Login lub e-mail Hasło   

Subtelna moc dotyku

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://badania.net/2009/11/28/subtelna-moc-dotyku/
Czy dotyk obcej osoby może wpływać na nasze zachowanie? Wyniki badań sugerują, że może i to skutecznie.
Wyświetlenia: 2.661 Zamieszczono 24/12/2009

 

(C) Zdjęcie autorstwa Candida.PerformaLekkie dotknięcie w ramię obcej osoby nie pozostanie niezauważone, jednak wydaje się na tyle trywialne, że trudno uwierzyć aby mogło mieć wpływ na nasze zachowanie. Nic bardziej mylnego! Badania profesora Nicolasa Guegueny z Université de Bretagne-Sud we Francji pokazują, jak skutecznym narzędziem perswazji może być dotyk.

Niby nic, zwykłe klepnięcie w ramię, albo subtelne muśnięcie, które często zostaje przez nas zignorowane. Owszem, czujemy się przez chwilę nieswojo, gdy obca osoba zaczyna się zbytnio spoufalać, jednak rzadko kiedy zwracamy jej na to uwagę i kontynuujemy konwersację. Gdy rzeczywiście ktoś dotyka nas, bo ma taką manierę, trudno dopatrzyć się w tym czegoś złego. Jednak gdy robi to w konkretnym celu, powinniśmy mieć się na baczności. Choć błahy, dotyk okazuje się mieć niesamowitą moc prezentowania dotykającego w innym, o wiele korzystniejszym dla niego świetle. Przykład?

 

Komis samochodowy w piękny, słoneczny poranek. Myślisz o kupnie nowego samochodu, więc z zainteresowaniem słuchasz jak sprzedawca gimnastykuje się, aby zaprezentować Ci swój towar z najlepszej strony. Gdy zaprasza Cię do obejrzenia wnętrza auta, czujesz lekki dotyk w okolicach ramienia, jednak nie bardzo zwracasz na to uwagę, słuchając rozbudowanej argumentacji sprzedawcy. Później jak gdyby nic, opuszczasz komis i kierujesz się w swoją stronę, rozmyślając nad przedstawioną ofertą, gdy nagle zaczepia Cię mężczyzna i z rozbrajającym uśmiechem informuje, że właśnie byłeś uczestnikiem psychologicznego eksperymentu. Lekko zdezorientowany odpowiadasz na kilka pytań dotyczących cech obsługującego Cię sprzedawcy, a wracając do domu, wiesz już o czym opowiesz znajomym.

Właśnie w taki sposób profesor Nicolas Gueguena przeprowadził swój pierwszy eksperyment. Okazało się, że pod wpływem dotyku badane osoby oceniały sprzedawcę jako bardziej przyjaznego, szczerego, sympatycznego, uczciwego i życzliwego. Mało tego, dotknięte osoby częściej uważały, że negocjacje z tym sprzedawcą wiązałyby się z minimalnym ryzykiem oraz że jest to osoba, którą mogliby przedstawić w kręgu swoich znajomych.

Dobry badacz to taki, który drąży temat wykorzystując wszystkie dostępne możliwości. Wiedząc, że dotyk wpływa na ocenę dotykającego, grzechem byłoby nie sprawdzić jak może oddziaływać na kobiety w sytuacjach, jak to ujmują behawioryści, zalotów. Najodpowiedniejsze miejsce do badania? Oczywiście klub nocny w którym kobiety i mężczyźni z różną skutecznością próbują odnaleźć się w tłumie. Tak więc wyobraźmy sobie, szczególne panie, że właśnie popijasz drinka w jednym z ulubionych klubów, gdy podchodzi do Ciebie atrakcyjny mężczyzna o egzotycznym imieniu Antonio i proponuje taniec. Okazja jest sprzyjająca, bo właśnie puszczane są wolne piosenki. Załóżmy, że uległaś prośbie Antonia. Czy uwierzyłabyś, że na Twoją decyzję mógł mieć wpływ moment w którym ten uroczy mężczyzna dotknął Cię lekko w ramię? Pewnie nie.

Wyniki jednak przeczą zdroworozsądkowemu myśleniu. Okazało się, że pod wpływem dotyku 39 na 60 (65%) kobiet uległo prośbie, gdy w sytuacji bez dotyku tej samej prośbie poddało się 26 na 60 kobiet (43,3%). Aby uwiarygodnić uzyskane wyniki, podobny eksperyment przeprowadzono w centrum miasta, gdzie inny podstawiony przez badacza mężczyzna, prosił młode kobiety o podanie swojego numeru telefony pod pretekstem umówienia się na drinka. Tym razem wśród kobiet dotkniętych w ramię 23 na 120 (19,2%) zgodziło się go podać, gdy pośród pań niedotykanych liczba ta była prawie dwukrotnie mniejsza i wynosiła 12 na 120 (10%).

Chociaż liczby przekonanych kobiet nie przyprawiają o zawrót głowy, moc efektu okazuje się być bardzo silna. To niewątpliwie oznacza, że dotyk rzeczywiście może okazać się pomocny w relacjach damsko-męskich. Tym bardziej, że jedno z głównych jego wyjaśnień opiera się na pojęciu dominacji, która odgrywa niemałą role w przypadku łączenia się ludzi w pary. Okazuje się, że dotyk obcej osoby jest nierozerwalnie połączony z uczuciem dominacji, które pojawia się gdy jesteśmy dotykani. To w połączeniu z dużą atrakcyjnością mężczyzny może stanowić mieszankę, której nie oprze się żadna wolna kobieta.

Więcej informacji:
Erceau, D. & Guéguen, N. (2007). The effect of touch on the evaluation of the “toucher”. The Journal of Social Psychology, 147(4), 441-444.

Guéguen, N. (2007). The effect of a man’s touch on woman’s compliance to a request in a courtship context. Social Influence, 2(2), 81-97.

Podobne artykuły


30
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2672
21
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2152
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1600
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 442
33
komentarze: 22 | wyświetlenia: 4417
32
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2997
24
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1860
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1490
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1674
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19476
24
komentarze: 45 | wyświetlenia: 1571
19
komentarze: 3 | wyświetlenia: 6236
42
komentarze: 6 | wyświetlenia: 16608
36
komentarze: 47 | wyświetlenia: 8379
27
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2451
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska