Login lub e-mail Hasło   

Mężczyźni to dorosłe dzieci

"Co to jest człowiek dorosły? Dziecko nadęte latami".— Simone de Beauvoir
Wyświetlenia: 3.521 Zamieszczono 18/07/2009

     Ilu z nas ma takie trzydziestoletnie dziecko przy sobie, mężczyznę lub kobietę, którzy zdają się nie myśleć realistycznie a ciągle mają w głowie "fiu-bździu", chcą się bawić, imprezować, żyć na całego a nie zająć się pracą, domem, wychowaniem dzieci. Mam znajomego, który mając lat ponad 30 nie umie znależć sobie pracy, jest na  utrzymaniu rodziców i jest mu tak wygodnie, nic go nie obchodzi. I chełpi się swoim "magistrem". I co z tego, że ma wyższe wykształcenie skoro jest niezdolny do życia? Boi się załatwiać swoje sprawy w urzędach? Woli wysłać swoją dziewczynę niech za niego załatwia. Albo inny przykład "wiecznego cłopca", który pod czterdziestkę miał konto wspólne razem z mamą? Oczywiście osobnik jak najbardziej pracujący. Jednak po pracy - tańce, chulanki, swawola - jak w Panu Twardowskim. Pomijam już zupełne zero odpowiedzialności za siebie, za swoje związki, bo co rusz to inna panienka. Żeby nie było, że o kobietkach nie wspomnę... rozwydrzone trzydziestoletnie pudernice, które  zamiast skupić się na budowaniu rodziny, wkładają spódnice szerokości paska od spodni, w dodatku te sztuczne bląd lub czarne włosy dopasowane do tandetnej nienaturalnej opalenizny, plastikowe paznokcie, blachary, które polują na "macho". rozumiem, że każdy ma w sobie uśpione dziecko, ale po co je budzić? Przypomniał mi się cytat, jednak nie pamiętam autora, "dorośli to przeterminowane dzieci", czy aby wszystkie są przeterminowane? Gdy dobierze się dwójka takich dorosłych z ego dziecka, to nie wróżę takim osobom nic dobrego, bo kiedyś być może skończy im sie wieczne dzieciństwo a na pewne decyzje, chociażby o posiadaniu potomstwa, będzie już za późno. Na jednym z forów internetowych czytam, że jak żona przychodzi z pracy, to mąż zasiada do komputera i cały dzień aż do późnej nocy serfuje po internecie lub gra w jakieś gierki, czatuje. Nie ma czasu dla niej, bo przecież "dziecko" nie obejdzie się bez gierek. Cały proces odbywa się codziennie. Ona prosi go o rozmowę, a ten, że nie ma czasu bo właśnie zdobywa twierdzę i jego armia nie może czekać.

(obrazek pochodzi ze strony: http://www.clipartheaven.com/show/clipart/holidays/mothers-day/mother-kissing-son-clipart-gif.html)

     A dlaczego mężczyźni mieszkają z mamusiami?  Na jednym z forów internautka  2Ona2 pisze:

"Mojego męża brat siedział w domu do 27 roku. Było mu super. mamusia ugotowała, uprała, uprasowała, czasem pokój wysprzątała, kase dostał na co chciał, bo przeciez wszystko mu jest potrzebne"

Blanca20:

"Moj ex ma 30lat a jego brat 34 obaj mieszkaja z rodzicami.Zaawsz bylo ugotowane,posprzatane,cieplo,czysto,ale do czasu...mam nagle zachorowala izmarla w ciagu 3miesiecy.Zastanawiam sie jak oni sobie poradza.Uwazam skoro nie byl w stanie do tej pory sie wyprowadzic to nie bedzie sam w stanie o sibebie zadbac."

Przez niedojrzałość emocjonalną -zdziecinnienie- rozpada się wiele małżeństw.Najpierw zauroczenie, miłość, ślub, a potem poznaje inną panią i odchodzi, albo spędza całe dnie z kumplami na piwie.

Wniosek nasówa się jeden albo nie wchodzić w związki z takimi mężczyznami, całkowicie zaakceptować, próbować go zmienić lub też dostosować się do jego trybu życia.

 

 

 

 

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 331
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 927
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1524
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 687
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 731
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1762
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 381
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 378
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 369
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 458
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 864
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 952
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 422
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  m4kpl,  19/07/2009

Mam podobnie. HAHA

ojjj nieładnie być takim dzieciuszkiem ;)

  lilith123  (www),  20/07/2009

A może winne są mamusie, które opiekują się swoimi dużymi dziećmi, bo nie rozumieją że dla dobra potomstwa pod trzydziestką czas najwyższy uznać ich dorosłość i przestać gotować im obiadki?
Dzieci wychowuje się po to aby się usamodzielniły i radziły sobie bez rodziców...

niestety mamusie nie rozumieją że syn ma swoje życie, ma żonę i że ma mu kto gotować, niestety, ale taka ludzka mentalność, na pewno niejedno małżeństwo rozpadnie się przez niańki naszych mężów, chłopaków, narzeczonych...

Trudno zaprzeczyć tej złej modzie, ech nie jest łatwo uwolnić się od dorosłych dzieci... piszę to z obecnej pozycji. Dużo mnie kosztowało by wywalić z gniazda dorosłe ptaki. Nie zawsze jest winą rodziców, że dzieci nie chcą dorosnąć.
Pozdrawiam

''Mężczyźni to dorosłe dzieci''- to prawda może nie większości, lecz nie da sie tego zaakceptować.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska