Login lub e-mail Hasło   

Najstarsza seksafera świata. Józek, nie daruję ci tej nocy!

Przy okazji narkotykowo-seksualnej afery z udziałem znanego polskiego senatora media przypominają najgłośniejsze seksafery na świecie, ale o jednej na pewno nie napiszą...
Wyświetlenia: 5.403 Zamieszczono 12/12/2009

Zdecydowanie najgłośniejszą, bo najstarszą, a przez to znaną nie tylko na całym świecie, ale i wielu przeszłym pokoleniom, jest pewna seksafera z czasów starożytnego Egiptu. Gdyby w państwie faraonów istniała codzienna prasa, ta seksafera zapewne długo nie schodziłaby z pierwszych stron papirusowych gazet.

Druga część tytułu tego felietonu, zaczerpnięta z tytułu przeboju zespołu Bajm, jak ulał pasuje do opisanej w biblijnej Księdze Rodzaju historii pewnego młodego Żyda. Historia ta zaś dobitnie ukazuje, że nie ma takiej współczesnej afery, która by wcześniej nie była opisana w Piśmie Świętym.

Księga Rodzaju opisuje dzieje rodu patriarchy Abrahama i jego potomków, protoplastów narodu żydowskiego. Dziedzicem Abrahama był Izaak, jego dziedzicem Jakub, a ten miał dwunastu synów. Najmłodszymi byli Józef i Beniamin. Ponieważ Józef był ulubieńcem ojca, starsi bracia go nienawidzili. Pewnego razu napadli na niego i w tajemnicy przed ojcem sprzedali wędrownym handlarzom niewolników, a ci odsprzedali go w Egipcie Potyfarowi, dowódcy straży przybocznej faraona. Wbrew pozorom Bóg nie opuścił Józefa, który szybko zdobył zaufanie swego pana. Potyfar powołał go na zarządcę swego domu i majątku.

Biblia sprawozdaje, że Józef był bardzo przystojnym młodzieńcem, co zwróciło uwagę żony Potyfara. Pewnego dnia, pod nieobecność męża, zaproponowała Józefowi seks [1]. Ale on nie chciał! Nie pozwalało mu na to jego sumienie. Uważał to za akt drastycznej nielojalności wobec swego pana i grzech przeciwko Bogu. Jednak żona Potyfara nie rezygnowała. Codziennie podejmowała próby złamania oporu Józefa. I codziennie z tym samym skutkiem. Pewnego dnia, korzystając z nieobecności innych domowników, którzy mogliby być świadkami, postanowiła spróbować ostatni raz. Odmowa rozwścieczyła ją. Złapała Józefa za ubranie, by go zatrzymać, ale ten wyrwał się, pozostawiając okrycie w rękach pożądającej teraz już tylko zemsty kobiety.

Potem wszystko potoczyło się klasycznie: „napastowana” kobieta oskarżyła Józefa o usiłowanie gwałtu, przed czym uchronił ją tylko jej „bohaterski opór”. „Przestępca” zaś pozostawił na miejscu dowód swojej niecnej zbrodni — własne ubranie. Opinii publicznej nie trzeba było więcej wyjaśniać. Jeszcze tylko trochę niewieścich łez i wystarczyło, żeby młody Józef wylądował w więzieniu. Na szczęście Bóg i tam się nim opiekował, tak że naczelnik więzienia powierzył mu nadzór nad pozostałymi więźniami.

W więzieniu ponownie objawił się u Józefa dar wyjaśniania snów. Jeden z uwięzionych dworzan faraona, któremu Józef poprawnie zinterpretował sen, po latach, gdy już był wolny, opowiedział faraonowi o dziwnym więźniu. Wezwany przez faraona Józef wyjaśnił mu jego sen w sposób niepozostawiający żadnych wątpliwości. A że sen dotyczył nadchodzącego kryzysu gospodarczego i sposobu przygotowania się na to, faraon właśnie Józefowi powierzył kierowanie w tym czasie państwem, czyniąc z niego kogoś na miarę dzisiejszego premiera.

Dalsza część historii ukazuje wspaniałomyślność Józefa, który przebacza swoim braciom, gdy ci w poszukiwaniu żywności przybyli do Egiptu, i sprowadza do siebie całą rodzinę swego ojca, Jakuba. Jak długo żyje, tak długo dobrze im się wiedzie w Egipcie. Dopiero po śmierci Józefa i zmianach na tronie Hebrajczycy popadają w niełaskę i wszyscy zostają sprowadzeni do roli niewolników, których po latach Mojżesz wyprowadzi „z Egiptu, z domu niewoli”. Ale to już zupełnie inna historia.

W innej starotestamentowej Księdze Kaznodziei Salomona, znanej też jako Księga Koheleta, napisano: „To, co było, znów będzie (…) nie ma nic nowego pod słońcem” [2]. Natomiast Nowy Testament uczy, że wszystko, co przydarzyło się Izraelitom, zostało zapisane dla nas jako przestroga [3], żebyśmy nie musieli powielać cudzych błędów i ponosić ich konsekwencji.

Przed czym więc przestrzega nas dziś historia Józefa? Wiele jest w niej wątków wartych poruszenia, ale jeden szczególnie. Jego perypetie z żoną Potyfara można śmiało nazwać starożytną seksaferą, która — gdyby istniała wtedy prasa — zapewne długo nie schodziłaby z pierwszych stron papirusowych gazet. Może tylko role są nieco odwrócone. To mężczyzna był tu molestowany przez kobietę, która wykorzystując swoją pozycję i władzę, chciała go zmusić do świadczenia jej usług seksualnych, a odtrącona postanowiła się zemścić. Dominacja, wykorzystywanie, pożądanie, dramatyczne zwroty akcji, manipulowanie opinią publiczną — wszystko w tej historii jest jakby gotowe do nakręcenia współczesnego filmu. I na pewno nie byłby to film bez ograniczeń wiekowych.

Historia Józefa powinna nas nauczyć ostrożności w ocenie wydarzeń i ludzi. Nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda. Żeby dobrze ocenić sytuację, potrzeba pewnego dystansu, a zwłaszcza czasu, który często pozwala wyjść na jaw nowym okolicznościom mogącym diametralnie zmienić nasze opinie. Nie warto się więc z nimi spieszyć.

Historia Józefa uczy jeszcze jednego — zaufania do Boga. Bóg nigdy nie opuszcza swoich wiernych. Jest z nimi nawet wtedy, gdy wydaje się, że ich opuścił. Ale tak się tylko wydaje. Cierpliwość pozwala dostrzec Bożą rękę i Boży plan nawet w niesprzyjających okolicznościach.

Andrzej Siciński

 

[1] Zob. Rdz 39,7-20. [2] Koh 1,9. [3] Zob. 1 Kor 10,11.

 

 

 

Podobne artykuły


22
komentarze: 16 | wyświetlenia: 7510
79
komentarze: 114 | wyświetlenia: 31507
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27080
43
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6259
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6440
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3487
32
komentarze: 11 | wyświetlenia: 3272
87
komentarze: 68 | wyświetlenia: 45189
27
komentarze: 23 | wyświetlenia: 7682
31
komentarze: 168 | wyświetlenia: 7323
27
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2569
30
komentarze: 83 | wyświetlenia: 4593
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10647
24
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6239
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zanim ktoś to zauważy, wyjaśniam, że ten artykuł już raz tu był. Powiesiłem go kilka miesięcy temu, ale wtedy przeszedł niemal niezauważony. Dlatego go zdjąłem i dziś opublikowałem ponownie. Myślę, że obecny kontekst medialny sprawi, że więcej czytelników spojrzy na niego łaskawszym wzrokiem. Miłego czytania:-)

  oculus,  15/12/2009

Uparłem się na Pana, jesteś Pan wstecznym biegiem cywilizacji. Ale to tylko moja opinia.:)

Drogi Panie, skoro Pan już mnie rozszyfrował i wie, że jestem wstecznym biegiem cywilizacji, a Eiobę traktuję jak ambonę - co się Panu tak bardzo nie podoba - to jest bardzo proste, może Pan moich tekstów nie czytać. Z trudem, ale jakoś to zniosę. Pozdrawiam

Uzupełnienie, miało być: to jest bardzo proste rozwiązanie...:-)

  oculus,  15/12/2009

Co mam czytać, jak prawie połowa mówi o religii. To, że jesteś Pan inną gałęzią tego samego drzewa, spróchniałego zresztą, nie stawia Pana poza krytyką.Osobiście nic do Pana nie mam ale widzę, że zebrał już Pan sporo zwolenników, a na jednej, choć mocnej gałęzi długo nie posiedzicie. Chrześcijaństwo jest oszustwem i wszystko co pochodzi od niego jest też takowe. Jabłko od jabłoni daleko ...
...  wyświetl więcej

Pan również ocenia...

  Gamka  (www),  12/12/2009

Bardzo się cieszę Panie Andrzeju ,że mam możliwość obecnie przeczytania Pana artykułu.
Tej seksafery :) niestety nie znałam i z zaciekawieniem przeczytałam ten wątek Józefa i żony Potyfara
Faktycznie w obecnych czasach wydarzenie na pierwsze strony brukowców :)
Nad dobrymi ludźmi Bóg zawsze czuwa a Anioły nigdy ich nie opuszczają ......
Dziękuje i serdecznie pozdrawiam Gamka.

Czytając pogłębiam wiedzę biblijną,tak świetnie interpretuje Pan wydarzenia,ze milo się czyta..Istotnie ta afera Józefa w kontekście dzisiejszych interesów biznes-polityka skłania do refleksji, "ale to już było"..A kobieta jak mówi historia ludzkości przez łózko nie jednego władce,mocarza wykończyła.Tam gdzie diabeł nie może wysli kobietę..Nasi wybrańcy narodu seksaferami rozkoszują się,Biedny ten Lepper nie zabzykał dobrze,a stracił stołek, Pozdrawiam

Zawsze bardzo sceptycznie iostrożnie podchodzę do takich wieści (takich jak seksafery obecne). Nawet jeśli są udziałem ludzi, za którymi nie specjalnie przepadam. Jakieś afery wicepremiera z panią Anetą K, która jawi sie przez sądami jako wzór cnót wszelakich, wciągając własne dziecko w wojnę medialną, jakaś ostatnio seks - narkotykowa afera senatora P, inne skandale wielkich, znanych postaci, któ ...  wyświetl więcej

"Wczoraj to dzisiaj, tyle że wczoraj " Koło życiem się toczy, kto Bogu ufa ten po prostej toczy.Tyle z "czasówki" i geometrii naszej egzystencji.Egzegeza przedstawiona przez Andrzeja, to Jego dar dla nas. Każda. On posiada dar.I nam go d a j e .Nam, czytelnikom. Ja - dziękuję.Historia Józefa jest niezwykła.Coż z tego jeżeli nie wyciągniemy z niej wniosków. Myślę, że z wcześniej podanych powodów - wyciągniemy. To ważna szkoła życia. Tak myślę. Ahoj, przygodo życia.

Korekta do mojego komentarza: powinno być- Życie kołem się toczy, kto Bogu ufa, ten po prostej kroczy. Gdy jestem pod wrażeniem tekstu etc., wówczas zdarzają się dziwne rzeczy. Tak w tym przypadku. I nie jest to duża kropla do beczki miodu, o nie.To rzetelna ocena felietonu Andrzeja Maestro Sicińskiego.Jest zwyczajnie nadzwyczajny.

Oglądałam całkiem niedawno, biblijną historię o Józefie. Myślę, że ważne tematy porusza również Mel Gibson w swoich filmach. Nie ma mowy o seks - aferach. Chociaż media oskarżały go za zmianę partnerki w życiu prywatnym. Owszem wolałabym dowiedzieć się tego (jeśli by chciał o tym mówić), od niego samego. Pozdrawiam.

Świetny artykuł! Bardzo przyjemnie się go czyta. Gratuluję i pozdrawiam!

Zapewne poza wiarą nie ma Pan na to dowodów,że cała ta historia miała miejsce.Czy ma Pan dowód,że Józef w ogóle istniał.Jeśli był premierem Egiptu to za którego faraona?Pomijam oczywiście pewną wartość moralną całej opowieści którą na swój użytek można czerpać z temu podobnych historii.Pozdrawiam!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska