Login lub e-mail Hasło   

Prawdziwy obraz Marii

Prawdziwy obraz Marii to nie ten z Jasnej Góry, Lourdes, Fatimy, czy Miedjugorie, to obraz namalowany w Piśmie Świętym. Ale ten akurat jest mało znany.
Wyświetlenia: 12.846 Zamieszczono 15/08/2009

Powszechność i formy kultu maryjnego przesłaniają, zdaniem wielu chrześcijan, kult samego Jezusa Chrystusa. Rodzi to opór, dyskusje i spory. W efekcie stosunek do Marii staje się probierzem chrześcijańskiej prawowierności. Przykładem niech będzie Radio Maryja, w którym katolickich rozmówców rozpoznaje się po haśle „niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i... Maryja zawsze dziewica”.

Konsekwencją tych sporów są skrajne postawy. Wielu protestantów na sam dźwięk imienia Maryja dostaje gęsiej skórki, a wielu katolików chciałoby wręcz rozbudowania Trójcy do „Czwórcy” przez dokooptowanie Marii do wieloosobowego Bóstwa. Czy można znaleźć złoty środek w postawie wobec matki Jezusa?

 

Rzeźba znad jednej z bram na Jasnej Górze

Dogmaty maryjne

Kult Marii wykształcił się pod wpływem czterech dogmatów maryjnych, według których Maria: (1) jest matką Boga, (2) została niepokalanie poczęta, (3) pozostała dziewicą, (4) została wzięta do nieba.

Z pierwszym dogmatem wiążą się takie określenia jak Bogurodzica i Matka Boska. Twierdzi  się, że skoro Jezus był Bogiem, to nie ma nic niewłaściwego w nazywaniu Jego matki Matką Boską. Zapomina się przy tym, że ani Maria, ani Józef nie mieli żadnego udziału w poczęciu Jezusa. Uczynił to bowiem Duch Święty; to Bóstwo sprawiło, że w poczętym Dziecięciu zamieszkała „cieleśnie cała pełnia boskości”1. Udział Marii we wcieleniu Chrystusa to danie Mu ciała, przekazanie człowieczeństwa. Poza tym samo pojęcie Matka Boska jest wewnętrznie sprzeczne, bo czy wieczny Bóg-Syn może mieć matkę?

Kolejny dogmat — o niepokalanym poczęciu — głosi, że już nie tylko Jezus, ale i sama Maria urodziła się jako bezgrzeszna i taką pozostała. Stąd określenia Marii jako bezgrzesznej, najświętszej albo nawet przenajświętszej. Jednak wbrew temu Pismo Święte uczy, że „nie ma ani jednego sprawiedliwego (...). Wszyscy zgrzeszyli”2. Jedynie o Jezusie napisano, że „grzechu nie popełnił”3. O tym, że Maria była grzesznikiem, świadczy jej własna wypowiedź, w której nazwała Boga swoim Zbawicielem (a tak może powiedzieć tylko grzesznik, dla którego Bóg jest jedynym ratunkiem): „I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim”4.

Fragment rzeźby z Heildelbergu (Niemcy)

W kwestii następnego dogmatu — o ustawicznym dziewictwie Maryi Panny — Biblia wyraża się nad wyraz jasno: Józef „nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna”5. Oznacza to, że kiedy Maria już powiła Jezusa, Józef obcował z nią zwyczajnie — jak mąż z żoną. Podkreślanie ustawicznego dziewictwa jako czegoś świętego jest niebiblijne i nie przystaje do ideałów tamtych czasów i tamtej kultury. Hebrajski ideał kobiety to żona i matka, która dba o męża, dzieci i cały dom, zapewnia im pożywienie i ubranie, nie boi się pracy, jest zapobiegliwa, optymistycznie patrzy na świat, mądrze się wypowiada. „Jej synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją, mówiąc: Jest wiele dzielnych kobiet, lecz ty przewyższasz wszystkie! Zmienny jest wdzięk i zwiewna jest uroda, lecz bogobojna żona jest godna chwały”6.

Ostatni z maryjnych dogmatów głosi, że Maria została wzięta do nieba. Dogmat ten powstał w oparciu o wątpliwą interpretację następującego fragmentu Księgi Apokalipsy: „I ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta odziana w słońce i księżyc pod stopami jej, a na głowie jej korona z dwunastu gwiazd; a była brzemienna, i w bólach porodowych i w męce rodzenia krzyczała (...). I porodziła syna, chłopczyka, który rządzić będzie wszystkimi narodami laską żelazną; dziecię jej zostało porwane do Boga i do jego tronu”7.

 

Rzeźba z parafii rzymskokatolickiej św. Jana Chrzciciela w Jeleniej Górze

Przez wieki bezpodstawnie uważano, iż owa niewiasta to wniebowzięta Maria. Bezpodstawnie, bo w symbolicznej Księdze Apokalipsy (i w całym Piśmie Świętym) kobieta jest symbolem Kościoła, ludu Bożego. W Liście do Efezjan czytamy: „Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół (...). Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła”8. Słuszność tej interpretacji potwierdza również rzymskokatolicki komentarz do Biblii Tysiąclecia, w którym możemy przeczytać, że niewiasta z 12. rozdziału Apokalipsy jest symbolem „społeczności Izraela”, ale także „ludu Bożego obu Testamentów”. Co prawda komentarz ten dodaje jednocześnie, że jego „konkretną przedstawicielką jest Maryja rodząca historycznego Chrystusa”, ale ta interpretacja jest trudna do obrony, gdyż przeczy dogmatowi o niepokalanym poczęciu. Dogmat ten, jak już wspomniano, zakłada bezgrzeszność Marii, a skoro tak, to dlaczego miałaby ona rodzić w „bólach porodowych i męce rodzenia”, jeśli te, jak czytamy w Księdze Rodzaju, są konsekwencją grzechu Ewy9, a więc kobieta bezgrzeszna (jak twierdzi się o Marii) nie powinna ich mieć. Poza tym, jak słusznie podaje cytowany komentarz, cały 12. rozdział Apokalipsy „ilustruje walkę szatana z Kościołem w ciągu wieków”. Szatan jest w tym rozdziale przedstawiony w symbolu smoka, który „stanął (...) przed niewiastą, która miała porodzić, aby, skoro tylko porodzi, pożreć jej dziecię”10. Ono jednak zostało „porwane do Boga i do jego tronu”11.

Reasumując, kobieta odziana w słońce z koroną z dwunastu gwiazd i księżycem pod stopami to nie wniebowzięta i królująca w niebie Maria, ale symbol ludu Bożego, z łona którego w bólach prześladowań i cierpień, jakich doświadczał Izrael na przestrzeni wieków, przyszedł w końcu na świat wyczekiwany Mesjasz, Jezus z Nazaretu. A jedyne wniebowstąpienie wspomniane w tym rozdziale, to wniebowstąpienie dziecięcia niewiasty, czyli właśnie Jezusa, a nie Marii.

Umniejszanie roli Chrystusa

Pomimo to w większości rzymskokatolickich kościołów można z łatwością trafić na posągi przedstawiające Marię stojącą na księżycu i w gwieździstej koronie, a do tego jeszcze depczącą głowę węża — szatana. Zwłaszcza ten ostatni element jest doskonałym przykładem tego, jak przez wieki próbowano przypisywać Marii więcej, niż się jej należy; nawet jeżeli miałoby się to odbyć ze szkodą dla wierności tekstu biblijnego.

Słowo Boże uczy, że zaraz po upadku pierwszych ludzi Bóg ogłosił wyrok na węża, mówiąc: „I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę”. Teologowie wszystkich chrześcijańskich wyznań zgodnie przyjmują, że była to pierwsza zapowiedź zniszczenia szatana, czego dokonać miało potomstwo kobiety, czyli mający się pojawić Chrystus12.

Niestety, wbrew wyraźnemu tekstowi hebrajskiemu Biblii przez wieki katoliccy tłumacze oddawali cytowany wyżej fragment inaczej. To nie ono — potomstwo kobiety miało pokonać szatana, ale ona — kobieta13. To niewłaściwe tłumaczenie przyczyniło się do utrwalenia poglądu o solidarności Marii i Chrystusa w walce i zwycięstwie nad szatanem, a to z kolei do nazwania Marii współodkupicielką.

Z błędnego tłumaczenia Kościół powszechny w końcu się wycofał, ale z błędnych poglądów na nim opartych już nie, a stojące do dziś w kościołach posągi Marii depczącej głowę węża jeszcze bardziej wiernych w tych błędach utwierdzają.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze powszechna wiara w to, że Maria jest pośredniczką i orędowniczką grzeszników. Ale i to nie ma biblijnego potwierdzenia. Słowo Boże przypisuje te funkcje jedynie Chrystusowi: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”14. „Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata”15. Przypisywanie tych funkcji komuś innemu — choćby najbardziej godnemu szacunku — jest faktycznie odbieraniem ich Chrystusowi i umniejszaniem Jego roli w planie zbawienia.

Podtrzymywanie poglądów sprzecznych z Pismem Świętym powoduje, że w ferworze dyskusji między katolikami a protestantami na tematy maryjne czasem zapomina się, iż dyskusja dotyczy tej, która miała być „błogosławioną między narodami”. Dochodzi nawet — co należy stwierdzić z ubolewaniem — do wykpiwania nie tylko błędnych wierzeń o Marii, ale i jej samej. Tymczasem należy umiejętnie oddzielać błąd od tego, kogo on dotyczy. Słowa: „Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia”16  są aktualne do dziś.

Wzór do naśladowania

W świetle sprawozdań Pisma Świętego Maria jest niewątpliwą bohaterką wiary. Widać to choćby w jej odpowiedzi na anielską zapowiedź narodzenia się Jezusa. Choć zapewne przestraszona i niezdająca sobie do końca sprawy z tego, co ma oznaczać, że jest szczególnie błogosławiona, obdarzona łaską i że z Ducha Świętego ma począć i urodzić syna — ostatecznie jednak powiedziała: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”17.

Maria zachowała się lepiej niż Mojżesz, gdy Bóg powoływał go do wyprowadzenia Izraela z Egiptu — nie wymawiała się18; lepiej niż Gedeon, powołany do wyzwolenia plemion izraelskich spod dominacji Midiańczyków, który żądał cudów na potwierdzenie anielskich słów powołania19; lepiej niż kapłan Zachariasz, ojciec Jana Chrzciciela, który po prostu nie uwierzył zwiastowaniu o cudownym narodzeniu swojego syna20.

Jej wiara, gotowość do posłusznego przyjęcia woli Bożej, choćby nie wiadomo jak dziwnej, przypomina wiarę Abrahama, od którego Pan zażądał w pewnym momencie złożenia w ofierze jedynego syna i Abraham gotów był to uczynić21.

Słowa Marii: „Niech mi się stanie według słowa twego” brzmią podobnie do późniejszych słów Jezusa, skierowanych w modlitwie do Ojca: „Wszakże nie jako ja chcę, ale jako Ty”22. Nie sposób nie dostrzec tu wpływu wierzącej matki na takie, a nie inne ukształtowanie duchowe syna. Warto też w tym miejscu zadać sobie pytanie, jakie wzorce zachowań przejmują od nas nasze dzieci.

Współczesny czytelnik Pisma Świętego nie zawsze zdaje sobie sprawę, co pociągała za sobą deklaracja Marii. Przyjęcie Bożego powołania do bycia matką Mesjasza było nie tylko wyróżnieniem i uprzywilejowaniem. Szczególne przywileje wiążą się często ze szczególnym poświęceniem. Przyjęcie powołania przez Marię faktycznie oznaczało, że będzie w ciąży, zanim zejdzie się z mężem. Nawet w dzisiejszych czasach fakt, że narzeczona jest w ciąży z innym, jest nie do przyjęcia dla mężczyzny. Zgoda Marii stawiała na szali jej małżeństwo, miłość mężczyzny, utratę reputacji, a nawet życia, gdyż za takie wykroczenia groziło ukamienowanie. Słowa: „Niech mi się stanie według słowa twego” wyrażały zgodę na możliwość zaistnienia w życiu Marii wszystkich tych negatywnych konsekwencji. Była to zgoda na ofiarę i poświęcenie. A przy tym Maria nie pytała, co z tego będzie miała i czy jej się to opłaci.

Maria może też być przykładem radosnego i optymistycznego przeżywania wiary. Podczas odwiedzin u swojej kuzynki Elżbiety, matki Jana Chrzciciela, Maria z entuzjazmem chwaliła Boga, mówiąc: „Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim”23. Taka postawa wcale nie jest taka oczywista dla wielu współczesnych chrześcijan, którzy uważają, że przeżywanie wiary musi być poważne, stonowane, bez śladu emocji — czyli „na smutno”.

Wspomniany już biblijny ideał dzielnej kobiety, którą Maria niewątpliwie była, ukazywał ją jako osobę z uśmiechem patrzącą w przyszłość. Tak właśnie powinni patrzeć w przyszłość chrześcijanie — optymistycznie. Przecież mamy Boga, który się o nas troszczy, odpowiada na nasze modlitwy. Dlaczego pozwalamy, by targały nami przeróżne obawy? Apostoł Paweł również zachęcał do tego, by nieustanie cieszyć się ze zbawienia24. Świadomość istnienia trudności i cierpień nie może odebrać nam tej radości, gdyż wiara w Zbawiciela daje nadzieję, że cierpienie jest tylko czymś przejściowym, że się kiedyś skończy — gdy Zbawiciel „otrze wszelką łzę (...) i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu”25.

Maria to również przykład osoby, której wiara bardzo mocno osadzona była w Piśmie Świętym. Znała je i cytowała z pamięci. W tym znanym fragmencie zaczynającym się od słów „Wielbi dusza moja Pana”, a liczącym zaledwie dziesięć wersetów, można znaleźć nawiązania do ośmiu psalmów, obu Ksiąg Samuelowych, Księgi Joba, Księgi Izajasza i Księgi Rodzaju lub wręcz cytaty z nich zaczerpnięte26. Co najważniejsze, Maria nie wstydziła się powoływać na nie w zwykłej rozmowie. Dziś zachowanie takie odebrane byłoby jako niewątpliwy znak przynależności do jakiejś „sekty”, bo przecież jeśli współczesny człowiek coś cytuje w towarzystwie, to tylko głupie dowcipy, fragmenty piosenek i najzabawniejsze dialogi z filmów. Szkoda, że nasze tak mocno maryjne społeczeństwo nie reprezentuje takiego podejścia do Biblii, jakie miała matka Jezusa.

W końcu Maria może być wzorem w jeszcze jednym — w tym, by w problemach, nawet wydawałoby się błahych, zwracać się bezpośrednio do Jezusa. Podczas wesela w Kanie Galilejskiej, gdy brakło wina, nakazała obsługującym wesele, by zrobili dokładnie to, co powie im Jezus: „Co wam powie, czyńcie!”27. Słowa te są ciągle aktualne — mamy w modlitwach zwracać się do Jezusa i czynić, co nam powie w Słowie Bożym.

 *  *  *

Maria jest dla współczesnego chrześcijanina wzorem wiary, gotowości do poświęceń, wzorem radości i mocnego osadzenia w Piśmie Świętym. Dla kobiet zaś może być ponadto wzorem matki i żony. Pamięć o niej powinna być otoczona szczególnym szacunkiem. Możemy dać temu wyraz poprzez naśladowanie postawy Marii i przestrzeganie jej słów, zwłaszcza tych, które kierują nas do Boga i Zbawiciela — Jezusa Chrystusa, jedynego niepokalanego pośrednika, który ma moc rozwiązać wszystkie nasze problemy.

Andrzej Siciński (zdjęcia A.S.)

 

1 Kol 2,9. 2 Rz 3,10-12.23. 3 I P 2,22. 4 Łk 1,46-47. 5 Mt 1,24-25. 6 Prz 31,28-30. 7 Ap 12,1-2.5. 8 Ef 5,25.31-32; por. Jr 3,6-10.20; Ez 16,8-14; Oz 2. 9 Zob. Rdz 3,16. 10 Ap 12,4. 11 Ap 12,5. 12 Zob. Ga 3,16; Hbr 2,14. 13 Takie tłumaczenie można znaleźć w jednym z najstarszych katolickich przekładów Biblii na język polski — w Biblii Jakuba Wujka. 14 I Tm 2,5. 15 I J 2,1-2. 16 Łk 1,48. 17 Łk 1,26-31.38. 18 Zob. Wj 4,1-17. 19 Zob. Sdz 6,36-40. 20 Zob. Łk 1,5-22. 21 Zob. Rdz 22,1-17. 22 Mt 26,39. 23 Łk 1,46-47. 24 Zob. Flp 4,4. 25 Ap 21,4. 26 Zob. Łk 1,46-55. 27J 2,1-5. 

Podobne artykuły


385
komentarze: 337 | wyświetlenia: 411828
124
komentarze: 93 | wyświetlenia: 60868
100
komentarze: 62 | wyświetlenia: 48183
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27115
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107130
87
komentarze: 68 | wyświetlenia: 45239
73
komentarze: 137 | wyświetlenia: 24880
44
komentarze: 38 | wyświetlenia: 6070
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 9034
35
komentarze: 46 | wyświetlenia: 7050
25
komentarze: 49 | wyświetlenia: 11260
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2700
26
komentarze: 44 | wyświetlenia: 6542
23
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1738
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Czy ktoś z czytających lub redaktorów Eioba wie, jak zmienić to małe zdjęcie, które znalajduje się przy lidzie artykułu? To obecne jest w ogóle nieczytelne. Chciałbym umieścić zamiast niego to pierwsze duże zdjęcie.

Główne zdjęcie zmienia się w zakładce "Administracja", po prawej stronie ekranu, klikając na "Syzbka edycja" ;)

Dzięki, zrobiłem tak i nic. Pokazało się info, że nowy plik został wgrany na serwer. Zapisałem zmiany. Kolejne info, że zmiany będą widoczne po kolejnym wejściu na stronę. Wszedłem na stronę artykułu i... figa:-(

Już się zmieniło:-)))

  thot,  16/08/2009

Panie Andrzeju wydaje mi się, że samemu nie można nic zrobić, to chyba tylko admini wpływają na umieszczanie fotek, a przeważnie przy publikacji artykułu wczytuje się fotka do awatara losowo (randomize) bądź druga z kolei (nie jestem pewien).
Co do Pańskiej publikacji; z mojej strony wielkie gratulacje :) bardzo dobry, rzetelny artykuł!

Szanowny Panie !
Kult Marii wywodzi się ze starożytnego Egiptu. Ten kult bogini Izyda, był w średniowieczu pielęgnowany i demonstrowany przez Temples, czyli templariuszy, którzy wybudowali na jej cześć setki katedr gotyckich.Ciekawe jest również to, że przedstawiana jest z reguły jako czarna madonna. Katedry gotyckie rozpoczęto budować w północnej Francji i wyraźnie ustawione są pod gwiazdozbiór PANNY !
Chyba nikogo nie dziwi jak je nazywano ?

"Kult Marii wywodzi się ze starożytnego Egiptu."

Bzdura. W egipcie nie czcili Marii, bo Ona jeszcze wtedy nie istniała.

"Ten kult bogini Izyda, był w średniowieczu pielęgnowany i demonstrowany przez Temples, czyli templariuszy, którzy wybudowali na jej cześć setki katedr gotyckich."

I bardzo dobrze, że wybudowali... Ale co to za bzdury! Czemu identyfikujesz jakąś izydę z Ma

...  wyświetl więcej

Nie identyfikować Maryi z Izydą? Niepoparte niczym insynuacje? "Wara od Najświętszej Panienki"? Hm, czyżbym słyszał kolejnego słabo poinformowanego katolickiego maniaka, broniącego wiary rękami i nogami, bez względu na własny brak znajomości tematu? Otóż jest bardzo prawdopodobnym, iż kult Maryi wywodzi się ze starożytnego Egiptu, poza tym sporo świąt, zwyczajów i tradycji z nią związanych wywodzi ...  wyświetl więcej

Ło matko, trzymajta mnie, jak w cywilizowanych czasach można uznawać za prawdę [i zażarcie bronić takich poglądów], że kobieta może zajść w ciążę bez stosunku seksualnego! Ludzie, gdzie wy żyjeta?! Czy nie najwyższa pora, aby zweryfikować swoje wierzenia i zabobony?

Podobno możliwość poczęcia bez zapłodnienia została w dzisiejszych czasach naukowo udowodniona (tzw dzieworództwo), ale w tym przypadku najbardziej odpowiednie wyjaśnienie to słowa Jezusa:
Mat. 19:26
26. A Jezus spojrzał na nich i rzekł im: U ludzi to rzecz niemożliwa, ale u Boga wszystko jest możliwe.
(BW)

W rzeczy samej.

Partenogeneza, inaczej dzieworództwo → Sposób rozmnażania bezpłciowego, polegający na rozwoju zarodka, a następnie osobnika dorosłego z niezapłodnionej komórki jajowej. Dziedziczenie jest klonalne. Potomstwo składa
się z samych samic genetycznie prawie identycznych z matkami. Do tej pory partenogenezę stwierdzono u ok. 30 jaszczurek i jednego węża. Pospolicie występu

...  wyświetl więcej

Panowie, ok , ale nie skaczmy z absurdu w absurd. Co ma wspólnego partenogeneza jaszczurek , pszczół, nicieni a nawet laboratoryjnie (in vitro) wzbudzonej partenogenezy kręgowców (króliczych czy ludzkich) przy dzisiejszych osiągach technologicznych medycyny z rzekomym zapłodnieniem dokonanym przez przez "Ducha Świętego" ponad 2000 lat temu?

  elena  (www),  17/08/2009

"Szkiełko i oko" prawdę Ci powie?:)

  elena  (www),  17/08/2009

Skoro wierzymy w takie cuda jak zmartwychwstanie,... to dlaczego nie mozemy uwierzyć w wydawałoby się tak prostą w stosunku rzecz jaką jest niepokalane poczęcie, czy wniebowstapienie.W naszej wierze jak i w kazdej jest wiele niedomówień. TO się nazywa sacrum i niech tak pozostanie. Ja tez mam wiele pytań i pozostają one bez odpowiedzi. Może sie wyjaśnią po śmierci. Ale wtedy to już pewnie nie będz ...  wyświetl więcej

A jaka była rola Abdesa Panthery w "niepokalanym poczęciu"?

Żadna,gdyby Jezus był synem rzymianina i żydówki to byłby grzesznikiem,biblia jednak stanowczo zapewnia że Jezus był bez grzechu.Gdyby było inaczej nie mógłby oddać swego grzesznego bezwartościowego życia w ofierze za wszystkich ludzi.Jezus narodził się wprawdzie z grzesznej kobiety ale jego ojcem nie był grzeszny człowiek.

Żadna, Panie Robercie. Wspominanie dziś tego człowieka, to "odgrzewanie" starego argumentu Celsusa, pisarza grecko-rzymskiego z II w. n.e., znanego z krytyki chrześcijaństwa. Uważał on, że Jezus jest nieślubnym synem żołnierza o imieniu Pantera. Argument ten znany jest nie z pism Celsusa, a z apologetycznego dzieła Orygenesa "Przeciw Celsusowi". Argument odgrzewa się w związku z niedawnym odnalezi ...  wyświetl więcej

  wieda,  22/08/2009

Pan Jezus przewidział to i powiedział, że dla niewierzącego te Boże sprawy będą głupstwem. To jest sprawa ludzi wierzących i zbawionych, o umysłach kierwanych Duchem Świętym, a nie dla ....
Ten komentarz piszę dla niedowiarków, ale nie wiem dlaczego "wlepia"się nie tam gdzie powinien.
Odpowiedź dot.konradkostka

Przypisanie ojcostwa Jezusa niejakiemu Panterze znajduje się w talmudycznych pismach Tosifta dodatku do Mishnah. Łącznie, w Tosiftą i Baraithą, Jezus jest wspomniany cztery razy. Większość źródeł żydowskich przyjmuje,
że twórcami zasadniczej części Tosifty są rabini Rabba i Oszaja, którzy stworzyli podstawy dzieła w końcu II wieku n.e.

Potwierdzenie, że w Tosifcie mowa była o Jezusi

...  wyświetl więcej

"Informacja ta nie pozostawia wątpliwości, że Jeszu ben Pantera to nowotestamentowy Jezus z Nazaretu".

Panie Robercie, a cóż takiego jest w tej informacji, że Pana zdaniem nie pozostawia ona już żadnych wątpliwości co do pochodzenia Jezusa z Nazaretu? Gdyby tak było, to sam Orygenes powinien zostać przekonany argumentami Celsusa i porzucić chrześcijaństwo. A wiemy, że tak się nie stało.

...  wyświetl więcej

"Puśćmy przez chwilę wodze fantazji i wyobraźmy sobie, że oto pod Wawelem odkryto wczesnośredniowieczną inskrypcję z imieniem księcia Kraka. Stosując Pańskie rozumowanie, musiałbym "bez wątpliwości" uznać, że jest to również dowód na istnienie szewca Dratewki, Wandy, co nie chciała Niemca, no i co najgorsze również na istnienie smoka wawelskiego."

Panie Andrzeju, gdyby odkryto grób księcia

...  wyświetl więcej

"(...) gdyby odkryto grób księcia Kraka, świadczyłoby to tylko, o istnieniu takiej osoby w zamieszchłej przeszłości.Nikt nie uwierzyłby w istnienie smoka wawelskiego.Tak samo odkrycie grobu Abdesa Panthery, poddaje w wątpliwość - 'boskie' pochodzenie Jezusa. Tak samo trudno uwierzyć!".

Panie Robercie. Zacytowałem powyżej trzy zdania z Pańskiego komentarza, w których niestety brak logiki. D

...  wyświetl więcej

Panie Andrzeju. Czy jako prawnik, spróbowałby Pan (za pomocą Biblii i nie tylko) udowodnić "boskie" pochodzenie Jezusa? Z takimi dowodami przegra Pan przed każdym sądem.I gdzie tu logika?

P.S.
Jedyne co zdołałby Pan uzyskać. to poddanie w wątliwość: czy rzeczywistym ojcem Jezusa jest ów rzymski legionista.
(rzeczywiście, nie jednemu psu na imię Burek). Ale dalej ludzkie pochodzenie Jezusa pozostaje bardziej pewne jako bardziej przy ziemne.

Odwołam się tylko do Pana wcześniejszej wypowiedzi, że boskie pochodzenie Jezusa to kwestia wiary, a nie dowodzenia. Ale to nie ja starałem się tu dowodzić boskiego pochodzenia Jezusa, co raczej Pan starał się dowieść na bazie starożytnych pism i współczesnego odkrycia grobu Pantery, że ten ostatni jest prawdziwym ojcem Jezusa. I nawet orzekł Pan, że w tym świetle to fakt, który nie pozostawia już żadnych wątpliwości. Ja tylko kwestionowałem Pański brak wątpliwości.

Panie Konradzie, mam wrażenie, że odczuwa Pan zabobonny lęk przed wiarą:-), a tymczasem są rzeczy na niebie i na ziemi, które - jak to mówią - nawet się filozofom nie śniły.

Super artykuł, ale ja bym dodał do tego jeszcze 2 nie wymagające komentarza cytaty z Pisma Świętego:
1.
Mat. 12:46-50
46. A gdy On jeszcze mówił do tłumów, oto matka i bracia jego stanęli na dworze, chcąc z nim mówić.
47. I rzekł mu ktoś: Oto matka twoja i bracia twoi stoją na dworze i chcą z tobą mówić.
48. A On, odpowiadając, rzekł temu, co mu to powiedział: Kt ...  wyświetl więcej

"Może jednak skomentuję.
Otóż wydaje mi się, że Pan Jezus Przewidywał możliwość zaistnienia kultu Marii i tym można tłumaczyć Jego przytoczone powyżej reakcje, zwłaszcza, że w świecie pogańskim kult "matki bogów" czy "królowej niebios" był bardzo rozpowszechniony. Świadczą o tym fragmenty z Dziejów Apostolskich i z Księgi Jeremiasza"

Masz rację - wydaje ci się.

Gościu... Kie

...  wyświetl więcej

Dorzuciłbym jeszcze prawo z księki kapłańskiej 12 rozdział,kobieta po porodzie miała złożyć ofiarę za grzech.Miał to być baranek nie starszy niż rok oraz gołąbek lub synogarlica.Jeśli kobiety nie było stać na baranka,miała dać na ofiarę dwa gołąbki lub dwie synogarlice.W przypadku Marii była to ta druga opcja,zgodnie z prawem złożyła ofiarę za swój grzech,to znaczy że nie była bez grzechu.

  elena  (www),  17/08/2009

Prawdę o Wniebowzięciu NMP ogłosił jako dogmat wiary papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w Konstytucji
apostolskiej "Munificentissimus Deus", "...powaga Pana naszego Jezusa Chrystusa, świetych Apostołów Piotra i Pawła i Nasza, ogłaszamy,orzekamy i okreslamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakonczeniu ziemskiego życia z dusza i ciałem z ...  wyświetl więcej

To że jakiś grzesznik coś tam wymamrotał a było tego świadkiem 2000 innych grzeszników to jeszcze o niczym nie świadczy."Ponadto nie wypadało, aby ciało, z którego Chrystus wział swoja ludzka nature, miało podlegac rozkładowi. Chrystus, którego ciało Bóg zachował od zepsucia, mógł zachowac od skażenia także ciało swojej Matki" - oczywiście że mógł ale tego nie zrobił,przynajmniej nic o tym nie ma ...  wyświetl więcej

  elena  (www),  17/08/2009

Za uzasadnienie biblijne dogmatu o Niepokalanym Poczęciu służą słowa archanioła Gabriela "pełna łaski", skierowane do Maryi podczas zwiastowania. Według teologów katolickich pokazują one, że w jej duszy nie ma miejsca na grzech, skoro jest wypełniona łaską Boga. Panie Andrzeju, czytałam to kazanie sprzed 10 lat:)

"Czytałam to kazanie sprzed 10 lat"

A gdzie? Przyznaję jednak, że pierwotnie to, co obecnie ma formę artykułu było moim kazaniem napisanym kilkanaście lat temu:-)

A co do "pełna łaski" lub bardziej swojsko "łaskiś pełna" to jest to fraza zaczerpnięta z Ew. Łukasza 1,28 w katolickim tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia (ten pierwszy). Ale już w protestanckim tłumaczeniu Biblii warszawskiej jest "łaską obdarzona". Takie tłumaczenie potwierdza katolicki komentarz do Biblii poznańskiej, w którym stwierdzono, że greckie słowa można również tłumaczyć przez: "która znal ...  wyświetl więcej

  elena  (www),  02/09/2009

Panie Andrzeju, jest cały w internecie, ale chyba przerobiony. Teraz już nie znajdę, ale spojrzałam na datę i końcowy podpis iż wzorowany na kazaniu Andrzeja Sicińskiego, stąd skojarzenie.Pozdrawiam

Bardzo duzo pracy wlozone jest w ten artykuł. Szacunek. I takie artykuły powinny być popularne a nie tabloidowe bzdety., bez przmysleń, zerzniete z internetu. Powinien byc jakis podział niz tylko popularne.

Dziękuję za miłe słowa. Tak tytułem informacji, bo może to kogoś interesować, napisanie tego tekstu zabrało mi w sumie ok. 15 godzin. Sześć wiele lat temu, gdy powstał jako przemówienie. Kolejne sześć, gdy przerabiałem je na artykuł. I jakieś trzy, gdy przygotowywałem go na Eioba.

Panie Andrzeju.Pańskie teksty są znakomite.Pod względem formy i treści.Ja z dziada pradziada i z własnej wolnej woli katolik (mówią o mnie dobrzy ludzie ;,katol") często zaskakiwany jestem przez Pana pewnymi interpretacjami związanymi z dogmatami mojej religii.A to dobrze jest tak! Artykuł o Matce Bożej niezwykle intrygujący ,chociaż moją prostą ,lecz wierzę- mocną wiarę dreszcz emocji przenika.Pozdrawiam serdecznie.Lech Galicki

Cieszę się, że w tym kontekście dał mi pan tylko 66 punktów, a nie 666;-)

Przepraszam, za "pana". Miał być "Pan":-)

  adam4,  18/08/2009

Jest to dogmat stworzony na podstawie mitu.Należy sie zastanowić dlaczego potrzebny był obraz Matki Boskiej obok Boga Ojca.

To proste: dla kasy. Każdy nowy święty/a, błogosławiony/a lub rzekomy cud przyciąga tysiące wiernych, którzy zostawiają pieniądze w Kościołach.

Potrzebny był do zwiedzenia ludu, do zwiedzenia!!
A kto jest ojcem zwiedzenia to wiemy...

Krzysztof Dendora

Operuje Pan takimi peerelowskimi schematami, że religia jest wyłącznie "za kasę" i "dla kasy" Jest to oczywisty propagandowy nonsens. Inteligentniejsi ateiści nie przywiązują żadnej wagi do takich argumentów. Są one skierowane wyłącznie do ciemnego ludu.

Matka Boska nie jest "wymyślona" Jest to starożytne pogańskie bóstwo.

Już prorocy starotestamentowi pię

...  wyświetl więcej

I jeszcze jedno: moje nazwisko pisze się DENDRA. Piszę na wszelki wypadek, bo wiem, że jest to pomyłka, a nie złośliwość.

"Matka Boska nie jest "wymyślona" Jest to starożytne pogańskie bóstwo."

Bzdury. Jeśli twierdzisz, że Matka Boska - bo to konkretnie Ona jest obiektem swego rodzaju Kultu, a nie żadne pogańskie bóstwo - jest artemidą czy izydą, to chyba masz nie po kolei w głowie. Czy Bóg mógłby dopuścić do tego, żeby starożytne bóstwo urodziło Jego Jedynego Syna?

"Już prorocy starotestamentowi pięt

...  wyświetl więcej

Nie napisałem, że religia tylko tworzenie nowych świętych. Zarówno św. Krzysztofa jak i Bartłomieja czy innej Faustyny. Na tym zarabia Kościół Katolicki.
Rzeczywiście Maryja została wyniesiona do rangi Matki Boskiej pod wpływem wierzeń pogańskich, jednak tutaj istotną rolę odegrała deifikacja Chrystusa. Wychodząc z założenia(całkiem mylnego), że Chrystus jest Bogiem trzeba było wynieść też ...  wyświetl więcej

Nie wiem na jakiej podstawie stwierdza Pan tak autorytatywnie, że Chrystus nie jest Bogiem.
Ja jednak znajduję w Biblii wiele fragmentów, które dobitnie zaświadczają coś wręcz przeciwnego.
Oto niektóre z nich:
Jn 20:27-28
27. Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wie ...  wyświetl więcej

Ten gościu ma racje Artemida, a wcześniej Izyda ale należy przejść wcześniej do cywilizacji Sumeru !
Kult Matki Boskiej wywodzi się od bogini Ninharsag !

Tak mówią źródła sumeryjskiego eposu: Bogu Enki w stworzeniu człowieka pomagała przyrodnia siostra NIN.HAR.SAG.
Ona i Enki wspólnie prowadzili eksperymenty genetyczne. Teksty opisują, jak Ninharsag stworzyła człowieka, który nie umiał utrzymać moczu, kobietę nie mogącą rodzić dzieci. Dziś potrafimy odczytywać ludzki genom. Możemy więc zrozumieć podniecenie Ninharsag, która w jednym z tekstó ...  wyświetl więcej

Kiedy powstał idealny człowiek,o większym mózgu,sprawniejszych palcach, które już się nie trzęsły i gładkiej skórze ( ponieważ to powłoka bogów ), najprostszym posunięciem było stworzenie armii prymitywnych robotników LU.LU w drodze klonowania.

To fantastyczne wydarzenie zostało upamiętnione po wsze czasy przez symbol Ninharsag - nóż do przecinania pępowiny i instrument o kształcie podkowy, używane przez starożytne akuszerki !
Zastanawiające jest również to, że współczesna ludzkość nie zna cywilizacji Sumeru, których osiągnięcia we wszystkich dziedzinach wiedzy przewyższa poziom nauki XXI wieku.

Stary... Serdecznie cię proszę, abyś następnym razem odpowiadał na trzeźwo. Ok?

Walisz nam tu jakieś sumeryjskie opowieści...

A co mnie to obchodzi i jaki to ma za związek ze sprawą?!

Wszystko sprowadza się do tego, że co poniektórzy fanatycy antyreligijni twierdzą, że jak kilka tysięcy lat temu jacyś poganie czcili jakieś bóstwo pod jakąś nazwą (oczywiście to wszystko nie

...  wyświetl więcej

"AVE MARIA, gratia plena, Dominus tecum. Benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Iesus. Sancta Maria, Mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc, et in hora mortis nostrae"

A propos wsłuchiwania się w Słowo Pana, właśnie się wsłuchałem i usłyszałem coś takiego: "Tak i wy, jeśli językiem zrozumiale nie przemówicie, jakże kto zrozumie, co się mówi? Na wiatr bowiem mówić będziecie" (1 Kor 14,9).

  wieda,  22/08/2009

Z wielkim zainteresowaniem czytam Pańskie teksty.Są przemyślane, ważne tematycznie i dające czytelnikowi bodziec do myślenia.
Dziękuję autorowi.

A ja dziękuję za ciepłe słowa:-)

  adam4,  28/08/2009

Obraz Mistrza

Dla wyznawców swego imienia stał się niegdyś Bogiem, a tym , którzy głębi jego nauki nigdy nie pojęli, łupem ziemsko-odległej fantazji, a w późniejszym czasie wysokiego Mistrza przynoszącego „radosną nowinę”, przedstawiono w obrazie wykazującym tylko jeszcze w nikłych konturach słabe ślady jego ziemskich rysów.
A jednak każdemu kto prawdziwie naukę wysokiego Mistrza pr

...  wyświetl więcej

  adam4,  28/08/2009


ZIEMSKA DROGA ŚWIECĄCEGO

Tutaj jest moim zadaniem i obowiązkiem opisać proces stawania się wysokiego Mistrza, który – mimo że jego istnienie pozostało dla historii tajemnicą – poprzez legendarne wiadomości o jego życiu i kulcie, spowodował rozkwit ciemnej mistyki starych nauk bogów pod swoim imieniem i stał się znakiem sprzeczności aż do dnia dzisiejszego.
Opiszę tutaj to, c

...  wyświetl więcej

Nie zgadzam sie z poglądem, że Jezus był na ziemi Bogiem.Stał się człowiekiem dla naszego zbawienia,w niebie mógł być bogiem mocnym ale nie na ziemi.Liczne fragmenty biblii to potwierdzają:pierwszy koryntian rozdz15.20 Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy* spośród tych, co pomarli. 21 Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwst ...  wyświetl więcej

chcesz obraz maryji? OK oto on
przedwczoraj modlilem sie do maryji zeby moja mama ugotowała pierogi wieczorem - wieczorem byly ziemniaki z ogórami , no więc wzielem słoik ogórków i do niego sie pomodlilem zeby na dzien nastepny byly pierogi - wczoraj moja mama ulepiła ....(zgadnij co) - oto "moc" modlitw do maryji

Po pierwsze, "Maryi" albo "Marii".
Po drugie, jest taka niepisana (a może i pisana) zasada: używamy polskich znaków. Najczęściej służy do tego alt w połączeniu z jakąś zwyczajną, niepozorną literką.
Po trzecie, Twój komentarz jest zwyczajnie prostacki i infantylny. Szukanie w nim głębszego sensu to jak szukanie jednej rodzynki w oborniku za stodołą.
Po czwarte i ostatnie, bo szkoda słów: proszę, daj żyć temu serwisowi. Następnym razem pomyśl zanim coś napiszesz.

  antyk,  30/11/2012

Niewiasta udała się na pustynie, a Maria wg KK do nieba.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska