Login lub e-mail Hasło   

Trudne wybory w drodze do szczęścia

Czy mamy prawo do bezwarunkowego szczęścia, bez względu na to co przynosi na życie, krótka historia rozdartej kobiety, co radzicie Monice, co byście wybrali dla siebie....
Wyświetlenia: 1.453 Zamieszczono 28/12/2009

       Po całym dniu bieganiny, miliona spraw do załatwienia, pracy, którą przecież uwielbiała, zaczęła obawiać się wieczorów. Chwili, kiedy myśli znajdą czas na wędrówkę miedzy sercem, a mózgiem. Chwili, kiedy pojawi się znów mnóstwo pytań.

      Codzienność, proza życia odbiera marzenia, dlaczego dorastamy, dlaczego, kiedy jesteśmy dziećmi, tak bardzo chcemy być dorośli, odpowiadać za siebie, podejmować decyzje, stracić radość – nie umiała odpowiedzieć. Zbliżał się koniec roku czas postanowień noworocznych i podsumowań dotychczasowych osiągnięć, to dla Moniki były trudne dni. Każdy dzień rozpoczynała z nadzieją, że będzie owocował rozwianiem jej wątpliwości, marzyła o tym, nic się nie zmieniało. Telefon milczał…

     Sylwiusza poznała tak zwyczajnie, w pracy, nawet nie przyszło jej do głowy, że zamienią więcej niż kilka zdań, jej życie było i tak już mocno poplątane. Związek w którym, była przysparzał samych cierpień, ale przecież miała dzieci, obowiązki i nie miała wiary w to, że coś może się kiedyś w jej życiu zmienić. Przecież to były jej decyzje i musi ponosić konsekwencje, musi być odpowiedzialna…. Nawet nie pamiętała, kiedy nastąpił moment, jak Sylwiusz stał się jej bliski, nawet nie pamiętała, kiedy to do niego chciała dzwonić z każdym drobiazgiem, słyszeć jego głos i widzieć jego twarz. Rozmawiali godzinami, bliskość jaka zrodziła się miedzy nimi stała się wyjątkowa, nie było tematów tabu, ta bliskość spowodowała, że Monika zapragnęła więcej. Zapragnęła budzić się i zasypiać obok człowieka, który ją rozumiał, czuć jego bliskość. W codzienności nie ma łatwych decyzji, co jest lepszym wyborem tkwić w związku, utrzymywać go za wszelką cenę, cenę samotności czy zaryzykować i spróbować budować coś nowego?

…..”Myślę o  Tobie, gdy po jedwabnym brzegu powiek lekko płynie Twój sen i gdy snuje się z kąta w kąt nawlekając koraliki pustych teraz dni…

    Myślę o Tobie…

…..Samotność jest gorsza niż rozstanie….

   Wieczory sprawiały, że samotność czuła niczym fizyczny ból, poznała wszystkie wymiary samotności, i nadal czekała na dźwięk telefonu..…

  Rozmawiałam z Nią dwa dni temu, ustaliła sobie termin, jeśli telefon nie zadzwoni do 6 stycznia, więcej go nie odbierze, nie da szansy SOBIE NA SZCZĘŚCIE. Czym jest szczęście? Nie wiedziałam co powiedzieć, co jej doradzić, jak się zachować. Co powinna zrobić? Czy kobieta ma prawo do szczęścia osobistego, jeśli jest w związku, który sprawia, że jest samotna i nieszczęśliwa, czy ma prawo poszukiwać szczęścia jeśli ma dzieci. Czy ma prawo dać sobie szansę na nowy związek. Powiedziała mi dwa słowa… PO  CO? Te słowa mogą być pytaniem, z cudowną odpowiedzią, bo warto poszukiwać miłości, poszukiwać bezpieczeństwa, bo warto zasypiać i budzić się obok ukochanej osoby, która ma inny kolor oczu w zależności od pory dnia, mogą też być dramatem. PO CO? Bez odpowiedzi i szansy na przyszłość. Ja dziś chcę wierzyć, że ta historia będzie mieć zakończenie jak w bajce…  żyli długo i szczęśliwie…. Nie wyznaczam terminu, ani warunków i uczę się cierpliwości, choć tęsknie…

 

Podobne artykuły


12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1310
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 842
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 931
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1026
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 542
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 881
9
komentarze: 102 | wyświetlenia: 315
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 887
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1267
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1287
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 261
8
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1152
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1159
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 251
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





IMO ktoś, kto musi radzić się innych, jak osiągnąć swoje "szczęście", jak zbudować swoje życie, nigdy tych celów nie osiągnie.
Nie jest to sąd, ani ocena, jeśli ma to jakieś znaczenie to życzę tej osobie jak najlepiej. Obawiam się jednak że nigdy niczego nie znajdzie, nie wiedząc czego szuka.

  AgaSkarb,  28/12/2009

Świete słowa Piotrze, zainspirował mnie temat życiowych wyborów, zawsze są trudne, ja również uważam, że określenie czego się pragnie jest jedyną drogą do odnalezienia szczęcia. Pozdrawiam

  ,  28/12/2009

"Czym jest szczęście?
pieśnią życia,
poematem jego zachwytu,
tańcem zmysłów,
od dotykania do myślenia..."

Jeśli już poruszamy tematykę szczęścia jako takiego, to IMO szczęście tkwi w dążeniu do celów, obserwacji jak, krok po kroku się do nich zbliżamy. Biedny to człowiek, który osiągnął już zamierzone cele, a nie potrafi sobie wyznaczyć nowych. W końcu, ile można upajać się satysfakcją osiągnięcia celu?

  ,  29/12/2009

To tylko fragment wiersza i sposób pojmowania szczęścia przez autora. Myślę, że każdy inaczej pojmuje swoje własne szczęście. Nie da się go jednoznacznie określić tak samo dla wszystkich. A pod cel chyba można podczepić niemal wszystko.

Ale kiedy już osiągniesz ten cel, czymkolwiek by on był, zostaje ci już tylko satysfakcja, a ta nie trwa wiecznie. A co potem?

  ,  29/12/2009

Wówczas tym celem jest podtrzymanie tej satysfakcji, trwanie w niej (np. udane małżeństwo, związek). Gdy celem jest przyjaźń i osiągasz ją to następnym krokiem może być jej podtrzymywanie, pielęgnowanie, etc. - dlatego pod cel można chyba podczepić niemal wszystko.

Szczęście jest często ulotne i łatwo je przeoczyć. Monika z artykułu już znalazła swoje szczęście.... ma prawdziwego przyjaciela i ma z kim podzielić się trudami własnego życia. "Lepsze jest wrogiem dobrego" i tu właśnie się potwierdza, chcąc więcej nie ceni tej przyjaźni i jest gotowa zamienić ją w rutynowy związek...
Zgadzam się z uwagą Pana Piotra Grunt, trzeba samemu wiedzieć co uważa za swoje szczęście.
Pozdrawiam w Miłości
Hania

  marian R,  29/12/2009

Co to jest szczęście? Jak widzisz każdy z osób tu piszących ma swoje zdanie.Każdy z nas przeżył albo jeszcze przeżywa swoje życie na swój sposób. Moim zdaniem twoje szczęście to" Twoje " szczęście. Jeżeli sprawia Ci radość dawania to będziesz szczęśliwa gdy "on" będzie szczęśliwy. Więc? Czekaj i dręcz się, stawiaj ultimatum, planuj, miej marzenia z nim związane, zapomnij o sobie i czekaj, może jut ...  wyświetl więcej

Czytając Pana komentarze uwielbiam tą stanowczość i zdecydowanie, należę do bardzo silnych osób i wyznaję takie zasady, każdego dnia obserwuję jednak wśród ludzi strach przed życiem, strach przed podejmowaniem decyzji i konsekwencjami. Przeczytam Pana słowa, koleżance, kóra była częściowo moją inspiracją, dziękuję, że są na tym globie tacy ludzie jak pan :-), inaczej ludzie zatrzymaliby się i zastanawiali czy iść dalej.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska