Login lub e-mail Hasło   

"Bo za często, bez kontroli, w ciemno"...

Ostrzegał przed nimi już Fleming. Ostrzegali lekarze ostatniego stulecia. Byli jednak i tacy, którzy machnęli ręką, dali się "ugłaskać" systemowi. To za nich dziś słono płacimy.
Wyświetlenia: 5.856 Zamieszczono 18/11/2009

18 listopada obchodzimy Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach. Na pewno niejednemu z nas rzuciły się w oczy ulotki, plakaty, biuletyny "z jeżykiem". Wiszą w autobusach, tramwajach, możemy dostać je u lekarza, czy przeczytać w Internecie. Krzyczą do nas, żebyśmy otworzyli oczy i przestali ślepo wierzyć w to, w co niektórzy chcieliby, żebyśmy uwierzyli. Antybiotyk na grypę, antybiotyk na przeziębienie, antybiotyk na ból gardła, antybiotyk po zmarłej babci, bo leży w szufladzie (sic!).

Statystyki są nieubłagane, 25 Polaków na 1000 przyjmuje antybiotyki codziennie. A ilu z nich naprawdę ich potrzebuje? Połowa? Jedna trzecia? Garstka?

Podczas mojej ostatniej wizyty u internisty, w momencie wypisywania antybiotyku, lekarzowi mocno zadrżała ręka, kiedy poprosiłam o badanie czy angina jest rzeczywiście bakteryjna. Dzień czekania na wyniki z wymazu, ale mojej słabej odporności postanowiłam już nie obciążać. Zgodził się ze mną, po czym przyniósł test Quickvue, który badanie to wykonuje w ciągu kilku minut. Zażenowanie, kiedy okazało się, że angina (jak 70% innych) jest wirusowa. Podziękowałam za antybiotyk i wyszłam.

Czym zarazi się Kowalski w szpitalu?

Dr Richard H. Bennett, mikrobiolog chorób zakaźnych opisuje bakterie, które kiedyś, niszczone przez penicylinę czy metacylinę, dziś uodporniły się już na większość leków, a ich odporność stale rośnie. Dzieje się tak głównie w szpitalach, ale winni są również pacjenci i lekarze zwykłych przychodni. Jeśli wszyscy nie zaczniemy walczyć z nadmiernym stosowaniem antybiotyków, walka pojedynczych jednostek okaże się bezskuteczna. Co z tego, że Kowalski przez 10 lat unikał brania antybiotyków. Kiedy trafi w końcu do szpitala z poważną infekcją, okaże się, że szczep bakterii, którymi się zaraził jest odporny na wszystkie znane dotychczas antybiotyki. Co dostanie Kowalski? Najcięższy dostępny antybiotyk, który zniszczy część bakterii, ale zniszczy także te "dobre", pozytywne, które Kowalski chronił przez ostatnie 10 lat.

Wyhodowaliśmy sobie zabójców

Podobnie rzecz ma się ze szczepem bakterii gronkowca złocistego - MRSA, który, jak pisze jeden z publicystów, wcale nie dotarł na Ziemię z Marsa. Sami go wyhodowaliśmy. Bakterie tego szczepu prowadzą człowieka do śmierci, są odporne na najsilniejsze antybiotyki, zabijają co roku więcej ludzi niż wirus HIV. Szczep ten wykształcił się właśnie na drodze ewolucji związanej z nadużywaniem i niewłaściwym stosowaniem antybiotyków. Bakterie, które nie zostały zniszczone do końca, wykształcały coraz lepsze mechanizmy odporności. Dziś wiele z nich jest praktycznie nie do zniszczenia.

Faktem jest, że bakterie szczególnie upodobały sobie szpitale. Według Amerykańskiego Centrum ds. Kontroli Chorób około 20 ze 100 osób przyjętych do szpitala zarazi się tam infekcją. Około 40000 osób rocznie umrze na infekcje wyniesione ze szpitala! Jednak aby chronić się przed "szpitalnymi szczepami" musimy zmienić podejście już na początku, idąc do lekarza z zaczerwienionym gardłem, czy jesiennym przeziębieniem.

 "Czuję, że coś mnie bierze, czy może mi doktor na wszelki wypadek..."

Idąc do lekarza, nie prośmy więc o antybiotyk, bo "w Internecie przeczytałem, że ten będzie odpowiedni". Nie upierajmy się przy swojej diagnozie, jeśli lekarz twierdzi inaczej. Z drugiej strony - nie wierzmy lekarzowi na ślepo. Bądźmy ciekawi, drążmy, pytajmy. Przed przepisaniem antybiotyku poprośmy lekarza o badanie, czy rzeczywiście jest on konieczny. Przy każdej anginie, których jesienią jest na potęgę, lekarz powinien wykonać nam test, który pokaże, czy infekcja jest wirusowa czy bakteryjna. Nie pozwólmy podawać sobie silnych leków "na wszelki wypadek", chyba że jest to rzeczywiście uzasadnione. Jeśli już musimy wziąć antybiotyk, bierzmy go do końca, we właściwych dawkach. Zróbmy to dla siebie, dla swojego zdrowia, żeby w newralgicznym momencie nie okazało się, że już nic nie możemy zrobić.

Nie Stany, nie Alaska... tylko my.

Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach ma uświadomić nam, że musimy zmienić podejście do problemu antybiotykoodporności. Nie dotyka ona bowiem ludzi w Stanach, na Alasce, ale nas, każdego po kolei. Każdy z nas jest zagrożony coraz bardziej odpornymi na antybiotyki bakteriami. Ci, którzy przez lata umożliwiali bakteriom samowolny rozwój przez nadużywanie czy niewłaściwe stosowanie antybiotyków, wypracowali dla nas szczepy odporne na najsilniejsze środki. To my będziemy z nimi walczyć. I jeśli nie zmieni się podejście społeczeństwa, najpewniej przegramy.

Podobne artykuły


25
komentarze: 19 | wyświetlenia: 3995
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2134
21
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1805
18
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1823
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1397
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 26151
17
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2345
15
komentarze: 79 | wyświetlenia: 1404
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1126
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 980
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 917
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 843
13
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1146
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 863
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 932
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





CYT. :"Bądźmy ciekawi, drążmy, pytajmy." I o to właśnie chodzi! Świetny artykuł, w dodatku na czasie. Gratuluję.

  feniks57,  19/11/2009

Artykuł super. Nic dodać , nic ująć . Może należy ponownie przeszkolić lekarzy , którzy antybiotyki wypisują automatycznie ? Pacjent przychodzący do lekarza nie musi się znać na medycynie i chyba nie on powinien zwracać uwagę , czy jest mu potrzebny antybiotyk czy nie. Tym bardziej , że duża grupa lekarzy na zwróconą uwagę reaguje alergicznie.

  chatul,  19/11/2009

Mądre słowa. Może ludzie w końcu zauważą, że antybiotyk to nie jest lek na całe zło tego świata, lecz jedynie na bakterie.

Odżywiajmy się prawidło, jedzmy czosnek, cebulę i pijmy wódkę (w rozsądnych ilościach), a żadne bakterie nie będą nam straszne :)

  Layo  (www),  19/11/2009

Mądrze się seth_z rzekło :))

  pirx,  19/11/2009

"dziś uodporniły się już na większość leków, a ich odporność stale rośnie. " To prawda . Ale w radiu mówili, że szczepy mające oporność na najnowsze antybiotyki, tracą ją na te starsze ( nie miały z nimi styczności )Oczywiście są szczepy oporne an wszystko .
Wydaje mi się, że problem nie leży w antybiotykach jako takich , tylko jak się je stosuje . A mianowicie stosowanie jednego tylko anty ...  wyświetl więcej

Wystarczy porównać antybiotyki ze srebrem koloidalnym i wszystko jasne.Antybiotyki działają na około 30 do40 szczepów bakterii na wirusy nie działają.Na antybiotyk może się uodpornić każdy patogen.Srebro koloidalne niszczy około 650 szczepów bakterii, wirusów i grzybów.Żaden patogen nie jest w stanie uodpornić się na srebro ponieważ działa ono maksymalinie do 6 minut. to za krótki czas aby patogen ...  wyświetl więcej

Od stosowania srebra koloidalnego za często można dostać srebrnicy - organizm zaczyna pochłaniać srebro i kolor skóry zmienia się na srebrny - nie da się tego wyleczyć - powodzenia;] Linki: http://www.google.com/search?q(...)oq&sa=2

  tadeusz,  21/11/2009

Zawsze jak jest coś dobrego dla zdrowia to ukazuje się coś przeciw.To znana taktyka koncernów farmakologicznych, witamina b 17 jest be, srebro koloidalne jest be, yerba mate ze względu na bogactwo witamin i mikroelementów jest be, zioła są be.Wypiłem już wiecej niż 5 litrów srebra i żyję, właśnie zacząłem nową butelkę.Srebrzycy to można dostać jak sobie ktoś zrobi napój z łańcuszka albo kolczyków ...  wyświetl więcej

  Iwo,  20/11/2009

Lekarze zapisują antybiotyki nawet przy grypie która wywołana jest przez wirusy. Robią tak bo chcą uchronić pacjenta przed powikłaniami bakteryjnymi. Czy nie popełniają błędu? Bardziej rozsądne wydaje się zachowanie antybiotyków w odwodzie by skutecznie interweniować gdy jest to naprawdę konieczne. Najpierw grypę powinno się leczyć tradycyjnymi sposobami. Należy unikać nawet nadmiaru środków obniż ...  wyświetl więcej

  kette,  21/11/2009

Problemem nie są lekarze ale pacjenci (chcący szybko wrócić do pracy) i czasami prokuratorzy (zadający pytania"Dlaczego pacjent mimo temperatury 38,5 nie otrzymał antybiotyku?).I to jest cała prawda.

  tadeusz,  21/11/2009

Problemem są przedstawiciele firm farmakologicznych i ich listy leków punktowanych.Jak lekarz zobaczy taką listę i uslyszy ile dostanie jak przyczyni do lepszej sprzedaży, to dostaje małpiego rozumu.I to jest cała prawda

Nigdy nie stosuję antybiotyków, nawet jak przepisze je lekarz. Czasami, w bardzo wyjątkowych przypadkach mogą być pomocne, ale przyjmowanie ich często, "na wszelki wypadek" to robienie sobie krzywdy. Lekarze powinni też być ostrożniejsi przy przepisywaniu antybiotyków dzieciom.
PS Polecam wszystkim naturalny "antybiotyk"- propolis, dostępny w każdej aptece i bardzo skuteczny, stosowany przy ...  wyświetl więcej

"Nigdy nie stosuję antybiotyków, nawet jak przepisze je lekarz."
Wygląda na to, że amatorzy mięsiwa nie mają wyboru. Mimowolnie spożywają antybiotyki wraz z wyrobami mięsnymi.
Polecam:
http://znakiczasu.pl/szlachetn(...)-truje-

@Adam Szczepański
Dostrzegam tutaj trzy możliwości:
- nie potrafi pan czytać ze zrozumieniem
- nie czytał pan podlinkowanego tekstu, zadowalając się faktem wystąpienia słów antybiotyk i mięso w ramach jednego artykułu.
- zwyczajnie pan kłamie

Które zdanie w podlinkowanym tekście "upoważnia" pana do do stwierdzenia:
"Wygląda na to, że amatorzy mięsiwa nie mają wyboru. Mimowolnie spożywają antybiotyki wraz z wyrobami mięsnymi." ?

@ darkwater ( piotr grunt )
A ja się zastanawiam skąd u pana tyle jadu? Nie pierwszy raz próbuje mnie pan obrazić.
Zdaje mi się, że już kilka osób wyraziło się jasno, że nie ma ochoty z panem polemizować, bo ma pan poważne braki w zakresie (chcę to powiedzieć delikatnie) umiejętności życzliwej i uprzejmej wymiany poglądów.
Nie jestem pana wrogiem, ale nie chcę zniżać się do po ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  22/11/2009

Propolis bardzo dobra sprawa,zalecam jednak zrobienie propolisu we własnym zakresie bo ten apteczny jest cieniutki.

  aganesu,  22/11/2009

Na szczęście mięsa nie jadam:)
Pozdrawiam.

@Adam Szczepański
Jak zapewne zauważyli wszyscy czytający mój poprzedni komentarz, kłamstwo było tylko jedną z trzech przedstawionych opcji. Zadałem IMO bardzo merytoryczne pytanie, DLACZEGO pański komentarz, delikatnie mówiąc rozmija się z prawdą, sugerując że w mięsie spożywamy antybiotyki? W IMIĘ CZEGO manipuluje pan czytelnikiem, licząc że być może nie sprawdzi "źródła"? Można oczywiści ...  wyświetl więcej

Do: Adam Szczepański.

Szanowny Panie Adamie!
Myślę, że jednak warto byłoby zacytować fragmenty artykułu (link). Nie zawsze otwiera się podane linki z różnych względów. Pozwolę więc sobie - niejako za Pana - wykonać tę pracę :).

CYT.1.:
Antybiotyki na obiad

W modelu CAFO zwierzęta hodowane na mięso karmione są różnorodnymi lekami przeciwbakteryjnymi, hormonami

...  wyświetl więcej

@Adam Szczepański
Kliknąłem ten link, ale po przeczytaniu w podtytule artykułu tekstu
- "różne farmaceutyki, w tym arszenik" oraz
- "środki powodujące eutanazję"
uznałem dalsze czytanie za stratę czasu.
Chyba nie muszę wyjaśniać, dlaczego?

  tadeusz,  23/11/2009

Tak jest niestety.Panu Adamowi niesłusznie się oberwało.Wszystkie wymienione w tym fragmencie polepszacze to tylko wierzchołek góry lodowej.nie sposób wymienić wszystkich świństw, którymi na codzień jesteśmy truci.Szukając na temat super trucizny jaką jest fluor, natknąłem się na ciekawą myśl "Żyjemy w świecie podyktowanym pieniędzmi i innymi “chorymi” pobudkami, jesteśmy utrzymywani w iluzji dobr ...  wyświetl więcej

"Tak jest niestety.Panu Adamowi niesłusznie się oberwało."
Poczułem się "wywołany do tablicy", tak więc spieszę uprzejmie wyjaśnić iż ja generalnie mam głęboko gdzieś wszelkie urban legends o GMO, inteligentnej wodzie i zabójczych mikrofalówkach.
Jednak podpieranie się "argumentem" z tekstu którego się nawet nie przeczytało, lub nie było w stanie zrozumieć, to już czystej wody chamst ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  23/11/2009

Jeśli już, to przyznasz chyba, że można było to ująć zupełnie inaczej, np zamiast "zwyczajnie pan kłamie" poprostu "niestety Pan się myli" albo zamiast "Jednak podpieranie się "argumentem" z tekstu którego się nawet nie przeczytało, lub nie było w stanie zrozumieć, to już czystej wody chamstwo. Chamstwo i lekceważenie czytelnika" na przykład "podpieranie się argumentem z tekstu uważam w tym przypa ...  wyświetl więcej

  Exit,  23/11/2009

Napisałeś: niska jakość, więc usuwam artykuł. Życzę długiego życia.

  w84u6  (www),  23/11/2009

Dla jasności dyskusji w sprawie obecności antybiotyków i hormonów w żywności, należy wyjaśnić, że większość antybiotyków ma połowiczny okres rozkładu od kilku do kilkunastu godzin, więc zanim dotrze do konsumenta, praktycznie przestaje istnieć. Tak jedne jak i drugie są pochodzenia biologicznego, hormony to głównie białka, nikt z was nie spożywa na surowo produktów zwierzęcych, producent lub konsu ...  wyświetl więcej

  pirx,  23/11/2009

" Najcięższy dostępny antybiotyk, który zniszczy część bakterii, ale zniszczy także te "dobre", pozytywne, które Kowalski chronił przez ostatnie 10 lat."
Ten doktorek, to chyba średnio się zna . Z tego, co się znam na medycynie, to żaden antybiotyk nie działa wybiórczo, zabija wszystko co nie ucieka. Nie ważne czy antybiotyk naturalny, czy nie naturalny i bakteria dobra, czy zła . Czosnkiem w nadmiarze, też kuku można sobie zrobić .

  w84u6  (www),  23/11/2009

Antybiotyki nie zabijają jak popadnie, potrafią działać selektywnie, działając na bakterie np. tylko gram dodatnie lub ujemne, tlenowce, beztlenowce, kumulując się w płynach ustrojowych (osocze, pł. mózgowo-rdzeniowy itp.) w narządach itd. Nie strzela się na ślepo.

  pirx,  23/11/2009

Nie ma takich antybiotyków . One nie działają selektywnie . Piszesz , że różne bakterie są wrażliwe na różne antybiotyki, a to co innego, niż selektywne działanie specyfików w sensie jaki sugerujesz, czyli ,że lek zabija tylko to , co chcemy by zabił . Ktoś kto wymyśli specyfik, lub metodę zwalczania zadanego szkodnika, będzie najbogatszym człowiekiem świata ;)

  w84u6  (www),  23/11/2009

"Ktoś kto wymyśli specyfik, lub metodę zwalczania zadanego szkodnika," strzelam: szczepionki?

  pirx,  24/11/2009

Nie lubię dopisywać , do swoich wypowiedzi miliona zastrzeżeń . Mówiliśmy o antybiotykach, prawda ? Lekarze bardzo by chcieli , by specyfik działał tylko na konkretną bakterię, albo miał możliwie jak najmniej skutków ubocznych . Albo działał w wybranym miejscu organizmu, gdzie koncentruje się najwięcej szkodliwych bakterii . A szczepionka , jak już zachorujesz, to już po ptokach .

"A szczepionka, jak już zachorujesz, to już po ptokach" - Dokładnie.Natomiast żadna szczepionka nie gwarantuje uwolnienia od danej choroby, to fikcja tak samo jak to, że po szczepionce nie ma powikłań

Rzeczywiście pięknie się to reklamuje, antybiotyk działa wybiórczo, nie działa jak poadnie itp itd.Po co w takim razie po kuracji antybiotykowej lekarz zaleca witaminki, kefir, owoce, skoro antybiotyk zniszczył tylko wroga?Ja w reklamy nie wierzę, zwłaszcza w reklamy leków, zdrowie jest zbyt cenne.Nie pamiętam kiedy ostatni raz brałem antybiotyk, kiedyś myślałem jak lekarz "bez antybiotyku się nie obejdzie" dzisiaj wiem, że nawet w trudnych okolicznościach można się bez nich obejść.

  w84u6  (www),  23/11/2009

Nie widzę potrzeby, aby Ci tłumaczyć farmakodynamikę leków, napewno nie cierpisz na dysgooglię ;) Napewno sobie wiele wyjaśnisz. Po kiefirku, po terapii antybiotykowej co najwyżej możesz dostać paradoksalnej choroby ;) Odbudowa flory bakteryjnej jest potrzebna w sporadycznych wypadkach. Głownie poantybiotykowe grzybice np. Candida albicans
"Po co w takim razie po kuracji antybiotykowej lekarz zaleca witaminki, kefir, owoce, " nie wiem, może chce być troskliwy, pacjent się lepiej czuje?

Lekarz dobrze wie, że po kuracji antybiotykowej człowiek jest wyjałowiony jak gaza opatrunkowa, tyle

  w84u6  (www),  23/11/2009

...i nikt nie będzie nam wmawiał, że czarne jest czarne, a białe jest białe...

  pirx,  23/11/2009

Ja nie jestem przeciwnikiem antybiotyków . Sądzę , że na każdy antybiotyk, prędzej czy później, bakterie się uodpornią . Taka jest już ich paskudna natura . I ludzie zawsze będą skazani , na poszukiwanie coraz to nowych specyfików . To, co wydaje się być niebezpieczne , to powstające oporność na wiele antybiotyków . Jednak bywa tak, że bakterie oporne na najnowsze specyfiki , tracą oporność na zwykłą penicylinę . Choć są niestety i takie szczepy, co uodporniły się na wszystko .

  pirx,  24/11/2009

Można dodać , że szczepionka nie jest obojętna dla zdrowia . I nie można się zaszczepić na "wszystkie choroby świata ". Bo nie na wszystko są szczepionki, bo dla zdrówka , to "niezdrowe ", wreszcie , bo nie ma takiej potrzeby( na niektóre choroby trudno zachorować, bo występują gdzieś na świecie, a nie u nas) . Z tego co się znam, to szczepionki stosuje się głównie na choroby wirusowe . I są skuteczne jeśli wirus nie mutuje i organizm "pamięta" patogen wystarczająco długo .

  w84u6  (www),  25/11/2009

"Z tego co się znam, to szczepionki stosuje się głównie na choroby wirusowe . " no to się nie znasz →google→szczepionki bakteryjne →☺

  pirx,  26/11/2009

Głównie, nie znaczy tylko .

  w84u6  (www),  26/11/2009

"Głównie, nie znaczy tylko ." więc o czym chciałeś poinformować? że koń ma cztery nogi? na jakiej podstawie sądzisz, że głownie wirusowe? Gdybyś napisał "głównie profilaktycznie" lub "głównie tam, gdzie istnieje wysokie ryzyko infekcji", lub "głównie dla powstrzymania endemicznych, lub pandemicznych ognisk chorób zakaźnych" to miałoby sens.

  pirx,  26/11/2009

Aleś ty mądry ;) A zaczęliśmy chyba rozmawiać o spektrum działania antybiotyków ;) No to, gdzie są te selektywnie działające antybiotyki ?

"Z tego co się znam, to szczepionki stosuje się głównie na choroby wirusowe miałem na myśli , ze szczepionkami leczy się choroby wirusowe ;) Bo na wirusy antybiotyki nie działają . Czy Tobie każdą swoją wypowiedź muszę tłumaczyć ? Ja nie pojadł

...  wyświetl więcej

Farmakologia to zło

Duzo jadowitych komentarzy do bardzo dobrego artykuly, mnie osobiscie medycyna o malo by zabila ...
Kiedy wyrzucilam wszystkie leki do smietnika, wrocilo zdrowie w calej krasie .
Pozdrawiam serdecznie i zdrowo

  Gamka  (www),  25/02/2010

Fantastyczny artykuł.
Gratuluję :)
Gamka



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska