Login lub e-mail Hasło   

Mikołaj na pstrym reniferze jeździ

Kiedyś wszystkie dzieci w bloku dostały paczki od św. Mikołaja. Tylko raz. W kolejnych latach, niektóre nie dostały.
Wyświetlenia: 878 Zamieszczono 09/12/2009

 W blokach socjalnych mieszkają różni ludzie. Jednych dotknęła bieda na skutek zdarzeń losowych (np. utrata pracy lub zdrowia), innych eksmitowano z powodu uciążliwości społecznej. Rzecz jasna razem z tymi ludźmi mieszkają dzieci.

Opolska fundacja „Bądź dobroczyńcą”, w piwnicy jednego z bloków socjalnych założyła świetlicę środowiskową „Parasol”, dla dzieci w tym bloku mieszkających. Trzy lata temu, w pierwszym roku działalności świetlicy, święty Mikołaj „za namową” pracowników fundacji, rozdał paczki wszystkim dzieciom zamieszkałym w budynku. Później już tak nie było.

Pracownicy świetlicy organizują dzieciom czas wolny, prowadząc z nimi rozmaite zajęcia. Jedne dzieci przychodzą, inne nie. Pracownicy zaczęli coraz lepiej poznawać lokatorów bloku. Poznawać ze wszystkich stron, nie tylko tych najprzyjemniejszych. Postanowiono, że Mikołaj nie będzie obdzielał paczkami wszystkich dzieci, a jedynie te, które biorą czynny udział w życiu świetlicy. Dorosłym się to nie spodobało. Tym dorosłym, których dzieci i wnuki paczek nie dostały poprzednio i nie dostały tym razem.

Uważają oni, że wszystkim dzieciom należą się paczki, bo wszystkie dzieci na nie czekają. I trudno się z nimi nie zgodzić. Jednak… kategorycznie : „Dziecka do świetlicy nie zapiszę”.

Mam bardzo mieszane uczucia w związku z ta sprawą. Z jednej strony bowiem wyobrażam sobie co czuje dziecko, kiedy ich kolega zza ściany otwiera otrzymaną paczkę, z drugiej strony jednak zadziwiający jest upór rodziców, którzy każą dziecku omijać świetlicę szerokim łukiem.

Przed napisaniem tego tekstu miałem oczywiście swój pogląd na ten temat. Jednak gdy pochwaliłem się swoim pomysłem napisania na ten temat i podzieliłem się swoim punktem widzenia, nastąpiła ostra wymiana zdań. Starcie dwóch, zupełnie odmiennych punktów widzenia. Dlatego postanowiłem nie opowiadać się kategorycznie po którejkolwiek stronie, zostawiając to czytelnikom.

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie wrzucił najmniejszego choćby kamyczka: zastanawiam się, skąd się później biorą ludzie, których egzystencja opiera się na przekonaniu: „Ja jestem. Nic nie muszę, ale i tak mi się należy” 

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2006
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1758
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1163
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1081
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1016
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 997
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 310
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 928
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 738
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1070
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 598
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 918
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ,  10/12/2009

No właśnie, ta roszczeniowość ludzka nie zna granic, wydawało by się powiedzieć, coraz częściej spotykając się z podobnymi sytuacjami. Oczywiście moim zdaniem prawidłowo postąpiła świetlica nie przyznając paczek, dzięki czemu nie przyczynia się do rozwijania w dzieciach roszczeniowości. Funkcją świetlicy jest m.inn. opieka i wychowanie, które ma ukształtować tak dziecko, by nie wyuczyć w nim bezra ...  wyświetl więcej

Gdybym decydowała o tym które dziecko dostanie paczkę, a które nie, zrobiłabym tak:
1. Gdyby żaden z rodziców dzieci, które nie chodza do świetlicy nie molestował mnie o paczki dla pociech, dałabym paczki wszystkim dzieciom - dla zachęty i dlatego że dzieciaki to nie ich rodzice (narazie) więc kara im się nie należy;
2. Gdyby na mnie próbowano wymusić dawanie prezentom wszystkim dzie ...  wyświetl więcej

> Jaszczrko:)
Z tego co mi wiadomo, to właśnie ma miejsce to, co napisałaś w punkcie drugim. Dzieci, jak dzieci, pewno jest im przykro. Ale cała sprawa rozbija sie własnie o roszczenia rodziców "niechodzących" dzieci. Tak więc (chyba) pracownicy świetlicy postąpili dokładnie tak, jak Ty chciałabyś postąpić w takiej sytuacji. Kiedy już minęło trochę od ukazania sie tekstu, myślę, że mogę ...  wyświetl więcej

To czysta publicystyka społeczna.Odpowiedz musi dać sobie każdy z osobna.Chociaż wydaje się jednoznaczna.Ale...:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska