Login lub e-mail Hasło   

A ja sądzę iż 50% kobiet nie chce szczęścia!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://zdrowie.onet.pl/forum.html?hashr=(...)DAxLmpz
Młoda naiwna dziewczynka zakochuje się w jakimś przystojnym `łośku' który poza dyskotekami i flaszką wódki świata nie widzi. Ten oczywiście ją zalicza i zostawia. A ona beczy jaki to on zły i niedobry.
Wyświetlenia: 11.639 Zamieszczono 14/10/2009

Standardowo wygląda to tak: Młoda naiwna dziewczynka zakochuje się w jakimś przystojnym `łośku' który poza dyskotekami i flaszką wódki świata nie widzi. Ten oczywiście ją zalicza i zostawia. A ona beczy jaki to on zły i niedobry. Tak. Ale widziały gały co brały. A raczej nie widziały. Tutaj jest paradoks.

Młode dziewczęta (a także dorosłe kobiety o zgrozo!) widząc przystojnego mężczyznę (czyli takiego który zwraca uwagę zdecydowanej większości kobiet) myśli sobie że skoro taki przystojny to i pewnie mądry, wykształcony, szlachetny itd. To się nazywa `efekt halo'. Widzimy w jednej osobie coś co nam się podoba i podświadomie dopisujemy mu inne cechy pozytywne (efekt Galatei) albo też widzimy jedną negatywną i dopisujemy inne negatywne (efekt Golema). Problem polega na tym że wiele pań żyje swoim `wyobrażeniem o partnerze' a nie tym jaki on jest naprawdę. Potem najczęściej w jakimś traumatycznym momencie różowe okulary spadają a kobieta ma pretensje, że mężczyzna nie jest taki jak ona myślała że jest. Trudno. Nic na to nie poradzimy. Panie uwielbiają żyć swoimi wyobrażeniami. Problemem jest efekt jaki te traumatyczne przeżycia niosą. Ano najczęściej jest to `facet to świnia!' `wszyscy faceci są tacy sami!' itd. Itp. I czy chcesz, czy nie chcesz zostajesz zwyzywany od trzody chlewnej. Nie ma znaczenia że nie znasz tej kobietki. Ją skrzywdził ktoś, więc ona skrzywdzi Ciebie. O taak, kobiety są pod tym względem bardzo słabe. Brakuje jeszcze tego aby przeniosła tą `mądrość życiową' na inne aspekty życia. Np. Ktoś ją okradnie, to ona okradnie kogoś itd. Widzicie jakie to zachowanie jest głupie? Moim zdaniem jest. Ale skrzywdzona kobieta uważa, iż ma prawo ukarać mnie za grzechy wspomnianego wyżej `łośka'. Stwarza sobie obraz świata, w którym za całe zło odpowiedzialni są `samce'.

Podobnie ma ojciec rydzyk `masoni', narodowcy `murzyni', młodzież wszechpolska `geje', naziści `żydzi' itd. Jest to nie tyle krzywdzące co głupie. Ale trudno. Zranionej kobiety nikt nie przekona że jest inaczej. Ja też kiedyś zostałem skrzywdzony ale na bank nie będę się mścił na innych kobietach tylko dlatego że ta jedna była zła. To kwestia wewnętrznej siły i zasad. Nic więcej.

Dlaczego napisałem że 50% kobiet nie chce być szczęśliwe? Ano dlatego iż kobieta to stworzenie raczej emocjonalne. Mężczyzna jest stworzeniem emocjonalno-refleksyjnym. Jak przypali sobie łapska żelazkiem, to drugi raz tego nie zrobi. Ale kobieta myśli że może jednak się uda dotknąć i nie sparzyć. Nadzieja matką głupich  Dlatego po raz wtóry wchodzi w związek z kolejnym łośkiem, ażeby mieć dobitniejszy dowód na to, że facet to świnia. Paranoja. No ale czasami zdarza się tak że kobieta trafi na dobrego, uczciwego, kochającego mężczyznę, który zapewni jej uczucie. I co się wtedy dzieje? Ano najczęściej kobieta odchodzi mówiąc `jesteś dla mnie za dobry'. Zawsze mnie zastanawiało jak tłumaczą się kobiety. Że `nie ma już tego ognia' itd. No jasna giwera, wychodzi na to że każdy kochający facet staje się łóżkowym nudziarzem  tylko, jakoś mi się w to wierzyć nie chce. Wychodzi na to że uczciwy = nudny.

Jak rozumiem lepiej być z facetem nieprzewidywalnym. Nigdy nie wiadomo czy po powrocie do domu strzeli w morde czy przytuli. Taaak. To jest ciekawe, zaiste. Kobieta niby szuka oparcia, przyjaźni, czułości. A kiedy to wszystko już ma stwierdza nagle, iż `dusi się w związku' i szybko konsumuje związek z kolejnym `łośkiem'. Efekt jaki jest, każdy widzi. Nie mam pojęcia z czego to wynika ale jest to diabelnie zastanawiające! Z mojej autopsji wynika, że istnieją kobiety, które MUSZĄ mieć w życiu pod górkę bo inaczej się zanudzą. Przykład mojej ex. `O Jezu! Ile ja mam pracy! Ja nie mam kiedy odpocząć! O Jezu!' a zaraz potem `Mam cały tydzień wolnego. Co ja będę robić? O Jezu. Jak nudno. Przecież ja się zanudzę. Nawet nie mam z kim wyjść'. Najczęściej są to niewiasty z kompleksami, nie umiejące się niczym zająć. Dochodzi do tego brak jakiegokolwiek hobby i pretensje do innych że Ci nie umilają jej czasu. Cóż, jak taka kobieta jest nudna i nie umie się niczym zająć to w sumie zaczynam rozumieć po co jej `łośki'. Bo w sumie taka duszyczka potępiona błąka się od jednego samca do drugiego szukając `tego czegoś'. A co to jest? Nie wiem. Ona sama nie wie. Ale szuka. Dlatego stały związek z takim egzemplarzem jest bezsensem. Bo nawet jeśli taka niewiasta trafi na Ciebie i będzie jej się wydawało iż jesteś tym jedynym, to bądź pewien że nie będzie tak zawsze. Powie że jesteś za dobry a ona dusi się w związku. Wejdzie w krótką relacje z `łośkiem' ażeby się dowiedzieć (o zgrozo!) czy aby na pewno dobrze zrobiła wybierając Ciebie. A potem sprawdzi drugi raz. Kiedy się wreszcie upewni to będzie jak do rany przyłóż. Ale po miesiącu znowu nadejdą wątpliwości. A wtedy nasza dziewoja sprawdzi trzeci raz czy te dwa pierwsze upewniania się były aby na pewno gruntowne. I tak dalej  i tak dalej  Nie ma znaczenia czy nasza panna jest po zawodówce, liceum czy po studiach wyższych. Schemat powyższy może objawić się w każdej z wymienionych grup. Na kobiety dominujące też czasu nie traćcie. Najczęściej pod płaszczem `dominacji' kryje się szczenięca niedojrzałość. `Albo będzie tak jak ja chce, albo nie będzie w ogóle!'. Nie ma znaczenia czy będziesz darł z taką koty, czy też posłusznie jej słuchał. Psyche zrypiesz sobie jak 2 x 2 = 4. Kobieta wyzwolona różni się tylko tym od tej niezdecydowanej że teoretycznie wie czego szuka. Ale i tak nigdzie tego nie znajduje. Taka kobieta jest jak róża. Może i piękna, ale przebywanie z nią grozi pokłuciem. Czy warto dawać się ranić aby być z piękną z wyglądu? Nie sądzę. Ona oczywiście twierdzi że jest tego warta. Ale rozbuchane ego to już inna historia.

Tak czy inaczej ponad 50% pań po prostu nie wie czego chce albo żąda niemożliwego. Ostatnio przeczytałem coś takiego: Pani się pyta na forum czy są tacy faceci (tutaj wymienia same superlatywy). Ktoś jej odpisuje `są ale brzydcy'. Na co pani coś w stylu `aha, czyli nie ma '. I już wiadomo dlaczego kobiety nie widzą dobrych facetów. Bo taka kobieta pytając o dobrego ma podświadomie na myśli dobrego i przystojnego. Czyli królewicz bajki jak malowany. Na koniec jeszcze taka mała ciekawostka. Niestety przerabiałem to osobiście. Pod koniec mojego związku dawałem z siebie 150% normy aby ten związek utrzymać. Moja dziewczyna dawała okrągłe 0%. W końcu zrezygnowałem bo godziło to w moją godność. Jaka była pointa tej bajki? Ano taka że ex stwierdziła że `facet to świnia i się nie stara tak jak starać się powinien!'. Wniosek prosty panowie. Dawajcie z siebie 200% normy i nie liczcie na nic w zamian (sarkazm oczywiście). Dlaczego panie tylko wymagają a nic nie dają w zamian? Ano najczęściej jest to spowodowane tym że dały `łośkowi' i nie chcą drugi raz powtórzyć błędu. Problem polega na tym że nasze dziewoje chcą być w związku i nie być w nim jednocześnie (mam nadzieję że nadążacie). A jak wiadomo  nie można `mieć jabłka i zjeść jabłko'. Panie oczywiście mają na to swoją teoryjkę. `Facet był za słaby aby sprostać moim oczekiwaniom'. Szanowne niewiasty. Ja mogę dać i 150% normy, ale warunek jest jeden, WZAJEMNOŚĆ. Jak mężczyzna zauważy że jego wysiłki idą w próżnię to po prostu zrezygnuje. Żadna `róża' nie jest warta permanentnego pokłucia. Wiem że wy uważacie się za ewenementy (jestem mądra, piękna, wykształcona, mam mieszkanie, dobrze zarabiam itd.) ale to naprawdę nie o to chodzi. Jeśli nie macie ludzkiego charakteru to sprawa się rypnie i tyle. No ale i tak nam zarzucacie że nie chcemy `reanimować trupa'. Oj nie chcemy. Faceci rzadko popadają w chore ambicje.

Jeśli czytelniku mój drogi dotrwałeś do tego momentu to szczerze Ci gratuluję! Wytrwałość cenna rzecz. Powyższy tekst nie ma na celu nikogo obrażać a jedynie wzbudzić jakieś refleksje. Szczególnie jeśli czujesz się jakoś związana z tym co napisałem. Jestem przekonany że do co najmniej 50% pań ten opis pasuje jak ulał. I żeby była jasność to jeszcze małe wytłumaczenie. Drogie niewiasty. Ja wiem że wy jedno myślicie, drugie chcecie, trzecie robicie, a czwarte mówicie  ale ja jestem mężczyzną. Więc skoro piszę że `co najmniej 50% pań' jest takich, to znaczy tylko i wyłącznie to, że mam na myśli ok. 50% i nic więcej. Znam wasze zamiłowanie do nadinterpretacji i wiem że jeśli nie podkreślę tego fragmentu to zostanę zbluzgany za wyzywanie 100% kobiet.

Podobne artykuły


16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1474
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 529
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1121
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1652
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1142
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 835
14
komentarze: 26 | wyświetlenia: 314
14
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1493
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 932
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 892
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 804
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1047
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 827
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 883
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 799
 
Autor
Dodał do zasobów: Adam Tracz
Artykuł



  Magdalena F.  (www),  14/10/2009

dobry tekst. Najbardziej zgadzam się ze stwierdzeniem: "kobieta to stworzenie raczej emocjonalne. Mężczyzna jest stworzeniem emocjonalno-refleksyjnym. " - to cała prawda....

Po lekturze tekstu uważam, że autor musiał zostać kiedyś bardzo zraniony. Dlatego niestety upraszcza. I popada w schematy: brzydki, to z zaletami, przystojny - nie. Nie powielając schematów napiszę, że ważne aby się sam akceptował, bo jeżeli jest bardzo zakompleksiony, to dziewczyna nie będzie miała z nim łatwo.
Autorze, w jakim środowisku się obracasz, że widzisz takie kobiety?????
...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  21/03/2013

@Magdalena F.: "kobieta to stworzenie raczej emocjonalne. Mężczyzna jest stworzeniem emocjonalno-refleksyjnym. " - to cała prawda.... - warta rekomendacji, ale cały tekst tym bardziej. Ciekawie poanalizowane, całkiem w odważnym, ,,samczorunowskim'' stylu.

"kobieta to stworzenie" - to znaczy że jestem stworzeniem.. no i nie wiem czy warto dalej pisać...

  xadi,  14/10/2009

To była ironia, prawda?

  vismaior,  20/10/2009

Typowa kobieta,od razu foch ... ;) Hm jako wierzący zakładam,że każdy jest stworzeniem w mniejszym albo większym stopniu a żeby zabrzmiało to bardziej dumnie stworzenie ktore ma dusze nazywa sie człowiekiem,w końcu wszystko stworzył Bóg.

użycie słowa "stworzenie" ma konkretny sens w zależności od kontekstu... użytego w tekście nie akceptuję... poza tym.. nie wiem czy 50 %, myślę, że więcej

vismaior

tak, jestem kobietą, ale nie typową, jestem wyjątkowa kobietą... to po pierwsze
po drugie: stawianie tezy, że wszystkich stworzył Bóg jest pewnym założeniem epistemologicznym, proszę tego nie przytaczać jako argument w rozmowie, w której mogą uczestniczyć niewierzący,
po trzecie nie strzelam fochów, nie używam też takich określeń, wyjaśniam cierpliwie, zachowanie typ

...  wyświetl więcej

A co, niby powstałaś z małpy? Wtedy nie byłabyś "stworzeniem", a "tworem", hihi!

Trudno się nie zgodzić.

I jedyny wniosek - nie warto sobie zawracać głowy...

ehh i to jest smutne ale tak jest...
a gdy znajdą już nadzianego łosia który zapewnia futer to ambitnie oczywiście w ramach ich lepszego współżycia zabierają się za tresure dżudzitsu.
czy na tym polega miłość?
to mają być Aniołki które "uczą nas" ,że najważniejszy jest głos serca,szczerość i zaufanie? obawiam się ,że z takim "zapleczem" to jest to droga do piekła a nie do raju!
pozdrawiam!

widzę, że ta tresura głęboko utknęła Ci w pamięci, ale dżudżitsu to sztuka negocjacji a nie tresury-nie ma co mylić pojęć:)

Mastersexxx-owi chodziło raczej o to by tresować właśnie tę sztukę. Nie napisał że dżudżitsu jest rodzajem tresury...

  Bleck,  15/10/2009

Naprawdę dobry tekst :)

  Olga Sykała  (www),  16/10/2009

Jestem kobietą. I zgadzam się z tym tekstem (nie uznaję solidarności jajników, feminizmu, szowinizmu i im podobnych). Znam wiele takich "dziewczynek" i znam wiele takich kobiet. Nawet określam je niezmiennie w pewien sposób, ale niestety niecenzuralny, więc go tutaj nie zaprezentuję. Ale! Znam też "chłopców" i mężczyzn do których powyższy opis również pasuje nie mniej niż płci im przeciwnej. I tak ...  wyświetl więcej

A ja np. uznaję solidarność jajników itp. i staram się nie wyzywać nikogo niecenzuralnie, za to że w życiu się trochę gubi, ale też w dużej mierze zgadzam się z Autorem. Właśnie z takimi zastrzeżeniami jakie przedstawiła Olga. Ciekawe że wychodząc z przeciwnych założeń (wartości) można dojść do takich samych wniosków :)

pozdrawiam - BZ, prezes związku Opieszałych (półroczne opóźnienie w wyrażaniu opini :)))

A taki naprawdę czy człowiek z drugim człowiekiem może być w ogóle szczęśliwym?Kobieta i mężczyzna to dwa przeciwstawne bieguny.Maja tylko jeden wspólny punkcik jak w ósemce.A co to jest szczęście/Pisałem o tym w artykule "
szukałem szczęścia"Szczęścia teraz szukam w sobie a nie na zewnątrz.Kto nie zna siebie nie zna szczęścia.Dla wielu szczęście to cztery nogi pod pierzyną,produkcja bachor ...  wyświetl więcej

  ,  17/10/2009

Dla mnie bycie szczęśliwym to posiadać prawdziwą pasję do której można uciec w chwilach zwątpienia, przeczekać zły czas, nabrać odpowiedniego dystansu, pozbyć się negatywnych emocji robiąc to co się najbardziej lubi...
Nie trzeba wówczas rezygnować z różnych sfer życia pod wpływem chwili czy emocji. A potem można się już tylko śmiać z samego siebie, swoich zachowań czego każdemu życzę ;-)))

  seraph,  17/10/2009

Bardzo dobry tekst,zawiera wiele ciekawych tez,które są jakże prawdziwe...A ten efekt "znudzenia" miłym,dobrym(czyli na ogół potocznie mówiąc "normalnym chłopakiem") i porzuceniem go dla "łośka" został już zanalizowany przez parę osób i mniej więcej chodzi o to że kobieta nigdy nie zainteresuje się "miłym,sympatycznym" gościem(a jak już to na krótko),bo jej podświadomość każe jej szukać samca któr ...  wyświetl więcej

co z resztą odnosi się również do M - szanują i kochają zołzy, dobrych dziewczyn nijak nie docenią...
ech... gupiśmy proszę Państwa :)

  zxz,  18/10/2009

Stereotypy to zło.

  pirx,  18/10/2009

Genialne!
Ja takie dziewczyny nazywam pijawkami. Wyssą z człowieka wszystko co najlepsze, nic w zamian nie dadzą i są wiecznie niezadowolone .

Wspaniały tekst!
Do mojego byłego związku także dawałem 150% z siebie a moja ex nic. I nie mówię o naszych ostatnich wspólnych chwilach ale o całych trzech latach kiedy byliśmy parą. Wreszcie odnalazłem w sobie na tyle siły i godności aby skończyć to co w jej umyśle nawet nigdy się nie narodziło. Została skrzywdzona przez poprzedniego chłopaka i nie potrafiła, nie chciała się ponownie zaang ...  wyświetl więcej

  ,  08/11/2009

Być może wiąże się to teraz z taką asekurancką postawą wytworzoną przez poprzedni związek, by obecnie nie angażować się zbyt bardzo i znów przypadkiem nie ponieść klęski.

  ludanaca,  18/10/2009

Bardzo dobry tekst, wiele w nim prawd.

  vismaior,  20/10/2009

Podoba mi się,dużo w tym prawdy,tego kwiatu to pół światu ;) nie ma co sie dac zwariowac ,kobiety lubią maniupulować i nie są zdecydowane,to facet zazwyczaj jest stanowczy i stały w związkach,pisze tu o mądrym facecie a nie jakims wywrotowym przystojniaku ktory zalicza co sie da;) a jeszcze ma mleko pod nosem i nie jest dojrzaly emocjonalnie.

Może warto to wykorzystać,przestac się zadręcza

...  wyświetl więcej

  Ivi,  21/10/2009

no coz..... rzeczywiście chyba byleś zraniony.
Na pocieszenie dodam ze 50% mężczyzn a nawet więcej niż 50% tez nie jest idealna. Jak wiadomo wszem i wobec mężczyzna bardziej kieruje się rozumem i praktycyzmem podczas gdy kobieta kieruje się emocjami. I tu dodam przykład z życia zaczerpnięty. Mężczyzna, który rzekomo kocha nad życie swoja kobietę jest w stanie przespać się z inna, jeśli ma g ...  wyświetl więcej

  Bleck,  21/10/2009

wow.. jakie to odkrywcze ;]

  Ivi,  21/10/2009

tzn chodzi o artykuł czy mój komentarz?

  pirx,  21/10/2009

"Kobieta natomiast żeby się z kimś przespać potrzebuje związku emocjonalnego i jakichś uczuć do partnera". - A mnie się zdaje, że ta potrzeba uczuć jest mocno przeceniana. No bo, do cholery, z kim ci faceci zdradzają swoje żony ? Kobiety też lubią seks . I nie sądzę by były bardziej wierne od mężczyzn.
Uważam też, że z tym emocjonalnym podejściem kobiet do życia , to też jest mit . Kobiety, ...  wyświetl więcej

  Ivi,  21/10/2009

wierne niewierne..... nieważne. Chodziło mi o to ze kobieta( tzn większość kobiet) jeśli z kimś już idzie do łózka, to dlatego ze w jakiś sposób jest z ta osoba związana. Jeśli już zdradzi, to zazwyczaj oznacza dla niej to koniec związku w którym jest. U faceta natomiast zdrada nie równa się końcowi związku, no chyba ze zdradzona się dowie :))))))))

  Bleck,  22/10/2009

chodziło mi o komentarz, a szczególnie o:
"50% mężczyzn a nawet więcej niż 50% tez nie jest idealna"
"Także zarówno kobiety jak i mężczyźni nie są idealni"

Zaś co do tego:
"Kobieta natomiast żeby się z kimś przespać potrzebuje związku emocjonalnego i jakichś uczuć do partnera"
Od siebie dodam że niektórym wystarczą tylko pieniądze albo inne dobra materialne, cza

...  wyświetl więcej

  Ivi,  22/10/2009

może właśnie ta tasza zmienność tak Was fascynuje heheheheh

  Bleck,  23/10/2009

Nie zaprzeczam ;)

  Ivi,  23/10/2009

no właśnie

  pirx,  22/10/2009

Wydaje mi się, że artykuł przede wszystkim jest o pewnej asymetrii w związkach . Gdy jedna ze stron, w tym przypadku mężczyzna, daje z siebie bardzo wiele i jeszcze więcej. Podczas gdy jego partnerka nie wnosi nic. Mało tego, ma wieczne pretensje do partnera , że za mało się stara . Choć sama swoją osobowością nic nie prezentuje . Niestety, chyba każdemu udało się wdepnąć w taki układ. Cóż, człowiek uczy się na błędach, głównie własnych...( niestety)

  Ivi,  23/10/2009

hehe jasne. Wszystko wina kobiet, bo jak wiadomo męzczyzni sa idealni.
Tylko dlaczego niektórzy jak już zdobędą swoja wybrankę to spoczywają na laurach. :)

  Bleck,  23/10/2009

"Tylko dlaczego niektórzy jak już zdobędą swoja wybrankę to spoczywają na laurach"
Większość nie spoczywa na laurach i zdobywa kolejne kobiety, wtedy też narzekacie ;] Tak źle, tak niedobrze, i jak Wam tu dogodzić?
Oczywiście żartuję :P

Nikt chyba nie jest na tyle głupi żeby twierdzić że mężczyźni są idealni, pod pewnymi względami jesteśmy o wiele gorsi od kobiet (oczywiście cały czas uogólniając). Tak już jest i to się nigdy nie zmieni.

  Ivi,  23/10/2009

ciesze się że chociaż w tym artykule się zgadzamy:)heheh
no macie pewnych cech troche istotnie irytujących

Artykuł dość tendencyjny, szufladkujący nas - kobiety w dość szowinistyczny sposób. Na świecie istnieją i takie kobiety i tacy faceci...rzecz tkwi w zasadach, jakim hołdujemy, a nie w płci. Ktoś, kto wie, czego chce od życia i partnera w związku, daje z siebie 100%, bez różnicy czy to kobieta czy facet. Czuję, że przez autora przemawia gorycz nieudanego związku i żal do swej ex, które sprawiają, z ...  wyświetl więcej

Świetny artykuł!!! Niestety też chłopak mnie zranił (nie tak dramatycznie jak jest to tu opisane). Dla swojego obecnego chłopaka byłam nieznośna. Do czasu jak mi powiedział: "ty chyba chcesz być nieszczęśliwa". Odbyliśmy długą, szczerą rozmowę i zrozumialam co robię. Teraz jest nam razem bajecznie :) Więc cały problem polgał na tym, że musiałam nabrać do siebie dystansu i tak na prawdę pomyśleć czego chcę.
I oczywiście doceniłam silną wolę mojego mężczyzny...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska