Login lub e-mail Hasło   

Chrzań psią modę

czyli kilka konkretnych faktów o niemodnych psach ze schroniska - bez rozczulania się nad ich losem
Wyświetlenia: 3.094 Zamieszczono 29/11/2009

Nie chcę tym artykułem namawiać do wzięcia psa ze schronika za wszelką cenę. Każdy z nas ma prawo dokonać świadomego wyboru. Oczywiście pod warunkiem, że wybór ten jest świadomy, potwierdzony rzeczywistą wiedzą, a nie przesądami i obowiazujacą modą. Wysilmy swoje połączenia neuronowe, poświęćmy trochę czasu zanim podejmiemy decyzję. I nie odrzucajmy a priori możliwości zaadoptowania psa ze schroniska.

Pies ze schroniska nie jest gorszy od żadnego innego psa. Niestety wielu uważa że jest, racjonalizując swoje pzekonanie argumentami, które nie mają zbyt dużo wspólnego z rzeczywistością.  A rzeczywistość w porównaniu z tymi argumentami wygląda tak:

1. Kundel ze schroniska nie jest w modzie?

Niestety dla wielu ludzi decyzja o przyjęciu nowego członka rodziny jakim jest pies wyznaczona jest modą. Modne jest mieć psa. Modniejsze jest mieć psa danej rasy. Wszystko zależy od preferencji najblizszego środowiska. Kupowanie psa tylko po to by Ty i Twoja rodzina były bardziej wpisane w modny standart jest absurdalnie durnym pomysłem.

Wypasiony dom z mini ogródkiem na ciasnym osiedlu dla bogatszych i pies za kilka tysięcy. Oczywiście nie masz zamiaru wydać na psa kilku tysięcy złotych, ale musisz go mieć. Zamiast poszukać jakiejś odpowiedzialnej hodowli, kupujesz na giełdzie za kilka stówek psa rasy nieznanej. Sprzedawca zapewnia Cię, że to właśnie ta rasa której potrzebujesz. Ty się oczywiście nie znasz, bo po co fatygować neurony zapoznając się z charakterystyką danej rasy. Kupujesz za te kilka stówek (opowiadając wszystkim, że zapłaciłeś conajmniej z 500 zł więcej) i masz psa. Jesteś modny. Po kilku miesiacach okazuje się, że Twój pies nie jest Goldenem, czy Rottweilerem. Cholera, przestałeś być modny z tym swoim kundlem. Wtedy przypominasz sobie o istnieniu takiego miejsca jak schronisko. Pod pretekstem alergii dziecka (ochydne) Twój pies ląduje w schronisku.

Takie podejście jest niestety powszechną wadą naszego społeczęństwa. Przeszkadza nam pies ze schroniska, ale nie przeszkadza nam umieszczenie własnego psa w tym strasznym miejscu.

2. Pies w domu musi być od szczeniaka?

MIT. Okropny MIT. Każdy pies jest bardzo elastyczny i potrafi się w każdym wieku dostosować do nowych warunków. Tym bardziej w przypadku gdy pies z gorszych warunków jest przenoszony do lepszych. A taka sytuacja pojawia się przy adopcji. 99% psów po traumie schroniskowej wie, co znaczy życie bez Pana, co znaczy jego utrata. Biorąc psa ze schroniska masz okazję poznać te niewyobrażalne pokłady miłości, oddania, przywiązania okazywane w dużo większym stopniu niż przez psy, które nigdy w swoim życiu z żadnych powodów nie musiały przeżywać takiej traumy.

3. Pies ze schroniska = Pies chory

Jest takie same prawdopodobieńswo we wszystkich wariantach pozyskania psa. Czy go kupisz z hodowli psów rasowych, czy na giełdzie - nie ma znaczenia. Psy chore zdarzają się wszędzie. Często nawet sprzedający może o tym nie wiedzieć. W schroniskach jest o tyle lepiej, że biorąc psa masz dostęp do jego kartoteki, a co za tym idzie do karty zdrowia. W wielu schroniskach na miejscu jest też lekarz weterynarii. Mi przy adoptowaniu Diny zagwarantowano 3 bezpłatne wizyty u weterynarza schroniskowego. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale to jest bardzo dużo. Jest to zawsze jakaś gwarancja spokoju na najbliższe dni.

4. Pies ze schroniska = pies niezrównoważony psychicznie

Fakt. Zdarza się. Ludzie po spędzeniu kilku dni, miesięcy, lat w obozach koncentracyjnych, aresztach często cierpią na róznego rodzaju choroby psychiczne. Od PTSD (zespół stresu pourazowego) po wieloletnie depresje. Nie dziwmy sie psom. Dla nich przebywanie w schronisku jest przeżyciem traumatycznym. Stopień zubożenia psychicznego zależy od indywidualnych cech psa.

Najpowazniejszym problemem jest utrata poczucia bezpieczeństwa, która objawia się zazwyczaj różnie natężonym strachem przed samotnością (opuszczeniem przez człowieka, który go wyciagnął ze schroniska). Strach ten generuje różne niepożądane przez nas zachowania takie jak:

  • wycie, szczekanie, ujadanieMoja schroniskowa Dina
  • załatwianie potrzeb fizjologicznych pod siebie
  • gryzienie i rozdrapywanie wszystkiego co popadnie

Można by stwierdzić, że tego rodzaju objawy dyskwalifikują jakiegokolwiek psa ze schroniska. Ale trzeba też wziąść pod uwagę fakt, że tak skrzywione psy zdarzaja się również wśród psów które nie przeżyły traumy schroniskowej. Bassety maja to np: w genach - bardzo często zdarzają się wyjące okazy w tej rasie. Dlaczego? - niewiem. Wydawałoby się, że tego rodzaju zachowanie jest  nabyte. Kupienie szczeniaka nie daje nikomu gwarancji, że takie nieprzyjemne  zachowania nie wystąpią.

Dlatego też rozsądniej jest zaadoptować dorosłego psa ze schoniska, gdyż to jak się będzie dany pies zachowywać w samotności można w kilka minut sprawdzić w schronisku.

Jak uniknąć wzięcia psa ze schroniska z poważnie skrzywioną psychiką?

Po pierwsze: Unikaj psów agresywnych, czyli takich do których nie możesz swobodnie podejść - również z innych powodów niż wyżej wymieniony.

Po drugie: Unikaj psów panicznie wystraszonych, czyli takich które za żadne skarby świata nie podejdą do Ciebie - również z innych powodów niż wyżej wymieniony.

Po trzecie: Podejdź do wybranego przez siebie psa. Zainteresuj się nim. Daj mu to odczuć...on wie po co przyszedłeś, wie, że jesteś dla niego szansą na lepsze życie. Nie brzydź się brudu i smrodu, pogłaszcz go. On musi wiedzieć, że jest kandydatem. Nie podejmuj jeszcze decyzji. Odejdź i przejdź się. Jego reakcja na Twoje odejście będzie dokładnie taka sama jaka póżniej w domu.

PRZYKŁADY:
Moja Dina. Wzięta ze schroniska w kwietniu 2007 roku. Na moje zawołanie przychodziła. Dawała się dotykać. Gdy odeszłam, po chwili stania przy kratach wracała na miejsce z którego ją wywołałam. - zachowanie bardzo dobre.
Vega moich przyjaciół. Po odejściu od klatki pozostawała w pozycji siedzącej przy kratach patrząc błagalnie swoimi ślepkami, i była przy tym bardzo spokojna. - zachowanie bardzo dobre
Sporo psów. Po odejściu od klatki zaczyna szaleć, szczekać, wyć skakać na klatkę. - zachowanie niepokojące.

Po czwarte: Postaraj się przeprowadzić z pracownikami schroniska wywiad na temat psychiki i zachowania danego psa. Poinformuj pracownika, w jakich warunkach pies będzie przebywał (czy w domu, ile h dziennie bedzie sam) i w jakim charakterze (stróż, pies rodzinny). Nie zawsze jest to możliwe, nie zawsze otrzymane informacje są prawdziwe.

PRZYKŁAD
Moja Dina.
Miała mieć ponoć straszne problemy skórne - ma swędzącą alergię, jeden zastrzyk homeopatyczny za 30 zł i po sprawie na pół roku.
Miała być cytuję "Wredną suką" - i jest .... dla facetów w niebieskich ubrankach i kaloszach (Tak chodzili ubrani pracownicy ze schroniska) i dla niektórych obcych i "zaprzyjażnionych" zwierząt.

WEZWANIE

Argumenty, prośby i wezwania odnoszące się do cierpienia zwierząt żyjacych w schroniskach niczego w myśleniu wielu ludzi nie zmieniają. Nie ma dla nich znaczenia, że tam czeka jakaś biedna psia istota, że mogą jej pomóc zyskując przy tym wiele. Zyskując poczucie spełniania ważnej misji, zyskując miłość i oddanie czworonoga. To prawie nikogo nie przekonuje. Więc może tak:

Bądź oryginalny człowieku. Do "rżnieńcia prawdy", dorzuć chrzanienie mody. Spraw by Twoje otoczenie było niezwykłe i unikalne. Twój pies tez musi być inny, niezwykły i unikalny. Oryginalnośc nie polega na posiadaniu psa rasy znanej i rozpoznawalnej. Chrzań modę, chodź po ulicy z niepowtarzalnym okazem. Idź do schroniska. Tam czeka na Ciebie nowy przyjaciel, inny niż wszystkie.

Zdaję sobie sprawę, że nie tędy droga, ale z własnego doświadczenia wiem, że całkiem skuteczna.

Na zdjęciu: Moja Dina Diti. 3 lata w schronisku. Od 02.04.2007 roku ze mną. Wiek OK 7 lat.

Podobne artykuły


91
komentarze: 133 | wyświetlenia: 68380
38
komentarze: 38 | wyświetlenia: 24347
20
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3106
43
komentarze: 7 | wyświetlenia: 113546
38
komentarze: 41 | wyświetlenia: 3510
34
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4233
31
komentarze: 22 | wyświetlenia: 6109
27
komentarze: 34 | wyświetlenia: 8985
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 4145
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1166
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3323
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  asika,  30/11/2009

Racja, racja jeszcze raz racja. Oby choć jeden "modny" się nawrócił i uratował duszyczkę ze schroniska - warto było to napisać. Konkretny artykuł - konkretne informacje. : ))))

Bardzo dobry artykuł,daje wiele do mylenia.

wzięłam ze schroniska, dwa, dzieci pragnęły, teraz opiekuje się nimi syn.. dobre psiaki, po roku były nasze na 200%.. pomyślałam, skoro już są... i wzięłam z tego okropnego miejsca.... mają już ponad 10 lat

  pirx,  30/11/2009

Pewnie wsadzę kij w mrowisko ...Nie lubię miłośników psów . Nie ważne jakich . Nie lubię . Ludzi z troską pochylających się nad losem cierpiących ( na przykład) zwierząt , chętnie pozamykałbym w tych ich schroniskach . Generalnie jestem wrogiem hodowli psów (i nie tylko), zwłaszcza w blokach , a i innych wsiach także .
Często jest tak , że po zmroku w niektórych miejscach po wsiach i małych ...  wyświetl więcej

Pirx, masz całkowitą rację, bój się i najlepiej nie wychodź ze swego sterylnego domu, skoro tak wybrałeś. Mimo wszystko podziwiam twoją odwagę przyznania się do niechęci wobec Ludzi pomagających braciom mniejszym. Rozumiem i szanuję, ze masz akurat taką świadomość. Jednak zwracam uwagę na fakt, że człowieczeństwo mierzymy stosunkiem do słabszych, starszych, chorych ludzi, do dzieci oraz do zwierzą ...  wyświetl więcej

  pirx,  30/11/2009

@Hanka Janukowicz Wyciąga Pani zbyt pochopne wnioski . Proszę zwrócić uwagę , że nie napisałem , że nie lubię zwierząt . Nie mam też sterylnego domu . Mam psa i kota ;) Stosunek człowieka do zwierząt nie jest miarą człowieczeństwa . Często raczej odzwierciedla on bezmyślność ludzi , a nie ich człowieczeństwo . Ale nie chce mi się o tym pisać . Uważam , że w tych schroniskach dla psów lepiej pozamykać miłośników tych czworonogów , a nie te pieski . bo ich miejsce jest zupełnie gdzie indziej .

  Layo  (www),  30/11/2009

A może wystarczyłoby słowo miłośnicy zamknąć w cudzysłów. Sens twoich wypowiedzi byłby bardziej zrozumiały dla innych.
Pracownicy schroniska mieli opory przed wydaniem mi Diny, gdyż Dina (wtedy jeszcze bezimienna) była ukochaną pupilką Pań z TOZU, które swoją "troską umilały" życie kierownictwu schroniska. Dopiero, gdy zorientowali się, że jestem córką najbardziej znanych w mieście ekspertó ...  wyświetl więcej

  pirx,  30/11/2009

Wkurza mnie jedna rzecz . Przyznam się , że boję się dużych psów . Nie am jakiegoś urazu , nie pogryzły mnie . Po prostu odczuwam dyskomfort jeśli wielki pies obwąchuje mnie . Podbiega do mnie , nawet jeśli widzę w pobliżu jego właściciela . I nie obawiam się tych wielkich piesków , ze względu an ich agresję . Znane mi duże psy raczej są łagodne, leniwe . To raczej małe pieski są agresywne . Ale o ...  wyświetl więcej

Teraz Pana zrozumiałam - chodzi o odpowiedzialność za psa, który nie jest zabawką, ale jednak zwierzęciem z całą masą zwierzęcych instynktów. Przyznaję Panu rację w tym względzie - dziesięc lat temu mieliśmy rotweilera i potem powiedzielismy sobie, że nigdy więcej w naszym domu nie będzie dużego psa rasy obrończej. Teraz syn chciałby mieć psiego towarzysza i serce woła, żeby wziąć taką bidulę ze schroniska, ale nie bardzo wiem, czym się kierować przy wyborze nowego domownika.

ewagor - wzięłam psinę, która była fizycznie odpowiednia dla 11 letniej dziewczynki, czyli kieszonkową suczkę, jest z nami do dzisiaj... potem dobił do niej mniej kieszonkowy kudłaty piesek o wyjątkowym charakterze.. to była znakomita dogoterapia, dzieci się świetnie zajmowały zwierzętami,

osobiście nie mam potrzeby posiadania zwierza, pomagam rodzinie

teraz włóczy się tu kot

  pirx,  30/11/2009

Zgadza się chodzi mi o odpowiedzialność, dobre ułożenie psa . Wydaje mi się , że np taki dobrze ułożony pies powinien ignorować osoby przechodzące chodnikiem , a nie biec jak oszalały w stronę furtki i dosłownie "rozbijać " się o nią . I takie zachowanie było przy kilku willach z rzędu. Koszmar !Nie powinien atakować ludzi na łąkach, no bo jak z takim pójść na spacer do parku ?A to był bardzo ładn ...  wyświetl więcej

No tak, Panie pirx, po kolejnych postach poczułam się bardziej oświecona w temacie. Zgadzam się z Panem, że jest sporo bezmyślnych i bezdusznych właścicieli psów i osobiście sądzę, że nie ma w nich miłości do zwierząt a jedynie, jak to zaznaczyła autorka tekstu, chęć zaimponowania, pęd za modą.
Sama mam dużego boksera i dobrze ułożonego, on reaguje nawet na polecenie wydane w myślach i musz ...  wyświetl więcej

  pirx,  01/12/2009

"I tak to jest, że nawet miłość w relacji do pupila niejedno ma imię. " Z tego co mówią spece od tresury, układania zwierząt , to do nich trzeba mieć 'chamskie" podejście, aby zwierzę znało swoje miejsce w stadzie .
Bardzo chętnie ograniczyłbym ludziom dostęp do dużych psów . A to dlatego , że często ich właściciele są pozbawieni wyobraźni . Często sami nie panują nad swoimi pupilami . I sądzę , że bloki, parki , to nie jest najlepsze miejsce dla psów .

Chyba najlepszą historią na poparcie Pana argumentów będzie moja własna. Sam mam w domu kundelka, niewielkich rozmiarów, dość pokojowego (a nawey gdyby mu odbiło, nie zrobiłby aż tak wielkiej krzywdy zębami). Niestety mieszkam w bloku, a wychodząć na spacer, na łąkach spotykam dużo innych psów z ich właścicielami. Kawałek czasu temu, wieczorem, po 22.00 spacerowałem sobię z psem, kiedy zobaczyłem ...  wyświetl więcej

  pirx,  03/12/2009

Dużego pasa nawet silnemu mężczyźnie ciężko jest utrzymać . Właśnie o taki brak wyobraźni mi chodzi . A zwrócenie uwagi o brak kagańca jest dla właściciela wielkiego psa największą obelgą . Bo przecież on nie gryzie;).
A pańska historia z amstafem przypomniała mi opowieść o ich naturze . Psy rasy obronnych są łagodne i 'normalne" do około roku, półtora życia . Potem zaczynają piąć się w hie ...  wyświetl więcej

pirx
każdy pies jest nieprzewidywalny, powtarzam KAŻDY, dlatego jeśli w domu są dzieci, powinien być to zwierz malutki.. malutki owija sobie rodzinę wokół łapki bez użycia kłów ;-)

  pirx,  06/12/2009

Wiem . Dlatego , jeśli pies w domu już być musi, najlepiej by był mały .

Powiem szczerze, że wcześniej nie bałem się psów. Ale kiedy to przeżyłem, widziałem agresję tego psa i bezsilność włascicielki za każdym razem kiedy widzę wiekszego psa, odczuwam lęk, zaraz rozważam sytuację co będzie jak się na mnie rzuci. A trzeba powiedzieć, ze najczesciej, mimo tego, ze właściciel ma takiego psa na smyczy, to nie trzyma go krótko, tylko tak, że pies może chodzić po calej szero ...  wyświetl więcej

Przypomniała mi się całkiem zabawna historyjka związana z moimi sąsiadami ( nie była zabawna dla psa który jest bohaterem historii ). Otóż sąsiedzi kupili psa, ale nie jakiegoś zwykłego, tylko z rodowodem, nie pamiętam jaka to była rasa ( terier, ratler, york ), ważne to że pies był mały ( coś w stylu tego z torebki Paris Hilton ) i włochaty, no i kosztował marne 10tyś. złotych :). Kiedy zabrali g ...  wyświetl więcej

A jeśli chodzi o pieski ze schroniska. 6 lat temu wziąłem z tamtąd wielkie 'bydle', wilczura który stając na 2 łapach miał 2 metry. Kiedy wychodziłem z nim na spacer ( a mam gdzie chodzić bo mieszkam na wsi ) nagle w najbliższej okolicy wszyscy znikali, schodzili mi z drogi, a jak już na kogoś wpadliśmy to były krzyki żebym zabrał psa po pogryzie. Najzabawniejsze jest to że piesek przez cały czas ...  wyświetl więcej

Podzielam Wasze zdanie dziękuję za wrażliwość i mądrość......
Moja schroniskowa sunia ma dzisiaj 7 lat. To moi synowie wpadli na pomysł "przytulenia" futrzaka z bidula. Do schroniska pojechali z moją mamą,która miała załatwić formalności związane z adopcją. W tym czasie opłakiwałam inną sunię, kundelkę,która została otruta przez mojego sąsiada za to,że czasami zbyt długo szczekała stojąc pr ...  wyświetl więcej

Moim zdaniem psy z schroniska są bardziej bezpieczne niż te ''modne'' ponieważ są nam wdzięczne za to że zabraliśmy je do siebie i stworzyliśmy im normalny dom . Pozdrawiam :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska