Login lub e-mail Hasło   

Pies - najlepszy przyjaciel do bicia!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://personal-coach.pl/download/artyku(...)cia.pdf
... Pies nadal ucieka. DO NOGI WRÓĆ POWIEDZIAŁEM!!!! Pies się kul i w końcu posłusznie z podkulonym ogonem podchodzi do właściciela.Ten leje go z całej siły skórzaną smyczą!
Wyświetlenia: 3.141 Zamieszczono 26/11/2009

Pies - najlepszy przyjaciel do bicia

alt

 

Idziesz gdzieś i nagle widzisz, że jakiś facet biegnie za uciekającym psem, który nie chce go posłuchać i wrócić na smycz. Wkurzony mężczyzna wydziera się na psa: CHODŹ TU, DO NOGI!!! Pies nadal ucieka. DO NOGI WRÓĆ POWIEDZIAŁEM!!!! Pies się kuli, można poczuć, że się boi i w końcu posłusznie z podkulonym ogonem podchodzi do właściciela. Ten leje go z całej siły skórzaną smyczą!  Przerażony pies kładzie się na ziemi i skomle z bólu, właściciel go dalej bije, aż w końcu zapina na smycz i szarpiąc psa wraca do domu. Właśnie wyładował swoją złość!

 



Czyżbym przywołał jakąś znajomą scenę? Pewnie tak, bo taki widok można spotkać w naszych parkach, alejkach i innych miejscach gdzie ludzie chodzą na spacery ze swoimi zwierzakami. Jak zareagowalibyście na tę sytuację? A może podobna sytuacja się już przytrafiła? Wiele osób odczuwa wtedy irytację, wkurzenie, żal, złość, smutek lub inne silne emocje.  Wydaje mi się, że nie znam osoby, która by była obojętna na takie zachowanie. Natomiast w większości przypadków, okazuje się, że niewiele osób odpowiednio reaguje w takich sytuacjach. Czyżby panowała totalna znieczulica na cierpienie zwierząt? A może ludzie po prostu nie wiedzą jak się w takich sytuacjach zachować lub myślą, że „nie warto się wtrącać”?

 

Jako, że pracuje z ludźmi nad wypracowaniem zachowań asertywnych w różnych aspektach życia, postanowiłem, że opiszę gotowe zachowania, jakie możesz zaprezentować w takich chwilach. Ponieważ, wiele osób nie wie jak się w takich sytuacjach zachować, to zapewne poniższe rady rozwiążą wszelkie wątpliwości.

 


Po pierwsze nigdy nie reaguj agresywnie!  Jeżeli dotychczas reagowałeś agresywnie i takie sytuacje kończyły się awanturą z właścicielem psa lub w gorszy sposób to przestań tak robić.  Byłem kiedyś świadkiem sytuacji gdzie pewienalt gość zaczął strasznie szarpać swojego psa. Piesek zobaczył innego psa i próbował się do niego wyrwać, wtedy właściciel zawinął smycz i uderzył psa, na to zareagował przechodzień i zaczął wrzeszczeć:

„co robisz  idioto, zaraz ja cie tak uderzę”. Właściciel psa zdenerwowany, odwrócił się do niego odpowiadając „spier*****” I praktycznie w tym samym momencie uderzony znalazł się na ziemi. Przechodzień coś jeszcze powiedział i poszedł. Gdy zniknął za rogiem, do właściciela podleciał pies i zaczął lizać go po twarzy, ten wziął smycz i mocno go szarpnął wrzeszcząc „i coś znowu zrobił?!?!” Myślicie, że ta sytuacja go czegoś nauczyła? 

Pamiętaj agresja rodzi agresję! Wiem, że w niektórych przypadkach można popaść w olbrzymie emocje i najprościej by był od razu się wydrzeć „co robisz palancie z tym biednym psem”, ale  to do niczego nie doprowadzi, a nawet zaostrzy sytuację. Ty się wyładujesz, ale ucierpi na tym prawdopodobnie zwierzę i gdy tylko odejdziesz to pies otrzyma baty.

 

 



Na drugim biegunie reakcji agresywnej, jest całkowity brak reakcji, czyli przejście obok takiej sytuacji z różnego typu wymówkami. To nie mój pies, „nie wypada się wtrącać”, przecież i tak to nic nie zmieni, śpieszy mi się, „to nie moja sprawa”, itp. Pamiętaj to jest Twoja sprawa! Nie daj sobie wmówić tego, że wtrącanie się w takie sprawy jest nieodpowiednie.  Reakcja jest najlepszym zachowaniem, które możesz podjąć, jako wrażliwa osoba widząc krzywdę innej istoty. Przerwij społeczną znieczulicę i wyjdź ze swojej strefy komfortu. Zareaguj! 

 


alt
To, że możesz się wtrącić gwarantuje nawet polskie prawo, a dokładniej USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, Art1, pkt1:

 

Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

 

 


W takim razie, jak się zachować? Spokojnie, ale stanowczo!

Przede wszystkim, jeżeli takie sytuacje wywołują w Tobie duże emocje, to postaraj się opanować, weź 4 głębokie wdechy za każdym razem wolniej wydychając powietrze, przyjmij pozycję wyprostowaną i zachowaj spokój. 

 

Etap 1

Po pierwsze podejdź do właściciela psa i powiedz, aby przestał lub (gdy jest po fakcie) przekaż, że nie powinien się tak zachowywać, bo ….   I tu wstaw uzasadnienie. Najlepiej odwołać się do faktów, w tym przypadku do tego, że zwierzę cierpi i na pewno go to boli. Dzięki temu, tej osobie trudno będzie wymyśleć jakąś logiczną wymówkę dla swojego zachowania. Dodatkowo odwołasz się do jego uczuć.

Jeżeli będziesz słyszał jakieś wymówki, to zastosuj technikę zdartej płyty, polegającą na ciągłym powtarzaniu swojego zdania. Jakiekolwiek wymówki będzie stosować oprawca, to ciągle możesz powtarzać, że to nie zmienia faktu, że zwierzę też odczuwa i go to boli.

alt



Przykładowo:

- Bo ten pies mnie nie słucha/wkurza/jest głupi!

- Proszę Pana to nie zmienia faktu, że zwierzę też odczuwa i go to boli, proszę tak nie robić.

 

 - Tak się szkoli psy (absurdalny argument, bo są dużo bardziej efektywne techniki szkolenia psów niż przez karanie)

- Proszę Pana to nie zmienia faktu, że zwierzę też odczuwa i go to boli, proszę tak nie robić.

 

 

Odwołując się do faktów, możesz zniwelować każdy argument właściciela. Ponadto, jeżeli nie będziesz działać agresywnie, to nie dasz pretekstu drugiej osobie do takiego zachowania. W większości przypadków będzie jej po prostu głupio.  Pamiętaj, jeżeli nasze oczekiwania są realne i uzasadnione zwykle druga osoba zaczyna dążyć do spełnienia tych oczekiwań.


alt

Jeżeli to poskutkuje to wspaniale, właśnie przez to, że ludzie reagują na takie sytuacje jest ich coraz mniej, jeżeli takie podejście nie poskutkuje, to możesz zastosować dalszą część instrukcji. 

 

 
Etap 2

Możesz mieć obawy, że ktoś jednak będzie zachowywał się agresywnie, że wygląda tak, że nie wiesz jak zareaaltguje lub powie Ci żebyś się nie wtrącał i interwencja nic nie da. Co wtedy? Możesz się przygotować do takiej sytuacji i opracować tak zwane ZAPLECZE.  Zaplecze to wcześniej opracowany plan, który możemy wcielić w życie, aby przerwać jakąś trudną sytuacje. Więc możesz zaplanować, że w takich przypadkach, gdy właściciel będzie w stosunku do ciebie agresywny lub twoja pierwsza interwencja nic nie da, to zawsze najpierw dasz mu ostrzeżenie, o tym, że poinformujesz o tym odpowiednie służby (zrób to jedynie wtedy, gdy jesteś pewien, że będziesz gotów faktycznie poinformować odpowiednie jednostki).  Możesz też takie akcje nagrywać na samym początku komórką i informować o tym, że wszystko masz nagrane na telefonie komórkowym i zgłosisz to dalej, jeżeli nie zmieni swojego zachowania. Jeżeli faktycznie będzie już taka potrzeba to możesz takie rzeczy zgłaszać do: 

 



Straż dla zwierząt

http://www.strazdlazwierzat.com.pl  -

działa w dużych miastach.

Towarzystwo Opieki nad zwierzętami

http://www.toz.pl/ 

Ewentualnie powiadom straż miejską lub policję (chociaż tutaj różnie bywa)

 

Warto stopniować nasze reakcje i zawsze dopasować je do sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Warto również każdą interwencję przeprowadzać spokojnie i asertywnie, przez to jest dużo większe prawdopodobieństwo, że bite psy będą mniej cierpieć. Mam nadzieję, że jeżeli do tej pory z jakichś powodów nie reagowaliście, to ten artykuł to zmieni. Pamiętaj masz prawo bronić bezbronne istoty, więc korzystaj z tego prawa i reaguj.

Jeżeli chciałbyś pracować nad niekomfortowymi sytuacjami i wyrobić własną postawę asertywną, to skontaktuj się ze mną i zarezerwuj swoją sesję coachingu asertywności.


Michał Mącznik

Personal-Coach.pl


Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1127
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 934
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 837
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 655
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 503
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 990
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 830
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1140
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 590
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 499
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 627
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Pierwsza miłosc matczyna,druga psia,a trzecia dziewczęcą.

nie psia, a raczej ogólnie zwierzęca

Uogólniłaś,mogę tylko udowodnić to na przykładzie swoich psów,których miałem ,a obecny-jak patrzy mnie w oczy to zdaje się ,ze czyta myśli.I wiem ,ze mnie zna jak zły szyling.Pozdrawiam

Panie Michale, ja mam szczęście, bo na spacery chodzę z moim ukochanym bokserem... a ten jak barometr reaguje na agresję. W opisanej sytuacji byłam kilka razy i zawsze powiadamiałam, że nie utrzymam w ryzach mego psa (trochę się spasł i ma już ponad 60 kg), a on zareaguje jak potrafi, dodatkowo mam komórkę w ręku i informuję, że w takiej sytuacji muszę powiadomić stosowne władze. Jak dotąd zawsze ...  wyświetl więcej

  Layo  (www),  27/11/2009

PORADA DLA OPRAWCÓW
Pies nie wraca do Ciebie na zawołanie, bo WIE, że czeka go za to KARA (bicie). Jeśli chcesz by pies przybiegał do Ciebie na każde zawołanie (a do tej pory nie wypracowaliście między sobą takiej umiejętności) zacznij zabierać na spacer NAGRODY (malutkie przysmaki np: trochę suchej karmy). Wołaj psa do siebie co parę minut (nie tylko wtedy gdy idziesz już z nim do domu) na ...  wyświetl więcej

  Mat87,  01/12/2009

Identycznie jest z ludźmi: nagroda zwykle motywuje, mocna nagana nie sprawia, że np. pracujemy lepiej.
Może więc lepiej w takich sytuacjach używać szarych komórek a nie emocji?
Dresa nie zniechęci fakt, że za pobicie drugiej osoby czeka go postępowanie sądowe, ale już częste patrole policji czy straży miejskiej, mogącej stanowczo zareagować, na ulicach powinny. Może więc dodać nowe u ...  wyświetl więcej

Tylko że Straż Miejska reaguje najczęściej nieadekwatnie do sytuacji. Więc lepiej może nie dodawajmy im dodatkowych uprawnień.

Nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją, ale artykuł bardzo ciekawy i przydatny. Dzięki autorowi.

Powiem jedno "Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta" (G. B. Shaw).
Dzięki za artykuł, bardzo przydatny. Choć zawsze wiedziałem, że agresja budzi agresję, nigdy nie patrzyłem na to z tej strony i rzeczywiście na widok maltretowanego psa wdawałem się w ostrą dyskusję z właścicielem. Teraz będę wiedział, by reagować inaczej!

Popieram Layo.
To że pies nie słucha albo jest agresywny to tak na prawdę wina jego właściciela a nie psa. Każdego psa można nauczyć posłuszeństwa nie poprzez karanie ale poprzez nagradzanie.
Wszystkim właścicielom psów polecam zapoznać się z metodą pozytywną szkolenia psów.

Moim zdaniem to bardziej warto by było dotrzeć w jakiś sposób do właściciela dlaczego wyjawia tyle agresji, rozwiązać jej problem i gotowe, dopiero wtedy będzie całkiem po problemie a nie w częstych przypadkach gdy pouczanie psiego oprawcy tylko go jeszcze bardziej doprowadza do szału i frustruje.

  ,  24/10/2012

A ja uważam, że takich ludzi co maltretują zwierzęta trzeba tak samo potraktować. Zero litości. Tłumaczenie takiemu nic nie da, bo argumenty żadne nie dochodzą.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska