Login lub e-mail Hasło   

Symbole religijne w przestrzeni publicznej

Konstytucja RP prawnie definiuje i rozróżnia dwie przestrzenie: przestrzeń publiczną w ogóle oraz przestrzeń publiczną instytucji państwowych.
Wyświetlenia: 12.029 Zamieszczono 05/11/2009

 

 

 

Symbole religijne w przestrzeni publicznej

 

 

Polska od dawna nie jest już państwem wyznaniowym, państwem katolickim. Ale czy Polska w dalszym ciągu jest państwem katolików? Moim zdaniem już nie jest. Oprócz ateistów,  materialistów, masonów, agnostyków i (post)komunistów, mamy w Polsce mniejszości religijne, chociażby Żydów, dla których Jezus na krzyżu nie jest Synem Bożym. Są też w Polsce gminy muzułmańskie. Jest islamski meczet w Lublinie. Ja, na przykład, urodziłem się w rodzinie katolickiej, ale nawróciłem się na buddyzm. 


Prof. Zbigniew Mikołejko, filozof religii, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie, w debacie na temat symboli religijnych w przestrzeni publicznej zwrócił uwagę, że Konstytucja RP prawnie definiuje i rozróżnia dwie przestrzenie: przestrzeń publiczną w ogóle oraz przestrzeń publiczną instytucji państwowych. Są to dwie różne przestrzenie. Nie chodzi o to, aby zabraniać manifestowania symboli religijnych w szeroko rozumianej przestrzeni publicznej, jak na przykład krzyży na budynkach kościelnych, ale o to, aby bezprawnie, wbrew Konstytucji RP nie umieszczać symboli religijnych w przestrzeni publicznej instytucji państwowych, takich, jak na przykład Sejm lub szkoły publiczne.

 

Chodzę do urzędu Poczty Polskiej w mojej miejscowości, a tam na ścianie wisi Krzyż z Jezusem. Jestem buddystą. Czy mnie to przeszkadza? Nie. Nie przeszkadza mi to. Nie przeszkadzało by mi również, gdyby Krzyż ten stamtąd usunięto.

Czy tylko katolicy posiadaja uczucia religijne, ktore mozna obrazic? Czy katolicy nie licza sie z uczuciami religijnymi innych ludzi? Czy  osoby innego wyznania, jak np. Żydzi i muzułmanie,  muszą koniecznie oglądać katolickie symbole religijne w instytucjach  państwowych? 

  

 

Jako ewidentnie „zideologizowany” określił  wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka uderzający w obecność krzyża we włoskich szkołach, ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. Ks. Mazurkiewicz podkreślił, że za wyrokiem Trybunału, który zakazuje obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej, stoi wizja ideologiczna, która dąży do zateizowania tej przestrzeni.

Gdyby tę wizję konsekwentnie przyjąć nie tylko należałoby usunąć krzyże z klas szkolnych ale i kościoły, budynki sakralne, pomniki i inne przedmioty świadczące o dziedzictwie historycznym danego państwa, czy narodu. Budowane były one przez setki lat przez pokolenia oraz świadczą o tożsamości danego społeczeństwa ” – zaznaczył ks. Mazurkiewicz. 

To oczywista i niepotrzebna przesada. Jest i będzie miejsce na budynki sakralne w przestrzeni publicznej - miejsce na Świątynię Opatrzności i na islamski meczet w Lublinie.

Komentując orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, ksiądz katolicki w dyskusji telewizyjnej powołał się na tolerancję religijną i demokratyczny pluralizm kulturowo-religijny, jako argument, aby jednak pozostawić Krzyże w miejscach publicznych. Rozumiem. Nie mam nic przeciwko temu. Argument ten jest dla mnie do zaakceptowania. 

W takim razie, jako buddysta, mam pytanie do katolików : 

 

Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego nie mieli by nic przeciwko temu, aby buddyści i hinduiści, na ścianach polskich szkół i urzędów, obok katolickich Krzyży,  zaczęli wieszać swoje figurki/obrazki Buddy lub hinduskie figurki/obrazki Kriszny? 

 

28 lutego 2011 o 10.30 w  Sali Sesyjnej  szczecińskiej Rady Miasta obok krzyża rzymskokatolickiego zawisły symbole innych religii (Gwiazda Dawida, Półksiężyc i Krzyż Prawosławny) oraz symbol ateizmu. Po piętnastu minutach radny PO Jerzy Sieńko zbeszcześcił dowieszone symbole zrzucając je na ziemię:

http://www.youtube.com/watch?v=SP5CCWbrOV4&feature=player_embedded

 

 Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego, w polskich szkołach obok lekcji z etyki i katolickiej katechezy, moznaby wprowadzic rowniez zajecia z judaizmu,  islamu i z  religioznawstwa porownawczego?  

 

 

 

Marcin Orliński: "Neutralność światopoglądowa państwa wymaga równego i sprawiedliwego traktowania wszystkich możliwych wyznań. Pewnym rozwiązaniem wydaje się umieszczenie, obok krzyża, symboli innych religii, np. gwiazdy Dawida. Pomysł ma jednak tę wadę, że potencjalnie lista różnych wyznań i światopoglądów jest nieskończona i zawsze mogłoby się pojawić dziecko, które słusznie żądałoby umieszczenia kolejnego symbolu. Co więcej, jednym z możliwych światopoglądów jest również taki, że Boga nie ma, a źródłem wartości jest np. empatia, zdrowy rozsądek albo umowa społeczna. Gdyby zawiesić w szkołach tabliczkę z napisem „Boga nie ma", to czy katolicy wykazaliby się wobec niej taką samą tolerancją, jakiej wymagają od niekatolików dla swoich krzyży? Wątpię. Diagnoza wydaje się jasna: tolerancja dla inności wymaga neutralności światopoglądowej w sferze publicznej. Przestrzeń nad drzwiami w szkołach, urzędach i innych miejscach, w których codziennie przychodzi się nam wszystkim mijać, powinna pozostać pusta. Choć może to zdziwić katolików, ja, jako agnostyk, również posiadam uczucia — cieszę się, gdy mogę z kimś racjonalnie porozmawiać na tematy związane z etyką, i przykro mi, kiedy ktoś bez argumentu próbuje mi narzucić własny punkt widzenia. " 

 


Przecież w naszym kraju aktem nadrzędnym jest Konkordat. Któż by się przejmował jakąś Konstytucją RP. I tak dziwne, że zamiast Trybunału Konstytucyjnego nikt nie powołał jeszcze Trybunału Konkordatowego. Mógłby on sprawdzać zgodność ustaw ze wspomnianym Konkordatem. Konkordat jest niezgodny z Konstytucją RP, dlatego Konstytucja nie obowiązuje - proste.

KONKORDAT, indoktrynacja dzieci i oznaczanie "własnego terytorium"

 http://www.eioba.pl/a118257/konkordat_indoktrynacja_dzieci_i_oznaczanie_wlasnego_terytorium 

 

 - "Nielegalność wieszania krzyży w państwowych budynkach jest oczywista. Nawet dla kleru. Dlatego krzyż w sali sejmowej powieszony został ukradkiem, nocą. I od razu uznano, że skoro jest, nie wolno go ruszyć. Ma tkwić, gdziekolwiek został umieszczony, na wieki wieków. Strasburski wyrok pokazuje, że niekoniecznie amen", napisała prof. Joanna Senyszyn na swoim blogu:   http://senyszyn.blog.onet.pl/CZYSTOSC-DUCHA-A-NIE-CIALA,2,ID395069013,n 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak czuje się artysta pokrzywdzony przez katolików?

http://www.nieznalska.art.pl/

Wszystko przez wystawę w Galerii Wyspa instalacji "Pasja", na którą składał się film i obraz męskich genitaliów na krzyżu. Po tym "wydarzeniu artystycznym" Nieznalską oskarżono o obrazę uczuć religijnych. Po długich i mniej lub bardziej sensownych procesach, w końcu - 4 czerwca 2009 roku, sąd uznał artystkę za niewinną.

W międzyczasie Dorota Nieznalska, jako się rzekło, stałą się punktem odniesienia wszystkich dyskusji o wolności sztuki w Polsce.

 

 

 

 

Andres Serrano

Piss Christ to kontrowersyjna fotografia amerykańskiego fotografa Andresa Serrano, przedstawiająca mały, plastikowy krucyfiks z ciałem Jezusa Chrystusa, zanurzony w naczyniu z moczem artysty.

Wystawiona w 1989 roku fotografia wywołała skandal i falę krytyki pod adresem jej twórcy. Artyście zarzucano bluźnierstwo i przekroczenie granicy wolności słowa.

Eksponat ten wygrał konkurs "Awards in the Visual Arts" organizowany przez muzeum "Southeastern Center for Contemporary Art"[1], a współfinansowany przez amerykańskie agencje rządowe.

Praca została wystawiona w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie w 1994 roku, niemniej ponieważ ówczesny dyrektor Centrum uznał, że praca rani jego uczucia religijne, była ocenzurowana.

 

 

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1237
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1593
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1016
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 847
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 956
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 888
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 933
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 768
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 766
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 553
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 523
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Co tu komentować? Wiadomo, że każdy symbol każdej innej religii nie tylko księdza Mazurkiewicza będzie kłuć w oczy. Możliwość publicznego okazania innej, niżeli katolicka, wiary - natychmiast przywoła katolicką świadomość tak zwanej obrazy uczuć. Co wolno katolikowi, to nie byle buddyście czy żydowi. Tolerancja przecież musi mieć jakieś granice.

Czy nie jest to obraza uczuć religijnych, gdy osoby innego wyznania, jak np. Żydzi i muzułmanie, są zmuszani do oglądania katolickich symboli religijnych w urzędach państwowych?

Polska to katolicki kraj? Czyśbyś nie znał Konstytucj RP?

Konstytucja RP Art.25
1.Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
2.Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych,
światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

Dziennik Ustaw z 2005 r., nr 231

...  wyświetl więcej

  pirx,  05/11/2009

Polska jest krajem katolików , gdyż jakieś 95% jej obywateli deklaruje takie wyznanie . Natomiast Polska teoretycznie nie jest państwem wyznaniowym . W praktyce wygląda to jakoś inaczej . Wprawdzie nikogo nie wsadza się do więzień z powodu przejścia na Buddyzm na przykład , ale przybysz z obcej planety natychmiast zorientowałby się jaka religia "rządzi " w naszym kraju . No i z jednej strony niby ...  wyświetl więcej

"...Polska jest krajem katolików, gdyż 95% deklaruje..."
Jest to fałsz z każdego możliwego powodu, uporczywie powtarzany i trudny do wyplenienia z niektórych głów.

Po pierwsze, bzdurą jest nie tyle procent, ile sam fakt "deklaracji". Kiedy, gdzie i przy jakiej okazji Polak "deklaruje" swą wiarę? W dodatku, gdy mowa o procentach, musi to być okazja, pozwalająca na rachowanie.

...  wyświetl więcej

  pirx,  06/11/2009

Przyznaje się bez bicia do błędu, nadużycia . Pisząc "deklaruje" miałem an myśli to, jak chłop w rozmowie z innym chłopem mówi mu jakiego jest wyznania . A i z tymi procentami wyznawców katolicyzmu też nie zamierzam się spierać . Ja nie napisałem traktatu naukowego, tylko przedstawiłem luźne przemyślenia na temat . Które może genialne nie są . Ale też nie uważam by były skrajnie głupie czy niepraw ...  wyświetl więcej

Wiem, że stwierdzenia były "luźne", nawet bardzo luźne. Faktem jednak pozostaje, iż wygłaszanie ich stanowi swoistą i szkodliwą indoktrynację. Wbrew oficjalnym wyliczeniom funkcjonują one zbyt powszechnie.
Że Polska jest krajem katolików, to prawda bez względu na ich procentowość. To już taka nie-biblijna i nie-dekalogowa właściwość tego wyznania.

Cytat: "Ludzie byliby znacznie szczęśliwsi, gdyby nie tak wielu chcących nas uszczęśliwić".

  pirx,  07/11/2009

Przyznam , ze te nieszczęsne 95 % wpisałem bezmyślnie , niejako automatycznie, nawet się nie zastanawiając . Powinienem napisać w większości .
"Faktem jednak pozostaje, iż wygłaszanie ich stanowi swoistą i szkodliwą indoktrynację." - Troszkę Pan przesadza podejrzewając mnie o próbę indoktrynowania pańskiej osoby. Polska wyznaniowo i nie tylko wyznaniowo, jest jednolitym krajem . Przynajmniej w mojej okolicy . I wielu Polaków ma szanse przeżyć swoje dni niemal nie widując innowierców .

  Chrisso  (www),  10/11/2009

Proszę popatrzeć w badania OBOP-u, które są dostępne w sieci. BTW, na jakich stronach katolickich znlazł Pan informacje o tych 60%? To ba rdzo interesujące? Czyżby katolicy uzyskali sami o 30% inny wynik, niż wyspecjalizowani fachowcy?

na przykład - w szpitalu mogłyby wisieć wszystkie symbole religijne jakie potrzebne są chorym i cierpiącym, jeśli leży wyznawca innej religii niż katolicka, ma prawo umieścić swój symbol, logiczne? ścian by nie było widać ;-)

nie jestem katoliczką

  pirx,  05/11/2009

Spłyca Pani problem . Może warto zastanowić się co w owej sali szpitalnej jest przestrzenią publiczną, a co prywatną ? Kiedy kapłan niesie pociechę w cierpieniu, a kiedy próbuje nawracać, a kiedy zwyczajnie szkodzi pacjentowi swoją obecnością aż nazbyt dobitnie przypominając o sprawach ostatecznych . Np człowiek trafia do szpitala z błahą chorobą, jest prawie pewny , że go wyleczą, a tu kapłan proponuje spowiedź...Czyżby znak z niebios...

  Chrisso  (www),  10/11/2009

A jeśli próbuje nawracać, to co? Pacjent ma prawo odmówić, ale wielu jednak korzysta z takiej możliwości. Czy coś w tym złego?

  marian R,  05/11/2009

jestem człowiekiem wierzącym, ale krzyż jako symbol wolę mieć na sercu i w moim mieszkaniu. Jeżeli gościowi nie podoba się krzyż na moich ścianach to może przecież więcej mnie nie odwiedzać. Inna sprawa jeżeli chodzi o pomieszczenia publiczne. Jeżeli ktoś ma coś do załatwienia w urzędzie a nie podoba mu się krzyż na ścianie nie może tam nie pójść bo gdzie indziej nie załatwi swojej sprawy. To samo tyczy się szpitala,szkoły czy sądu. Albo powiesimy symbole wszystkich wiar albo żadnej.

Oczywiście, krzyże trzeba zdjąć. Przecież bolszewicy robili to dużo brutalniej, bez prawa, które uzasadniałoby ich postępowanie, z przewodnim hasłem : "religia opium dla ludu" - mordowali chrześcijan, przy okazji zdejmując i paląc krzyże. A teraz to zupełnie inna kultura, zachodnia, eropejska demokracja w aksamitny, delikatny sposób zdejmie owe krzyże, bo przecież tak dłużej nie może być. To znaczy jak...?

Wątpliwości Pana Lecha wcale nie są takie bezpodstawne. Generalnie też nie podobają mi się krzyże w... no własnie, gdzie? W "lokalach publicznych", "lokalach władz publicznych (czyli rządowych lub samorządowych)", czy w "przestrzeni publicznej"? O czym mówimy?
Lokalem publicznym może być teren prywatnej szkoły, np. katolickiej. jest to jednak szkoła, w której mogą się uczyć ludzie różnych w ...  wyświetl więcej

Uściślijmy że we Francji zakazuje się uczniom noszenia burek etc, nie w przestrzeni publicznej, tylko w niewielkim wycinku tej przestrzeni, jaki stanowi teren szkoły. Moim zdanie bardzo słusznie, szkoła to miejsce nauki, nie nie świątynia. W miejscu tym powinna liczyć się wyłącznie wiedza, inteligencja etc, ekspresja uczuć religijno-światopoglądowych z ww. niewiele ma wspólnego.
Generalnie ...  wyświetl więcej

A co ze "szkolną" ekspresją innych światopoglądów niż religijny - pacyfizmu, anarchizmu, feminizmu itd. Czy noszenie symboli tych różnych światopoglądów, np. pacyfek, też ma być zakazane w szkołach? A przywiązanie do zespołów muzycznych hołdujących określonym ideologiom objawiające się u ich fanów noszeniem określonych strojów lub ich elementów czy tatuaży - też ma być zakazane w szkołach?
...  wyświetl więcej

  pirx,  06/11/2009

Sprytnie pokazuje Pan, jak tolerancja prowadzi do prześladowań . Jestem pod wrażeniem . Spogląda Pan na sprawę symboli znacznie szerzej niż ja . Zdawałoby się prosta sprawa, (sam tak uważałem), usunąć i po kłopocie . Jednak faktycznie problem jest znacznie głębszy , niż to wygląda na pierwszy rzut oka . Problem w tym, że jak niektóre symbole gdzieś już się zagnieżdżą , to strasznie trudno je potem ...  wyświetl więcej

Sprawa nie jest skomplikowana, rzekłbym wręcz banalna. Krzyż wisi w szkole państwowej = państwo go tam powiesiło = państwo nie jest neutralne światopoglądowo = państwo łamie konstytucje. Co nosi na sobie uczeń to sprawa ucznia. Za to nauczyciel rzeczywiście nie powinien nosić krzyża (czy czegokolwiek takiego), tak samo jak nie powinien namawiać na głosowanie na konkretną partie.

@Andrzej Siciński
Napisałem wyraźnie "W miejscu tym powinna liczyć się wyłącznie wiedza, inteligencja etc, ekspresja uczuć religijno-światopoglądowych z ww. niewiele ma wspólnego.". Jak dla mnie brzmi to wystarczająco jasno i jednoznacznie.

"Jeden nosi krzyżyk, inny pacyfkę, a jeszcze inny pejsy. Czy to ma komuś przeszkadzać w uczeniu się matematyki?"
A uważa pan że pejsy i/l

...  wyświetl więcej

@darkwater ( piotr grunt )
Dziwne podejście:
"Jeśli komuś nie pasuje "wyrównanie" do ogółu, zawsze może poszukać szkoły o określonym "profilu", przykładowo gimnazjum prowadzone przez jakiś zakon etc. A krzyżyk może nosić dyskretnie, pod ubraniem. W końcu nosi go z potrzeby ducha, czy na pokaz?"
Niestety ogół w naszym kraju to nie ten, który ma Pan na myśli :) Więc co? Zastosuj ...  wyświetl więcej

"Niestety ogół w naszym kraju to nie ten, który ma Pan na myśli :) Więc co? Zastosuje się Pan do ogółu, czy emigracja?"

Na myśli mam ten ogół, którego ~60% nie uczęszcza do żadnej świątyni, lub robi to "okazyjnie", 2-3 razy w roku Ten ogół który rękami i nogami broni się przed finansowaniem świątyń i związków religijnych z własnej kieszeni. Ten ogół w którym ze świecą szukać człowieka żyją

...  wyświetl więcej

Panie LechuGalicki, czy jest pan kobietą? Cechuje pana typowo kobieca logika a przy tym jeszcze skłonność do konfabulacji.
Niech pan/pani przypomni nam kiedy to w Polsce palono krzyże i mordowano chrześcijan? Niech pan/i napisze jak to możliwe że owi prześladowani chrześcijanie przejęli tysiące kościołów protestanckich na ziemiach odzyskanych, pięknych murowanych, którymi do dziś się szczyc ...  wyświetl więcej

"Niech pan/pani przypomni nam kiedy to w Polsce palono krzyże i mordowano chrześcijan?"

Tak gwoli ścisłości, choćby podczas reakcji pogańskiej. Znacznie częściej pomiędzy samymi chrześcijanami, jak choćby podczas wojen husyckich. Co prawda dotyczy to głównie Śląska, lecz Polaków tam nie brakowało, tych wywodzących się z Piastów również.

Co oczywiście nie zmienia faktu, iż zazwyczaj palono i mordowano w imię krzyża i z bogiem na ustach.

"Gdy ujrzysz zwykły, ubogi, drewniany Krzyż osamotniony, pogardzany, bez wartości...i bez Ukrzyżowanego, pamietaj, że ten Krzyż jest twoim Krzyżem, Krzyżem każdego dnia - ukrytym, bez blasku i pociechy...Czeka na swojego Ukrzyżowanego, a tym Ukrzyżowanym masz być ty" Proszę spróbować go zdjąć. Co do personalnych wycieczek pod moim adresem hołduję radzie:"Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha".

Znowu uniki, dlaczego boi się pan/i odpowiedzi?
Mnie pan/i krzyżem nie przesraszy i te poetyckie groźby może pan/i zachować dla bardziej bojaźliwych.

Unikam głośnych i napastliwych, a na dodatek swą agresję próbujących przekształcić w autoterapię na własne zagubienie, złość i nienawiść. Są udręką ducha. Żegnam.

Dodajmy, szczególnie gdy nie mam argumentów B-)
To może choć jedna odpowiedź: czy jest pan/i kobietą czy mężczyzną? Czyżby wstyd że jest się ... ?

Panie Roszpunek, to już jest zachowanie napastliwe. Proszę przestać.

Dlaczego przestać? Co może być napastliwego w domaganiu się JASNEJ i ZROZUMIAŁEJ odpowiedzi? Przecież jeśli się takiej odpowiedzi nie zna, wystarczy powiedzieć "nie wiem". No chyba że komuś zależy na pozowaniu na "uduchowionego" i "tajemniczego", ale informuję że obecnie coraz mniej osób nabiera się na ten numer.

Do Andrzej Siciński.
Niech Pan wybaczy ale nie rozumiem gdzie zachowanie napastliwe? Pan/i LechGalicki sugeruje że jest mężczyzną podczas gdy argumenty jakich używa są typowe dla kobiet- emocjonalne, dlatego chciałem się dowiedzieć czy mam do czynienia z kobietą czy mężczyzną aby wiedzieć jakich argumentów używać.
Co do meritum sprawy to jeżeli nie chce niech nie komentuje a nie pisz ...  wyświetl więcej

"Oszczerca: jeśli jest w towarzystwie , to obmawia kogoś, kto właśnie wyszedł. W ten sposób rozpowszechnia mnóstwo oszczerstw o wielu, nawet o zmarłych.Jest to dla niego równoważne z wolnością myśli, demokracją i niezależnością. Z przyjemnością spotwarza przez całe swoje życie". Klaus Thiele - Dohrmann. "Psychologia plotki".

Sugerujesz że właśnie wyszedłeś czy coś w tym stylu? :)

Do Andrzej Siciński.
A co Pan sądzi o zagrywkach pana/i LechGalicki? To zarzuci "agresję próbujących przekształcić w autoterapię na własne zagubienie, złość i nienawiść" to znów "Oszczerca: jeśli jest w towarzystwie , to obmawia kogoś, kto właśnie wyszedł. W ten sposób rozpowszechnia mnóstwo oszczerstw o wielu, nawet o zmarłych.Jest to dla niego równoważne z wolnością myśli, demokracją i ni ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  05/11/2009

Z tego co mi wiadomo, dawno temu na krzyżach wieszano łotrów,dzisiaj jest odwrotnie na łotrach wieszają krzyże

Prawda w oczy kluje, i krytyki się nie boi.A co na to Rydzyk?Zgadzam się z wypowiedzią.Pozdrawiam

  pirx,  06/11/2009

Przyszło mi do głowy coś takiego w związku z muzułmankami i noszeniem przez nie burek . Otóż ja jakiś symbol mogę na sobie nosić, lub nie . Natomiast u muzułmanek tak różowo chyba nie jest . No i tak się zastanawiam czy ten francuski bodajże zakaz noszenia ich w szkole nie jest przypadkiem de facto zakazem dyskryminacji ze względu na płeć, a nie wyznanie .

Unikam głośnych i napastliwych, a na dodatek swą agresję próbujących przekształcić w autoterapię na własne zagubienie, złość i nienawiść.Są udręką ducha.Żegnam.

Cała ta dyskusja pod powyższym artykułem (a sam artykuł także) – stanowią świetną ilustrację tego, jakim zagrożeniem rzeczowości bywa demokracja… Prawem demokracji jest wolność wypowiadania nawet zniewolonych opinii.

Sprawa tymczasem jest prosta, niby obręcz wozu pędzącego po wybojach.

Żaden symbol żadnej religii nie powinien i nie ma prawa być widocznym tam, gdzie stanowi wyraz ko

...  wyświetl więcej

> (...) urzędnik winien może przejść test bezstronności…

Świetna myśl. Już zaczynam się zastanawiać, jakie mógłby mieć pytania. Podrzucę ten pomysł kolegom specjalistom prawa wyznaniowego. Jestem ciekaw ich reakcji.

  w84u6  (www),  06/11/2009

Dla niego było to jasne 250 lat temu, a wy jeszcze teraz tego nie pojmujecie. Pewnie dla tego był Wielki.
"Katolicy, luteranie, reformowani, żydzi i wiele innych sekt chrześcijańskich mieszka w tym państwie [Prusach] i żyje w zgodzie: jeśli zbyt gorliwy władca opowie się po stronie jednego z tych wyznań, na początku utworzą się stronnictwa, wybuchną spory, pomału zaczną się prześladowania i ...  wyświetl więcej

Tolerancja czy ekumenizm nie jest możliwy przez KK po ponad dwu tysiącach lat polityki i praktyki terroryzmu, czy faszyzmu watykańskich papieży- kontynuatorów rzymskich cezarów. Nie jest mi wiadome czy Jezus Chrystus używał symbolu krzyża i to takiego jaki obowiązuje jako terażniejszy symbol ,,chrześcijaństwa" . Na krzyżu zaczęto,, wieszać" Jezusa od VII w. ech. na którymś z soborów , wpierw baran ...  wyświetl więcej

Wiem, że stwierdzenia były "luźne", nawet bardzo luźne. Faktem jednak pozostaje, iż wygłaszanie ich stanowi swoistą i szkodliwą indoktrynację. Wbrew oficjalnym wyliczeniom funkcjonują one zbyt powszechnie.
Że Polska jest krajem katolików, to prawda bez względu na ich procentowość. To już taka nie-biblijna i nie-dekalogowa właściwość tego wyznania.

Cytat: "Ludzie byliby znacznie szczęśliwsi, gdyby nie tak wielu chcących nas uszczęśliwić".

  WebCM  (www),  07/11/2009

Katolicy stanowią większość w Polsce - kraju z długą tradycją chrześcijańską - to już ponad 1043 lata! UE wtrąca się w nieswoje sprawy. To już przypomina socjalizm. Czy dalej można mówić o suwerenności krajów członkowskich? Niech pozostaną krzyże w instytucjach publicznych, szczególnie w szkołach. Jeśli masz coś przeciwko, pozostaje emigracja do państwa mniej związanego z chrześcijaństwem. Usunięc ...  wyświetl więcej

Wiara w tą czy inną religię powinna być PRYWATNĄ sprawą każdego człowieka. Nikogo nie powinno się dyskryminować za to , że wierzy w co innego niż drugi człowiek. Dlatego symbole jakiejkolwiek wiary nie powinny być umieszczane w instytucjach publicznych. Jeżeli będzie to PRYWATNY dom , szkoła itd. to nie widzę przeszkód. Na tym terenie każdy ma prawo do manifestowania swoich przekonań. Polska jest ...  wyświetl więcej

Pozdrawiam WebCM(www).Podzielam Twoją opinię.Więcej nie piszę.Wlaściwie wyszedlem z tej dusznej,agresywnej,skandalicznej nibydyskusji.Notorycznego, pod każdym pretekstem,frontalnego ataku na chrześcijan.Wróciłem na chwilę.Już tu nie wrócę.Jeszcze raz pozdrawiam.Do " zobaczenia".Wychodzę.Lech Galicki

A nie prościej przyznać się do braku argumentów, o "prześladowany"? :)

  feniks57,  08/11/2009

>Pozdrawiam WebCM(www).Podzielam Twoją opinię.Więcej nie piszę.Wlaściwie wyszedlem z tej dusznej,agresywnej,skandalicznej nibydyskusji.Notorycznego, pod każdym pretekstem,frontalnego ataku na chrześcijan.< cóż , według Pana dyskusja ma sens wtedy,kiedy mamy takie same poglądy. Ale to żadna dyskusja. Przynajmniej ja to tak widzę. Dlaczego waszym ( niby chrześcijan ) zdaniem każda inna opinia ...  wyświetl więcej

Czy nie jest to obraza uczuć religijnych, gdy osoby innego wyznania, jak np. Żydzi i muzułmanie, są zmuszani do oglądania katolickich symboli religijnych w urzędach państwowych?

  w84u6  (www),  09/11/2009

Nikt , nikogo nie zmusza, aby na nie patrzeć, ale symbol sam się naraża na obrazę przez nieświadomego uczestnika, który może np. puścić przy symbolu bąka... Pozatym podobnie jak w Dobrym Wojaku Szwejku portret Cesarza, symbol może być narażony na, tu cytuję Szwejka "obsrywanie przez muchy", koniec cytatu.

  Chrisso  (www),  10/11/2009

Podobnie jak chrześcijanie do oglądania symboli innych religii w krajach, w których większość obywateli uznaje ją za dominującą. Proszę pamietać, że Francja nadala jest w mniejszości, jeśli chodzi o te kwestie. Na tym właśnie polega tolerancja, a nie wywieszeniu 30 symboli albo zdjęciu wszystkich. Nawet w socjaliźmie symbole wisiały, tylko wówczas spod znaku sierpa i młota ;-)

Nie mam nic przeciwko symbolom narodowym i symbolom wladzy panstwowej w miejscach publicznych i w urzedach panstwowych, bo mamy jedno panstwo i jeden Rzad. Ale mamy wiele religii w naszym Panstwie polskim. W demokracji w ramach pluralizmu kulturowo-religijnego wszystkie legalne religie powinny byc rownouprawnione.

@krzysztof sowik A wyobraża Pan sobie hordy duchownych różnych wyznań w takim miejscu jak szpital ? Przecież nasz kraj jest krajem o wielu wyznaniach.A może Pan zapomniał , że szpital to miejsce do leczenia ludzi , a nie do uprawiania praktyk religijnych. Jeżeli kiedyś sale w szpitalu będą jednoosobowe, to przyjęty pacjent na czas swojego pobytu , jeżeli będzie miał taką potrzebę , powiesi symbole ...  wyświetl więcej

>Nawet w socjaliźmie symbole wisiały, tylko wówczas spod znaku sierpa i młota ;-) < -porównuje Pan symbole wywieszane przez państwo totalitarne do symboli religijnych wszechobecnych teraz w naszych instytucjach publicznych ? Tym samym przyznaje Pan , iż znów nasz kraj idzie w kierunku totalitaryzmu , tylko pod innymi symbolami. Czyżby znów jedynie słusznymi ?

Nie mam nic przeciwko symbolom narodowym i symbolom wladzy panstwowej w miejscach publicznych i w urzedach panstwowych, bo mamy jedno panstwo i jeden Rzad. Ale mamy wiele religii w naszym Panstwie polskim. W demokracji w ramach pluralizmu kulturowo-religijnego wszystkie legalne religie powinny byc rownouprawnione.

  w84u6  (www),  11/11/2009

Problem jest wieloraki, mianowicie co to jest obraza "uczuć religijnych" i co jest symbolem religijnym. Wszak można urazić uczucia wierzącego nie oddając cześć jego "świętościom": przechodząc koło kościoła (a trudno je ominąć, bo za komuny i teraz namnożyło ich się) nie przeżegnać się, nie ściągnąć czapki z lekkim przyklękiem podczas rozmowy z księdzem, nie mówiąc " niech będzie pochwalony" i nie ...  wyświetl więcej

Nie mam nic przeciwko symbolom narodowym i symbolom wladzy panstwowej w miejscach publicznych i w urzedach panstwowych, bo mamy jedno panstwo i jeden Rzad. Ale mamy wiele religii w naszym Panstwie polskim. W demokracji w ramach pluralizmu kulturowo-religijnego wszystkie legalne religie powinny byc rownouprawnione.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska