Login lub e-mail Hasło   

Kochany, mów mi Republika!

Ciebie chcę zdobywać, Ciebie chcę odkrywać – nazwę Twym imieniem najpiękniejszy szczyt!
Wyświetlenia: 2.772 Zamieszczono 17/11/2009

Jest jak kobieta. Kobieta, co najmniej nietypowa! Uwielbia tango i długie rozmowy przez telefon, z innymi gadającymi głowami. Ruchy swe wykonuje z gracją. Zawsze w swej włoskiej, opiętej, czarno-białej sukni. W drodze wyjątku można ją spotkać w bikini na plaży. Ale to rzadko. Kusi wtedy swoim szeptem i zapachem. Sama chce, aby ją obejmować w talii. Jest zalotna i tajemnicza. Tak bardzo inna. Potrafi zaskoczyć. „C-c-c-c-całuj, c-c-c-c-całuj” – wołam, lecz ona nagle: „Śmierć!”. Często jej nie rozumiem.Może nawet zbyt często… Ale co tam! W końcu liczy się tylko tylko to, co do niej czuję.

Przyciąga mnie do niej jakaś niewidoczna siła. Chcę ją kochać, bo jest inna niż cała reszta. Wydaje się taka niedorzeczna i nielogiczna. Mam wrażenie, że często mnie odtrąca. Jestem nadto natrętny. Chcę z nią spędzać zbyt dużo czasu. Robi to tylko po to, by za chwilę znów wpędzać mnie w potrzask, uwodzicielskim dźwiękiem fletu i pianina.

Niejednokrotnie mnie przeraża. Bywa chłodna jak Arktyka. Boję się jej mrocznego oblicza. Ciągle mówi coś o krwi, mojej krwi i jakiejś masakrze. Tak, jakby chciała we mnie wzbudzić trwogę i panikę. Może specjalnie majstruje w mojej psychice, żeby mnie zmienić? Kiedy indziej jest zaś pogodna i podśpiewuje radosne piosenki o telefonach bądź lawie wypływającej z telewizorów. Ciężko jest za nią nadążyć. A i tak po chwili wyznaje, że wszystko robi dla pieniędzy. Nie podoba mi się to. Póki nie mam żadnych dowodów, że mnie zdradza - nie będę z nią o tym rozmawiał. Chociaż być może łudzę się i są to tylko moje halucynacje. Halucynacje – tego słowa też coś ostatnio zbyt często przez nią używam. Na domiar złego nigdy nie pyta mnie, czy ją kocham. Przecież inne kobiety, chcą mieć ciągle świadomość, że są kochane. Jej jest wszystko zupełnie obojętne.

Nie uwierzycie, jaka jest piękna z samego rana albo tuż przed zaśnięciem, gdy kładzie się spać! Wygląda wtedy jak laleczka – like really sexy doll. Ale wygląd, to nie wszytko. A przynajmniej tak wypada mówić ludziom inteligentnym. Cenię ją głównie za szczerość. O tak! Jest do bólu szczera. Kto jak nie ona zapyta wprost: „gdzie są Twoi przyjaciele”, kiedy jestem sam?

Kocha Polskę, ale nie chce ze mną o tej miłości rozmawiać. Podejrzewam, że sama nie zna źródeł swojego przywiązania. Jest jednak pewna, że nie ma dla niej innych miejsc i tu jest jej dom. To dobrze. Gdzie indziej mogliby ją wykorzystać i źle traktować. Tyle się teraz słyszy tych opowieści o złu czyhającym za granicą na młode i atrakcyjne kobiety.

Pragnę jej i czasami wydaje mi się, że ona mnie też. Pasujemy do siebie. Ma dokładnie taką samą osobowość, jak ja. Jest po prostu stworzona dla mnie! Dopełniamy się jak cyfra szósta z cyfrą siódmą – cyfr jest trzynaście – jak zwykła mawiać. Często mam wrażenie, że mnie odtrąca, że się jej znudziłem. Gdy ją pragnę, ona jest nieruchoma, naga i plastikowa. Ogląda z dala moją twarz w lunecie. Wydaje mi się, że nie wiem o niej nic. Jestem jej niepotrzebny. Łudzę się, że to nie jest zabawa. Wierzę w jej zapewnienia: „Zawsze Ty! Tylko Ty!”.

Przeważnie śpi nago. Śpi jak suseł. Nie obudzi jej ani gromki deszcz, ani gwałtowna letnia burza. Chciałbym być Kolumbem, który z każdym dniem zdobywałby nowe lądy na jej ciele. Każdy nowo odkryty szczyt, nazwałbym jej imieniem. Republika – oto czego pragnę! Gdy jej o tym powiedziałem - zaczęła swoje wywody o życiu w celibacie. I tak skończyła się rozmowa… Znów dała się we znaki jej chęć dominacji.

Podejrzewam, że zdradza mnie na prawo i lewo. Nie jestem sam na tej linie. Uśmiecha się do każdego i podciąga swoją biało-czarną suknię nad kolano. Lubi być adorowana, choć tak naprawdę wiem, że nikt nie doceni jej tak jak ja. Nikt nie dostrzega jej prawdziwego piękna wewnętrznego. Dla nikogo nie jest i nigdy nie będzie tak ważna, jak jest dla mnie. Dla tych wszystkich, „złych innych” jest tylko jedną z wielu. Znudzi im się, gdy tylko zafascynują się kimś nowym. Ja zawsze będę do niej wracał.

Póki co mój romans z Republiką trwa… Ona już nie żyje ale miłość jest wieczna. A właśnie – Republika to zespół taki. Nawet muzyczny.

Podobne artykuły


44
komentarze: 17 | wyświetlenia: 13553
42
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6613
41
komentarze: 9 | wyświetlenia: 90589
40
komentarze: 12 | wyświetlenia: 59010
37
komentarze: 60 | wyświetlenia: 13059
20
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4086
33
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10719
33
komentarze: 47 | wyświetlenia: 14907
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 12060
32
komentarze: 98 | wyświetlenia: 9964
30
komentarze: 35 | wyświetlenia: 8391
24
komentarze: 37 | wyświetlenia: 18250
22
komentarze: 16 | wyświetlenia: 7691
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  ,  19/11/2009

Piękny artykuł, niesamowity jak melodramat ukazujący prawdziwą miłość. Miłość która zawsze ma swój tragiczny koniec, która trwa tylko chwilę...
Taką kobietę kocha niemal każdy mężczyzna, który wie czym jest prawdziwa miłość. A miłość to ulotna chwila, po której następuje proza życia...

Czyta się z zaciekawieniem,jak dobrą książkę.Trzyma w niepewności,nie oparłam się pokusie i musiałam przeczytać zakończenie zanim do niego dotarłam.Kiedy poznałam kim jest ta kobieta,przeczytałam jeszcze raz.Odkryłam na nowo,w inny sposób.Swietny artykuł.Pozdr

Ja też jestem w niej zakochana, ale inaczej. W moich fantazjach to o mnie i do mnie śpiewa Republika. Mam nadzieję, że to nie zburzy Twoich wizji (halucynacji). Artykuł piękny!

Piękne. Jestem nastolatką słuchającą Republiki. Już od małego byłam fanką tego zespołu. Gdy słucham piosenek Ciechowskiego przechodzą po mnie ciarki. Był piękną postacią. Nadal jest. W sercach fanów Republiki. ;)
A ten artykuł- na prawdę świetny. ;)

To jest świetne. Po prostu świetne. Mnie Republika wybrała sobie " do kochania" już kilkanaście lat temu. To też jest wieczna miłość. Zawsze wracam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska