Login lub e-mail Hasło   

Poczuj się jak pilot

Długi rozbieg, oderwanie się od ziemi, wzlot - i nagle ogarnia cię euforia, wynikająca z poczucia absolutnej wolności. Oto wrażenia, jakich dostarcza pilotowanie samolotów.
Wyświetlenia: 983 Zamieszczono 06/08/2009

Jeśli nie masz możliwości wyrobienia licencji lotniczej, czy to z powodów zdrowotnych, czy finansowych, możesz spróbować wzlecieć w inny sposób. Umożliwią to zaawansowane symulatory lotu.

Ludzka fascynacja lataniem przybrała tak silną formę, że już w dobie prymitywnych komputerów - typu Commodore 64 czy Atari XL - próbowano tworzyć programy odwzorowujące działanie samolotów. Prosta grafika, składająca się z wielkich, kwadratowych pikseli, nieudolnie udawała oglądane z wysoka lasy, pola, miasta i morza. Technologia jednak nie stała w miejscu. Już w kilkanaście lat później widoki w symulatorach lotu zaczęły przypominać to, co może zobaczyć osoba wykorzystująca na co dzień linie lotnicze.

W produkowaniu gier komputerowych dotyczących lotnictwa przodowała firma Microsoft, która przez dekady kontynuowała serię "Flight Simulator", zapoczątkowaną w roku 1980 na komputerze Apple II. Z biegiem lat, wraz z kolejnymi edycjami tytułu, rosła liczba maszyn możliwych do wykorzystania przez gracza oraz ulegała polepszeniu grafika, coraz bardziej zbliżając się do poziomu, który można uznać za fotorealistyczny. W kolejnych odsłonach produkcji udostępniano coraz większą bazę możliwych do pilotowania samolotów, spełniając dziecięce marzenia o lataniu.

Microsoft, jak i wiele innych firm, produkował również symulatory, które polegały na czymś więcej niż bezcelowym lataniu. Gry lotnicze początkowo były przeznaczone dla maniaków, dla których liczył się sam fakt oderwania się od ziemi. Jednak nie wszystkim graczom wystarczały doznania podobne do tych, które można sobie zapewnić kupując bilety na samolot. W latach 1985-2009 powstało mnóstwo symulatorów samolotów bojowych, które brały udział w walkach w II Wojnie Światowej, wojnie w Korei czy wojnie w Wietnamie. Tytuły takie jak "Red Baron", "Il-2 Sturmovik" czy "Combat Flight Simulator" zapewniały wiele wrażeń, łącząc przeloty z koniecznością walki z agresywnym przeciwnikiem.

Oczywiście wszystkie programy komputerowe miały duże ograniczenia. Teren nigdy nie wyglądał w stu procentach przekonywająco, sterowanie nie odpowiadało temu, które muszą opanować prawdziwi piloci, a przede wszystkim inne były same wrażenia z lotu. Na monitorze nie można było odwzorować pędu ani oszałamiającego wrażenia przestrzeni. Nigdy nie wpłynęło to jednak na sprzedaż symulatorów lotu. Gry tego typu od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Wynika to z prostego faktu: nawet namiastka prawdziwego lotu sprawia mnóstwo satysfakcji… o czym możesz się łatwo przekonać

Autor: Andrzej Nowak Lotniczy-bilet.pl

Podobne artykuły


12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1319
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 849
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 938
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 552
10
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1030
9
komentarze: 186 | wyświetlenia: 356
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 892
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 885
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1295
8
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1183
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1302
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 271
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1078
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1425
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Pamiętam te pierwsze symulatory na atari, po części dzięki nim zdecydowałem się na dalszą przygoda z lotnictwem.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska