Login lub e-mail Hasło   

O miłości, pieniądzach i kobiecie-refleksja

Powierzchowność i materializm przejawiający się w dążeniu do sfinansowania kryjówki własnej osobowości. Nutka zadumy...
Wyświetlenia: 1.066 Zamieszczono 06/11/2009

Od pewnego dłuższego już czasu zastanawiam się bardzo mocno nad funkcjonowaniem teraźniejszego społeczeństwa. Jakie ma priorytety, a także jakim wartościom hołduje. Wynikami moich przemyśleń chciałbym się z Wami podzielić na łamach tego portalu. Aby jednak nie rozpisywać się nadmiernie pozwolicie, że skupię się na społeczeństwie mi najbliższym - POLACY.

Pewnie każdy się ze mną zgodzi, że społeczeństwo polskie to kraj katolicki (wg suchych statystyk). I jak w każdej religii wartościami nadrzędnymi,którymi powinien kierować się człowiek są miłość, prawda i pomoc bliźnim. Która z tych wartości kieruje Waszym życiem??....... Tak właśnie myślałem. Ale każdy ma przecież wolną wolę i może robić, co, jak i gdzie chce. W pogoni za pieniędzmi nie zauważamy po drodze tego, co ucieka nam podczas tego wyścigu. Nie patrzymy się pod nogi. Owładnięci chęcią posiadania coraz więcej i więcej, i więcej.... zagubieni we własnych kłamstwach, bez których walka ta byłaby z góry skazana na porażkę. Dlaczego zatem oszukujemy samych siebie, ukrywając pod płaszczykiem egzystencjalnej głupoty i zamiłowania do zielonych własną osobowość? Zabijamy wszystkie te uczucia, które odróżniają nas od zwierząt niższego rzędu. Niegdyś chołbione słowa jak prawda, wrażliwość, honor czy przyjaźń w dzisiejszym społeczeństwie albo już nie funkcjonują, albo zostały zdegradowane do rangi wiecznego ukrycia przed światem zewnętrznym. Nie potrafimy już okazywać uczuć nawet najbliższym. Nikt mi nie udowodni, że tak nie jest. Gdyby było odwrotnie do tego, co tutaj piszę, to czy byłoby tyle rozwodów? Czy związki trwałyby przeciętnie 6 miesięcy? Zanim napiszesz komentarz do tego artykułu, to odpowiedz sobie proszę na te dwa proste pytania. Zdaję sobie też sprawę, że znajdą się posty w stylu: "ja jestem z Nim/Nią już 4 lata i się nadal kochamy" etc. Ile ich będzie? 100, 200, 20000?? A ile jest par na świecie?

Kolejnym aspektem, który chciałbym tutaj poruszyć jest proces pozyskiwan pieniędzy. Niektórzy pewnie wyznają zasadę pieniądze=szczęście. Ile osób się z tym zgadza? Pamiętajmy jednak, że za pieniądze nie kupimy przyjaźni, miłości, czyli cech, które sprawiają, że możemy czuć się pewnie w związku, a przede wszystkim mieć pełne wsparcie od bliskiej nam osoby. Niewątpliwie najbardziej zastanawiającym Cudem przyrody pod względem zdobywania ułudnego "szczęścia" są kobiety, a konkretnie ich pewna grupa. Nie będę pisał procentowo, bo nie chcę nikogo obrazić, ani generalizować w myśl zasady, że różni ludzie w różnych sytuacjach zachowują się różnie. Niechaj zatem każdy odniesie to do siebie samego tylko i wyłącznie. A więc kobieta dla osiągnięcia zysków i korzyści materialnych jest zdolna do "poświęceń". Jaki mechanizm siedzi wówczas w głowie i namawia ją do tego, aby z mężczyzną, który ją w ogóle nie pociąga, który jej się nie podoba, a być może jest i nawet o np. 40 lat starszy udać się na stronę? Nie mylcie proszę tego z prostytucją. NIE!! Jestem od tego daleki. Ostatnio zauważyłem, że kobieta, która jest zdolna do takich "poświęceń" za wszelką cenę szuka wytłumaczenia swojego postępowania. Ba..ona w to wierzy mocniej niż w to, że kiedyś się zestarzeje na przykład. Często zakłąda sobie, że najważniejsze są w jej życiu pieniądze i jest w stanie dla nich wszystko zrobić. Gdy powiesz takiej osobie, że to czysta prostytucja tylko bardziej wyrafinowana i nie przypadkowa, to zostaniemy zwyzywani, obrażeni i opluci i prawdopodobnie już więcej taka kobieta nie pozwoli się nam wypowiedzieć na ten temat. Takie osoby są w stanie zaprzepaścić swoje szczęście prawdziwe i miłość, którą ofiarowuje jej druga osoba tylko dlatego, aby osiągnąć korzyści materialne. Najbardziej absurdalne są też tłumaczenia, że :"Kochanie, kocham tylko Ciebie, ale zobacz. Kilka takich spotkań i będzie nas stać na samochód, mieszkanie". Tym samym potrafią jeszcze przekonywać swoich partnerów do swoich racji. Uświadamiać, że to, co robią albo zamierzają zrobić jest w 100% słuszne. Panowie. Co wy na to? Jak postrzegacie takie postępowanie? I coś, co mnie najbardziej zastanawia, to sytuacja, w której kobieta zostawia swojego Ukochanego, który daje z siebie 150% normy, który kocha ją, szanuje, dba etc. dla mężczyzny, który ją w ogóle nie pociąga, nie dba, nie szanuje i traktuje tylko jak przedmiot, jak zdobycz, za którą płaci. Uprzedmiotowienie kobiety w końcu zmusza ją do refleksji nad tym, co straciła.  Tacy mężczyźni nie umieją zdobywać kobiet inaczej, jak tylko przez pieniądze. Nie są atrakcyjni fizycznie ani duchowo czy umysłowo (są wyjątki - książęta z bajek).

Podsumowując. Dlaczego w dzisiejszych czasach zdobywcą jest ten, kto nic nie robi, a tylko czeka aż zdobycz sama do niego przyjdzie?

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1305
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1436
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 804
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1041
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1630
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2105
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2201
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 809
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1110
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1047
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1535
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 526
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1303
10
komentarze: 36 | wyświetlenia: 555
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  pirx,  06/11/2009

Każda epoka ma swe ideały . Nam przyszło żyć w dobie cynizmu, cwaniactwa . Takie, a nie inne , przymioty charakteru są cenione . Śmierć słabeuszom . Oczywiście nie przez wszystkich są cenione . Ale taka jest obowiązująca moda .
Jeżeli kobieta od razu informuje swego adoratora, ze oczekuje od niego pewnej pozycji majątkowej, to jest to z jej strony uczciwe . I trudno mieć o to pretensje .

A co jeśli większość kobiet nie informuje na początku swojego adoratora o jej własnych oczekiwaniach majątkowych? Baaa... mówi mu, że jest jej dobrze z nim i nic jej nie przeszkadza? Co wówczas? Niestety życie pokazuje, że takich przypadków jest całe multum, żeby nie powiedzieć, że prawie wszystkie...chociaż prawie robi różnicę.

  pirx,  07/11/2009

Chyba wiem, co Pan ma na myśli . Niestety taki jest świat . Chociaż są kobiety, dla których pieniądze nie są najważniejszym kryterium , ale to gatunek ,zdaje się , na wymarciu;)
Faktycznie wydaje się , że teraz zwykłe dziwkarstwo stało się powszechniejsze niż dawniej . Usługi seksualne w zamian za pieniądze stały się czymś naturalnym , nie przynoszącym wstydu . (nazywa się to sponsoring)

Myślę, że ma Pan rację, pisząc "dziwkarstwo", a dokładniej sponsoring. Najbardziej zastanawiającym jest jednak to, że chyba nie ma takich kobiet, które by nie twierdziły, że każdy facet to świnia i każdy facet zdradza. Jednakże same robią to w bardziej wyrafinowany sposób. Bo gdy mężczyzna pójdzie z obcą kobietą do łóżka = zdrajca, ale gdy to samo zrobi kobieta, to zaraz podnosi larum, ze mężczyzn ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska