Login lub e-mail Hasło   

Trądzik – alternatywnie

Masz trądzik? Nie uciekaj przed WF-em, ubieraj się na niebiesko i nie przejmuj się, bo dzięki trądzikowi unikniesz problemów z sercem!
Wyświetlenia: 1.761 Zamieszczono 31/10/2009

Tonący brzytwy się chwyta – to powiedzenie sprawdza się i w walce z trądzikiem, może wystarczy jedynie zmienić nieco garderobę?

 

Na trądzik tylko błękit

Jak donosi serwis Kopalnia Wiedzy Kanadyjczycy odkryli sposób na walkę z trądzikiem i z procesami starzenia przy pomocy ubioru. Wystarczy zadbać o to, by poszczególne części garderoby miały odpowiedni kolor. Błękit poprawia wygląd cery dotkniętej trądzikiem, natomiast żółć doskonale zapobiega powstawaniu zmarszczek.

Na jakiej zasadzie?

Światło błękitne działa przeciwbakteryjnie – eliminuje więc bakterie trądzikowe.

Światło żółte ma taki sam zakres fali jak lasery wykorzystywane przez chirurgię kosmetyczną w zabiegach odmładzających. Jednym słowem żółte czapki i bluzeczki odmładzają.

To jeszcze nie wszystko, bo producenci ubrań pomyśleli też o tym, żeby poszczególne linie odzieży chroniły przed promieniowaniem UV. Mikrowłókna tkanin o właściwościach przeciwtrądzikowych i odmładzających wysycono specjalnym, fluorescencyjnym środkiem, który przekształca promienie UV i dodatkowo intensyfikuje oddziaływanie żółci i błękitu.

Czy to działa?

Trudno powiedzieć. W wielu chorobach wykorzystujemy terapię kolorem i światłem.

Pewne jest to, że linie odzieży o tych „cudownych” właściwościach są drogie i jak słusznie zauważył jeden z internautów komentujących sensacyjne doniesienie „ w przypadku ww. odzieży jedynym pewnym efektem jest wystąpienie suchot kieszeniowych o ciężkim przebiegu” ;-).

 

Trądzik i lekcje WF-u

Jak dowiadujemy się z newsa opublikowanego w Interii naukowcy uniwersytetu w Bath odkryli, że osoby cierpiące na trądzik mają gorsze wyniki z WF-u i nie chcą ćwiczyć.

Trudno to nazwać odkryciem. Raczej wnioskami wynikającymi ze statystyk i statystycznym potwierdzeniem oczywistości. Trudno oczekiwać od kogoś, kto ma skórę pokrytą pryszczami, że będzie chętnie eksponował własne ciało. Nawet zachowując dużą dozę zdrowego rozsądku, przy bardzo obniżonej samoocenie trudno się przełamać i ćwiczyć w koszulkach z krótkim rękawem, albo bez koszulek (na basenie).

 

Kolejny wniosek brytyjskich naukowców, tym razem z uniwersytetu w Bristolu, jest już znacznie bardziej zaskakujący. Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzili oni, że

 

Trądzik młodzieńczy u chłopców zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej w wieku późniejszym

 

Jak swego czasu informował Onet zespół badawczy prześledził dokumentację medyczną grupy studentów uniwersytetu w Glasgow z lat 1948 – 1968. Na podstawie danych medycznych wykazano, że panowie cierpiący na trądzik młodzieńczy znacznie rzadziej umierali na chorobę wieńcową niż panowie, którzy w młodości trądziku nie mieli. Na podstawie bardzo skróconych informacji wyniki badań trudno uznać za miarodajne.

Nie mniej jednak naukowcy stwierdzili, że zaobserwowana korelacja pomiędzy trądzikiem w młodości i chorobą wieńcową w latach późniejszych pozwala stwierdzić, iż androgeny wywołujące trądzik są jednocześnie ochroną dla naczyń krwionośnych. Najprawdopodobniej wysoki poziom androgenów obniża poziom tłuszczów we krwi bądź zapobiega osadzaniu się ich w naczyniach.

 

Jak to jest z trądzikiem i z seksem?

Naukowcy są w tym przypadku jednogłośni: seks nie ma z trądzikiem nic wspólnego. Nie zmienia to jednak faktu, że od wielu lat (a raczej wieków) w naszej świadomości funkcjonują dwa mity: wg jednego aktywność seksualna (również masturbacja) jest doskonałym sposobem na trądzik, drugi – wprost przeciwnie – zakłada, że nadmiar seksu raczej przyczynia się do powstawania zmian trądzikowych niż im zapobiega.

W tej dziedzinie każdy jest ekspertem, o czym łatwo przekonać się na forach poświęconych trądzikowi.

Sądzę jednak, że obydwa mity wynikają z seksualnych obsesji wieku młodzieńczego, a skoro w tym samym czasie pojawia się trądzik – przyczyna kolejnej obsesji, łatwo te zjawiska ze sobą połączyć. Nie wiem jak uzasadnić drugi mit tj. to jakoby seks był „wyzwalaczem” trądziku, natomiast z pierwszym dosyć łatwo można sobie poradzić.

Skoro trądzik występuje głównie u osób młodych, to w ich przypadku trudno mówić o regularnym życiu seksualnym. Jednak z czasem nastolatkowie stają się dwudziestokilkulatkami, łączą się w pary tworząc mniej lub bardziej udane związki, w życiu płciowym pojawia się pewna stabilizacja, a trądzik w międzyczasie znika tak, jak się pojawił. Łatwo o wysnucie wniosku, że regularne współżycie przyczynia się do ustąpienia trądziku. Jednak bardziej prawdopodobne jest stwierdzenie, że wraz z zakończeniem rozwoju i ustabilizowaniem się poziomu hormonów zniknęło źródło trądziku, a seks, bądź jego brak nie miał z tym nic wspólnego.

Po więcej, bardziej miarodajnych informacji o trądziku i sposobach na trądzik zapraszam na stronę http://www.leczenietradziku.pl/.

Podobne artykuły


24
komentarze: 19 | wyświetlenia: 16381
71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17419
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5925
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 11731
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3551
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 10888
28
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5391
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21500
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 66810
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 27565
24
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3304
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3266
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska