Login lub e-mail Hasło   

Milion (1 000 000 PLN) za 1750 zł.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.artcollections.pl
Pieniądze to energia, którą każdy kto zechce może posiąść w dowolnej ilości..........
Wyświetlenia: 3.620 Zamieszczono 15/08/2009

Kiedyś, kiedy monety produkowano jeszcze ze złota i srebra - pieniądze były warte tyle, ile na nich napisano, że są warte. Dzisiaj - zakładając że mamy do czynienia z banknotami, a nie pieniądzem elektronicznym - milion złotych to 5 kg papieru ( czyli 5 tys. banknotów o nominale 200 PLN ). Koszt produkcji jednego zadrukowanego papierka (zwanego pieniądzem)  wynosi około 0,35 zł (*), co w pewnym uproszczeniu znaczy, że milion wart jest 1750 zł. Piszę o tym dlatego, aby wykazać, iż powiedzonko typu "pieniądze szczęścia nie dają" nie jest zupełnie bezpodstawne, ponieważ pieniądze jako takie rzeczywiście wielkiej wartości nie mają, za to kupowane za nie przedmioty sprawiają nam często wielką frajdę.

 
 
Co zatem się dzieje, że kiedy idziemy do supermarketu i wypełniamy pełen kosz ulubionymi przez nas towarami, pani przy kasie na widok jednego takiego papierka wydaje nam wybrane przez nas przedmioty i często daje nam jeszcze monety i inne banknoty zwane resztą? Jakby tego było mało ochroniarz, którego zadaniem jest czuwanie nad majątkiem właściciela sklepu, widząc, że podaliśmy pani papierek, przepuszcza nas z uśmiechem przez bramkę ponieważ wie, że po miesiącu pracy on również otrzyma część tych papierków zwanych wynagrodzeniem. 
 
 
Czy więc te papierki są zaczarowane? Nie, papierki te - zwane pieniędzmi - same w sobie rzeczywiście nie mają wielkiej wartości, jednak my - ludzie nadajemy im wartość, ponieważ wyrażają one energię. Inaczej mówiąc - są energią, którą wypełniony jest cały wszechświat. Więcej !! - cały wszechświat zbudowany jest z energii. Nie ma bowiem niczego ( od białego sera po statek kosmiczny ) co energią by nie było. Co zatem stoi na przeszkodzie, abyśmy byli w jej posiadaniu ? Abyśmy mieli jej tyle, by żyć godnie i wyrażać cały swój potencjał dla własnego i ogólnego dobra?
 
 
Odpowiedź jest prosta - przeszkodą jesteśmy my sami, a ściślej mówiąc to, co myślimy o sobie, o pieniądzach, o otaczającym nas świecie. W trakcie tak zwanego wychowania, kształcenia i przystosowania do życia wmawiano nam, że pieniądze nie zastąpią zdrowia, miłości, przyjaźni, etc. Owszem, nie zastąpią, ale po co mają zastępować? Czy nie można być jednocześnie zdrowym i bogatym, kochanym i hojnym, szczęśliwym i współodczuwającym? A może prawdą jest, że pieniądze są brudne, pierwszy milion trzeba ukraść, pieniądze nie leżą na ulicy i nie rosną na drzewach? Nieprawda - leżą na ulicy i rosną na drzewach, tylko my już nie dostrzegamy tego.
 
 
Wyobraź sobie, że jesteś kosmitą (zresztą po co sobie wyobrażać - czytaj artykuł "Obraz i Kosmita") i na planecie z której przybywasz nie ma roślinności. Idziesz sobie drogą i rozglądasz się, nagle spotykasz fabrykę. Stoi ci ona przy tej drodze wielka jak biblioteka. Produkuje jabłka, tlen, cień i kto wie, co jeszcze? Sprawdzasz, a ta fabryka nie jest zasilana żadnym prądem, ani przewodowo, ani bezprzewodowo. Na dodatek, po wnikliwych badaniach dowiadujesz się, że "zbudowała się sama" z małego okruszka, które tu nazywane jest ziarenkiem. Ten maleńki okruszek zawiera w sobie pamięć i miliony danych, które powodują, iż wie ono że jest ziarenkiem jabłoni, a nie kasztana i wie również, że kiedy nie zerwane jabłko rozpadnie się, ma wpaść do ziemi, by z niego "zbudowała się " nowa fabryka. Więc nawet kosmita wie, że jabłka zerwane z fabryki, która nic nie kosztuje, można sprzedać - wymienić na pieniądze. Co do pieniędzy leżących na ulicy - to sam tydzień temu znalazłem 200 Euro na Chmielnej, na ulicy-deptaku, po której przechodzi dziennie dziesiątki tysięcy ludzi. Zresztą szkoda czasu na obalanie tych powiedzonek, ponieważ nie są prawdziwe i każdy, kto nieco pomyśli to zrozumie.
 
 
Osobiście znam człowieka, który w latach 1998 - 2000 - gdyby chciał - mógłby zrobić ogromny majątek na "zwykłej rozmowie". No może taka zwykła to ona nie była, bo po kilku takich  "rozmowach" chorzy stawali się zdrowymi, biedni bogatymi, a brzydcy przystojniakami. Nie mniej były to "tylko rozmowy", dzięki którym całkiem sporo z tych "rozmówców" jest dzisiaj w ścisłej czołówce najbogatszych ludzi w kraju. Człowiek ten, mimo że nie żądał zapłaty za spędzony na tych rozmowach czas, otrzymywał od wdzięcznych rozmówców ogromne kwoty pieniędzy, a raz nawet dostał samochód marki BMW. Niestety zdecydował, że rozmowy te zabierają mu zbyt wiele czasu, wyjechał więc do Indii, aby tam medytować i znaleźć sens życia. Po jakimś czasie wrócił do kraju i teraz, kiedy potrzebuje pieniędzy, siada na kilka godzin przed komputerem i pracuje (na rynku finansowym), zarabiając w tym czasie od kilku do kilkunastu tysięcy, co pozwala mu na to, aby pracować nie więcej jak 2 - 3 dni w miesiącu. Z tego przykładu wynika, że pieniądze są wszędzie i wszystko zależy tylko od nas - od naszej świadomości.
 
 
Gdzie zatem leży przyczyna tego, że większość ludzi na świecie jest uboga?
Myślę, że przyczyn jest tyle co ludzi, ponieważ każdy z nas jest inny. Mamy inne doświadczenia, poglądy, przekonania, itd., nie mniej jestem przekonany, że wszystkie przyczyny - zarówno bogactwa jak i ubóstwa - są w nas. Stan ten nie jest zależny od środowiska, bo gdziekolwiek by nie spojrzeć, biedni i bogaci żyją obok siebie, często wykonując te same zawody. Oczywiście, że niektóre ze środowisk są bardziej sprzyjające od innych, ale jeśli dwoje sąsiadów wykonuje ten sam zawód i .... jeden jest bogaty, a drugi biedny?.... Znaczy to, że bogacenie się lub ubóstwo wynika z nas samych, z naszego stanu umysłu. Można oczywiście zarzucić postawionej tu tezie, że na przykład - bogaty sąsiad jest oszczędny, a biedny jest rozrzutny. Ale co w takim razie zrobić z bogaczami, którzy szastają pieniędzmi na lewo i prawo i nadal są bogaci? Nie, to nie trzyma się kupy. Tak samo zresztą jak inne zarzuty tego typu, że to sprawa talentu, umiejętności, mądrości, wykształcenia, siły fizycznej czy błyskotliwości. Oczywiście każda z tych cech ma jakieś znaczenie, ale posiadaczami tych cech są zarówno bogaci jak i biedni, więc to nie w tym rzecz. Może więc teza, że jesteśmy tacy, jacy jesteśmy leży w naszym umyśle?  Może koncepcja, że umysł jest twórczy jest prawdziwa?
 
 
Wszystko co istnieje na tym świecie stworzone jest z energii i nie ma żadnych ograniczeń dla nikogo w dostępie do jej zasobów. Tak więc nie ma człowieka, który jest biedny z tego powodu, że natura jest biedna lub dlatego, że bogactw nie wystarcza dla wszystkich. Natura jest jak Bóg, jest niewyczerpalnym magazynem energii i nawet jeśli któraś z form się chwilowo skończy, a człowiek będzie nadal na tym etapie rozwoju, że będzie potrzebował tej skończonej formy, to jest on w stanie stworzyć swoim umysłem wszystko czego potrzebuje. Ludzkość jako gatunek zawsze opływał i będzie nadal opływał w dostatek, ponieważ natura została stworzona dla rozwoju jego życia. Więc jeśli pojedynczy człowiek odczuwa niedostatek to znaczy, że jego myśl nie jest właściwa. Żyjemy w świecie myśli, a to znaczy, że energia która jest potencjalnością wszystkiego (jest bezkształtem) przyjmie każdy kształt, każdy ruch, każdą kreację, którą wyrazimy we właściwy sposób. Oczywiście nic nie dzieje się natychmiast. Myśl jest jak ziarno, które po włożeniu do ziemi potrzebuje czasu na wzrost, ale możemy być pewni, że ziarno jabłoni urodzi jabłoń, ponieważ i energia i ziarno posiadają inteligencję. Jeśli zrozumiesz i będziesz świadom (rozumienie i świadomość nie jest tym samym), że prawdą jest, iż wszechświat jest obfitością wszystkiego czego zapragniesz, to nawet wtedy, kiedy chwilowo będziesz otoczony przez biedę i niedostatek zdobędziesz tyle mocy, aby stawić czoła temu, co jest tylko pozorem. Ponieważ niedostatek jest tylko pozorem - rzeczywistością jest obfitość.
 
 
 
 
(*) ponieważ NBP nie publikuje danych na temat ceny produkcji banknotów cena jest szacunkowa. Według danych amerykańskich cena produkcji 1 dolara wynosi 0,035$. Ponieważ banknot 200 PLN ma lepszy papier i druk - pomnożyłem cenę produkcji dolara razy 3, co daje mniej więcej 35gr. za sztukę.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4192
25
komentarze: 12 | wyświetlenia: 7241
20
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1862
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5791
17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2147
18
komentarze: 12 | wyświetlenia: 4593
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2919
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10191
159
komentarze: 44 | wyświetlenia: 45306
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22616
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 37604
 
Autor
Artykuł



  Piotr K.,  18/12/2009

Taki dobry artykuł i nikogo tu niema? aż trudno uwierzyć! tak czy inaczej ja głosuje!
pozdr. ;)

  Darwolf  (www),  27/03/2010

Poza wartością papierka na którym wydrukowany jest banknot - cała reszta to bajeczki dla naiwnych

Panie Edmundzie, bardzo dobry artykuł, pieniądze to tylko i aż energia !
" Więc jeśli pojedynczy człowiek odczuwa niedostatek to znaczy, że jego myśl nie jest właściwa. " z tym tez się zgadzam, tylko jak znaleźć ta właściwą myśl ? dzięki której będę ... " w stanie stworzyć swoim umysłem wszystko czego potrzebuje". Ile jeszcze schematów pozmieniać , ile jeszcze nawyków ... hmm Od 6 lat już t ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska