Login lub e-mail Hasło   

Święto bez pokrycia

Jednym z największych świąt katolickich jest przypadające na 15 sierpnia Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Problem w tym, że Biblia o tym wniebowzięciu milczy.
Wyświetlenia: 5.076 Zamieszczono 13/08/2009

Pierwszy, choć nie do końca jasny przypadek wniebowzięcia dotyczy Henocha, który należał do siódmego pokolenia, licząc od Adama, w przedpotopowej linii Setytów1. O ile wszyscy jego poprzednicy i następcy do czasu potopu żyli 800-900 lat2, o tyle on sam przeżył zaledwie 365 lat3. Niewiele wiemy o jego życiu. Był prorokiem głoszącym przyjście Chrystusa i sąd nad bezbożnymi4. Jak mówi Księga Rodzaju, „chodził z Bogiem”5, co może oznaczać, że utrzymywał nieustanną i głęboką wieź ze swoim Stwórcą: rozmawiał z Nim, opowiadał o Nim, posłusznie wypełniał Jego wolę, odzwierciedlał przed ludźmi Jego charakter. Żył tak, aż „zabrał go Bóg i nie było go”6. Choć nie użyto tu słowa wniebowzięcie, to jednak niebo wydaje się być jedynym miejscem, do którego Bóg mógł zabrać swojego proroka. Poza tym pewne światło na ten fragment rzuca nowotestamentowy List do Hebrajczyków: „Przez wiarę zabrany został Henoch, aby nie oglądał śmierci (...). Zanim jednak został zabrany, otrzymał świadectwo, że podobał się Bogu”7. Henoch nie umarł jak inni przedpotopowi patriarchowie — został zabrany przez Boga do nieba, by dalej chodzić z Nim, tak jak robił to na ziemi.

Kolejne wniebowzięcie, choć również nie do końca jasne, dotyczy Mojżesza. Bóg powołał go na wyzwoliciela narodu izraelskiego cierpiącego w niewoli egipskiej. Jego zadaniem było wyprowadzić Hebrajczyków z Egiptu, przeprowadzić przez Pustynię Synajską i wprowadzić do Kanaanu. Niestety, nie dotarł tam. Zmarł w wieku 120 lat na górze Nebo, u progu Ziemi Obiecanej8. Jego charakterystyka jest niemal identyczna jak Henocha: Mojżesz „trzymał się bowiem tego, który jest niewidzialny, jak gdyby go widział”9. Powiedziano też, że z żadnym z proroków Bóg nie obcował tak bezpośrednio jak z nim10. Choć wiadomo, gdzie Mojżesz umarł, nikt nigdy nie znalazł jego grobu.

Interesująca wzmianka, która może sugerować najpierw zmartwychwstanie, a w konsekwencji wniebowzięcie Mojżesza, znajduje się w Liście Judy. Autor wspomina o sporze, jaki wybuchł między archaniołem Michałem a diabłem o ciało Mojżesza — sporze wygranym odwołaniem się przez Michała do potęgi Boga Ojca11. Skoro spór został wygrany, należy się domyśleć, że doszło do zmartwychwstania Mojżesza. A skoro nie ma go wśród nas, to gdzie może być? Zapewne tam, gdzie wcześniej został wzięty Henoch — w niebie.

Wniosek ten potwierdza ewangeliczne sprawozdanie o spotkaniu na Górze Przemienienia. Jezus udał się na nią z trzema najbliższymi uczniami, Piotrem, Jakubem i Janem. Tam „został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło”12. Najbardziej interesujące jest jednak to, że obok tak przemienionego Jezusa uczniom ukazali się „Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali”13. Skoro Mojżesz ukazał się Jezusowi, jego zmartwychwstanie i wniebowzięcie musiało nastąpić pomiędzy jego śmiercią na górze Nebo a pierwszym przyjściem Chrystusa.

Wniosek ten jest o tyle uprawniony, że wspomniany wraz z Mojżeszem Eliasz stanowi najbardziej widowiskowy przykład biblijnego wniebowzięcia.

Eliasz był starotestamentowym prorokiem żyjącym w czasach króla izraelskiego Achaba (IX w. p.n.e.). Jego życie wypełnione było modlitwą i działaniem14. Nie wahał się ganić nawet królów, występować samotnie przeciw wszystkim, bezkompromisowo zwalczać pogaństwo. Nie ma miejsca, by opisać wszystkie epizody jego życia, dość powiedzieć, że duch i moc Eliasza, jego przykład, mają towarzyszyć ludowi Bożemu już do czasów końca15. Eliasz nie umarł. Bóg postanowił zabrać go żywym do nieba. Gdy Eliasz wędrował ze swoim uczniem Elizeuszem w okolicy Jordanu, „oto rydwan ognisty i konie ogniste oddzieliły ich od siebie i Eliasz wśród burzy wstąpił do nieba”16.

Wizja Eliasza i Mojżesza rozmawiających z Jezusem na Górze Przemienienia symbolizowała pełne chwały drugie przyjście Jezusa. W tym dniu sprawiedliwi, którzy żywo doczekają powrotu Zbawiciela (reprezentowani przez Eliasza) zostaną przemienieni, a sprawiedliwi, którzy umarli, nie doczekawszy się tego wydarzenia (reprezentowani przez Mojżesza) zostaną zmartwychwzbudzeni i obie te grupy zabrane zostaną do nieba17.

 * * *

Pomijając osobę samego Pana Jezusa — w przypadku którego mamy do czynienia raczej z wniebowstąpieniem, a nie wniebowzięciem — są to wszystkie opisane w Biblii wypadki wniebowzięcia. Wnioski wyciągnijmy sami.

Andrzej Siciński

 

1 Zob. Jud 14. Drugą przedpotopową linią rozwojową ludzkości byli Kainici, potomkowie Kaina, syna Adama. Set był synem Adama narodzonym w miejsce zabitego przez Kaina Abla. 2 Najdłużej, bo 969 lat żył syn Henocha — Matuzalem. 3 Rdz 5,23. 4 Zob. Jud 14. 5 Rdz 5,24. 6 Tamże. 7 Hbr 11,5. 8 Pwt 34,7. 9 Hbr 11,27. 10 Pwt 34,10. 11 Zob. Jud 9. 12 Mt 17,2. 13 Tamże, w. 3. 14 Zob. Jk 5,17. 15 Zob. Ml 3,23; Łk 1,17; Mt 17,10-13. 16 II Krl 2,1. 11-12. 17 Zob. I Tes 4,14-17; J 14,1-3.

Podobne artykuły


51
komentarze: 88 | wyświetlenia: 6842
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3034
28
komentarze: 29 | wyświetlenia: 12348
23
komentarze: 6 | wyświetlenia: 9196
21
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2768
17
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5225
382
komentarze: 338 | wyświetlenia: 386942
70
komentarze: 71 | wyświetlenia: 24396
52
komentarze: 63 | wyświetlenia: 25518
27
komentarze: 10 | wyświetlenia: 7558
44
komentarze: 11 | wyświetlenia: 16890
25
komentarze: 65 | wyświetlenia: 5874
50
komentarze: 57 | wyświetlenia: 31720
47
komentarze: 17 | wyświetlenia: 5790
13
komentarze: 36 | wyświetlenia: 27262
 
Autor
Artykuł



Artykuł całkowicie przekonuje, że ta największa religijna heca jaką jest świętowanie i celebracja świętości NMP to pic czyli wymyślanie świetych, by liczbowo dominowali nad innymi świętymi z krajów Dalekiego I Bliskiego Wschodu i medialnie tak się wydaje,że najwięcej świętych w Europie!
Chciałem dać punkty ale ciągle wyskakuje NIEPRAWIDŁOWA PUNKTACJA

To nie heca i nie o świętość Maryi chodzi, tylko o biblijne poparcie Jej wniebowstąpienia. Jest to katolicki dogmat.
Dla mnie takie święta są bez sensu. To jakby szukanie pretekstu do leniuchowania. :)

To trafiłeś z tematem, bo od kilku dni do Częstochowy [pod moim oknem] podążają setki tysięcy pielgrzymów oddać pokłon W-niebo-wziętej Ma_ryji. Ciekawe jaka byłaby reakcja tego tłumu, gdybyś ze szczytu Jasnej Góry obwieścił takie niewygodne fakty?
p.s. Najlepszym zdaniem określającym to co się dzieje teraz w mieście świętej wierzy był tekst na jednym z przystanków w Alei Najświętszej Maryi Panny: " Co to jest: idzie, śpiewa, śmierdzi, sra po krzakach, nosi brudne skarpetki do sandałów?"

Mój felieton nie jest krytyką duchowości pielgrzymów, tylko wskazaniem, że dzisiejsze święto nie ma uzasadnienia biblijnego. Trzeba jednak pamiętać, że dla Krk Biblia nie jest jedynym źródłem objawienia Boga - że jest nim jeszcze tradycja i to na niej katolicy opierają swoją wiarę we wniebowzięcie Marii. O zabraniu Marii do nieba mówią wyraźnie dopiero apokryfy z IV w. Samo święto pojawiło się na ...  wyświetl więcej

Ale czy przez odrzucenie jednego z obowiązujących dogmatów, nie stają się ci chrześcijanie, de facto, schizmatykami? Znane jest oficjalne stanowisko KRK w tej sprawie?
Czy może pisząc "Chrześcijanie, dla których tradycja nie jest źródłem wiary nie uznają tego święta." miał Pan na myśli inne niż katolickie odłamy chrześcijaństwa?

Ciekawy tekst, udowadnia iż można wierzyć i myśleć jednocześnie, zamiast poprzestać na bezmyślnym powtarzaniu dogmatów.

"Ale czy przez odrzucenie jednego z obowiązujących dogmatów, nie stają się ci chrześcijanie, de facto, schizmatykami?".

aczej nie, bo schizmatyk, to uczestnik schizmy, czyli rozłamu w efekcie którego powstają dwie odrębne organizacje kościelne, albo dwa (lub więcej) ośrodki jurysdykcji kościelnej pretendujące do zwierzchnictwa nad całym Kościołem. W dziejach chrześcijaństwa były dwie wielk

...  wyświetl więcej

No i tych informacji brakowało mi w Pańskim tekście. Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić to to, że pierwsze zdanie jest kwintesencją całego artykułu.
Mimo wszystko gratulacje za całość.

W pierwszej publikacji ten artykuł znalazł się w towarzystwie artykułu, który też opublikowałem na Eiobie, pt. "Prawdziwy obraz Marii". W zamyśle był on dopełnieniem tego artykułu, ukazującym m.in. stanowisko Krk.
Po za tym nabieram przekonania, że na Eiobie lid musi być skonstruowany bardzo czytelnie, bo w przeciwnym razie będzie się miało o połowę czytelników mniej. Dzięki za opinię.

Osobiście nie zgadzam się z teorią wniebowzięcia kogokolwiek, jednak sam artykuł jest napisany rzetelnie i fachowo. Ale w końcu pisał go redaktor.

Pewnie coś w tym jest. cyt. z komentarza autora : "Czy może, pisząc: 'Chrześcijanie, dla których tradycja nie jest źródłem wiary, nie uznają tego święta', miał Pan na myśli inne niż katolickie odłamy chrześcijaństwa?". koniec cytatu. Powiem Ci Andrzeju , że tak właśnie wyglądała moja wiara. Byłem ślepy , szedłem z zamkniętymi oczami przez życie. Co powiedział ksiądz z ambony to robiłem. Czy dziś s ...  wyświetl więcej

Marianie, z wymiany z Tobą tu i tam kilku komentarzy wynika chyba wspólny wniosek: wiara nie potrzebuje dowodów, co nie znaczy, że ma być ślepa i bezrozumna. Tu aż kłania się cytat z I Listu Jana: "Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym" (5,20).

Między wiarą a religią jest ogromna różnica, której większość nie rozumie. Dotyczy to szczególnie tak zwanych "papistów", gdzie dogmaty stawiane są ponad Prawo Boże. Matka Jeshua ben Jozefa była piękną izraelitką o śniadej cerze i czarnych włosach, to są fakty. Niebieskooka blondynka o bardzo jasnej cerze, to " święta panienka" naszego KK. Najwyraźniej widać, że ta świętość dopasowana jest do upod ...  wyświetl więcej

  miki2,  07/11/2011

Niewłaściwe wnioski z Biblii jakie wyciągnąłeś prowadzą do przekłamywania jej ducha prawdy. Otóż Henoch i Mojżesz nie zostali zabrani do nieba. Skąd ta pewność? Apostoł Paweł w 1 Liście do Koryntian 15 rozdziale, 20 wersecie napisał o zmartwychwstaniu Jezusa: "Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli." W wersecie 23 tego rozdziału jest jeszcze inna informacja ...  wyświetl więcej

racja!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska