Login lub e-mail Hasło   

Jesteś tym, co jesz!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://ciekawnik.pl/component/option,com(...)mid,55/
Zanim włożymy coś do koszyka sprawdźmy skład danego produktu, a jeśli użyta do opisu nomenklatura okaże się nam nieznajoma wróćmy do domu i przewróćmy Internet do góry nogami.
Wyświetlenia: 116.273 Zamieszczono 31/05/2009

W życiu nie sposób obejść się bez jedzenia. Asortyment produktów spożywczych wciąż się zwiększa, co motywuje nas do żywieniowych eksperymentów. Zanim jednak włożymy coś do koszyka sprawdźmy skład danego produktu a jeśli użyta do opisu nomenklatura okaże się nam nieznajoma wróćmy do domu i przewróćmy Internet i książki do góry nogami.

Na nasze zdrowie musimy pracować przez całe życie. Pamiętajmy, że zdrowe odżywianie jest jednym z trzech podstawowych filarów długowieczności i dobrego samopoczucia. Zostańmy własnymi ekspertami żywieniowymi! Poniżej wybór kilkunastu (docelowo ma się tu pojawić 15) produktów wraz z krótką analizą ich składu. Mamy nadzieję, że poniższe przykłady zmotywują nas do świadomego i zdrowego konsumowania. 

1. Danone, deser jogurtowy Gratka o smaku truskawkowym

Należy przyznać, że koncern Danone marketing ma opanowany. Estetyczne opakowanie z dorodną truskawką kąpiącą się w jogurcie działa na zmysły. Nasz rozum nie mówi nie – przecież owoce są zdrowe – i deser jogurtowy ląduje w przysłowiowym koszyku na zakupy. Czy postąpiliśmy słusznie? 

Aby się przekonać musimy przeczytać skład, co dla naszej redakcji okazało się nie lada wyzwaniem. Mała czcionka i bardzo mały kontrast między tłem a kolorem czcionki utrudniają czytanie napisu: Deser jogurtowy o smaku truskawkowym wzbogacony w witaminy. Skład: mleko pasteryzowane, serwatka odtworzona, cukier, woda, skrobia modyfikowana, żelatyna wieprzowa, barwnik: karminy, żywe kultury bakterii jogurtowych, aromat, witaminy: kwas foliowy, B6, B12.

Wnioski: Deser jogurtowy nawet nie leżał w sąsiedztwie truskawek – to pierwsze, co przychodzi nam na myśl. W składzie jest serwatka odtworzona, skrobia modyfikowana (E1401 lub E1402) służąca jako zagęstnik, żelatyna wieprzowa - tego typu składników nie znajdziemy w dobrych jogurtach naturalnych. Cukier (w 120 g produktu znajduje się aż 16 g cukru, czyli 18% zalecanego spożycia dziennego) i mleko pasteryzowane to główne źródło pustych kalorii. Aromat - nie wiadomo jaki, ale mało przypominający truskawkę. I jeszcze ten nieszczęsny barwnik - karminy czyli E120. Wszystko brzmi, wygląda i smakuje sztucznie. Produkt ratuje dodanie witamin B6 i B12 oraz kwasu foliowego. 

Porada: Zanim kupimy jogurt bądź inny produkt mleczny koniecznie zwróćmy uwagę na jego skład - duża część tego, co jest na rynku nadaje się tylko do oglądania na półce. 

2. Dr. Oetker, Słodka Chwila - budyń o smaku 
śmietankowym

Słodka chwilaUwielbiamy słodkie chwile, dlatego zdecydowaliśmy się na zakup budyniu, na opakowaniu którego czytamy: Budyń Słodka Chwila to pyszna kremowa przekąska, która pozwoli Ci na chwilę zapomnienia! Niestety, my wciąż nie możemy zapomnieć o składzie tejże przekąski.

Składniki: cukier, skrobie modyfikowane E1422, mleko w proszku odtłuszczone, preparat tłuszczowo-białkowy / syrop glukozowy, tłuszcz palmowy utwardzany, emulgatory: E71, E472a; białka mleka, stabilizator: E340, zagęstnik: karagen (E407), aromaty, barwniki: E104, E110.

Warto dodać, że zawartość torebki należy zalać wodą, co oznacza, że proszek stanowi jedyną wartość odżywczą, która w tym konkretnym przykładzie ogranicza siędo chemii. E472a to mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem octowym. Zastosowany karagen (E407) jest środkiem zagęszczającym i stabilizatorem, który w wysokich stężeniach może powodować wzdęcia i owrzodzenie jelit. E104 (żółcień chinolinowa) to żółty barwnik syntetyczny z dopuszczalnym dziennym spożyciem do 10mg/kg masy ciała. Lepiej poznanym barwnikiem jest E110 (żółcień pomarańczowa), który jest barwnikiem azo, a więc takim, który może wywoływać niepożądane reakcje u osób z nietolerancją na salicylany. Ponadto może wzmóc objawy u astmatyków a w połączeniu z benzoensanami może powodować nadpobudliwość u dzieci. Dzienne dopuszczalne spożycie to 2,5 mg/kg masy ciała.

Wnioski: Zdecydowana większość szybkich deserów z torebki (kisiel, galaretka, budyń) zawiera 5 i więcej różnego rodzaju dodatków typu stabilizatory, barwniki i zagęstniki. Nie warto ryzykować własnego zdrowia dla słodkiej chwili z torebki.

3. Goplana, czekolada mleczna z nadzieniem truskawkowym

czekoladaSkładniki: cukier, syrop glukozowy, pasta truskawkowa homogenizowana 11,1% (owoce truskawki, cukier, syrop glukozowy, regulator kwasowości - kwas cytrynowy, aromaty), tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, śmietanka w proszku, mleko w proszku pełne (4,1%), mleko w proszku odtłuszczone, bezwodny tłuszcz mleczny, regulator kwasowości - kwas cytrynowy, emulgatory: lecytyna sojowa,E476, substancja żelująca - agar, aromaty, barwnik E124. 

Prawo w Polsce nie wymaga od koncernów z branży spożywczej podawania dokładnych danych odnośnie składu. Z powyższego składu wynika m.in., że w nadzieniu znajdują się aromaty - nie wiadomo jednak jakie, nie mówiąc już o ilości. Nadzienie czekolady zawiera między innymi barwnik o nazwie pąs 4R (E124), który nie jest obojętny dla naszego organizmu. Dopuszczalna dawka dzienna to 4mg/kg masy ciała - badania wykazały, że może wpływać na nadmierną aktywność dzieci, nasilać objawy astmy i wywoływać różnego typu nietolerancję. Zastosowana substancja żelująca (agar - E406) jest słabo toksyczna i bezpieczniejsza od żelatyny, aczkolwiek u niektórych ludzi może powodować reakcje alergiczne i być przyczyną wzdęć. W przypadku lecytyny sojowej (E322), która wykorzystana jest do zmiękczenia czekolady, nie znaleziono żadnych efektów ubocznych. Kwas cytrynowy jest bezpieczny dla zdrowia, choć zdarzają się osoby, których organizm nie toleruje tej substancji.

Wnioski: Większość słodyczy nie wpływa korzystnie na nasze zdrowie. Po pierwsze, zawarty w nich cukier, będący ważnym składnikiem przetworzonej (niezdrowej)żywności dostarcza wielu pustych kalorii. Po drugie, słodycze zawierają liczne barwniki, emulgatory i inne składniki, które nie dostarczają organizmowi niczego, co potrzebuje a wręcz są toksyczne. Mleko zawarte w takich słodyczach także niczego dobrego nie wnosi - jest bowiem silnie przetworzone (proszek). Lepiej jest sięgnąć po zwykłą czekoladę gorzką zawierającą duże ilości zdrowego kakao, choć i tak część z korzystnych dla zdrowia substancji ulega zniszczeniu podczas obróbki termicznej.

4. Farmapol, CYNKplusA, suplement diety

CynkPo witaminy oraz mikroelementy warto sięgać, aby uzupełnić niedobory wynikające np. z mało zróżnicowanej diety. Są one niezwykle ważne w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Na przykładzie suplementu diety CYNKplusA dokonamy krótkiej analizy składu.

Składniki: glukonian cynku, palmitynian retinolu (witamina A), amorficzny dwutlenek krzemu (E551; nośnik), stearynian magnezu (E572; substancja przeciwzbrylająca), żelatyna (E441), dwutlenek tytanu, żółcień pomarańczowa, erytrozyna.

Niestety, obok cynku i witaminy A, kapsułka zawiera szereg niepotrzebnych organizmowi i częściowo szkodliwych dodatków (aż 6). Szczególnie niezrozumiałe jest dodanie trzech barwników takich jak: żółcień pomarańczowy (E110), dwutlenek tytanu (E171) i erytrozyny (E127), której dopuszczalne dzienne spożycie wynosi 0,1 mg/kg masy ciała. 

Wnioski: Analiza składu suplementu diety utwierdza nas w przekonaniu, że produkty mające z założenia nam pomagać, przy okazji mogą powodować różne skutki uboczne. Nie lepiej wyglądają tabletki musujące. Np. Zdrovit Multiwitamina + żelazo zawiera obok aromatów i wodorowęglanu sodu także substancję słodzącą często występującą w napojach gazowanych - cyklaminian sodu. Zanim kupimy suplementy diety (witaminy, mikroelementy), dokładnie przeczytajmy ich skład i wybierzmy te, które nie zawierają zbędnych dodatków negatywnie wpływających na nasz organizm. Najlepiej witaminy i mikroelementy spożywać razem z owocami, warzywami czy też orzechami. 

5. Bio-active, "herbata" owocowa - malina


Uwagę przyciągają 'podrasowane' soczyste maliny, którymi jest pokryte opakowanie tej quasiherbaty. W dalszej kolejności nasz wzrok przyciąga krótki, aczkolwiek wiele mówiący tekst: Mało kto wie, że w Polsce występują 3 rodzaje malin, wszystkie są przyjemnie smaczne, więc nam ta różnorodność nie przeszkadza. Wybieramy tylko najlepsze, dojrzałe w pełnym słońcu owoce, które spokojnie wisząc, uśmiechały się do nas, prosząc o zerwanie. Dzięki temu nasze herbatki mają tak naturalny, cudowny zapach, a większe kawałki owoców sprawiają, że Ty i Twoja Rodzina znajdziecie maksimum smaku w każdej saszetce. Po przeczytaniu tego tekstu wrzucamy 'herbatę' do koszyka i parafrazując powyższy tekst stwierdzamy: Mało kto wie, że w Polsce występują dobrzy specjaliści od marketingu, co oznacza, że warto zachować odrobinę podejrzliwości i zwrócić uwagę na skład.

Składniki: hibiskus, czarna porzeczka, jabłko, burak, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, owoc maliny 1%, aromaty.

Niestety, saszetka zawiera aromaty a także niezidentyfikowane ilości hibiskusa, czarnej porzeczki, jabłka i buraka (pewnie wykorzystany jako naturalny barwnik). Podano natomiast zawartość owocu maliny, którego jest tylko 1%. Brzmi to absurdalnie w kontekście tego, jakimi słowami zareklamowano powyższy produkt.

Wnioski: Alternatywą dla quasi herbaty owocowej jest przefiltrowana i przegotowana woda i dodanie do niej zagęszczonego soku. Ale także tu trzeba być wyczulonym i czytać etykiety. Zwróćmy uwagę np. na sok Herbapolu malina z żurawiną, który zawieraj obok cukru, wody i aromatów, 50% zagęszczonego soku malinowego w ilości 0,25% oraz 50% zagęszczonego soku żurawinowego w ilości 0,06%. W tej sytuacji lepiej domowym sposobem przygotowywać swój zdrowy sok.

6. Hochland, ser topiony kremowy z szynką


Sery topione należą do stosunkowo niedrogich produktów, aczkolwiek są smaczne i według powszechnego mniemania zdrowe z uwagi na mleko w nich zawarte. Rzeczywistość jest jednak brutalna.

Składniki: woda, masło, ser, odtłuszczone mleko w proszku, szynka 5% (mięso wieprzowe, skrobia, glukoza, zagęstnik: karagen - E407, białka mleka, przeciwutleniacz: E301, substancja konserwująca: E250, aromat naturalny), sole emulgujące:E450, E452, E339, białka mleka, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromat naturalny, sól, preparat dymu wędzarniczego. 

Ilość różnego rodzaju dodatków żywnościowych (9 różnych E) zastanawia nad faktyczną wartością tego produktu, która raczej jest ujemna. Najmniej bezpieczne dla zdrowia wydają się być koragen oraz sole emulgujące (odpowiednio: diosforan sodu/potasu, polifosforan, fosforan sodu), które mogą mieć niekorzystny wpływ na nasz metabolizm. 

7. Hoop, napój Jupi Soczyste - jabłko i mięta 

Estetyczne opakowanie i owoce zachęciły nas do przyjrzenia się nowemu produktowi firmy Hoop (Kafola). Skład napoju jest następujący: woda, cukier, syrop glukozowy, koncentrat soku jabłkowego (20%), regulator kwasowości: kwas cytrynowy, substancje słodzące: acesulfam K, aspartam, cykliminian sodu, aromat naturalny i identyczny z naturalnym jabłkowy i miętowy.

Niewielka ilość soku (20%), aromaty i cukier widocznie nie wystarczyły, aby sok ten dobrze się sprzedawał, dlatego w składzie znajdziemy jeszcze trzy różne substancje słodzące i wzmacniające smak, czyli acesulfam K (E950), aspartam (E951) i cykliminian sodu. (E952) Substancje, choć dopuszczone w Unii Europejskiej wiążą się z wieloma wątpliwościami, codo ich szkodliwości, w szczególności w zakresie wywoływania nowotworów i chorób układu limfatycznego. Wiele badań potwierdza jednak, że aspartam jest najbardziej niebezpieczną substancją dodawaną do żywności.

Wnioski: Nie warto sięgać po napoje owocowe. Zawartość soku w takich napojach najczęściej stanowi do 50%, napoju - reszta to woda i mogące wywoływać różne dolegliwości substancje słodzące. Lepiej jest wybierać soki, które ustawowo muszą posiadać 100% danego owocu. A zdecydowanie najlepsze rozwiązanie to pić soki świeżo wyciśnięte, zarówno owocowe, jak i warzywne.

8. Jurajska, napój gazowany, Krzyś o smaku gruszkowym

Pisząc o niegazowanych napojach owocowych warto również zwrócić szczególną uwagę na napoje gazowane - na prośbę naszej czytelniczki opisujemy "Krzysia" o smaku gruszkowym. 

Napój gazowany KrzyśSkładniki: naturalna woda mineralna, cukier, dwutlenek węgla, regulator kwasowości - kwas cytrynowy, zagęszczony sok wieloowocowy (0,5%), aromat, stabilizatory:guma arabska, E445; barwnik: beta-karoten; substancje słodzące: cyklaminian sodu, sacharynian sodu, aspartam, acesulfam K; przeciwutleniacz - kwas askorbinowy, substancja konserwująca - E211, barwnik - E141 (ii).

Napój Krzyś, jak wynika z etykiety oparty jest na naturalnej wodzie mineralnej Jurajska. Szkoda, że o minerałach w składzie nie wspomniano, a ponadto sztucznie wzbogacono napój dwutlenkiem węgla. Sok wieloowocowy w napoju stanowi jedynie 0,5% jego objętości - ciekawe ile znajduje się w nim soku gruszkowego. Bardzo martwi dobór stabilizatorów: guma arabska (E414) ma właściwości drażniące a w wysokich stężeniach może powodować wzdęcia, a u niektórych osób reakcje alergiczne. Glicerynian estrów pochodzenia żywicznego (E445) wzbudza wiele wątpliwości, tym bardziej, że według krótkoterminowych i długoterminowych badań na szczurach większe dawki tego dodatku wskazywały na zmiany wątrobowe, a w kilku przypadkach okazywały się śmiertelne. W napoju wykorzystano te same substancje słodzące, co w przypadku wyżej opisywanego produktu (napój Jupi). W składzie Krzysia znajdziemy, niestety, także benzoesan sodu (E211), który powinny unikać szczególnie dzieci. Może powodować różne reakcje alergiczne i je nasilać - dotyczy to szczególnie osób cierpiących na astmę i pokrzywkę.

Wnioski: Napojów gazowanych należy szczególnie unikać, gdyż ich skład może być dla naszego organizmu toksyczny.

9. Winiary (Nestlé Polska), rosół drobiowy - kostki

Użycie kostki rosołowej to droga na skróty - oszczędza czas milionów Polaków. Nie oszczędza jednak naszego zdrowia. 

Składniki: sól, tłuszcz roślinny utwardzony, aromaty, maltodekstryna, substancje wzmacniające smak i zapach (glutaminian sodu, E635), tłuszcz drobiowy (3%), cukier, przyprawy, warzywa suszone 0,8% (marchew, liść pietruszki), regulator kwasowości: kwas cytrynowy; mięso drobiowe suszone (0,1%), barwnik E150c.

Kostki rosołowe są produktem silnie przetworzonym, co wyklucza jakikolwiek pozytywny wpływ na nasz organizm w postaci enzymów, witamin czy też mikroelementów. Nie wyklucza to, niestety, negatywnego wpływu na nasz organizm zawartych w kostce dodatków. Tłuszcz roślinny utwardzony może zawierać wysoki poziom tzw. trans tłuszczów, które podnoszą ryzyko wystąpienia chorób miażdżycowych oraz ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Ponadto substancja wzmacniająca smak i zapach - glutaminian sodu (E621) według ostatnich badań może powodować w zwiększonych dawkach uszkodzenia komórek mózgowych. Sugeruje się, że substancja ta może wpływać na choroby neurodegeneracyjne, takie jak choroba Alzheimera, Parkinsona i Huntingdona. Co więcej niektóre badania wykazały, że glutaminian sodu wywołuje niekorzystne objawy fizjologiczne, takie jak drętwienie, osłabienie i palpitację. Natomiast rybonukleotyd dwusodowy (E635) powinien być unikany przez chorych na astmę i podagrę. Karmel amoniakalny, karmel klasy III (E150c) jest barwnikiem karmelowym wykorzystywanym między innymi w coli, nie jest wskazany do spożywania przez dzieci. A dopuszczalne dzienne spożycie wynosi 150 mg/kg masy ciała. Mogą wystąpić problemy jelitowe. Ze względu na złożoną budowę związku nadal prowadzi się badania toksykologiczne. 

Wnioski: Warto zastanowić się, czy droga na skróty jest opłacalna w kontekście naszego zdrowia. Dotyczy to także powszechnie używanej w polskich domach Maggi (Nestle) i Vegety (Podravka), która zawiera wyżej opisany glutaminian sodu (E627) oraz inozynian sodu (E631). Bezpieczeństwo wielu dodatków wciąż jest kwestionowanych i badanych, mimo, że zostały już oficjalnie dopuszczone do obiegu. Musimy kierować się zdrowym rozsądkiem i uwzględnić pieniądze, które za tym się kryją. 

10. Wrigley's Orbit, guma do żucia o smaku miętowym

Wiele słyszy się o zaletach gumy do żucia. Najważniejszą, obok świeżego oddechu, jest zwiększone wydzielanie śliny w jamie ustnej, która ogranicza rozwój bakterii, redukuje płytkę nazębną i zapobiega infekcjom dziąseł. Niestety, zdecydowana większość gum do żucia zawiera toksyczne substancje. Dotyczy to także gum Orbit. 

Składniki: substancje słodzące (izomalt, sorbitol, mannitol, aspartam, acesulfam K; baza gumowa (lecytyna sojowa), aromaty, substancja utrzymująca wilgotność (glicerol - E422), zagęstnik (guma arabska), barwnik - E171, substancja glazurująca - wosk carnauba (E904), przeciwutleniacz - BHA (butylowany hydroksyanizol).

Guma Orbit to guma bez cukru, który został zastąpiony przez szereg toksycznych dodatków - substancji słodzących. Do tej pory najlepiej zbadaną substancją słodzącą jest aspartam i acesulfam K (patrz pkt. 7 i 8). Izomalt (E953), sorbitol (E420) i mannitol (E421) odpowiedzialne są za napis na opakowaniu gum Orbit o możliwych efektach przeczyszczających - warto jeszcze dodać, że substancje te mogą powodować bóle brzucha oraz wzdęcia. Ponadto mannitol (alergen) może powodować nudności i wymioty a według niektórych badań, może natomiast powodować obrzęk mózgu. Koniecznie trzeba też wspomnieć o przeciwutleniaczu BHA (E320), który może mieć toksyczny wpływ na nerki, wywoływać wysypkę, pokrzywkę, a także duszności. Wedle niektórych badań w wysokim stężeniu wywołuje nowotwory u zwierząt laboratoryjnych. W wielu krajach jest niedozwolony w produktach dla dzieci. 

Wnioski: Guma Orbit to produkt składający się z aromatów i dodatkowo 10 różnych dodatków żywnościowych (E) - toksyczność niektórych z nich została udowodniona. Kobiety w ciąży powinny unikać tego produktu jak ognia.

11. Winiary (Nestlé Polska), majonez JogoMajo

Winiary JogoMajo to mix majonezowo-jogurtowy, charakteryzujący się stosunkowo niską zawartością tłuszczu (31,4%). Byłaby to bardzo dobra alternatywa dla zwykłego majonezu, gdyby nie kilka pozostałych składników.

Składniki: Woda, olej roślinny, laktoza, cukier, zagęstniki: skrobia modyfikowana, guma ksantanowa (gluten, soja), ocet, musztarda (woda, gorczyca, ocet, sól, cukier, przyprawy), proszek jogurtowy 1,3%, białka mleka, sól, regulatory kwasowości: E338, kwas mlekowy, kwas cytrynowy, aromaty (gluten), substancje konserwujące: benzoesan sodu, kwas sorbowy, przeciwutleniacz E385, barwnik: kurkumina.

Guma ksantanowa (E415) powstaje w procesie fermentacji i stosowana jest jako stabilizator i zagęstnik. Ma właściwości alergenne, może powodować m.in. tymczasowe wysokie ciśnienie krwi, migrenę. Ponadto jej spożywanie może prowadzić do wzdęcia, biegunki i bólu brzucha. Na nietolerancję gumy ksantanowej, podobnie jak glutenu może cierpieć około 1% populacji. Najmniej bezpieczne dla naszego zdrowia są zawarte w majonezie dodatki konserwujące, szczególnie benzoesan sodu (E211), który w połączeniu z witaminą C ma właściwości kancerogenne. Benzoesan sodu powoduje nadpobudliwość u dzieci i negatywnie wpływa na ich koncentrację. Ponadto różne badania sugerują, że dodatek ten powoduje zmiany w DNA oraz prowadzi do ADHD. Wycofanie tego dodatku to tylko kwestia czasu. 

Kwas sorbowy (E200), nie został dopuszczony do użytku m.in. w Australii. Jego dopuszczalne spożycie wynosi 25mg/kg masy ciała w Unii Europejskiej. Badania na szczurach wskazały, że zwiększone spożycie tej substancji powoduje powiększenie się wątroby, nerek i zmiany w tarczycy. Koniecznie należy również zwrócić uwagę na dodatek E385, czyli sól wapniowo-disodowa kwasu etylenodiaminotetraoctowego (EDTA), którego stosowanie w wielu krajów jest zabronione. W UE maksymalna dopuszczalna dawka dziennego spożycia wynosi 2,5mg/kg masy ciała. Substancja ta przyczynia się do wypłukiwania żelaza z organizmu. Co ważniejsze w badaniach laboratoryjnych na zwierzętach udowodniona została jej toksyczność zarówno wobec komórek, jak i materiału genetycznego (DNA). Badania Lanigana na szczurach wykazały, że powoduje ona problemy z rozmnażaniem się i prawidłowym rozwojem.

Wnioski: Alternatywne produkty dla majonezów nie muszą być wcale lepsze, a jak wynika ze składu JogoMajo, mimo mniejszej zawartości tłuszczu mogą być dużo bardziej niezdrowe. Lepiej jest używać zwykłego majonezu pozbawionego ww. dodatków w niewielkich ilościach albo jogurtu naturalnego. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest sporządzenie majonezu samemu. Należy jednak pamiętać, że w przypadku przygotowywania majonezu z jajkami istnieje ryzyko zatrucia salmonellą, dlatego bezpieczniej jest skorzystać z wegańskich przepisów na majonez.

12. Danone, Danacol, biały napój obniżający cholesterol

Coraz częściej osoby borykające się z wysokim cholesterolem sięgają po produkty, które mają na celu jego obniżenie. Jednym z takich produktów jest Danacol koncernu Danone. Na niewielkich pojemniczkach możemy przeczytać: jeden dziennie obniża cholesterol w trzy tygodnie. Obniżony poziom cholesterolu przyczynia się do utrzymywania zdrowego serca. Czy aby na pewno liczyło się zdrowie konsumenta? Czy może jego portfel? Rzeczywistość jest brutalna.

Składniki: odtłuszczone mleko pasteryzowane i odtłuszczone mleko w proszku, sterole roślinne 1,6%, stabilizatory: pektyna, guma guar; skrobia modyfikowana, oligofruktoza, aromaty, regulatory kwasowości: kwas cytrynowy, cytrynian sodu, cytrynian wapnia, białka mleka, substancje słodzące: aspartam, acesulfam K, żywe kultury bakterii jogurtowych.

Co robi guma guar, aspartam i acesulfam K w produkcie, który kupowany jest ze względu na jego "korzyści" zdrowotne? O wszystkich trzech dodatkach pisałem już wyżej - warto się z nimi zapoznać, szczególnie z opisem aspartamu.

Wnioski: Danacol może i obniża zły cholesterol, ale czy nie zwiększa też ryzyka zachorowania na nowotwór - drugiej najczęściej śmiertelnej dolegliwości współczesnego świata? Kupując produkt, który mimo swego marketingowego wydźwięku powinien być wartościowy dla naszego zdrowia, bądźmy ostrożni i przeczytajmy dokładnie skład. Nie dajmy się oszukiwać.

13. Jutrzenka, Jeżyki z kokosem - ciasteczka

Napis na opakowaniu zdradza, że "Jeżyki" to: pyszne ciasteczka z orzechami laskowymi, karmelem, wiórkami kokosowymi i chrupkami ryżowymi oblane mleczną czekoladą. Odwracamy opakowanie w poszukiwaniu składu – aby się do niego dostać należy dodatkowo odgiąć zakładkę zgrzania opakowania. 

Składniki: czekolada mleczna 35,5% (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku pełne, miazga kakaowa, tłuszcz roślinny, serwatka w proszku - z mleka, emulgulatory - lecytyna sojowa iE476, aromat wanilina ), mąka pszenna, syrop glukozowy, cukier inwertowany, mleko zagęszczone, cukier, tłuszcz roślinny utwardzony, wiórki kokosowe (3,6%), orzechy laskowe (2,2%), masło (z mleka), chrupki ryżowe (1,4%), stabilizator - sorbitol, skrobia ziemniaczana, ekstrakt słodowy (z jęczmienia), sól, serwatka w proszku (z mleka), emulgatory (lecytyna sojowa,E471), substancje spulchniające (E503, E500, E450, pirosiarczyn sodu), aromaty (kokosowy, wanilina), masa karmelowa (38,7%). 

Wnioski: Lista składników ciasteczek jest długa, niemal równie długa jak lista zastrzeżeń. Zacznijmy od syntetycznie wytwarzanego aromatu waniliny (nie mylić z wanilią i naturalną waniliną), który znajduje się na liście niebezpiecznych związków chemicznych (m.in. rejestrze "National Institute of Health") mogących spowodować w przypadku połknięcia poważne podrażnienie układu trawiennego. Kolejny składnik to sorbitol (E420), który jak już wspomnieliśmy przy gumie do żucia Orbit może powodować bóle brzucha oraz wzdęcia. E471 może być pozyskiwany z genetycznie modyfikowanej soi. Substancje spulchniające, węglany amonu (E503) mogą prowadzić do bólów brzucha i wzdęć. Podobne działanie zakłócające procesy metaboliczne mają difosforany sodu i potasu (E450) - maksymalna dopuszczalna dawka to 70mg/kg masy ciała. Bardzo szkodliwy jest pirosiarczyn sodu (E223) - spożycie do 0,7 mg/kg masy ciała - abstrahując od tego, że obniża zawartość witamin w produktach na skutek utlenienia, powoduje reakcje alergiczne, w szczególności podrażnienie skóry, gardła i astmę. Nie jest zalecany do spożywania przez dzieci. 

14. Chipita Poland, 7DAYS Croissant z nadzieniem kakaowym

Jak często widujesz dzieci zajadające się owocami w czasie przerwy w szkole? A jak często 7DAYSami? Niestety, owoce mają słaby dział marketingu w porównaniu z firmą produkującą 7DAYS'y. 

Składniki: mąka pszenna, nadzienie kakaowe 25% [(cukier, częściowo utwardzone tłuszcze roślinne, woda, niskotłuszczowe kakao w proszku 7%, odtłuszczone mleko w proszku, alkohol etylowy, emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem mlekowym), aromat waniliowy, substancja żelująca (alginian sodu), substancja konserwująca (sorbinian potasu 0,1%)], margaryna [częściowo utwardzone tłuszcze roślinne, woda, sól, emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), regulator kwasowości, aromat, substancja konserwująca sorbinian potasu 0,1%)], cukier, stabilizator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), syrop glukozowo-fruktozowy, drożdże, odtłuszczone mleko w proszku, sól, aromat waniliowy, substancja konserwująca (propionian wapnia 0,1%), mąka sojowa, emulgator (lecytyna sojowa).

Pod koniec długiej listy składników znajduje się krótka adnotacja: wyprodukowane w fabryce. Nie brzmi to najlepiej, podobnie zresztą jak: alkohol etylowy, alginian sodu (E401 - w dużych stężeniach może prowadzić do upośledzenia mechanizmu pobierania żelaza przez organizm), sorbinian potasu (E202 - do 25 mg/kg masy ciała - środek konserwujący, silnie drażniący wywołujący reakcje alergiczne) oraz propionian wapnia (E282 - preparat antypleśniowy, może powodować migreny).

Wnioski: Żywność silnie przetworzona, a do takiej należy zaliczyć powyższy produkt, to najmniej odpowiednia żywność dla naszych dzieci. Szczególnie, gdy zawiera dodatki, które mogą mieć niekorzystny wpływ na ich rozwój. Najbardziej odpowiednie przekąski w ciągu dnia, to zdecydowanie owoce i warzywa.

Piotr Parys
ciekawnik.pl - warto wiedzieć! 

[ciekawnik.pl to platforma, której celem jest budowanie natchnionego i bardziej świadomego społeczeństwa wiedzy]

Podobne artykuły


29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 72904
32
komentarze: 10 | wyświetlenia: 74938
107
komentarze: 48 | wyświetlenia: 147814
27
komentarze: 9 | wyświetlenia: 20578
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 7222
41
komentarze: 62 | wyświetlenia: 34554
33
komentarze: 21 | wyświetlenia: 4736
40
komentarze: 48 | wyświetlenia: 118992
20
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4507
43
komentarze: 35 | wyświetlenia: 3586
15
komentarze: 1 | wyświetlenia: 4932
38
komentarze: 8 | wyświetlenia: 43031
32
komentarze: 22 | wyświetlenia: 13773
24
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6314
 
Autor
Dodał do zasobów: Verona
Artykuł
Dodatkowe informacje



  sci,  31/05/2009

Dzięki za dobry artykuł.

  vismaior,  01/06/2009

I ja dziekuje za b dobry artykul,wiele mozna sie dowiedziec...W obecnych czasach wszystko jest naladowane substancjami ktore szkodza,to samo tyczy sie mięsa,kurczaki ktore nie widzialy slonca ani trawy przez cale swoje zycie,szynki w ktorych jest 60%wody30%miesa,10% zageszczaczy aromatow itp...Wspomne o jajkach moze nie kazdy wie,im mniejsza cyfra-numer na jajku tylm lepsza jakosc nr 3 to najgorsz ...  wyświetl więcej

  moniks,  01/06/2009

Ja również czytam nieraz etykietki i wpadam w przerażenie. I stąd wiem, że herbatka żurawinowa wcale nie musi zawierać żurawiny. itd.

Ale że kostki rosołowe są tak paskudne- doprawdy nie wiedziałam.

  Tanda,  01/06/2009

Dzieki za dobry artykul oraz ostrzeganie innych. Ja jestem wege i dlatego zwracam uwage na sklad przy wszystkim.
Dolaczam link o "chwalach" aspartamu, o ktorym wspomniales w : 7. Hoop, napój Jupi Soczyste - jabłko i mięta

http://www.sweetpoison.com/asp(...)on.html

  lilith123  (www),  01/06/2009

Dziękuję za umieszczenie tu tego artykułu- może do większej ilości ludzi dotrze co kupują i zaczną czytać etykietki i przestanę być "dziwadłem" które zanim coś włoży do koszyka uważnie czyta i większość odkłada z powrotem na półkę ( moje zakupy trwają baardzo długo, ale można znaleźć dobre i wcale nie najdroższe produkty) . Dla tych którzy planują zacząć czytanie etykiet trzy rady:
Po pierw ...  wyświetl więcej

  megiddo,  04/06/2009

Dziękuję za informacje. Cała prawda o żarciu miejskim. Syf! Niestety to właśnie jem....

Wszyscy umrzecie. Czas się przyzwyczaic.

No niestety taka to prawda z tymi produktami. Ani jednego z nich nie jadam :-)

Smacznego!

Artykuł jest naprawdę świetny, daje do myślenia.

Doskonały artykuł. Przydałoby się wziąć więcej takich podejrzanych produktów, jak Actimel, Kinder czekoladki, Kubusie i wszystkie inne produkty, w reklamach których producenci i spece od marketingu żerują na uczuciach rodziców, którzy nie odmówią swoim pociechom witamin, wapnia itp.
Pewnie jeszcze ciekawiej wyglądałaby analiza produktów tanich marek z supermarketów.
Jeśli miałbym kró ...  wyświetl więcej

Czytając o gumie do żucia złapałem się za głowę...uwielbiam.

  Tomasz Het  (www),  14/09/2010

niestety to prawda co jemy to tym się stajemy

  Eljash *  (www),  27/09/2010

80% populacji świata mniej, w końcu jest za dużo biednych którzy tylko niepotrzebnie zajmują miejsce na Ziemi ludziom bogatym, a jak mają się ich pozbyć? Przez prowiant, szczepionki itp. A, to jest raptem tylko kilka 'substancji' (inaczej tego nie da się nazwać) które na co dzień jedzą setki ludzi.

Hej, a może podpowiecie jakie produkty jakich marek polecacie, nie mam za bardzo czasu na czytanie etykiet w hipermarkecie, bo jak się zatrzymam przy regale dłużej jak minutkę to mi dziecko wychodzi z wózka :( a bardzo bym chciała kupować coś naturalnego a nie samą chemię. A czym wy doprawiacie zupy bo ja mam tylko niezdrową wegetę i kostki rosołowe :( i oczywiście sól i pieprz.

Tekst super! Sama interesuję się dietetyką i zdrowym odżywianiem, ale czy do większości śmiertelników dociera, że substancje o dziwnych nazwach i cyferkach niszczą ich zdrowie? W miastach, gdzie ludzie głównie zaopatrują się w marketach lub nie mają czasu i pieniędzy na wartościowe odżywianie, tak co dzień systematycznie się podtruwają. Ja też na szczęście nie jem większości tych produktów, choc n ...  wyświetl więcej

Jesteś tym, co jesz!-Święta prawda!

Jestem takiego samego zdania. Przydała by się stronka z zdrowymi produktami. Jestem "dziwakiem" sklepowym i mam dość wiecznego odkładania produktów i wybierania mniejszego zła !!!!

Wychodzi na to, że naszym głównym składnikiem pokarmowym jest chemia:)

  waldi80  (www),  19/07/2012

Już od jakiegoś czasu moje zakupy opierają się na czytaniu etykietek. Po zajęciach ze zdrowego żywienia, postanowiła, że zacznę zdrowo jeść. Sztuczne jogurty zastąpiłam kefirem, czekoladę truskawkową, gorzką, zamiast napoi i soków piję wodę mineralna lub świeżo wyciskane soki , które przygotowuje sama. Jem dożo więcej świeżych owoców i warzyw. Robiąc zakupy trzeba naprawdę bardzo uważać co kupujemy. Nie raz faszerujemy siebie i swoich bliskich samą chemią.

Od jutra - na zawsze GŁODÓWKA

jesteśmy odpowiedzialni za swoje zdrowie i zdrowie naszych bliskich, dlatego taka wiedza jest naszym obowiązkiem, dzięki!

Świetny artykuł! Otworzył mi oczy - jak wiele złego może zrobić niewinny batonik.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska