Login lub e-mail Hasło   

Miłość - czy takie uczucie naprawdę istnieje?

Od niepamiętnych czasów filozofowie i myśliciele głowili się nad tym pytaniem. Czy istnieje takie uczucie jak miłość? Czym ono jest? W jaki sposób się wyraża?
Wyświetlenia: 15.249 Zamieszczono 12/10/2009

   Od niepamiętnych czasów filozofowie i myśliciele głowili się nad tym pytaniem. Czy istnieje takie uczucie jak miłość? Czym ono jest? W jaki sposób się wyraża? Im dłużej zastanawiano się nad jego istnieniem, tym więcej myśli i idei głoszono.  Święty Franciszek Salezy mówił: „”. Inna znana nam postać- Alfred Hitchcock pisał: „Miłość to partia kart, w której wszyscy oszukują- mężczyźni, by wygrać, kobiety, by nie przegrać.

 Trudno zdefiniować dokładnie czym jest miłość. Każdy z nas może po swojemu nazywać uczucia, którymi darzy drugą osobę.  W jednej z encyklopedii przeczytać możemy: „wedle wszelkiego prawdopodobieństwa nigdy nie doczekamy się jednolitej definicji zjawiska, które ma tak wiele twarzy: miłość może być erotyczna, romantyczna, rodzinna, może być skierowana  ku Bodu lub naturze, jej obiektem może być równie dobrze ludzkość, sztuka czy świat zwierzęcy, można nią obdarzyć przyjaciela lub siebie samego, i tak dalej: kontynuować tą wyliczankę można w nieskończoność.”

Zastanówmy się jednak, czy miłość naprawdę istnieje? Czy możemy z całą pewnością powiedzieć, że uczucie, które żywimy do bliskiej nam osoby to na pewno jest miłość?
Według nauk głoszonych przez chrześcijan, uczucie to jestczyste i niewinne, niesie ze sobą spokój duszy, ukojenie, radość. Jednak czy tak właśnie jest na co dzień?Czy patrząc na to, co dzieje się w dzisiejszym świecie możemy powiedzieć, że ludzkimi zachowaniami rządzi czysta i bezwarunkowa miłość?

 

Chwilowy żar namiętności…

Paulo Coelho w książce „Czarownica z Portobello” trafnie zauważa, że: „ […] miłość nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka.”
Kochając kogoś stajemy się odpowiedzialni za drugą osobę. Już nie możemy mówić „ja” i „on” tylko „my”. Trzeba również nastawić się na to, że przyjdą złe chwile, które będą wymagały poświęceń i siły ducha. Kochając musimy być przygotowani na bezgraniczne poświęcenienaszej ukochanej osobie. Wszystkie problemy rozwiązuje się wspólnie, nie oznacza to jednak, że ich nie ma. Zszarpane nerwy, bezsenne noce, wątpliwości czy postępujemy dobrze. Oprócz zadowolenia, optymistycznego nastawienia i poczucia szczęścia to właśnie te negatywne uczucia pojawiają się najczęściej, kiedy na drodze dwojga zakochanych piętrzą się coraz to nowsze problemy. Niestety nie wszystko układa się tak, jak chcemy. Często przygoda miłosna kończy się szybciej, niż się zaczęła. I pojawia się pytanie, czy miłość w ogóle istnieje? Czy to był to tylko chwilowy żar namiętności, iskierka która zamiast rozpalić ogień- zgasła?

 

Miłość, która miłością nie była…

Przykładów miłości, która przynosiła więcej smutków niż radości przedstawianej przez pisarzy i poetów różnych epok można by podawać dziesiątki.
Tristan zakochał się w Izoldzie po tym, jak wypił zaczarowane wino. Tak więc ich miłość była niejako wynikiem zaistniałej pomyłki. Młodzi mimo iż byli razem, zostali rozdzieleni przez śmierć.
Również uczucie rodzicielskie, jakim darzył swoje córki Ojciec Goriot może doskonale dać nam do myślenia. Czy miłość naprawdę istnieje? Dlaczego ojciec z taką namiętnością zajmował się córkami? Czy to aby tylko z miłości, czy z jakichś innych nieznanych nam przyczyn? Czy rodzic kierowany tymegoistycznym uczuciem może układać życie córek pod własne dyktando i zmuszać je do ślubu bez miłości?

Nie należy zapomnieć też o miłości narcystycznej. Pojęcie to pochodzi od imienia pięknego młodzieńca, który wzgardził miłością nimfy Echo, za co został skazany przez Afrodytę na niedającą się spełnić miłość do samego siebie, do własnej urody dostrzeżonej w odbiciu tafli wody. Narcyz umiłowawszy samego siebie ginie z tęsknoty za nieosiągalnym przedmiotem swego uczucia. Postać ta jest przykładem, który ukazuje nam fałszywą miłość prowadzącą do zguby i zagłady samego siebie.
Choć często spotykamy się z nieszczęśliwą i fałszywą miłością, to trzeba jednak wierzyć słowom Jamesa M. Barryego, który powiadał: „Nawet nieszczęśliwa miłość ma swoją tęczę.”

 

Dopamina, czyli nasza romantyczna miłość…

Możemy się spotkać również z bardzo racjonalistycznym spojrzeniem na miłość.Naukowcy bowiem uważają, że nasza wielka miłość to po prostu dopamina. Mały neuroprzekaźnik, lepiej znany pod nazwą romantycznej miłości. A także noradrenalina, znana jako zauroczenie. To naturalne środki pobudzające. Gdy się zakochujemy, substancje te zaczynają taniec na rurze” wokół neuronów mózgu. Skaczą wokół układu limbicznego, skupiając uwagę, wywołując pożądanie, obsesyjne myśli, żądzę popełniania niemoralnych aktów z ukochanym i tym podobne. Niestety wszystkie te rzeczy mają krótki termin ważności i skazane są na przemijanie. Spełnienie zabija namiętność. Najcudowniejsze, najbardziej wzniosłe uczucie, jakie znane jest ludzkości, warte jest zaledwie tyle, co narkotykowy odlot, przejściowa obsesja.Bycie zakochanym, zauroczenie kimś, jest cudowne, ale nasz organizm nie może cały czas pozostawać w tym stanie – mówi Pamela Regan, profesor psychologii z California State University w Los Angeles, autorka książki "Mind Games: A Primer on Love, Sex and Marriage." – Inaczej wypaliłby się i wymarlibyśmy jako gatunek.


Francis de La Rochefoucauld mówił: „Z prawdziwą miłością jest jak zjak z pojawieniem się duchów: wszyscy o nich mówią, ale mało kto je widział.”Tak więc romantycy mogą wierzyć
w wielką i jedyną miłość, w przeznaczenie i uczucie od pierwszego wejrzenia. A sceptykom pozostaje neuroprzekaźnik i dopamina. Każdy z nas indywidualnie podchodzi do swoich uczuć, jednak jakby na to nie patrzeć motylki w brzuchu, zawroty w głowie i miękkie kolana to tylko frazesy wyjęte z melancholijnych romansów. W prawdziwym życiu miłość jeśli naprawdę istnieje objawia się w codziennych prostych czynnościach…

 

A czy Ty drogi czytelniku wierzysz w miłość? Czy spróbowałeś kiedykolwiek odpowiedzieć, czym ona jest dla Ciebie? Gdyby ktoś nagle kazał Ci wybrać w co wierzysz, co byś wybrał? Romantyczne wyobrażenie miłości tej jedynej i niepowtarzalnej na całe życie? Czy może wierzysz, że między ludźmi działa tylko chemia i uczuć tak naprawdę nie ma?
Ja sama miałabym problem z odpowiedzią na to pytanie. Życie doświadcza nas w różnoraki sposób. Każdy z nas bez względu na to czy wierzy w miłość, czy też nie dąży do tego, by osiągnąć szczęście. A przecież wiadomo, że wszelkie skarby tego świata są niczym przy szczęściu, jakie daje wzajemność. Nigdy też miłość, którą chce się czuć nie zastąpi tej, którą się czuje.

Nie ważne, w której grupie znajdziesz się Ty, drogi czytelniku. Trzeba iść za głosem serca. Nic tak nie dodaje skrzydeł, jak wiara w siebie i spełnienie najskrytszych marzeń. A miłość, nawet jeśli jest tylko dawką hormonów i tak dodaje barw w naszym życiu. To właśnie ona sprawia, że świat, który do tej pory był szary i bez wyrazu, staje się kolorową tęczą, cudownym dobiciem naszego spełnienia.
Idźmy więc za słowami Rhonda Byrne, który zdradza nam sekret, jak być szczęśliwym: „Kochaj wszystko co możesz. Skupiaj się tylko na rzeczach. które kochasz, czuj miłość, a doświadczysz tego, że wróci do Ciebie wraz z radością - zwielokrotniona.

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1317
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 981
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 743
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 559
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 770
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 425
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 541
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 855
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1371
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 403
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 621
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 464
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 966
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Suki,  12/10/2009

Bardzo ładny artykuł :)

  Elba,  12/10/2009

O miłości napisano już całkiem sporo. Lecz okazuje się, że nigdy dość. W dzisiejszy jesienny i pochmurny dzień, taki artykuł działa jak promyk słońca. Polecam.

  Magdalena F.  (www),  12/10/2009

dziękuję za dobre słowo:)
miłości nigdy dość...

  koszmar,  13/10/2009

miłość nigdy nie ustaje :)

  Elba,  13/10/2009

Postawione w artykule pytanie retoryczne, czym jest dla nas miłość, w zasadzie nie wymaga odpowiedzi. A może jednak warto zastanowić się głebiej, czym jest dla nas to uczucie.
Zgadzam się z twierdzeniem, że stan zakochania jest stanem wyjątkowym i jako taki nie może trwać całe życie, bo człowiek by się wypalił. Można by nawet porównać go do jakiejś radosnej choroby z gorączką, która prędzej czy później i tak kończy się w łóżku.

  Magdalena F.  (www),  13/10/2009

hehe ale to zakochanie można w sobie budzić raz co raz:)

Artykuł udokumentowany nawet autorytetami,literaturą .Zgrabnie ujęty,a dla początkujących lub aktualnie w rozterce może pomoc. Z jakich powodów pominięto miłość i i romanse ze starego i nowego testamentu.? I bardzo mi tego brakuje szanowna Magdaleno!To imię tez brzmi biblijne!

  Magdalena F.  (www),  18/10/2009

hmm ciężko powiedzieć dlaczego nie ujęłam w tekście starego i nowego testamentu- chyba po prostu nie był dla mnie aż tak potrzebny by uwarunkować istnienie miłości. Owszem boską można by na testamentach oprzeć, ale ludzką wolę opisywać dziełami mniej skomplikowanymi:)

  wujek77,  20/10/2009

Miłość to indywidualna sprawa, nie widzę potrzeby żeby ją definiować odnosząc się szerzej niż do swojego przypadku.

Miłość to coś odrębnego czego nie da się zdefiniować prostymi słowami ani odpowiedzieć na pytanie czy naprawdę istnieje

Podjęłaś się ciekawego tematu i dla "maluczkich" nawet dodałaś starań by były cytaty autorytetów, to godne zauważenia. Jednak z Miłością jest inny kłopot, bo to nie jest temat do teoretyzowania. Miłość można poznać tylko doświadczalnie i albo doświadczyłaś prawdziwej Miłości , albo nie. Każdy autor, którego cytowałaś pisał o swoim poszukiwaniu miłości, więc jednak jeszcze jej nie doświadczył w peł ...  wyświetl więcej

  Elba,  22/10/2009

Droga Haniu! Podoba mi się Twoje spostrzeżenie, że to co większość określa stanem zakochania jest tylko swego rodzaju wciągającą grą emocji i uroczą namiastką prawdziwej miłości.
Dało mi to do myślenia, że skoro wszyscy jej pragną, szukają, a niektórzy znajdują, to na pewno prawdziwa miłość istnieje i człowiek jako dusza przebywająca kiedyś u Boga, doświadczył jej. Dusza, przychodząc na zie ...  wyświetl więcej

Elba, trafiłaś w samo sedno. Jak już odnajdziesz tą wewnętrzną, zakrytą woalami zapomnienia, Miłość, wtedy jesteś gotowa kochać i nie mylić gry z Miłością. Jednak dyskusje taka jak ta są cennym doświadczeniem szczególnie dla poszukujących, stąd mój wkład do tematu.
Wszystkim czytającym życzę z całego serca odnalezienia własnej perły Miłości w swoim własnym wnętrzu, jest to cudowna odmiana w postrzeganiu świata.

  Darwolf  (www),  26/10/2009

Jak wspomniano: dopamina i noradrenalina, a także fenyloetyloamina. W dłużej trwających związkach - również oksytocyna i wazopresyna.

  Elba,  26/10/2009

Skoro w artykule wywołano Paulo Coelho dorzucę jeszcze do dyskusji jeden watek z jego książki "Zwycięzca jest sam", że wszyscy nosimy w sobie iskrę Bożą, którą nazywamy Miłością i która jest jedynym prawdziwym celem naszej ziemskiej wędrówki.
"...Ale ta miłość nie powinna się koncentrować w jednej osobie, jest rozproszona po całym świecie i czeka na odkrycie. Obudź się na tą miłość. Co minę ...  wyświetl więcej

miłość istnieje, bo gdyby jej nie było - nie byłoby nas tutaj na świecie:)

  Gamka  (www),  21/11/2009

Miłość ?
to bicie serc
to bycie razem
to zauroczenie
to uczucie pełne szczęścia
to uczucie dwojga ludzi ale na jak długo ?? czy istnieje przez cały czas bycia z sobą ??
Te pytania są dla mnie bez odpowiedzi :(
Ale artykuł wspaniały :)

Bardzo ciekawy artykuł.Miłość nakręca wszystko.

Miło poczytać.

„Kochaj wszystko co możesz. Skupiaj się tylko na rzeczach. które kochasz, czuj miłość, a doświadczysz tego, że wróci do Ciebie wraz z radością - zwielokrotniona.”- Ten popgląd Byrna bardzo mi odpowiada.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska