Login lub e-mail Hasło   

Bezdomny też człowiek

Niejednokrotnie przemieszczając się po ulicach miast, a w szczególności w okolicach dworców PKP, można spotkać bezdomnych. Ich domem są ławki w parkach, bramy w ka...
Wyświetlenia: 3.026 Zamieszczono 20/12/2009


         Niejednokrotnie przemieszczając się po ulicach miast, a w szczególności w okolicach dworców PKP, można spotkać bezdomnych. Ich domem są ławki w parkach, bramy w kamienicach, puste wagony, czasem śmietniki. Spotkać ich można w każdej dzielnicy. Najtrudniejsza do przetrwania jest dla nich zima. Część z nas nie zwraca na nich najmniejszej uwagi - trudno sie dziwić, często brudni,  hałaśliwi, a nie daj Boże podejdą do nas i poproszą o pieniadze. Wielu z nas ma niechętny stosunek do takich ludzi bywa że brzydzimy się lub po prostu się ich boimy. Zastanówmy się jednak, czy bezdomni są sami winni swej sytuacji, czy pewne koleje losu sprawiły że znaleźli się na ulicy. Z cała pewnościa nie możemy i nie mamy prawa oceniać tej grupy tak pochopnie. Każdy z nich ma swoją historie, nie zawsze są oni winni tego, że życie potraktowało ich tak okrutnie ale czy tacy ludzie nie zasługują na druga szansę, na pomoc? Nie da się ukryć, że państwu są bardzo nie na ręke, czesto zauważani są wtedy gdy kilku z nich zamarznie w zimie gdzieś pod dworcem, odstraszają turystów, często żebrząc, natomiast wielu z nich nie posiada niczego wartościowego, a często i dokumentów tożsamości, więc i o wyborach mogą jedynie pomarzyć, stąd działań na rzecz poprawienia bytu takich osób właściwie sie nie obserwuje, bo i po co? Przecież i tak nic nie zrobią. Naturalnie, możemy mówić o przytułkach i schroniskach, ale czy to rozwiązuje sprawe? Wielu bezdomnych nie wybierze się tam, dlatego że wiele z nich wymaga i surowo przestrzega zakazu picia alkoholu, można powiedzieć, że przecież mogą nie pić, ale czy my portafimy sobie wyobrazić, czy nie stoczylibyśmy się w ich sytuacji? Pozbawieni domu, oszczędności, przyjaciół, pracy? Do tego schroniska i przytułki są czynne tylko na noc a w ciągu dnia tacy ludzie znów trafiają na ulicę i szukają jakiegokolwiek schronienia przed zimnem i deszczem. Stąd też wielu wybiera tułaczke po peronach, czy miejscach gdzie chociaż trochę jest cieplej.  Schroniska to dobre rozwiązanie, ale dość nieskuteczne, dlatego że tym ludziom nie powinno się dawać cały czas "ryby", lęcz "wędke" by mogli sami się poddźwignąć, zatroszczyć o swój los i wyjść powoli na prosta linie życia. Naturalnie mowa tu o pracy, i mieszkaniu, chociażby malutkim, ale i to wydaje się utopią. Sporadycznie można natknąć się na inicjatywy rządowe, pomagające takim ludziom, ale można je wymienić na palcach jednej ręki, podobnie jak i złotówki na to przeznaczone oraz ilość ludzi którym to pomogło.

        Potwierdza się stare porzekadło że biedny się podzieli, a bogatemu zawsze będzie mało, ilu polityków widzieliście którzy zrobili coś w tej sprawie? Czy może zostały uchwalone jakieś akty prawne regulujące tą kwestie? Dochodzi do tego, że tymi ludzmi nikt się właściwie nie interesuje - noclegownie są z reguły przepełnione, lub nie mają więcej pieniędzy na rozbudowe, lub rozszerzenie dzialalności, natomiast zwykli obywatele przechodzą obok nich obojętnie.

        Przypomina mi się pewna sytuacja jakiej byłam świadkiem. Ukazało to ostatnio dość rozpowszechnioną ludzką znieczulicę. Rzecz działą się w jednej z Galerii Handlowych znajdujących się przy dworcu PKP. Jak wielu z Was wie w takiej Galerii jest ciepło, przytulnie a przedewszystkim pięknie a taki "niepiękny" bezdomny już do tego wspaniałego świata nie pasuję. Na dworze prawie minus 20 stopni i jedyną rzeczą o jakiej każdy z nas marzy w czasie takich mrozów to to by było nam ciepło. To co zobaczyłam sprawiło, że zwątpiłam w ludzkie sumienie. Pierwsze co przykuło moją uwagę to buty bezdomnego, który chciał po prostu się ogrzać, nie prosił o pieniądze, nawet o jedzenie. Przy tak kolosalnej minusowej temperaturze człowiek ten miał na sobie zwykłe, stare i wysłużone tenisówki. Zrobiło mi się okropnie żal tego mężczyzny, ale nie wiedziałam w jaki sposób mogłam mu pomóc tym bardziej, że bezdomny o nic nie prosił,  było mu tylko zimno i chiał się ogrzać, jednak zaraz po przekroczeniu progu Centrum Handlowego, został zatrzymany i wręcz siłą usunięty z budynku przez jednego z ochroniarzy, który tłumaczył się, że taką ma pracę i musi pilnować porządku. Na Boga jakiego porządku? Przecież ten bezdomny nie chciał niczego złego, chciał tylko by choć przez chwilę było mu ciepło. Czy to aż tak wiele? Nikomu by tego ciepła nie ubyło gdyby wziął go dla siebie odrobinę. Nie potrafię pojąć dlaczego niektórzy ludzie tak się zachowują i są tak bestialsko pozbawieni sumienia. Zastanówmy się czasem nad tym i nie bądźmy obojętni, bo nigdy nie wiadomo, czy to my nie będziemy kiedyś potrzebować czyjejś pomocy. Może następnym razem gdy ktoś taki Cię zaczepi spójrz łaskawym okiem na... człowieka. Drugiego człowieka, takiego jak Ty, naznaczonego jednak często garbem złych doświadczeń życiowych.

Podobne artykuły


90
komentarze: 43 | wyświetlenia: 11282
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 3713
27
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2437
24
komentarze: 7 | wyświetlenia: 547
24
komentarze: 55 | wyświetlenia: 4064
23
komentarze: 14 | wyświetlenia: 710
22
komentarze: 14 | wyświetlenia: 802
21
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1047
21
komentarze: 20 | wyświetlenia: 976
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 747
21
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1165
20
komentarze: 10 | wyświetlenia: 829
19
komentarze: 7 | wyświetlenia: 834
19
komentarze: 9 | wyświetlenia: 850
 
Autor
Artykuł



W bloku obok zamknięto śmietnik na kłótkę, bo chłopaki spod mostu grzebali w śmieciach, jakaś pani zadzwoniła do administracji, że boi się wieczorami do śmietnika chodzić, bo ją przerażają zarośnięte gęby. Teraz śmietnik jest na kluczyk. Porządne osiedle! Myślę, że niedłgo zaczną nam dezynfekować chodniki po tych bezdomnych parchach, żeby się od nich biedotą nie zarazić.

  00000,  21/12/2009

Kiedyś zgarnęłam ochrzan od bezdomnego Pana, że jak nie chcę się na prawdę zaangażować by mu pomóc to niech wyp...Miał rację. Wtedy zrozumiałam,że jestem "niska".

Oczywiście autor tekstu ma rację, ale na zaufanie dla takich ludzi negatywnie wpływa opinia "wyłudzaczy". Przypomina mi się artykuł w gazecie jaki kiedyś czytałem. Otóż jeden z najbogatszych mieszkańców Gliwic, jeździł sobie po praktycznie całej okolicy do większych miast i "hobbystycznie" zajmował się żebraniem. Mimo tego, że większość tych ludzi jest potrzebująca dosyć mocno, to spora większość ...  wyświetl więcej

Pani Joanno, tylko tak.Trzeba pisać, pisać, pisać.Mówić, mówić, mówić...Bez końca.Bezdomny, to człowiek bez domu.Nie jest to osoba poza marginesem.To my jesteśmy poza marginesem jego cierpienia i upokorzenia. Pani artykuł jest bardzo dobry.Proszę pisać i jeżeli zajdzie potrzeba komunikować się ze mną mailową pocztą Eioby. Zajmuję się tym problemem, reportażem społecznym od lat. Serdecznie pozdrawiam.Lech Galicki

  Menoff,  21/12/2009

Bardzo dobry artykuł.
Jednak niektórzy bezdomni sami nie chcą pomocy. Raz mnie pewien bezdomny prosił o 2zł mówiąc, ze na jedzenie chce. Jestem miękkim człowiekiem którego cierpienie ludzi i zwierząt dołuje. Dałem mu to 2zł. Miałem akurat jeszcze iść do sklepu. No i spotkałem tego bezdomnego. Zamiast chleba kupił sobie... dwa browary.
I druga sytuacja :
Chodząc na spotkania do ...  wyświetl więcej

  skrzydlate  (www),  22/12/2009

Długo się zastanawiałam, czy napisać to, co mi przyszło do głowy po przeczytaniu tekstu. Dojrzałam.
Znam historie dwóch bezdomnych. Ci akurat dokonali wyboru. Dorosłego i samodzielnego wyboru. My, mieszkańcy ciepłych i wypełnionych przedmiotami pomieszczeń, z jedzeniem na zapas i ze złudnym poczuciem bezpieczeństwa być może czasem im zazdrościmy odwagi, a być może mamy poczucie winy. Może n ...  wyświetl więcej

no ładnie Joanno,że się tak losem biednego ,zmarzniętego bezdomnego przejęłaś.
niech zgadnę:
A.kupiłas mu nowe buty?
B.kupiłaś mu ciepłe,wełniane skarpety?
C.dałaś mu chociaż 3 zeta,żeby sobie kupił herbatę w barze i siedział nad nią z godzine albo i dłużej?
D.ograniczyłas się do napisania zgrabnego artykułu?

chyba jednak odpowiedź "D"

czerstwy70 nie wiem co chciałeś osiągnąć zamieszczając swój komentarz, ale powiem Ci, że okropnie irytują mnie ludzie, którzy niewiele wiedzą o drugim człowieku, nie znają go a oceniają to co robi, piszę, mówi itp. powierzchownie i na podstawie domysłów. Nie miałam zamiaru zachwalać się tym co robię bo nie po to czynie by ktoś mnie za to laurami obsypywał. Otóż, zgadłeś. Nie kupiłam temu bezdomnem ...  wyświetl więcej

prawdaż :)))
ale cię łatwo zdenerwować. Koleżanko ;)

Wcale mnie nie zdenerwowałeś...wyłącznie zirytowałeś jak wspomniałam ;)


"Nie miałam zamiaru zachwalać się tym co robię"
nawet przez myśl mi nie przeszło,że sie przechwalasz.

Dobra luzik...nie ma kłótni ;)

  vismaior,  23/12/2009

Jakiś czas temu widziałem program w tv na temat "ludzkiej znieczulicy" pokazywali przykłady pozorowanych wypadków,omdleń itp,upozorowane przypadki wyglądały tak,że (pokrzywdzeni) wcale nie byli bezdomnymi,nie wyglądali na wychudzonych,zarosnietych,zaniedbanych czy tez podpitych ludzi z marginesu,dla przykładu,była całkiem ładna,zadbana i dobrze ubrana dziewczyna,ktora "zasłabła na peronie" praktyc ...  wyświetl więcej

  Tomasz Het  (www),  25/12/2009

Wielu bezdomnych los jest wybranych przez nich samych. Ale niektórych to już siła wyższa i tragedia.

Temat przerobiłem na własnej skórze, posiadam ogromną wiedzę na ten temat, jeśli chcesz, zadaj pytanie, z chęcią odpowiem bo mało wiecie na ten temat.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska