Login lub e-mail Hasło   

Piosenka nie do interpretacji

Utwór „Smells like teen spirit” nieśmiertelnej Nirvany, uważany jest za hymn rewolucji nastolatków. Nikt nie potrafi go jednak rozszyfrować. Co chciał nam powiedzieć Kurt?
Wyświetlenia: 13.054 Zamieszczono 10/01/2010

Agent wytwórni płytowej Nirvany protestował: „Nie możemy tego grać. Nie rozumiem o czym śpiewa wokalista”. Tekst był niewyraźnie zaśpiewany i nie został dołączony do płyty w formie wydrukowanej. Dlatego m.in. długo sądzono, że zamiast „Hello”, Kurt śpiewa w refrenie „You konw”. I faktycznie piosenka sprawia ogromne trudności interpretacyjne. Jego tytuł wymyśliła koleżanka Cobaina. Tłumaczony jest jako: „Pachnie duchem nastolatka” bądź jako „Smród młodości”. Poszczególne zwrotki wydają się ze sobą sprzeczne. Ciężko je połączyć. Za wskazówkę można uznać tytuł i teledysk. Wokół samego tytułu utworzyło się już jednak mnóstwo sprzecznych teorii. W książce „The story of Nirvana” przeczytamy, że Cobain chciał przedstawić środowisko w którym dojrzewał. Z tekstu piosenki bije jakaś niesamowity gniew i zdezorientowanie. Wydaje się, że podmiot jest zły o to, że jest zagubiony, gdyż buntuje się tylko po to aby się buntować. Czyżby była to więc jedna wielka ironia z idei buntu? Sprzeciwia się temu Charles R. Cross. Uważa on, że utwór jest skierowany do byłej partnerki Cobaina, która opuściła go na chwilę przed napisaniem tekstu. Potwierdza to pogłoska, jakoby dziewczyna miała używać dezodorantu „Teen spirit”. Inne teorie mówią o inspiracji używkami lub seksualną inicjacją Cobaina z prostytutką. Sam autor o swoim dziele mówi: „Utwór był bazowany na wielu sprzecznych ze sobą pomysłach. Jest raczej żartem z idei rewolucji. Rewolucja jest jednak niegłupim pomysłem.” Dave Grohl, perkusista zespołu miał zdradzić: „Fakt, że Kurt napisał słowa do "Smells Like Teen Spirit" zaledwie pięć minut przed ich pierwszym zaśpiewaniem, dowodzi, że utwór nie ma zbyt wiele do powiedzenia o czymkolwiek. Kurt potrzebował jedynie dobrych rymów i sylab, by wypełnić wersy”. Nikt nie wierzy dziś jednak, że autorem hymnu młodych rewolucjonistów nie kierowało żadne większe przesłanie. W końcu Kurt to mistrz zawiłych i wielostopniowych metafor. Oto moja złożona próba interpretacja tekstu „Smell like teen spirit”:

Load up on guns and (Naładuj spluwy, załaduj broń i…) - przygotuj się do walki, buntu, bądź czujny i groźny, ale może też oznaczać przygotowanie do stosunku seksualnego. Niektórzy rozumieją to także jako nabicie lufki z marihuaną.
Bring your friends  (Przyprowadź, zbierz przyjaciół) – organizuj się, rozszerz bunt, nie pozostawaj sam, przyprowadź swoje koleżanki, prostytutki lub chętnych na trawkę. Przesłanie ogólne: nigdy nie bądź sam.
It's fun to lose (Fajnie jest przegrywać) – musisz być gotowy na porażkę, która przeważnie czeka na buntowników, ludzie bierni wolą przegrywać i udawać bez podjęcia walki, pierwszy raz za pieniądze również jest porażką – jednak miłą porażką. Ucieczka w nałóg to porażka wobec wyzwań, które stawia przed nami życie.
And to pretend  (I udawać) – po klęsce przestajesz być buntownikiem, musisz tłumić go w sobie, udawać akceptację dla świata, prostytutka udaje orgazm, a Ty przed wieloma ludźmi, że nie palisz.
She's over bored (Ona jest kompletnie znudzona) – ona, czyli prawdopodobnie Ameryka – widziała już tyle buntów, sama powstała przez bunt kolonistów, prostytutkę nudzą kolejne akty seksualne, to dla niej chleb powszedni. Cobain mógł się obwiniać, że jego dziewczyna odeszła od niego, ze względu na monotonię i nudę.
And self assured (I pewna siebie, znów pyszni się) -  Ameryka jest pewna, że każdy bunt szybko wygaśnie, przez swoje doświadczenie, widzi we mnie jedynie prawiczka.

Oh no, I know a dirty word (Och nie, znam brzydkie słowo) – ludzie wiedzą, że przegrają, godzą się na wszystko, a ja wiem jak się buntować. Brzydkim słowem może być tu „bunt”, „nienawiść” do dziewczyny lub „seks”, którego właśnie poznaje tajniki.

Hello, hello, hello, how low? (Witajcie, witajcie, witajcie, jak nisko?) – przywitanie z marnym tłumem i pytanie, jak nisko jeszcze upadnie? Czy da się jeszcze niżej upaść? Żyją bowiem nieautentycznie, nieszczerze. Tłumią siebie w sobie. Nie mają dość sił by, walczyć. Być może chodzi też o pytanie skierowane do samego siebie: jak nisko jeszcze upadnę, gdy nawet pierwszy raz uprawiam z prostytutką? Nie zna jej, przywitał się z nią jedynie.

With the lights out it's less dangerous (Przy zgaszonych światłach jest bezpieczniej) – lepiej czuję się na uboczu, na marginesie społeczeństwa, posiadam siłę do walki, buntu, więc inni mnie nie rozumieją. Przy zgaszonych światłach zapominam o tym, z kim się kocham.  Nikt nie widzi, że palę nielegalną marihuanę.
Here we are now (Oto jesteśmy) – nie jest sam „we”-my. Jesteśmy tu razem z Tobą, gotowi stanąć do walki u Twojego boku. Zorganizowaliśmy się już, MY!
Entertain us (Zabawiajcie, ugośćcie nas) – jesteśmy teraz razem. Razem młodzi przyjaciele! Każdy, każdemu jest bratem, bo jako nieliczni z szarego tłumu mieliśmy siłę i odwagę, by walczyć. W perspektywie interpretacji z prostytutką może chodzić o zabawienie seksualne i ugoszczenie jej w swoim domu.
I feel stupid and contagious (Czuję się głupi i zaraźliwy) – spodziewaj się szykanowania ze strony innych, za to jaki jesteś, rewolucja jest zaraźliwa – szybko się rozprzestrzenia. Być może właśnie zaraziłem się jakąś chorobą, bo spałem z zakażoną kobietą. Jestem głupi, że uciekam w nałóg. Zarażam innych swoją złością, po odejściu dziewczyny.
Here we are now (Oto jesteśmy) - nie jesteś sam!
Entertain us (Zabawiajcie, ugośćcie nas) - jesteśmy teraz razem!
A mulatto (Mulat)
An albino (Albions)
A mosquito (Moskit)
My Libido (Moje Libido) - ostatnie cztery wersy pokazują, że nieistotne kim jesteś, od teraz należysz do grona zbuntowanych. Tak samo nieistotne kim jesteś dla prostytutki – wystarczy, że płacisz, a możesz być nawet komarem, żeby się z Tobą przespała. Wszyscy palący to bracia.

I'm worse at what I do best (Jestem najgorszy w tym co robie najlepiej) – ludzie uważają, że Kurt pisze i śpiewa słabo, on jednak stara się robić to najlepiej jak potrafi. Stara się z całych sił, by zaspokoić kobietę, jednak jego wysiłki idą na marne.
And for this gift I feel blessed (I za ten dar czuje się błogosławiony) – Kurt uważa się za człowieka utalentowanego, wyraża swoją wdzięczność. Przeżywa wspaniałe chwile podczas uniesienia seksualnego lub palenia zioła.
Our little group has always been (Nasza mała grupa zawsze była) – zespół to Nirvana, zbuntowani i młodzi ludzie, którzy zawsze byli, choć nie mieli sił by się jednoczyć. Teraz się to zmienia, pachnie duchem nastolatków. Wraz z przypływem złości czuje zapach dezodorantu byłej dziewczyny. W każdych czasach była grupka osób, które w ten sposób pożegnały się z dziewictwem. Zawsze ludzi palili marihuanę.
And always will until the end (I zawsze będzie do końca) – zespół Kurta przetrwa nawet po jego śmierci, będzie wiecznie żył w sercach i pamięci fanów, jego talent nigdy się nie skończy. Do końca będzie w nim tkwiła świadomość, w jaki sposób odbyła się jego inicjacja. W przyszłości zdesperowani chłopcy będą uciekali do podobnych praktyk, podobnie jak do palnie trawki, w ramach ucieczki przed problemami.

W ostatniej zwrotce następuje wyraźna zmiana, Kurt opowiada o sobie:

And I forget (I zapominam) – jeszcze coś ważnego, o czym nie wspomniałem wcześniej.
Just why I taste (Dlaczego właściwie próbuje) – sam nie wiem dlaczego tworzę muzykę, skoro i tak się śmieją się ze mnie i wytykają wszystkie błędy. Nie wiem po co sięgam po narkotyki.
Oh yeah, I guess it makes me smile (A no tak, chyba mnie to rozwesela) – muzyka daje mi radość tworzenia, kocham ją i nie mogę bez niej żyć. Używki mnie rozweselają.
I found it hard (Myślę, że to trudne) – tworzenie własnej muzyki i tekstów wcale nie jest proste, odpowiadam za uczucia wielu fanów, czuję odpowiedzialność, brzemię, które na mnie spoczywa. Nie mogę ich zawieść. Ciężko uciec ze szponów nałogu.
It was hard to find (Było trudne do odkrycia) – tworząc swoją muzykę, z początku kierowałem się pobudkami finansowymi, gdy już odkryłem co jest naprawdę istotne, zacząłem tworzyć z miłości.
Oh well, whatever, nevermind (Dobrze, cokolwiek, nieważne) – bunt i tak wygaśnie, po co się nim rajcować, wszystko jest ulotne. Sam nie wiem, po co to wszystko piszę…

Podobne artykuły


11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3696
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 160786
18
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1129
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3820
23
komentarze: 21 | wyświetlenia: 4872
7
komentarze: 27 | wyświetlenia: 589
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 16014
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1582
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 16895
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1071
8
komentarze: 1 | wyświetlenia: 7486
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 6237
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



Świetna robota, duży nakład pracy no i dobra interpretacja tego utworu. Gratulauję wspaniałego artykułu.

  ,  10/01/2010

Tomaszu, kolejny artykuł trafiający w mój czuły punkt - sentymentalizm. Dzięki

  Ivi,  11/01/2010

zgadzam się, artykuł jest bardzo ciekawy i zasługuje na wyróżnienie;)
Dałabym punkty ale nie wiem dlaczego nie mogę.
Niemniej jednak gratuluje i głosuję;)

Jak ja lubię pana artykuły:-)
Świetny tekst.

Z cyklu: "Co autor miał na myśli?"... hehe... Jak dawnymi czasy na j. polskim.
Śmieszą mnie tego typu artykuły :-)
Tak naprawdę co miał na myśli, wie tylko Cobain! Poza tym piosenek nie da się tak dobrze zinterpretować, zwłaszcza Nirwany i zwłaszcza kiedy ktoś pisze na fazie :-) Wtedy ma się 1000 pomysłów i skojarzeń na raz! Ja sądzę, że to właśnie taki tekst!

W stu procentach zawsze będzie wiedział tylko Cobain, ale skoro ludzie w naturze mają zamiłowanie do rozwiązywania zagadek, to czemu by nie próbować? Cobain pokazał już niejedną piosenką, że jego teksty nie są trującymi i pustymi owocami odpłynięcia po używkach, ale coś więcej ;)

Nikt nie mówi, ta piosenka była tylko: "trującym i pustym owocem odpłynięcia po używkach", wręcz przeciwnie. Największe dzieła sztuki powstawały zwykle w stanie tzw. "odurzenia", tak też pewnie jest z tą piosenką.

mosquito to potoczny pijak po hiszpańsku

Niejasność mnie wcale nie dziwi myślę , że Kurt albo ukrył sens albo faktycznie napisał żeby napisać(w końcu punk) albo po prostu interpretację pozostawił słuchaczowi , oczywiście mając też swoją ;-)

  swistak  (www),  06/06/2010

Jak się nie ma wzorca moralnego typu Kmicic to jest nim Jim Hendrix, John Travolta, zamiast pastora Kinga

Kapitalny artykuł.Strzał w 10.Jestem fanka Kurta.

Zapraszam wszystkich fanów Nirvany na forum poświęcone twórczości zespołu: www.teenspirit.pl

Come as you are!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska