Login lub e-mail Hasło   

Świntucha kończy hardcorem

Każdy z nas jest na swój sposób zboczony (i wcale nie musi to oznaczać choroby). Pytanie, jak daleko potrafimy się ze swoim "zboczeństwem" odkryć?
Wyświetlenia: 1.767 Zamieszczono 23/08/2009

Jesteś kobietą? Bawią cię świńskie kawały o seksie, które choć niekiedy powinny wydawać ci się obrzydliwe, w ogóle tak na ciebie nie działają? Wręcz przeciwnie, śmiejesz się z nich głośno, a nawet ku radości i niekiedy zdziwieniu facetów, chwalisz, i komentujesz? Czy jesteś inna? Czy jesteś dziwna? A może zboczona? A może po prostu nie boisz się przyznawać do tego, że coś cię kręci, że masz na coś ochotę, że lubisz „to” i to bardzo. Bo czy inne kobiety nie czują tego samego? Po co więc, pruderyjnie udawać świętojebliwość?

 

 

 

Może po to, żeby nie odbierać facetom swobody, żeby nie zawstydzać ich, no, bo w końcu to do nich należy ta rola, przynajmniej w ich mniemaniu (subiektywne odczucie).

 Wydaje mi się jednak, że kobiety coraz chętniej upodabniają się do mężczyzn. Dziewczyna może być dobrym kumplem dla chłopaka. Pogadanie o seksie, o wygranym meczu, czy „dupie” Marioli z klatki obok, to żaden problem. Oboje też mogą popatrzeć na cycki jakiejś „supersztuki”, która stoi przed nimi w kolejce w warzywniaku, no i oczywiście przybić „piątkę” blokowym ziomalom.

Taka, nie obrazi się na hasło „świntucha”. Wręcz przeciwnie, uśmiechnie się dziko i puści ripostę, po której nikt już nie będzie w stanie nic dodać. Fakt -wzbudzi albo szacunek, albo odrazę. Nikt jednak nie pozostanie wobec niej obojętnym.

Taka świntucha ma oczywiście więcej kolegów niż koleżanek, ale to żaden problem. W końcu z facetami łatwiej się można dogadać. Są mniej skomplikowani, bardziej szczerzy, konkretni i nie obrażają się, gdy ktoś im powie, że „te” buty nie pasują do „tych” spodni.

 Taka świntucha nie ma raczej zahamowań w łóżku. Lubi i chce eksperymentować. Dla niej nie ma tabu. Ale jeżeli coś jej nie pasuje – to po prostu bez wahania to powie. Facet ma przynamniej jasność, na co może sobie pozwolić, a na co nie. Nasza bohaterka ma za to całkiem grzeszne fantazje. Niekoniecznie wszystkie musi wcielić w życie, ale niektóre, hm, czemu nie…

 

 

Czy jesteś chociaż trochę podobna do "niej" ? A może jesteś "nią" tylko w nocy? A może wręcz przeciwnie – twoim zdaniem kobieta powinna być kobietą, czyli w powszechnej opinii skromną, dobrą, delikatną, zwiewną, uroczą osóbką? Ale czyż tak naprawdę każda z nas nie ma swojego diabełka za skórą? Czyż każda z nas, nie jest w głębi duszy taką świntuchą...?

Podobne artykuły


27
komentarze: 11 | wyświetlenia: 21052
24
komentarze: 37 | wyświetlenia: 18267
32
komentarze: 53 | wyświetlenia: 9002
30
komentarze: 20 | wyświetlenia: 11159
29
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5499
22
komentarze: 15 | wyświetlenia: 241559
21
komentarze: 37 | wyświetlenia: 5419
22
komentarze: 42 | wyświetlenia: 10576
18
komentarze: 7 | wyświetlenia: 3445
17
komentarze: 40 | wyświetlenia: 4684
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





pewnie jesteście nimi wszystkie, ale tak naprawdę pewnie z 10 % z Was to ujawni kiedykolwiek. Oczywiście zależy to tylko od odpowiedniej sytuacji w której nigdy się nie znajdą, od odpowiedniego towarzystwa, no i co najważniejsze od odpowiedniej ilości wina. pozdrawiam, fajnie napisane gratuluję

  win,  25/08/2009

Dziękuję. Zgadzam się, że jesteśmy "świntuchami", szczególnie, jak Pan słusznie zauważył, po odpowiedniej ilości wina :)
Faceci jednak nie są wcale inni. Tylko, że wy się aż tak z tym nie kryjecie... :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska