Login lub e-mail Hasło   

Dobre rady dla katolików i ateistów

Przeczytajcie, zanim przystąpicie do kolejnej dyskusji, używając argumentów wałkowanych już nieskończoną ilość razy.
Wyświetlenia: 10.816 Zamieszczono 09/09/2009

Rady dla katolików:
1. Nie zakładaj, że bycie ateistą jest równoznaczne ze ślepą wiarą w naukę i przekonaniem, że we wszechświecie istnieje tylko to, co potrafimy dostrzec. Ateizm jest brakiem wiary w istnienie najwyższej istoty, która wszystkim rządzi i niczemu nie podlega.
2. Zasady moralne nie są wyłącznością żadnej religii. O wartości człowieka świadczą czyny, nie wiara. Nie wywyższaj się, bo popełniasz jeden z grzechów głównych jakim jest pycha.
3. Nie każdy potrzebuje marchewki w niebie i kija w piekle, żeby czynić dobro i unikać zła.
4. Wyobraź sobie, że ateista niekoniecznie musi być kimś, kto czyta „Fakty i mity”, głosuje na SLD, a jego głównym celem życiowym jest walka z religią.
5. W dyskusji z ateistą nie powołuj się na Pismo Święte. To tak jakby sprzedawca przekonywał o świetności swojego produktu, jako dowodu używając jego reklamy.
6. Pisanie, że jeśli ktoś nie uwierzy w to co Ty, to pójdzie do piekła, świadczy tylko o tym, że brak Ci argumentów. Żadna wartościowa ideologia nie musi posuwać się do zastraszania.
7. Zakład Pascala, według którego bezpieczniej jest uwierzyć w Boga, bo jeśli jest można zyskać, a jeśli nie ma, nic się nie traci, jest bez sensu. Skąd wiesz, że ewentualna istota wyższa nie nagradza jednostek, które nie boją się samodzielnie myśleć, mimo gróźb ze strony tych, którzy chcą im wpoić wiarę?

Rady dla ateistów:
1. Nie zakładaj, że bycie wierzącym jest równoznaczne z fanatyzmem, zaślepieniem i pogardą dla innych wyznań.
2. Nie zakładaj, że każdy katolik uważa się za lepszego, tylko dlatego, że jest katolikiem.
3. Wyobraź sobie, że katolik niekoniecznie musi być kimś, kto czyta Nasz Dziennik, nosi moherowy beret, unika seksu przedmałżeńskiego i głosuje na PiS.
4. Nie próbuj dowodzić nieistnienia Boga – nie można udowodnić, że czegoś nie ma w danym układzie, dopóki nie wiemy o tym układzie wszystkiego, a ciężar dowodu spoczywa po stronie osoby stawiającej hipotezę.
5. Przekonywanie, że Boga nie ma, bo jest tyle zła na świecie nie ma sensu, bo jedno z drugim niewiele ma wspólnego.
6. Twierdzenie, że czegoś nie ma, bo tego nie widać nie jest niczym innym jak naiwną, zaślepioną i nieracjonalną wiarą w ludzkie możliwości poznawcze. 
7. Nie powołuj się na ateistyczne autorytety. Jeśli uważasz się za człowieka myślącego – myśl samodzielnie, chyba że rozumiesz ateizm jako nowe wyznanie mające swoich guru.

Artykuł jest własnością serwisu www.forumsukcesu.pl i może być dowolnie publikowany pod warunkiem podania tej informacji.


Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4049
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2171
21
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1831
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1413
17
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2388
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 26360
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1138
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1426
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 302
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 993
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 927
13
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1175
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 938
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1376
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 879
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Świetne podsumowanie

Katolicy mają to szczęście ,że nimi są,że uwierzyli Jezusowi Chrystusowi który na krzyżu umarł za nich ale nie tylko za nich bo za wszystkich grzeszników pragnących iść za Jego nauką.A przypominając sobie biblijną scenę z chrztu Pana Jezusa w Jordanie sam Bóg mówił do tłumów to jest mój syn umiłowany -jego słuchajcie.Więc katolicy słuchają Jezusa i wierzą w to ,że właśnie sam Jezus bierze odpowiedzialność za wszystkich idących za Jego naukami.

Zgadza się. Wreszcie ktoś napisał coś z sensem na temat wojen katolicko-ateistycznych.

  Bleck,  09/09/2009

No i pięknie :)

Ogólnie fajnie ale mam kilka uwag.
Do katolików 1 - Wiara jest ślepa gdy trzeba wierzyć bez dowodu uwiarygodniającego. Nauka z definicji wymaga dowodów, inaczej jest pseudonauką. Wiara w badania konkretnego naukowca może być ślepa ale w samą naukę nigdy.
Do ateistów 4 - Ja bym przeniósł ten punkt do działu powyższego.
Do ateistów 5 - Zależy jakiego. Na pewno nie dowodzi nieist ...  wyświetl więcej

Tomaszu, jak naukowo udowodnić np. istnienie sumienia czy piękno natury? Są rzeczy na tym świecie, które jedynie niejasno odczuwamy. Jesteśmy pewni ich istnienia, lecz nie znamy źródła.
Niebo jest tak blisko- w oczach dziecka, w bezinteresownej miłości, a piekło w udręce fizycznej lub duchowej. Tej ostatniej nie da się udowodnić, właściwie trzeba ją przeżyć, by wiedzieć, że jest naprawdę.
O czym tu w ogóle mowa?

>3. Wyobraź sobie, że katolik niekoniecznie musi być kimś, kto [...] unika seksu przedmałżeńskiego

Raeczywistym katolikiem jest ten kto stosuje sie do wartoci katolickich (zyje w zgodzie zasadmi katechizmu, przykazan i takich tam) a tym m.in. wlasnie jest przedmalzenska wstrzemiezliwosc seksualna...

  rolka,  10/09/2009

Ciekawy artykuł. Rzeczywiście zawiera kilka cennych myśli. Gratulacje!
Ale mam pytanie. A co z tymi, którzy nie są ani katolikami, ani ateistami i w dodatku nie wierzą w piekło?
Czuję się dyskryminowany. Świat nie składa się wyłącznie z katolików i ateistów. Są jeszcze inni niekatoliccy chrześcijanie, a także inne wyznania.
Pozdrawiam :-)

  ,  10/12/2009

Panie Adamie, niech się Pan nie czuje dyskryminowany, bo takie osoby jak Pan są agnostykami i takich osób jest obecnie coraz więcej. Sam jestem jedną z nich ;-)) . Pozdrawiam

Agnostycyzm to zupełnie co innego :). Agnostyk zakłada, że nie można udowodnić istnienia lub nieistnienia Boga. A, z tego co zrozumiałam, pan Adam wierzy w Boga, ale nie wierzy w konkretną dogmatyczną religię. Tak jak ja :)

  luven,  11/09/2009

Kiedyś słyszałem, jak ktoś zadał pytanie, bodajże Aleksemu II, dlaczego istnieje tyle zła na świecie, wojny, prześladowania etc. Patriarcha odpowiedział, że Bóg się odwrócił od świata. Ale jak to? Bóg się odwrócił, bo chce zakryć swoje łzy.
Tyle na ten temat.

  rolka,  11/09/2009

hehe, fajne:)

@luven
Przecież Bóg, jako wszechwiedzący, wiedział "od zawsze", co wyniknie ze stworzenia wszechświata. Skąd więc te, krokodyle, łzy? Kiepskie dzieło świadczy o kiepskim twórcy. Zabawny byłby widok inżyniera, płaczącego nad wadliwie działającą pralką, zwłaszcza jeśli inżynier ten pretenduje do miana Doskonałego.

@geralt

Rady dla ateistów
...
4. Nie próbuj dowodzić nieistnienia Boga – nie można udowodnić, że czegoś nie ma w danym układzie, dopóki nie wiemy o tym układzie wszystkiego, a ciężar dowodu spoczywa po stronie osoby stawiającej hipotezę.
...

Naprawdę nie widzisz że to Bóg jest tutaj hipotezą, a ciężar jej dowiedzenia spoczywa na wyznawcach?

Przestańcie już z tymi pretensjami do Boga,wszystko co stworzył Bóg było bardzo dobre.To co się w tej chwili dzieje na ziemi to zasługa ludzi,którzy sami chcieli decydować o tym co dobre a co złe.Bóg tylko się na to zgodził.

Tylko dlaczego na to pozwolił? Czyżby myślał, że ludzie sami zauważyli co robią złego? To dlaczego nie żyjemy w pokoju, bez zła? Z pewnością ktoś nad tym już się zastanawiał.

Bóg na to pozwolił, bo dał człowiekowi wolną wolę. A że człowiek właśnie chciał poznać i dobro, i zło, mamy efekt. To, że żyjemy w świecie zła nie jest karą boską, a wolą ludzką. Przytoczę pewną poruszająca historię krążącą w internecie:

Pewnego dnia uniwersytecki profesor postanowił sprowokować swoich uczniów. Zapytał:
- Czy Bóg stworzył wszystko, co istnieje?
Pewien student

...  wyświetl więcej

  moniks,  12/09/2009

Brawo! Dobre rady. Ale nawet tutaj niektórzy nie wytrzymali....i góra bzdur urosła jeszcze bardziej :)

Powiem szczerze, pół na pół. Nie ze wszystkim się do końca zgodzę, nie wszystkie sformułowania mi się podobają. Ale ogólnie OK.

Tylko dlaczego na to pozwolił? Czyżby myślał, że ludzie sami zauważyli co robią złego? To dlaczego nie żyjemy w pokoju, bez zła? Z pewnością ktoś nad tym już się zastanawiał.

  astrid,  17/09/2009

ad punktu 6 dla ateistów- to może być również rada dla katolików,którzy wierzą tylko w Swojego boga-przecież Allah też może istnieć.

Niektórzy zastanawiają się co będzie po... inni boją się sondu ostatecznego... lecz jeżeli tam nic nie ma, to będzie ci to obojętne bo już nic nie będziesz czuł -ergo, nic nie będzie... inna sprawa, to to że może tam coś być ;) Watpię aby Bóg karał kogoś kto miał koszmarne dzieciństwo i coś tam niedobrego zrobił (to przecież nie jest jego wina).
Jeżeli ktoś robi coś złego dla zabawy to znaczy że jego nośnik DNA lub jego (świadomość) jest uszkodzona.

Doskonały artykuł i wart zastosowania w życiu. Ech, po wielu komentarzach nie widać tej chęci.....
Gratuluję trafnych rad i dodatkowo punkty dla autora.
Pozdrawiam w Miłości
Hania
Niestety, punkty nie są dodawane przez maszynę, ech pewnie znowu byłam niegrzeczna.

Haniu, zgadzam sie z toba, po komentarzach widac, ze ludzie nie rozumieja co czytaja ...
Wspanialy artykul
Podziekowania i serdeczne pozdrowienia dla autora

  ,  10/12/2009

Wszystkim czytającym i komentującym polecam zapoznać się z terminem Agnostyk, agnostycyzm i wyznawanymi poglądami przez takie osoby, ponieważ niniejszy artykuł wydaję się być napisany w tym nurcie. Pozdrawiam

  WebCM  (www),  20/12/2009

Dobry artykuł. :)

"Zakład Pascala, według którego bezpieczniej jest uwierzyć w Boga [...]"
Pascal nie był taki głupi. Trzeba zrozumieć jego zakład. Prawdopodobieństwo w obu przypadkach nigdy nie wynosi 1. Większa jest jednak szansa dostania się do nieba, jeżeli Bóg istnieje. Autor napisał tylko o dwóch przypadkach, ale logicznie je pojmując, dojdziemy do takiego wniosku:

1.

...  wyświetl więcej

Ciakawe skad u ludzi taka silna potrzeba udawadniania swojej racji?
Wierzysz w Boga? Super.
Nie wierzysz w boga? Znakomicie.
Tylko czemu musisz innych o tym przekonywać?

@ rysiek2000

Ciekawe skąd u ludzi taka silna potrzeba pisania komciów, kiedy nie mają nic do powiedzenia?
Masz coś do powiedzenia? Super.
Nie masz nic do powiedzenia? Znakomicie.
Tylko czemu musisz informować wszem i wobec, że nie masz nic do powiedzenia?

Chyba źle rozumiemy pojęcie agnostyka. Agnostyk to taki, co uważa, że rzeczywistość jest niepoznawalna - czyli że nie da się dowieść istnienia lub nieistnienia bogów (logicznie, filozoficznie czy empirycznie). Ateista natomiast zakłada, że bogów nie ma. W tym sensie agnostykiem powinien być każdy rozsądny człowiek, wierzący lub nie. To, o czym mówimy, to jakiś rodzaj wiary, nie katolicki; może chrześcijański, może nie, ale wiary.

Ale brak dowodów na istnienie bogów, oraz to że nauka potrafi wyjaśnić zdecydowaną większość tego do czego kiedyś trzeba było "angażować" bogów, stanowi jednak przesłankę co do słuszności ateizmu jako obrazu świata, nie uważasz?
Zgodzę się natomiast że 100% pewności nie będziemy mieć nigdy, mnie jednak wystarczy naukowe 99,9%.

Tak, dla mnie tak właśnie jest jak mówisz. W moim obrazie świata bogowie są całkowicie zbędni.

Ale nauka niestety nie potrafi wyjaśnić bardzo wielu zupełnie kluczowych rzeczy. Istota świadomości człowieka, los tejże po śmierci, postać Wszechświata (nieskończoność czy skończoność), jego początek i inne takie - tego prawdopodobnie nie będziemy wiedzieli nigdy. To oczywiście nie jest żaden ar

...  wyświetl więcej

A ja właśnie uważam, że nauka stanowi doskonały dowód na istnienie Stwórcy. Wszystkie fizyczne i matematyczne prawa, cała biologia i astronomia - czy to nie jest zbyt inteligentne, jak na "przypadek"? Nie muszę wierzyć w każde słowo Biblii czy innej świętej księgi. Mnie wystarczy wybyć w jakieś dziewicze miejsce, aby się przekonać o istnieniu Boga.

Jest "przypadkowe", bo inaczej być po prostu nie mogło - te prawa przystają do siebie, logicznie wynikają z siebie nawzajem. To zbyt skomplikowane, żeby sądzić, że przyszedł jakiś czarodziej, taki wielce mądry, szast prast i zrobił wszystko w sześć dni roboczych.

  szyderca,  28/01/2011

Złożoność wszechświata nie jest argumentem na istnienie Boga. Byc może jesteśmy jednym z nieskończenie wielu wszechswiatów o róznych parametrach, stałych fizycznych itp... Na innych byc może nie ma zycia, na innych byc może jest. W naszym wszechświecie mamy pewien zestaw parametrów stałych fizycznych które umozliwiają pewne reakcji. Chcę powiedzieć, że byc może przy tych parametrach wszechświata z ...  wyświetl więcej

5. Przekonywanie, że Boga nie ma, bo jest tyle zła na świecie nie ma sensu, bo jedno z drugim niewiele ma wspólnego.

Jak to nie????? problem zła to jeden z argumentów na nie istnienie chrześcijańskiego boga!!!!!!! ktokolwiek to pisał się bardzo bardzo pomylił!!!!!

Rozsyp 100 kamyków na ziemię i potem spróbuj rozsypać je by ułożyły się w identyczny sposób - co do milimetra. Z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że jest to prawie nie możliwe. I co z tego? A no nic. Jak drugi raz je rozsypiesz i układ kamyczków będzie oczywiście całkowicie inny, to powtórzenie go również będzie prawie nie możliwe i tak za każdym razem.
Więc na logikę jakkolwiek by wszec ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska