Login lub e-mail Hasło   

Czy Ty też jesteś cierpliwym listonoszem?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że byłeś na świetnym filmie lub w doskonałej restauracji, a potem opowiedziałeś o tym przyjacielowi?
Wyświetlenia: 1.317 Zamieszczono 10/08/2009

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że byłeś na świetnym filmie lub w doskonałej restauracji, a potem opowiedziałeś o tym przyjacielowi? Jest to reklama pocztą pantoflową. Firmy ją uwielbiają, ponieważ jest znacznie skuteczniejsza niż wszystkie formy reklamy, promocji i marketingu, jakie mogą kupić za pieniądze. Marketing sieciowy to stosowany przez firmy sposób wykorzystania potęgi poczty pantoflowej.

Potęgę marketingu siecowego (relacyjnego) widać na przykładzie Amazon.com. Wkrótce po uruchomieniu tej pionierskiej strony ludzie z Amazon.com wpadli na znakomity pomysł. Dlaczego nie płacić prowizji każdemu podmiotowi w internecie, który podeśle klientów do Amazon.com? Uruchomiono więc program zachęcający miliony posiadaczy stron internetowych, by umieszczali na nich linki do Amazon.com. Jeśli osoba odwiedzająca afiliowaną stronę kliknie link i ostatecznie dokona zakupu w Amazon.com, księgarnia płaci właścicielowi strony niewielką prowizję: 3-7% wartości zakupu. Program związał z księgarnią dziesiątki tysięcy minipartnerów, którzy widzą własny interes w sukcesach Amazon.com.

"Pieniądze to nie wszystko, ale akurat teraz wydaje mi się, że są tym, co naprawdę lubię."

Richard Rehnborg, były redaktor pisma "Success" w swojej książce "Wave Three: The New Era om Network Marketing" napisał:

[...] Rewolucja trzech fal rozpoczęła się ponad 50 lat temu, kiedy Carl Rehnborg wynalazł marketing sieciowy - system działalności gospodarczej, który miał ułatwiać każdemu chętnemu wejście w rolę przedsiębiorcy. Czasy takiego pierwotnego marketingu wielopoziomowego trwały 40 lat. Był to okres formowania się, który nazywam pierwszą falą. Fala druga przyszła w latach 80, kiedy komputery osobiste pozwoliły uruchomić firmę marketingu wielopoziomowego nawet we własnym garażu. Było to źródłem powstania wielu nowych firm.

Marketing sieciowy fali drugiej wciąż jednak sprawdzał się najlepiej w wypadku tych, którzy najmniej go potrzebowali - przedsiębiorców ukierunkowanych na agresywną sprzedaż. Dopiero fala trzecia, która właśnie się rozpoczyna, oferuje masom realistyczną obietnicę wolności finansowej. Dzięki nowym systemom i technologiom fala trzecia pozwala przeciętnym ludziom - a nie tylko supersprzedawcom - cieszyć się owocami przedsiębiorczości, unikając wielu jej trudów.[...]

Z upływem lat podejmowaliśmy się z żoną najróżniejszego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, ale marketing sieciowy stał się jednym z naszych największych sukcesów. Nie mamy żadnych kosztów ogólnych. Żadnego długu. Utrzymujemy potężny strumień dochodów, nikogo nie zatrudniając. Nie mamy nawet sekretarki. Interes jest całkowicie przenośny - mam na myśli to, że mogę prowadzić działalnoś z domu, w szlafroku kąpielowym, a także przez telefon komórkowy z samochodu albo za pośrednictwem skrzynki pocztowej na Tahiti. Wad właściwie nie ma. A dochód jest pasywny.

Kiedy ktoś mnie pyta dziś, czy jestem zaangażowany w marketing sieciowy, odpowiadam dźwięcznym: "Oczywiście!"

Nie znam Twoich doświadczeń z firmami prowadzącymi marketing sieciowy, ale moje doświadczenia są naprawdę fantastyczne! Kiedy dochody zaczynają płynąć, czujesz się tak, jakby na Twoim podwórku wybudowano szyb naftowy. Zyski pompuje się bez przerwy. Gdy patrzę teraz wstecz, zastanawiam się, jak mogłem przez tyle lat lekceważyć tak wspaniały pomysł na pieniądze? I smuci mnie myśl. że te same błędne wyobrażenia powstrzymują dziś wielu bystrych, rozsądnych i inteligentnych ludzi.

Co właściwie trzeba zrobić, aby odnieść sukces w trzeciej fali marketingu sieciowego?

Najpierw powiem Tobie, czego nie musisz robić. Nie będziesz nikomu dostarczał żadnych produktów. Jeśli chciałbyś chodzić od drzwi do drzwi, zachwalając towar, to przeżyjesz rozczarowanie. Firmy trzeciej fali marketingu sieciowego nie działają w ten sposób. Co będziesz robił? Po prostu opowiesz paru ludziom, jak oferowane przez organizacje produkty polepszyły jakość Twojego życia. Potem, po wykonaniu niewielkiej ilości łatwej pracy papierkowej, oni sami będą już zamawiali te produkty bezpośrednio w firmie, dzwoniąc na bezpłatny numer. Lub odwiedzając sklep internetowy. Firma wyręczy Cię nawet w dostawie.

Nie będziesz musiał uczestniczyć w niezliczonych nudnych wieczornych spotkaniach. Jeśli chciałbyś poświęcać dwa lub trzy wieczory tygodniowo na udział w nudnych zebraniach, to zapewne nie spodoba się Tobie ta działalność. Co będziesz robił? Po prostu udostępnisz ludziom zainteresowanym opowiadaniem jedną z opracowanych przez organizację przekonujących materiałów wideo, a one wykonają za Ciebie całą robotę.

Nie będziesz intensywnie zajmował się sprzedażą bezpośrednią. Jeśli kochasz sprzedawać, radzić sobie z poważnymi wyzwaniami, jeśli żyjesz po to, aby przeżyć dreszczyk emocji związany z momentem dobicia targu - to przykro mi, ale mam dla Ciebie niedobre wieści. Zapewne lepiej sobie poradzisz sobie w jednej z tych staroświeckich firm marketingu sieciowego, w której trzeba znaleźć 50 albo 100 klientów, żeby zarobić jakieś przyzwoite pieniądze. W firmach trzeciej fali marketingu sieciowego (relacyjnego) wystarczy tylko kilku nowych klientów miesięcznie, aby wkroczyć na drogę do sukcesu.

Na naszej planecie żyje 6 miliardów ludzi. Jak sądzisz, czy zdołasz znaleźć co miesiące dwie osoby zainteresowane stworzeniem sobie dodatkowego strumienia dochodu?

Dochody jakie chcę tu pokazać, są całkiem innego rodzaju. Bedą napływać trwałym strumieniem być może nawet przez całe lata. Zwykli pracownicy mają na ogół trudności z wyobrażeniem sobie takich strumieni dochodów zasilających ich portfele. My jednak, żyjąc w świecie marketingu sieciowego, widzimy je na co dzień. Największym walorem świata marketingu sieciowego jest styl życia.

Dla mnie przynajmniej pieniądze nie są tu najważniejsze. Chodzi o styl życia. I tak na przykład czas, jaki poświęcam rano na to, by dotrzeć do buura, wynosi 26 sekund (wiem, bo właśnie to zmierzyłem). Oszczędzam przynajmniej godzinę dziennie na dojazdach do pracy. Jest to dodatkowa godzina, którą mogę sprzędzić z rodziną. To coś, czemu nie można przypisać ceny. Kiedy jesteś szefem, sam ustalasz zasady ubierania się w biurze. Ja pracuję w dresie. Kiedy rozmawiam przez telefon (na tym w większości polega moja praca), ludzie nie widzą, jak wyglądam. I to mi się podoba. W moim domu nie ma biurowych intryg. I rzecz niezwykle ekscytująca: w świecie marketingu sieciowego - inaczej niż w zwykłym świecie pracy - nie ma ograniczeń wielkości zarobków. Niewiele można stracić, a zyski mogą być ogromne. To dobry układ. Złoto czeka na wytrwałych.

Czy Ty też jesteś cierpliwym listonoszem?

 Myślałeś już o tym jak uzyskać dodatkowy strumień dochodów?

Robert Allen - "Jak pomnożyć źródła swoich dochodów?"

http://Wyborca.blox.pl


Podobne artykuły


8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 444
7
komentarze: 18 | wyświetlenia: 935
83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 72235
51
komentarze: 40 | wyświetlenia: 647754
44
komentarze: 37 | wyświetlenia: 14925
33
komentarze: 30 | wyświetlenia: 21413
30
komentarze: 22 | wyświetlenia: 40362
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 17307
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 13043
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 53135
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 22461
28
komentarze: 29 | wyświetlenia: 17995
26
komentarze: 34 | wyświetlenia: 23040
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska