Login lub e-mail Hasło   

Mumifikacja po polsku

Media często ukazują przypadki eksmisji albo poważnych kłopotów mieszkaniowych przeżywanych przez bezrobotnych albo schorowanych obywateli.
Wyświetlenia: 1.875 Zamieszczono 28/11/2009

     "Fakt" (10 listopada 2009) donosi o koszmarnym przypadku pana Gałązki z Żar. Lokator przez lata nie płacił rachunków za prąd (który w końcu odcięto) oraz za czynsz. Przez lata nie interesowali się nim ani sąsiedzi, ani rodzina, ani urzędnicy. Dopiero kiedy zaległości urosły do kilku tysięcy złotych, zainteresowano się starszym obywatelem Przyjaznej Polski.

     Po komisyjnym otwarciu mieszkania "w kuchni na podłodze leżały zasuszone zwłoki lokatora, niczym mumia faraona".  Wyjaśniono w notce, że cały czas było otwarte okno i dopływ powietrza zmumifikował zwłoki. Jeśli jest to istotnie właściwe wyjaśnienie, to dlaczego na "Discovery" pokazują długotrwały, żmudny i kosztowny proces mumifikacji dawnych Egipcjan? Wszak wystarczyłoby otworzyć okno i zadanie jest wykonane! Wręcz to podpowiedź dla rodaków, którzy nie chcą pochówku ani kremacji...

     W mieszkaniu znaleziono gazety (najstarsze z czerwca 2005) i na tej podstawie został wystawiony akt zgonu z przybliżoną datą, jednak niedokładną. A gdyby nie było tam prasy? Mamy tu opisaną dodatkową a cenną społecznie rolę papierowych mediów...

     Paradoks także polega na tym, że owym biedakiem nikt nie interesował się przez ponad 1500 dni, zaś żywymi lokatorami mającymi finansowe kłopoty (o perfidny Losie!) interesują się eksmitujący komornicy znacznie szybciej.

     Jednak najpoważniejszy problem mają urzędnicy naszego drogiego ZUS - przez 4 lata wysyłali emerytalne przelewy na konto nieżyjącego lokatora i zastanawiają się, w jaki sposób odzyskać społeczne pieniądze...

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2006
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1758
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1163
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1081
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1016
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 997
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 310
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 928
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 738
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1070
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 598
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 918
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"Jeśli jest to istotnie właściwe wyjaśnienie, to dlaczego na "Discovery" pokazują długotrwały, żmudny i kosztowny proces mumifikacji dawnych Egipcjan?"

Zamożnych dawnych Egipcjan, dodajmy. Ci biedniejsi, których nie stać było na ów kosztowny proces, powierzali zadanie mumifikacji swoich bliskich pustynnemu powietrzu. Dawało to w wielu wypadkach efekt nie gorszy od wariantu kosztownego. To

...  wyświetl więcej

Dzięki za pomoc! Biedni czy bogaci, to mogliby tylko na powietrzu! Skoro podobnie, to po co przepłacać?

*warto się choć pobierznie zapoznać z tematem* - słowniczek jest? Też warto byłoby zapoznać się z nim, bo *Inaczej wygląda to dość ... niepoważnie*.

:D
Touche!

*Tak więc przed publikacją opinii na jakiś temat, warto się choć pobierznie zapoznać z tematem. *

Pobieżnie można zapoznać się choćby w naszej Wikipedii. Nic nie ma tam o powietrznej mumifikacji.

Mumifikacja, strupieszczenie (łac. mumificatio) – proces konserwacji ciała denata zapobiegający rozkładowi.

"Wyróżnia się mumifikację naturalną:
w torfowiskach (człowiek z Tollund, Yde Girl),
w lodzie (na obszarach objętych lodowcem – Ötzi),
w obszarach podbiegunowych (mumia Johna Torringtona),
w piaskach pustyni (pierwsze egipskie mumie),
w popiele wulka

...  wyświetl więcej

Rzeczywiście, omówiono różne sposoby mumifikacji, ale jak maja się one do tekstu * Wszak wystarczyłoby otworzyć okno i zadanie jest wykonane! Wręcz to podpowiedź dla rodaków, którzy nie chcą pochówku ani kremacji...*? Artykuł opisuje jeszcze inną metodę, metodę otwartego okna przez parę lat.

"w piaskach pustyni (pierwsze egipskie mumie),".
Uprzedzając ewentualne następne pytania, to nie sam piasek a pustynne suche powietrze jest w tym wypadku, czynnikiem mumifikującym. Jeśli będzie ono dostatecznie suche, do mumifikacji dojdzie praktycznie zawsze, nie musi się to odbywać w Egipcie.

Rozumiem, że Kolega nie doczytał się ironicznego tonu w fragmencie
*Po komisyjnym otwarciu mieszkania "w kuchni na podłodze leżały zasuszone zwłoki lokatora, niczym mumia faraona". Wyjaśniono w notce, że cały czas było otwarte okno i dopływ powietrza zmumifikował zwłoki. Jeśli jest to istotnie właściwe wyjaśnienie, to dlaczego na "Discovery" pokazują długotrwały, żmudny i kosztowny proces m ...  wyświetl więcej

Widocznie jestem ironioodporny ponad zwykłą, ludzką miarę. :)

"Rozumiem także, że wg Kolegi wiedzy można nieboszczyka położyć w mieszkaniu, uchylić okno i poczekać parę lat i że ta metoda nie jest dla Kolegi bulwersująca."
Jeśli to pytanie, to powinno się kończyć znakiem"?". Jeśli zaś to stwierdzenie, to byłoby ono być może zasadne wówczas gdyby opisane wydarzenia były efektem celowych "zabiegów". Strzelasz "panu bogu w okno" drogi "kolego".

Czy ponad ludzką miarę? Jakoś inni Czytelnicy nie mieli takich uwag. Pewnie wiedzą, że to była ironia, nie zaś naukowe podsumowanie teorii o mumifikacji...

Odnoszę wrażenie że bardzo chce się pan do czegoś przyczepić, a niestety nie bardzo jest do czego.
"Ironioodporność" ponad ludzką miarę zakłada właśnie większe trudności w postrzeganiu ironii, to wynika z samej nazwy.
Co do reszty, proszę przeczytać mój pierwszy komentarz. Wyjaśniłem że to co pan "rzucił" jako ironię/cokolwiek innego, było dość rozpowszechnioną, celową praktyką. Skor ...  wyświetl więcej

Rzadko się zdarza, aby ktoś zwracał się niegrzecznie do autora -
*Tak więc przed publikacją opinii na jakiś temat, warto się choć pobierznie zapoznać z tematem. Inaczej wygląda to dość ... niepoważnie. *
i to z błahego powodu. Nie wyobrażam sobie, abym kogoś się czepiał, gdyby zwrócił uwagę, że dziennikarz opisał mumifikację jako coś oczywistego w naszym klimacie przy otwartym oknie. ...  wyświetl więcej

A gdzież podziewała się pańska kultura, kiedy pisał pan "ironiczne" słowa o "notce wyjaśniającej"? Gdzie szczegóły, co konkretnie się szanownemu panu w tej "notce" nie spodobało? Łatwo wymagać od innych, tym niemniej jak głosi stara "mądrość ludowa" rodem z Palestyny, belki zaczynamy szukać we własnym oku, nie cudzym.
Życze więcej rzetelnego i analitycznego podejścia do poruszanych tematów.

Moja kultura była wtórna - najpierw Pan zaczął "kulturalnie" swoje wywody, które wespół z moimi teraz niczemu nie służą, zatem pytanie - po co Pan zaczął dyskusję, która z góry była skazana na wymądrzanie się obu stron, co nikomu tu nie przysporzyło sławy, w tym ortograficznej?
Wyjeżdżam na tydzień. Dobranoc!

"Moja kultura była wtórna - najpierw Pan zaczął ..."
No teraz to się pan popisał. Mam rozumieć że najpierw był mój (nieuprzejmy ponoć) komentarz, a dopiero potem pański artykuł? Toż to ewenement, proszę to "puścić w świat", z pewnością wydrukują to panu w "Nature".
Żegnam ozięble.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska