Login lub e-mail Hasło   

Nie jestem chrześcijaninem

`` μαθητας χριστιανους`` (mathetas Christianos), te dwa wyrazy są wystarczające, by poznać prawdę!
Wyświetlenia: 1.446 Zamieszczono 23/12/2009

 

Dziwne słowa zaraz napiszę, dziwne wyrazy i dziwne zdania.

Powalę na łopatki to, co jest ponoć oczywiste, to, co jest podstawą, co jest symbolem wiary w Pana Jezusa Chrystusa.

Nie będę ``wstrzymywał ręki`` i z całej siły uderzając w klawisze klawiatury, wyrzucam z siebie, co następuje: ``Nie jestem chrześcijaninem``.

Wierzę Panu Jezusowi Chrystusowi, Bogu i Zbawicielowi. Wierzę Bogu Ojcu, wierzę i ufam zapiskom Biblijnym na temat cudownych przeżyć świętych postaci, lecz… nie jestem chrześcijaninem.

Popieram wiarę Abrahama, co ja piszę, popieram Nauki Samego Mistrza z Nazaretu, lecz (powtórzę to tymczasem, jeszcze nie ostatni raz) nie jestem chrześcijaninem.

 

Zatem, czyżbym był heretykiem, a może głosicielem jakichś nowych nauk?

Już za moment, a może właśnie teraz, wielu z Was otworzy Pismo Święte i głosem pewnym i stanowczym, krzyknie:

``Jesteś w błędzie i mylisz się. Człowiek ufający Bogu Ojcu i Jego Synowi, właśnie ``na kartach`` Nowego Testamentu, nazwany jest chrześcijaninem``.

Tak, wiem, znam ten fragment. Przecież nie zabierałbym się za pisanie poważnego, Biblijnego artykułu, nie sprawdzając, czy ów wyraz w Biblii występuje, prawda?

Czas na cytat. Proponuję przekład ogólnie dostępny, czyli tzw. Biblię Tysiąclecia.

W Dziejach Apostolskich, czytamy:

``(…) W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.``  (11:26)

Lubię książki o tematyce Biblijnej, szczególnie historyczne, a atlasy są moim oczkiem w głowie.

Udałem się, więc pewnego dnia, do Księgarni Biblijnej z zamiarem kupna jakiegoś ``białego kruka``.

Muszę Wam powiedzieć, że zanim wyjdę z księgarni, a w szczególności, Księgarni o tematyce Biblijnej, to muszą minąć ``godziny``.

Jednak ta wizyta, szczególnie właśnie ta, była bardzo krótka. Tak jakbym jechał tylko w jednym celu: Coś znaleźć i wrócić.

By czytelnika nie nużyć już emocjami, które mną targały, powiem tylko, że znalazłem książkę mojego życia. Był to Grecko-polski Nowy Testament.

Jak wiecie, rodzaj ludzki, dysponuje zaledwie tylko kopiami greckimi Nowego Testamentu, zatem ocierając się o greckie zapisane słowo, stajesz jakby u wrót tamtych czasów.

Nie jestem chrześcijaninem.

Aby udowodnić powyższe samookreślenie się, zajrzę właśnie do greckiej kopii.

Jakże pomocny w tym względzie okaże się teraz Internet, ponieważ każdy z Was otwierając w odpowiednim miejscu stronę, może sam dotrzeć do Prawdziwego Biblijnego Zapisu:

`` και ευρων αυτον ηγαγεν αυτον εις αντιοχειαν εγενετο δε αυτους ενιαυτον ολον συναχθηναι εν τη εκκλησια και διδαξαι οχλον ικανον χρηματισαι τε πρωτον εν αντιοχεια τους μαθητας χριστιανους``

http://www.biblia-internetowa.pl/Dzieje/11/26.html

Gdybyś uważał, gdybyś uważała, że trzeba być wyjątkowym znawcą tematu, by doszukać się prawdziwego sensu, greckiej mowy i pisma, to powiem: SPRÓBUJ!

`` μαθητας χριστιανους`` (mathetas Christianos), te dwa wyrazy są wystarczające, by poznać prawdę!

Mathetas Christianos – uczniowie chrześcijanie, czy….

Pamiętacie? Powyżej pisałem o mojej eskapadzie do Księgarni, w której znalazłem ``białego kruka``.

Na stronie 577, w dopisku do Dziejów Apostolskich 11: 26, czytam:

``11: 26, Sens: W Antiochii uczniowie po raz pierwszy otrzymali nazwę chrześcijan. ``Chrześcijanie`` - w oryginale przymiotnik utworzony od ``Christos``. A zatem najdosłowniej byłoby: ``Pomazańcowi``.

W ``Najtrudniejszych stronicach Biblii``, pióra Zenona Ziółkowskiego, można dostrzec następującą notkę na stronie 428.

``(…) gr. ``christianoi``, od Christos = Chrystus, dosłownie: ``Chrystusowi``.``

Czy uczniowie Pana Jezusa Chrystusa, są ``chrześcijanami``? Czy uczennice Zbawiciela, nazwane są w Nowym Testamencie ``chrześcijankami``?

Oczywiście, że nie.

Uczniowie Zbawiciela, jak zaznaczone zostało powyżej, są nazwani uczniami Chrystusowymi, lub tłumacząc dokładnie na nasz język, Pomazańcowi.

Wyraz ``chrześcijanin``, jest nie biblijny i raczej bliższy w języku polskim ``chrztu Jana``, niźli określeniem przynależności do Pana Jezusa Chrystusa.

 I w tym względzie, niestety polskie przekłady odbiegają od tłumaczeń np. angielskich, które dokładnie oddają sens słów wypowiedzianych dawno temu, przez kronikarza Łukasza.

``And when he had found him, he brought him unto Antioch. And it came to pass, that a whole year they assembled themselves with the church, and taught much people. And the disciples were called Christians first in Antioch.`` - King James version

``And when he had found him, he brought him to Antioch. And it came to pass, that a whole year they assembled themselves with the church, and taught many people. And the disciples were first called Christians in Antioch.``  - Webster Bible

Angielski wyraz ``Christians``, nie może być tłumaczony inaczej, niż Chrystusowi,

ponieważ w swoim członie posiada określenie Posłannictwa Zbawiciela ``Christ`` - Chrystus, Pomazaniec!

Cytat Biblijny potwierdzający powyższe wynurzenie i stawiający znak równości między polskim wyrazem ``Chrystus`` i angielskim ``Christ``, przytaczam poniżej:

Ewangelia według Mateusza 1/1 - King James version

`` The book of the generation of Jesus Christ, the son of David, the son of Abraham.``

Bardzo łatwo, nawet używając metody porównawczej, przetłumaczyć powyższy fragment:

``Księga Rodowodu Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.``

Podsumowując:

Mathetas Christianos – ``Uczniowie Chrystusowi``.

Tak należałoby tłumaczyć, owo wspaniałe określenie uczniów zapoczątkowane w Antiochii.

Po prostu: ``Uczniowie Chrystusowi``, a Tobie radzę: ``SPRÓBUJ, spróbuj szukać! Spróbuj kopać i znajdować. Doskonalsze określenia Bożej Działalności, leżą tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Nie wierz na słowo tłumaczom. Oni również wielokrotnie, popełniają błędy i trzymają się obiegowych określeń.``

Jak wspomniałem na początku:

`` Wierzę Panu Jezusowi Chrystusowi, Bogu i Zbawicielowi. Wierzę Bogu Ojcu, wierzę i ufam zapiskom Biblijnym na temat cudownych przeżyć świętych, Biblijnych postaci, lecz… nie jestem chrześcijaninem.``

Teraz już wiesz, dlaczego!

``Jestem uczniem Chrystusowym!``

Nawet sobie nie wyobrażasz, jak mocno te trzy wyrazy, zmieniły moje życie.

Na koniec mojego artykułu, przywrócę prawdziwy sens zdania, wypowiedzianego przez kronikarza Łukasza, w Dziejach Apostolskich 11:26.

`` A kiedy [go] znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów Chrystusowymi.``

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 330
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 927
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1523
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 686
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 730
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1754
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 381
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 376
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 361
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 458
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 864
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 952
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 422
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Właściwsze, i bardziej zgodne z faktami, byłoby IMO określenie "świętopawłowcy", względnie "szawelianie". To drugie ma potencjał, czuje to. ;)

Sądzisz że to by było właściwie ? Wiem że gdyby apostoł Paweł żył, to by kazał tobie przeczytać to :

12. A to powiadam, iż każdy z was mówi: Jamci jest Pawłowy, a jam Apollosowy, a jam Kiefasowy, alem ja Chrystusowy.13. Rozdzielonyż jest Chrystus? Azaż Paweł za was ukrzyżowany? Alboście w imię Pawłowe ochrzczeni?
(BG) 1 List apostoła Pawła do Koryntian . 1:11-12

Alem ja Chry

...  wyświetl więcej

Zwyczajnie nie rozumiesz co miałem na myśli, nie przejmuj się, to się zdarza. Zresztą, mówiąc o sobie "chrześcijanin", de facto mówisz "jam ci jest Janowy", czyż nie?

Co do niedostrzegania wpływu Pawła na kształt chrześcijaństwa, przywykłem że wierzący bardzo często chorują na ślepotę wybiórczą, nie dostrzegając tego, co nie pasuje do ich światopoglądu. Ale nie przejmuj się, to się leczy.

Ale jaka pewność macie,ze to co tam napisano,to prawda z nieba natchniona.tyle było jeszcze pism i hieroglifowych znaków swietych przed biblia nim wieki zniekształcając mity ,czy prawdy o Bogu przekazać nam.../a dogmat to nie koniecznie prawda.

Wydawać by się mogło, że odkąd stał się pan posiadaczem „grecko-polskiego Nowego Testamentu” to uważa się pan za eksperta w dziedzinie greki. Chyba jest to jednak postawa trochę na wyrost (a swoją drogą jak to możliwe, by ci „źli katolicy” mogli wydać przekład, który uzyskał dla pana status „książki mojego życia”???).

W każdym języku oprócz warstwy czysto znaczeniowej (tutaj przydaje się s

...  wyświetl więcej

  57kerenor  (www),  15/02/2010


Witaj

Moją odpowiedź na Twój wpis, znajdziesz tutaj:

http://eiba.pl/5i7j79h

Pozdrawiam serdecznie



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska