Login lub e-mail Hasło   

Ziarno wojennej bezwzględności cz.2

Zapraszam na tekst autorstwa Detala, będący cz.2 cyklu „Ziarno wojennej bezwzględności”.
Wyświetlenia: 1.045 Zamieszczono 09/10/2009
Zgłoszony przez 2 użytkowników jako zawierający nieprawdzie informacje

Nie dano nam niepodległości na talerzu – wywalczyliśmy ją sobie sami


Okładka drugiej części cyklu. Autor grafiki : Piotr 'kintar' KaweckiPo kolejnych rozbiorach Polska została ograbiona przez trzech okupantów Rosję, Prusy i Austro – Węgry. Monarchom wydawało się, że ot tak można wykreślić Polskę z mapy Europy i po prostu przestanie istnieć. Przeliczyli się szpetnie. Mogli podbić terytorium wroga, jednak nie potrafili zniszczyć polskiego narodu. Idee niepodległościowe wciąż w nim żyły- pielęgnowane w polskich domach, kreowane w literaturze i sztuce, wsparte bohaterskimi zrywami powstańczymi. Naród, mając ciągle nadzieję, czekał na dogodną chwilę na odzyskanie niepodległości. Pierwsza wojna światowa, pomimo licznych nieszczęść i tragedii, dawała tę nadzieję. Polacy walczący w szeregach armii zaborczych, często stojący naprzeciw siebie we wrogich okopach, skutecznie wykorzystali szansę na zrzucenia jarzma zaborców. Po zakończeniu I wojny światowej i rozpadzie wielonarodowych monarchii europejskich, stało się oczywiste, że na ich gruzach powstanie niepodległe państwo polskie. Bardzo istotnym elementem powstającej państwowości polskiej było utworzenie jednego centrum dyspozycyjnego, o charakterze ogólnonarodowym (ogólnopolskim).Początkowo w poszczególnych byłych zaborach powstawały lokalne ośrodki władzy, będące namiastką rządu na określonym terytorium. W pierwszych latach powojennej zawieruchy nie było jednego ośrodka o charakterze ogólnopolskim. Jednak zanim wielcy zwycięzcy zebrali się na konferencji pokojowej, Polska była już zorganizowanym państwem.

Otwarcie paryskiej konferencji pokojowej odbyło się 18 stycznia 1919 roku. Powstanie nowych państw po rozpadzie zaborczych monarchii nie stanowiło najważniejszego problemu tematycznego dla zwycięzców. Ważniejsze dla nich były rozgrywki o władzę oraz wpływy w Europie i na świecie, a także podział łupów wojennych.

Polacy nie zasypiali gruszek w popiele, choć sytuacja była bardzo trudna. Nie posiadali własnego terytorium, organów państwa, własnej armii. Wrogowie pozostawali na każdej granicy, a tereny zamieszkane były przez mieszane wielonarodowościowe społeczności. Jednak zawierucha końca wojny sprzyjała polskiej sprawie. Wycofujące się wojska zaborcze, wrzenie rewolucyjne w Europie i dążenia niepodległościowe państw podbitych to główne przyczyny rozpadu dotychczasowego porządku politycznego na terenach przyszłej Polski.

Zabór rosyjski


Na terenach zaboru rosyjskiego istniało marionetkowe Królestwo Polskie, którego nominalnym władcą był regent.

12 września 1917 roku powstała Rada Regencyjna, będąca władzą zwierzchnią dla Królestwa Polskiego. Podjęła się organizacji administracji, szkolnictwa oraz sądownictwa przyszłej państwowości polskiej w zaborze rosyjskich. Niemcy i Austria po wyparciu Rosjan z terenu Królestwa Polskiego, chcąc pozyskać mieszkających na tym terenie Polaków i utworzyć dodatkowe oddziały wojskowe walczące po ich stronie, poparły ideę utworzenia Rady Regencyjnej i nominowały członków Rady.

7 października 1918 roku Rada Regencyjna opublikowała Manifest do narodu polskiego, w którym za swoje podstawowe cele uznawała:
1. odbudowę państwa polskiego obejmującego wszystkie tereny polskie znajdujące się pod okupacją zaborców
2. utworzenie rządu opartego na szerokiej koalicji stronnictw politycznych
3. zwołanie sejmu na podstawie demokratycznej ordynacji wyborczej

12 października 1918 roku Rada Regencyjna przejęła zwierzchnią władzę nad Polnische Wehrmacht ( polskimi oddziałami tworzonymi u boku armii niemieckiej). Żołnierze od tej pory składali nową przysięgę na wierność Bogu, Ojczyźnie, Państwu Polskiemu i Radzie Regencyjnej, „ jako tymczasowej zastępczyni przyszłej władzy zwierzchniej”.

20-21 października 1918 roku w Warszawie odbył się zjazd polityków stronnictw i partii politycznych z Królestwa Polskiego i Galicji. Politycy wielkopolscy nie mogli przybyć do Warszawy, gdyż uniemożliwiono im przyjazd. Nie osiągnięto wspólnego porozumienia.

23 października 1918 roku Rada Regencyjna powołała rząd Józefa Świeżyńskiego

3 listopada 1918 roku, bez porozumienia z Radą Regencyjną, Rząd ogłosił odezwę do narodu, w której stwierdził, że „ podjął inicjatywę natychmiastowego utworzenia Rządu Narodowego …. I obejmuje władzę niepodzielną do czasu zwołania sejmu ustawodawczego”. Zdarzenie to nazwane zostało w literaturze historycznej papierowym zamachem stanu. Rada zdymisjonowała premiera. Powołała następnie rząd Władysława Wróblewskiego, którego zadaniem było tylko administrowanie Królestwem Polskim do momentu powołania Sejmu ustawodawczego.

7 listopada 1918 roku powstał w Lublinie Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej pod przewodnictwem Ignacego Daszyńskiego.

Zabór austrowęgierski


2 października 1918 roku w austriackiej Radzie Państwa polscy posłowie socjalistyczni oraz posłowie skupieni w Kole Polskim złożyli rezolucję z żądaniem odbudowy niepodległej Polski.

16 października 1918 roku cesarz Austro-Węgier Karol ogłosił manifest, w którym zapowiedział przekształcenie monarchii w państwo federacyjne.

28 października 1918 roku
w Krakowie powstała Polska Komisja Likwidacyjna ( PKL), jako najwyższa władza dla ziem zaboru austriackiego. Zrzeszała większość stronnictw politycznych i stanowiła rodzaj koalicyjnego lokalnego rządu. W skład prezydium PKL wchodzili: Wincenty Witos, Ignacy Daszyński, Tadeusz Tertio. Od 4 listopada również ksiądz Józef Londzin. Pod egidą PKL w zachodniej Galicji rozbrajano oddziały austriackie oraz przejmowano administracje regionu, zmieniając emblematy monarchii Habsburgów na polskie symbole narodowe. Proklamowano przynależność zaboru austriackiego do Polski.

31 października 1918 roku PKL przejęła władzę w Krakowie. Komisja została podzielona na departamenty (odpowiadające ministerstwom). Planowano na bazie PKL utworzyć ogólnopolski rząd z Wincentym Witosem na czele. Pomysł uzyskał poparcie większości ugrupowań politycznych ze wszystkich zaborów. PKL zachowywała niezależność polityczną od Rady Regencyjnej w Warszawie, jednak nie uzyskała poparcia Kościoła katolickiego i środowisk inteligenckich ( Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego). 1listopada biskupi galicyjscy w orędziu czytanym w kościołach wezwali wiernych do podporządkowania się Radzie Regencyjnej. Podobną decyzję podjął senat Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do Krakowa przyjechał, jako komisarz dla spraw Galicji, przedstawiciel Rady Regencyjnej Książe Witold Czartoryski celem podporządkowania Radzie PKL. Misja Czartoryskiego nie powiodła się.

10 listopada 1918 roku z twierdzy magdeburskiej wraca do Warszawy Józef Piłsudski. 11 listopada 1918 roku kapitulują wojska niemieckie. Rada Regencyjna Królestwa Polskiego pod kierownictwem regenta Aleksandra Kokowskiego widząc w Piłsudskim osobę mogącą uratować kraj przed wybuchem rewolucji komunistycznej oraz możliwość porozumienia się z Polską Komisją Likwidacyjną w Krakowie, przekazuje Piłsudskiemu zwierzchnictwo nad wojskiem ( oddziałami polskimi ). Piłsudski został czwartym regentem Rady Regencyjnej. Następną decyzją Rady było przekazanie Piłsudskiemu pełni władzy administracyjnej. Po nim Rada Regencyjna rozwiązała się 14 listopada 1918 roku i rozpoczęto rozmowy polityków ze wszystkich zaborów celem utworzenia ogólnopolskiego rządu. Pozycja Piłsudskiego uznana została przez ośrodki polityczne i zaboru austriackiego i rosyjskiego. Piłsudski uważał, że najważniejszym zadaniem Polaków jest odrodzenie Polski, jako niepodległego kraju i stanowi to najważniejszy cel władz administracyjnych. Zmiany i tak zwane reformy społeczne trzeba odłożyć na później. Należy stanąć z bronią w ręku do walki o niepodległość i obalenie zaborców. Nie należy poddawać się deprawującym nastrojom rewolucyjnym i mrzonkom o internacjonalistycznej rewolucji. Piłsudski zlecił tworzenie rządu Ignacemu Daszyńskiemu. Osoba Daszyńskiego spowodowała sprzeciw partii prawicowych zaboru pruskiego. Misja sformowania rządu nie powiodła się, więc Daszyński złożył rezygnację. Następnie Piłsudski 18 listopada 1918 roku polecił sformowanie rządu politykowi wzbudzającego mniejsze kontrowersje, byłemu oficerowi legionowemu, Jędrzejowi Moraczewskiemu. 21 listopada 1918 roku Moraczewski przedstawił swój program, w formie deklaracji do narodu. Dzień później rząd wydał dekret, zatwierdzony przez Piłsudskiego określający podstawy ustrojowe odrodzonej Polski do czasu zwołania Sejmu ustawodawczego. Polska ma być republiką, gdzie najwyższą władzę sprawuje tymczasowy naczelnik państwa Józef Piłsudski. Mianuje on rząd, który jest przed nim odpowiedzialny. Władza ustawodawcza należy do rządu, który sprawuje władzę przez wydawanie dekretów zatwierdzanych przez naczelnika państwa. Moraczewski jednoznacznie był przeciwny rewolucji komunistycznej. Wszelkie przemiany społeczne uzależnił od decyzji przyszłego Sejmu.

Program spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem ugrupowań prawicowych i skrajnie lewicowych. Rząd określono mianem „drugiego rządu lubelskiego”, w kraju organizowano fale manifestacji sprzeciwu. Sytuacja polityczna wymykała się spod kontroli. Obarczano odpowiedzialnością Piłsudskiego za zaistniałą sytuację. Próbowano zmniejszyć napięcia społeczne poprzez akty prawne m.in. dekrety o wprowadzeniu ośmiogodzinnego dnia pracy i czterdziestoośmiogodzinnego tygodnia pracy, udzieleniu jednorazowej zapomogi (600 marek) robotnikom zatrudnionym w zakładach państwowych, powołaniu Inspekcji Pracy, o minimalnej płacy i ubezpieczeniach na wypadek choroby, o ochronie lokatorów, zamrożeniu czynszów i utrudnieniu dokonywania eksmisji. Niektóre decyzje wzbudzały niezadowolenie np. usunięcie korony z głowy orła w godle państwa mające podkreślić republikański charakter przyszłego państwa. Słabą stroną rządu Moraczewskiego był brak jego akceptacji na arenie międzynarodowej. Państwa zachodnie chętnie widziałyby bezmyślne rzesze wymachujące szabelką i pędzące na wschód, a niebudujący nową rzeczywistość organizm państwowy.

Zabór pruski


Zawierucha rewolucyjna w Niemczech spowodowała dezorganizację struktur państwa pruskiego. To był najlepszy moment na działanie. Ludność Poznania rozbrajała oddziały niemieckie. Ugrupowania niepodległościowe wykorzystały nastroje Wielkopolan. 27 grudnia 1918 roku wyzwolono Poznań. Powstanie wielkopolskie, bo o nim mowa, przyciągało coraz większą ilość pełnych nadziei Polaków. Rosła liczebność wielkopolskich oddziałów dochodząc do 70 tysięcy żołnierzy. Była to poważna siła mogąca odeprzeć ewentualny atak zmęczonych oddziałów niemieckich. Do 16 stycznia 1919 roku powstańcy opanowali większość wielkopolski. 16 lutego 1919 roku władze powstańcze podpisały z Niemcami rozejm, na mocy którego Wielkopolska uzyskała autonomię. Namiastką rządu została Naczelna Rada Ludowa, niechętnie nastawiona do rządu warszawskiego.

W tej atmosferze, nocą z 4 na 5 stycznia 1919 roku, dokonano próby zamachu stanu i obalenia rządu Moraczewskiego. Aresztowano Moraczewskiego oraz niektórych ministrów rządu. Pucz kierowany przez Mariana Januszajtisa ( byłego dowódcy I Brygady Legionów Polskich w latach 1916- 1917 ), Tadeusza Dymowskiego, Księcia Eustachego Sapiehę i Jerzego Zdziechowskiego nie powiódł się.

16 listopada 1918 roku Piłsudski wysyła telegram informujący państwa zachodnie o powstaniu państwa polskiego. Pozostał bez odpowiedzi. Możemy sobie tylko wyobrazić, jaką furię musiał wywołać ten telegram. Jeszcze nie ucichły strzały bitewne, nie rozpoczęła się konferencja pokojowa, a na terenie byłych zaborów powstała państwowość polska. Tego nikt nie mógł się spodziewać.

Państwa zachodnie, nie chcąc dopuścić do powstania niepodległego państwa polskiego, wciąż uznawały Komitet Narodowy Polski Romana Dmowskiego działającego na emigracji w Paryżu, za jedyną oficjalną reprezentacje narodu polskiego. Piłsudski zrozumiał, że jedyną drogą uznania międzynarodowego jest pogodzenie ugrupowań z Warszawy i Paryża. Ponadto w zbliżającej się dużymi krokami konferencji pokojowej w Wersalu Polskę powinna reprezentować jedna delegacja, posiadająca jednolite stanowisko.

W tej sytuacji rząd Moraczewskiego 16 stycznia 1919 roku podał się do dymisji. Piłsudski przyjął dymisję rządu Moraczewskiego. T tym samym dniu misję tworzenia nowego rządu powierzył Ignacemu Paderewskiemu, światowej sławy pianiście, sympatykowi Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu. Rząd poparły ugrupowania polityczne wszystkich zaborów oraz znalazł uznanie przez państwa zachodnie ( 30 stycznia –USA; 23 lutego – Francję; 25 lutego – Wielka Brytanię; 27 lutego Włochy). Polska delegacja na konferencję pokojową w Wersalu była reprezentantem całego polskiego społeczeństwa i była gotowa do walki o granice przyszłego państwa polskiego.

18 stycznia 1919 roku do Wersalu zjeżdżały delegacje państw na konferencję pokojową. Kiedy zwycięskie państwa zbierały się do debaty, na terenach zaborczych pełną parą organizowała się państwowość przyszłej Polski.

Rząd Paderewskiego 26 stycznia 1919 roku przeprowadził wybory do sejmu. Odbyły się one w b. Królestwie Polskim ( zabór rosyjski), b.Galicji ( zabór austrowęgierski, w Wielkopolsce i na Pomorzu ( zabór pruski). Wkrótce ( 20 lutego 1919) sejm, jednogłośną uchwałą przyjął tak zwaną Małą Konstytucję. Miała obowiązywać do czasu uchwalenia właściwej konstytucji. Zakładała ona:
1. Najwyższą władzą jest sejm ustawodawczy.
2. Naczelnik państwa jest jego przedstawicielem i najwyższym wykonawcą uchwał sejmu w sprawach cywilnych i wojskowych. Każdy jego akt wykonawczy wymaga kontrasygnaty odpowiedniego ministra.
3. Naczelnik państwa w porozumieniu z sejmem powołuje rząd w pełnym składzie.
4. Naczelnik państwa i rząd są odpowiedzialni przed sejmem za sprawowanie swego urzędu.

Piłsudski jednoznacznie zwalczał komunistyczny ruch rewolucyjny. Rozwiązano milicję ludową, a na jej miejsce powołano policję. Rozbudowano wojsko i żandarmerię. Z Francji, po zakończeniu działań wojennych, do Polski wrócili żołnierze polskiej armii pod dowództwem Józefa Hallera. Siły zbrojne młodej polskiej państwowości liczyły około 170 tysięcy. Wraz z wielkopolskimi oddziałami powstańczymi stanowiły pokaźną siłę militarną.

Śląsk Cieszyński


19 października 1918 roku powstała Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego pod przewodnictwem księdza Józefa Londzina. W akcie założycielskim ogłoszono przynależność Śląska Cieszyńskiego do Polski. Powstał lokalny rząd – Rada Narodowa z siedzibą w Cieszynie, przejmujący władzę na terenach zamieszkałych przez ludność polską. W listopadzie 1918 roku podjęto porozumienie z odpowiednikiem czeskim Ceskym Narodnim Viborem pro Szelsko regulując przebieg granicy w tym rejonie. Jednak w końcu stycznia 1919 roku rząd Czechosłowacji nie chcąc dopuścić do wyborów do sejmu polskiego na terenie Śląska Cieszyńskiego, wydał rozkaz zajęcia siłą tego terenu. Rozpoczęły się trwające kilka dni starcia polsko – czechosłowackie. Czechosłowacki minister spraw zagranicznych Edvard Benes w porozumieniu z Francją przygotował skierowany przeciwko Polsce plan. Doprowadził do interwencji Rady Najwyższej Konferencji Pokojowej. Stojąc przed przedstawicielami Konferencji Pokojowej obradującymi o granicach niepodległej Polski, Polacy zmuszeni zostali do podporządkowania się ich decyzji. Doprowadzono do rozdzielenia walczących stron i zmiany ( na niekorzyść Polski) pierwotnego podziału śląska cieszyńskiego ustalonego wcześniej przez rządy lokalne. Do lata 1919 roku negocjacje pomiędzy zainteresowanymi stronami nie przyniosły ostatecznego porozumienia. Państwa zachodnie we wrześniu 1919 roku zmusiły strony do wyrażenie zgody na przeprowadzenie plebiscytu na terenach spornych. Władze w Cieszynie przejęła komisja międzysojusznicza. Benes dobrze wiedział, że nie mógł liczyć na większość w organizowanym plebiscycie. Jak tylko mógł, za aprobata Francji, przeciągał rozmowy dotyczące ustalenia daty plebiscytu. Lecz latem 1920 roku nadarzyła się sytuacja, którą wykorzystano przeciwko Polakom. Wojska rewolucyjnej Rosji stały na przedpolach Warszawy. Losy wojny polsko-radzieckiej, jednocześnie całej cywilizowanej Europy, ważyły się pod Warszawą. Państwa sprzymierzone pod wodzą Anglii i Francji, dbając o własne interesy, w dniach 6 – 16 lipca 1920 roku przybyły do Spaa w Belgii w celu ustalenia wysokości odszkodowań wojennych, jakie miały wypłacić państwa pokonane zwycięzcom. Na konferencję przybył premier rządu polskiego Władysław Grabski. Premier Grabski prosił mocarstwa zachodnie o pomoc. Spotkał się z dużą niechęcią i wrogością. Ani Anglii ani Francji nie obchodził los Polski. 9 lipca Anglicy i Francuzi potępili polską ekspansję na wschód. Zaproponowali pośrednictwo w rokowaniach pomiędzy Polską a Rosją Radziecką. Przedstawione premierowi Grabskiemu ultimatum zakładało zgodę Polski na linię rozejmu zaproponowaną przez brytyjskiego ministra spraw zagranicznych G.N. Curzona ( pomijając inne ustępstwa na rzecz komunistów) oraz haniebną propozycję rozwiązania granicznego konfliktu polsko-czechosłowackiego. Mianowicie obie strony ( Polska i Czechosłowacja) „prosiły” o wydanie decyzji podziału Śląska Cieszyńskiego, Spiszu i Orawy oraz zobowiązywały się, że z góry przyjmą tę propozycję. Zakładała ona rezygnację obu krajów z plebiscytu na spornych terenach Śląska Cieszyńskiego, Spiszu i Orawy. To Francja i Anglia miała dokonać podziału tych terytoriów, z korzyścią dla Czechosłowacji. Premier Grabski poprosił o dzień do namysłu. W dniu następnym podpisał umowę z reprezentującym Czechosłowację Benesem i wyraził zgodę na zaproponowaną linię rozejmu między Polską i Rosją Radziecką. Polska złożyła protest.

Co otrzymała w zamian? Państwa Ententy dnia 11 lipca wystosowały w imieniu mocarstw zachodnich notę do ludowego komisarza spraw zagranicznych Rosji Radzieckiej G. Cziczerina zapowiadającą, że jeżeli Rosjanie nie przyjmą propozycji rozejmu, wówczas mocarstwa podejmą kroki do udzielenia pomocy Polsce. Kroków nie podjęły, załatwiły kolejny problem po swojej myśli oraz pozyskały sojusznika w postaci Czechosłowacji. Sprawa orawsko-spiska sporna pozostała jeszcze do 1924 roku ( szczególnie spór o Jaworzynę Spiską), kiedy Polska ostatecznie spór przegrała.

Na poprzednie części cyklu i na lekturę Nowego Tygodnika zapraszam na www.nowytygodnik.com.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1483
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1632
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1010
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 894
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 921
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 975
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 816
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 948
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 802
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 819
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





To duża sztuka - przedstawić historię tak stronniczo i kłamliwie. Zarazem też bezczelność. Przykro mi bardzo, lecz operowanie "świętymi racjami" samo w sobie racji nie tworzy.
Odrzucam zdecydowanie obie części.

Pozwolę sobie na kilka uwag formalnych, zwłaszcza, że tekst został już opublikowany w "Nowym Tygodniku". Sugeruję więcej staranności, jeśli "Nowy Tygodnik" nie chce zrazić do siebie czytelników

> Austro – Węgry

Austro-Węgry

> wciąż w nim żyły- pielęgnowane

żyły – pielęgnowane

> (ogólnopolskim).Początkowo

Po kropce brak spacji.

Śródty

...  wyświetl więcej

Wprawdze liczyłem na komentarze do treści, o której opowiada tekst a nie korektę ale dzieki, bedę o tym pamiętał

Komentarz z naszej strony osoby podpisanej jako : Nico
Szanowny Panie Śmigielski zamiast krytykować nich Pan pokaże, w którym miejscu tekst jest stronniczy i kłamliwy. Ja przeczytałem z przyjemnością. A słowo bezczelność niech Pan zachowa dla siebie. Czekam na następny odcinek. Trzymam kciuki. Pozdrawiam.

"...zamiast krytykować niech Pan pokaże..."
Wskazanie tego, co miałbym do wskazania, byłoby właśnie krytyką, tyle tylko, że szczegółową. Zmieniłoby to moją odpowiedź w niesłychanie skomplikowany wywód historyczny. Nie ma tu ani miejsca na to, ani takiej potrzeby. Rzecz jest bowiem fałszywa w sposób oczywisty dla każdego, kto zada sobie trud sięgnięcia po właściwe dokumenty. Generalnie, podręcznik historii też by wystarczył...

Zachęcam w takim razie do poświęcenia jednak chwili, i zredagowania tekstu, który wyrażałby Pański punkt widzenia opierając się oczywiście na wspomnianych dokumentach i uwzględniając konkretne argumenty takiego punktu widzenia. Będziemy zaszczyceni mogąc opublikować owy tekst w formie polemiki do cyklu. Obiecujemy, że wyślemy Panu numer z tą publikacją elektronicznie, oraz pocztą jego druk. Jako n ...  wyświetl więcej

Wezwanie, bym przedstawił swój punkt widzenia na powyższy artykuł, jest jawnym nieporozumieniem, co gorsza, usiłowaniem przedstawienia sprawy jako kwestii spornych poglądów autora i czytelnika. Napisałem jednak wyraźnie o fałszerstwie faktów historycznych, a to nie jest kwestią poglądów. Dodałem też, że zweryfikowanie tych fałszerstw jest dla każdego dostępne - od podręczników historii począwszy, ...  wyświetl więcej

Nie będę już kopiował tego co ukazało się w naszym serwisie odnośnie Pana wypowiedzi. Zapraszam jednak serdecznie do zapoznania się z komentarzami pod tym adresem http://medicwip.home.pl/tygodn(...)e_id=30



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska