, pogrążania - publicznie i indywidualnie, w tym przez rodziców (podobnie pozostałym, nie deklarującym religijnego kontekstu, oszustom nie wolno robić ludziom krzywdy (albo zezwalamy, albo zabraniamy wszystkim)).

 

"ANGORA" nr 11, 12.03.2006 r.

WZORCE HITLERJUGEND WIECZNIE ŻYWE

Około pięciu tysięcy dzieci w wieku

8-12 lat demonstrowało w pakistańskim mieście Lahaur,

domagając się egzekucji autorów karykatur Mahometa,

publikowanych w europejskiej prasie. – Powiesić tych, którzy

obrazili Proroka! piszczeli ubrani

w mundurki szkolne uczestnicy protestu.

Potem spalili trumnę owiniętą flagami

USA, Izraela i Danii. Wydaje

nam się, że znamy już przyszłość

tych, hm, dzieci. | Mel

 

 

INTERNET.

Korzystanie z Internetu ma być możliwe wyłącznie po identyfikacji użytkownika, jego dokumentu tożsamości z elektronicznym chipem, po wpisaniu hasła dostępu. Serwisy muszą być wolne od nachalnych reklam, za to powinny być bezpośrednio płatne przez ich użytkowników (a nie pośrednio, gdy jako klienci płacą za usługi, towary, przeznaczając jednocześnie część płaconych pieniędzy na ich trucie..., co wychodzi jeszcze dużo drożej, bo trzeba opłacić pośredników, realizujących, wmuszających tzw. reklamy, koszty ich wmuszania...).

Osoby o statusie: „szkodliwy/b. szkodliwy użytkownik Internetu” mają mieć zabroniony do niego dostęp.

 

 

www.o2.pl | Wtorek [31.03.2009, 08:01] 1 źródło

CO NAJMNIEJ MILION POLAKÓW CIERPI NA DEPRESJĘ

Leki antydepresyjne stały się artykułami pierwszej potrzeby - ostrzegają psychiatrzy.

W ubiegłym roku z hurtowni farmaceutycznych trafiło do aptek ponad 13 mln opakowań leków przeciwdepresyjnych wypisywanych na receptę. Przyjmując szacunkowo, że jeden pacjent zużywa w ciągu miesiąca terapii średnio jedno opakowanie, może to oznaczać, że tego typu środki stosuje w naszym kraju ponad 1 mln osób - wynika z danych zebranych przez firmę IMS Health. | AB

 

"FAKTY I MITY" nr 39, 04.102007 r.

PISOFRENIA PARANOIDALNA

Na zaburzenia psychiczne cierpi w naszym kraju ok. 2,4 mln osób (1,5 mln dorosłych oraz 900 tys. dzieci i młodzieży, czyli w sumie dwukrotnie więcej niż w 1990 r.). Ze specjalistycznej opieki psychiatrycznej korzysta co 27 Polak (3,7 proc. populacji) (...).

Dominika Nagel

 

OCHRONA LUDZI WARTOŚCIOWYCH/OGRANICZENIE DZIAŁAŃ OSÓB SZKODLIWYCH.

Czy ludzie hoży psychicznie, debile, psychopaci, alkoholicy, nikotynowcy, narkomani, tikowcy itp. powinni przebywać (mieszkać, pracować, wypoczywać, podróżować itp.) z ludźmi normalnymi, wartościowymi, wrażliwymi, intelektualistami, abstynentami?!

 

SĄ RÓŻNE ŚWIATY - czy tego chcemy czy nie -, ja proponuję to powszechnie ogłosić, i je rozdzielić.

JEST M.IN. ŚWIAT LUDZI:

młodych, zdrowych, pełnosprawnych/starych, chorych, niepełnosprawnych (m.in. zajmujących kolejki do lekarzy, czas lekarzom, kolejki w aptekach, gramolących się do i z pojazdu publicznego kilka razy wolniej od ludzi młodych, mających utrwalone uciążliwe tiki, nawyki, które, oprócz, że irytują, powodują urazy, udzielają się też innym, następnym tak postępującym;

wrażliwych, mądrych, dobrych, konstruktywnych, twórczych, pożytecznych/ psychopatycznych, głupich, debilnych, złych, destrukcyjnych, szkodliwych (m.in. niszczących innych ludzi psychopatów, przyczyniających się do stresów, problemów, nieszczęść, utraty zdrowia; straty czasu, inwencji, wydatków, świadomie, nieświadomie zarażających swoimi nałogami (trujących dymem nikotynowym), realizujących utopie; pogrążających ludzi, społeczeństwa, kraje, państwa; przyrodę).

 

Np. jeden debil czy psychopata, bądź łącznie, potrafi bezpośrednio zrujnować zdrowie, życie dziesiątkom, setkom ludzi, a gdy ma możliwość, podejmując decyzje mające wpływ na duże rzesze ludzkie, na dużą skalę, to tysiącom, milionom!!; doprowadzić do zagłady przyrody, życia!! A ilu ludzi musi zajmować się skutkami ich poczynań, m.in. policja, sądy, zakłady karne, lekarze, przemysł farmaceutyczny; takimi osobnikami; jakie to są ogromne nieszczęścia, straty, koszty (w tym utrzymywania na rencie, ZUS-u)!!

PS

Dla psychopaty, debila, dany atak (np., bardzo popularne, gwizdnięcie, uderzenie, sprowokowanie psa do szczekania) będzie miał mse np. „tylko” jeden raz, dla jego ofiary mogą to być „setki, tysiące razy”; dni, tygodnie, miesiące – gdy jest to człowiek okaleczony przez osoby debilne, psychopatyczne, i będzie przechodził z tego powodu kawalkadę traumatycznych wspomnień, lęków, koszmarów!!

 

W ZWIĄZKU Z TYM:

Trzeba wprowadzić rejestr osób psychopatycznych, debilnych, chorych psychicznie, uciążliwych (ich nawyki, tiki, natręctwa itp.)(a stanowią oni co najmniej kilka procent społeczeństwa!), ich portret psychologiczny, stan zdrowia psychicznego, w tym dzięki standardowej ankiecie, oraz jawną pozytywną/negatywną punktację na podstawie opinii, z uzasadnieniem, otoczenia* (w tym z msa pracy, nauki, leczenia się), policji, i wpisywać status danej osoby do jej dokumentów. Również osoby wybitne zasługują, ale na chlubne wyróżnienie. Najlepiej więc wprowadzić kilka kategorii, osoba: wybitna/pożyteczna/przeciętna/szkodliwa/b. szkodliwa – z dopiskiem w jaki sposób, w jakiej dziedzinie. I odpowiednio, do ich postępowania, traktować takich ludzi (np. osoby pracujące muszą być uprzywilejowane, wg statusu, między innymi obsługą w pierwszej kolejności: w urzędach, msh usług, rozrywki, sklepach, w dostępie do/i w środkach komunikacji itp. Zwiększy to też motywację do podjęcia - w tym legalnej - pracy. Z kolei psychopaci, debile dewianci seksualni, osoby uciążliwe, np. tikowy, nie będą mogli wykonywać zawodów, prac, zajmować stanowisk, mieli wstępu do msc, mieszkać – gdzie mogliby robić krzywdę ludziom).

Można nagrywać zachowania takich osób, i nagrania wysyłać do banku danych, gdzie można by było też pobierać zdjęcia m.in. zdeklarowanych przestępców.

W danych osobowych powinna też być zawarta inf., czy ktoś silnie ulega instynktowi stadnemu, czy też jest indywidualistą, osobą o niezależnej osobowości, gdyż ma to diametralne znaczenie w stosunkach międzyludzkich, np. w szkole, w msu zamieszkania, w pracy (indywidualiści, osoby o niezależnej osobowości m.in. wzbudzają agresję, podejrzenia choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego ze strony przywódców grup, ich popleczników i pozostałych, którzy chcą awansować („że nie chcą  krakać jak wrony (oni)”). Utrudni to m.in. znęcanie się, atakowanie przez psychopatów-ki ludzi, a więc, w ten sposób, ich psychicznie okaleczanie!

Trzeba też zrobić stronę internetową (www.margines.pl), stały program telewizyjny, gdzie pokazywane byłyby osoby bezmyślne, egoistyczne, złośliwe, przygłupy, debile, psychopaci, w tym również osoby uciążliwe np. telepacze, gwizdacze, nucacze, pstrykacze, stukacze, ciamkacze, szuracze, psiarze, używający głośno nastawionych głośników (nagrywałyby ich zachowanie, postępowanie również przypadkowe osoby, narażone na skutki ich postępowania). Trzeba dać takim osobnikom do myślenia/narobić wstydu/zaszantażować – bronić się wzajemnie (m.in. zapobiegając też, w ten sposób, takim zachowaniom. Skoro uważają, iż postępują słusznie, to powinni być dumni i wdzięczni za pokazanie przykładnego zachowania...).

 

Każdy obywatel musi mieć w widocznym msu identyfikatory z numerem identyfikacyjnym (odpowiednik tablic rejestracyjnych w samochodzie), plakietkę z elektronicznym chipem. Wymusi to bardziej uczciwe i mniej uciążliwe postępowanie (np. będzie można wysyłać do banku danych inf. m.in. o trujących innych nikotynowcach, osobach przymuszających do słuchania radia, jazgotu muzycznego, dźwięków z słuchawek, ciamkania, strzelania gumą do żucia, uciążliwych psiarzach itp.), oraz ułatwi pracę policji itp. służb (m.in. zwiększy skuteczność działania, w tym szybkość identyfikacji, dokonywania zapisu do komputera, znajdywania przestępców, zmniejszy przestępczość, koszty dochodzeń).

 

Osoby o statusie»osoba wybitna« nr identyfikacyjny powinny mieć w kolorze indygo, osoby o statusie »osoba pożyteczna« w kolorze fioletowym, osoby o statusie »osoba przeciętna« w kolorze szarym, osoby o statusie »osoba szkodliwa« w kolorze czarnym, osoby o statusie »osoba b. szkodliwa« w kolorze czerwonym.

 

* Opinie, informacje o danym osobniku można by przekazywać, preferowaną, drogą elektroniczną, po wejściu na odpowiedni portal internetowy i wypełnieniu tam standardowego, przejrzystego formularza, z opcją dołączenia zdjęć, nagrania dźwięku i, preferowanego, filmu. Osoby szkodliwe, łamiące normy, prawo, traciłyby prawo do ochrony danych osobowych, swojego wizerunku.

 

 

LUDZI DZIELIMY M.IN. NA: TRWACZY*1 (często są to odbieracze przekazu, tego co serwują – jak leci), a wśród nich ułomnych intelektualnie, w tym aktywnych głupców, czyli DEBILI

[Tylko kilkanaście procent ludzi czyta coś wartościowego, z tego tylko 30% procent rozumie to, co czyta, a z nich tylko kilka procent wyciąga, przynajmniej z części materiałów, trafne wnioski... 70% czytających, odbiorców programów inf. nie rozumie treści przekazu, z tego ponad 40% niemal kompletnie...]

– BIERNYCH BĄDŹ CZYNNYCH UTRWALACZY ZASTANEJ SYTUACJI, RZECZYWISTOŚCI (m.in. dlatego rozczarowuje nas tak wielu np. tzw. rządzących, przełożonych, współpracowników, nauczycieli itp. Dlatego tak trudno obalić destrukcyjne reżimy, organizacje religijne mają się, w tym tak długo, dobrze (często po stosunku do nich można ustalić kto kim jest); zrobić coś konstruktywnego).

Wyróżniamy też o wysoce wyrafinowanych zdolnościach intelektualnych TWÓRCÓW (w tym skupiających się na tym co odbierają, bo mających umysł analityczny – czyli to, co odbierają... analizują).

Następnie wyróżniamy WRAŻLIWCÓW (często są nimi twórcy).

Ostatnią grupą są bezwzględni - nieczuli – ŚWIADOMI/NIEŚWIADOMI PSYCHOPACI/TKI(-DEBILE/KI)*2/OSOBY UPOŚLEDZONE, OKALECZONE PSYCHICZNIE.

 

1*TRWACZY – co do przyczyn trwactwa, trzeba podać lęk przed zmianami (aktywni trwacze potrafią nawet walczyć z próbami zmian, m.in. zyskując aprobatę (awans) w swoim otoczeniu za obronę jedynie słusznego stanu; wolą by było źle, bo zmiany mogą spowodować że będzie jeszcze gorzej (a tacy ludzie często nie są zdolni do oceny potencjału jaki mogłyby przynieść zmiany)), a więc koniecznością dostosowania się do nowych warunków, co potencjalnie wiąże się z ryzykiem pogorszenia swojej sytuacji/utraty obecnych zdobyczy (szczególnie gdy będzie ona wymagała konstruktywnych zdolności (boją się tego osoby o niskim potencjale)); Poglądy w znacznej mierze zależą od otoczenia w jakim żyjemy, więc ich zmiana może wiązać się z dezaprobatą, agresją tego otoczenia (a ci ludzie chcą być akceptowani); stąd tak trudno jest to zjawisko przełamać, zachęcić kogoś do zdobycia informacji innych, niż takie, które nie utwierdzałyby o słuszności swoich poglądów, postępowania.

Przy niedostatkach umysłowych, braku innych walorów (np. estetycznych), lojalność wobec zastanego sytemu, czerpiących z niego korzyści, może być skutecznym sposobem na własną prosperitę. A preferowane sposoby, to prosperita kosztem innych, mogących zaszkodzić w karierze, szczególnie jeśli mają wyższy potencjał. Więc lepiej działać tak, by inni byli głupi, nieświadomi, biedni, pozbawieni możliwości wykazania inicjatywy (ich niski status gwarantuje bezpieczeństwo dla własnych interesów). Stąd w systemach utopijnych awansują, prosperują miernoty, osoby upośledzone etycznie, zdegenerowane, a przegrywają osoby wartościowe, wybitne.

 

2*PSYCHOPATÓW(-DEBILI) – świadomie, celowo, szkodzących innym ludziom; debili – gdyż nikt nie odnosi realnych korzyści z ich atakowania ludzi/ogólny bilans jest zdecydowanie ujemny, a więc postępują nie tylko aspołecznie, ale i absurdalnie!

Są ludzie, z którymi może zetknąć się 100 psychopatów/ek, i żaden/a nie zrobi im krzywdy. A są i tacy, że wystarczy, żeby osoba psychopatyczna tylko się o takiej osobie dowiedziała, by poświecić swoje życie na jej niszczenie (latami). Ta pierwsza jest wolna od zainteresowania, ataków, bynajmniej nie z powodu walorów, tylko ich braku. Ta druga – wręcz  przeciwnie, jest wrażliwa, i ma walory – są więc odpowiednie warunki, podatny potencjał, do ataków, i co niszczyć (w tym usuwając (potencjalne) zagrożenie (pozbawianie społeczeństwa potencjału osoby potencjalnie wartościowej; zyskanie wroga – jest zyskiem...) dla własnej prosperity psychopaty/ki – osoby pozbawionej, czy o niskich walorach). W ten sposób odbywa się selekcja negatywna.

 

PS1

WIĘKSZOŚĆ LUDZI POROZUMIEWA SIĘ ZA POŚREDNICTWEM EMOCJONALNEGO BEŁKOTU, OCZYWISTOŚCI I DEBILIZMÓW, W TYM MYŚLI, POSTĘPUJE ALOGICZNIE (ABSURDALNIE, NA ODWRÓT, W TYM NIE ROZRÓŻNIANIA CO JEST PRZYCZYNĄ, A CO SKUTKIEM), EGOISTYCZNIE, DESTRUKCYJNIE(NIE ROZRÓŻNIA DOBRA OD ZŁA), W TYM CZĘŚĆ SWOIM ZACHOWANIEM UWRAŻLIWIA, USZKADZAPSYCHIKĘ INNYM.

To nie psychopaci, debile; kanalie; degeneraci przyczyniają się do problemów, tylko broniący się, innych przed problemami, w tym stresami, urazami, naśladownictwem (irytującego zachowania, religijności, nałogami), chorobami itp...

A oto objawy w wypowiedziach (które składają się z emocjonalnego bełkotu, oczywistości i debilizmów):

„Ale mi/innym, pozostałym to nie zaszkodziło/nie szkodzi /nie przeszkadza, więc jak tobie/komuś/innym/pozostałym może przeszkadzać???”...

- Wszystko, w tym irytujące zachowanie, dźwięki (w tym nie lubiana, w niechcianym czasie muzyka), hałasy, trucizna nikotynowa, wszystkim przeszkadza, szkodzi, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę (są też świadomi i nieświadomi wrażliwcy, są też osoby o umysłach analitycznych, czyli to, co odbierają analizują). Brak obrony jest objawem bezmyślności, niezrozumienia, choroby, i prowadzi do pogorszenia swojego i innych stanu, w tym utrwalania destrukcyjnej postawy osoby postępującej szkodliwie, aspołecznie, oraz przyczynia do demoralizacji, naśladownictwa, zarażania takim zachowaniem, postawą następnych!

„Będę robić co mi się podoba!- Ludzie normalni robią co im się podoba...

To nie słuchaj/nie wdychaj jak ci to przeszkadza!”...- To nie oglądaj jak ci świecę latarką/migam lampą błyskową w oczy...

„Babcia paliła...” - I urodziła, wychowała co najmniej m.in. debili uzależnionych od nikotyny, i jeszcze nie rozumiejących sytuacji!

„Ale mnie/innych to nie spotkało, więc nie możliwe, by kogoś innego to spotkało.”... „Ale on/a do tej pory jeszcze mi/nikomu nic nie zrobił/a, więc... - Więzienia są pełne ludzi, którzy wcześniej „nic nie zrobili”.

„Ale to jest osoba starsza. - Np. starzy, wiele lat działający, zasłużeni... debile, psychopaci; kanalie zasługują na uznanie, szacunek...

„Ale ja tak chcę/lubię.”, „Ale to mnie nie obchodzi, że to komuś przeszkadza!” - Ale to mnie nie obchodzi, że to P. nie obchodzi...

„Ale środowisko i tak jest skażone.” - Dodatkowe trucie np. trucizną nikotynową, eksponowanie nikotynizmu, po pierwsze stresuje, co powoduje problemy same w sobie,wywołuje uraz (a w niektórych przypadkach jeszcze chorobę psychiczną). Po drugie – przyczynia się do naśladownictwa (dlatego P. truje się, innych)! Po trzecie – osłabia organizm, bo musi walczyć z skutkami zatrucia, usuwać toksyny, zmiany chorobowe! Po czwarte – zwiększa, nawet o kilkadziesiąt procent, prawdopodobieństwo choroby (śmierci), tym bardziej, jeśli organizm jest osłabiony innymi czynnikami, np. spalinami samochodowymi!

„A co mnie to obchodzi (że komuś robi krzywdę, co będzie za 100 lat/po jego śmierci)! I tak będzie co ma być/co komu pisane/Taki już los.”...

Tacy ludzie robią to, co inni, i to jest mądre. A jeżeli czegoś nie rozumieją to, to jest głupie (widocznie otaczają ich głupcy)...

LICZY SIĘ TU, TERAZ, I CO ON/A (BEZPOŚREDNIO) BĘDĄ Z TEGO MIEĆ.

 

PS2

Kim są np.: zarażający chorobami (m.in. wenerycznymi; HIV, wirusem C), trujący się, zachęcający do trucia się (np. trucizną nikotynową, alkoholową, narkotyczną, chemikaliami na porost mięśni), zarażający nałogami, pseudolekarze, pseudouzdrowiciele, producenci, trujących, nieskutecznych leków, szkodliwej żywności, nikotynowej, alkoholowej, narkotykowej, na porost mięśni – trucizn, tego sprzedawcy, oszuści finansowi, aferzyści gospodarczy (politycy), przymuszający do słuchania (dla pozostałych:) wycia, jazgotu muzycznego, wypłocinoreklamodawcy, egoistyczni bogacze (kosztem eksploatacji surowców mineralnych i innych zasobów, skażania środowiska, zatruwania przyrody, trucia, zdrowia, ludzi, ich eksploatowania, wyzyskowi; kosztem przyszłych pokoleń), koncerny naftowe, spalinowo-samochodowe, sekciarze i ich naganiacze, bandyci, recydywiści; osobnicy nie rozumiejący elementarnych rzeczy, a mimo to aktywni, kim są świadomie robiący krzywdę innym ludziom, kim są bezwzględni, nie przejmujący się niczym ani nikim egoiści...

 

 

IDENTYFIKACJA

By utrudnić oszustwa związane z identyfikacją trzeba wprowadzić rozwiązania na miarę 21. w. A więc m.in. w dowodach osobistych, przy identyfikacji muszą być wykorzystywane odciski palców, skan siatkówki oczu, głos, czyli dane biometryczne.

Trzeba też zrobić powszechny bank danych wszystkich ludzi na świecie, gdzie byłyby wszelkie inf. umożliwiające identyfikację osób: odciski palców rąk, nóg, odciski uszu, kod DNA, próbki głosu, zapachu, skan siatkówki oczu. Radykalnie zwiększy to wykrywalność przestępstw i obniży koszty dochodzeń.

 

"NEWSWEEK" nr 6, 12.02.2006 r.: Silny impuls rozwojowy mogą dać polskiej gospodarce także inwestycje w sektor usług publicznych. Pozytywnych przykładów na świecie nie brakuje. W Estonii każdy otrzymał niedawno dowód osobisty w postaci karty mikroprocesorowej, która jednocześnie może być prawem jazdy i pełnić wiele innych funkcji. W Tallinie tymi kartami płaci się już za bilety komunikacji miejskiej i głosuje w wyborach przez Internet. W ciągu pięciu lat Estonia z kraju zacofanego w dziedzinie e-administracji stała się najbardziej zaawansowanym pod tym względem państwem w Europie, a państwowa inwestycja rozruszała także sektor prywatny.

Krzysztof Rybiński

 

 

Należy zrobić podział, specjalizację regionów, miejscowości, osiedli, szkół itp. według profilu psychicznego, psychologicznego, poziomu intelektu, stanu zdrowia, stopnia sprawności, wieku.

W msh publicznych, np. w bibliotekach, kafejkach internetowych, msh rozrywki itp., trzeba wyznaczyć specjalne dni (parzyste)/, odizolowane msa dla osób mających uciążliwe nawyki, natręctwa, tiki, chorych psychicznie, by inni (w tym wrażliwcy) nie ponosili tego niechcianych skutków (czasami wystarczy jedna taka osoba by zepsuć nastrój dziesiątkom innych!). Trzeba też analogicznie wyznaczyć takie dni (nieparzyste)/, msa dla osób ceniących sobie ciszę, spokój, kulturę; wrażliwców. Również w pociągach, śr. komunikacji miejskiej trzeba dokonać pod tym względem podziału (wagony, przedziały), dla muczków, ciamkaczy, czykaczy, mających inne nawyki, tiki, natręctwa, używających słuchawki. Oraz dla osób zachowujących się normalnie, spokojnie; wrażliwców. Wówczas podróż dla wszystkich może być przyjemnością zamiast źródłem stresu itp.

W ofertach pracy, wynajmowania pokoju, wczasów itp. musi znajdować się inf. jakiego typu osób ona dotyczy. By nie odbywało się to chaotycznie z wszystkimi tego (niekiedy fatalnymi) skutkami, jak obecnie. Zmniejszy to liczbę negatywnych konsekwencji przebywania z sobą osób nie pasujących do siebie i w msh, które im nie odpowiadają.

Osobnicy szkodliwi nie mogą otrzymywać rent, zasiłków itp., za to, co najwyżej, lokum z wyżywieniem, w odosobnionym msu z zakazem opuszczania rejonu (można stosować obroże elektroniczne by wyegzekwować zakaz), by zmniejszyć do minimum ich negatywne oddziaływanie na resztę społeczeństwa, które będzie się wtedy mogło zająć innymi sprawami, zamiast skutkami takiego oddziaływania, sąsiedztwa...

 

Trzeba wprowadzić zakaz migania światłem (w tym napisami – poza czołową powierzchnią ściany budynku, obrysem witryny, a i wówczas natężenie światła musi być minimalne), puszczania muzyki, jakichkolwiek dźwięków na zewnątrz budynków itp. (można będzie, tak by nie było tego słychać na zewnątrz, jedynie wewnątrz budynków, lokali, ale tylko w dni parzyste).

 

Codzienne, dzienne i nocne, pobudki milionów ludzi na świecie przez sygnalizację dźwiękową pojazdów uprzywilejowanych, pociągów...!!

Do informacji o przejeździe pojazdów uprzywilejowanych należy wykorzystać sygnalizację świetlną umieszczaną na ulicach. Byłaby ona uruchamiana podczas przejazdu dzięki kierunkowemu nadajnikowi umieszczonemu w takim pojeździe.

Nie należy tez takiej sygnalizacji nadużywać (przez osoby bezmyślne, debilne, psychopatyczne), np. jadąc nocą opustoszałymi ulicami miast...!

PS

Ile później interwencji jest spowodowanych wcześniejszymi hałaśliwymi interwencjami...!!

 

Używanie m.in. (decybelo)motorów, czyli pojazdów nie spełniających norm odnośnie natężenie dźwięku, w terenie zabudowanym musi być zabronione!

Trzeba montować kamery na skrzyżowaniach, liczniki prędkości, kierunkowe mierniki natężenia dźwięku. I z ich pomocą identyfikowaćpojazdy,osoby, nie spełniające wymogów.

Obecnie decybelo-imbecylecodziennie terroryzują  hałaśliwymi pojazdami setki tysięcy ludzi, w dzień i w nocy!!!

 

Musi być zabronione* (nagminne zresztą) nadużywanie sygnalizacji dźwiękowej przez prowadzących pociągi, nie tylko podczas mijania (co jest ciągłym i niespodziewanym stresem doprowadzającym niekiedy do nerwicy pasażerów i okolicznych mieszkańców: łoni drzemiom zmenczeni po pracy, a tu: „UUUU!!!, UUUU!!!” Hyyy, jakie to śmieszne...). Sygnalizacja ta powinna mieć kilkustopniową regulację głośności, by np. sygnał przeznaczony dla pracownika oddalonego o kilkadziesiąt metrów nie był słyszany w promieniu kilku kilometrów. Należy wykorzystywać również sygnalizację świetlną, w tym do inf. o odjeździe, zamiast  uciążliwego brzęczenia.

Podobnie ma się sytuacja z słyszanymi w całej okolicy gongami na przejazdach kolejowych. Zmęczeni, niewyspani, znerwicowani ludzie częściej popełniają błędy (niekoniecznie na takim przejściu).

Kierowcy mają zabronione nadużywanie sygnalizacji dźwiękowej (a ilu ludziom uratowałoby to życie gdyby cały czas trąbili...). Niekiedy więc takie zapobieganie wypadkom może przynieść więcej niekorzyści niż pożytku. To tak jakby np. aresztować wszystkich ludzi, bo przy okazji zostaną złapani wszyscy - w tym potencjalni - przestępcy i nie będzie dalszych przestępstw...

 

* W pociągach musi być zamieszczony w widocznych msh adres mailowy, nr telefonu, gdzie będzie można złożyć skargę na trąbiącego maszynistę. 3 uzasadnione skargi = dyscyplinarne zwolnienie z pracy.

Można montować kamerę z przodu pociągu, oraz rejestrator używania sygnalizacji dźwiękowej.

 

PRAWO MUSI ZABRANIAĆ W MSH PUBLICZNYCH, WTEDY GDY INNI BĘDĄ TO WIDZIEĆ, SŁYSZEĆ, CZUĆ:

Używania sprzętu emitującego dźwięki, np. RTV (dla innych przebrzydłych i znienawidzonych przekaźników wr, ogłupiaczy i jazgotu);

Żucia (są osoby dla których chore, nienaturalne ruchy szczęk, grymasy i dźwięki z tym związane są b. irytujące i odrażające, poza tym ludzie to nie mlaskające i ciamkające świnie, czy przeżuwające bydło, a msa publiczne to nie chlew czy pastwisko), ciamkania i strzelania gumą do żucia; To samo dotyczy podobnego sposobu spożywania posiłków (w tym słonecznika), obgryzania paznokci!;

Kolejny przykład to cedzacze zębów, cmokacze (podczas obcałowywania się (w Warszawie, w tym w środkach transportu pasażerskiego przeciętnie słyszy się ten dźwięk kilka-kilkanaście tysięcy razy rocznie!), ssania cukierków) i podciągacze nosem!;

Używania słuchawek (których brzęczenie też jest b. uciążliwe i irytujące dla wielu osób. Używający ich relaksują się (tracąc słuch) stresując otoczenie – kosztem innych);

Gwizdania (w tym pod oknami), śpiewania (jw.) i nucenia;

Stukania, tupania, pstrykania palcami, czy długopisem (w tym w czytelniach, gdzie zdarzają się osoby robiące to, co kilka sekund i częściej), telepania kluczami, brzęczenia bilonem [Można by było dla osób tak się zachowujących przeznaczyć osobne pomieszczenia, ostatnie wagony pociągów, tramwajów i metra. Tak jak oddzielne są wagony dla zażywaczy tn.];

Trzeba także zabronić używania sygnału akustycznego inf. o włączeniu czy wyłączeniu alarmu (gdyż można go zastąpić sygnalizacją świetlną i wibracyjnym powiadomieniem), oraz alarmów, które przez wiele godzin hałasują (w tym w nocy!!), skutecznie uodparniając je słyszących na reagowanie i ew. zagłuszając dalsze działania przestępców [Sygnalizacja dźwiękowa w alarmach powinna działać do kilku minut od ostatniej próby np. włamania]. Tak, by wreszcie miliony osób nie słuchało tysiące razy ich pikania i wycia;

Piszczenie oponami, „ryczenie” silnikiem musi być także zabronione;

Pomysłodawcom komunikatorów przy przejściach dla pieszych kazałbym w pobliżu nich pracować i mieszkać, żeby sobie posłuchali kilka tysięcy razy miesięcznie: „...światło zielone, światło zie... Światło czerwone, światło czer...”. Podobnie się ma sytuacja z wydającymi dźwięk pojemnikami na śmieci.

 

 

Trzeba wprowadzić nakaz sprzedaży wszelkich domowych sprzętów i urządzeń wyłącznie z regulacją ich głośności, budziki z ograniczonym czasem (np. do 15 min.) działania sygnalizacji dźwiękowej (by nie trwało to godzinami, skutecznie paraliżując życie sąsiadów!)(jak się okazuje najzdrowsze jest stosowanie budzenia światłem), AGD wyciszone i zabezpieczone przed przekazywaniem wibracji.

Trzeba wymusić w budownictwie wielomieszkaniowym jego dźwiękochłonną budowę, ustalając dopuszczalną przenikalność dźwiękową ścian, by mieszkańcy nie byli zmuszeni do „uczestnictwa” w życiu codziennym sąsiadów (można zastosować w tym celu tzw. pływające posadzki, podwójne ściany z

wkładem wyciszającym, a wyciszone piony: CO, wodne, gazowe – przeprowadzać na klatkach schodowych).

 

Trzeba wprowadzić zakaz posiadania niebezpiecznych, hałaśliwych, uciążliwych, zwierząt indywidualnie (3 zgłoszenia o uciążliwości = właściciel ma 14 dni na pozbycie się takiego zwierzęcia).

 

www.o2.pl | Wtorek [03.02.2009, 19:16] 3 źródła

HAŁAS ULICY MOŻE WYWOŁAĆ ZAWAŁ

Im więcej decybeli, tym większe ryzyko ataku serca.

Osoby mieszkające w cichej okolicy mają szansę na dłuższe życie niż te, których dom stoi przy trasie szybkiego ruchu - udowadniają szwedzcy naukowcy.

Badania na 1500 mieszkańcach Sztokholmu przeprowadzali eksperci szkoły medycznej Karolinska Institute. Porównano dwie grupy: osoby, które przeszły zawał i te, z których zdrowiem jest wszystko w porządku.

Gdy oceniono poziom hałasu w pobliżu miejsc, gdzie mieszkają, okazało się, że szansa na atak serca u osób żyjących w hałasie jest o 40 procent większa niż u tych, którzy żyją w cichym otoczeniu - twierdzi kierownik projektu badawczego, Goran Pershagen.

Za szkodliwy poziom uznano hałas powyżej 50 decybeli. Jest to relatywnie niewiele, bo przeciętna norma dla dużego natężenia ruchu w mieście wynosi 80 decybeli.

Wyniki badań opisano w najnowszym numerze dziennika naukowego Epidemiology. |J

 

"WPROST" nr 49(1201), 11.12.2005 r.

KOCIE ALERGENY

Kocie alergeny mogą działać u astmatyków nawet przez 22 godziny - wykazali uczeni z University of California w Los Angeles. Główny alergen, wytwarzany przez gruczoły ślinowe i łojowe, występuje nie tylko na sierści zwierzęcia, ale i w powietrzu. Wnika głęboko do płuc i atakuje drobne oskrzeliki, powodując zapalenie, które długo nie daje objawów i nie leczone prowadzi do ataków astmy. Lekarze nie zdawali sobie sprawy, że atak choroby mogą wywoływać alergeny umiejscowione w oskrzelikach, do których niemal nie docierają leki podawane przez inhalatory. Z danych amerykańskich wynika, że alergeny kocie i psie są obecne niemal w każdym domu, choć zwierzęta mieszkają tylko w połowie z nich. |(MF)

 

"ANGORA" nr 11, 12.03.2006 r.

W. Brytania „THE TIMES” 27.02.06. Cena 0,40 GBP

Jedenaście z dwunastu najgroźniejszych czynników

bioterrorystycznych pochodzi od zwierząt

NOWA PLAGA LUDZKOŚCI

Co najmniej jeden nowy patogen

przełamuje każdego roku barierę

międzygatunkową, narażając ludzi

na kontakt z nowymi chorobami,

wcześniej groźnymi wyłącznie dla

zwierząt.

Pierwsza próba skatalogowania nowych

bakterii i wirusów zdolnych do zakażania ludzi

wykazała 38 patogenów,

które pojawiły się w ostatnich 25 latach.

Trzy czwarte z nich, w tym HIV, ptasia

grypa, SARS i nowy wariant choroby

Creutzfeldta-Jakoba początkowo były

chorobami wyłącznie zwierzęcymi. Projekt,

który nadzorował dr Mark Woolhouse

z Uniwersytetu w Edynburgu,

pozwolił na identyfikację 1400 patogenów

szkodliwych dla ludzi, z których co

najmniej 800 przekroczyło wcześniej

barierę międzygatunkową.

Nie jest jasne, czy współcześnie

zwiększa się liczba zwierzęcych chorób

groźnych dla ludzi. Dr Woolhouse

uważa jednak, że nie jest możliwe, by

wcześniej w historii ludzie byli narażeni

na kontakt z porównywalnie dużą

liczbą nowych patogenów. Zmiany

w naszym zachowaniu, w tym jedzenie

mięsa dzikich zwierząt, intensywna

gospodarka rolna, łatwość podróżowania

na duże odległości oraz globalne

ocieplenie, mogły w dużym

stopniu przyczynić się do rozprzestrzenienia

wśród ludzi niebezpiecznych

zwierzęcych drobnoustrojów.

Obserwowane obecnie zwiększenie

liczby patogenów przekraczających

barierę międzygatunkową jest

zbyt szybkie, by dało się je wytłumaczyć

z perspektywy ewolucyjnej skali

czasu - powiedział dr Woolhouse na

zjeździe Amerykańskiego Stowarzyszenia

dla Popierania Postępu Nauki

(AAAS) w Saint Louis. – Gdyby takie

tempo utrzymywało się od wieków, zalałaby

nas fala szkodliwych drobnoustrojów

ów. (…)

Najbardziej złowrogim przykładem

patogenu, który niedawno pokonał

barierę międzygatunkową, jest wirus

HIV, który pierwotnie występował

u afrykańskich małp. Podobnie rozprzestrzeniały

się odpowiedzialne zagorączki krwotoczne wirusy Marburg

i Ebola, koronawirus wywołujący

SARS, szczep H5N1 ptasiej grypy czy

wirus zachodniego Nilu (...)

Mark Henderson

© THE TIMES NEWSPAPER LIMITED, 2006

 

„WPROST” nr 37, 16.09.2007 r.: GROŹNE ZWIERZĘTAPonad 70 proc. nowych chorób u ludzi wywołują zwierzęta – wynika z najnowszego dorocznego raportu Światowej Organizacji Zdrowia, opublikowanego pod hasłem „Bezpieczna przyszłość”. Najbardziej niebezpieczny dla ludzi jest wciąż wirus H5N1 wywołujący ptasią grypę. (PB)

 

 

W związku z rozprzestrzeniającą się plagą odkleszczowych chorób, trzeba uruchomić program mający na celu zminimalizowanie tego problemu, przeznaczając na to m.in. odpowiednie środki. Moją  propozycją  jest umieszczanie zabijających (trujących je, czy powodujących bezpłodność) pułapek, wabi w msh występowania kleszczy. 

Trzeba też zabronić wprowadzania do lasu psów, pod rygorem wysokiej grzywny, odebrania zwierzęcia, gdyż psy roznoszą kleszcze m.in. w msh siedzib ludzkich.

Większość chorych nie wie co jest przyczyną ich stanu (często również lekarze (testy tylko u części zakażonych je wykrywają.)), a odkleszczowych chorób, ich skutków jest ich mnóstwo!

 

 

PRZESTĘPCZOŚĆ.

Biorąc pod uwagę skutki dla psychiki więzionego, koszty utrzymywania go, tego, łączne, konsekwencje dla społeczeństwa, często okazuje się, iż są one dużo wyższe od poczynionej szkody. Tak czy inaczej nie zawsze takie rozwiązanie się opłaca. Taki człowiek pochłonął dziesiątki tysięcy godzin czyjegoś zaangażowania, pracy (rodziców, opiekunów, nauczycieli, różnych pracowników), zapewniających mu żywność, leczenie, ubranie, miejsce do mieszkania, nauki, infrastrukturę, setki tysięcy, miliony pieniędzy, i jeszcze mamy ponosić skutki, koszty jego przestępstwa: samego przestępstwa, koszty dochodzenia, rozprawy sądowej, koszty pobytu w zakładzie karnym!!

Przestępcy (w tym kierowcy, którzy popełnili przestępstwo, w tym spowodowali kalectwo, śmierć) muszą  ponosić wszystkie koszty przestępstwa (z przepadkiem mienia włącznie): dochodzenia, rozprawy sądowej, pobytu w więzieniu i wypłaty odszkodowania dla ofiar. Jeśli przestępca zwróci np. połowę należności, a gdy jest wiarygodny np. 10%, powinien w uzasadnionych przypadkach mieć możliwość odpracowania długu na wolności, z pewnymi ograniczeniami (m.in. z obrożą (...) na szyi). To powinna być podstawowa forma odstraszania i karania (odszkodowania).

Więźniowie mogą pracować m.in. w, i za pośrednictwem internetu, przy monitoringu za pośrednictwem kamer msc publicznych, w tym sklepów, budowaniu ekologicznych elektrowni (w zamian za deputat odpowiedniej puli prądu), przy segregacji śmieci na wysypiskach, zbierać owoce, warzywa w sezonie (to mogą też wykonywać uciążliwi żebracy, narkomanii, alkoholicy).

Więźniom można zakładać na czas pracy elektroniczne obroże, by utrudnić im ucieczkę.

 

www.o2.pl | Poniedziałek [27.04.2009, 06:38] 4 źródła

ZAMIAST DO WIĘZIENIA PRZESTĘPCY PÓJDĄ DO PRACY

Za darmo - to nowy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości.

Skazani mieliby pracować 40 godzin miesięcznie, również w dni wolne, np. w szpitalach, albo przy sprzątaniu miasta. Nie otrzymywaliby za swoją pracę wynagrodzenia  - informuje "TVP Info".

Dotychczas więźniów nie chciały zatrudniać samorządy, bo koszty były zbyt wysokie. Według nowych przepisów teraz część pokryje budżet

państwa. Zapłaci choćby za ubezpieczenie, czy badania lekarskie.

Skazani mają pracować tam, gdzie nie ma chętnych do pracy. To są prace na ogół słabo płatne, np. przy zieleni miejskiej, porządkowaniu miasta, czy zbieraniu nieczystości - powiedział Krzysztof Kwiatkowski, wiceminister sprawiedliwości. | TM

 

 

Sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa; uproszenie, zmniejszenie liczby, kosztów procedur związanych z procesami, udowadnianiem winy, karaniem za przestępstwa jest powszechne zastosowanie mobilnych (przenośnych, przewoźnych) kamer internetowych z mikrofonami. Byłyby w nie wyposażone patrole policyjne, straży miejskiej (można je umieszczać na ramieniu, mocować na kasku, na pojeździe). W razie złapania na gorącym uczynku, czy podczas interwencji, sytuacja byłaby o wiele prostsza do udokumentowania – samym filmem z dźwiękiem, a więc bez konieczności spisywania zeznań. Mało tego, jeśli każdy patrol będzie posiadał elektroniczny wykaz kar (z wieloma słowami kluczowymi dla wyszukiwarki) za powszechne przestępstwa, będzie on mógł w wielu przypadkach na msu wymierzyć taką karę, w tym w postaci mandatu (patrole byłyby wspomagane dyżurującymi przy monitorach (z słuchawkami z mikrofonem)(np. w swoich domach) prawnikami, sędziami). Więc obejdzie się też bez dowożenia zeznających do aresztu, rozprawy w sądzie. W takim maksymalnie uproszczonym procesie wyroki byłyby o połowę mniejsze. Jeśli jednak winny wykroczenia, przestępstwa zmusi wymiar sprawiedliwości do całej procedury, to ponosiłby sto procent kary oraz koszty całej procedury.

Trzeba też masowo wprowadzić dobrze ukryte kamery z mikrofonami w msh publicznych.

 

 

4. RÓŻNE.

 

WYBORY DO WŁADZ

Brać udział w wyborach, kandydować, mogą tylko osoby wybitne, o pozytywnych predyspozycjach, o odpowiednim statusie.

Egzamin na wyborcę – osoby kompetentne mają wybierać osoby kompetentne (o odpowiednim statusie (wiedza, intelekt, niezależna osobowość)).

 

KOMUNIKOWANIE SIĘ

Trzeba uprościć pisownię, m.in. ustalając jedno: ż, h, u, ś (zamiast „si”), ć (zamiast „ci”) oraz, iż „nie” piszemy razem z wyrazem m.in. gdy występuje w kontekście jednoznacznie negatywnej odpowiedzi i, że wyrazy piszemy tak jak je wymawiamy. Uczenie się dotychczasowych - archaicznych - zasad jest zmorą milionów ludzi (nie tylko Polaków)(przecież, gdy np. rozmawiamy to nie posługujemy się ortografią, a mimo to doskonale się rozumiemy), pożera miliony godzin nauki, pieniędzy i kilogramów papieru. Jest zbędne, irracjonalne (nie potrzebnie obciąża intelekt – podczas pisania trzeba się zastanawiać nad archaizmami, zamiast wyłącznie nad treścią). W brew pozorom (przyzwyczajeniu) obecne (z zasadami ortografii) czytanie jest trudniejsze, i trwa dłużej bo trzeba analizować wyrazy by w odpowiednim msu np. „c”, „r” czytać, a w innym je ignorować (więc po co je w ogóle pisać?). Skrócimy też dzięki temu wyrazy (objętość tekstów).

Często równie ważnym kryterium oceny jest, oprócz treści, poprawność ortograficzna. Na tej podstawie dyskredytuje się ludzi – totalny absurd!. Jeśli ktoś miałby ochotę, to mógłby obecne zasady stosować w prywatnej korespondencji. Życie trzeba sobie ułatwiać (w tym oszczędzać m.in. czas). Jedni chcą żyć w świecie bez zmian, pełnym ograniczeń, stereotypów, tabu. Inni są twórcami. Moim obowiązkiem jest z działać tyle ile się da (więc m.in. z tymi, z którymi jest to możliwe: ludźmi otwartymi, odważnymi, racjonalnymi, twórczymi). Postęp zawdzięczamy m.in. przełamywaniu stereotypów. Kim Ty jesteś?

 

PS1 Tym, którzy mają klapki na oczach, można m.in. tak odpowiadać: R-zeczywiście, tr-zeba naśladować naszyc-h pr-zodko(`)w... (proszę zrobić eksperyment i przeczytać to zdanie komuś na głos, raz z „rz”, „ch”, „ó”, a drugim razem z „ż|”, „h”, „u” i niech wskaże różnice...). Kolejny, ciekawy pr-zykład: Superzłodziej zamarzł.

Jak Ci ludzie opanowują inne języki skoro czytanie moich tekstów - z uproszczoną  pisownią, gdyż tylko z jednym „ż”, „h”, „u” - było dla nich barierą nie do

pokonania (kaleczeniem, profanacją  języka itp...)? Jak się spodziewać, oczekiwać od nich pokonywania prawdziwych problemów, skoro nie potrafią  pokonać takich banalnych, własnych uprzedzeń, stereotypów? Już na takim przykładzie widać jak trudno jest kogoś do czegoś racjonalnego przekonać – coś zmienić.

 

PS2

www.ateista.pl

Rasjonel's Awatar: „Takie zdanie prof. Miodka pod rozwagę: Może Bałtyckie wobec moRskiego brzegu, górzysty góra, morze morski, piekarz piekarski?!”

Nie ma idealnych rozwiązań. W tym przypadku korzystniejsza jest „moja” (dałem cudzysłów, gdyż takich prób było wcześniej więcej. – Wszyscy przegrali z siłą masy trwaczy...) propozycja, tylko trzeba ją przemyśleć, oszacować jej wymienione korzyści (przed odrzuceniem – bo może zmienić zastaną sytuację...).

 

Wyobraźcie sobie P. odwrotną sytuację: miliony ludzi nie traci, łącznie, miliardów godzin, pieniędzy na uczenie się archaizmów; nie ma segregacji pod względem opanowania tych, obecnie, absurdalnych zasad; jest mnóstwo zaoszczędzonego czasu, pieniędzy na przyswajanie racjonalnych zdolności (przyswajanie irracjonalizmów frustruje, wypacza, degeneruje umysł, marnotrawi, ogranicza jego potencjał – bo wszystko co robimy nas kształtuje; powoduje awans, prosperitę ludzi bezmyślnych, trwaczy (i funkcjonowanie sprzyjających im ideologii, utopii))? Która opcja przeważa...

 

 

KRĘGOSŁUP

Zamiast osłabiać, deformować kręgosłup w pozycji siedzącej (np. czekając na śr. transportu) można go wzmocnić ćwicząc np. na poniżej przedstawionym stojaku (powinny być ustawiane w msh publicznych, przed szkołami itp.), podpórkach mocowanych przy ławkach (osobiste - jak na rysunku - ustawiając na ławkach):

 

 

WIĘCEJ NA POWYŻSZE I POKREWNE TEMATY:

9. STOPNIE ŚWIADOMOŚCI I TEGO OBJAWY ORAZ SKUTKI http://www.wolnyswiat.pl/9h5.html 

 

1. NR 1: POSTULATY (Komunikowanie się, Prawo, Praca, śr. utrzymania, Ochrona zdrowia) http://www.wolnyswiat.pl/1.html

 

4. NR 2: POSTULATY (Prawo (zwierząt), Przestępczość, Różne) http://www.wolnyswiat.pl/5.html

 

22. SZKODLIWE ART. CHEMICZNE BEZMYŚLNE, NIEBEZPIECZNE, NAŚLADOWNICTWO, ZACHOWANIA

http://www.wolnyswiat.pl/22h1.html

 

23. NARKOMANIA. TZW. SPORT WYCZYNOWO-SZPRYCOWY...

http://www.wolnyswiat.pl/23h1.htm

 

1. ZACHOWANIA... http://www.wolnyswiat.pl/1h1.html 

 

2. PSYCHOPACI http://www.wolnyswiat.pl/2h1.html

 

7. WYPŁOCINOREKLAMOWY ŚWIAT http://www.wolnyswiat.pl/7h1.html 

 

9. WYPŁOCINY REKLAMOWE – POSTULATY http://www.wolnyswiat.pl/9h1.html 

 

11. WYPŁOCINY REKLAMOWE http://www.wolnyswiat.pl/11h1.html 

 

16. TRUCIZNA NIKOTYNOWA http://www.wolnyswiat.pl/16h1.html

 

19. CHOROBY ZAKAŹNE, BRAK HIGIENY http://www.wolnyswiat.pl/19h1.html 

 

1. ZAGŁADA ŻYCIA!!! CZY WYGINIEMY?! http://www.wolnyswiat.pl/1h2.html

 

3. EKONOMIA - EKOLOGIA - ZDROWIE http://www.wolnyswiat.pl/3h2.html 

 

4. ŹRÓDŁA ENERGII http://www.wolnyswiat.pl/4h2.html 

 

5. EKONOMIA http://www.wolnyswiat.pl/5h2.html 

 

6. ZMIANY KLIMATYCZNE - ZAGŁADA ŻYCIA!!! http://www.wolnyswiat.pl/6h2.html 

 

1. (TZW.) NAUKA http://www.wolnyswiat.pl/1h3.html

 

6. ILE NAS KOSZTUJĄ, CO IM ZAWDZIĘCZAMY, CZYM SIĘ ZAJMUJĄ... PARTIE - RZĄD, SAMORZĄDY (CZ. 1) 

http://www.wolnyswiat.pl/6h3.html 

 

6a) ILE NAS KOSZTUJĄ, CO IM ZAWDZIĘCZAMY, CZYM SIĘ ZAJMUJĄ... PARTIE - RZĄD, SAMORZĄDY (CZ. 2)

http://www.wolnyswiat.pl/6ah3.html 

 

7. DOPŁATY. M.IN. DO GÓRNIKÓW, ROLNIKÓW I PARLAMENTARZYSTÓW

http://www.wolnyswiat.pl/7h3.html 

 

8. TO TYLKO DEMOKRACJA... SOCJAL... POSTULATY (POLITYKA)

http://www.wolnyswiat.pl/8h3.html 

 

9. PO CO HITLER, WYSTARCZY DEMOKRACJA... JAK OSIĄGNĄĆ RACJONALNE POSTĘPOWANIE LUDZKOŚCI

http://www.wolnyswiat.pl/9h3.html

 

16. KANDYDAT NA PREZYDENTA http://www.wolnyswiat.pl/16h3.html

 

17. RAPORT O STANIE ZIEMI/NASZEJ CYWILIZACJI. ALTERNATYWA http://www.wolnyswiat.pl/17h3.html

 

4. M.IN. O KATOLICKIEJ ORGANIZACJI RELIGIJNEJ: http://www.wolnyswiat.pl/15p4.html

 

3. AMERYKA, AMERYKA... http://www.wolnyswiat.pl/3h5.html

12. TEST. CZY JEST P. OSOBĄ RACJONALNĄ http://www.wolnyswiat.pl/12h5.html

 

 

Wszyscy, którzy utożsamiają się z powyższymi postulatami, chcą współpracować przy ich wdrażaniu, realizacji, proszę o kontakt, wsparcie.

 

 

Z nadzieją na zrozumienie, konstruktywne podejście, a więc współpracę,

inicjator i założyciel przyszłego racjonalnego rządu ogólnoświatowego/Konstruktywny Dyktator Świata

Piotr Kołodyński,

redaktor - www.wolnyswiat.pl

 

PS1

Wskazałem Wam drogę, rozwiązania problemów; zapobieżenia/, zmniejszenia tragedii. Decyzja należy do Was...

PS2

Czy ktoś potrafi wskazać lepsze rozwiązania, lepszego kandydata?

Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


27
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2820
28
komentarze: 36 | wyświetlenia: 2223
25
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2481
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2349
25
komentarze: 33 | wyświetlenia: 2866
24
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1432
24
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1994
24
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1918
23
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1127
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2588
22
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1626
22
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1325
22
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1198
22
komentarze: 93 | wyświetlenia: 3331
22
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1454
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  03/05/2009

Porazajaca prawda zasypana lawina kłamstw i półprawd w zyciu codziennym .Wniosek jest taki, ze światem rzadzi zło udajace miłosciwego dobrodzieja . Czyli uzasadnione są wszelkie teorie spiskowe .Zdrowie psychiczne człowiekowi może zapewnic tylko kosmiczny dystans do tego co dzieje sie w biosferze małej niebieskiej kulki zagubionej w kosmosie
i nadzieja, że plan jest nadal Boski a nie szatański .

"Eksponowanie nikotynizmu, narkomani, alkoholizmu np. w śr. przekazu (w tym w filmach) to głupota, nikczemna sprzedajność – skurwysyństwo"

Polecam sowiecką cenzurę. Tamtejsze filmy zamiast pokazywać życie takim jakim jest, serwowały nudną i dydaktyczną papkę, nie wiele mającą wspólnego z rzeczywistością.

"Wyśmiewanie itp. grubasów, garbatych, głupich, brzydkich, chorych, uzależnion

...  wyświetl więcej

Chcesz odzwyczajać ludzi od palenia wyzywając ich od skurwysynów? Chcesz wyśmiewać garbatych i brzydkich i zakazać im posiadania dzieci? I jeszcze ubierasz się w szaty racjonalisty?
Szkoda, że ten bełkot można zakopać tylko raz.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska