Login lub e-mail Hasło   

Zabawne nibyanonse

Jaka pisownia - 'kakałko', 'kakaoko' czy 'kakauko'? Przecież nie 'kakałko'!
Wyświetlenia: 3.281 Zamieszczono 13/12/2009


     Od paru miesięcy "Dziennik Bałtycki" zamieszcza swoje nibyanonse. Są to dowcipne a inteligentne krótkie spostrzeżenia, zamieszczane w ramkach o wymiarach typowych dla niewielkich ogłoszeń prasowych. Nawiązują do ogólnie znanych historyjek. Mają bawić i zachęcają do dawania ogłoszeń w tej gazecie. A wydawałoby się, że już wszystko w tej branży wymyślono... Brawo!

     Oto próbki pomysłowości Redakcji -
     Zapuszczam korzenie
     Bartek Dąb
     czytaj drobne w dziale
     zwierzęta/rośliny

     Zainwestuję 30 srebrników
     Judasz
     czytaj drobne w dziale
     finanse/biznes

     Włoszczyznę sprowadzę
     Bona
     czytaj drobne w dziale
     handel

     Kupię kota w worku
     młynarczyk
     czytaj drobne w dziale
     handel

     Wycieczki do Raju
     Ewa
     czytaj drobne w dziale
     turystyka

     Organizuję chrzciny
     Mieszko Pierwszy
     czytaj drobne w dziale
     usługi

     Wesela organizuję
     Wyspiański
     czytaj drobne w dziale
     usługi

     Popiół od maku oddzielam
     Kopciuszek
     czytaj drobne w dziale
     usługi

     Liny za dobre sumy wymienię
     wędkarz
     czytaj drobne w dziale
     usługi

     Profesjonalny catering w czwartki
     St. A. Poniatowski
     czytaj drobne w dziale
     usługi

     Upuszczanie krwi
     Dr Drakula
     czytaj drobne w dziale
     zdrowie

     Trędowate przyjmuję
     Ordynat(or) Michorowski
     czytaj drobne w dziale
     zdrowie

     Używane cylindry
     starszy pan
     czytaj drobne w dziale
     motoryzacja

     Regulacja zapłonu
     Inkwizycja
     czytaj drobne w dziale
     motoryzacja

     Wulkanizuję
     Hefajstos
     czytaj drobne w dziale
     motoryzacja

     Nauczę gry na cymbałach
     Jankiel
     czytaj drobne w dziale
     nauka

     Dam nauczkę
     korepetytor
     czytaj drobne w dziale
     nauka

     12 zleceń przyjmę
     Herkules
     czytaj drobne w dziale
     praca

     Dom na wodzie wynajmę
     Noe
     czytaj drobne w dziale
     nieruchomości

     Wynajmę chatę za wsią
     Kraszewski
     czytaj drobne w dziale
     nieruchomości

     Projektuję szklane domy
     Baryka
     czytaj drobne w dziale
     nieruchomości

     Łatwo tracę głowę
     Robespierre
     czytaj drobne w dziale
     towarzyskie

     W latach 60. w Hali Targowej w Gdyni było stoisko barowe, gdzie można było kupić kanapki, mleko i kakao w fajansowych kubkach (a właściwie kubasach) podawane przez damski personel w bieli.
     Dzisiaj można by zaproponować ogłoszenie -
     Zapraszamy na kakałko (kakaoko lub kakauko)*
     Sympatyczne panienki z Baru Mlecznego
     czytaj drobne w dziale
     usługi/catering

     * - do ustalenia przez polonistów

Podobne artykuły


12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1310
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 840
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 931
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1026
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 538
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 880
9
komentarze: 102 | wyświetlenia: 313
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 886
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1260
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1286
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 261
8
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1145
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1151
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 241
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zdaje się, że język polski użytkowy postawił polonistów przed tak zwanym faktem dokonanym, nie zwracając uwagi na ich uczoność. W ustach babć i mamusiek wszelkich generacji funkcjonuje już od dawna zgrabne słówko - "kakałko". Właśnie tak, przez "ł", bo u nas tak się pisze, jak się mówi. Kakałko ma więc od dawna polskie obywatelstwo, tylko urzędasy nie chcą mu dowodu osobistego wystawić...
A nawet sformalizować odmiany.

Fakt, ale urzędnicy mają poważny dylemat - skoro kakałko, to i kakało. Gdyby taką formę przyjęto 100-200 lat temu, to dzisiaj byłaby ona tak naturalna, że nikt raczej by jej nie podważał.
Ale w latach 30. zmieniono wiele wyrazów (i jakoś żyjemy), np. aljant, Biblja, bronz, bróździć, brózda, chemja, debjut, historja, huligan, ideje, inwalid, Italja, jakto, koyot, kurytarz, ląg, legja, Marja, ...  wyświetl więcej

"...Skoro kakałko, to i kakało"...
Niekoniecznie. Nasz język zna rozliczne przypadki, zwane wyjątkami. Forma zdrobniała mogłaby funkcjonować jako wyjątek, przy podstawowej formie "kakao" (to dla odróżnienia od insynuacji, płynących z czasownika "kakać").

Bo może insynuacje są prawdziwe? Może 'kakać' i 'kakao' pochodzą z jednego pnia?
Wielu ludzi mawia 'Gdynia Gówna Osobowa' (pomijają Ł, jak 'jabko'), ale czy znamy drugi podobny wyjątek? Bo jeśli znamy, to byłby argument.
Auto - ałtko? Nauka - nałuczka? Turnau - Turnałek?
A może wymawiać [kakałko], lecz pisać 'kakaoko'? Trudna sprawa.

Kakao.

Zbiera Pan 'Dziennik Bałtycki' ?

Nie. Prenumeruję.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska