Login lub e-mail Hasło   

5 niezawodnych sposobów na wykorzystanie swojego potencjału

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.8segment.pl/5-niezawodnych-sp(...)ncjalu/
Po­dobno na co dzień wy­korzystujemy za­led­wie 10% po­ten­cjału swoich umysłów.
Wyświetlenia: 13.799 Zamieszczono 10/09/2009

Nie­stety za­sada „10 procent” bar­dzo często do­tyczy nie tylko umysłu – od­nosi się do całego na­szego życia. Z nie­wiadomych przy­czyn wielu ludzi ni­gdy nie daje z siebie wszyst­kiego. Swoje obowiązki wy­konują po­łowicz­nie, nie­dbale i szybko. Żeby tylko mieć to już za sobą. Żeby wrócić do domu i w spo­koju usiąść przed telewizorem. Po­kutuje opinia, jakobyśmy nie byli wy­star­czająco do­brzy dla osiągnięcia pew­nych rzeczy. Sądzimy, że nie możemy od­nieść suk­cesu, nie możemy zrealizować swoich marzeń, ponie­waż nie po­siadamy do tego stosow­nych umiejęt­no­ści. Brakuje nam pew­no­ści siebie, pieniędzy czy od­powied­nich kon­tak­tów. Po prostu nie jesteśmy wy­star­czająco do­brzy.


A prawda jest taka, że wszyscy urodziliśmy się z takimi samymi moż­liwo­ściami. W dniu na­rodzin każdy jest malutki i bez­bronny, po­zbawiony jakich­kol­wiek umiejęt­no­ści. Jedyne czym dys­ponujemy w tych pierw­szych godzinach ist­nienia jest nasz po­ten­cjał. W do­datku mamy go bar­dzo dużo. Nie­samowite w nowonarodzonych dzieciach jest to, że mogą w przy­szło­ści przeobrazić się do­słow­nie w każ­dego. Nie ma dla nich żad­nych granic. Do­piero po latach in­dok­trynacji i wpajania młodemu człowiekowi „głupot” świata do­rosłych okazuje się, że jed­nak nie można osiągnąć wszyst­kiego.


I oto pod­stawowy błąd. Ni­gdy nie mów, że czegoś nie możesz osiągnąć do­póki nie spróbujesz. Wbrew temu, czego uczono cię od naj­młod­szych lat pamiętaj, że masz w sobie ogromny po­ten­cjał. Musisz tylko na­uczyć się go wy­korzystywać.


Poniżej znaj­dziesz pięć spraw­dzonych spo­sobów na wy­korzystanie swojego peł­nego po­ten­cjału. Lista ta po­wstała w opar­ciu o mądrość prze­kazywaną przez wielu ludzi, takich jak Al­bert Ein­stein, Thomas Edison, Laozi, Na­po­leon Hill, Jim Rohn i wielu in­nych. Nie trak­tuj tych spo­sobów jako od­ręb­nych po­mysłów na życie. Tylko stosowane łącznie przyniosą oczekiwane rezultaty.

Po pierw­sze: za­stanów się nad sobą.

Od tego po­winieneś za­cząć dążenie do wy­korzystania swojego po­ten­cjału. Przede wszyst­kim przeanalizuj swoje do­tych­czasowe osiągnięcia i po­siadane umiejęt­no­ści. Nie bądź przed sobą fał­szywie skromny, bądź cał­kowicie obiek­tywny. Na pewno jest kilka rzeczy, z których możesz być dumny. Otwórz się na te wszyst­kie wspaniałe rzeczy z twojego życia. Kiedy już to zrobisz, za­stanów się nad swoimi marzeniami. Wej­rzyj w głąb siebie i spróbuj zro­zumieć dlaczego pragniesz właśnie tego i w jaki spo­sób możesz to osiągnąć. Utrwal w głowie (a jesz­cze lepiej na kartce papieru lub ekranie monitora) swoją listę pragnień. Wyobraź sobie jak zdobywasz to wszystko, jak speł­niasz swoje marzenia. Skut­kiem tego będzie prze­kierowanie swojej pod­świadomo­ści w taki spo­sób, który sprawi, że za­wsze będziesz zmierzał we wła­ściwym kierunku, nie zboczysz ze swojej ścieżki. Będziesz w pełni świadomym sobą.

Po drugie: wy­znaczaj cele.

Cele na­dają życiu kierunek i chęć dążenia do czegoś. Bez nich jesteśmy jedynie pustymi tratwami dryfującymi po oceanie nie­zgłębionych moż­liwo­ści. Wy­znaczając cele, tworzysz in­dywidualny plan swojego roz­woju. Generujesz listę rzeczy, które za­mierzasz zrobić jed­nocześnie określając do­kładny ter­min ich realizacji. Ter­miny są ważne, po­zwalają bowiem kon­tro­lować swoje po­stępy. Dla prze­ćwiczenia tej metody wy­pisz na kartce rzeczy, które chcesz zrobić w tym tygo­dniu. Trzymaj ją w widocz­nym miej­scu i regular­nie spraw­dzaj po­szczególne punkty. Od­haczaj wy­konane za­dania. Przy­gotowany w ten spo­sób plan (za­stosowany do dłuż­szych od­cin­ków czasu) po­może ci zrealizować wszyst­kie życiowe marzenia, gdyż za­planowane marzenie prze­staje być marzeniem. Staje się celem, do którego ak­tyw­nie dążysz.

Po trzecie: zaak­cep­tuj zmiany.

Aby w pełni się realizować musisz być gotowy na zmiany. Sam rów­nież po­winieneś się zmieniać, nie po­zwól sobie na stanie w miej­scu. Na­ucz się do­pasowywać do zmieniającego otoczenia i pamiętaj, że w zmianach nie ma niczego złego. Wręcz prze­ciw­nie. Jeżeli po­trafisz zgrać swój umysł z procesem przeobrażania się w nowego człowieka, nie od­czujesz żad­nego dys­kom­fortu. Zmiana stanie się dla ciebie cał­kowicie na­tural­nym stanem rzeczy. każdy kolejny dzień będzie przynosił ze sobą nowe elementy układanki. Mark Twain kiedyś na­pisał: „za dwadzie­ścia lat bar­dziej będziesz roz­czarowany tym, czego nie zrobiłeś, niż tym, co zrobiłeś”. Za­stanów się nad tym. A po­tem działaj, zmień się i zmieniaj swoje otoczenie.

Po czwarte: za­wsze za­chowuj optymizm.

To chyba naj­więk­sza tajem­nica wy­korzystywania pełni swojego po­ten­cjału. Będąc pesymistą ni­gdy nie będziesz w stanie wy­korzystać swoich moż­liwo­ści. Twoje własne myśli będą cię blokować. Musisz wy­plenić z siebie naj­mniej­szą na­wet negatywną myśl. Ci z was, którzy słyszeli o prawie przy­ciągania, do­skonale wiedzą o co mi chodzi. Myśląc po­zytyw­nie, na­wet z naj­więk­szej po­rażki będziecie mogli czer­pać siłę. Tak to już bowiem jest, że błędy i po­myłki po­peł­niane przez nas każ­dego dnia są bar­dzo do­brymi lek­cjami na przy­szłość. Szukajmy za­tem po­zytywów we wszyst­kim i starajmy się je wy­korzystywać na na­szą korzyść.

Po piąte: po­szukaj dla siebie wzoru do naśladowania.

Nie na­mawiam jed­nak do bez­myśl­nego po­wielania czyichś czynów i słów. Za­wsze za­chowuj oryginal­ność myśli. Jeżeli jed­nak chcesz osiągnąć coś, co ktoś osiągnął już przed tobą, warto by było skorzystać z jego do­świad­czenia, rów­nież z jego po­rażek. Czyż nie lepiej uczyć się na cudzych błędach niż własnych? Za­wsze po­wtarzam, że trzeba umieć być uczniem każ­dego spo­tykanego na swojej drodze człowieka. Bądź gotowy na przyjęcie rady lub na­uki na­wet od głupca. Kto wie, może to właśnie on zain­spiruje cię do czegoś wspaniałego. Za­pewne słyszałeś o niejed­nym wiel­kim człowieku, który do­konywał wspaniałych rzeczy. Przyj­rzyj mu się do­kład­niej, po­czytaj o nim – jeśli jest to osoba godna na­śladowania, nie wahaj się. Po­dążaj za tą osobą. Na­uka jest bowiem procesem ciągłym i nie koń­czy się wraz z uzyskaniem szkol­nego dyplomu.

 

Opisałem po­krótce pięć spo­sobów na wy­korzystanie pełni swojego po­ten­cjału. Na ten temat można by oczywi­ście pisać i pisać… Moim celem jest jed­nak jedynie zwrócenie twojej uwagi na te za­gad­nienia. Dalej musisz działać samodziel­nie. Za­tem do dzieła!

Podobne artykuły


72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107120
42
komentarze: 15 | wyświetlenia: 72727
52
komentarze: 21 | wyświetlenia: 16756
23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4145
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22427
22
komentarze: 2 | wyświetlenia: 15457
19
komentarze: 21 | wyświetlenia: 5738
35
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6730
32
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10579
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 12960
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5005
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  korek,  11/09/2009

Ciekawe. Jednak trudno w dzisiejszych czasach o autorytety do naśladowania

Wcale nie tak trudno, jak by się mogło wydawać. Nikt nie powiedział, że Twoim autorytetem musi być osoba współczesna. Masz całą historię ludzkości do dyspozycji. Dla mnie chociażby, autorytetami są Sokrates oraz Laozi. Oboje żyli ponad dwa tysiące lat temu. Co w żadnym stopniu nie umniejsza wartości ich życia i idei.

Podzielam pańskie zdanie,a nie zależnie od tego budować swój własny autorytet nie na przekonaniach tylko na prawdzie,to znaczy na swoich i innych doświadczeniach Być dumnym z osiągnięć i nie ważne czy one odpowiadają innym.Pozdrawiam

Voila!

Informacja o tym że człowiek wykorzystuje, jakoby, zaledwie 10% mózgu, to mit. Początki tego mitu sięgają trudnych początków neurologi.

  elena  (www),  12/09/2009

Wykorzystujemy prawdopodobnie większość mózgu, po prostu naukowcy nie rozszyfrowali roli niektórych części i nie wiedzą po co one są więc mówią że są po nic. Tak samo ze zjawiskami paranormalnymi. Mózg odpowiada nie tylko za procesy świadome ale również nieświadome, zarządzanie całym organizmem i jego funkcjami bez udziału naszej woli .

Masz rację,czytałem o tym i rozmawiałem z lekarzami..Mozg tak do końca nie jest jest poznany.

W dzisiejszych czasach jest wiele autorytetów do naśladowania lecz to przeważnie ludzie nie tak bardzo lansowani i znani jak "wielkie światowe gwiazdy"Mój autorytet żył jakieś dwa tysiące lat temu i do dnia dzisiejszego Jego nauki są wciąż aktualne i nieprzemijające .

Które nauki? Te tłumaczące epilepsję opętaniem przez demony? Czy też może wybierasz sobie, które z nauk twojego mistrza uważasz za ważne, a którym pozwalasz przejść bez echa?

"A prawda jest taka, że wszyscy urodziliśmy się z takimi samymi moż­liwo­ściami. " Gigantyczna bzdura. Zdolności są różne, niestety ich suma na człowieka też jest różna (tzn. jeden ma wiele talentów, inny mało), co do tego, jak i gdzie rozwija się inteligencja (wrodzona czy nabyta), psycholodzy dyskutują. Generalnie artykuł to kilka komunałów, które na nic praktycznego się nie przekładają. Ale zda ...  wyświetl więcej

Możliwości, a zdolności i talenty, to dwie różne sprawy. Jasne, że wszyscy posiadamy inne talenty. Nie znaczy to jednak, że możliwości w życiu są inne dla każdego człowieka. Każdy jest w stanie osiągnąć wszystko, co tylko będzie chciał osiągnąć. Historia jest pełna takich osób - ludzi wykpiwanych za marzenia i dążenia, a jednak realizujących swoje cele; ludzi, których z góry spisano na straty, a j ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska