Login lub e-mail Hasło   

Konstrukcje i wynalazki Polski przedwojennej.

W artykule opisano najbardziej nowatorskie konstrukcje oraz wynalazki zbudowane w latach 1901-1939 przez polskich inżynierów i badaczy.
Wyświetlenia: 347.927 Zamieszczono 17/10/2009

Film barwny – opracowany w latach 1918 – 1925 system filmu barwnego przez Jana Szczepanika (inne spośród jego 50 wynalazków to tkanina kuloodporna, telektroskop oraz uproszczona maszyna tkacka). System ten opierał się na wykorzystaniu taśmy czarno-białej z użyciem trzech filtrów eliminujących podstawowe barwy oraz systemu rolek zapewniających stabilność obrazu podczas nagrywania i projekcji. Następnie specjalny projektor mógł odtworzyć z tej taśmy film w kolorach naturalnych. Gwarantowało to niespotykaną w tamtych czasach głębię koloru jednakże wymagało kosztownej modernizacji ówczesnych sal kinowych. Sprawiło to, że popularniejszy stał się amerykański system „Technicolor”, który choć gorszy jakościowo był zdecydowanie tańszy. Źródła [1], [2], [7].

Pierwsza kamera Jana Szczepanika (Wikimedia Commons)

Opis największych wynalazków Szczepanika na oficjalnej stronie Tarnowa

 

Śmigło lotnicze o nastawnym kącie natarcia – skonstruowane w latach 1926 – 1929 wg projektu Stefana Drzewieckiego, który w swoich pracach („Śmigła powietrzne. Teoria ogólna napędów śmigłowych”, 1909, będąca rozwinięciem opublikowanej w 1892 metody rachunkowego wyznaczania śrub napędowych) dowiódł, że dla każdego profilu śruby (śmigła), przy określonej prędkości obrotowej istnieje pewien kąt natarcia, przy którym śmigło pracuje najsprawniej. Konstrukcja tego typu, która zmieniała kąt ustawienia śmigła pozwalała na zwiększenie osiągów i wydajności samolotów.

Stefan Drzewiecki miał na swoim koncie wiele innych wynalazków, takich jak:

  • dromograf - urządzenie kreślące kurs płynącego statku,
  • pierwszy okręt podwodny napędzany siłą ludzkich mięśni,
  • pierwszy okręt podwodny o napędzie elektrycznym,
  • kilometromierz dla pojazdów konnych.

Zdjęcie poniżej przedstawia samolot w którym zastosowano śmigło wg projektu Drzewieckiego. Źródła: [1], [3].

Samolot Bleriot XI ze śmigłem Normale Stefana Drzewieckiego.

Fotografia pochodzi z książki [3]

 

Aeroskop – skonstruowany przez Kazimierza Prószyńskiego w 1909 roku, był pierwszą na świecie ręczną kamerą filmową. Został zbudowany w Warszawie, ale opatentowany na terenie Francji (1910) oraz Wielkiej Brytanii (1911). Wynikało to oczywiście z sytuacji politycznej (okres zaborów – Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej powstał 28 grudnia 1918 r.). Działanie urządzenia opierało się na przewijaniu taśmy filmowej za pomocą sprężonego powietrza (nabijanego najpierw za pomocą zwykłej pompki), co pozwalało na pracę kamery bez potrzeby przewijania taśmy korbką. Aeroskop był powszechnie używany (m. in. przez Brytyjskie Ministerstwo Wojny), do momentu wyparcia go przez konstrukcje z napędem sprężynowym i elektrycznym w latach 30. Źródła [1]

Zdjęcie aeroskopu w zbiorach National Media Museum, Wielka Brytania

 

Pierwszy na świecie spawany most drogowy – zbudowany w Maurzycach w 1929 roku wg projektu inż. Stefana Bryły. Nowatorskie zastąpienie połączeń nitowanych połączeniami spawanymi pozwoliło na znaczne zmniejszenie ciężaru obiektu (55 ton). Most ma 27m długości i istnieje do dziś (jest zabytkiem klasy 0). Zródła: [1], [6]

Zdjęcia mostu i artykuł na jego temat

 

Technika wojskowa – poniżej zostaną przedstawione konstrukcje bezpośrednio wiążące się z techniką wojskową. Popularny wydaje się być pogląd, jakoby wojsko polskie przed II wojną światową było zacofane technicznie. Nie wynikało to jednak z braku dobrych konstrukcji, lecz  niewielkiej ich ilości – przewaga naszych przeciwników była bardziej ilościowa niż jakościowa (bezdyskusyjna przewaga w jakości dotyczy tylko samolotów myśliwskich oraz broni pancernej III Rzeszy).

Dobrym przykładem jest okręt podwodny ORP Orzeł (który nie jest dziełem polskich konstruktorów - został zamówiony w Holandii). Porównanie jego osiągów z okrętem niemieckim podobnego typu U-Boot IX wypada na korzyść polskiej jednostki. Dane podaję za [5]:


Peryskop odwracalny Gundlacha – opracowany w 1934 roku peryskop czołgowy, który w odróznieniu od wcześniejszych konstrukcji umożliwiał on obserwację pełnych 360° wokół czołgu bez odwracania głowy obserwatora. Osiągnięto to dzięki zastosowaniu dodatkowej przystawki pryzmatycznej. Stosowano go w polskich czołgach 7TP, 10TP. Patent sprzedano firmie Vickers-Armstrong, co zaowocowało zastosowaniem go w czołgach Crusader, Churchill, Valentine, Cromwell pod nazwą Tank periscope Mk IV.

Peryskopy wzorowane na konstrukcji Gundlacha stosowali również Amerykanie (peryskop M6 w czołgach M3/M5 Stuart, M4 Sherman) oraz Rosjanie (w T-34 oraz T-70).

Wynalazek ten został szczegółowo opisany w książce:

„Nie tylko Enigma... Mjr Rudolf Gundlach (1892-1957) i jego wynalazek” Grzegorz Łukomski and Rafał E. Stolarski, Warsaw-London, 1999.

Źródła: [1], [2].

Peryskop Gundlacha (Wikimedia Commons za [8])

 

Pistolet Vis wz. 35 – pistolet samopowtarzalny konstrukcji Piotra Wilniewczyca i Jana Skrzypińskiego. Pistolet wzorowany był na pistolecie Colt M1911 i Browningu HP.

Po opracowaniu prototypu w 1930 roku, produkcję seryjną rozpoczęto w 1936 roku. Do czasu rozpoczęcia II wojny światowej wyprodukowano 49 tysięcy sztuk. Strzelał nabojem 9x19 mm Parabellum, posiadał magazynek na 8 naboi. Działał na zasadzie krótkiego odrzutu lufy, strzelanie odbywało się z zamka zamkniętego, mechanizm spustowy bez samonapinania. Szczegółowy opis budowy i działania można znaleźć w [9].

Pistolet ten uważany jest za broń wyjątkowo celną, niezawodną i ergonomiczną (patrz [10]). Potwierdzeniem tej tezy wydaje się być kontynuowanie produkcji Visa przez Niemców w okresie okupacji (jako P-35(p)). Produkcję przenoszono stopniowo do zakładów Steyra w Austrii, łącznie wyprodukowano 312 tysięcy egzemplarzy „niemieckiego” Visa dla Wehrmachtu (czyli ponad 6 razy więcej niż przed wojną dla WP). Źródła: [1], [9], [10].

Pistolet Vis (fot. Wikimedia Commons za [11])

 

Karabin przeciwpancerny wzór 35 (Ur) – karabin kal. 7.92mm opracowany pod kierunkiem Józefa Maroszka w Fabryce Karabinów w Warszawie. Wprowadzony do produkcji w 1938 roku . Tym co odróżniało go od innych ówczesnych konstrukcji tego typu było zastosowanie pełnopłaszczowych pocisków ołowianych zbliżonych do tradycyjnych pocisków karabinowych (typowo stosowane były pociski rdzeniowe). Pocisk nie przebijał pancerza, lecz wybijał w nim „korek” o średnicy około 20 mm, który następnie raził załogę. Długa lufa zapewniała dużą prędkość wylotową pocisku, która umożliwiała skuteczne rażenie celów o pancerzu 33mm z odległości 100m, a 15mm z odległości 300m. Osiągi były lepsze niż w przypadku brytyjskiego karabinu ppanc. Boys o kalibrze 13.95mm i pozwalały w tamtym czasie na skuteczne rażenie wszystkich czołgów niemieckich i radzieckich. Z powodu późnego wprowadzenia do służby (dodatkowo objętego tajemnicą) utrudnione było udoskonalenie karabinu oraz wyprodukowanie wystarczającej ilości egzemplarzy. Podobnie jak Vis, Ur również został przejęty przez Niemców (jako Panzerbüchse 35 (polnisch) (PzB 35(p))). Źródła: [1], [4], [12]

Karabin przeciwpancerny wz. 35 Urugwaj (fot. Wikimedia Commons)

 

Bombowiec PZL.37 Łoś – czteromiejscowy dwusilnikowy średni bombowiec. Był pierwszym polskim samolotem seryjnym wyposażonym w chowane w locie podwozie. Pracami konstrukcyjnymi w Państwowych Zakładach Lotniczych kierował Jerzy Dąbrowski. Nowatorstwo konstrukcji Łosia polegało przede wszystkim na zastosowaniu:

  • płata laminarnego (pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych na świecie) – pozwoliło to znacznie zmniejszyć opory aerodynamiczne,
  • wąski kadłub o małym przekroju czołowym (znikome opory i lepsze osiągi prędkościowe)
  • małe siły na sterach (lepsza sterowność )

Nowatorska konstrukcja zwiększyła ilość problemów technicznych, co dodatkowo opóźniło wprowadzanie samolotu do uzbrojenia. Mimo tego samolot cieszył się międzynarodowym zainteresowaniem co zaowocowało wieloma ofertami kupna złożonymi przez inne państwa. Produkcja eksportowa zastała przerwana przez wybuch wojny. Bombowiec będący najbardziej zaawansowanym technicznie polskim samolotem w czasie wojny nie mógł odegrać w niej dużej roli. Do dziś nie istnieje żaden kompletny bombowiec Łoś (jedynie jego silnik). W okresie PRL władze rumuńskie zaproponowały Polsce pozostałe Łosie (jako wymiana za nowy sprzęt), jednak ówczesne władze nie były zainteresowane i samoloty zostały zezłomowane. Tak kończy się historia najlepszego polskiego samolotu okresu przedwojennego. Źródła [1]

PZL.37 Łoś (fot. Wikimedia Commons)

 

Bibliografia:

[1] pl.wikipedia.org

[2] en.wikipedia.org

[3]Sławni Polacy. Naukowcy i badacze.” Praca zbiorowa, Wydawnictwo Podsiedlik-Raniowski i Spółka, 1999.

[4] Program telewizyjny B. Wołoszańskiego „Sensacje XX wieku – odc. Polska w ogniu”

[5] Artykuł „Orzeł pod lupą”, Focus Historia nr 6/2008.

[6] Artykuł Tomasza Mazura „Historyczne cudo techniki w Maurzycach”, wiadomosci24.pl

[7] Oficjalna strona miasta Tarnów, zakładka poświęcona Janowi Szczepanikowi.

[8] Leszek Komuda, "Polski czolg lekki 7TP", TBiU No.21, Warsaw (1973?) – fotografia

[9] Strona p. Przemysława Konickiego www.opisybroni.republika.pl

[10] Strona world.guns.ru podaje za „Guns & Arms magazine”.

[11] http://www.adamsguns.com - fotografia

[12] „Karabin przeciwpancerny Ur” Bolek Rosiński 2001-02 za NTW nr 6/1995.

 

 

 

 

Podobne artykuły


16
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2155
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1924
11
komentarze: 59 | wyświetlenia: 802
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2605
8
komentarze: 26 | wyświetlenia: 608
7
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1398
7
komentarze: 41 | wyświetlenia: 2225
7
komentarze: 30 | wyświetlenia: 3032
7
komentarze: 89 | wyświetlenia: 681
123
komentarze: 52 | wyświetlenia: 137935
116
komentarze: 23 | wyświetlenia: 219483
 
Autor
Artykuł



Świetny tekst! Gratuluję umiejętności pisarskich.

Dzięki, cieszę się, że tekst się spodobał.

O tak:) Prosimy o więcej takich artykułów.

  traktor,  19/10/2009

Po prostu rewelacja!

A sypnę jeszcze punktami:)

Dzięki za punkty :)

Bardzo ciekawe. Dzięki.

  hussair  (www),  27/02/2011

Wiele z tego, co ujawniasz, już wiedziałem przedtem. Jestem bowiem smutnym wyznawcą Polski Przedwojennej. Nie sanacji i jej ślepej wiary w anglosaskich cyników. Wyznawcą niezwykłej fali duchowego entuzjazmu i myśli twórczej polskiej nauki. Smutnym - bo gdy orłowi oderżnie się oba skrzydła i głowę, nigdy do takiego potencjału już nie wróci.
I nie wrócił.
Warto wspomnieć, że ten fenome ...  wyświetl więcej

  greenway,  27/02/2011

zgadzam się z hussair! :-))
Okres międzywojenny właśnie ze względu na swoją dynamikę i śmiałość rozwiązań, które oprócz techniki obejmowały inne dziedziny (np powołano do życia kasy chorych) jest niezwykły i warto o nim przypominać. Może nie ze względu na sentyment, ale udokumentowanie , że Polacy też potrafią, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wielkie dzięki dla autora

  hussair  (www),  27/02/2011

Tak - wielkie dzięki! Cieszę się, że Martin się do mnie odezwał, bo dzięki temu go sobie odkryłem;-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska