Login lub e-mail Hasło   

Eryk Maler: „Instrukcja Konsekwencja” - z listów do Mangi cz. 1

Tekst – Instrukcja Konsekwencja, tak jak wszystkie teksty E-ryka, nie jest zmyślony, wszystko wydarzyło się naprawdę, w czasie rzeczywistym.
Wyświetlenia: 1.159 Zamieszczono 25/12/2009

„… podczas światowej wystawy w Paryżu w 1867r Whistler zaprezentował kilka obrazów, po nieprzychylnych reakcjach ze strony publiczności i ze strony krytyków, zdecydował, że już nigdy więcej nie będzie wystawiał…”

… Kocham was… – galeria x, czas x - Eryk Maler

Tekst – Instrukcja Konsekwencja, tak jak wszystkie teksty E-ryka, nie jest zmyślony, wszystko wydarzyło się naprawdę, w czasie rzeczywistym, a niekiedy jednocześnie, tuż po lub tuż przed napisaniem tekstu, wszystko zaczęło się w monecie, gdy uczyniłem pierwszy krok w kierunku mojego życia traktowanego, jako dzieło sztuki – Eryk Maler 2009-12-20

 

„INSTRUKCJA: KONSEKWENCJA”

- z listów do Mangi cz. 1

Eryk Maler 2009-12-04

 

Witam serdecznie Pana, stwierdzić muszę, że niezwykle ciekawa jest

Teoria Nowego Nurtu sztuki jak i Pana podejście do pozostałych spraw

związanych z nią, gratuluję odwagi. Nie wiem czy pamięta mnie Pan

Wraz z kolegą robiliśmy sesję zdjęciową w „X”, stwierdził Pan, że bardzo odważnie pozuję, po czym konwersowaliśmy o – Sztuce. Mam prośbę o pomoc, do człowieka, który ma niezwykle olbrzymie pojęcie o sztuce, czy zna Pan takiego malarza wywodzącego się z symbolizmu, jak Hans von Marées, bo jeżeli tak, to z chęcią posłuchałabym Pana wykładu i zrobiła notatki, proszę o przekazanie wiedzy, robi to Pan w niezwykle interesujący sposób. Czekam na odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam - „Manga”. 2009-12-03 17:44

2009-12-03 godz. 17.492009-12-03 17:44

=============

Musi Pani Panno M. (nie jestem jasnowidzem:), po prostu jest piękna i młoda) (potem dowiedziałem się, że ma dziecko i żyje w wolnym związku, zatem nadal jest Panną, może, więc jestem:)) zanim zacznę, a już zacząłem, przyjąć do wiadomości, że „kto dotknie E-ryka ubrudzi się nim”, to metafora, ale to też i prawda, i ja nie robię też nic, co nie miałoby sensu i nic, co nie jest do czegoś ważnego potrzebne, nawet zwykle do czegoś bardzo ważnego. Jak Pani miała naocznie zobaczyć moje życie jest trochę jak życie wielkiego, „Y”, który pracował - by tworzyć zupełnie swobodnie, wielcy spirytyści przepowiedzieli mu wielką misję i ona się wypełniła, i niezależnie od prawdziwości ich przepowiedni – to misje do wypełnienia, faktycznie istnieją. TAK – ISTNIEJĄ, jestem jednocześnie drogą i jej potwierdzeniem.

A wizjonerzy niejednokrotnie próbują coś przewidzieć i zainicjować, przykładem będzie tu nasza korespondencja. Nie piszę tylko do Pani, ponieważ z naszej pierwszej rozmowy wyniknąć miał bardzo znaczący i ważny artykuł, tak też i z tej korespondencji powstanie nowy, a celem jest dobry cel: edukacyjny i promujący, czyli konkretnie propagowanie - Haloimpresjonizmu Nowego Kierunku W Malarstwie, a co za tym idzie nowego sposobu widzenia, a co za tym: nowej idei, czyli nowego sposobu myślenia. Nie ukrywam, że do mojej działalności potrzebna jest mi wielka energia i to Pani mi ją dała w ostatnim czasie, zbierałem się do napisania artykułu: „Haloimpresjonizm, a Impresjonizm oraz zjawisko Kontrastu Symultanicznego – dziś”. Zbierałem się do napisania bardzo długo, brak mi było energii, artyście potrzebna jest muza, Pani jest muzą, nawet, jeśli Pani temu zaprzeczy, jest nią Pani nawet, jeśli to wbrew Pani woli. Zatem stanowimy obecnie kolejną Małgorzatę i mistrza (mój obraz – „Mistrz i Małgorzata”, 2007).

„Tak już było i działo się na oczach wszystkich” i dało to znaczące efekty mojej pracy, a obecnie jak Pani widzi – na Pani oczach powstaje artykuł, który powinien się ukazać, tak jak moje „listy do Motyla”. Nie myli się Pani, co do odwagi potrzebnej w tym przedsięwzięciu, (tak już było:)), systemy złe bazują na braku odwagi, liczą na to, że nikt się nie wyłamie i nie stanie im naprzeciw – z racji dbałości o własną osobę, o jej reputację, o to, że i w liczbie mnogiej osoba ta wtedy dostąpi wielu poniżeń i prób dyskredytacji. Niema nic za darmo, jak Pani wie, dlatego ten, kto walczy – musi najpierw: poświęcić samego siebie. Tego - systemy najbardziej się obawiają i wtedy po walce słownej, „sądzie”, spaleniu lub ukrzyżowaniu, stosują - milczenie, jako najokrutniejszy sposób wyrażenia swojej negacji dla poczynań tych, którzy dokonują wyłomu w ich wydawałoby się nienaruszalnym i stabilnym murze zapewniającym im możność - sterowania masami.

(wybaczcie im albowiem nie wiedzą, co czynią)

Jest Pani urodzoną muzą, czeka Panią wielka przyszłość, nie to nie miód na dziegciu, lecz faktyczna przepowiednia, nigdy nie lekceważcie przepowiedni, bo wielokrotnie słowo stało się już ciałem, instrukcja: konsekwencja (niezaprzestawanie). Ta sama tyczy miłości, – gdy zakochałeś się lub zakochałaś się NA AMEN.

Artysta, gdy powie o sobie, że jest nim, staje się nim natychmiast, Pani już przeszła do historii sztuki – czy zatem mylę się? O nie, nie mylę, kto powie jestem prorokiem - staje się nim, kto złem siebie nazwie - jest synonimem szatana, już w tej samej chwili, a moje słowa, choć pisane, SĄ, i wielką mocą nacechowane, czuję jak ta moc z palców spływa i wypełnia tekst, a efektem są i potwierdzeniem, próby rozpaczliwej walki ze mną na słowa, walki bezpardonowej, w której wygrywam, bo staję się doskonalszy, co dnia, i niema wtedy zwycięstwa ze mną, a pozostaje tylko możliwość siłą zamknięcia mi ust, możliwość mej separacji, mego wykluczenia, lub napiętnowania (ukrzyżowano mnie wirtualnie na tablicy ogłoszeń w galerii „cztery litery”:), I obiecałem im w zamian, że dla ludzi kochających wolność stanie się, zatem ona „czterema literami demokracji”, kto sam wybrał sobie nazwę – przesądził swój los, - czyż nie mówiłem? Moja „De-fincja artysty” jest destrukcją jej formuły w dzisiejszym znaczeniu i jest uniwersalną, bo jest wykładnią jej formuły w przyszłym jej i prawdziwym znaczeniu. Ignoranci natychmiast wpadli w te uniwersum, bo również w tę pułapkę i będą wpadać bez końca, nie pomogą im studia, doktoraty, setki wystaw i znane nazwisko – o ile nie urodzili się naprawdę: wielkimi. Nie jestem KLAUNEM, jak mnie widzą ci, których - tylko ostrzegam, jestem - paskudną dla nich, a cenną dla mnie prawdą, która ich prześladuje.

Moja nowa muzo, zatem:) - Haloimpresjonizm jest nie tylko niezwykle ciekawą koncepcją, jest kontynuacją poszukiwań Impresjonistów, wykazuje jak umowne były wszystkie dotychczasowe teorie dotyczące widzenia i teorie dotyczące oddziaływania barw. Dobrym przykładem będzie tu moja dyskusja z moim ojcem malarzem i fotografem, rolnikiem, ślusarzem, budowniczym nowych zaprojektowanych przez siebie maszyn, do… mielenia mięsa – ja mielę piasek na muł, mielenie mam po nim:), ale też - był on szlifierzem kamieni nagrobnych, a zatem ja postanowiłem szlifować diamenty sztuki idąc za jego przykładem – wskazuję tedy drogę – JESTEM DROGĄ (drogą postępowania), tym, którzy mogą być wielcy, którzy mają dobry ogień w sobie, to w ich obronie staję (wbrew ich woli) i pomagam im jak umiem, tak niektórych trzeba uszczęśliwiać na siłę – jak Pani widzi pisząc przewiduję, co pomyśli czytelnik, czyż nie jestem wtedy jasnowidzem?:) A tak, to „rodzaj mesjanizmu”, o co jestem posądzany, a który jest wielką artystyczną intuicją i stosowaniem wielu metafor w długim ciągu.

Moje zdania nie mają końca, ponieważ dalszy ciąg stale z nich wynika, nie zaprzestając wynikać:) (sami widzicie:))

Używam stylu proroków, wieszczów i mesjasza - bo słowa i ich znaczenie stale tracą swe znaczenie, a przejęte przez reklamę, stają się tylko papką zmielonego papieru zmieszanego z wodą, gdy woda jest synonimem lania wody – a to, co ja piszę, akurat - tym nie jest.

No, więc ojciec mój stanął ze mną do walki słownej.

Stwierdził: – kolor w ciemności nie istnieje!!!

 

Natychmiast bez zastanowienia, MAJĄC 18 LAT:) - odpowiedziałem: kolor istnieje niezależnie od światła i ciemności (obalając i nie wiedząc o tym - wszystkie dokonania Goethego, Chevreula, Impresjonistów, Postimpresjonistów, itd.)

Jakże kolor miałby zniknąć, gdy tylko – my go nie widzimy, co nie znaczy, że inne istoty w kosmosie lub nawet zwierzęta, niektóre, tu na ziemi go nie zobaczą, nawet w ciemności, BO: CIEMNOŚĆ JEST RODZAJEM ŚWIATŁA W MAŁEJ JEGO ILOŚCI, A ZJAWISKO ZUPEŁNEGO BRAKU ŚWIATŁA – NIE ISTNIEJE!  Z tego oczywistego stwierdzenia równie prawdziwego jak to, że nie istnieje zjawisko braku temperatury, a tylko niemalże tzw. zero absolutne, kosmos jest ciepły. Świat jest jak sama nazwa wskazuje: oświetlony, nie ma innego, można być tylko dobrym, i dobrym można być: tylko mniej, albo więcej, i nikt, kto nie jest, choć odrobinę dobry dla kogokolwiek, lub choćby dla samego siebie przez ułamek sekundy – NIE ISTNIEJE! Stąd tylko krok był do: Teorii Haloimpresjonizmu i jej idei, mówiącej miedzy innymi, że TO Haloimpresjonizm można tylko robić - i tym jest: malarstwo, życie i sztuka, można go robić w małym, znikomym, fragmentarycznym zakresie, ale można też być wybitnym kolorystą i zobaczyć zjawisko naprawdę, następnie namalować obrazy ortodoksyjnie zjawisko to podkreślające (Ja, Waldemar Jarosz, Renata Brzozowska i inni – Frakcja Haloimpresjonizmu) – i stać się prekursorem nowego, nigdy tak szeroko nie-stosowanego sposobu wyrażania formy, odkryć coś, czego - prawie ZUPEŁNIE nie-było, nadać mu nazwę – Haloimpresjonizm, tymczasem, od pospolitego, a będącego tylko namiastką całej filozofii zjawiska, zjawiska Halo – i to w konsekwencji znaczy:

stać się Vangoghiem 21 wieku!!!

Eureka! Moja kolejna muzo, a ciąg dalszy nastąpi!…:)

Cyt. „…stwierdził Pan, że odważnie pozuję…” - tak, jest Pani autentyczną muzą, i muzą wielkiej sztuki, Pani oddanie dla mistrza jest tym, czego mistrz oczekuje, a wtedy powstają dzieła, znaczące daty i następuje ciąg wypadków, KTÓRE ZMIENIAJĄ ŚWIAT I CZYNIĄ TO, CO MA SIĘ WYPEŁNIĆ, a co ma się wypełnić - jest tylko kwestią czasu, instrukcja: konsekwencja (niezaprzestawanie) i to też instrukcja dla zakochanych na amen, i co ważniejsze jeszcze: również dla tych, co chcą się odkochać.

Zatem ta sama instrukcja tyczy miłości, – gdy zakochałeś się, zakochałaś się NA AMEN.

Kończę jak zwykle - przepraszając za błędy we wszystkich moich tekstach, bo są to faktycznie teksty - prosto z placu boju, pisane zawsze w pośpiechu i na gorąco, również boju i o prawdę, i o nazwę, i o to głównie by była ona powszechnie znana.

Ta nazwa to: Haloimpresjonizm.

I ta nowa sztuka, a głównie występująca, jako malarstwo, ale nie tylko - i nie tylko o kolor tu chodzi, i jest ona dla wszystkich! - Eryk Maler  2009-12-04

 

A oto c. d.

Hans von Marées?:), a tak, o tym zaraz, zaraz potem w cz. 2 a teraz, teraz:

„Muzy - uczcie się”

„ …Tekst ten chciałbym dołączyć do artykułu,

ale jeśli zależy Pani na nim

i w niezmienionej zupełnie formie,

którą to zawsze może Pani zmienić, NA LEPSZĄ,

oddam go "mojej muzie" - o ile zechce mi pozować – nago...”

Nic nie dzieje się bez przyczyny, a przyczyną jest nauka, oto ona – muzy: uczcie się:

 

Dlatego: Artykuł ukaże się, gdy napisze mi Pani: co mam w nim pominąć odnośnie Pani osoby.

Jeśli chodzi o mnie

 - można o mnie pisać I MÓWIĆ - jednak tylko po PRZEMYŚLENIU treści lub po autoryzacji tekstu, nieprzemyślane teksty krytyczne zawsze mszczą się na ich autorach, przemyślcie to.

Zachowane muszą być zawsze w tajemnicy - DANE OSOBOWE, co sam OCZYWIŚCIE stosuję, o ile ktoś uprzednio sam nie zamieścił ich z własnej woli w necie.

- tajemnica danych osobowych, adres nazwisko, miejsce pracy, wszystko, co jest danymi.

Nawet wykształcenie i NAWET ilość dzieci, oraz o czym wielu zapomina: miejscowość zamieszkania lub miejscowość - gdzie pracuje dana osoba. (Uwaga: radio i telewizja popełniają często ten błąd!)

Znam oczywiście elementy dotyczące pozowania osób dorosłych do aktów, oraz Osób

Medialnych, czyli miedzy innymi Artystów, w celu publikacji ich zdjęć,

- osoba musi być pełnoletnia, o ile ma pozować nago,

Zdjęcia w ogólnym założeniu mające być krajobrazem, miastem itp.

- w tych wolno ująć nawet nagie dzieci na plaży, czy prezydenta w slipkach, ale lepiej, jednak, żeby wyraził zgodę,

- inaczej zasadniczo - nie wolno.

Zamieszczenie jakichkolwiek zdjęć osoby w necie bez jej zgody, gdy nie jest częścią pejzażu lub gdyby naruszyło to jej dobre imię jest zakazane i karalne tak, jak naruszenie tajemnicy danych osobowych (do trzech lat pozbawienia wolności), ustawa jest słuszna.

Nie piszę tego by Panią muzę, tak cenną dla mnie zniechęcać do mojej osoby, lecz by mogła Pani podejmować właściwe i bezpieczne w miarę decyzje, gdy pozuje lub pozować Pani będzie innym artystom.

Sztuka to pasja życia i niesie wiele ryzyka, ja nie jestem takim ryzykiem, jednak słusznie nie jest Pani zbyt otwarta informacyjnie w stosunku do osób niosących takie potencjalne ryzyko.

Ogromnie się cieszę z naszej znajomości, a może nawet… przyszłej przyjaźni?

Jestem naprawdę inicjatorem i prekursorem nowego kierunku w sztuce.

Haloimpresjonizm jest prawdziwy i ogromnie dobrze udokumentowany.

Moje liczne performance odbyły się w czasie rzeczywistym, w ciągu kilku lat nawet niekiedy,

A przeprowadzone i opisane w „perpetuum mobile”, ale jak dotąd nieopublikowane, odnośnie miłości i sposobu na odkochanie się i dotyczące prawdy o ludziach trwało - 20 lat, tyle lat kochałem nieprzerwanie, następnie wypadki potoczyły się szybko, przeczuwając, że miłość i konsekwencja dadzą rozwiązanie, wbrew całemu otoczeniu – rozwiązanie to przeprowadziłem, oddałem siebie ukochanej i jej mężowi, pokochałem ich mocno, szczerze i razem, zaoferowałem im swą krew i swą pomoc, pomimo jego i jej rozpaczy i wrogości udałem się do ich domu (zrobiłem to wbrew radom i zaleceniom całego mojego otoczenia), ją poprosiłem o szklankę wody, jemu uścisnąłem rękę i powiedziałem: nie bójcie się, to już koniec. I stał się tego koniec. Nie było by mej dwudziestoletniej męki, gdy, co wieczór mówiłem sobie: obym się rano żywy już nie obudził.

Jestem egoistą i niezwykłą osobą i Pani też.

Ale to jest ważne: „jestem niebieskim, czyli: białym, dobrym aniołem sztuki”. Jestem nim naprawdę, a nie z racji tego, że istnieje portal tę nazwę wykorzystujący, a jednak portal ten wybrał dobrą nazwę.

Z tego miejsca też chciałbym podziękować wszystkim muzom ukazującym w necie nam spragnionym tego - swoje całe ciała z ich zaletami i bezcennymi wadami. W podziękowaniu i hołdzie dla nich mój plakat, tak jest prowokacyjny i buntowniczy i on uderza w złe systemy, i to faktycznie moje plecy.

Plakaty mogą pomagać, może i ten i „jest ostry”,

ale obecnie jest on na czasie i w temacie, ważne jest, co innego:

walcząc nawet w dobrej sprawie, kochani, - będziecie musieli "pokazać swój przysłowiowy własny tyłek", nie bójcie się tego - kocham was.

Ukazując się - "ukazujesz się cały".

Twoje zalety muszą w ostatecznym rozrachunku przeważyć.

Masz zalety malarzu, artysto, zakochany człowieku - który walczysz o prawdę, masz zalety muzo – motorze naszych działań, a „pokazywanie tyłka” - to jest odwaga.

To mój. Fotka nie jest stara, to ja jestem stary:), i jestem dla was.

Eri+

Hans von Marées będzie w cz.2

Eryk Maler 2009-12-07

 

Serdecznie pozdrawiam, i – tak, jestem prorokiem światła, wbrew tym których to światło w oczy razi, i ponieważ zdradzam wam tajemnice, tajemnice (a światło to wiedza, a często wiedza, to wiedza intuicyjna - pozaracjonalna), zdradzam tajemnice, o których wielu ludzi niema pojęcia, a za co kochający naprawdę płacą czasem nawet własnym życiem – nie mylić z poświęceniem własnego życia w dobrej sprawie. Pomyślcie: jak wiele zła jest w stwierdzeniach: określających dobro mianem zła, w stwierdzeniach iście szatańskich w rodzaju: strzeżcie się fałszywych proroków, w stwierdzeniach w rodzaju: strzeżcie się nowych idei, w stwierdzeniach w rodzaju: a szatan przybierze imię anioła światłości, w stwierdzeniach wypowiedzianych przez złe intencje, te słowa potem powtórzono, skierowane w Jezusa Chrystusa, wymierzono je w kierunku Joanny d'Arc, są tacy, co wymierzają je w kierunku Jana Pawła Drugiego, lecz: po czynach tylko ich oceniajcie i nie sądźcie ich albowiem to wy będziecie wtedy osądzeni, nie możecie ich sądzić, nie jest to wam dane.

 Zdradzam wam prawdy, to nie są małe prawdy o naszych wadach, lecz wielkie prawdy o naszych zaletach, zwiastuję Haloimpresjonizm i jest on - światłem. Światło to wiedza, a ta często nawet pozaracjonalna, a tę i intuicję posiadają artyści, najwięksi, Bóg jest największym artystą i to ON oraz oni – rządzą światem od zarania dziejów, świat jest dziełem sztuki.

Malarz- ERYK MALER (Twórca Teorii Haloimpresjonizmu)

Tekst poprawiono i ponownie zredagowano 2009-12-17

20 tego grudnia 2009 r. utworzyłem: NOWĄ FRAKCJĘ HALOIMPRESJONIZMU, i jest ona dla niezwykłych ludzi – JEST DLA LUDZI CENIĄCYCH PRAWDĘ PONAD WSZYSTKO, jestem jej założycielem, tak jak uprzedniej, i obecnie jedynym jej członkiem, ufam, że znajdą się inni, choćby mieli dołączyć nawet dopiero po wiekach.

Piszę to wszystko i kocham was, czuję to wyraźnie, a łzy spływają i przesłaniają mi tekst, i… przez łzy widzi się, jednak, lepiej, a towarzyszy mi doskonała muza deluxe, bo piszę to przy muzyce Lady Gaga – 2009.

TO CZĘŚĆ PIERWSZA, A c.d.n.

© Eryk Maler – Archive 2009

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1524
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 868
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1154
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1123
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 410
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 609
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1189
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 718
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 947
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 527
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1539
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 687
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 695
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 956
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska