Login lub e-mail Hasło   

Bogaci bezrobotni

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://jobexpress.pl/artykul/84/Bogaci-bezrobotni
"Kim chciałbyś być?", zapytał ojciec syna. "Bogatym bezrobotnym" - odpowiedział malec, poklepując kieszeń, w której trzymał kupon toto-lotka.
Wyświetlenia: 1.197 Zamieszczono 19/10/2009

Szansa zostania bogatym bezrobotnym wynosi dokładnie 1:13983816, tyle bowiem wynosi prawdopodobieństwo trafienia "szóstki" w Dużym Lotku. Bardziej realna jest możliwość śmierci w wyniku eksplozji najbliższego reaktora jądrowego lub zgonu spowodowanego wypadnięciem z łóżka, a jednak każdego tygodnia rzesze ludzi wydają miliony złotych na kupony Lotto.


Co to Lotto?


Lotto jest najstarszą grą losową organizowaną przez Totalizator Sportowy - pierwszą edycja miała miejsce już w roku 1957. Zabawa polega na wytypowaniu sześciu liczb, które zostaną wylosowane z przedziału 1-49. W zależności od liczby trafień przyznawane są nagrody pieniężne. Największa może wynieść nawet 40 000 000 zł. Wysoka kwota jest doskonałą motywacją do wypełnienia kuponu nie tylko dla ludzi borykających się z problemami finansowymi, ale również dla każdego, kto marzy o lekkim i przyjemnym życiu.


Warto wiedzieć, że w innych krajach również organizowane są narodowe loterie. W Stanach Zjednoczonych króluje Mega Millions, w Wielkiej Brytanii - Euromillions, zaś we Włoszech - Superenalotto.


Elita zwycięzców?


Zwycięzcy głównej nagrody w loteriach należą do wąskiego grona osób obdarzonych nieziemskim szczęściem. W niektórych przypadkach fart kończy się jednak w momencie wylosowania ostatniej z liczb. Irlandzka sprzątaczka Dolores McNamara, która wygrała ponad 115 mln euro w loterii Euromillions, nie potrafi zliczyć otrzymanych listów i telefonów, w których grożono jej i jej dzieciom porwaniem czy zabójstwem. Jeszcze więcej dostaje próśb o pomoc.


Do zwycięzców przychodzą nawet wpływowe osobistości. Tak było w przypadku pewnego Włocha, którego pieniędzmi chcieli dysponować zarówno burmistrz, jak i parafialny proboszcz. Zwycięzca z USA musiał zaś borykać się z naciągaczami w rodzaju trenera osiedlowej drużyny baseballowej czy... własnego brata, który zlecił zabójstwo, by zagarnąć pieniądze dla siebie.


Kolejnym problemem świeżo upieczonych krezusów jest brak umiejętności zarządzania własnym majątkiem. Fortuny są przepuszczane na wille i nowoczesne samochody, których nie można utrzymać, gdy suma na koncie się skurczy. Zwycięzcy nie myślą o inwestowaniu, otwieraniu własnych firm czy kontynuowaniu pracy, przez co wielu z nich szybko bankrutuje. Tak stało się np. z Williamem Postem ze Stanów Zjednoczonych, który wygrał 16 mln., a wydał o milion więcej. Podobny los podzieliło kilku polskich zwycięzców.


Loteryjne rekordy


Człowiekowi, który zarabia średnią krajową, trudno uwierzyć że całej góry pieniędzy można pozbyć się tak szybko i w tak prosty sposób. W przypadku rekordowych wygranych nawet największy utracjusz musiałby jednak porządnie się napracować.


Największa nagroda w historii gier losowych przypadła ośmiorgu mieszkańcom amerykańskiego stanu Nebraska. Wypełniony wspólnymi siłami kupon zdobył dla nich 365 000 000 dolarów. To kwota, na którą przeciętny mieszkaniec Somalii musiałby pracować sześćset tysięcy lat - a pule wygranych bywały jeszcze większe. Rekord ustanowiła loteria MegaMillions, również pochodząca z USA. W marcu 2007 r. wartość nagrody wyniosła 390 000 000 dolarów, została jednak rozdzielona pomiędzy właścicieli dwóch zwycięskich losów. Jeśli połączyliby oni swoje siły, byliby w stanie ponownie nakręcić najdroższy film w historii kina (trzecia część "Piratów z Karaibów" o budżecie 300 mln dolarów), a za resztę kupić 250 samochodów typu Maybach 62.


Polscy rekordziści wypadają blado w porównaniu z ich zachodnimi odpowiednikami. Najwięcej pieniędzy zdobyto w czerwcu 2004 r. - dokładnie 20 119 858 zł i 20 gr. Czy to dużo, czy mało? Zależy od punktu widzenia. Czy wystarczająco, by wziąć udział w grze? Każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Warto pamiętać, że aby ktoś mógł wygrać, inni muszą stracić. Lotto nie bez powodu bywa nazywane podatkiem nakładanym na ludzi słabych w matematyce.

 

tekst z portalu pracy Jobexpress.pl

Podobne artykuły


59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 12856
52
komentarze: 21 | wyświetlenia: 16785
46
komentarze: 20 | wyświetlenia: 6327
36
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6756
34
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5600
32
komentarze: 5 | wyświetlenia: 13778
31
komentarze: 15 | wyświetlenia: 3032
30
komentarze: 29 | wyświetlenia: 4437
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 52976
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 17211
25
komentarze: 10 | wyświetlenia: 22635
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5627
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2199
23
komentarze: 4 | wyświetlenia: 43059
21
komentarze: 9 | wyświetlenia: 6101
 
Autor
Artykuł



  m4kpl,  21/10/2009

Czyli jak każdy wypełni kupon totolotka w Polsce to 4 osoby wygrają. Więc nie jest to wcale takie duże prawdopodobieństwo do ogółu.

m4kpl, niestety mylisz się:) musisz uwzględnić fakt, że niektóre kombinacje będą powtarzały się często, a niektóre wcale. jeśli TY wypełnisz kupon 40 mln razy, wtedy wygrasz czterokrotnie. ale to nie znaczy, że będą 4 wygrane wśród 40 mln Polaków, nawet jeśli wypełnią po 4 kupony.

Obawiam się iż KAŻDA kombinacja ma dokładnie takie samo prawdopodobieństwo zaistnienia.

Dokładnie! Ale mówimy o losowaniu, a nie o typowaniu. Bo losowanie obejmuje jedną kombinację dla iluśtam milionów ludzi. A w przypadku typowania mówimy jakby o osobnym losowaniu dokonywanym przez każdego człowieka dla samego siebie. Wówczas fakt, że w grze weźmie udział 40 mln osób wcale nie oznacza, że 4 osoby wygrają.:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska