Login lub e-mail Hasło   

Kompleks Pana Boga

Jak wspomniano na wstępie, poczucie boskiej wszechmocy nie jest rzadkim zjawiskiem w psychopatologii ostrych psychoz, zwłaszcza typu schizofrenicznego. Chorych z podobnym zespoł...
Wyświetlenia: 2.427 Zamieszczono 28/05/2006

Jak wspomniano na wstępie, poczucie boskiej wszechmocy nie jest rzadkim zjawiskiem w psychopatologii ostrych psychoz, zwłaszcza typu schizofrenicznego. Chorych z podobnym zespołem objawów można spotkać w każdym szpitalu psychiatrycznym, opisywani są oni w każdym klasycznym podręczniku psychiatrii. Według poglądów szkoły psychoanalitycznej poczucie wszechmocy jest wyrazem regresji do najwcześniejszego okresu rozwoju, w którym nie wytworzyło się jeszcze rozróżnienie między „ja” a światem otaczającym i wszystko zlewa się w jeden mikrokosmos, którego wszechmocnym władcą jest niemowlę. Można by łatwo ulec pokusie przyjęcia takiej koncepcji, gdyby choć w minimalnym stopniu istniały możliwości wejścia w subiektywny świat małego dziecka.

Z chwilą wybuchu psychozy schizofrenicznej granice zostają przerwane. „Człowiek staje się otwarty”; świat zewnętrzny wnika w niego, otoczenie odczytuje jego najskrytsze myśli, kieruje jego myślami, czynami, i on przenika świat zewnętrzny, swoje tłumione namiętności rzutuje w otoczenie, które staje się wyrazicielem jego własnych uczuć, tylko, że skierowanych przeciw niemu (urojenia prześladowcze). Zaciera się granica między światem fantazji i marzenia a światem rzeczywistym; z połączenia tych dwóch światów powstaje „przestrzeń ciemna” Minkowskiego, w której fragmenty rzeczywistości splatają się z iluzjami, omamami, urojeniami.

To przerwanie bariery między światem wewnętrznym a zewnętrznym, między rzeczywistością a nierzeczywistością prowadzi jakby do „eksplozji” dotychczasowej osobowości; zmienia się ona w chaotyczny kosmos, w którym miesza się podmiot z przedmiotem i rzeczywiste z nierzeczywistym.

Możliwe, że właśnie ta „eksplozja” osobowości może być subiektywnie odczuta jako przemiana w Boga. W wielu religiach, jak się zdaje, w pojęciu Boga nie mieszczą się czysto ludzkie, ostre granice między subiektywnym a obiektywnym i między rzeczywistością a nierzeczywistością. O ile religie są w pewnym sensie wyrazem tęsknot ludzkich, to możliwe, że w człowieku tkwi głęboko ukryta tęsknota za przerwaniem bariery oddzielającej go od świata zewnętrznego, za „rozpłynięciem się we wszechświecie” i za przemianą marzenia w rzeczywistość. Możliwe, że tęsknota ta w mniejszym lub większym stopniu realizuje się w akcie twórczym artysty, w przeżyciach mistyka, itp., a samo poczucie wszechmocy, które w pewnym sensie tym stanom towarzyszy, w karykaturalnej postaci występować może u dyktatorów, a nawet u bardziej ambitnych biurokratów.

Podobne artykuły


132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 43707
102
komentarze: 89 | wyświetlenia: 16053
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 26859
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11682
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19277
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7062
31
komentarze: 143 | wyświetlenia: 16601
32
komentarze: 119 | wyświetlenia: 8997
28
komentarze: 100 | wyświetlenia: 5530
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5213
30
komentarze: 33 | wyświetlenia: 7522
27
komentarze: 46 | wyświetlenia: 2642
27
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3620
26
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3428
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  oldml,  01/02/2008

Tak biurokraci często mają się za "bogów", a ja w takim przypadku zadaję jedno pytanie:
Czy mogę rozmawiać z Pani/Pana przełożonym?
Wtedy "bóg" wraca na ziemię :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska