Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego mężczyźni spędzają tyle czasu w najmniejszym pomieszczeniu w domu?

Parę interesujących faktów na temat męskiej psychiki.
Wyświetlenia: 11.568 Zamieszczono 20/10/2009

Reguła 5ciu słów.

Jakie pięć słów wypowiada kobieta jak wychodzi z łazienki?

-Przepraszam,Cię że tak długo.

A mężczyzna?

-Na razie tam nie wchodź...

 

Droga kobieto! To,że Twój mężczyzna - prezes - ma "długie posiedzenia" to nie jest powód do zmartwień! To wcale nie znaczy,że go źle karmisz i choć nie mam na to twardych dowodów, to przeczytanie tego krótkiego tekstu pomoże Ci zrozumieć dlaczego tak jest.

Ale na początku muszę przytoczyć parę faktów z lekcji Biologii, z klasy IV podstawówki - o różnicach między mężczyznami i kobietami. Jeżeli jesteś 11tką, cieszę się,że pomogę Ci odrobić pracę domową, jeżeli byłaś już kiedyś na tej lekcji mam zamiar zwrócić Ci uwagę na pewne szczegóły, a dla wszystkich tych,którzy byli wtedy na wagarach - nie żyjcie w niewiedzy! Zapraszam!

 

Zasada nadmiarów i niedoborów.

Właściwie nagłówek w 100% określa to, co chcę zawrzeć w tym paragrafie.

Gdyby spojrzeć na mężczyzne i kobiete z profilu to można zauważyć,że ich ciała doskonale się uzupełniają - na zasadzie nadmiarów i niedoborów. Tam gdzie My (panowie) mamy nadmiary - Panie mają niedobory i na odwrót, one nadmiary,a my niedobory. Nazwijmy te górne kobiecie nadmiary - nadmiarami sercowymi - ponieważ znajdują się na wysokości serca. Nie oznacza to,że mężczyźni mają sercowe niedobory! Nie jesteśmy ułomni w kwestii uczuć.

Sedno sprawy polega na tym,że kobiety jako istoty szalenie emocjonalne i delikatne - mają serca na wierzchu - co widać na załączonym obrazku:

 .

 To pozwala im szybko i jednoznacznie stwierdzić,że są np: smutne, rozczarowane, jest im przykro, zadowolone, uśmiechnięte, nieszczęśliwe, zazdrosne, speszone, wystraszone, poddenerwowane, zmieszane, zdenerwowane, podniecone, podekscytowane, zainteresowane lub nie. Jako mężczyzna nie rozumiem różnicy między podnieceniem,a ekscytacją. Nie wiem co to znaczyć być "speszonym", ani "zmieszanym". To kobiety - istoty,które mają serca na wierzchu - wymyślają te wszystkie stany emocjonalne.

Po dłuższych przemyśleniach stwierdziłem,że znam tylko 3uczucia,które szybko i jednoznacznie potrafię określić: radość, głód, złość. Nie jestem upośledzony uczuciowo,ale żeby stwierdzić,jaki mam problem emocjonalny, muszę wybrać się o wiele... dalej dlatego,że serce mężczyzny jest schowane w środku. Doskonale schowane serce mężczyzny pokazuje kolejny obrazek:

 .

 

 Nie mamy serc na wierzchu, trudniej nas zranić, prawie wszystko po nas "spływa",ale żeby odpowiedzieć sobie na pytanie "Co mi właściwie jest?" musimy wybrać się o wiele bardziej w głąb siebie. I tu kompozycja artykułu zatacza koło,bo wracamy do początku...

W czterech ścianach.

Oczywiście, nie oszukujmy się. Żaden z nas nie roztrząsa problemów egzystencjalnych siedząc ze spuszczonymi spodniami na tronie. Archimedes nie czytał gazety gdy krzyknął "Eureka",a zanim Newtonowi spadło na głowę jabłko, nie zabrakło mu papieru toaletowego. Dajmy się ponieść zgrabnej inaczej metaforze "czterech ścian". Niektóre książki psychologii relacji międzypłciowych (tu bodajże "Kobiety są z Wenus, mężczyźni z Marsa") mówią o "jaskini" do której mężczyzna udaje się, aby rozwiązać trapiący go problem.

I tak jest. Gdy jest problem to mężczyzna szuka samotności, aby powrócić do kobiety z rozwiązaniem. To taka część naszej męskiej natury. Sami szukamy rozwiązania, bo jesteśmy duzi i silni i musimy wciąż to udowadniać... nie wiem dlaczego kobiety to denerwuje,ale wiem co jeszcze odróżnia je od nas.

Kobiety mają intuicję.

To nie jest fakt naukowy,ale wynik logicznych rozważań. Serce na wierzchu pozwala na natychmiastową interpretację wysyłanych z niego sygnałów i adekwatną do nich decyzję. To fascynujące,a umiejętność korzystania z intuicjii należy poczytać za wyraz inteligencji i dobrej znajomości swojego "ego".

Mężczyźni nie mają intuicji.

Lubimy ryzyko,ale nie lubimy podejmowania decyzji gdy nie mamy zielonego pojęcia o sytuacji. Każdy mężczyzna świadomy odpowiedzialności za to co robi, zanim podejmie decyzję gromadzi potrzebne mu informacje. Następnie analizuje je, znajduje możliwości, określa ryzyko każdej z nich i podejmuje decyzje.

Wnioski.

 "Kobieta zmienną jest" i to prawda. Z sercem na wierzchu można zmieniać zdanie co parę dni. Z sercem w środku wypowiadane słowa są przemyślane i zasługują na szacunek. Kobiety trzeba słuchać, szanować to co mówią,ale trzeba pamiętać,że to co mowią jest zwykle aktualne tylko w danej chwili, dlatego zamiast zamykać się na codzień na "posiedzieniach" lepiej spożytkować ten czas na poznawania serca swojej kobiety,żeby mieć chociaż cień szansy,że ją kiedyś chociaż trochę zrozumiesz; p.

Koniec:D!

Podobne artykuły


23
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2498
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1564
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 407
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 658
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1265
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1018
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 448
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 347
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1144
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1029
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 402
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1083
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1052
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 880
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1373
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





ktoś kiedyś powiedział że jeżeli Twoje teksty czytają w "świątyni zadumy" to znaczy że piszesz naprawdę ciekawie...

Bezsensowny tekst

Dlaczego "tyle czasu w (najmniejszym) pomieszczeniu w domu" u mnie w domu to jest jedno z tej "sredniej" klasy pomieszczen. Moim zdaniem jezeli facet nieprzesiedzi w WC minimum 30 minut to oznacza ze jest malo inteligentny (bez urazy) bo przeciez toaleta bez przyczyny nazwana jest "swiatynia dumania" gdyz w niej winno sie kontemplowac.

Ciekawa teza... Czyli inteligencja jest wprostproporcjonalna do czasu zmarnowanego na toalecie - ciekawe. Z autopsji znam czytanie etykiet specyfików chemicznych, ale kontemplować w tej wonii? Pół godziny minimum?! Nie wnikam : ) "...Defekacja to dla ciebie synonim rozkoszy. Opary męczą - spuć wodę, mamy dosyć..." - ten cytat od razu mi wpadł do głowy, bo nie widzę nic przyjemnego w tej czynności. Pozdrawiam.

No... moze zapach jest niemily ale dla inteligentnego oraz zabieganego czlowieka 30 min rozmyslania moze byc zbawienne. A przeciez to wlasnie w toalecie genialne umysly tworzyly epickie wynalazki itp.

Fajny tekst,zabawnie napisany...coś w tym faktycznie jest.Moj facet np spędza w tym miejscu najwyzej 5 min,czyli dowód na to że mężczyźni mogą to zrobić szybko...

zabawny tekst aczkolwiek uważam, że temat nie został zrealizowany.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska