Login lub e-mail Hasło   

Wędrówka w głąb siebie

Człowiek jest tęczą, siedmioma kolorami na raz. W tym jest jego piękno, i jego problem
Wyświetlenia: 4.040 Zamieszczono 23/01/2010
div>
Często wracam myślą do pierwszego opisu stworzenia świata.
Opowieść - wielowymiarowa - mówi, że Bóg stworzył świat w sześć dni, a siódmego odpoczywał. Tych sześć dni, to odpowiedniki sześciu ośrodków istnienia. Siódmy dzień jest odpoczynkiem, dotarłeś do domu i odpoczywasz. Jak rozumiem tą alegorię?
 
Przez pięć dni Bóg stwarzał wszystko inne w świecie : materię, zwierzęta, ptaki ; a szóstego dnia stworzył człowieka. W ostatniej chwili, szóstego dnia stworzył kobietę. Jest to bardzo symboliczne, bo powiada, że Bóg stworzył kobietę z mężczyzny. Oznacza to, że kobieta jest ulepszeniem i dopełnieniem mężczyzny. Oznacza też, że razem mogą łatwiej uzyskać pełnię.
 
 Kobieta oznacza intuicję, poezję, wyobraźnię. Mężczyzna oznacza wolę, prozę, logikę, rozum. Nauka jest produktem ubocznym mężczyzny. Mężczyzna walczy, zmaga się i usiłuje zdobywać. Kobieta nie walczy, tylko wita, czeka, ulega.
 
Pełnia człowieczeństwa, to połączenie tych dwóch potężnych energii w harmonijną całość
 
 Wyobraźnia przychodzi tylko wtedy, gdy wola zostanie poddana. Ta sama energia, która jest wolą - staje się wyobraźnią. I ta sama energia, która jest agresją - staje się przyjmowaniem. I ta sama energia, która walczy - staje się współdziałaniem. Ta sama energia, która jest złością - staje się współczuciem. Tak, współczucie wywodzi się ze złości. Jest to złość udoskonalona. Jest to wyższa symfonia wywodząca się ze złości. 
 
Tak więc transformując niższe wibracyjne emocje - dochodzimy do wysoko wibracyjnych uczuć . Prowadzi to do samopoznania i jedni ze wszystkim.

Porównując etapy stwórczego działania przy tworzeniu świata - można znaleźć analogię do samopoznania i wędrówki poprzez różne poziomy świadomości do pełni człowieka i jego jedności z Bogiem. 
 
Odpowiednikiem siedmiu dni jest siedem czakr w ludziach. Człowiek musi przejść wszystkie siedem czakr, siedem stopni prowadzących do tego, co Boskie. Pierwsze trzy - muladhar, svadhisthan i manipura - to czakry zwierzęce. Czwartą jest czakra anahata - jest lotosem serca, miłości. Jest pomostem między tym, co zwierzęce /poniżej/ i tym co boskie /powyżej/. Piątą jest visusshi, szóstą jest ajna i siódmą jest sahasrar.
 
Zwykle jesteśmy najdłużej uwięzieni w najniższej triadzie. Jeżeli żyję w pierwszych trzech - nie różnię się od zwierząt i przegapiam możliwość bycia tym, czym od początku miałam być. 
Te trzy najniższe dotyczą jedzenia, pieniędzy, władzy, dominowania oraz seksu. Jedzenie jest najniżej a seks jest najwyżej w tych trzech najniższych czakrach. Trzeba to zapamiętać.
 
 Pierwszy poziom to człowiek z obsesją jedzenia należy do zwierząt najniższej kategorii, chce przeżyć nie mając żadnego celu. Je po to żeby żyć, żyje po to żeby jeść. To najniższa możliwość, forma życia ameby. Przeżycie jest konieczne, ale samo w sobie nie jest celem - jest tylko środkiem. Niektórzy ludzie zatrzymują się na tym poziomie. Strzeż się go - życie może dać Ci więcej.
 
Drugi poziom, to człowiek opętany przez ego. Chce dominować nad ludźmi. Jeśli zajmuje się pieniędzmi, będzie gromadził je. Pieniądze staną się symbolem władzy. Jeśli zajmuje się polityką, nie może nad nią zapanować, dopóki nie dotrze do samego końca - a tam NIC nie ma. Premier czy prezydent wchodzi na samą górę. Potem nie ma już gdzie iść i nie wie jak zejść na dół. Przychodzi chwila, gdy nie ma już wyżej i wtedy ... frustracja.
 
Trzeci jest seks Jest lepszy niż jedzenie i polityka, gdyż ma w sobie cechę nieco wyższą - wspólnotę. Ma w sobie coś wyższego i w egzystencji zwierząt jest najwyższą wartością. Jedzenie, to tylko wchłanianie, nie dzielenie się. Dominacja - niszczy, nie tworzy. Dopiero na płaszczyźnie seksu następuje dzielenie się swą energią i stwarza twórcze możliwości.
 
Czwarty poziom jest pomostem między tym , co zwierzęce i tym , co boskie. Poniżej serca człowiek jest zwierzęciem, ponad sercem staje się boski. Tylko w sercu człowiek jest ludzki. Człowiek, który potrafi odczuwać, kochać, modlić się, płakać, śmiać się, dzielić się i mieć współczucie - jest na prawdę istotą ludzką. Wnikają do niego pierwsze promienie słońca.
 
Na piątym poziomie - visuddhi - miłość staje się co raz bardziej pełna medytacji, co raz bardziej pełna modlitwy.
 
Na poziomie szóstym - ajna - Miłość nie jest już relacją z innym człowiekiem. Nie jest nawet modlitwą - stała się stanem istnienia. Teraz przypomina to stan, jakbyś był Miłością. Energia sama jest Miłością i nie możesz żyć inaczej. Miłość to naturalny przepływ ; tak jak oddychasz , tak kochasz. Jest to stan bezwarunkowy.
 
Siódmy poziom, to sahasrsr - dotarłeś do domu.
 
Wszystkie te poziomy można porównać do instrumentu o siedmiu strunach, na których każdy człowiek gram melodię swego życia. Od tego jak nastroimy nasze struny i jak ich będziemy używać  zależy piękno melodii naszego życia. Nie ma lepszych i gorszych strun, wszystkie one są potrzebne do pełnego człowieczeństwa. Tylko od nas zależy czy zechcemy świadomie poznać nasz instrument i grać piękne, harmonijne doświadczenia naszego życia.
 
A każda z czakr, czy każdy poziom ma własny , wibrujący energią kolor, ma też swój niepowtarzalny dźwięk. Tych siedem kolorów to tęcza a dźwięków to gama.
Człowiek jest tęczą, siedmioma kolorami na raz. 
W tym jest jego piękno, i jego problem. Człowiek ma wiele twarzy, wiele wymiarów. Jego istnienie jest złożonością. Człowiek jest tęczą, gdyż tęcza daje totalną perspektywę w jakiej można człowieka zrozumieć. Ze złożoności rodzi się harmonia, którą nazywam Bogiem - Boską Melodią.
 
 
I tak to jest.
W miłości mego serca Hania
 

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 2101
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1106
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1788
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 928
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1020
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 830
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 610
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 913
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 347
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 526
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 311
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 562
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 911
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 701
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1206
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Świetny tekst, głębokie przesłanie. Warto przeczytać, przemyśleć... i pracować nad sobą, aby stopniowo wchodzić na wyższe szczeble rozwoju - aż do zjednoczenia ze Źródłem. Kiedyś każdy z nas tego dostąpi. Tak mniemam.. :).

Jako wieczny uczeń też tak myślę i dzielę się zachętą jaką sama otrzymałam.
Dziękuję i pozdrawiam

  ,  23/01/2010

Przypomina mi to trochę piramidę potrzeb Abrahama Maslowa. Zastanawiam się na którym poziomie jesteś Ty Haniu? Twoim zdaniem kobieta jest ulepszeniem mężczyzny - moim zdaniem są sobie na swój sposób równi i dopełniają się wzajemnie (pomijam tu wszelką patologię). "Nauka jest produktem ubocznym mężczyzny" - bez wnikania jak należy wg Ciebie to zdanie właściwie rozumieć, moja wiedza i doświadczenie ...  wyświetl więcej

Viweti nie powiem ci na jakim jestem poziomie, bo to tak jakbym określała przy jakim drogowskazie stoję w drodze przykładowo do Paryża... ta sprawa z wędrówką do swego wnętrza nieco przypomina taką podróż. Możesz wyczuć czy tekst jest jedynie wydumany, czy też autor liznął tego o czym pisze.
Na temat przejawiania się energii męskiej i żeńskiej trudno odpowiedzieć w komentarzu, więc z odpowi ...  wyświetl więcej

Piękny i mądry tekst. Pisz Haniu, masz talent i ... serce. Głosuję oczywiście.

Dzięki Hamilton Starszy... za punkty również.
Pozdrawiam z mego serca do twego.
Hania

  Elba,  24/01/2010

Też zgadzam się z tym, że nasze życie nie jest serią przypadkowych zdarzeń. Dla człowieka żyjącego świdomie jest ale ścieżką prowadzacą do życia na poziomie maksimum radości i spełnienia.
Tylko jak dotrzeć do tego poziomu? Szczególnie, gdy połowa życia już dawno za nami.

Elba pomyśl o jakiej połowie życia mówisz... podobno nasz pradziad Noe żył około 800 lat, a ty nie masz nawet 10% z jego połowy... to tak żartobliwie. Chcę zachęcić do postawienia na siebie TERAZ, jak raz ci się uda to kolejne kroki na drodze będą lekkie i pełne gracji. Życzę byś doznała piękna i harmonii i od tej palety barw i dźwięków budowała swój świat w którym zaznasz radości i spełnienia.
Pozdrawiam i życzę pasji twórczej
Hania

  Elba,  24/01/2010

Dziękuję Haniu i cieszę się, że znów gościsz na Eiobie!
Jakbyś wiedziała, rozglądam się dookoła uważnie, widzę coraz więcej by nic nie uronić ze swojej rzeczywistości.
A tak w ogóle dopatruję się wszędzie czegoś szczególnego... można by zaczerpnąć nazwę z Twojego artykułu i nazwać to barwami tęczy oglądanymi oczyma małego dziecka. Wczoraj, np. na tradycyjnej studniówce zauważyłam w o ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  24/01/2010

Pani Haniu czekałam na Pani powrót :) Fantastyczny artykuł. Gratulacje.
To porównanie naszego życia do instrumentu o siedmiu strunach, na którym w zależności jakich strun będziemy używać takim będzie nasze życie jest piękne.
Jak odnaleźć ten instrument ? na jakich strunach zagrać ? jak zobaczyć tą tęczę ? aby nasze życie było na właściwym poziomie emanując energią barw i gam...i nie ...  wyświetl więcej

Dziękuję Gamka za hojność w punktach.
Zadałaś wiele pytań, na które masz odpowiedź w swoim sercu. Wszystkie artykuły pisze z własnego doświadczenia, zachęcając do osobistych doświadczeń, które mogą doprowadzić każdego człowieka do odpowiedzi na te pytania. Jest też wielu innych autorów, którzy też piszą swoimi słowami o tematach z tej samej półki. Warto odważyć się i po prostu wejść w doświadczenie tych prawd. Tego ci życzę.
Pozdrawiam serdecznie
Hania

primaaprilissowy artykuł czakramowy.

Szmaragdzik, dziękuję za nowe poznanie, dotychczas nie znałam kogoś, kto całe życie ma primaaprilisowe. Tak myślę, że jest to coś pomiędzy "choinką" a "barankiem". To nawet ciekawe.
Pozdrawiam serdecznie
Hania

Witaj szmaragdzik :) ciekawy komentarz, nie powiem, az przeczytalam artykul jeszcze raz, zeby zrozumiec co chciales powiedziec ! Doszlam do wniosku, ze mnie na tym poziomie swiadomosci juz nie ma i zycze ci dalej milego primaaprilisowania w zyciu. Jesli sie kiedys obudzisz, czego ci z serca zycze to wpadnij do mojej piaskownicy z foremkami i zobacz jak ja sie bawie z moja tecza :) zapraszam i pozdrawiam
Z Mojego Swiata do Twojego Hanna

  ulmed,  26/01/2010

Trochę szkoda, że ten piękny świat nie jest dla wszystkich ludzi wspólny. Zamykamy się w swoim.
Jakąż piękną melodię, pełną harmonii i ciepła zagralibyśmy razem, gdyby wszyscy poznali siebie i swoje możliwości.

Ulmed ja myślę, że mimo wszystko jest ten świat wspólny choć tak mało ludzi jest świadomych tego. Ja mam niezłomną nadzieję, że znajdzie się wymagana liczba ( pierwiastek kwadratowy z 10% populacji) obudzonych w pełni do życia we współpracy i przyznam się, ze czekam na te moment aktywnie :)
Dziękuję za komentarz i hojność.
Pozdrawiam serdecznie i za Młynarskim powtórzę " róbmy swoje", bo i Twoje artykuły są potrzebne i wartościowe.

  swistak  (www),  25/04/2010

Najwyższy poziom człowieczeństwa to pokora, tolerancja i bezwarunkowa Miłość . Warto jednak znać karate, by mieć argument do zwalczania bezmyślnego okrucieństwa, bezinteresownej zawiści, totalitaryzmu , cenzury, itp.

Masz rację, nie ma "dobra i zła", to bardzo subiektywne oceny. Jest za to dobre lub złe użycie tego co jest. Przyznam się, że w przeszłości poznałam sztuki walki. Obecnie jednak nie mam potrzeby ich stosować, bo całkowicie zrezygnowałam z energii wojownika. Bycie w miłości i miłością jest o wiele bardziej skuteczne.
Pozdrawiam



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska