Login lub e-mail Hasło   

Kartka z pamiętnika Lidii

UWAGA!! Kartka z pamiętnika Lidii jest historią fikcyjną.
Wyświetlenia: 1.330 Zamieszczono 11/10/2009
Zgłoszony przez 3 użytkowników jako niskiej jakości

Przyszłam do domu w chuj zmęczona. Myślę sobie ok. pójdę wcześniej spać i odeśpię tą cholerną 4.30 z dzisiaj. Ale nie, jak na studenta przystało poszłam na imprezę, a co. Wypiłam hektolitry wódki, a że się jeszcze trzymałam w pionie to poprawiłam piwkiem. No i to piwko przelało czarę mojego jest ok. Aż mi torba upadła z wrażenia. Zgarnęłam to co zdołałam zauważyć między pląsającymi stopami w tym chyba nawet czyjegoś peta i idę sobie dalej.

Poszłyśmy na czarną, która faktycznie chyba nazwę nie wzięła tylko z muzyki… Z kimś nawet tańczyłam, przy czym przechrzciłam się na Weronikę. Ale gościu był tak niesamowicie wkurzający, że cóż… Po kręceniu się przez trzy piosenki, że aż mi aviomarin był potrzebny  pożegnałam mena. Ten jego tekst: „Ja wiem, że ty dużo wypiłaś” przekreślił go na amen zanim dokończył, co z tego wynika.

No to szukam tych moich pięknych, bo mi znikły z oczu. Myślę sobie też im się trafili tacy, co to wszystko wiedzą i trzeba będzie rzucać koło ratunkowe. Ale nie, było jeszcze lepiej. Przyssały się do nich dwie przesłodzone czekolady normalnie rodem z Tesco. Trzeba było sobie wklepać kod na nieśmiertelność i robić za prywatne security.

Tak genialnie władałam jeżykiem angielskim jak oni niestety swoimi rączkami. Nawet nie sądziłam, że znam tyle angielskich słów. Proszę jak to język się po wódce wyrabia. W końcu po długim tłumaczeniu, że we must go home uwolniłam je od nich i kiedy myślałam, że wreszcie mam spokój podchodzi następny. Tym razem nasz rodaczek i nakręcamy wszystko od nowa…

Wróciłam do domu padnięta jak sto dziesięć i myślę sobie chuj, następnym razem nie pije tyle, bo mi siła perswazji wysiada.

Położyłam się o 6.00, a tu telefon już nadaje o 11.30, że mam na cmentarz jechać. Ledwie przytomna zwlekam się z łóżka i pytam się jak to. Mieliśmy nie jechać. No tak tu, tu, tu, tu, zmiana planów, bla, bla, będziemy za godzinę. Więc w te pędy wskakuje w ubrania, makijaż w aucie i cóż dzień dobry kolejny pogmatwany dniu.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1316
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 980
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 743
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 559
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 770
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 425
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 541
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 855
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1371
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 403
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 621
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 464
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 965
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nie rozumiem czy jest się czym chwalić? Pijaństwem, brakiem kontroli nad sobą? Żal i tyle...

Ma pokazać stan rzeczy, zobrazować jak żyją nastolatki. Pisane ku przestrodze... Nie wystawiam tu swojego pamiętnika, myślisz, że Dostojewski zadźgał babcię żeby to opisać?

skoro tak żyja nastolatki to czemu nie zaczniesz żyć inaczej????? a nie chlanie 24 godziny na dobę.

spoko, tyle że ja tak nie żyje

A tak poza tym to cieszę się, ze kartka z pamiętnika Lidii tak wami wstrząsnęła. Oznacza to, że macie dobrze ukształtowany kręgosłup moralny.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska