Login lub e-mail Hasło   

Obiektywna prawda a Chrześcijaństwo

Człowiek anatomicznie współczesny powstał 200–150 tysięcy lat temu. My od zaledwie 2000 lat borykamy się z wiedzę pochodzącą od Jezusa Chrystusa.
Wyświetlenia: 7.127 Zamieszczono 05/12/2009

Na początku chciałabym na potrzeby tego artykułu określić czym dla mnie jest pojęcie „obiektywnej prawdy”. Nie będę sięgać do encyklopedii. Wszyscy z nas wiedzą co oznaczają pojedyncze słowa ww wyrażenia. Więc, dla mnie obiektywna prawda, którą otoczyłabym swoja wiarą powinna zawierać nw elementy:

  1. Zbiór niepodważalnych i jasnych wartości (np.: miłość, uczciwość, szacunek itd.)

  2. Nie budzącą skrajnych wątpliwości otoczkę danej „obiektywnej prawdy”. W otoczce zazwyczaj mamy historię powstania ziemi, ludzkości, odwołanie (lub nie) do stwórcy, historia niezwykłego człowieka, który nam ta historię przekazał (jego perypetie)

  3. Nie łamiącą niepodważalnych wartości historię dochodzenia danej prawdy do popularności.

Koniec definicji, początek rozprawy. Człowiek anatomicznie współczesny powstał 200–150 tysięcy lat temu. My od zaledwie 2000 lat borykamy sie z wiedzę pochodzącą od Jezusa Chrystusa. I tu pojawiają się dwie pierwsze wątpliwości.

Pierwsza - jestem bardziej skłonna napisać, że jest to wiedza pochodząca od ludzi, którzy o Jezusie napisali, niż od niego samego. Znając się trochę na ludziach nie trudno się domyśleć, że są to raczej subiektywne opowieści niż obiektywne prawdy. Pięciu świadków zdarzenia zazwyczaj tworzy 6 różnych wersji. Taka jest nasza natura – im bardziej, niezwykłe, traumatyczne, niespotykane (czyli wywołujące różne stany emocjonalne) wydarzenie, tym więcej rozbieżności w przekazach.

Druga wątpliwość. Zestawienie liczb – 200 000 z 2000. Czy to jest możliwe, aby prawda doszła do ludzi po 198 000 lat życia na ziemi? Czy naprawdę Bóg musiał tak długo czekać? I dlaczego? Najczęściej tłumaczymy to stwierdzeniem, „Niezbadane są wyroki Boskie”. Dalej...

ZBIÓR NIEPODWARZALNYCH WARTOŚCI

Zagadnienia takie jak wzajemna miłość, wzajemny szacunek, uczciwość w każdej nawet najtrudniejszej sytuacji są cenionymi wartościami we wszystkich tego typu obiektywnych prawdach. Są to po prostu zagadnienia uniwersalne. Uniwersalne cechy, które należą do głównego zbioru naszych zachcianek względem siebie i innych ludzi. Każda prawda mówi „miłuj”, każda „szanuj” i każda „bądź uczciwy”. Ze współcześnie nam znanych ideologii przychodzi mi do głowy jedynie Darwin, który inaczej niż wszystkie inne wprowadza w naszą świadomość pojęcie bezwzględnego przetrwania, czyli „żyj tak abyś przeżył”. Ale Darwin urodził sie długo po Jezusie. Nie dziwi więc, że Jezus oparł swoje nauki na tych niepodważalnych wartościach. Nic nowego się tu nie pojawiło.

OTOCZKA

Zmienił się prorok i otoczka, zakończona spektakularną śmiercią i zmartwychwstaniem. Zastanawiam się po co? Ta krwawa i długotrwała śmierć ma być dla nas zbawieniem? A czy zbawienie nie mogłoby się wypełnić poprzez długie, radosne i przepełnione mądrymi słowami życie Jezusa? A zmartwychwstanie nie mogło nastąpić po naturalnej śmierci? Po co ten element cierpienia? Nigdy nie zgodzę się z wieloma interpretatorami, którzy twierdza, że cierpienie, umartwianie się i ból jest drogą do zbawienia. Cierpienie jest elementem naszego życia, ale nie wartością. Byłoby dużo łatwiej uwierzyć w historię człowieka Boga, który swoja boskością, mądrością radziłby sobie z przeciwnościami losu. Mądry i zaradny nauczyciel, a nie ofiara ludzkiej pychy.

Jest jeszcze wiele innych elementów budzących wątpliwości. Jedni znajdują dowody ZA, inni PRZECIW. Żył, nie żył, umarł, nie umarł, kochał Magdę, nie kochał Magdy. Prawdę mówiąc, jeden wielki bałagan. Mnóstwo skrajnych prawd. W moim odczuciu zestawienie dwóch skrajnych prawd nie daje prawdy.

ZDOBYWANIE ZWOLENNIKÓW

W pewnym momencie nad wyborem „obiektywnej prawdy” spośród wielu opowieści o tym człowieku (Ewangelii było i nadal gdzieś jest więcej niż dostępne 4) zaczęło czuwać wiele organizacji (nazywamy je Kościołami). Wiemy o tym wszyscy doskonale, że co Kościół to inna „obiektywna prawda”. Inaczej Kościół Katolicki, inaczej Protestancki, inaczej Ewangelicki. Jest jeszcze wiele innych odłamów, które mają swoje zdanie w tej sprawie do powiedzenia. Od jednego człowieka wzięło się tyle „obiektywnych prawd”, że można się nie źle pogubić. Trudno jest wychwycić prawdę z tak wielu interpretacji jednego zdarzenia.

Dodatkowo naszą wątpliwość może tu rozbudzać historia tych instytucji. Wiele lat braku tolerancji, prześladowań, inkwizycji i manipulacji. Jakaś (spora) część odpowiedzialności i winy spoczywa na ludziach, którzy złem zechcieli, chcą i będą chcieli szerzyć swoją „obiektywną prawdę”. Ale faktem jest, że droga dochodzenia tej prawdy do popularności nasiąknięta jest cierpieniem i krwią wielu ludzi.

Jest jeszcze w całej historii Kościoła coś co mnie wyjątkowo zastanawia i tu sie zatrzymam na dłużej. Większość intelektualnego dorobku ludzkości sprzed tego okresu została spalona przez przedstawicieli tej jednej, nowej wiedzy. Pozostały szczątki. Dlaczego przedstawiciele Kościoła byli tak bardzo zainteresowani zniszczeniem tylu niezwykłych ksiąg, zapisów, historii? Wielu z nas było i nadal jest od dziecka przekonywanych, że człowiek doszedł do czegoś dopiero we współczesnych czasach. Starożytne cywilizacje były zacofane, gdyż były oparte o jakieś nieprawdopodobne i pogańskie wierzenia. Taka przez wiele setek lat była nasza wiedza, bo wszystko to co mogło by świadczyć o czymś innym zostało spalone jako herezje.

Dopiero XX wiek zaczął powoli przynosić nam (na podstawie niechybnie pozostawionych szczątków) wieści o tym, że przed Chrystusowe cywilizacje miały np.: fantastycznie rozwinięta astronomię, matematykę, piśmiennictwo, a co za tym idzie wiele innych przydatnych w życiu dziedzin. Dowiadujemy sie na przykład, że jedni (z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu) umieszczali na swoich ścianach malunki obiektów latających, a inni zrzucali bomby atomowe, czy jądrowe 13 tysięcy lat temu. Nauczeni, że jesteśmy pierwszą tak rozwiniętą cywilizacją nie dopuszczamy do siebie myśli, że ktoś przed nami mógł na coś takiego wpaść. Takie doniesienia budzą w nas sprzeciw, a co za tym idzie odrzucanie tego rodzaju wiedzy. Wielu jednak zaczyna odchodzić od tego, co do tej pory było im przekazywane. Bo tak naprawdę nikt z nas nie jest w stanie odkryć, co zostało spalone. Jaka wiedza kryła się w tych księgach? Techniczna, naukowa? Niezależnie od tego czy, w tych wszystkich księgach było coś godnego uwagi, czy nie, pozostaje w nas przekonanie, że było tam coś co bardzo przeszkadzało kościołowi przepchnąć swoją prawdę.

Znamy dziś (niektórzy z nas znają) zarzut, że podstawowe dane dotyczące biografii Jezusa oparte zostały nie na faktach, tylko na krążącej w różnych wersjach i od wielu tysięcy lat gwiezdnej opowieści. Niezwykłe w tym zarzucie jest to, że tą gwiezdną opowieść możemy obserwować na niebie gołym okiem, co bardzo uprawdopodabnia ten zarzut. A jeśli możemy uprawdopodobnić tez zarzut, to możemy domniemać, że kościół spalił bardzo ważną dla nas wiedzę, a nie jakieś tam nic nie znaczące herezje.

Tym bardziej, że człowiek współczesny żyje, myśli i tworzy od ponad 150 tysięcy lat. Ignorantem dla mnie jest ten, kto uważa, że tylko wiedza z ostatnich 2000 lat jest jedynym rozsądnym intelektualnym dorobkiem człowieka. Okrutną zbrodnią Kościoła wobec ludzkości jest pozbawienie nas wiedzy, która rozwijała się przez tyle tysięcy lat.

W moim mniemaniu, każda prawda broni sie sama. Jeżeli zbiór niepodważalnych wartości (miłość, tolerancja, szacunek, uczciwość) jest ubrany w prawdziwą otoczkę to ingerencja człowieka nie jest potrzebna. Ta prawda obroni się sama, pomimo iż będzie leżała na tej samej półce co inne niby prawdy. Nie trzeba jej forsować, specjalnie reklamować. Prawda jest jak wirus – nie chcesz jej a i tak się rozprzestrzeni obejmując w końcu i Ciebie. Różnica jest tylko taka, że z wirusem możesz walczyć, a z prawdą nie. Usuwanie innych prawd po to by została ta jedna, skłania mnie do jej odrzucenia.

Z religii chrześcijańskiej pozostał mi zbiór niepodważalnych wartości ubrany prawdopodobnie w nieprawdziwą otoczkę. Mogę sie jedynie domyślać jaka w tej całej historii była prawda. Ale prawdopodobnie nigdy do tej prawdy nie dojdę, bo juz nie ma tego wszystkiego do czego chciałabym zajrzeć. Pozostaje nam jedynie poruszanie się po tym co nam chrześcijanie przez przypadek zostawili. A to sprawia, że mam w sobie mnóstwo żalu do najbardziej w tym rejonie świata propagowanej i bronionej „obiektywnej prawdy”.

P.S: Zrozumcie, że odrzucanie Jezusa jako jedynego źródła prawdy nie wiąże się w żaden sposób z porzuceniem lub zanegowaniem wartości. Zauważcie, że wartości te (wiara, miłość, szacunek i uczciwość) są wartościami uniwersalnymi, a nie zaklepanymi tylko dla wyznawców Jezusa. Wam wystarcza przyjęcie najnowszej wersji źródła prawdy. Mi nie. Nam nie.

I jeszcze jedno. Weźcie pod uwagę fakt, że jesteśmy mieszkańcami Europy. Wszyscy, wiedzę o Jezusie wyssaliśmy z mlekiem matki. Religia chrześcijańska jest żywym elementem kultury tego regionu. Dlatego też, nie ma się co dziwić, że na polskiej Eiobie pojawiają się artykuły, które polemizują z tutejszą kulturą, a nie z kulturą buddyjską, czy aztecką. Łatwiej się komuś myśli, gdy się operuje wiedzą dobrze poznaną, a nie ledwo liźniętą. Nie ma w tym, żadnego zorganizowanego ataku. To jest stan naturalny.

Podobne artykuły


70
komentarze: 72 | wyświetlenia: 25661
131
komentarze: 65 | wyświetlenia: 42147
101
komentarze: 89 | wyświetlenia: 15420
57
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11303
31
komentarze: 119 | wyświetlenia: 8477
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6645
40
komentarze: 32 | wyświetlenia: 6677
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 18769
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8345
30
komentarze: 143 | wyświetlenia: 15896
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4940
27
komentarze: 100 | wyświetlenia: 5064
27
komentarze: 46 | wyświetlenia: 2481
26
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3398
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  oculus,  05/12/2009

Bardzo dobry artykuł, jestem pod wrażeniem znajomości tematu. Miło się czyta takie obiektywne przytaczane fakty jakimi są prawdy historyczne.Oddaję głos na Pani artykuł i serdecznie pozdrawiam.:)

  Bleck,  05/12/2009

Pięknie ujęte to o czym rozmyślam już od dawna :)

Nawiązując do utajanych przez kościół informacji odnośnie życia Jezusa. Czytając Pismo Święte Nowego Testamentu, zastanowiła mnie jedna rzecz. Otóż dlaczego od momentu znalezienia Jezusa w Świątyni do chwili kiedy Chrystus ma ponad 30 lat, nie ma nawet wzmianki o tym co działo się w jego życiu. Co stało się z tymi 20 latami? W niektórych momentach jest bardzo dokładnie dzień po dniu, godzina po go ...  wyświetl więcej

  oculus,  07/12/2009

Jest taka książka Mikołaja Notowicza "Nieznane życie Jezusa", czytałem ją 14 lat temu. Opisana jest w niej podróż młodego Jezusa do Indii i Tybetu. Mówiono tam na niego Issa. Stąd może tak duże podobieństwo nauk Jezusa do buddyzmu i nauk wschodnich.

  Mat87,  08/12/2009

Lub także w kierunku Egiptu, gdzie juz bywali żydzi. Mógł się tam nauczyć metod leczenia nieznanych w jego ojczystych stronach. Fakt, że mógł posiąść umiejętności leczenia, które torowały mu drogę do zjednywania wyznawców.

  Piotr K.,  07/12/2009

Świetny artykuł, gratuluję ;-) Mnie też to wszystko bardzo zastanawia. Dlatego też staram się sięgać głębiej, dalej niż tylko do chrześcijańskich pism. Zgłębiając się w ten temat nie trudno zauważyć, że komuś bardzo zależało na utajnieniu wielu starych pism, ksiąg jak również życia i działalności Jezusa. Człowiek "cywilizowany" niszczył wszystko wszędzie gdzie tylko postawił nogę... Mieczem naucza ...  wyświetl więcej

  sci,  07/12/2009

Jeżeli chodzi o starożytne cywilizacje - może i nie posiadały takiej władzy i wiedzy jak my teraz, ale sam fakt, że pewne zagadnienia astronomiczne i matematyczne budzą podziw w naukowcach z początku XXI powinien nas zmusić do zastanowienia się nad tym tematem.

Podpisuję się pod tymi komentarzami i tez dopatruję się w "pismach świętych" wiele sprzeczności.Autor mówiąc o zniszczeniu nauki miał oczywiscie na względnie ówczesny ZASIĘG chrześcijan.Nie .zO0STAŁY JEDNAK ZNISZCZONE Wedy,chińskie mądrostki itp.Potępiam zbrodnie KK w Polsce za zdewastowanie-kultury naszych przodków,Prasłowian i Słowian.

  Mat87,  08/12/2009

Niszczenie dorobku naukowego to sposób na spowalnianie wzrostu świadomości przeciętnego ludu co do praw rządzących tym światem. W Polsce jest dobry przykład Kopernika, którego odkrycie było przez kościół negowane z powyższych powodów.

  ,  07/12/2009

Składam szczere gratulacje i podziękowania za wspaniały artykuł, odzwierciedlający również moje poglądy w tej jakże ważnej sferze życia. Niemniej polecam autorowi do przeczytania i głębszej refleksji następujący tekst :
http://www.gacek33online.repub(...)ie.html
i wiele innych świadczących o tym, że jednak cierpienie czasem jest wartością i ma sens. Serdecznie pozdrawiam.

  Hamilton,  07/12/2009

Bardzo dobry artykuł. Wartości etyczne są ponad wyznaniowe. Kościół chciał i chce mieć absolutną wyłączność
w kwestiach moralności . Kreuje się na jedyny nieomylny drogowskaz. Jest to wyraz gigantycznej pychy i zarozumialstwa. Wyprawy krzyżowe, inkwizycja, niszczenie innych kultur, hamowanie postępu cywilizacyjnego - a wszystko pod płaszczykiem obrony " jedynej prawdziwej " wiary. W gruncie ...  wyświetl więcej

  m4kpl,  07/12/2009

Błąd merytoryczny: nie ma czegoś takiego jak obiektywna prawda.

  feniks57,  08/12/2009

@ janptak
Odnoszę wrażenie , że Pan/i ma bardzo ograniczony horyzont myślowy. Wraz z rozwojem nowych technologii nauka coraz bardziej precyzyjnie jest w stanie określić np. wiek skamieniałości , co 100 czy 200 lat temu nie było nawet do pomyślenia. I chwała dla nauki , że cały czas poprawia błędy z poprzednich lat wynikające z braku tejże technologii. Na tym polega dochodzenie do prawdy. In ...  wyświetl więcej

  Mat87,  08/12/2009

Po prostu troll głębinowy, jakich juz mało..

Re: janptak
<Cały tekst jest niestety przydługawą pustką - nie wnosi żadnej wartości a jedynie uwidacznia niedouczenie i powierzchowność autora.> Zgadzam się z Panem.

  Layo  (www),  08/12/2009

@ janptak i jerzyjansen,
Zdaję sobie sprawę, że jeszcze nie wiem wszystkiego. Pochłonięcie całej wiedzy tego globu leży raczej w granicach naszej niemożliwości, niż możliwości. Ale cieszę się, że spotkałam ludzi, którzy są douczeni i całkowicie obdarci z powierzchowności. Z niecierpliwością czekam na Wasze douczające artykuły.

@Mateusz Mrozek
W wolnej chwili rozwiń swoją myśl, jestem ciekaw twojego zdania, skoro już zabrałeś głos ( twój post "Po prostu troll głębinowy, jakich juz mało.. " mało wnosi do dyskusji, chyba że zwyczajnie chciałeś kogoś obrazić.

  Mat87,  09/12/2009

Obraża ten, kogo określiłem trolem, proponuję wnikliwą lekturę jego komentarza.

Layo szuka „prawdy” i martwi się trudnościami w jej znajdowaniu. Janptak zna „prawdę” i cieszy się jej zupełnością. Galileusz nie smażył się na stosie, ale Giordano Bruno zaznał " miłości " kościoła.

Doskonały artykuł , sam piszę również na temat Biblii gdyż zauważam wiele sprzeczności w tym co jest napisane w Biblii a tym co jest propagowane przez kościół - jednak nie wszystko udało się im usunąć - pozdrawiam

Dziękuję autorowi za świetny artykuł.
W dowód uznania punkty ( mam nadzieję, że wejdą) - niestety mam zablokowaną możliwość dodania punktów, więc proszę przyjąć szczere gratulacje.
Hania

  w84u6  (www),  09/12/2009

@janptak , chyba tylko dr Dino (Kent Hovind) jest głupszy od ciebie.
Ewolucja oka: http://www.youtube.com/watch?v(...)V3YAaqQ
http://www.youtube.com/watch?v(...)wZj0vGQ
http://www.youtube.com/watch?v(...)Z-3_jX4 ...  wyświetl więcej

Ciekawe. Przymowanie teorii ewolucjonistycznej i jednocześnie mówienie o tzw. wartościach uniwersalnych: miłości, wierze, szacunku, uczciwości. "Nie można dwóm panom służyć".

Druga ciekawostka. Skoro wszystko co było w Bibliotece Aleksandryjskiej spłonęło, to skąd ta biegła wiedza na temat dzieł tam zgromadzonych? Niesamowite - do naszych czasów dożył naoczny świadek :)

Jeśli ktoś

...  wyświetl więcej

  feniks57,  10/12/2009

Proponuje jeszcze raz przeczytanie ze zrozumieniem tekstu artykułu i komentarzy , a myślę że odpowiedzi same się wyłonią. Chyba , że jest się cztero- , pięcio- , lub sześciolatkiem . W tym wypadku jedyna pociecha , że zostało dość dużo życia na uzupełnienie wiedzy.

  w84u6  (www),  10/12/2009

@ Adam Zalewski
1 Czy zdanie "Jeśli ktoś nie zgadza się z moimi koncepcjami, to nie znaczy, że jest głupi. Taką argumentację słyszałem ostatnim razem w przedszkolu." ma tu wydźwięk pejoratywny, czy malioratywny? bo przedszkole to synonim "infantylizmu", co sugeruje, że nie zgadzasz się z tą argumentacją.Lub się zgadzasz i ....jesteś apologetą tych, których pozdrawiasz. Swoją drogą, ja z prz ...  wyświetl więcej

Ja jestem ciekawy jak wiele ludzi patrzy na katolicyzm i inne religie w sposób jakim patrzy się na państwo.

Temat wiary jak zawsze budzi kontrowersje - a powinna być to tylko cicha sprawa i rozprawka w nas samych bez afiszacji wiary i negowania.

Do Janptaka.Szanowny panie jest pan klinicznym przykladem edukacji szkolek niedzielnych ojca tranzystorysty.Juz Einstein jakis czas temu powiedzial :"tylko dwie rzeczy sa nieskonczone -Wszechswiat i ludzka glupota,choc nie jestem pewien co do tej pierwszej".Wystarczy za caly komentarz.

  ,  30/01/2010

W sieci powstaje nowa ewangelia według świetej Gamki.Naczytała się biedaczka Dana Browna i jego gnostyckich bredni.I pisze kobieta ku uciesze szerokiego grona wielbicieli którzy trzy czwarte życia spędzają w internecie szerząc swoje oswiecone teorie.Weżcie sie za jakas robote to przestaniecie bujac w obłokach.Dan Brown przynajmniej jest cwany i pisząc swoje fantasmagorie zarabia miliony.Wy sie pocicie na darmo biedaki.

  feniks57,  30/01/2010

Co ma wspólnego Gamka z artykułem i komentarzami skoro nawet nie skomentowała powyższego ? Nawet na art. nie głosowała.Jak zwykle bredzisz w tym swoim zacietrzewieniu " wojaczku " , "Harry Potterze " a obecnie " Święty Dyga Kanonizowany " - nie masz przypadkiem kłopotów z rozdwojeniem jaźni . Lekarza !
A gdzie się podziały Twoje wcześniejsze artykuły ? Wstyd Ci było komentarzy pod nimi i il ...  wyświetl więcej

  Elba,  03/03/2010

Religie i wszelkie pośrednictwo w kontaktach ze Stwórcą zawsze prowadzi do mniejszych lub większych nadużyć.
O Bogu pięknie wyraził się Johannes Eckhart, uważany za jednego z najważniejszych teologów i chrześcijańskich myślicieli średniowiecza:
"Kiedy znajdowałem się w stanie pierwotnym, nie miałem Boga...: kochałem tylko siebie i nic więcej. Kochałem to, czym byłem, i byłem tym, co ...  wyświetl więcej

Brawo za artykuł...dotarłam późno, ale przeczytałam i rekomenduję. Gdyby Prawo Naturalne było przestrzegane przez samych zainteresowanych, to nie potrzeba by było instytucji batożących dogmatami tych, którzy tego prawa nie rozumieją, i wszyscy by zaoszczędzili na datkach na swoje własne zniewolenie... Nie ma "mojego" i "twojego" Stwórcy... dał nam wolną wolę i wybór... a jeśli nie nauczymy się wre ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska