Login lub e-mail Hasło   

W sieci gadżetów...

Gadżety stają się popularne, bo wmawia się nam, że wszyscy je mają, a wstyd nie mieć tego, co mają inni.
Wyświetlenia: 2.008 Zamieszczono 01/11/2009

Gadżety stają się popularne, bo wmawia się nam, że wszyscy je mają, a wstyd nie mieć tego, co mają inni. Prosta zasada bazująca na naszym poczuciu musu posiadania i nie bycia gorszym od innych. Psychologia wspomaga proces sprzedaży i tylko bardzo odporni na sugestie potrafią oprzeć się pokusie posiadania gadżetu, który jest przedmiotem westchnień milionów.

Gadżetomania, jako taka to wytwór końca dwudziestego wieku i przerostu formy nad treścią, nieistotna w gadżecie, bowiem jest jego użyteczność, ale możliwość jego posiadania, cieszenia się nim i szpanowania przed innymi podnosząc swoje ego, a także status społeczny.

Chyba tak naprawdę pierwszym przenośnym gadżetem, który zawładną sercami i umysłami ludzi w XX wieku był Walkman wyprodukowany w 1979 przez firmę Sony.

Walkman dał wolność wielu milionom osób, które chciały słuchać swojej ulubionej muzyki poza domem w czasie spaceru, biegania czy podczas wykonywania pracy…Kontynuacja tego pomysłu był Discman i MiniDisc.

Wszystkie formy mobilnych odtwarzaczy umarły wraz z pojawieniem się przenośnego odtwarzacza MP3, mimo że posiada gorszą, jakość odtwarzanej muzyki niż np: Discman czy MiniDisc jednak posiada jedną cechę, której nie posiadają jego starsi bracia: rozmiar a w drugiej kolejności ogromną pamięć, na której możemy zapisać to, co nam się podoba odciążając nas od noszenia fizycznych nośników, jak również daje nam możliwość kasowania i nagrywania nowych utworów w zależności od nastroju i mody.

Miniaturyzacja dała możliwość stworzenia wielu urządzeń, których dotychczas raczej nie wynosiliśmy z domu z powodu rozmiarów owych przedmiotów. Pod koniec XX wieku zaczęliśmy być otoczni miniaturowymi odtwarzaczami CD, konsolami do gier, odtwarzaczami MP3, telewizorami, radiami czy urządzeniami multifunkcyjnymi.

Walkman Sony czy iPod Apple stały się symbolami swoich dekad i przełomowymi gadżetami, których pragnęli wszyscy, a firmy konkurencyjne czerpały z wynalazków pełnymi garściami kopiując niekiedy poprawiając, jednak oryginał gadżetu zawsze był droższy i bardziej pożądany od klonów.

Jest gadżet, który stał się ikoną przełomu wieków i łączy w sobie dziś funkcje wszystkich gadżetów, o których była mowa powyżej. Przedmiot ten jest pożądany przez kobiety, mężczyzn, dzieci, biznesmanów, gwiazdy kina i muzyki.

Telefon komórkowy zabawka, gadżet, narzędzie dla biznesu, konsola do gier, odtwarzacz muzyki…Powiedziano o nim już chyba wszystko od pełnych zachwytu frazesów po negatywne opinie lekarzy, którzy ostrzegają przed zgubnym wpływem fal emitowanych przez telefony komórkowe. Jednak chyba nikt nie zrezygnował z komórki z powodu jej negatywnego wpływu, nawet osoby z metalowymi płytkami w głowie i zastawkami serca robią wszystko, aby jak najwięcej użytkować swoje gadżety.

Telefon komórkowy i jego historia sięgają roku, 1956 kiedy to firma Ericsson wprowadziła pierwszy radiotelefon o wadze blisko 40 kilogramów, ale trzeba było poczekać do 1983 roku, kiedy to Motorola wprowadziła pierwszy komercyjny telefon komórkowy o nazwie DynaTAX 8000X. Na początku telefony komórkowe były oparte, co zdziwi pewnie wielu na platformie Linux, dzisiaj trudno jest znaleźć telefony bazujące na czystym Linuxie, choć powoli rośnie siła opartego na nim Androida.

Prawie od początku istnienia tego gadżetu ludzie chcieli go udoskonalić i dopasować do swoich upodobań, od kupowania przeróżnych pokrowców, po szukanie tajemniczych kodów, aby pogrzebać w zakazanej części systemu, uruchomić ukryta funkcję, czy spróbować zadzwonić za darmo…Dzisiaj dla wielu takie poczynania są wprost śmieszne, ale ile było radości, kiedy sprawdzało się numer seryjny czy nr IMEI za pomocą kodu.

Chwilę później wszystko szło już lawinowo ludzie szukali pierwszych dzwonków, czarnobiałych logotypów, którymi można było zastąpić logo operatora czy prostych gier, od początku tej wielkiej przygody tworzyły się wierne kręgi fanów poszczególnych marek:Nokii, Ericssona, Motoroli, Simensa czy Alcatela.

Posiadanie telefonu komórkowego jeszcze 10 lat temu świadczyło o majętności i statusie społecznym. Telefon stanowił także o powodzeniu u płci przeciwnej ( chyba jest tak do dziś;-)).

Istniała też opinia, że telefon stanowi doskonałą broń tzw: cegła w ręku budziła uzasadnione obawy, jeśli została by użyta w obronie własnej. Przekonał się o tym pewien bokser i jego trener…, o czym na pewno każdy z was wie…

Jednak telefon przenośny posiadał wiele zalet docenianych przez biznesmenów: szybka łączność, dostępność, i możliwość załatwienia wszystkiego w dowolnej chwili i miejscu. Idealne rozwiązanie dla biznesmena szybko trafiło do wszystkich i stało się idealnym gadżetem, bez którego dzisiaj nie możemy się obejść i obok portfela telefon stanowi podstawowy ekwipunek każdego, kto opuszcza dom.

Komórka przecież, to idealny ratunek w trudnych chwilach dla osób starszych, kierowców, dzieci, doskonałe narzędzie pracy i rozrywki. Czyli wszystko w jednym, nawet, jeśli wielu rzeczy, które oferuje nam telefon komórkowy nie używamy to i tak warto je mieć, bo kiedyś mogą się przydać i wybawić nas z opresji.

Bawi mnie opinia wielu osób na forach opisujących, co maja ich telefony oraz krytykowanie innych przez to, że ich telefon czegoś nie ma. Jak to jest tak naprawdę z tymi gadżetami?

Siadasz w domu, aby obliczyć coś ważnego w telefonie mamy kalkulator z funkcjami, procentami…jednak nie sięgamy po niego tylko liczymy na naszym starym wysłużonym kalkulatorze, bo ma większą wygodę obsługi. Tak robi mój dobry znajomy, który ma hopla na punkcie komórek, podobnie robi moja babcia, która nie potrafi po prostu obsłużyć kalkulatora w komórce, ba nie potrafi go nawet znaleźć w niej.
Podobnie ma się rzecz z budzikiem w telefonie tylko ok. 50% osób korzysta z niego w domu, natomiast na wyjeździe sięga już po niego blisko 67% osób.

Telefonia 3G umożliwia video-rozmowy i prawie każdy telefon komórkowy obsługujący tryb UMTS posiada druga kamerę do przeprowadzania tego typu rozmów. Kiedy na rynku debiutował super gadżet XXI wieku iPhone 3G wszyscy od razu napadli na niego twierdząc, że co to za telefon z UMTS, który nie ma kamery do rozmów wideo.

Dlaczego iPhone nie ma takowej gadżeciarskiej kamerki, bowiem Apple zbadało rynek i stwierdził, że choć wiele telefonów posiada tego typu urządzenie to mało, kto z niego korzysta.
Chciałbym zobaczyć, kto z czytających ten artykuł korzysta, na co dzień z funkcji video-rozmów? Odpowiedź jest raczej smutna na razie nie stawiałbym na robieniu interesów oferując tylko video-rozmowy, bo można tylko zbankrutować.

Osobiście mam video telefon od czasu Nokii 6680 i korzystałem z niego może z 5 razy rozmawiając w formie testów. Po pierwsze rozmowa tego typu jest niskiej jakości, po drugie, jeśli nie używamy zestawu słuchawkowego nie mamy prywatności, bo głos naszego rozmówcy słyszalny jest przez wszystkich. O małej popularności video rozmów świadczy także jego cena, (co prawda spada), mała ilość telefonów na rynku, choć mogłoby się wydawać inaczej, nie umiejętność obsługi tej funkcji a przede wszystkim według badań Amerykańskich niechęć pokazywania się drugiej osobie na żywo.

Jak widać niekoniecznie obowiązkowy gadżet w telefonach 3G (wideokamera) skazana jest na sukces, oczywiście można jej używać do obsługi telefonu i gier jak ma to miejsce w zaawansowanych smartphone’ach. Jeszcze nie nadszedł czas na sukces videorozmów i nie tylko na naszym rynku. Świadczyć może o tym także zastój w udoskonaleniu kamerki służącej temu celowi, choć kamery do rozmów video w komputerach mają niekiedy już 2MPx.

Widać sukces video kamery przypisany jest raczej dla rynku komputerów stacjonarnych i laptopów, do którego przyczynił się SKYPE oraz niestety erotyczne czaty…Było nie było jest to najpopularniejszy sposób wykorzystania video-kamery??! I świadczą o tym badania przeprowadzone rok temu w Wielkiej Brytanii wynika z niego, że 75 osób korzystało z kamerki w celach komunikacji o podłożu erotycznym.

Wielka popularnością wśród posiadaczy komórek cieszy się inny gadżet wbudowany aparat foto. Kilka lat temu był to naprawdę tylko gadżet o niewielkiej rozdzielczości 0,3 MPx, dzisiaj jednak mamy już aparaty, których jakość, co prawda nie jest wyższa od zwykłych aparatów fotograficznych, jednak uwalnia nas od noszenia dwóch rzeczy, co jest główna przyczyna, dla której godzimy się z odrobinę gorsza jakością na rzecz wygody.

Telefony coraz częściej maja wbudowane aparaty od 3,2 MPX do 12 MPx, czyli coś, co jeszcze nie tak dawno miały wysokiej klasy aparaty cyfrowe. Gadżet przydatny, bo daje nam możliwość zapisania ważnej chwili, wydarzenia w każdym momencie, co więcej możemy się tą chwilą podzielić wysyłając MMS lub mail.

Sukces mobilnej fotografii poparty jest dziesiątkami serwisów społecznościowych bazujących na przesyłaniu fotografii, newsów prosto z naszego telefonu. Tworzenie wakacyjnego czy prywatnego blogu wzbogaconego w fotografie i video nie było nigdy bardziej proste i intuicyjne.Stąd sukces portali typu moblog czy Flickr.

A czymże jest również blog, jeśli nie współczesnym gadżetem o zabarwieniu prywatnego pamiętnika. Telefon komórkowy dał nam możliwość stworzenia zupełnie innego wymiaru komunikacji i dzielenia się swoimi opiniami, hobby czy wydarzeniami, w których braliśmy udział w sposób przypominający tworzenie relacji on-line w telewizji.

Bo przecież nasz telefon to również kamera video niekiedy nawet z możliwością filmowania w jakości DVD lub HD. Gadżet, jakim jest kamera video w telefonie stał się na tyle popularny, iż najprawdopodobniej doczekamy się momentu, w którym nasz film z komórki będzie mógł się ubiegać o nagrodę Cezara lub nawet Oscara w kategorii filmów nagrywanych urządzeniami mobilnymi.

Już dzisiaj nasz telefon daje nam możliwość podłączenia go do odbiornika telewizyjnego i odtwarzania na nim zdjęć, filmów nawet tych w jakości FULL HD, oraz wykorzystania telefonu jako konsoli do gier, które możemy w ten sam sposób, co filmy i zdjęcia przenieść na duży ekran traktując telefon jako pad lub joystick do gier.

Droga gadżetów ewoluowała do stworzenia jednego uniwersalnego super gadżetu, którym stał się telefon komórkowy. Telefon komórkowy daje nam nieograniczoną wolność kosztem uzależnienia od niego samego. Godzimy się z faktem uzależnienia od komórki spostrzegając ten uniwersalny gadżet jako ograniczoną wolność od biura i domu.

Zapomnieliśmy o najnowszym gadżecie w naszym „super gadżecie” mianowicie o nawigacji GPS, która staje się powoli standardem, często zastanawiam się jak do tej pory funkcjonowała marynarka, lotnictwo, kierowcy i my sami, jak udawało nam się dojechać do celu bez dobrego GPS-u?

GPS oczywiście to idealne rozwiązanie, kiedy znajdziemy się w zupełnie obcym mieście, sprawdza się w odnalezieniu interesujących nas adresów, a mapy typu Google Map wspomagane systemem A-GPS i programami do lokalizacji odnajdą za nas lokale, kina, restauracje czy siedziby firm, których szukamy w danym regionie.

Odbiornik GPS ma także wady, do tej pory mało zauważalne i nie mówię tutaj o szybkim wyczerpaniu baterii naszego telefonu, lecz o możliwości namierzenia naszego telefonu z dokładnością do jednego metra, już nie powiemy szefowi,że jesteśmy w drodze leżąc w łóżku, nie oszukamy żony, że jedziemy do domu itd.

Za pomocą naszego gadżetu operator i firmy zewnętrzne mogą zbierać dane o nas samych o naszych preferencjach i zamiłowaniach. Juz dziś większość programów pracujących na iPhonie pyta nas o nasze położenie poniekąd pomaga to w odnalezieniu usług dla naszego regionu, a z drugiej strony daje informacje marketingowe firmą, które handlują tego typu danymi, zarabiając na nas. Operator oraz producent telefonu ma możliwość śledzenia sygnału GPS i określenia za jego pomocą naszych ulubione sklepów, restauracji, a w przyszłości dzięki temu będą wysyłane do nas reklamy dobrane pod kątem odwiedzanych przez nas miejsc itd.

Producent i operator zarabia na nas wielokrotnie płacimy za telefon niekiedy abonament a dodatkowo za oprogramowanie, usługi dodane, a mimo to nadal czerpie się z nas korzyść kradnąc informacje o nas samych, naszych preferencjach i zainteresowaniach a jest to obecnie najbardziej pożądany towar na rynku marketingu.

Uważajmy na gadżety, które służąc nam jednocześnie szkodzą i dają zarobić na nas osobom trzecim, o czym nie poinformuje nas nikt. Klient w takim przypadku powinien otrzymywać oprogramowanie gratis godząc się na śledzenie jego położenia, preferencji i zainteresowań.

Komórka daje nam możliwość filtrowania informacji dostajemy tylko to, czego oczekujemy, odbieramy telefony od osób, które przejdą przez naszą osobista cenzurę, możemy czytać, pisać, oglądać, grać, fotografować, filmować…Robić nieomal wszystko, czego pragniemy przy użyciu jednej niewielkiej rzeczy. Coraz częściej można ze spokojem odeprzeć atak, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Współczesny telefon komórkowy, smartphone, komputer multimedialny czy jakkolwiek go nazwiemy jest idealnym wyobrażeniem rzeczy niemalże idealnej.

Wychodząc na ulice ma go praktycznie każda mijana osoba, coraz częściej zamiast zwykłej ksiązki sięgamy po e-booki czy audiobooki, zamiast zabierać z sobą odtwarzacz MP3 zabieramy telefon, coraz częściej, aby napisać, maila sięgamy nie po komputer, ale właśnie po nasz telefon.

Jednak każdy medal ma dwie strony poniekąd mobilna technologia dająca nam wolność i kontakt z innymi w każdej chwili,ogranicza nas do nas samych, skracając kontakt do jego wirtualnej odmiany. Coraz częściej smsujemy,mmsujemy, czatujemy i rozmawiamy za pomocą komunikatorów, randkujemy, poznajemy ludzi tylko w sferze wirtualnej bojąc się przenieść wyidealizowany wizerunek do realnej rzeczywistości.

Uzależnienie od wirtualnych kontaktów przy pomocy naszego gadżetu niekoniecznie ma pozytywny wpływ na nas samych i nasze otoczenie. Coraz częściej spotyka się osoby, które rozmawiając z nami bawią się jednocześnie telefonem oczekując ciągle telefonu, sms czy maila.

Podobnie jak wy nie wyobrażam sobie, aby gadżet zwany telefonem komórkowym umarł znikł z rynku i został zapomniany, nie umiem sobie wyobrazić sytuacji, w której wychodzimy z domu bez telefonu.

Ewolucja naszego gadżetu najprawdopodobniej pójdzie w stronę integracji człowieka z komunikatorem multimedialnym np: za pomocą wbudowania wyświetlacza w szkła kontaktowe. Oby tylko nie stał się częścią nas samych zbliżając nas bardziej do cyborgów niż ludzi, choć i to jest możliwe a nawet coraz bardziej realne pełna kontrola nad naszym gadżetem i nami samymi przy pomocy jednego gadżetu,wizja jutra, która nie każdemu może się spodobać.

Miejmy nadzieje, że zdrowy rozsądek weźmie górę nad kolejnymi wcieleniami naszego kochanego gadżetu, tego wam i sobie życzę.

I z tym przesłaniem kończę ten mały artykuł o naszym kochanym gadżecie, bo coś mi dziwnie dzwoni w głowie;-)

Wojciech dydymus Dydymski

Zapraszam do lektury innych moich artykułów na portalu telix.pl z którego pochodzi m.in ten artykuł!

 

Podobne artykuły


8
komentarze: 79 | wyświetlenia: 1092
111
komentarze: 32 | wyświetlenia: 60600
54
komentarze: 68 | wyświetlenia: 31252
54
komentarze: 56 | wyświetlenia: 32536
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 63441
49
komentarze: 18 | wyświetlenia: 64916
39
komentarze: 30 | wyświetlenia: 28770
39
komentarze: 50 | wyświetlenia: 23226
37
komentarze: 9 | wyświetlenia: 28468
36
komentarze: 37 | wyświetlenia: 23377
34
komentarze: 21 | wyświetlenia: 26288
32
komentarze: 76 | wyświetlenia: 12452
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Mylisz kolego odbiornik GPS z lokalizatorem.
Osobiście palmfona używam jako odtwarzacza muzyki poza domem, czytnik ebooków, również poza domem, sporadycznie jako aparat fotograficzny, często jako telefon. Czasem służy jako przenośny mini dysk, zamiast pendrive. Z funkcji budzika korzystam na codzień, bardzo wygodne rozwiązanie. Poza domem przydaje się również przeglądarka www i klient poczt ...  wyświetl więcej

Nie mylę kolego lokalizator i GPS to jeden system,przycisk POWER nic Ci obecnie nie da wystarczy że w telefonie znajduje się nadal bateria to wystarczy doblokalizacji,namierzenia,podsłuchania Twoich rozmów.
Kontrolowanie użytkownika jego preferencji leży w gesti dobrego marketingu...
Apple,HTC,Nokia,Lg...nawet by nie otwierały same z siebie systemów zabezpieczeń ale aby wprowadzić te ...  wyświetl więcej

Myślałem że trafiłem na kogoś poważnego, ale skoro lubisz życie w świecie swoich iluzji, cóż, twój wybór. Pozdrawiam równie serdecznie. :/

o jakich iluzjach piszesz gdybyś trochę poczytał na portalach fachowych pobrał kilka programów typy spy, wiedział byś że większość telefonów jest stale na tzw:nasłuchu, min:iPhone który może być zlokalizowany i wyłączony i zablokowany zdalnie do tej pory mógł to robić tylko operator, od kilku miesięcy można unieruchomić iPhone, wykasować jego dane w systemie zdalnym....w wypadku kradzieży lub zgub ...  wyświetl więcej

Zajmujący się techniką zawodowo kolego, może odpowiesz mi w takim razie na pytanie, jak ODBIORNIK GPS, nie posiadający żadnego kanału zwrotnego, miałby umożliwić namierzenie mnie przez kogokolwiek, o identyfikacji nie wspominając?
Moim skromnym zdaniem, cała zaprezentowana w artykule "wiedza" pochodzi właśnie z "portali fachowych" o których wspominasz. Zapomniałeś tylko, że rzecz napisana n ...  wyświetl więcej

Sam sobie odpowiedziałeś: telefon ma ODBIORNIK GPS kanałem zwrotnym jest sieć GSM/Wi-Fi/połączenie internetowe i odpowiednie oprogramowanie (robaki)zawarte w samym systemie i aplikacjach zainstalowanych na telefonie...Również odpowiedni zmodyfikowana wiadomość sms/mms może wprowadzić telefon/palmtop... w stan przekaźnika...

Masz na to KONKRETNE dowody, kawałki kodu, przechwycone transmisje, etc, czy też opowiadasz bajeczki ku uciesze swojej i prospiskowego motłochu?

Dowodem jest program który posiadam SPY Tracker kontrola drugiego telefonu zdalny dostęp bez wiedzy użytkownika...Przecież dobrze wiesz że sieci namierzają użytkowników na życzenie policji za pomocą nadajników GSM maja również dzięki temu możliwość podsłuchu, a każdy telefon może być na różne metody podsłuchiwany również bez ingerencji w sam aparat ...Aparat jako narzędzie nadawczo odbiorcze posia ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska