Login lub e-mail Hasło   

Radiestezja

Moje spojrzenie na radiestezje może być kontrowersyjne, dla osób, które opierają swoje opinie na stereotypach ludzi ograniczonych dogmatami, a nie mających możliwości sprawdzenia.
Wyświetlenia: 2.327 Zamieszczono 18/11/2009

RADIESTEZJA

 

 

Słowo, temat, który budzi liczne kontrowersje, skąd się to wzięło? Radiestezja czy inaczej różdżkarstwo zawsze towarzyszyło ludziom pomagając w przetrwaniu na przestrzeni tysiącleci, dowodem są liczne wykopaliska archeologiczne i przekazy ludowe. Kontrowersje wokół  tematu radiestezji stworzyły dopiero dogmaty chrześcijańskie, które dla wielu analityków są niezbyt spójne z treścią biblii  i żywotami świętych, oraz strach różnych „autorytetów” naukowych przed zmianami. Pisząc o tej wiedzy nie będę zasłaniał się autorytetami, ale przytoczę własne, powtarzalne doświadczenia, zdając sobie sprawę, że w ten sposób staję się mniej wiarygodny, ale tylko do czasu, kiedy sami to sprawdzicie.

Kim jest radiesteta? Radiesteta działa jak urządzenie, nie brzmi to humanitarnie, ale to cały jego organizm reaguje na zaistniałe zjawisko, angażując psychikę i ciało fizyczne. Różyczka, wahadło w rękach radiestety spełniają taką samą rolę jak wskazówki w zegarze, określają godzinę. Każdy człowiek posiada zmysły, które dają możliwość komunikowania, określania temperatury, barwy, natężenia dźwięku, określają smak i zapach. Te wszystkie zmysły fizyczne posiadają swoje duplikaty w urządzeniach technicznych, które bardzo często przewyższają nasze predyspozycje precyzją rejestracji zjawiska. Człowiek posiada jeszcze jednego wspaniałego towarzysza, posiada podświadomość, której cech nie chce zauważyć współczesna nauka. Motorem działania radiestety jest podświadomość, która angażowana jest we wszystkich jego poczynaniach, mniej lub bardziej świadomie. Otrzymuje ona polecenie od naszej świadomości o celu działania i w momencie wejścia w strefę poszukiwań wywołuje reakcję fizyczną organizmu w postaci dreszczów, gęsiej skórki, bądź skurczów mięśni przekładających się na ruchy wahadła lub różdżki. Podświadomość jest bardzo precyzyjna w swoim działaniu, dlatego radiestetę powinien cechować duży spokój w czasie prowadzenia badań, osoby znajdujące się jego pobliżu mogą wpływać na wynik. Musimy zrozumieć, że badania prowadzi podświadomość na wniosek świadomości radiestety, a nie każdy potrafi zabezpieczyć się przed ingerencją innych osób i dlatego działania  na pokaz często są zwodnicze, o czym mogli przekonać się osoby biorące udział w pseudo doświadczeniu poznańskich sceptyków pod kierunkiem dr. P. Kszkowskiego.

Radiestezja nie tylko zajmuje się ciekami wodnymi,  bardzo dużo uwagi poświęca promieniowaniu kształtów, symboli, określeniu schorzeń i ich leczeniu, teleradiestezją. W Europie ta dziedzina wiedzy istniała przez ostatnie stulecia jakby w podziemiu, tępiona przez kościół katolicki i lekceważona przez oficjalną naukę, i tutaj zaczyna powoli się zmieniać, chociaż słychać czasem jeszcze pomruki świętej inkwizycji. Wiedza ta posiada szereg twierdzeń, reguł do końca niedopracowanych, co powoduje czsem rozbieżności  w trakcie badań, ale wyniki końcowe są zbieżne.

Kto może zajmować się radiestezją? Gdy powiem każdy, to się nie pomylę, każdy ma podświadomość, każdy może śpiewać, ale nie wszystkich da się słuchać. Radiestezja poza predyspozycjami wymaga od człowieka stałych ćwiczeń pogłębiających wrażliwość oraz poszerzanie wiedzy z kierunków prowadzonych prac.

Zasygnalizuję temat promieniowania symboli, gdyż to promieniowanie nie jest obojętne dla zdrowia, może mieć właściwości stymulujące i destruktywne. Symbole minionych epok po pewnych modyfikacjach spotykamy w znakach fabrycznych, nazywamy je logo firmy. Logo firmy może stymulować dany produkt pod względem energetycznym, stwarzać pozytywną atmosferę dla rozwoju przedsięwzięcia, lub stanowić tylko element dekoracyjny, wszystko zależy od spełnienia określonych warunków. Opiszę jeden bardzo popularny  symbol występujący we wszystkich kulturach, jest to krzyż nazywany greckim. Krzyż grecki posiada wszystkie ramiona równe, a pod względem energetycznym porównywalny jest do znaku chińskiego Jin-Jang. Krzyż posiadający wymiary uwzględniające dowolną wielokrotność liczby stałej występującej w radiestezji, a ramię znajdzie się na osi geograficznej północ-południe, to energia wyniesie 200000 jednostek w skali Bovisa, w kolorze białym, są to maksymalne moje odczyty dla tego symbolu. Podobne wyniki uzyskałem analizując znak Jin-Jang. Mamy przykład dużej energii, przewyższa energię piramidy Cheopsa w obecnym stanie technicznym. Zmieniając położenie krzyża względem stron świata,  obserwujemy spadek energii do poziomu 10000BSM. z utrzymaniem koloru białego, natomiast zmieniając wymiary energia spada do poziomu 2500BSM.i emituje kolor materiału typowego dla podłoża. Przyjęło się uważać, że 6500BSM. jest energią podstawową dla egzystencji człowieka, a 10000BSM. jednostek ma charakter stymulujący organizm. Proszę nie mylić krzyża greckiego z krzyżem chrześcijańskim (watykańskim), ma on całkiem inne właściwości. Niektórzy biskupi i zakonnicy noszą krzyże równoramienne, prawdopodobnie zdają sobie sprawę z właściwości symbolu. Krzyż chrześcijański posiadający wymiary uwzględniające wielokrotność liczby występującej w radiestezji i zorientowany na kierunek północ-południe w dolnej części wysyła energię negatywną dla organizmów żywych, kolor zieleni ujemnej o natężeniu 200000 jednostek BSM. natomiast ramiona boczne i góra mają kolor biały. Krzyż nie posiadający określonych wcześniej parametrów ma tylko wartość psychologiczną, wysyła energię wysokości 2500 BSM. w kolorze materiału z którego został zrobiony, nie stanowi zagrożenia dla organizmu. Opisany przykład może dać wyobrażenie jak istotne są wymiary symboli, różnica jednego milimetra zmienia całkowicie właściwości energetyczne znaku. Przeglądałem ostatnio książkę o promieniowaniu symboli, autor opisuje symbole i w załączeniu dodaje wkładkę z omawianymi  znakami, które według moich pomiarów  mają tylko wartość graficzną. Mam nadzieję, że poruszony  temat spowoduje myślenie i da zielone światło dla tej wiedzy.

Andrzej Pietrzak

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 1784
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 462
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 726
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1291
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1127
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 725
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 827
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 803
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 569
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 535
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 502
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 467
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 388
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 531
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Informacje zawarte w artykule są wynikiem moich powtarzalnych doświadczeń oraz posiadanej wiedzy. Szkoda, że osoba zarzucająca nieprawdziwe informacje nie używa argumentów merytorycznych, a kieruje się prawdopodobnie emocjami. Doświadczenie i wiedza nie są wartościami stałymi, zawsze je zbogacamy, szkoda że nie mogę zweryfikować ich po Pańskim głosie.

Słowa kluczowe w ewentualnej dalszej dyskusji:

- podwójnie ślepa próba
- powtarzalność rezultatów
- przewidywalność rezultatów na podst. modelu teoretycznego
- peer review
- metodologia

Inaczej w dalszym ciągu tekst ten pozostanie dla mnie bredzeniem szarlatana.

Tekst ten jest moją pierwszą próbą przekazania swojej wiedzy w formie pisanej, a powstał za namową znajomych. Błędy stylistyczne są wynikiem braku wprawy w pisaniu, mam nadzieję, że nie został wypaczony sens wypowiedzi. Dziękuję Panu za przeczytanie i ustosunkowanie się do artykułu. Pańska opinia przypomina mi recenzje głuchego z koncertu symfonicznego, zwrócił uwagę na minę skrzypka i oświetlenie, ale nie zauważył muzyki.

Ciągnąc analogię dalej, ów głuchy nie zarejestrował też żadnego dźwięku przy pomocy rozlicznych rejestratorów, większość widzów nic nie słyszała, a ci wypowiadający się pozytywnie o koncercie nadmieniają że muzykę słyszeli wyłącznie za pomocą ucha wyrastającego z szóstego czakramu, po jego pobudzeniu energią chi.

Twój komentarz w żaden sposób nie odnosi się do wymienionych w moim poprzedni

...  wyświetl więcej

Do: Andrzej Pietrzak.

Bardzo dobry wstęp do dalszych publikacji poszerzających wiedzę n.t. radiescezji. Proszę o więcej!

Swoje teksty i komentarze opieram na doświadczeniu (praktyce) nie przepisuję cudzych opinii i wniosków. Skromność nie polega na przytakiwaniu, a tym bardziej na ataku bez odpowiednich argumentów. Zdaję sobie sprawę, że mogę się mylić i dlatego każda konstruktywna uwaga jest dla mnie cenna.

  liwa,  26/01/2012

szarlataneria !
byłam świadkiem podczas "zabezpieczania" np. działki przez mistrza , to cyrk jaki odwalił, to mnie otworzyło oczy, nie tylko na "prpmieniowanie" cieków ale i na "działanie" bioterapeutyczne.....
szkoda słów...

Do liwy --- Szybko wyrabiasz sobie opinie o określonej dziedzinie wiedzy „byłam światkiem…” a może byś zapoznała się z bioelektroniką (dziedzina wiedzy akademickiej), która zbliża się bardzo do sposobu postrzegania otoczenia przez radiestetów i bioenergoterapeutów. Nie pamiętam autora tych publikacji, jest to doktor z KULu Lubelskiego, zajmuje się fizyką kwantową.

Chodzi zapewne o prof. Włodzimierza Sedlaka. Kilka tytułów: "Rola krzemu w ewolucji biochemicznej", "Biofizyczne podstawy świadomości", "Laserowe procesy biologiczne", "Homo electronicus".



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska