Login lub e-mail Hasło   

Galerianki

Galerianki spacerują po nowoczesnych centrach handlowych i szukają sponsorów, którzy w zamian za seks gotowi są wyłożyć gotówkę na modny prezent.
Wyświetlenia: 17.659 Zamieszczono 25/12/2009

Galerianki spacerują po nowoczesnych centrach handlowych i szukają sponsorów, którzy w zamian za seks gotowi są wyłożyć gotówkę na modny prezent.

25 września odbyła się premiera filmu Katarzyny Rosłaniec p.t. „Galerianki”. Produkcja spotkała się z dużym zainteresowaniem. Ala – uczennica ostatniej klasy gimnazjum właśnie sprowadziła się wraz z rodziną do Warszawy. W nowej klasie – w nowym środowisku społecznym dziewczyna czuje się samotna. W domu również nie jest dobrze, mama sprowadza do domu kochanka, tata ciężko pracuje i ledwo „wiąże koniec z końcem”. Pierwszą osobą, która wyciąga pomocną dłoń jest Milenka. Dziewczynka ta jest szefem trzyosobowej bandy nastolatek, które są zawsze modnie ubrane, ładnie umalowane i niedostępne dla chłopców w ich wieku. Milena lubi życie „na poziomie”, czyli: markowe ubranka, restauracje, hotele, sportowe samochody. Takie życie zapewnia jej działalność polegająca na tym, że wraz z koleżankami spędzają czas w galeriach handlowych, gdzie proponują zamożnym mężczyznom seks za określony prezent. Ala jest grzeczna i dobrze się uczy, wyznaje inne wartości jednak siła grupy powoduje stopniową asymilację. Wkrótce wygląda tak, jak jej kumpelki; nosi krótkie spódniczki i wydekoltowane bluzeczki, szwęda się po galeriach i umawia z facetami na seks. W przełamaniu pierwszych barier pomaga jej Milena, którą Ala darzy głębokim zaufaniem.


Przemiana nastąpiła po przełomowym momencie w którym Milena wystawia „przyjaciółkę” na pośmiewisko całej klasy prezentując publicznie jak przestarzały jest telefon, którego używa. Ala nie chce być gorsza, ulega presji społecznej i przyjmuje sposób bycia galerianek.

 

Galerianki – życie czy fikcja?

Jakże realistyczny jest film „Galerianki”. Sposób mówienia, rozumowania, ubierania Milenki jest mieszkańcom Warszawy i innych miast dobrze znany. Kilka lat temu jadąc autobusem miałem okazję słuchać rozmowy spalonych na solarium grillówek, które mogły mieć najwyżej 17 lat. Poziom dialogu był tak niski, że nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Było o facetach, o galeriach i o tańcu chilliderek Legii, którym zajmowała się jedna z nich (zdaje się że była mózgiem grupy). Dziewczyny nie były ładne i nie były brzydkie, ale swoją kobiecość eksponowały zuchwale. Nie wiem czy proponowały seks za pieniądze ale wyglądały bardzo podobnie do bohaterek filmu.

Ten typ dobrze znamy: każde zdanie poprzedzone wyrazem na „k” paznokcie, solarium, alkohol, papierosy – w niektórych dzielnicach Warszawy takich dziewczyn jest mnóstwo. W niektórych klubach tylko takie są...tyle, że w różnym wieku.

Ile znaczy, to z kim młody człowiek zadaje się w wieku 14 lat. To czas przełomu, tu rozstrzyga się jakiej muzyki słuchasz, jakie oglądasz filmy, gdzie i jak spędzasz wolny czas, wreszcie co jest dla ciebie ważne.

Nie mówię o prohibicji, godzinie policyjnej i innych tego typu rozwiązaniach. W końcu to co zabronione, najlepiej smakuje. Trzeba wychować przykładem. Odpowiedzialna jest za to rodzina. W filmie widać, że to wzorce nabyte w domu mają znaczenie dla przyszłości człowieka. Zwykle trudno od nich uciec. Trzeba o tym pamiętać, a nie karać dziecko za coś co ja robię sam. To nie ma sensu, powinienem sam się ukarać, poprawić, zrobić coś konkretnego ze swoim problemem. Dziecko jest swoistym zwierciadłem rodzica. Oczywiste, ale warto o tym mówić. Sam nie jestem jeszcze rodzicem i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że praktyka wychowania daleka jest od teorii.

 

Choroba społecznej konsumpcji dotyka niemal nas wszystkich. Każdy pragnie być trendy, mieć modne ciuchy, nowe auto, mieszkanie w luksusowej dzielnicy. Dążenie człowieka do sprostania wymaganiom panującej mody – nastawienie na konsumpcję to niebezpieczna pułapka, która wielu ludzi doprowadziła do upadłości ekonomicznej (kredyty bez zabezpieczenia), innych skłoniła do przestępstwa (popełnionego w celu zdobycia środków). Symbolika marek samochodów, ubrań, kosmetyków i praktycznie wszystkich innych produktów tworzy swoiste lustrzane odbicie hierarchii społecznej. 23  kwietnia bieżącego roku miałem przyjemność oglądania głównego wydania Panoramy emitowanej na Drugim Programie TVP. Podano w nim informację, iż dziewczynki w wieku gimnazjalnym, spędzają długie godziny w centrach handlowych i tam oczekują na sponsorów. Skala zjawiska: (Panorama) statystycznie jedna dziewczyna na klasę w gimnazjum. Licząc średnio 20 osób w klasie – 10 dziewczyn – zjawisko dotyczy 10 % dziewczynek w tym wieku. I co wy na to?

 

Konsumpcyjny styl wielkiego miasta to oczywiście nie jedyny powód zjawiska „galerianek”, ale o tym pisałem już wyżej. Podsumowując, dobrze, że powstał film dotykający tego tematu. Nawiasem mówiąc, jest to bardzo dobry film, który serdecznie wszystkim polecam.

Podobne artykuły


17
komentarze: 93 | wyświetlenia: 2220
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1126
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1072
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 801
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 559
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 625
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 684
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 988
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 649
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 495
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 510
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Jaki procent uczennic w klasie to galerianki?
Czy na studiach jest kontynuacja?

Aaaa doczytałem się - na końcu. 1/10 dziewczyn, czyli jeśli w Polsce mamy ok. 40 mln rodaków, 20 mln Polek, to 2 mln galerianek. Oczywiście tak będzie za ok. 10-20 lat, kiedy wymrą najstarsze Polki, pośród których nie było zjawiska g.

Nie przesadzajmy,nie bądźmy spiętrzy od papieża..To nie mydło,a ponadto czy ja to wina?Trzeba przyczyny likwidować, nie dopuszcza do pożaru,działania profilaktyczne.I tego aktorka nie dala,a pokazała tylko to co widać gołym okiem Nie mniej zgrabnie się czyta,z artykułu wylania się troskę o małolaty,które więcej wiedzą czasami o nowoczesnym seksie jak ich młode mamuśki.U mnie pod oknem prowadzą dzidziusiów do szkoły siedemnastu letnie cizie.I co wy na to kochani moraliści?

Rzeczywiście bardzo dobry film i trafiona recenzja.
Pozdrawiam

  Ivi,  27/12/2009

Film akurat taki sobie, wczoraj oglądałam i szczerze mówiąc liczyłam na lepszy scenariusz. Ale problem poruszony w filmie jak najbardziej poważny.

A ja wyczytałam, że film stał się odwrotny w skutkach od zamierzenia. Bohaterki historii stały się swoistym autorytetem dla innych panienek szukających szybkiego zarobku.

  Gamka  (www),  27/12/2009

Film obejrzałam ale z niesmakiem.... w moim mieście w centrum handlowym została ujawniona sprawa Galerianek....
Nie wiem czy ganić te dziewczyny bo choć to 12-16 latki , to zjawisko prostytuowania się młodych dziewczyn nie zawsze jest efektem biedy w domu rodzinnym. Ale często chodzi o ubóstwo emocjonalne. ...Rodzice nie rozmawiają z nimi o miłości i uczuciach, nie mają czasu ,nie potrafią ...  wyświetl więcej

Według mnie to przesadzone. Nie można w ten sposób tłumaczyć każdej dewiacji czy patologii. Gdyby tak było, powinni byli byśmy upatrywać się krzywdy sprzed lat w zachowaniach pedofili itp. Ja nie widzę w galeriankach, utrzymankach czy prostytutkach żadnych ofiar (oczywiście jeśli wspomniane osoby nie są siłą zmuszane do tego ohydztwa). Jest to po prostu smutny upadek moralności. Takim osobom nie d ...  wyświetl więcej

Film zrobił kontrowersje. Jak dla mnie to 1/50 dziewczyn.

  Ivi,  27/12/2009

Tak czy inaczej takie zjawiska są patologiczne.

  ,  28/12/2009

"Trzeba wychować przykładem. Odpowiedzialna jest za to rodzina. W filmie widać, że to wzorce nabyte w domu mają znaczenie dla przyszłości człowieka. Zwykle trudno od nich uciec. Trzeba o tym pamiętać, a nie karać dziecko za coś co ja robię sam. To nie ma sensu, powinienem sam się ukarać, poprawić, zrobić coś konkretnego ze swoim problemem. Dziecko jest swoistym zwierciadłem rodzica.". I tu tkwi ca ...  wyświetl więcej

Rozumiem że częsta zmiana partnerów to twoim zdaniem ZUOOO. Racja?

  ,  29/12/2009

Raczej sposób zmiany tych partnerów, który nie pozostaje bez wpływu na dzieci. Jak ujęto to w filmie. Sama zmiana nie jest czymś złym pod pewnymi warunkami, które za każdym razem mogą być inne w zależności od np. sytuacji rodzinnej.

fajny film i na czasie trafiony temat

Film o tyle jest fajny, co ludzie zauważyli w nim tylko "robienie loda za dżinsy", a nie film o patologi. Co do galerianek - zjawisko jest widoczne tylko w dużych miastach. Mieszkam niedaleko Lublina, obok 60-tysięcznego miasta. Również jest w nim galeria, i widuje w niej 15 latki, które siedzą po 4h w takiej. Nie wiem czy robią takie rzeczy, jak na filmie, ale 4 godzinne pobyty w galeriach są nieco dziwne (mi nudzi się po 15 minutach :D ).

Czyli przesiadywanie w galerii to twoim zdaniem patologia? A co ty robiłeś w tym wieku, co robiły twoje rówieśniczki? Może było to równie patologiczne?
Ja w tym wieku potrafiłem spędzić cały dzień w salonie gier, ale kto sam nie przeżył, nie poczuł "klimatu", nigdy tego nie zrozumie.

Sama mam 17 lat, jednak to zjawisko obejmujące dziewczyny nie jest mi znane,
może dlatego, że mieszkam w małym mieście.
Mam jednak 100% pewność ,że takie osoby (galerianki) istnieją i ich grono szerzy się bardzo szybko.
Nie powiem,że podobała mi się fabuła filmu, bo patologia nigdy mi się nie podobała, ale przekaz ma duży.

>Mam jednak 100% pewność ,że takie osoby (galerianki) istnieją i ich grono szerzy się bardzo szybko.<

A zdradzisz nam źródło tej pewności, czy to jakaś tajemnica jest?

W tym artykule jest zawarta wyraźna lokalizacja takich dziewczyn, ja sama słysze często o zarabianiu pieniedzy w ten sposób.
Nie znaczy to w takim razie, że dziewczyny tego typu są zjawiskiem popularnym?
Nie wiem ile Pan ma lat, ale ja obracam się na okrągło w towarzystwie nastolatek i wiem, że większość z nich nie uważa tego typu zarabiania za coś złego.

PS. Statystyki zamieszczone pod artykułem także dają do myślenia...

Wszystkie podane przez ciebie "dowody" to tzw. dowody anegdotyczne, pokrewne miejskim legendom. Ktoś komuś coś powiedział, ktoś inny napisał o tym na blogu, dalej informacje rozkolportował brata szwagra psa kolega itp itd. Jeśli dla ciebie wystarczy to aby mieć "pewność" to gratuluję "różowego" spojrzenia na świat i współczuję naiwności.

"Statystyki" rodem z TV również uważasz za miarodajn

...  wyświetl więcej

Po filmie byłam nieco zniesmaczona. Znam osobę niemal taką samą wizualnie jak filmowa Milena, uosobienie identyczne. Identyczne. 3 raz nie przeszła z 1 klasy gimnazjum o ile dobrze się orientuję.
Nie rozumiałam po części zachowań tej grubszej dziewczyny ze świty Mileny.. Jak je interpretujecie?

  Ivi,  29/12/2009

była chyba trochę zazdrosna o Milenę tj że poświecą dużo swej uwagi Ali i dlatego umówiła ja z tym obleśnym kolesiem.

Właśnie nie, nie będe darowała sobie żadnych uwag. Po to jest opcja 'dodaj swoją opinie' aby ją wyrazić, a to ,że Ty sądzisz inaczej to nie znaczy, że ja mam sie temu podporządkowywać.

Przeczytaj mój komentarz raz jeszcze, a potem jeszcze raz, i jeszcze ... czytaj tak długo aż osiągniesz zrozumienie. Może wówczas odpowiesz sensownie, nie spiesz się, poczekam.

A ja polecam już skończyć tą bezsensowną dykusje, to, że jesteś starszy nie oznacza wcale, że musisz w jakimś stopniu sugerować jakąś moją nieudolność umysłową itp. (Nie)miło było podyskutować. Pozdrawiam.

Zrozumienie == 0.

Mnie również było miło.

Witam!
Tak jakoś zajrzałem tu po dłuższej przerwie. Celem tego artykułu było uzyskanie możliwie najwyższej liczby odsłon. Zupełnie inne cele przyświecały mi, gdy pisałem pozostałe teksty. Pamiętam, gdy po kilku tygodniach tytuł pojawił się ponownie na Eioba. Wówczas ktoś ukradł pomysł na artykuł. Napisał w podobnym tonie. Uzyskał jeszcze wyższą liczbę wyświetleń. Pozdrawiam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska