Login lub e-mail Hasło   

Z pożytkiem dla Kościoła

Czy w demokratycznym państwie możliwe jest, aby działała instytucja, od której nie ma odwołania?
Wyświetlenia: 1.558 Zamieszczono 25/12/2009

Czy w demokratycznym państwie możliwe jest, aby działała instytucja, od której nie ma odwołania? W takim katolickim kraju jak Polska wszystko okazuje się być możliwe, Komisja Majątkowa - wspólne dziecko państwa i Episkopatu - działa właśnie na takiej podstawie, budząc coraz to większe kontrowersje.

Jak to działa?

Kościół, który w PRL był ostoją dla ludzi demokratycznej opozycji poniósł wówczas ogromne straty - morderstwa księży, więzienia, nagonki itp., dziś słusznie domaga się rekompensaty, nie zapominajmy jednak, że w PRL nie tylko on był poszkodowany. Czy prywatni właściciele mogą liczyć np. na taką hojność państwa? Czy inne Kościoły i związki wyznaniowe w Polsce również? Kościół katolicki stoi pod tym względem niewątpliwie na uprzywilejowanej pozycji.

Zakon bądź parafia, która pragnie odzyskać swój stracony majątek, musi początkowo zgłosić wniosek o zwrot utraconego majątku. Choć po tylu latach jest już to nie możliwe - powód jest oczywisty - na miejscach zabranym Kościołowi znajdują się dziś szkoły, budynki mieszkalne, sklepy, itp. W takiej sytuacji parafia wyraża zainteresowanie innym miejscem "jako zadośćuczynienie". Najbardziej bulwersujące jest w tym to, iż to parafia określa wartość utraconego majątku, a komisja w ogóle nie sprawdza i jej nie reguluje, często zdarza się więc, że zwrot majątku bywa wielokrotnie zawyżony.

Kiedy już sprawa ma się ku końcowi, parafia bądź zakon - który jest już właścicielem gruntu - sprzedaje je zawyżając cenę. Strata na rzecz Skarbu Państwa jest więc ogromna.
 
Czysty zysk

Coraz częściej w mediach - już nie tylko lewicowych - pojawiają się słowa krytyczne wobec instytucji Komisji Majątkowej. Opinię publiczną zbulwersowało już kilka przypadków, w których to państwo sprzedało władzom Kościoła ziemię o kilku a nawet kilkunastokrotnie mniejszej kwocie niż sprzedaje się zazwyczaj. Uprzywilejowany Kościół chętnie więc korzysta z dobrodziejstw "państwa wolnego światopoglądowo".

I tak np. na warszawskiej Białołęce poznańskie elżbietanki otrzymały 47 hektarów za - jak wyceniły - 30 mln zł. Zadziwiające, że władze dzielnicy o wszystkim dowiedziały się gdy ziemia była już w rękach elżbietanek, urzędnicy dzielnicy wyceniły ziemię na 240 mln zł. Lokalne władze miały już co prawda inne plany co do tej ziemi m.in. budowę szkoły i boiska lecz komisja majątkowa ma to do siebie, iż jej posiedzenia sa tajne, więc "nikt nie może znać dnia ani godziny".

Nie mniej bulwersująca była sprawa Pani Krystyny Sosnowskiej, którą – dosłownie - parafia sprzedała wraz z jej domem! Taki był efekt działalności Komisji Majątkowej w Krakowie, gdzie Bazylika Mariacka zyskała działki spółki Polan wraz z mieszkaniami! Kościół te zamieszkane budynki już sprzedał. Komentując całą sprawę bp Pieronek stwierdził: "Dlaczego robicie wokół tego szum? 50 lat temu Kościołowi zrabowano mienie, teraz widzi się coś złego w tym, że odzyskuje swe mienie. Właściciel ma prawo zrobić ze swoją własnością, co chce!" Cała sprawa z emerytka skończyła się tym, że Kościół – słynący z miłosierdzia - postanowił wynająć jej mieszkanie. "Zanim przyjmę oferowane mieszkanie, muszę się upewnić, ile będę musiała płacić za ogrzewanie i inne media. Bo już raz zostałam oszukana, najpierw zapewniano, że dostanę mieszkanie zamienne, a potem sprzedano z ziemią" - mówi. "Przecież Komisja Majątkowa w ogóle nie powinna przekazywać ziemi z zamieszkanymi budynkami. Pewnie gdyby nie ustawa o ochronie lokatorów, w ogóle wyrzucono by mnie na bruk" - mówi rozżalona.

Takich spraw jest oczywiście więcej, i coraz częściej budzą one sprzeciw lokalnych władz i społeczeństwa, gdyż ziemia oddana na Kościół zostaje później sprzedana, a prywatny właściciel ani myśli zainwestować czy to w kulturę czy sport.

Lęk przez Kościołem

Lewicowy prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski zdecydował się  zaskarżyć działania Komisji Majątkowej do Trybunału Konstytucyjnego, zwłaszcza najbardziej bulwersujący przepis ustawy, mówiący, iż od decyzji Komisji nie można się odwoływać.

Reakcja Kościoła w Krakowie była – jak zwykle w takich sytuacjach - natychmiastowa. Oskarżył on prezydenta o "nagonkę na Kościół", a lokalni radni w obawie przed lękiem kleru postanowili nie popierając starań prezydenta. Zarówno radni PiS jak i PO zdając sobie sprawę, iż wystąpienie przeciw kurii po prostu im się politycznie nie kalkuluje. Głosem radnego z PO orzekli iż Kraków  jest "najbardziej kościelnym i kardynalskim z miast. "Konflikt z Kościołem to kiepski pomysł polityczny" nic więc dodać, nic ująć. Radni zdecydowali o "odesłaniu projektu uchwały projektodawcy celem uzupełnienia".

ANR ujawniła ostatnio, iż "wykonując od 1992 orzeczenia Komisji Majątkowej, przekazała już nieodpłatnie Kościołowi katolickiemu nieruchomości o łącznej powierzchni prawie 76 tys. hektarów( ok. 4 tys. ha w 2008 roku).

Obecnie klub Lewica złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie nieprawidłowości w działaniach Komisji, wniosek oczekuje na rozpatrzenie już od 22 stycznia, i jak na razie nic nie zapowiada jego przyśpieszenia. Parlamentarzyści SLD sami pozwalali na rozpasanie Komisji Majątkowej podczas swoich rządów. Wówczas nie kwapili się aby rozwiązać ten problem, bądź przynajmniej zająć się ta sprawą, lęk przed Kościołem wziął górę. Jakież to proste jak jest się w opozycji..

Komisję powołały w 1991 r. rząd i Episkopat. Zasiada w niej 12 osób. Każdy z członków dostaje miesięczne wynagrodzenie w wysokości 77 proc. wynagrodzenia sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Obecnie są to kwoty, w zależności od funkcji od 8 do 10 tys. zł, plus 1,5 tys. zł dla protokolantów i 3,5 tys. zł dla sekretarzy. Komisja ma rozwiązywać spory wokół nieruchomości zabranych Kościołowi katolickiemu z naruszeniem prawa w czasach PRL. Sięga po działki wybrane przez pełnomocników instytucji kościelnych. Od jej decyzji nie ma odwołania co wzbudza ogromne kontrowersje. Konstytucjonaliści przekonują, że przepis mówiący, iż od decyzji Komisji nie ma jest sprzeczny z konstytucją. Jak stwierdził prof. Piotr Winczorek: "Przepis dotyczący braku możliwości odwołania od decyzji komisji jest niekonstytucyjny. Od tego typu decyzji każdy powinien mieć prawo skierować sprawę na drogę sądową". Popiera go prof. Marek Chmaj: "To wyjątek, rozwiązanie przestarzałe, kontrowersyjne, kuriozalne i powinno zostać zmienione".

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2012
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1760
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1166
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1081
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1017
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 998
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 323
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 930
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 739
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1070
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 598
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 918
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Brawo,gratuluję tez odwagi ,poniewaz w tEIO)Bie-częściej mówi się t o chwalebnych czynach KK i wartościach katolickich ..Ale jak na razie to głos -wołający na puszczy, u mnie scyzoryk w kieszeni się za się otwiera,gdyż moje podanie o rekompensatę zostawionego mienia za bugiem ,nie biorąc horroru jaki przeszliśmy,zwłaszcza moje rodzice.To za den klech tyle nie dostał w d, co my.Z Nowy6m rokiem

To, co się dzieje na linii kościół -władza, nie tylko w tym temacie, świadczy o moralności.
Tragedia narodowa.

  Hamilton,  27/12/2009

Konstytucja Art. 32.
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Jakiekolwiek uprzywilejowane prawo jest złamaniem zasady równości, a więc złamaniem Konstytucji i powinno być ścigane z mocy prawa. W wielu sprawach możemy nadaremnie rozglądać się za państwem prawa. I nic się nie zmieni. Tak długo, jak będą zasiadać w nim ludzie posł

...  wyświetl więcej

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

  Tomasz Het  (www),  27/12/2009

Kościół nadal budzi kontrowersje. Ale dobrze pisać aby myśleć.

  rinojkd,  27/12/2009

Niech tą ziemią i majątkiem się udławią czas kościoła przemija

  zosia m,  27/12/2009

TO naprawdę straszne co oni robią. Manipulanci i złodzieje.

  feniks57,  29/12/2009

Polsce potrzebne są radykalne i natychmiastowe zmiany w ekipach rządzących. Zamiast ludzi z układów , kolesiów z tej czy innej partii muszą to być ludzie niezależni , nie bojący się przeciwstawić krk , który opanował prawie wszystkie dziedziny życia społecznego i politycznego , i bez zdania którego nie są podejmowane żadne ważkie decyzje. Tylko czy tak zmanipulowane i zastraszone społeczeństwo jes ...  wyświetl więcej

W czasie 2000 lat istnienia kosciola ni znam .zadnego okresu w ktorym gloszenie slowa bozego wazniejsze bylo by od mamony.No moze w czasach pierwszych chrzescijan.Od czasów cesarza Konstantyna kiedy to chrzescijanstwo ogloszono religią państwowa bylo juz tylko gorzej.Hierarchowie koscielni,kolejni Papieze,klasztory, mieli jeden tylko cel :wladza i pieniadze.John Garraty i Peter Gay w dziele "The C ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  30/12/2009

Lud ma być przede wszystkim bogobojny, a nie kochający Boga. Stąd szatan, piekło, czyściec, kara. Gdzie strach
tam nie ma miłości, gdzie brak miłości tam brak Boga. Nie o Boga jednak chodzi, a o manipulację, łatwiej sterować wystraszonymi, niż kochającymi.

Przecież w naszym kraju aktem nadrzędnym jest Konkordat. Któż by się przejmował jakąś Konstytucją RP. I tak dziwne, że zamiast Trybunału Konstytucyjnego nikt nie powołał jeszcze Trybunału Konkordatowego. Mógłby on sprawdzać zgodność ustaw ze wspomnianym Konkordatem. Konkordat jest niezgodny z Konstytucją RP, dlatego Konstytucja nie obowiązuje - proste.

http://eiba.pl/2j8x



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska