Login lub e-mail Hasło   

O - Qrde co za życie!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.O-Qrde.pl
Prawie 1000 zabawnych i szokujących anegdot z codziennego życia. Takich, które codziennie przydadzą się każdemu z nas.
Wyświetlenia: 9.313 Zamieszczono 18/08/2009

   Każdemu z nas codziennie przytrafiają się różne „numery.” Czasami nas to śmieszy, czasami denerwuje lub dziwi. Warto o nich opowiedzieć, bo wtedy dostrzegamy, że nie jesteśmy sami.  Że,  inni też miewają pecha lub też zdarzają się im zaskakujące, a czasem po prostu śmieszne przygody. Czytając o „przygodach” innych, mamy nieraz ochotę krzyknąć: O –Qrde, co za życie!

A oto kilka historii, którze przydarzyły sie naprawdę. Trudno uwierzyć?  Niekoniecznie. Przecież nie od dziś wiadomo, że to życie pisze najlepsze scenariusze.

 O-Qrde, ale numer!

 „Do dziś śni mi się ten koszmar! Na plaży w Bułgarii opalałam się toples. Przysnęłam. Obudził mnie... dzieciak wiszący przy mojej piersi! Żeby było jasne - obcy dzieciak, bawiący się w piachu obok. Przerażona matka tłumaczyła, że właśnie odstawiła synusia od piersi i tak zareagował na widok mojego biustu! SSaniem.”

 „Jechałam pociągiem. Poszłam do Warsu i normalnie zgubiłam swój przedział. Myślałam, że odczepili po drodze, ale pociąg nie miał przystanku. Przebiegłam cały pociąg. Nie ma! Przypomniałam sobie, że przechodziłam obok przedziału konduktorów. Poszłam i pytam: czy nie wiedzą, z której strony przyszłam. Na szczęście pociąg był prawie pusty, to pamiętali. Spojrzeli tylko dziwnie i pokazali: z tamtej. Nomen omen jechałam na konferencję naukową na temat choroby Alzheimera.”

  „Wybrałam się dziś do Reala. Najpierw do łazienki. Po wyjściu z niej poszłam na halę. Przechadzam się pomiędzy stoiskami. Co niektórzy ludzie mijając mnie oglądają się z dziwnymi uśmieszkami. Co ze mną ?! Nagle czuję muśnięcie na tyłku, odwracam się w momencie, gdy jakiś facet cofa rękę. Już miałam go zrugać, ale usłyszałam, że miałam zawiniętą spódniczkę za majtki (STRINGI !) i on ją właśnie ściągnął. Qurde, spódniczka powiewna, już mi się takie zawinięcia zdarzały, ale tym razem przeoczyłam”.

 „Już tak mam, że wystarczy, że lekko dotknę się czegoś i już mam siniaki. Teraz latem wygląda to wyjątkowo paskudnie. Jadę wczoraj autobusem, czytam książkę. Na przeciwko mnie siada niezłe ciacho. Przygląda mi się, potem wstaje i daje mi jakąś kartkę. Kurde, idzie zaryw. Więc się uśmiecham obiecująco. Facio wysiada, jeszcze na przystanku mi macha i pokazuje na komórkę. Rzucam się na kartkę, pewnie zostawił numer. Owszem zostawił. Ulotkę fundacji "Stop przemocy w rodzinie"! Z numerem telefonu!”

 „Dziś jechałam pociągiem i czytałam książkę. Jak przyszedł konduktor, podałam mu bilet i legitymację. Długo nie oddawał i w końcu pyta: Pani Sylwia? - Tak - odpowiedziałam. Popatrzył dziwnie. Zbaraniałam, jak oddał mi legitymację. W środku była karteczka z agencji towarzyskiej, którą wcześniej wyjęłam zza szyby samochodu i wrzuciłam do torebki. A na niej było: "Gorąca Sylwia - non-stop".

O- Qrde,  ale love!

 „Spędziłam dziś noc ze swoim chłopakiem. Nagle, w najbardzej intymnym momencie, on do mnie mówi: Gabi. Kurde, Gabi, to imię jego suczki!”

 „Dziś mój facet wreszczcie kupił mi bieliznę. Tylko 4 numery za małą! O, był dumny jak paw, a ja wiłam się, żeby tego nie założyć, bo majteczki weszłyby mi tylko na udo! Czyż on, kurde, chce mi coś powiedzieć?”

 O- Qrde, ale ludzie!

 „Robiłam obiad ja i koleżka z zawodu kucharz. On zajął się robieniem kotletów, ja w tym czasie kroiłam ogórki na mizerię. Nagle słyszę: posoliłaś ogórki? - Nie, nie posoliłam Patrzę na niego, a on dalej robi te kotlety. Zaczęłam obierać ziemniaki. Nagle słyszę znowu: posoliłaś ogórki? - Nie nie posoliłam. Ten nic zlewka. Więc myślę sobie posolę te ogórki i będę mieć święty spokój. Słyszę znowu: posoliłas ogórki?- Tak, posoliłam. Co Ty, zwariowałaś?! Teraz wodą podejdą!”

 „Dzisiaj byłam u dietetyka. Kazał mi przynieść swoje zdjęcia. Pokazałam mu, jak kiedyś ważyłam 20 kg mniej. Tutaj to byłam szczupła - mówię. "Pani nie była szczupła. Pani była w szczupłej fazie swojej otyłości."- powiedział.”

 O-Qrde, ale rodzinka!

 Spotykam się z młodszym facetem. Nie powiedziałam mu jeszcze, ile mam lat. Byliśmy dzisiaj razem na urodzinach brata. Gadamy, jemy, pijemy,a brat nagle się wyrywa: To ile ty jesteś młodsza ode mnie, 5 lat? To jak ja kończę dziś 45, to ty ile kończysz? Qrde, ten niby "mój" omal się nie udławił.

 O-Qrde, ale zakup!

 „Dziewczyna chciała, żebym przywiózł jej z coś oryginalnego z Kuwejtu. Czasu nie było, wpadłem do H&M. Wziąłem bransoletkę, odskrobałem napisy, aby wyglądała na taką arabską. Przychodzę dziś do pracy, a ona ma na ręce taką samą. Macha i brzęczy mi przed oczami: Zobacz, jaką ładną sobie kupiłam wczoraj bransoletkę w H&M. Kosztowała tylko 40 zł. O kurde.”

 O-Qrde, ale praca!

 Miałam w pracy dyżur interesantów. Wróciłam do pokoju, a szefowa pyta: jak dziś było? Mówię, że przyszła wariatka w pe.....Chciałam powiedzieć w peruce, ale spojrzałam, na szefową, która nosi od jakiegoś czasu perukę. Zawiesiłam głos i dokończyłam: w pelisie. Szefowa uśmiechnęła się ze zrozumieniem. Wiadomo, że wariatka, ciepło na dworze, a ona w pelisie chodzi.

O-Qrde, ale dzień!

„O kurde, chyba już nigdy nie wsiądę na rower! A było to tak. Dziś upał, więc założyłam bluzeczkę z gołymi plecami, wiązaną na karku żeby się nieco opalić. Przejeżdżam właśnie przez skrzyżowanie, prawdę mówiąc jestem na środku, gdy czuję, jak mi się rozwiązuje węzeł od bluzki na karku. Bluzeczka OPADA, a ja zostaję z gołym biustem na środku skrzyżowania! O kurde, faceci zaczynają trąbić, a ja zap... z powiewającym biustem jak najszybciej, bo nie umiem kierować jedną ręką! Ale wstyd!”

 „Miałam męczący tydzień. W piątek, mój organizm się zbuntował. Nie usłyszałam budzika. Kiedy otworzyłam oczy i zobaczyłam godzinę, wystrzeliłam z łóżka jak rakieta i rzuciłam się pod prysznic. Po paru minutach zorientowałam się, że woda dziwnie klei mi się do skóry. A to, kurde, była piżama...”

 „Założyłam szlafrok, który mało, co skrywa. Nagle dzwonek. Otwieram. A tu stoi... ksiądz. Z wizytą duszpasterską. Parafia duża, nie zdążył do wszystkich. Podczas całej wizyty ściskałam ręką szlafroczek, bałam się usiąść, wszak byłam goła! Księżulo chyba nawet tego nie zauważył.”

 „Wczoraj rano urodził mi się syn. Byłem przy porodzie. W pewnej chwili schyliłem się do torby pod łóżkiem porodowym i w tym samym momencie słyszę pytanie lekarza: Mdlejemy, rzygamy...? Szczerze odpowiedziałem: Wyjmujemy aparat.”

Podobne artykuły


16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1494
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 544
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1180
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1657
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1125
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 940
14
komentarze: 26 | wyświetlenia: 331
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 850
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 817
14
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1503
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1054
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 902
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1237
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 303
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1303
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ciekawe sytuacje ;D

  elena  (www),  18/08/2009

Dawno się tak nie uśmiałam:)

Świetne! :)

  czarnass,  20/08/2009

zabawne poprawilo mi humorek ;))

Zabawne i mimo swojej absurdalności .... cholernie prawdziwe. Jak życie!

szkoda że nie spisywałem swoich ciekawych sytuacji;P wydaje mi się że wcale by nie były gorsze od wcześniej podanych:P

  win,  23/08/2009

dobre... :)

  ento,  27/08/2009

Ale zauważyłem, że większość historii tych i na stronie przydarza się kobietom. A przecież to mężczyźni zazwyczaj opowiadają, co im się zdarzyło.

o kurde:)naprawdę fajna stronka,nieźle się uśmiałam nad niektórymi historyjkami:)

  Gamka  (www),  15/12/2009

Zabawne....:)
pozdrawiam ;-)

Naprawde śmieszne:)szczególnie ta historia z balem przebierańców.Nie miałam teraz czasu przejrzeć wszystkich ,ale zrobie to wieczorem:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska