Login lub e-mail Hasło   

KUBA - Podróż sentymentalna

Podróże kszałcą, to prawda, to czego nauczyła mnie Kuba to radość i uśmiech..
Wyświetlenia: 1.419 Zamieszczono 03/01/2010

      W szare dni, smętne wieczory zamykam oczy i przywołuję kolorowe obrazy z gorącej Kuby. Nigdy nie widziałam takiej gamy kolorów w jednym miejscu, odcienie błękitu, jakich nie potrafię nazwać, słońce zachodzące w dwie minuty i piasek. Nie znam słów oddających jego miękkość i kolor.

 

 W połączeniu z promieniami słońca i błękitem wody jest biały. W dotyku przypomina mąkę, ale tylko, ktoś, kto dotykał karaibskiego piasku wie, co mam na myśli. Pozostałym gorąco polecam wybrać się osobiście i zasmakować.    

         Piękno przyrody zawsze pozostaje w pamięci, ale nie to zachwyciło mnie najbardziej. Zachwycili mnie ludzie i ich uśmiechnięte twarze, wszechobecna salsa i zapach kwiatów. Gorące rytmy, gorące tańce, gorąca wyspa. Żar to kwintesencja Kuby, ale głównie, żar, jaki płynie z głębi dusz Kubańczyków. Pierwsze dni na wyspie były dla mnie szokiem, wszędzie widziałam śmiech i taniec, a sytuacja ekonomiczna i bytowa ludzi często była tragiczna. Przyzwyczajona do dobrze mi znanego polskiego narzekania, nie mogłam zrozumieć, jak to możliwe, że Kubańczycy potrafią cieszyć się ze wszystkiego, z najdrobniejszych chwil szczęścia, ich kreatywność jest godna pozazdroszczenia. Widziałam rowery przerobione na „sklepy” przepięknie wkomponowane w krajobraz, samochody z lat 50-tych, które nadal jeżdżą po ulicach, dając turystą wrażenie, że przenieśli się w czasie.

 

    Pierwsze moje wrażenie to,to że jestem w miejscowości wypoczynkowej i wszyscy są życzliwi, ale życzliwość obecna jest nie tylko tam gdzie turyści. Z Varadero wyjechałam na wycieczkę do Hawany, tam dopiero zobaczyłam prawdziwą Kubę. Środek dnia godzina 14.00 centrum stolicy kraju i reggaton, który wszędzie rozbrzmiewał, a wokół tańczący ludzie. Tańczyli na przystankach autobusowych, w restauracjach, na placach. Radość i śmiech. Mnie widok biedy przerażał, sklepy, w których był tylko ryż, kartki, dwie waluty lokalna i turystyczna, kubańczyk za miesiąc pracy może zakupić równowartość dwóch butelek rumu Havana Club, ich nie. Kubańczcy  tańczą, cieszą się życiem, szanują to, co mają i o dziwo, nie chcą więcej. Na ulicach nie ma patologii, nie widziałam pijaków, przemocy, tylko uśmiechy. Z wakacji wróciłam naładowana pozytywną energią, szczęście, to kwestia postrzegania świata. Tego się nauczyłam będąc na gorącej wyspie. Zawsze, kiedy zapominam o tym, wracam do obrazów z cudownymi kolorami, dotykam piasek, który przywiozłam i pielęgnuję jak skarb. Przyjaciel, który odwiedził mnie w  wakacje Kubańczyk z krwi i kości, zapytał:

-, Dlaczego wszyscy są smutni, macie samochody, jedzenie, pracę, dlaczego się nie cieszycie?

To właśnie raziło Go na polskich ulicach, smutek. Pewnie brak słońca i kolorów sprawia, że się nie uśmiechamy, czas na zmiany w Nowym Roku. Nich dziś będzie pierwszy dzień, kiedy położymy się spać z uśmiechem i obudzimy z uśmiechem.

Sentymentalne wspomnienia dedykuję Dagobertto, który uczył mnie Salsy na moście z widokiem na dolinę tysiąca palm.

 

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 683
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 960
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 387
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 900
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 964
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 520
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1665
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 736
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 501
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 434
11
komentarze: 24 | wyświetlenia: 487
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 451
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 992
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 922
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 782
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Dziękuję za wyczerpujacy komentarz, o gustach się nie dyskutuje, pozdrawiam A.

Komentarz jaki napisałam był odpowiedzią, ale została usunięta i zostało tylko moje zdanie i dziwnie wygląda :-)

Na tym portalu nie jest to żadna nowość. Ja z takich komentarzy mógłbym już antologię złożyć.

Tekst IMO bardzo fajny, gratuluję i życzę wielu podobnych w przyszłości.

  AgaSkarb,  10/01/2010

Dziękuję, jestem początkującą autorką na eiobie, i mam naprawdę dużą frajdę. Pozdrawiam A.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska