Login lub e-mail Hasło   

Do skrzywdzonego narodu, do skrzywdzonych narodów

Dlaczego musimy pomóc sobie sami?
Wyświetlenia: 776 Zamieszczono 24/07/2009

     Nie jestem posłuszna, a nawet jestem przeciwko Kościołowi (Kościołowi, a nie Panu Bogu) w takiej formie

Jestem przeciwna materializmowi Kościoła i staniu Kościoła na straży niesprawiedliwości społecznej (ustroju).

Kościół popiera transformację ustrojową. Co ona w rzeczywistości dla narodu oznacza?

To docelowe dojście poprzez śmierć, głód, nędzę, biedę, lęk o przetrwanie wielu ludzi do pełnego kapitalizmu, czyli stworzenie niewielkiej warstwy bogaczy, ludzi, dla których pieniądz będzie celem sam w sobie, nie będzie służył dobru ogólnemu i ostateczne ukształtowanie się 76% społeczeństwa biednego (program Balcerowicza). Społeczeństwa, którego podstawowe potrzeby życiowe nie będą w większym lub mniejszym stopniu zaspakajane. Społeczeństwa pozbawionego możliwości rozwoju intelektualnego, bo do wyzysku potrzebne jest społeczeństwo głupie.

Pieniądz krąży w obiegu zamkniętym. Aby niewielu mogło być bogatymi, wielu musi być

biednymi.

Kościół uznaje, że świat jest zły (film „Karol, człowiek, który został papieżem”) i ma w tym

swój udział.

Świat jest zły, bo system, w jakim żyje człowiek jest zły.

Człowiek jest jednostką społeczną i kształtuje się w wyniku relacji z innymi.

System bez sumienia, człowiek bez sumienia.

Myślę, że Kościół nie wierzy w człowieczeństwo, nie wierzy w to, że człowiek jest zdolny

stworzyć sobie warunki do życia w godności, miłości i w wzajemnym szacunku. (Nie wierzy, a może boi się coś stracić?)

Nie wierzy w rozwój człowieka. Tymczasem człowiek się rozwija, zmieniają się systemy.

W socjalizmie było sumienie.

     Kościół karmi wiernych dla niejednego wątpliwą wolnością polityczną, a nie mówi im, że podpuszczając ich do walki, walczył również o własne cele. Kiedy te cele osiągnął, przyczyniając się do sprowadzenia na Europę wsch. niewolnictwa duchowego (między innymi żądza nadmiernego posiadania), niewolnictwa egzystencjonalnego (godzenie się na każde warunki pracy i płacy z lęku o przetrwanie) oraz wolności bez chleba, czyli śmierci sam zajmując drugą pozycję ekonomiczną w kraju mówi skrzywdzonemu człowiekowi cierp a będziesz zbawiony, nie dbaj o ciało, czekaj na boską sprawiedliwość?

Kościół wychowuje i utwierdza człowieka w roli uległej, dającej się krzywdzić i wykorzystywać ofiary.

Chrystus będąc posłuszną aż do końca ofiarą miał za zadanie zbawić świat. Dać człowiekowi miłość odkupienia.

Człowiek będąc uległą ofiarą utwierdza i powiększa obszar do działania złu. (Chodzi o to, aby człowiek nie krzywdził innych i nie pozwalał krzywdzić siebie.)

Teraz walka o ludzką sprawiedliwość, jakiej domaga się człowiek na ziemi nie wchodzi w grę, bo mogłoby to zagrozić bogatym, do których należy kościół w Polsce.

Kościół nie mówi skrzywdzonemu człowiekowi – po to Pan Bóg dał ci rozum, abyś nie cierpiał bez potrzeby, abyś działał tak, aby ci było dobrze. Działał w zespole, bo sam nic nie

osiągniesz.

Pan Bóg mówiąc „Czyńcie sobie ziemię poddaną” nie powiedział – zawłaszczajcie sobie ziemię, lecz hasło to skierował do wszystkich ludzi – działajcie tak, aby wam było coraz lepiej, było dobrze.

Myślę, że Bóg nie jest bestią i nie syci się niepotrzebnym cierpieniem.

Co dla Kościoła obecnie w praktyce znaczy najważniejsze przykazanie Boże – miłuj bliźniego swego jak siebie samego. To dla bogatych znaczy - rzućcie ochłap ze swego bogactwa nędzarzom i biednym, bo ci mogliby waszemu bogactwu zagrozić, dla biednych – nie dbajcieo ciało. (Podtekst wypowiedzi księdza z dn. 11.11.2006.)

Dla mnie „miłuj bliźniego swego jak siebie samego” znaczy i dla Kościoła, dla państwa powinno znaczyć – stwórzmy wszystkim ludziom warunki do godnego życia na takim poziomie, na jaki dane społeczeństwo stać.

Tylko zdrowy naród, zdrowe społeczeństwo może wyzbyć się nędzy i lęku o przetrwanie, a zdrowy naród, zdrowe społeczeństwo jest tam, gdzie wszyscy pracują na rzecz wszystkich, a władza odbiera chorym na zachłanność   to, co ukradli i zwraca to społeczeństwu. Nie zalewa kraju dobrem wytworzonym przez innych, chyba, że wymiennie. (Zaś światowa pomoc polega nie na wypompowywaniu pieniędzy z danego kraju i niszczeniu jego podstaw ekonomicznych tylko na udostępnieniu nowych technologii, przeszkoleniu ludzi i udzieleniu pożyczki na rozsądnych warunkach.

Człowiek przyjmie, ale zdrowy człowiek nie chce jałmużny, ochłapów, bo to jest przeciwko jego godności. Zdrowy człowiek chce sam uczestniczyć w życiu społecznym kraju, sam zarabiać na siebie.

Papież Jan Paweł II głosił, że najważniejsza jest miłość. Nie szkodziło mu to jednak stwierdzić, że sensem życia jest cierpienie i nadzieja w odkupieniu (8.12.2002).

Myślę, że to była kwadratura koła nauczania Kościoła w stosunku do człowieka.

Cierpienie życia ujmuje, życie odbiera, miłość daje życie, życia dodaje.

Myślę, że Bóg stworzył człowieka z miłości dla miłości. Żeby kochał i był kochany. Żeby był

i czuł się potrzebnym. Żeby przez miłość został zbawiony.

Kościół mówi skrzywdzonemu człowiekowi – cierp, nie dbaj o ciało, wybierz śmierć na tym świecie, a może będziesz zbawiony, sam zaś wybiera życie na tym świecie – materializm Kościoła.

Benedykt XVI w swojej homilii pontyfikalnej powiedział, że odrodzony w Chrystusie Kościół powinien zainicjować walkę  o życie i godność ludzką.

Nie zostało to jednak zauważone ani przez Kościół, ani przez środki masowego przekazu.

Kościół w Polsce jest bogaty, środki masowego przekazu na usługach bogatych. Nie leżało

to więc w ich interesie.

Co ja myślę – Kościół odrodzony w Chrystusie?

Jak ja jestem grzeszna, tak każdy ksiądz jest grzeszny, więc nie chodzi tu o to, aby każdy ksiądz był świętym na ziemi. Chodzi o Kościół nie    idący w materializm, Kościół głoszący

prawdziwą miłość bliźniego i stosujący ją w praktyce, bo nauka bez żywego przykładu jest martwa. Nie chodzi tu o jednostkowe przykłady świętych, które nie mają wpływu na życie ogółu społeczeństwa. Nie chodzi tu o jednostkowe przykłady pomagania bliźnim przez Kościół.

Chodzi tu o prawdziwą miłość głoszącą cywilizację życia na ziemi dla skrzywdzonych, a nie cywilizację śmierci. Cywilizację miłości, a nie cierpienia.

Chrystus nie powiedział człowiekowi, że rozliczy go według miary jego udziału w cierpieniu, lecz powiedział, że rozliczy go z miłości do bliźniego.

Chrystus czyniąc cuda nie przenosił gór, nie przesadzał drzew, lecz uwalniał człowieka od cierpienia..

Oczywiście nie odrzucam cierpienia samego w sobie. Towarzyszyło ono od zarania dziejów

i towarzyszyć będzie do końca dziejów. Odrzucam cierpienie niepotrzebne, które nie buduje,

a niszczy człowieka. Cierpienie, któremu można zaradzić, zapobiec.

Jan Paweł II uważał, że sprawiedliwy świat można stworzyć na gruncie kapitalistycznym przez godną płacę i uczciwe płacenie podatków. Uważał, że sprawy socjalne człowieka winny być rozwiązane na drodze dobroczynności, solidarności i miłości.

Myślę, że to utopia. Człowiek musiałby nie mieć        natury grzesznej. Wielu jest zachłannych, wielu ma serce z kamienia.

Przykładem nasza transformacja ustrojowa w czasie, której papież był 8 razy w naszej ojczynie i dobitnie nauczał z miłością i humorem o solidarności i miłości bliźniego.

Jak jego nauki zostały wprowadzone w życie pokazuje sytuacja naszego kraju (grabież majątku narodowego, oszustwa, korupcja, bandytyzm, odbieranie człowiekowi godności ludzkiej, śmierć, nędza, bieda, lęk o przetrwanie).

Uważam, że sprawy socjalne człowieka winny być rozwiązane w ramach systemu społeczno – politycznego państwa i poparte solidnym i egzekwowanym prawem.

Myślę, że życie nie powinno być budowane na podsycanym instynkcie nadmiernego bogacenia się, lecz na rozumie i uczuciach, tak jak to było w socjalizmie.

          Na co państwo przeznaczyło pożyczki wzięte na transformację ustrojową?

Na sprowadzenie zachodnich ekspertów, którzy uczyli polskich pracodawców jak być nieludzkim, jak wykorzystać do maksimum jednych, pozbawiając pracy drugich, aby osiągnąć jak największe zyski. Usuwali oni u Polaków pozostałość po socjalizmie – ludzkie sumienie. Na tworzenie systemu bez sumienia, w którym człowiek jest tyle wart na ile go można wykorzystać, pod warunkiem, że ma szczęście być potrzebnym do wykorzystania.

Na skupienie pieniądza w rękach jednych, co powoduje niezaspokojenie potrzeb drugich

i nakręca spiralę bezrobocia, która wyzwala w człowieku lęk o przetrwanie i pozwala na wykorzystywanie go.

Co ma do powiedzenia biedny człowiek oszukany, że ma wpływ na rzeczywistość w kraju

i na swój los w demokracji.

Tylko tyle, która partia go najsprytniej omami, okłamie, tej da większe prawo do stworzenia sobie lepszych warunków do wykorzystywania go.

Co mówi bogaty biednemu w demokracji?

„Nie liczy się społeczeństwo, liczy się kapitał” (L. Miler).

Zniszczymy cześć swojego narodu, sprowadzimy na to miejsce inny naród gotowy do wykorzystania, aby móc, żerując na lęku o przetrwanie (bezrobociu) zmuszać nadal człowieka, aby dał się wykorzystywać – podtekst wypowiedzi A. Kwaśniewskiego o przyszłej sytuacji demograficznejw Polsce.

         Karmi się nas zbrodniami rzekomego komunizmu, którego nigdy nie było. Jeśli zaś mowa o socjalizmie, to nie uznaje się za słuszny proces psychiczny w wyniku, którego ofiara staje się katem.

Lenin pierwszy wprowadzał w życie nauki Chrystusa.

Oczywiście daleka jestem od chwalenia zbrodni stalinizmu.

Nie mówi się nam o dzisiejszych ofiarach transformacji ustrojowej w Europie Wschodniej.

Nie mówi się o zmarłych z powodu braku chleba, leków, zachłanności służby zdrowia.

Nie mówi się o samobójcach, których między innymi pozbawiono nadziei na chleb dla dzieci, którym rozpacz odebrała rozum. Dla kościoła to słusznie ukarane przez Boga koszty transformacji ustrojowej (wypowiedź b. p. Sławoja Głódzia z grudnia 2001 roku)

Dla mnie to ofiary eksterminacji dokonywanej w białych rękawiczkach na narodzie.

Trzeba pamiętać, że dzisiejsza ocena socjalizmu wystawiana jest głównie przez wrogów tego systemu, ludzi którzy prowadzili walkę, lub byli narzędziami w walce o władzę i majątek narodowy (majątek narodowy to również potencjał ludzki, który jest wykorzystywany przez kapitalistów). To ludzie którzy byli zwalczani, a więc ich życie różniło się od życia reszty społeczeństwa.

Dla prawie całej reszty społeczeństwa socjalizm był ludzkim systemem, dającym pracę, dach nad głową, dbającym o zdrowie, dawał bezpieczeństwo i rozwój intelektualny człowieka, swobodę wyznań religijnych, kształtował sumienie, dawał na miarę człowieka życie godne, ale nie doskonałe, bo tylko Bóg jest doskonały.

Mieliśmy tyle na ile nas było stać. Uważam, że braki towarów na rynku były wynikiem walki politycznej. Mieliśmy 40 mld. długu i budowaliśmy Polskę.

Jako przykład złego funkcjonowania państwa podaje się nam margines społeczny – „czy się stoi, czy się leży 2 tysiące się należy”.

Dzisiaj mamy 400 mld. długu i Polskę rozgrabioną. Zniszczone podstawy ekonomiczne kraju

(dochód z wyzysku człowieka głównie w rękach obcych, dochód z oszczędności  głównie

w rękach obcych, majątek narodowy głównie w rękach obcych).

Dla kogo Balcerowicz niszczy nasz kraj, dla kogo pracują nasze kolejne rządy?

Karmi się nas wątpliwą wolnością polityczną, a odbiera wolność ekonomiczną.

Prywatne środki produkcji, jak widać na przykładzie naszego kraju nie służą budowaniu dobra ogólnego, a jak na największemu wykorzystywaniu jednych i zaspakajaniu żądzy chciwości drugich.

U człowieka socjalizmu rozbudzano zawiść i łudzono go bogactwem po to, aby bez walki dał się okraść z majątku narodowego, godności, pracy, przyszłości, nadziei i sumienia.

Prawo natury – równowaga sił w przyrodzie mówi nam, że z tego naczynia w którym jest więcej, płynie do tego w którym jest mniej. Odwrotność jest wynaturzeniem. Po to natura obdarzyła obficiej jednych, aby mogli dawać z siebie innym, nie wykorzystywać ich.

       Nie posądzam papieża, że przyczyniając się do zmiany ustroju w Europie Wschodniej

i popierając transformację ustrojową w Polsce miał złe zamiary.

Uważam jednak, że firmowanie autorytetem Jana Pawła II rzeczywistych zmian na tym polu służy do zaślepienia społeczeństwa i przyzwolenia na to co one w rzeczywistości oznaczają.

A oznaczają one krzywdę dla człowieka w krajach Europy Wschodniej w okresie przejściowym i w okresie docelowym.

To odejście od budowy świata w oparciu o rozum i uczucia.

To wprowadzenie świata bez sumienia rządzącego się instynktem nadmiernego posiadania

i instynktem walki o przetrwanie.

To nie wolność. To niewola duchowa i egzystencjonalna.

Tu nie ma miejsca na godność ludzką. Im kto gorszy, tym lepszy.

To również niewola ekonomiczna państwa.

Nie sądzę, aby wolą  Pana Boga było krzywdzenie jednych w imię zaspakajania żądzy nadmiernego posiadania drugich.. W socjalizmie  było więcej Boga, niż jest go w kapitaliźmie.

Prawdziwa zasługa Jana Pawła II to głoszone przez niego hasła: „Bóg jest miłością”,

„Bóg jest miłosierny”.

To spowodowało, że człowiek przestał bać się Pana Boga, że poczuł się do Niego przytulony,

Że poczuł się kochany przez Pana Boga miłością bezwarunkową, miłością wybaczającą,

a nie   karzącą.

       Nie łudźmy się, że bogaci zmienią nasze życie na lepsze.

Nie po to nas okradają, aby nam w przyszłości dobrowolnie coś z tego dać.

Nie wystarczy prosić Pana Boga o błogosławieństwo dla ojczyzny.

Nic się samo nie zmieni.

Czasy i ludzie zmieniają się dzięki ludziom, których Bóg stawia na naszej drodze życia.

Bóg za nas nic nie zrobi. Bóg nas może jedynie za pomocą innych natchnąć do działania

i wspomóc nas w tym działaniu dając siłę ducha.

Zdaję sobie sprawę, że społeczeństwa jeszcze nie dojrzały do prawdziwych zmian. Zbyt wielu jest jeszcze łudzących się, że będą bogaci, zbyt wielu boi się, że może coś stracić, ale wierzę,

że przyjdzie czas prawdziwych przemian, że krzywdzeni dojrzeją do tego, aby wziąć sprawy

w swoje ręce i nie dadzą się wyrolować zachłannym cwaniakom.

 

 

Listopad 2005

 

44

 „czterdzieści i cztery” – A. Mickiewicz Dziady

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

 

.

 

.

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 330
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 927
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1523
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 685
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 730
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1753
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 380
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 375
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 356
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 458
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 863
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 952
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 422
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  lisc,  24/07/2009

jesteśmy zwierzętami a nasz instynkt to brać jak najwięcej ale samemu nie dać nic. Kiedy każdy się go pozbędzie jak myślicie co będzie? ( jaki rym : ] )

Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;
A życie jego - trud trudów,
A tytuł jego - lud ludów;



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska