Login lub e-mail Hasło   

Kim Jesteś?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://thelinked.pl/index.php?option=com(...)emid=26
Nie wiem. Nic nie wiem.
Wyświetlenia: 5.275 Zamieszczono 07/05/2009


Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Jaki mamy cel? Czy ktokolwiek z Was zadał sobie kiedyś te pytania? Czy ktokolwiek z Was kiedykolwiek zbadał je dogłębnie, otwierając każde kolejne drzwi w umyśle, aby wytrwale dojść choć do cienia odpowiedzi? Zapewne odpowiedź brzmi „tak, robiłem to”. Lecz ja zapytam „I co dalej? Jaką znalazłeś odpowiedź?”. Pewnie każdy znalazł jakąś. Swoją. Tą właściwą. Zapytaj biologa, a odpowie Ci że musimy utrzymać ciągłość gatunku. Jednak gatunek to nie Ty. Zapytaj kulturystę, a usłyszysz że zbudowanie masy mięśniowej i siły jest dla niego priorytetem. Jednak mięśnie to nie On. Ulepsza je. Modernizuje. Taki tuning samochodu. Ale przecież samochód to nie kierowca. Więc gdzie jest kierowca?

Kim Ty jesteś? Twoim ciałem? Nie. Twoje ciało to nie Ty. Twoimi marzeniami? Nie, to tylko twoje marzenia. Wspomnienia, złudzenia, kariera, spore konto w banku, samochód, studia i cała masa innych rzeczy. To wszystko to nie Ty. Te rzeczy mogą do Ciebie należeć ale nie są Tobą. Więc kim Ty jesteś? Gdzie się znajdujesz?

Zastanówmy się nad pewnym ćwiczeniem. Usiądź spokojnie i przez chwilę udawaj że nie masz wspomnień, że nie masz marzeń i planów. Udawaj że nigdy niczego Cię nie nauczono. Później pozbądź się wszystkich pieniędzy, swojego wyposażenia, swoich bliskich i przyjaciół. Na sam koniec przestań myśleć w ogóle i powiedz co widzisz? Kim jest ten prawdziwy Ty? Tam nie ma nic prawda? W środku jest pusto i zarazem pełno. Nie ma Cię i jesteś wszystkim. Ale co to jest? Co to za uczucie? Co to za forma? Wiesz? Bo ja nie.

Czy ktokolwiek z Was wie czym jest nasza Prawdziwa Natura? Czy wiecie to sami z siebie, nie przyjmując żadnych zasłyszanych dotąd poglądów i dogmatów? Rad, poleceń, nauk. Ja nie mam zielonego pojęcia czym Ona jest i skąd pochodzi. Ja nawet nie wiem skąd ja pochodzę, a co dopiero Ona. Nie wiem z czym się urodziłem. Nie wiem kim wtedy byłem i co wtedy miałem. Dla mnie jedno jest pewne. Miałem Ją. Jako noworodek posiadałem kontakt z moją Prawdziwą Naturą. I była ona na takim samym poziomie na jakim jest teraz. Ktoś powie: „Przecież tyle już potrafisz! Umiesz o siebie zadbać”. Co za brednie. Ja potrafię?! Nie, to mój mózg się wiele nauczył. Moi rodzice kształtowali mój mózg, nie mnie. Potrafię zadbać o swoje ciało, nie o siebie. Bo skąd by było tylu psychologów, skoro każdy rzekomo potrafi o siebie zadbać?

Prawdziwa Natura jest w nas niezmienna. Każdy ma dokładnie taki sam potencjał. Wydaje mi się że ona nie różnicuje. Nie kategoryzuje. Człowiek patrząc na różę wpierw, kiedy działa w nim Prawdziwa Natura, czuje zachwyt. Lecz już chwilkę później nasz komputer rozpoczyna sekwencję kategoryzowania. Grupa: kwiat. Podgrupa: róża. Kolor: czerwony. Zapewne proces skończy się stwierdzeniem że róża jest piękna lub przeciętna lub brzydka. 

Dokonaliśmy kategoryzacji. Jednak dla Prawdziwej Natury wszystko jest piękne i wszystko jest nie-piękne. Wszystko jest i nie ma nic. Komputer to nie My. Mózg to nie My. Jest cudowny. Umysł jest cudowny. Ma tak nieograniczone możliwości. Ale czy zawsze jest nam potrzebny? Korzystamy z komputera kiedy bierzemy prysznic? Musimy myśleć i kalkulować kiedy patrzymy w niebo lub tańczymy w klubie? Wystarczy że przeniesiemy umysł w stan niskiego poboru energii i wrócimy do Prawdziwej Natury. Kiedy pójdziemy do pracy, znów go włączymy. Umysł jest maszyną, która ma nam pomagać – nie przejmować nad nami kontroli. Nie jesteśmy swoim umysłem. Kim zatem jesteśmy?

Wiesz? Bo ja nie mam pojęcia. Ale żeby nie okazać się całkowicie bezradnym powiem jedno – wiem co robię teraz. W tym momencie. Tu i teraz. Jest to jedyna rzecz jaką posiadam. Co robiłem 10 sekund temu? Tego już nie wiem. To są moje wspomnienia, ale mnie już tam nie ma. Po co do tego wracać. Co będę robił jutro? Nie wiem. Prawdopodobnie pójdę do pracy. Prawdopodobnie zjem śniadanie. Prawdopodobnie wsiądę w tramwaj. A jeśli zwolnią mnie z pracy, zabraknie jedzenia i tramwaje się popsują? Jedyne co mogę powiedzieć to „prawdopodobnie”. Nic więcej. Tym jest przyszłość. Przyszłość = prawdopodobnie. Więc znów muszę wrócić tylko do chwili obecnej. Jak jem, to wiem że jem. Jak piszę, to wiem że piszę. A jak planuje wyjazd, to wiem że planuję wyjazd. Ale jeśli dojdzie do tego że za 3 miesiące kiedy miałem wyjechać, nie uda się to, to nie zrobię z tego tragedii. Bo teraz okażę się że nie mogę. A tylko teraz jest prawdziwe. Teraz zostanie przyjęte takie jakie jest.

Jeśli wczoraj pokłóciłem się z żoną, to tak naprawdę nie ma to znaczenia. To jest fikcja. Jak film. Teraz uśmiecham się do niej. Teraz cieszę się z nią. Teraz razem celebrujemy życie. Uraza = życie wczoraj, życie wczoraj = fikcja. Ktoś kto wierzy w fikcję nazywa się marzycielem. Nie będzie mu łatwo w życiu. Będzie cierpiał. Choć początkowo jego świat będzie wydawał się ciekawszy, to z czasem zacznie cierpieć. Nie odróżni życia od fikcji. Utożsami się z fikcją, twierdząc że bez niej nie da się żyć.

Przykład? Ktoś powie: „Łatwo mówić, a mi rok temu umarła mama!”. Jeśli nadal żyjesz rokiem temu to jesteś tym marzycielem. Trzymasz to przy sobie. Po co? Z poczucia obowiązku, przywiązania czy egoizmu? Bo Twojej kochanej mamie na pewno tym nie pomagasz. Po co więc to robisz? Odpowiedź jest prosta. Jesteś od tego uzależniony. Uwielbiasz to robić. Jesteś tym marzycielem, który lubi żyć wczoraj. Żyć fikcją której już nie ma. I do czego to doprowadza? Do cierpienia. Jeśli poczujesz w swoim wnętrzu potrzebę zaszlochania czy wspomnienia – zrób to. Ale nie prowokuj fikcji i smutku ciągami myślowymi. Po co? Dziś świeci słońce. Cierpienie to nie Ty. Nie utożsamiaj się z nim. Skoro cierpienie to nie Ty, to kim Ty jesteś?

Co Ci pozostaje? Co masz robić? Myślę że najlepiej będzie po prostu żyć. Istnieć dla istnienia. Działać zgodnie z Prawdziwą Naturą, porzucając przywiązania, schematy i uzależniania. W końcu nie są ona nami. Należą do nas, ale nie są nami. Prawdziwa Natura to My. Ta natura o której nic nie wiemy. Ci My, o których nie mamy zielonego pojęcia. Jesteśmy jak idealnie przejrzysty, szklany posąg oblepiony błotem. Błoto to przeszłość i przyszłość. Błoto to utożsamianie się z narzędziami takimi jak umysł. To cierpienie z którym lubimy żyć. To cele, które twierdzimy że są nasze. To ciągi myślowe, których boimy się przerwać.

Stań na chwilę. Zacznij żyć medytacyjnie. Tylko tą chwilą. Obmyj posąg z błota i brudu. Zobacz siebie czystego i wspaniałego. Przejrzystego jak kryształ, przez który przelatują promienie słońca. Stań się dla nich pryzmatem. Pojmij że promienie słońca to promienie Prawdziwej Natury przenikające tego Ciebie, który istnieje tylko tu i teraz.

Gdy nie zmyjesz błota, nie przeleci przez Ciebie żaden promień. Nie będziesz pryzmatem dla niczego. Nadal będziesz żyć złudzeniem że błoto to Ty. Przestań na chwilę trzymać się wspomnień. Skoro wspomnienia to Ty, to jeśli je zatrzymasz to znikniesz. Wymaż na kilka sekund przeszłość. Zniknąłeś? A teraz wymaż przyszłość. Zniknąłeś? Spójrz w niebo i wyłącz na chwilę umysł. Zniknąłeś? Przestań myśleć kiedy nie jest to potrzebne. Znikniesz?

Nie. Wtedy odkryjesz Prawdziwą Naturę, o której możemy powiedzieć tylko „nie wiem”. Tak mówi Zen. Jednak jest coś więcej. Ja nie wiem – ale Ona wie. Połącz się z Nią. Płyń z Nią. Okaże się że nie wiem jest wszystkim. Okaże się, że kiedy nie będziesz wiedział nic – będziesz wiedział wszystko.

Skąd to wszystko wiem? Ja nic nie wiem. Tak sobie tylko napisałem.


Więcej naszych artykułów znajdziesz na: thelinked.pl
Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


23
komentarze: 11 | wyświetlenia: 9359
71
komentarze: 21 | wyświetlenia: 135902
146
komentarze: 43 | wyświetlenia: 34260
17
komentarze: 11 | wyświetlenia: 5445
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8237
33
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1656
41
komentarze: 19 | wyświetlenia: 3300
32
komentarze: 8 | wyświetlenia: 16460
28
komentarze: 11 | wyświetlenia: 11501
34
komentarze: 18 | wyświetlenia: 13813
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 8603
24
komentarze: 7 | wyświetlenia: 7696
18
komentarze: 16 | wyświetlenia: 3955
16
komentarze: 0 | wyświetlenia: 6706
 
Autor
Artykuł



Tym razem odegram tu rolę advocatusa diaboli.
Napisałeś: „Ja nic nie wiem. Tak sobie tylko napisałem.” Co to ma być? Popis arogancji i pychy?
„Wtedy odkryjesz Prawdziwą Naturę, o której możemy powiedzieć tylko „nie wiem”. Tak mówi Zen. Jednak jest coś więcej. Ja nie wiem – ale Ona wie. Połącz się z Nią. Płyń z Nią. Okaże się że nie wiem jest wszystkim. Okaże się, że kiedy nie będzies ...  wyświetl więcej

>>>„Kim Ty jesteś? Twoim ciałem? Nie.” Z całą pewnością błąd. Jesteśmy ciałem, a nie tylko mamy ciało.

Streszczenie wywodu: Stwierdzenie że nie jesteśmy tym ciałem jest błędem, ponieważ jesteśmy ciałem.

>>>Do ciała wprawdzie nie da się człowieka zredukować, ale też nie można twierdzić, że nie jesteśmy ciałem, bo to tworzy absurdalną metafizykę, więc wprowadza ludz

...  wyświetl więcej

  probus,  07/05/2009

Tania sofistyka i mylenie czytelników co do istoty sporu. Jeśli się nie rozumie, że:
1. Twierdzenie „człowiek jest ciałem” nie jest sprzeczne z twierdzeniem „Do ciała wprawdzie nie da się człowieka zredukować, ale też nie można twierdzić, że nie jesteśmy ciałem” to wszelka dyskusja jest bezsensowna. To wtedy właśnie mamy religię i jej dogmaty.
2. Twoja sugestia „ Nie da się zredukowa ...  wyświetl więcej

Z pozoru pytanie i odpowiedż w praktyce z konganami jest nielogiczna. Mistrz Zen pyta : Kim jesteś? Uczeń: Jestem Kowalski. Mistrz może odpowiedzieć: To tylkoTwoje ciało i ponowi pytanie: KIm jesteś? Istotą takiej praktyki jest udzielenie natychmiastowej , spontanicznej odpowiedzi przez skierowanie świadomości poza umysł / analizę, syntezę, czy spekulacje/ , bo wlaśnie po wytrenowaniu się w wyłącz ...  wyświetl więcej

"Nie uważam za potrzebne uzasadniać poglądu, że jesteśmy ciałem jako ludzie."

Więc poruszasz się w obrębie metafizyki swoich przekonań w nie mniejszy sposób niż autorka, co czyni twoją krytykę, jak to pięknie nazwałeś "jałowym słowotokiem".

Mylisz się probusie. Twoją niechęć do medytacji już wcześniej zasygnalizowaleś w jakims artykule, więć mnie nie dziwi ,że ją zaznaczasz tutaj. Czy zdołam Cię przekonać nie wiem i nie oczekuję, że kilka słów zmieni czyjś twardy pogląd. By cokolwiek powiedzieć na temat medytacji jako podstawowej metody osobistego rozwoju, niestety powinieneś był praktycznie doświadczyć jej oddziaływania i to przez j ...  wyświetl więcej

  counter,  07/05/2009

Życie jest snem głębszym od snu, który śni nasza Jaźń będąca świadkiem lub lepiej widzem zaabsorbowanym tym światem zjawisk. To czym jesteśmy choć przenika świat materii, świat emocji i myśli, samoistnieje poza nimi jako Byt, Świadomość i Szczęśliwość, którym w swej istocie jest nasze JESTEM. Umysł może tworzyć koncepcje, ale poznać siebie znaczy wyciszyć umysł i stać się żywym doświadczeniem swej ...  wyświetl więcej

Dobry komentarz. Postaram się zapamiętać.

,, Zycie jest snem głębszym od snu? "

  counter,  08/05/2009

Z punktu pochodzenia źródła naszej świadomości tak właśnie jest. Sen który śnimy w nocy jest dla Jaźni mniej senny niż istnienie w świecie fizycznym :-)

Stan Nie Wiem jest takim stanem wyciszenia umysłu, w którym zaczyna on doświadczać Jaźni, w którym dotykamy własnej istoty. Gdzie "ja" znika, tam Boskość nas dotyka :-)
Wiem z doswiadczenia , ze tak wlasnie jest :)
Pozdrawiam serdecznie

  Piotr Ulrich  (www),  08/05/2009

Umysł jest nieograniczenie wielkim, niewymiernie głębokim oceanem nieskończonych możliwości.

ale po co ten artykuł i dyskusja, skoro oddalają nas od tej "prawdziwej natury": ;p

  thelinked  (www),  08/05/2009

Dla zabawy:) artykul mial potarmosic ego ludzi i jak widac sie udalo:D

  J.Sz.,  08/05/2009

Do autora. Postawiłeś pytania i co dalej? Jak długo zamierzasz uciekać od odpowiedzi na nie? Nie pytaj - Kim jesteś, lecz zapytaj siebie - Kim Jestem? Łatwiej znaleźć wówczas odpowiedź, bo siebie chyba znasz. My nie jesteśmy dla ciebie żadnymi autorytetami, nawet jeżeli bardzo mądrze piszemy. Głowa do góry i na przód przed siebie.

Skoro nic nie wiesz, to po co piszesz ;p
Swoją drogą ciekawe, jak można ten cały artykuł zawrzeć w jednym zdaniu:"Wszystkich z otwartymi umysłami, zainteresowanych rozwojem osobistym zapraszam na stronę thelinked.pl".Tyle lania wody. tylko po to, by pojawiło się więcej "nawróconych" wyznawców...

  thelinked  (www),  08/05/2009

Gdyby wykazal sie Pan odrobine mniejsza ignorancja i przed napisaniem tego komentarza, wszedl na nasza strone i chwile poczytal, wiedzialby Pan ze zachecamy naszych czytelnikow do sceptycznego i rozumnego podejscia do wszystkiego, a w szczegolnosci do tematow dotyczacych wiary. Dlatego na nic nikogo nie nawracamy, a nasza strona jest forum wymiany pogladow filozoficznych. Pan nas obrazil.

Możecie się obrażać, ale nawet po odwiedzeniu jakoś wam nie wierzę.

  J.Sz.,  08/05/2009

Do autora. Zajrzałem na twoją stronę i znalazłem odpowiedź na pytanie: Kim Jesteś? Poszukujecie baranów by ich ostrzyc.

  thelinked  (www),  08/05/2009

Wiara o ktorej Pan pisze w swoich artykulach nakazuje Panu obrazane innych?

  J.Sz.,  08/05/2009

Szanowny panie, każdy a więc i ja mam prawo wyrazić swoją opinię. Czasami należy użyć ostrzejszych słów, lecz słowa moja nie was dotyczyły, więc proszę się tak o byle co nie obrażać, bo równie dobrze ja mogę być urażony pańskim komentarzem pod moim artykułem.

  thelinked  (www),  08/05/2009

"Poszukujecie baranów by ich ostrzyc. " to wedlug Pana nie bylo do nas?

  J.Sz.,  08/05/2009

"Uderz w stół a nożyce się odezwą".

  thelinked  (www),  08/05/2009

hmh zauazylem podpiety PayPal pod Pana kontem, ups czy Pan mowil o sobie?

Zadałeś pytania, właściwie cały artykuł to tylko zbiór pytań. Na niektóre jakoś tam odpowiedziałeśm ale ogólnie jedno wielkie lanie wody, i troche to wgląda jakbyś tym chciał zachęcić do wejscia na stronkę której link na dole umieściłeś.

  thelinked  (www),  09/05/2009

Proszę na nią nie wchodzić.

  AlChemik,  08/05/2009

ciekawy tekst ale mam kilka zastrzeżeń, chociażby to że został tutaj wyeliminowany związek przyczynowo-skutkowy, na tej zasadzie mógłbym powiedzieć : Zabiłem, a co mi tam... to było kilka minut temu nie będę do tego wracał, to juz mnie nie dotyczy.

"Skąd to wszystko wiem? Ja nic nie wiem. Tak sobie tylko napisałem."

No właśnie nic nie wiesz. Tylko tak sobie napisałaś jakieś głupoty. Tylko ciekawe po co? Żeby zaśmiecać eiobę (dawniej ciekawy serwis, na którym można było przeczytać na prawdę jakiś dobry artykuł) jakimiś głupimi tekstami?

  thelinked  (www),  15/05/2009

Każda wypowiedź czemuś służy. Ktoś czytający ją może ją w jakiś sposób ocenić. Ty oceniłeś ją w taki sposób w jaki uznałeś za stosowne i za to dziękuję. Otrzymałeś przynajmniej materiał na krytykę.

Natomiast stwierdzenie na końcu tekstu sugeruje że jest on jedynie moją refleksją, która w żadnym wypadku nie jest święta prawdą. Pozdrawiam.

"Stań na chwilę. Zacznij żyć medytacyjnie. Tylko tą chwilą. Obmyj posąg z błota i brudu. Zobacz siebie czystego i wspaniałego. Przejrzystego jak kryształ, przez który przelatują promienie słońca. Stań się dla nich pryzmatem. Pojmij że promienie słońca to promienie Prawdziwej Natury przenikające tego Ciebie, który istnieje tylko tu i teraz."

---Bardzo mądre słowa, warte zastanowienia i głęb

...  wyświetl więcej

  thelinked  (www),  15/05/2009

Oczywiście. Każda treść z pewnego punktu widzenia ma pozytywny wizerunek a z innego negatywny. W końcu to tylko treść.

Dobry artykuł, jak się tak nad sobą zastanawiam to sam nie wiem kim jestem, właściwie to chyba nikt z nas tego nie wie. pożyjemy jak Bóg da i zobaczymy.

Mądrością jest widzieć to czego nie ma

Mówią, że Atmą, Bogiem, Duszą w ludzkim ciele, akceptuję to.
Teraz jestem tym, który wrócił, by dokończyć zakon najważniejszy.

thelinked - Tu i Teraz , co bylo, juz nie istnieje, co bedzie - nie wiemy, a wiec zyjmy w Teraz
Dziekuje za artykul, duzo wyczytalam dla siebie, takze - ze tak powiem, "miedzy wierszami" !
Pozdrawiam z Miloscia



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska